Nie idzie o to czy Caro grała z kontuzją, tylko kiedy zrezygnowała.
Rezygnacja po wygraniu seta i przy 5-0 w drugim jest elementarnym
brakiem i profesjonalizmu i szacunku zarówno dla rywalki jak i dla
publiczności.
Jeśli już się rezygnuje, to ważne kiedy i jak się rezygnuje.
Gdyby zrezygnowała po pierwszym secie albo na początku drugiego to
byłoby zrozumiałe i w porządku, można by się zgodzić, faktycznie z
powodu kontuzji więcej już grać nie mogła.
Ale skoro będąc kontuzjowaną bezproblemowo dojechała do 5-0 i
dopiero wtedy zrezygnowała to nie jest w porządku, tylko to jest
całkowicie niesportowa postawa i całkowity brak klasy.
To jest zwykła kompromitacja i głupota bijąca po oczach i za coś
takiego powinna być wysoka kara finansowa i zawieszenie na kilka
miesięcy.
Litości, kontuzjowana Wozniacki ogrywa rywalkę jak chce w drugim i
nagle gem przed końcem się rozmyśla i poddaje, by pozwolić rzekomo
wspaniałomyślnie rywalce pograć w turnieju dalej.
"Pozwalenie" na wygranie rywalce przy takim wyniku absolutnie nie
jest fair, tylko jest zwykłym brakiem szacunku i jeszcze dodatkowym
upokarzaniem rywalki.
I jasno trzeba to powiedzieć, że to co się wydarzyło nie jest w
porządku, bo sympatie sympatiami, ale nie należy mieć klapek
fanatyka na oczach i nie należy porykiwać, że jest w porządku, gdy
nie jest w porządku.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.