Wyrażanie opinii nie jest biciem piany
Autor: Gość: podciągnij portki
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.10.09, 15:31
Przedtawianie własnej opinii niejaki surferze nie jest żadnym biciem
piany, jak to próbujesz w pożałowania godny sposób wciskać.
Zwyczajnie próbujesz wprowadzić cenzurę i zakazać wypowiadania się
na temat kwestii kontrowersyjnych, a takie właśnie jest kończenie
meczu w taki sposób. Domagasz się jedynego słusznego punktu
widzenia, czyli twojego.
Twój problem jest zresztą poważniejszy, bo najwyraźniej masz problem
z rozumieniem o czym ktoś pisze, inaczej byś od razu załapał, że ja
nie kwestionuję, że Wozniacki mogła doznać kontuzji i się wycofać,
ani nie wciskam nikomu że Wozniaccy ustawili, tylko wyrażam opinię,
że przy takim akurat wyniku poddanie się było bezsensowne i nie do
przyjęcia z punktu widzenia i logiki i profesjonalizmu.
Nic tu z ducha fair play nie było, a nawet wprost przeciwnie, brak
szacunku dla rywalki i całkowita kompromitacja Wozniackich, sama zaś
tenisistka wyszła na osobę całkowicie niesamodzielną w podejmowaniu
decyzji.
A logicznie, skoro kontuzjowana to powinna zaraz skończyć, jak tylko
były objawy, czyli w pierwszym secie nawet, a nie ciągnąc aż do 5-0
w drugim i nagle wtedy rezygnować. Głupota tu bije po oczach.
Zabrakło logiki, wyobraźni i klasy.
A teraz podciągnij portki niejaki surferze i nie kompromituj się
biciem piany, a na drugi raz staraj się najpierw czytać ze
zrozumieniem.
WTA wycisza kontowersyjne sprawy jak może, bo WTA nie lubi takich
historii i na takim rozgłosie im nie zależy. Za duży biznes, by
potrezbne im było rozdmuchiwanie takich rzeczy. Oficjalna wypowiedź
to jedno, a nieoficjalne rozmowy to drugie.
A negatywna ocena tego co zaszło dla kogoś logicznie myślącego jest
oczywista.