> ale widziales chyba,ze Soderling gral na luzie z Davydenko?
To przełamanie w 3 secie można było odebrać jako oddane przez Robina. Jeden
forhend jego długi za linie to aż kłuł w oczy. Ale ostatniej piłki to nie można
traktować poważnie. Davydi już by sam dociągnął.
A na luzie, to troche za duże słowo, ale nie walczył na maxa w 3 secie i chyba
go oddał - tak to ja odbieram. Ale pierwsze dwa były normalne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.