Gazeta.pl   Forum   Sport   Tenis   odpowiem więc Ci na Twój drugi memoriał

odpowiem więc Ci na Twój drugi memoriał

Autor: Gość: tenisista IP: *.chello.pl 29.10.09, 14:59
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
na Onecie odpowiedzią blokowaną :)

zawodnik ryzykuje wtedy kiedy jest to niepotrzebne, bo ryzyko jest wartością
samą w sobie. nie po to się ryzykuje żeby wygrać punkt, tylko żeby zaryzykować.
bo ryzyko jest wpisane w najlepszy tenis. granie bez ryzyka jest zachowawczością
doprowadzającą do banalizacji i minimalizacji tenisa. gra zachowawcza jest grą
na środek kortu, ryzyko jest częścią stylu artystycznego gracza. gracz artysta
gra tak żeby wyglądało to ładnie i efektownie, a im gra ryzykowniej tym bardziej
imponująco wyglądają jego zagrania, i pokazuje że więcej potrafi. wiadomo że
jeśli gracz nie robi błędów przy ryzykownych zagraniach albo są one dość
rzadkie, i potrafi w ten sposób wygrywać masę punktów i meczów (precyzja zależy
od dnia, formy, koncentracji, mobilizacji, motywacji), tak jak to robił to
Coria, Rios, czy Sampras, czy Agassi, czy robi Blake, czy Gonzalez, czy Tsonga,
to tym bardziej nie robiłby błędów grając na środek kortu.

myślenie jest potrzebne, do tego żeby jak najestetyczniej czy najbardziej
artystycznie widowiskowo rozegrać punkt, i to jest myślenie artysty. a nie po to
żeby "nie zepsuć" bo "żeby nie zepsuć" to jest myślenie mniej więcej takie "żeby
nie spowodować wypadku". wiadomo że człowiek który jedzie tak ostrożnie żeby nie
spowodować wypadku boi się że zepsuje samochód i straci kasę albo skończy na
wózku, i dlatego nie ryzykuje a nie dlatego że "myśli". najlepszy kierowca to
ten który bez względu na ryzyko jedzie 200 km/h żeby udowodnić że w ten sposób
umie panować nad pojazdem, ale wtedy OCZYWIŚCIE ŁATWIEJ O WYPADEK.

i chodzi o to żeby to ryzyko podejmować, czego się nie boją tylko najlepsi!!

wykorzystywanie błędów rywala ma sens wtedy kiedy gra się tylko na punkty, mecz
jest o ważną stawkę, i kiedy gra dwóch porównywalnych tenisistów którym reszta
argumentów zawodzi i to jedyna metoda na wygranie meczu. wpierw należy pokazać
swoje umiejętności, i umieć wygrać ryzykowną grą, dopiero potem w dalszej
kolejności można odsłonić słabości rywala. ale metoda wyszukiwania słabości i
wykorzystywania ich do wyniku sama w sobie, jest mało ambitna.

co do wszechstronności a przede wszystkim indywidualności tenisistów należy się
zgodzić, ale każdy głupi czasem powie przy okazji rzecz mądrą przypadkiem.
innowacyjni tenisiści to ci co eksperymentują a w ten sposób ryzykują wynik
grając niekonwencjonalnie i różnorodnie, narażając się na ryzyko przegrania
piłki. przykład idealny - Gonzalez zwłaszcza za młodu.

to na temat choćby Gonzaleza.


Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.