nikt nie twierdzi, że w ATP grają sami geniusze. Przeciętny męski mecz jest
jednak w sensie umiejętności tenisowych ze 100 razy lepszy niż wiele meczów z
udziałem panienek z obecnej top 10. Wyobraża ktoś sobie gracza choćby z okolic
"150", który za żadne skarby nie zagra woleja czy skrótu ? A panie z top 10 nie
potrafią. Taktyka, kondycja fizyczna (przeciętna) panów i pań to odległe
galaktyki. O wiele rzadziej panowie kreczują z powodu kontuzji mniej czy
bardziej taktycznych, bandaży i wyeksponowanych plastrów też mniej i chyba nie
tak bardzo na pokaz. Kto widział gracza np w okolicach np. top 70, który tylko
bezpiecznie i bez ryzyka najmniejszego przebija z linii końcowej , a poza tym
nie potrafi prawie nic ? Panowie też grają raz lepiej raz gorzej i to normalne w
sporcie. Generalnie jednak podstawowa technika tenisowa u pana top 200 jest "x"
razy lepsza niż u niektórych pań w obecnej "10". Tym bardziej szkoda każdego
turnieju ATP, którego nie można oglądać, bo na tapecie wyłącznie panie
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.