> Przy stanie 5:4 w trzecim secie padla z bolu na kort i konwulsji
> dostala,a pozniej dziwnie wstala i dokonczyla mecz.
> A jak bylo w Luxembourgu?
> W Luxembourgu nie bylo po sportowemu i dlatego nie zycze jej
> wszystkiego najlepszego.
Max, Koteczku! Tu był ewidentny skurcz i na oczach wszystkich przeszedł i
dokończyła szczęśliwie mecz. I chyba dobrze.
Tam w Lux, to nie było skurczu, tylko coś innego. Uznali to lekarze i
przedstawiciel WTA. Ograniczone zaufanie do wszystkich ludzi, jest dobre, ale ta
Twoja podejrzliwość, to ...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.