Ale niespodzianki raczej nie będzie, chyba .. żeby
Swego czasu napisałem:
Tak, ciekawe, ale było by jeszcze ciekawiej, jakby walczył Goliath del Potro
z Davydem Davydi. Ale niespodzianki raczej nie będzie, chyba ... żeby była.
Chyba ... żeby była. I będzie ciekawiej i bedzie walczył Goliath del Potro z
Davydem Davydi.
I znów powiem:
Ale niespodzianki raczej nie będzie, chyba ... żeby była.
Ty teraz:
maksimum napisał:
> Ja tez to tak widzialem.Robin jest pare lat mlodszy od Del Potro
> ale jednak mniej dojrzaly.Obaj graja na podobnym poziomie,ale w
> decydujacych momentach Robin robi glupie bledy.
> Mam nadzieje,ze wydorosleje przez zime i w nowym sezonie
> zobaczymy go bardziej dojrzalego.
No, tak, Max, Ty tak to widzisz. A ja zupełnie przeciwnie. Jak na koniec stali
przy siatce obaj, to Robin ze swym 190 był jak chłopiec wobec 198 tego Goliatha
del Potro. Ten wielkolud ma siatkę prawie na wysokości kolan. Czy Ty myślisz, że
to jest mało ważne? Tu każdy cm się sam mnoży przez ileś tam. I ten as na koniec
Goliatha to żadna technika! A do różnicy wzrostu dodaj jeszcze różnice dł. Rąk!!!
I jest jeszcze więcej. A w tym wszystkim jest to wyjątkowo Twarda Wytrzymała
Sztuka. Ja tam się nim w ogóle nie zachwycam.
Wolę oglądać Twego Robina. Z Davydi ładnie grał.
> Zycze oczywiscie powodzenia Davydence w meczu z Del Potro.
> Davydenko nie ma sily uderzenia,ale jest za to bardzo solidny
> i mozna spodziewac sie ciekawego meczu.
Ten Goliath del Potro Davida vel Davydi zmiażdży. Zobacz, na jakim ramieniu ci
wielcy zamiatają swymi forhendami i jaka siła z tego wychodzi. A Davydi ze swym
ładnym, ale nie atomowym forhendem nie ma szans. Polegnie, żeby, chociaż godnie,
bo może być różnie, … chyba żeby nie poległ.