Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Co sie dzieje z poziomem tenisa?

    IP: *.nycmny.east.verizon.net 05.06.11, 20:52
    Jesli patrze na meski tenis,to niestety nic sie nie zmienia od lat i mozliwe ze tenisista ma racje ze poziom meskiego tenisa spada.
    W czolowce od lat sa ci sami zawodnicy:Nadal,Federer,Djokovic,Murray,Soderling,Berdych,ktorzy zamieniaja sie miejscami co jakis czas ale specjalnie duzych ruchow nie widac.
    Z mlodych zawodnikow do 100-tki wdarl sie #27 Raonic i stanal w miejscu.
    Do formy powoli powraca #26 Del Potro i to by bylo na tyle.
    Czy cio najlepsi graja lepiej niz rok dwa lata temu?
    Wydaje mnie sie ,ze nie.
    Nadal gra troche gorzej niz 2 lata temu.Federer gra duzo gorzej niz 2 lata temu.Chlubnym wyjatkiem byl jego pojedynek z Djokovicem w polfinale RG,bo w finale zagral juz slabo.
    Murray mial przeblyski dobrej gry,ale nabawil sie kontuzji w RG.
    Soderling gra gorzej niz 2 lata temu.Berdych chyba tez.
    Poziom swiatowego tenisa to jest pierwsza setka,ktora wszyscy ogladaja i tu specjalnych zmian nie ma na lepsze.

    Calkiem inna sytuacja jest w tenisie zenskim.
    Wprawdzie czolowka gra gorzej niz rok czy dwa lata temu,ale za to srodek pierwszej 100-tki jest duzo mocniejszy.
    Radwanska ktora gra lepiej niz rok temu i zaczela asowac przeciwniczki,czego wczesnie nie umiala robic obsuwa sie w rankingu.Jej mlodsza siostra Urszula,ktora wg slow taty miala wejsc do 20-stki najlepszych nie moze wejsc do pierwszej 100-tki.
    29 letnia Li Na gra najlepszy tenis w swoim zyciu i od jutra bedzie #4

    www.wtatennis.com/page/Player/Stats/0,,12781~4846,00.html
    Najlepszy tenis w zyciu graja rowniez Petkovic,Goerges,Gajdosova i wiele innych,ze o #79 McHale czy o #89 Coco nie wspomne.
    Jest bardzo duzo nowych nazwisk w pierwszej setce i z pierwszej 30-stki niemal kazda moze wygrac turniej.
    W RG 28 letnia #29 Hantuchova pokonala #1 Wozniacki gladko w dwoch setach.
    To ze Urszula Radwanska byla 2 lata temu #62 bylo dawno i nie do powtorzenia.
    Saga rodziny Radwanskich w tenisie swiatowym wlasnie sie konczy.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: r IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 21:07
      U panów są młode talenty, o których pewnie nawet nie wiesz: Raonić, Nishikori, Dimitrov, Berankis, Marti, Fernandes, Tomić i wiele, wiele innych.

      Trzeba po prostu zaglądać czasami poza czołową setkę i interesować się niższymi klasami rozgrywkowymi.

      Berdych gra jakieś 3 razy gorzej niż 5 lat temu i wreszcie w top10... paranoja. Na szczęście po Wimbledonie wyleci z top10, bo to kompromitacja tenisa. Pewnie w top10 trzyma się jeszcze Ferrer.
    • Gość: MACIEJ IP: *.nycmny.east.verizon.net 05.06.11, 21:33
      Owszem slyszalem o tych talentach.
      Raonic wyplynal w AO doszedl do #27 i sie zatrzymal.Nishikori juz sie od dwoch lat wybija i niestety nie moze zagosci w pierwszej 50-tce.
      Ci ktorzy moga namieszac na turniejach sa z pierwszej 30-tki,reszta musi jeszcze poczekac.
      Dimitrov moze sie przebije,moze nie ale Berankis na pewno nie.

      www.atpworldtour.com/Players/Head-To-Head.aspx?pId=D875&oId=BE90
      Zobacz gdzie w rankingu byli w wieku 20 lat Nadal i Djokovic.

      O Marti i Fernades rzeczywiscie nie slyszalem,a skad oni sa?

      No i Gulbis przebija sie od 2 lat i sie przebic nie moze.
    • Gość: r IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 21:53
      Marti to Hiszpan, "następca" Nadala (w miarę talentu, rzecz jasna), Fernandes to młodziutki zawodnik z Brazylii (rocznik 1993, zwycięzca juniorskiego AO 2010). Jest jeszcze kilku, ale nie chce mi się w tej chwili szukać :)

      Nadal jest wyjątkowym przypadkiem zawodnika, który odnosił wielkie sukcesy już jako nastolatek. Podobnie zaczynał del Potro, ale jednak nie ten potencjał. Federer przez pierwsze 4 lata w tourze zbierał w skórę od wszystkich.
    • maksimum 06.06.11, 01:28
      Gość portalu: r napisał(a):

      > Marti to Hiszpan, "następca" Nadala (w miarę talentu, rzecz jasna),

      Nie wiem jak z jego talentem,ale on nie ma warunkow fizycznych na czolowke.


      > Fernandes to młodziutki zawodnik z Brazylii (rocznik 1993, zwycięzca juniorskiego AO 2010)

      Moze masz racje ,ale poczakamy i zobaczymy.
    • manddia 05.06.11, 21:47
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):


      > Saga rodziny Radwanskich w tenisie swiatowym wlasnie sie konczy.

      Agnieszka ma cały czas w okolicach 3000 (+/- 200) punktów od bardzo długiego czasu, więc u niej może się najwyżej dopiero coś zacząć. Polka ma świetne podstawy do gry w tenisa - talent a nie kondycję, którą można łatwo stracić i wtedy się leci w dół w rankingu. Jej brakuje albo siły, albo dobrej taktyki bo grać potrafi. Gdyby się wzięła porządnie za siłownię i trening wytrzymałościowy to byłaby lepsza niż Wozniacki i tu się z Fibakiem zgadzam, że może być w pierwszej trójce. Musi się trochę więcej przyłożyć do rozwoju mięśni. Szarapową miała już na łopatkach w Paryżu a ze Schiavone wygrała w tym roku w Stuttgarcie 6-1 6-3 więc chyba nie jest tak źle?
    • Gość: tenisista IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 01:04
      kibol się odezwał. Schiavone oddała jej mecz a nie Radwańska wygrała. zawsze tak jest kiedy dobra tenisistka przegrywa z Radwańską. to tenisistka przegrywa na własne życzenie ale Radwańska nigdy nie wygrywa. potencjał Radwańska to ma na asystowanie i odgrywanie piłek zagrywanych przez przeciwniczki, nic więcej z niej nie będzie. kiedy to wreszcie zrozumiecie?
    • Gość: j IP: *.centertel.pl 06.06.11, 01:50
      Gość portalu: tenisista napisał(a):

      > kibol się odezwał. Schiavone oddała jej mecz a nie Radwańska wygrała. zawsze tak jest kiedy dobra tenisistka przegrywa z Radwańską. to tenisistka przegrywa nawłasne życzenie ale Radwańska nigdy nie wygrywa. [...] kiedy to wreszcie zrozumiecie?

      Jeśli ko ma cos do zrozumienia, to ty wreszcie powinieneś pojąć (co już ze sto razy ci udowadniałem), że twój ulubiony epitet "kibol" najbardziej do ciebie samego pasuje. Znów dałeś temu przykład. "R. nie wygrała, to przeciwniczka specjalnie przegrała." Typowo kibolska, obłudna i małoduszna reakcja na sukces nielubianego sportowca.
    • maksimum 06.06.11, 02:10
      www.atpworldtour.com/Players/Head-To-Head.aspx?pId=D875&oId=BE90
      Postawmy sprawe w ten sposob,ze Radwanska byla w formie,a Schiavone nie byla w formie i dwa ostatnie mecze wygrala Polka.Zazwyczaj tak jest,ze te najlepsze zawodniczki jak Li Na,Schiavone,Clijsters,Williams przygotowuje sie niemal wylacznie na szlemy,a w miedzyczasie przegrywaja z nisko notowanymi zawodniczkami.
      Tak wlasnie bylo z Li Na przed RG.

      www.wtatennis.com/page/Player/Activity/0,,12781~4846,00.html
      Przegrywala w roznych turniejach juz w pierwszych rundach ze slabymi zawodniczkami a czym blizej RG tym forma rosla.

      Inaczej jest z Wozniacki i Radwanska.
      Woznaicki pokona Li Na na malym turnieju ale nie w szlemie.

      www.wtatennis.com/headtohead/na-li_2255881_4846/0,,12781~4846~12631,00.html
    • maksimum 06.06.11, 01:38
      manddia napisał:

      > Gdyby się wzięła porządnie za siłownię i trening wytrzymałościowy to była
      > by lepsza niż Wozniacki i tu się z Fibakiem zgadzam,

      Ja sie tu z Fibakiem nie zgadzam.
      Aga jest zacienka na silownie.Poszlaby na silownie to przytylaby i wtedy dopiero zaczelyby sie kontuzje.Ona ma stress fracture przy swojej miernej wadze,a gdyby sie rozrosla,to by jej kosci popekaly.
      Sa ludzie ktorzy moga wrzucic miesni na siebie,bo sa niesamowitego zdrowia,ale jednak wiekszosc nie moze tak zrobic.Przede wszytskim tracisz na szybkosci.
      Wez za przyklad Wozniacki.Wrzucila na siebie 12 kg i ma pare w lapach,ale co z tego jak juz chuda Hantuchova ogrywa.
      Tenis to jest kupa biegania i przy zwiekszonej masie musisz byc wolniejszy.


      > że może być w pierwszej trójce. Musi się trochę więcej przyłożyć do rozwoju mięśni.

      To sa zwykle bajki i marzenia.


      > Szarapową miała już na łopatkach w Paryżu a ze Schiavone wygrała w tym roku w >Stuttgarcie 6-1 6-3 więc chyba nie jest tak źle?

      Jakby z Sharapova miala wygrac,to wygralaby przynajmniej jednego z dwoch pierwszych setow i nastepnie wygrala trzeciego.Niestety ona tego nie umie.

      Schiavone mecze z Radwanska odpuszczala by wypoczac przed RG,albo przegrywala ze zmeczenia,co na jedno wychodzi.
      Mozesz byc pewnien,ze na zadnym szlemie Radwanska Schiavone nie pokona.
    • manddia 06.06.11, 02:39
      maksimum napisał:

      > Aga jest zacienka na silownie.

      Nikt nie jest za cienki na siłownię. Właśnie po to jest siłownia by już cienkim nie być.

      > Poszlaby na silownie to przytylaby i wtedy dopier
      > o zaczelyby sie kontuzje.

      Siłownia wzmacnia mięśnie - kontuzje są częściej gdy muskulatura jest za mała na obciążenia organizmu a nie na odwrót.

      > Ona ma stress fracture przy swojej miernej wadze,a gdy
      > by sie rozrosla,to by jej kosci popekaly.

      Coś okropnego! Faktycznie może niech lepiej wcina lody na przemian z czekoladą razem z Caro. Czy leci z Agą już chirurg?

      > Sa ludzie ktorzy moga wrzucic miesni na siebie,bo sa niesamowitego zdrowia,ale
      > jednak wiekszosc nie moze tak zrobic.Przede wszytskim tracisz na szybkosci.

      Z pewnością sprinterzy się zgadzają. Mniej mięśni - jesteś szybszy, bo występuje mniejszy opór powietrza i mniejsza grawitacja. Kenijczycy górą na krótkich dystansach!

      > Wez za przyklad Wozniacki.Wrzucila na siebie 12 kg i ma pare w lapach,ale co z
      > tego jak juz chuda Hantuchova ogrywa.

      Hantuchova wygrała agresywną taktyką i dominacją na korcie a nie dlatego, że jest chuda. Polecam obejrzeć mecz, był świetny w wykonaniu Danieli!

      > Tenis to jest kupa biegania i przy zwiekszonej masie musisz byc wolniejszy.

      Przy zwiększonej masie brzucha na pewno! Radwańskiej brakuje przede wszystkim mocy uderzeń.

      > Jakby z Sharapova miala wygrac,to wygralaby przynajmniej jednego z dwoch pierws
      > zych setow i nastepnie wygrala trzeciego.Niestety ona tego nie umie.

      Słaba psychika i brak szczęścia.

      > Schiavone mecze z Radwanska odpuszczala by wypoczac przed RG,albo przegrywala z
      > e zmeczenia,co na jedno wychodzi.

      Francesca chyba musiała w takim razie już od ubiegłego French Open wypoczywać wg takiej teorii. Od Stuttgartu do turnieju na kortach Rolanda Garrosa był miesiąc. Bez przesady - na wypoczynek wystarcza tydzień.

      > Mozesz byc pewnien,ze na zadnym szlemie Radwanska Schiavone nie pokona.

      Mało prawdopodobne by się spotkały. Raz, że Schiavone będzie powoli kończyć karierę a dwa to liczba uczestniczek. Mała szansa na wspólny mecz, ale kto wie...?
    • maksimum 06.06.11, 04:36
      manddia napisał:


      > Nikt nie jest za cienki na siłownię. Właśnie po to jest siłownia by już cienkim nie być.

      Ja tez jestem za tym by poszla na silownie,ale przytyla nie wiecej niz 3-5 kg,bo z wieksza waga nie dalaby sobie rady.

      > Siłownia wzmacnia mięśnie - kontuzje są częściej gdy muskulatura jest za mała n
      > a obciążenia organizmu a nie na odwrót.

      To tez prawda,ale Aga stoi z dala od silowni,bo boi sie straci czucie.

      > Coś okropnego! Faktycznie może niech lepiej wcina lody na przemian z czekoladą
      > razem z Caro. Czy leci z Agą już chirurg?

      Cukier jest bardzo zly,ale w dalszym ciagu bardzo popularny w Polsce i slyszalem nawet o diecie cukrowej dla sportowcow zeby nie przytyc.

      > Hantuchova wygrała agresywną taktyką i dominacją na korcie a nie dlatego, że je
      > st chuda. Polecam obejrzeć mecz, był świetny w wykonaniu Danieli!

      No wiec dlaczego w Radwanskiej nie ma agresji i checi dominacji na korcie?
      Moze to jest cecha charakteru ,ktora nie jest jej dana i dlatego ciezko przekonac ja do silowni.

      > Francesca chyba musiała w takim razie już od ubiegłego French Open wypoczywać w
      > g takiej teorii. Od Stuttgartu do turnieju na kortach Rolanda Garrosa był miesi
      > ąc. Bez przesady - na wypoczynek wystarcza tydzień.

      Przy takim obciazeniu jakie jest teraz na pewno tydzien nie wystarczy.Popatrz na Li Na.
      Final w styczniu i w czerwcu.(AO i RG)

    • manddia 06.06.11, 07:37
      maksimum napisał:

      > No wiec dlaczego w Radwanskiej nie ma agresji i checi dominacji na korcie?
      > Moze to jest cecha charakteru ,ktora nie jest jej dana i dlatego ciezko przekon
      > ac ja do silowni.

      No i to jest właśnie pytanie za 15 punktów - sedno sprawy. Tylko Agnieszka to wie, więc nie ma co dywagować.

      > Przy takim obciazeniu jakie jest teraz na pewno tydzien nie wystarczy.Popatrz n
      > a Li Na.
      > Final w styczniu i w czerwcu.(AO i RG)

      Li Na odsunęła męża od doradzania i ma nowego trenera - to nie takie proste od razu załapać wszystkie uwagi a poza tym tenis jest bardzo wyrównany u pań i jak sam wcześniej napisałeś turniej może wygrać każda z pierwszej 30-tki. Ze względu na wiek te starsze zawodniczki na pewno nie forsują się tak w innych turniejach niż wielkoszlemowe. Chinka nawet krzyczeć nie ma siły a Francesca jakby się rozkręcała stopniowo w tym elemencie. O ile piski z gardeł u tych doświadczonych można jednak jeszcze zrozumieć - więcej je to kosztuje wysiłku a ciało już nie to samo co u dwudziestolatki, to u tych młodych to już czyste wariactwo. Tauziat to dobrze skomentowała.
    • Gość: tenisista IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 01:00
      Macieju, bardzo ładnie napisałeś ostatnie zdanie, dlatego masz ode mnie plusa :)

      jeśli chodzi o meritum to wiadomo że mam rację jak zresztą zawsze. w końcu to ja jestem największym Ekspertem w dziedzinie tenisa nie tylko na Świecie, ale i nawet w Polsce.

      uzupełnił bym Twoją wypowiedź o podsumowanie jakości najlepszych tenisistów bez względu na rankingi i ilości dobrych tenisistów w światowej czołówce ATP i WTA. czołówkę tą zaokrągliłbym tak dość restrykcyjnie do 200 nazwisk, żeby ludzie nie mieli problemu z kojarzeniem.

      mimo iż kiedyś Federer zgarniał wszystko miał w czasach 2003-2007 bardzo wielu zbyt mało skutecznych na punkty, ale świetnych współzawodników którzy tworzyli wysoki poziom gry zarówno na punkty, jak i jeśli chodzi o styl. w pierwszych latach byli to tenisiści starsi od Federera, oraz rówieśnicy, z czasem doszło kilka młodych nazwisk które uzupełniły czołówkę.

      odkąd siadł tenis Federera czyli rok 2008, wraz z tym czasem siadł poziom tenisistów starszych od Federera i rówieśników. nawet jeśli niektórzy grali tenis życia robili to incydentalnie i nigdy po paru naraz. na przykład Davydenko, Melzer, Haas, każdy w innym okresie, teraz taki tenis gra Ferrer.

      zarówno tenisiści którzy byli głównymi tenisistami w latach 2000-2007, jak i ci co zaczęli się pojawiać dopiero po 2005 roku jak Tsonga, Gasquet, czy Fognini, nie byli w stanie wykorzystać sprzyjających wiatrów a więc odejścia mocnej generacji dominującej korty w poprzednich latach. sami grali coraz gorzej. dziś w zasadzie pole zostało oddane, nawet jak zawodników w pokoleniu Federera pojedynczo będzie stać na jakieś wyskoki. niestety pokolenie Nadala poza wspomnanym Tsongą, Gasquetem nie ma nic do powiedzenia, a do tego wszystkiego, najlepsi jego reprezentanci grają też gorzej niż kiedyś.

      nieco młodsi i rówieśnicy Nadala czy Djokovica nie są w stanie zbliżyć się do Corii, Nalbandiana, Haasa, Agassiego, Massu, a nawet Ljubicica, czy Roddicka sprzed lat, o Gonzalezie czy Blaku nie wspominając.

      efektem tego jest to że w miarę solidni profesjonalni zawodowcy przechodzą nawet bez formy jako taką kompletnością większość turniejów do ćwierćfinałów, co robi się nudne. jedynym tenisistą z "najlepszych" który zyskał w ostatnich latach jest Djokovic.

      mamy do czynienia z sytuacją mniej więcej z 2002 roku, kiedy jedno pokolenie odeszło, a zastąpiło je przejściowe - czyli dzisiaj pokolenie Berdycha, Soderlinga, Nadala i wiadomo. wtedy sukcesy osiągali rzemieślnicy jak Hewitt, Schuettler, czy tacy niewyraźni tenisiści jak Grosjean. teraz mamy powtórkę z rozrywki. na szczęście pokolenie Raonica, Dimitrova, Nishikoriego, czy Dolgopolova niesie za sobą więcej optymizmu. ono jest odpowiednikiem pokolenia Federera, Robredo, Lopeza, Gonzaleza, Corii, czy Nalbandiana, jednak to pokolenie też nie będzie zapewne tworzyło zbyt zwartej czołówki. uzupełniać będą je na początku takie postacie jak Verdasco, czy Baghdatis, potem takie jak Del Potro, czy Djokovic, Fognini, czy Bellucci.

      do tego czasu tenis jest w agonii i męczarnią jest obserwować jego losy.

      w przypadku tenisa pań skończyły się tenisistki na miarę oferty top 10, które łączyłby jakość gry z jej skutecznością. są tenisistki które mają talent, ale nie grają regularnie, i tenisistki które nie mają talentu ale wykorzystują nieregularność lepszych od siebie, jak Peer, czy Azarenka no i przypadki takie które fuksem coś ugrają jak śmieszna Radwańska, grająca gorzej od Simona. przesilenie spowoduje że Radwańska spadnie raz na zawsze w rankingu i czarny sen polskiego tenisa, którego przez chwilę twarzą była Radwańska, zakończy się kiedy Radwańską zobaczymy przynajmniej poza pierwszą 100, a w świetlanej perspektywie w ogóle jej nie zobaczymy.



    • maksimum 06.06.11, 01:45
      Gość portalu: tenisista napisał(a):

      > na szczęście pokolenie Raonica, Dimitrova, Nishikoriego, czy Dolgopolova niesie
      > za sobą więcej optymizmu.

      Ja tego tak nie widze i nie mysle zeby ktorys z nich byl kiedys #1.

      Wyglada na to,ze w meskim tenisie bedzie podobna zapasc jak po odejsciu siostr Williams wsrod kobiet.
    • maksimum 06.06.11, 02:16
      www.wtatennis.com/headtohead/na-li_2255881_4846/0,,12781~4846~12631,00.html
      Wozniacki i Radwanska nie maja talentu na miare Li Na i dlatego musza sie zadowolic zwyciestwami w mniejszych turniejach,a w tym roku #4 Li Na zarobila juz 3,1 mln a #1 Wozniacki tylko 2 mln doll.
    • Gość: tenisista IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 12:07
      w zawodowym tenisie jak wiesz Macieju najważniejsze jest ile się zarabia poza kortem. najskuteczniejszą tenisistką ciągle jest tu zapewne Maria Szarapowa, i Ana Ivanovic, dlatego uważam je za największe profesjonalistki.

    • Gość: MACIEJ IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.06.11, 15:48
      Jakos nie widze zupelnie reklam z Ivanovic,a z Sharapova co najwyzej jedna.
      Moze u was w EU jest ich wiecej niz tutaj.
    • Gość: tenisista IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 12:10
      Dimitrov to podobno nowy Roger Federer. myślę że zdominują rozgrywki za kilka lat ludzie mniej więcej w jego wieku. i stawiałbym że będzie to bardzo niedługo, za jakieś 2, czy 3 lata.

    • Gość: r IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 16:32
      Dimitrov już jak miał 17 lat, to był zapowiadany jako kolejny Federer. Bardzo podobna technika uderzeń (niewątpliwie wzorowana na Szwajcarze).
      Sęk w tym, że stuknęła mu już dwudziestka, a on się dalej nie może do top50 przebić.
    • Gość: r IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 09:47
      Pytanie tylko - dlaczego tak jest? Dlaczego Berdych, który gra 3 razy gorzej niż 5 lat temu wchodzi do czołowej 6? Co w dziesiątce robią Melzer i Fish mający po 30 lat? Ano problem jest taki, że zaplecze jest tragiczne. Oni nie są teraz w czubie dlatego, że po trzydziestce przeżywają "tenisową młodość", po prostu poza czwórką zawodników, potrafiących grać tenis na kosmicznym poziomie, reszta jest bardzo marna. Kiedyś normalne było, że Agassi czy Sampras tracili sety w pierwszych rundach wielkoszlemowych turniejów na hardzie, bo nawet zawodnicy z trzeciej dziesiątki mieli takie umiejętności, że przy chwili przestoju przeciwnika dowozili seta dobrym serwisem i ofensywną grą. Dzisiaj za to jak zawodnik spoza top5 urwie seta, to jest święto.

      Skąd to się wzięło? Ano stąd, że aktualnie mamy manię zwalniania nawierzchni. Przecież to nienormalne, że hard w Miami jest DWA RAZY WOLNIEJSZY od cegły w Madrycie! Pokolenie ofensywnych graczy umarło śmiercią naturalną, bo granie s&v w dzisiejszych czasach to po prostu samobójstwo. Tak samo po zwolnieniu trawy na Wimbledonie w 2001 roku triumfy zaczęli odnosić tam baselinerzy (Hewitt, Federer). Teraz jest zapotrzebowanie na "uniwersalnych bohaterów", którzy będą walczyć i wygrywać na wszystkich nawierzchniach, stąd to wyrównywanie szybkości. Bez tego nie ma możliwości świetnego grania na super-szybkiej trawie i cegle po kostki, bo to po prostu dwie inne dyscypliny sportu.

      Poza tym ja mam wrażenie, że zawodnikom to się w głowach poprzewracało. Oni wychodzą na mecz z Federerem i z Nadalem, żeby poodbijać w kometkę, a nie żeby walczyć. Ile to meczów w latach 2004-2008 wygrał Federer tylko dlatego, że jego przeciwnik się po prostu bał? Pojawił się taki Nadal, co nie klękał przed nim przed meczem i od razu pampers się wyhodował.

      Problemy są, ale idzie młodość. Za 5 lat powinno znów być w porządku.
    • Gość: tenisista IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 11:59
      problemy są w złych piłkach przede wszystkim.

      kiedyś piłki były bardziej dynamiczne, mniejsze, i lżejsze, odbijały się do tego NIŻEJ.

      granie zagrań w stylu ofensywnym i artystycznym było dużo bardziej naturalne. nawet zagrania z kontry kiedyś były na zupełnie innym poziomie - rodzaj ofensywy z wykorzystaniem siły przeciwnika - niż dzisiaj - bierne przebijanie piłeczki na drugą stronę co najwyżej ze zdwojoną siłą. wystarczy popatrzeć jakie kontry grali Agassi, Johansson T, czy Chang, nie wspominając o Riosie.

      mając mniejszą piłkę, która była lżejsza można było grać dynamiczniej, a jednocześnie nie wspierać baselinera. zwłaszcza baselinera który gra biernie. wystarczy popatrzeć jak z kontry grała Hingis, której taktyki nie pochwalam, a jak gra dzisiaj np Jankovic która nie jest w stanie wygenerować takiej precyzji różnorodności i dynamiki zagrań.

      zwalnianie piłek było związane z próbą wyeliminowania przewagi serwisu w grze na szybkich nawierzchniach. zmianę piłek połączono do tego ze zmianą nawierzchni. w latach 90tych piłkę Willson US Open, powiedzmy z lat 1994-1996, włożyłem sobie w 4 sztukach w łapę. dziś takie piłki mieszczą mi się 2, a o 4 nie ma mowy. sweetspot z rakiety o ramce 90, czy 95, był wystarczający do gry takimi piłkami. sweetspot w rakietach 90, czy 95, jest zmasakrowany wielkością i właściwościami dzisiejszych piłek. opłacalna staje się nie celność zagrania ofensywnego oraz wywijanie rakietą, i gra nadgarstkiem, ale rotowanie wielkich piłek potężnym topspinem najlepiej większą główką rakiety taką jaką ma Nadal i coraz większa rzesza tenisistów i tenisistek - główki 100.

      co wygenerowała większa piłka? technikę zawodników opartą o rotację, którą stosują z takim samym powodzeniem Nadal, co Federer, Robredo, co Nalbandian, Djokovic, co Murray, czy Ferrer, co Melzer. rotacje zastąpiły płaskie czy bardziej płaskie uderzenie, a topspin zastąpił naturalny niski ofensywny lift. tenis się zmienił tak samo, jak zmieniła się gra Federera na tle gry Samprasa.

      większa piłka stała się też piłką wyżej skaczącą od podłoża co ma związek zarówno z piłkami, jak i nawierzchniami jak i naciągami wspierającymi grę rotowaną i topspin.

      to spowodowało eliminację z gry tenisistów krótkich, i niskich którzy jaki by nie mieli talent, nie mają szans w rywalizacji z dużo wyższymi tenisistami. średnia wzrostu przesuwa się z 180, na 190. tenisiści niżsi niż 185, mają ogromny problem z grą z poziomu barków, pachy, a nawet oka, i ucha, musząc uderzać tak niemal każdą piłkę. wymusza to na nich poszukiwanie wchodzenia na wznoszącą, a więc skracanie czasu reakcji, przy mniejszym wzroście, eskploatacji organizmu, i większej jego wydajności energetycznej, grają więc tenis błyskawiczny i energochłonny. kiedyś mogli odgrywać piłki z większą dynamiką, dzisiaj grając wielkimi piłkami puchami, odgrywają mniej dynamicznie i agresywnie, zwłaszcza z dobiegu. nie są w stanie wyprowadzić agresywnej, w jakimś stopniu ofensywnej kontry, piłki są mniej dynamiczne, i cięższe do atakowania nawet z głębi kortu, za to łatwiejsze do wcelowania w kort. piłka o dzisiejszych właściwościach bardziej promuje siłę, bądź bezpieczeństwo gry z biernej kontry.

      poziom odbijania się piłek, generuje dwa typy tenisistów najbardziej skutecznych. tenisiści powyżej 185, którzy mogą grać bardziej płasko z góry w dół, bezpiecznie celując w kort ponieważ piłki są bardziej toporne - trudniej je wywalić na aut, a więc mamy Berdycha, Soderlinga, Del Potro którzy dzięki 190+ mogą grać płaską piłką z góry w dół. oraz drugich, uwielbiających rotować mocno piłki i pobijać je do góry. część tenisistów wyższych umie trochę mieszać te 2 style = Djokovic, Murray.

      wraz ze zmianą piłek zmieniły się też naciągi, generują one więcej rotacji, więcej mocy i produkują większe prędkości, dużo lepiej amortyzują piłkę, wraz z nowymi generującymi większą moc ramami. tenis stał się bardziej przewidywalny, wyzbyty z drobiazgowych technicznych niuansów, które mogły utrudnić grę w latach 90tych samą techniką zagrań. dziś w zasadzie nie idzie zagrać ofensywnego slajsa, odbijającego się nisko od ziemi, zagrać dynamicznego kątowego woleja z rotacją boczną w stylu klasycznym, większość tenisistów grając slajs gra piłkę szybującą do góry, a grając woleja gra stop woleja. jedynym uderzeniem technicznym które zyskało w ostatnich latach jet być może stop wolej i skrót, które wychodzą dzięki większej powierzchni piłki, którą łatwiej jest rotować również "ciętymi" rotacjami wstecznymi. niemniej jednak nawet te uderzenia są jakby pozbawione agresji, dynamiki, lecą leniwie jakimś balonikiem.

      ratunkiem dla takiego stanu rzeczy mogły być tylko mniejsze piłki które pewnie przyspieszyłyby lekko grę, wprowadzone na wolnych nawierzchniach takich jak twarda mączka ziemna. gra szłaby w tempie zbliżonym do średniego hardu, ale za to piłki preferowałoby tenisistów ofensywnie grających, jak było na prestiżowym turnieju Roland Garros 2009, kiedy to Fernando Gonzalez praktycznie wygrał ten turniej, gdyby nie oszustwo sędziego.

      moim zdaniem zmiany jakie powinny nastąpić, to :

      zmniejszenie średnicy piłki
      zachowanie dużej miękkości piłki ale też z zachowaniem twardości - inaczej sprężystość tak - pluszu mniej
      niższy odskok piłki

      zmiana nawierzchni zapewne już sztucznych, na wolniejsze (przy szybszych piłkach) ale oddające rotacje typowe dla nawierzchni dywanowych i trawiastych sprzed lat (a nie tak jak jest teraz - nawierzchnie podbijające piłki gumowe wykładzinowe)

      zmiana naciągów i ram ale przynajmniej naciągów (np naciąg tylko naturalny) co zapewne jest najbardziej odległą perspektywą.

      co do poziomu zaplecza, trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć. moim zdaniem poziom tenisistów dzisiejszej 50-150 odpowiada poziomowi niegdysiejszej 30-50, z grubsza, jednak ich cechy tenisowe (weźmy na przykład Mahuta, Mullera, Browna, czy Nishikori) są dzisiaj neutralizowane przez takie a nie inne warunki gry. porównuję do lat 90tych powiedzmy 1995 rok. natomiast kiedyś poziom tenisa miejsc 5-30 albo 5-20, a często 5-40 był dużo wyższy i bardziej wyrównany. czyli zaplecze na pierwsze rundy Wielkiego Szlema moim zdaniem jest, natomiast nie ma zaplecza takiego jak kiedyś na 3, i 4 rundy. kiedyś zawodnicy opierali się na pewnym siebie stylu i perfekcji technicznej, więc jak im szło a byli dobrzy mogli urywać sety innym tenisistom z czołówki. dzisiaj liczy się regularność w przebijaniu albo pilnowanie swojego serwisu a technika jest coraz mniej ważna.

      za kilka lat powinno się jakoś wyrównać. do tego czasu można oglądać pojedynczych zawodników.



    • Gość: maciej IP: *.rev.stofanet.dk 06.06.11, 14:42
      Panie macieju, czy wynalazles moze jakis aparat do pomiaru poziomu tenisa ? obawiam sie, ze nie. Tenis moze sie podobac lub nie ale bardziej zalezy to chyba jednak od sympatii do tenisisty. Kiedys za "dobrych czasow" bylo identycznie. Kilku chlopakow przyzwoicie walacych rakieta, jak dzis, stabilnych, ktorzy dominowali na kortach przez dlugie lata, dokladnie jak dzis.
      Fakt, wowczas bylo kilku z ktorymi sympatyzowalem i ktorych gra mi sie wyjatkowo podobala. Dzis juz nie mam takich sympatii do rzadnego i obawiam sie, ze to nie poziom tenisa sie obnizyl ale ja stalem sie bardziej marudny. Widzisz, lubie jesc, dobrze jesc ale nawet najlepsze danie, gdy jadam je zbyt czesto staje sie po pewnym czasie nudne i zaczynam marudzic, ze jakby kiedy bylo lepsze a teraz juz nie jest takie dobre, to skladniki nie sa takie same, to to i tamto. Tak jest ze wszystkim. Proponuje ci, zrob sobie tenisowa pauze, dluga pauze. Pomaga.
    • maksimum 06.06.11, 21:01
      Gość portalu: maciej napisał(a):

      > Widzisz, lubie jesc, dobrze jesc

      A ja postawilem na odchudzanie i juz zrzucilem 4 funty.
      Nie uzywam soli ani cukru oraz ograniczam sie z przyprawami,zeby jedzenie nie bylo za smaczne,bo wtedy wiecej jem.

      > ale nawet najlepsze danie, gdy jadam je zbyt czesto staje sie po pewnym czasie nudne

      Tak jest doslownie ze wszystkim.

      > i zaczynam marudzic,

      To juz jest cecha indywidualna.Zamiast marudzic,zmien cos.


      > Proponuje ci, zrob sobie tenisowa pauze, dluga pauze. Pomaga

      Ja nie bardzo moge,bo syn gra w tenisa i to coraz lepiej.Corka zaczyna mu zazdroscic,ze nie dosc ze gral na Flushing Meadows to jeszcze wygral swoj mecz,podczas gdy inni przegrali.
      Nie tak dawno nie moglem corki zagonic do tenisa i musialem jej placic by chciala grac,tak teraz sama sie upomina,ze chce gra.
    • Gość: MACIEJ IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.06.11, 20:50
      Dzieki tenisista.Napisales najlepszy tekst analityczny na temat tenisa jakiego od bardzo dawna nie widzialem czy czytalem.
    • Gość: zachwycony IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.11, 00:12
      Gość portalu: tenisista napisał(a):

      > moim zdaniem zmiany jakie powinny nastąpić, to :
      > ...
      > zachowanie dużej miękkości piłki ale też z zachowaniem twardości

      Jestem za, a nawet przeciw!
    • maksimum 07.06.11, 04:01
      Gość portalu: zachwycony napisał(a):

      > > zachowanie dużej miękkości piłki ale też z zachowaniem twardości

      > Jestem za, a nawet przeciw!
      -----------
      W oryginale brzmialo to tak:
      ---------
      "zmniejszenie średnicy piłki
      zachowanie dużej miękkości piłki ale też z zachowaniem twardości - inaczej sprężystość tak - pluszu mniej
      niższy odskok piłki "
      -----------
      Przetlumaczyc na polski to mozna tak:
      Chodzi mu o zmniejszenie srednicy pilki,by zwiekszyc jej szybkosc i jednoczesnie zmniejszyc wysokosc odbicia od kortu.To juz dzieje sie automatycznie,bo czym wieksza pilka tym latwiej ja krecic a tym samym jest wyzszy odskok od kortu.Jest to dosc oczywiste,poniewaz powierzchnia starcia pilki z rakieta jest wieksza przy wiekszej pilce.
      Oczywiscie czym wieksza pilka-to jest mniejsze cisnienie powietrza w srodku by uzyskac ten sam bounce -czyli wieksza pilka powoduje jak to on nazwal plusz,zamiast sprezystosci.
      Wieksza pilka wiecej ugina sie tak przy uderzeniu rakieta jak i przy uderzeniu o kort.
    • maksimum 07.06.11, 04:18
      Na przykladzie Urszuli Radwanskiej widac jaki kolosalny krok do przodu zrobil zenski tenis.
      W 2009r Ula byla #62 i tatus zapowiadal,ze wejdzie do 20-stki.Teraz jest #137 i nie ma najmniejszych szans na wejscie do pierwszej 100-tki WTA.
      Pojecia tez nie mam dlaczego ona pojechala na dosc dobrze obsadzony turniej w Birmingham,gdzie przy dobrych ukladach mogla wygrac nie wiecej niz jeden mecz w turnieju glownym a nie pojechala do Kopenhagi gdzie mialaby duzo wieksze szanse na ugranie czegokolwiek.
      W pierwszej rundzie #137 Ula Radwanska przegrala z #105 Alison Riske z USA,czyli wyraznie widac,ze pierwsza 100-tka jest poza jej zasiegiem.
      W tym roku zarobila juz 46,8 tys doll. czyli szykuje caly rok w granicach 100 tys jak dobrze pojdzie,co znaczy ze praktycznie zarabia na hotele,przeloty,torebki i buty,bo na trenera juz nie starcza.
    • Gość: j. IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.11, 08:46
      maksimum napisał:

      > Na przykladzie Urszuli Radwanskiej widac jaki kolosalny krok do przodu zrobil zenski tenis. W 2009r Ula byla #62 i tatus zapowiadal,ze wejdzie do 20-stki.Teraz jest #137 i nie ma najmniejszych szans na wejscie do pierwszej 100-tki WTA.

      A może to Ula zrobiła krok wstecz? Nie bardzo rozumiem, dlaczego akurat Ulę traktować jako nieruchomy punkt odniesienia.
    • maksimum 07.06.11, 15:33
      Gość portalu: j. napisał(a):

      > A może to Ula zrobiła krok wstecz? Nie bardzo rozumiem, dlaczego akurat Ulę tra
      > ktować jako nieruchomy punkt odniesienia.

      Ja mysle,ze gra lepiej niz 2 lata temu,bo nawet jej trener zapowiadal szybki powrot do 100-tki najlepszych.Po wykorzystaniu kilku WC miala byc szybciutko w 100-tce.
      Ule moze nie wszyscy ogladaja,ale po Agnieszce widac,ze zrobila postepy,szczegolnie w serwowaniu i co sie dzieje? Spada w rankingu.
      Ten postep Uli i Agnieszki jest duzo mniejszy niz postep innych zawodniczek grajacych na tourze i dlatego spadaja w rankingu.
    • Gość: yogi IP: *.icpnet.pl 16.05.13, 13:46
      Moim zdaniem to dobrze ze tenis sie zmienia. To wymusza zmiane techniki i taktyki a to powoduje ze gra sie rozwija. Rzeczy o których mówisz spowodowały, ze ludzie zaczęli grac extreme western grip forehand co jest jednak próbą pozostania przy topspinie. Wiec jest akcja jest reakcja i tak sie swiat kreci juz od milionów lat ;) Mówie to to jako niski gracz 175 amator, ale mimo wszystko wzrost dynamiki gry to jest cos co mi sie podoba w tenisie. Gra sie całym ciałem, co nie znaczy ze kosztem techniki. Technika jest po prostu inna a przy tak krótkim czasie jaki mamy na reakcje poskładanie calego ruchu opartego na łancuchu kinetycznym obejmującym praktycznie całe ciało i wykonczenie w odpowiednim momencie jest faktycznie wyzwaniem. Jakos nigdy nie podobał mi sie ten statyczny styl oparty na "swingu", najlepiej w białym golfie i lnianych spodenkach na kancik. Te czasy odeszły i juz mam nadzieje nie wrócą.
    • maksimum 16.05.13, 15:13
      Gość portalu: yogi napisał(a):

      > ze ludzie zaczęli grac extreme western grip forehand co jest jednak próbą pozostania
      > przy topspinie.

      Bez top spina nie ma mowy o regularnosci.Top spin pozostanie lecz lot pilki nad siatka sie obnizy miedzy innymi za sprawa Janowicza i Rosola,ze o Del Potro nie wspomne.
      Top spin musi towarzyszyc graczom niskim jak Errani czy Schiavone i Cibulkova,bo oni bez top spina nawet zaserwowac nie moga.
      Czym zawodnik jest wyzszy tym mnie spina potrzebuje przy serwie i tym lepiej odbija wysoko odbijajace sie pilki.Niemal kazdy bierze pilke na wysokosci bioder,a wysocy maja te biodra wyzej.
      Wysocy maja rowniez dluzsze rece a tym samym mocniejsze uderzenie,a caly problem z precyzyjnym uderzeniem polega na nalozeniu swojego spina na spin przeciwnika.
      Jesli uderzasz pilke mocniej niz przeciwnik,to latwiej ci zmienic jej kierunek i zagrac ja nizej nad siatka i w tym kierunku zmierza tenis.

      > Gra sie całym ciałem, co nie znaczy ze kosztem techniki.

      Dobrze by kazdy wiedzial,kto zaczyna grac w tenisa,ze tenis jest sportem silowym i mocniejsze uderzenie mozna generowac tylko grajac calym cialem.Bardzo wazne jest ustawienie nog przy odbijaniu pilki bo duzo sily idzie wlasnie z nog.Problemy z tym mial Roddick,ktory mial bardzo mocny serw ale juz slabsze uderzenia z konca kortu.
      Jesli jestes praworeczny to z forehandu musisz sie zaprzec prawa noga i isc na pilke,czyli w przeciwnym kierunku niz ona.Malo zawodnikow to robi,szczegolnie jak pilka idzie prosto na ciebie,to trzeba sie wiecej cofnac by moc pozniej zrobic pol kroku do przodu i miec to uderzenie z odbiciem z nogi.

      > Technika jest po prostu inna a przy tak krótkim c
      > zasie jaki mamy na reakcje poskładanie calego ruchu opartego na łancuchu kinety
      > cznym obejmującym praktycznie całe ciało i wykonczenie w odpowiednim momencie j
      > est faktycznie wyzwaniem.

      Jak dlugo grasz i analizujesz kazde uderzenie to sie wreszcie nauczysz.
      Ja nie moglem dlugo nauczyc tego swoich dzieci,ze ustawienie nog jest bardzo wazne w tenisie.
      Wiekszosc mlodych graczy uwaza,ze gra sie rekami i skretami tulowia.

      > Jakos nigdy nie podobał mi sie ten statyczny styl o
      > party na "swingu", najlepiej w białym golfie i lnianych spodenkach na kancik. T
      > e czasy odeszły i juz mam nadzieje nie wrócą.

      Tenis silowy zaczal wprowadzac Lendl i wielu komentatorow mialo mu za zle ze powinien uprawiac podnoszenie ciezarow a nie tenis.
    • jan_stereo 07.06.11, 11:13
      W przypadku damskiego tenisa twierdzisz iz sie RG zdewaluowal poniewaz nie spotkaly sie w finale ponownie, dwie (te same ?) czolowe rakiety tylko 'jakies' dalsze w rankingu ATP, natomiast odnosnie meskiego, narzekasz, iz mamy caly czas na szczycie tych samych, najlepszych zawodnikow zamiast ich pogromcow z dalekich lawek.

      Brak tu konsekwencji, to sa takie doszywane analizy z brakujaca cegielka, wiec sie ten murek tenisowy wali co chwila i natychmiast, ale dobrze ze cos piszesz bo forum zyje, tak wiec nie przejmuje sie kompletnie krytyka, ino postuj dalej ;'))
    • manddia 07.06.11, 11:40
      jan_stereo napisał:

      > 'jakies' dalsze w rankingu ATP

      ATP - panowie, panie - WTA.
    • Gość: może krówkę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.11, 13:19
      Musisz się nauczyć ich odróżniać.
      Jest amerykański MACIEJ, wielki gaduła lubiący mieć zawsze rację. Człek ten jest znany z tego, że ma rację. Ma rację nie tylko wtedy gdy faktycznie ma rację, ale zwłaszcza wtedy, gdy racji nie ma i biada temu, kto starałby się próbować dowieść, ze jest inaczej. Nowojorczyk na wszystko ma odpowiedź, bo rację może mieć tylko MACIEJ i nie ma na to rady. Nowojorczyk ów występuje też często pod ksywą maksimum (jak się zaloguje).
      A drugi "Maciej" to jest duński maciej. Ten duński to jest maciej całkiem z małej pisany. Ów duński maciej z małej występował wcześniej często jako arthur i były to najczęściej pożałowania godne wystąpienia.
    • maksimum 07.06.11, 15:41
      Gość portalu: może krówkę? napisał(a):

      > Człek ten jest znany z tego, że ma rację. Ma rację nie tylko wtedy gdy faktycznie ma rację, ale zwłaszcza wtedy, gdy racji nie ma i biada temu, kto starałby się próbować d
      > owieść, ze jest inaczej.

      To identycznie tak jak z Federerem w RG 2011,ktory mial racje grajac znakomicie pokonujac Djokovica,gdzie wszystko mu wychodzilo z genialna gra koatowa i nienagannym bieganiem przez cale 4 sety.A ten sam Federer juz nie mial racji w finale z Nadalem,gdzie gra katowa nie istniala,a bieganie bylo cieniutkie,za to pocenie sie nadmierne.
      Podobnie Sharapova nie miala racji grajac slabo z Radwanska,za to pokazala klase z Petkovic,a juz z Li Na nie bardzo.



    • maksimum 07.06.11, 15:47
      jan_stereo napisał:

      > W przypadku damskiego tenisa twierdzisz iz sie RG zdewaluowal poniewaz nie spot
      > kaly sie w finale ponownie, dwie (te same ?) czolowe rakiety tylko 'jakies' dal
      > sze w rankingu ATP,

      Ja nie narzekam na damski tenis lecz go chwale za duzy postep w porownaniu z latami poprzednimi.A to ze w finale zagrala Li Na to bardzo dobrze,bo jest to jedna z najlepszych zawodniczek na tourze.


      > natomiast odnosnie meskiego, narzekasz, iz mamy caly czas n
      > a szczycie tych samych, najlepszych zawodnikow zamiast ich pogromcow z dalekich lawek.

      Tych pogromcow niestety nie widac w pierwszej 30-stce rankingu i wlasnie przez ich brak meski tenis obniza loty.


    • jan_stereo 08.06.11, 11:34
      maksimum napisał:

      > Tych pogromcow niestety nie widac w pierwszej 30-stce rankingu i wlasnie przez
      > ich brak meski tenis obniza loty.

      A nie sadzisz ze to zwyczajnie pierwsza 3 jest tak mocna ze nie przegrywa zwyczajnie z kimkolwiek spoza pierwszej 10-ki ? Przeciez gdyby bylo odwrotnie, watpie aby Federer czy Nadal mieli ugrane tyle wielkich szlemow, skonczyloby sie pewnie na 3-4 na glowe max. To jest wlasnie dominacja najlepszych nad reszta, tego typu gracze nie pojawiaja sie co roku, dosc rzadko wrecz i to czyni ich wyjatkowymi w tym sporcie i wrecz nienalezy oczekiwac ze ich pogromcy beda wyskakiwac na dzien dobry, zwlaszcza w okresie sportowej mlodosci, zdrowia, sprawnosci wymienionych. Wiadomo bowiem ze taki 33-34 letni Federer bedzie przegrywal od czasu do czasu z duzo nizej notowanymi, tak jak Sampras kiedys, ale to juz inne zagadnienie.
    • maksimum 08.06.11, 15:47
      jan_stereo napisał:

      > A nie sadzisz ze to zwyczajnie pierwsza 3 jest tak mocna ze nie przegrywa zwycz
      > ajnie z kimkolwiek spoza pierwszej 10-ki ?

      Tak oczywiscie jest.Takich mistrzow jak Federer(16 szlemow) i Nadal(10) dawno nie bylo i dlugo nie bedzie.Chodzi mnie o pierwsza 30 rankingu,ze sa to ci sami ludzie od lat i jedynym nowym jest #28 Raonic.
      Mistrzom jest tak latwo zdobywac szlemy,bo nie ma zaplecza w ATP takiego jakie jest w WTA.
      Czy mozesz powiedziec kto wsrod kobiet wygra zblizajacy sie Wimbledon??
      Wsrod mezczyzn jest 2 co najwyzej 4 kandydatow,a wsrod kobiet okolo 10 kandydatek i to swiadczy o braku zaplecza u mezczyzn.
      Wielka nadzieja jest 20-letni Grigor Dimitrov,ktory zatrzymal sie na #64 i nie chce isc do przodu.
      20-letni jest tez Raonic,ktorego nikt nie zapowiadal a sam sie zjawil na #28.

      www.atpworldtour.com/Players/Head-To-Head.aspx?pId=D875&oId=R975


    • Gość: MACIEJ IP: *.nycmny.east.verizon.net 17.06.11, 22:12
      To ze pilki sa wieksze to zadna niespodzianka,bo nikt nie chce tenisa bum-bum w wykonaniu
      Ivanisevica ,choc w wykonaniu bum-bum Lisicki wyglada on pieknie.Szczegolnie jak gra z pozbawiona bum-bum Wozniacki.
      Karola zafundowala sobie biznesowa fryzure,to nikt na Wimbledonie nie rozpozna w niej dawnej gesiareczki.

      W ping-pongu zastosowano ten sam manewr ze zwiekszeniem pilek.
      Byly bardzo dobre 38mm pileczki a po 2000r zastapiono je 40mm pilkami.

      A 40 mm table tennis ball is slower and spins less than the original 38 mm (1.5 inch) one.

      en.wikipedia.org/wiki/Table_tennis
      Pewno niefachowcy zaczna dumac dlaczego wieksze pilki w ping-pongu kreca sie mniej a wieksze pilki w tenisie kreca sie bardziej.
      Wytlumaczenie jest dosc proste ,ale nie bede ujawnial,az sie jakis tenisista,ktory umie grac w ping-ponga na ten temat wypowie.

      Jesli chodzi o rakiety,to ciekawostka jest ze max dlugosc rakiet tenisowych jest 29 cali i taka rakieta gra tylko jedna zawodniczka i nie bede ujawnial ktora.
      Natomiast rozmiar rakiet ping-pongowych nie jest limitowany i wszyscy uzywaja takich samych rozmiarow(6,5x6 cali).
      W tenisie mozna zmieniac rakiete kiedy sie chce ,natomiast w ping-pongu caly mecz trzeba grac jedna rakieta.
      W ping-pongu zawodnik moze sprawdzic rakietke przeciwnika,a w tenisie nie moze jej nawet dotknac bo by mu przeciwnik mogl cos nie do smaku powiedziec.
    • Gość: MACIEJ IP: *.nycmny.east.verizon.net 11.09.11, 18:17
      Po polfinale kobiecego US Open widac dosc wyraznie,ze Wozniacki nie podnosi poziomu kobiecego tenisa.
      Owszem jest#1 ale tylko dzieki regularnosci i dobrej kondycji,bo gdy przyjdzie zagrac z Serena to zaczyna sie placz i lament i odjazd w dwoch krotkich setach,a tata Wozniacki zapowiadal,ze tym razem jego corka postawi sie Serenie i bedzie wyrownany pojedynek.Chyba sobie wysnil biedaczek,ze Serena znizy sie do poziomu Wozniacki w tenisie.
    • manddia 11.09.11, 19:46

      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Po polfinale kobiecego US Open widac dosc wyraznie,ze Wozniacki nie podnosi poz
      > iomu kobiecego tenisa.
      > Owszem jest#1 ale tylko dzieki regularnosci i dobrej kondycji,bo gdy przyjdzie
      > zagrac z Serena to zaczyna sie placz i lament i odjazd w dwoch krotkich setach,
      > a tata Wozniacki zapowiadal,ze tym razem jego corka postawi sie Serenie i bedzi
      > e wyrownany pojedynek.Chyba sobie wysnil biedaczek,ze Serena znizy sie do pozio
      > mu Wozniacki w tenisie.

      Serena prezentuje kosmiczny poziom tenisa, do którego zwykła tenisistka nie ma szans się zbliżyć. Niestety dla Caroline ona sama jest wysoko w rankingu nie dlatego, że posiada jakieś nadzwyczajne umiejętności tylko z powodu zaganiania "w kozi róg" pozostałych zawodniczek w tourze, które nie mają tak wyśmienitej kondycji. Jeśli dodamy do tego rozstawienia w turniejach jako WTA-jedynki dla Dunki to okazuje się, że Wozniacki wykorzystuje w 100 % możliwość zachodzenia wysoko w turniejach.

      Z drugiej strony nie oznacza to, że monakijka w tenisa grać nie potrafi, bo potrafi i corocznie widać postęp w przygotowaniu do gry, niestety styl gry: defensywny i wyczekujący z końcowej linii kortu nie jest czymś czym można razić te najlepsze i później mamy takie efekty, że liderka nie potrafi wygrać wielkiego szlema.
    • maksimum 12.09.11, 01:47
      manddia napisał:

      > Z drugiej strony nie oznacza to, że monakijka w tenisa grać nie potrafi, bo pot
      > rafi i corocznie widać postęp w przygotowaniu do gry, niestety styl gry: defens
      > ywny i wyczekujący z końcowej linii kortu nie jest czymś czym można razić te na
      > jlepsze i później mamy takie efekty, że liderka nie potrafi wygrać wielkiego szlema.

      Tak sobie pomyslalem.ze to jest dosc praktyczne rozwiazanie ,ze szlemy beda wygrywaly dobre zawodniczki,a Wozniacki na tych pomniejszych nabije sobie punktow by byc #1.
    • Gość: optymist IP: *.24.121.78.generic-hostname.arrownet.dk 12.09.11, 05:35
      Prawda jest ,ze Serene zagrala fantastyczny mecz z Caroline,, serw i return miala fantastyczny,wiekszosc jej pilek ladowala na lini kortu.Caroline miala klopoty ze swoim serwem jak i returnem silnych pilek serwowanych przez Serene.Taka sama sytuacja zaistniala w meczu finalowym miedzy Serene a #10 Stosur - Amerykanka zostala zmieciona z kortu:6:2 .6:3. a jej serw juz nie byl tak fantastyczny jak w meczu z Caroline czy return ktory bardzo czesto wyladowal w siatce loub po za kortem.Stosur osiagnela wielki sukces pokonujac Serene i wygrywajac US Open - czy mozemy powiedziec ze jest teraz najlepsza tenisistka na swiecie?
    • manddia 12.09.11, 06:07
      Gość portalu: optymist napisał(a):

      > Prawda jest ,ze Serene zagrala fantastyczny mecz z Caroline,, serw i return mi
      > ala fantastyczny,wiekszosc jej pilek ladowala na lini kortu.Caroline miala klop
      > oty ze swoim serwem jak i returnem silnych pilek serwowanych przez Serene.Taka
      > sama sytuacja zaistniala w meczu finalowym miedzy Serene a #10 Stosur - Ameryka
      > nka zostala zmieciona z kortu:6:2 .6:3. a jej serw juz nie byl tak fantastyczny
      > jak w meczu z Caroline czy return ktory bardzo czesto wyladowal w siatce loub
      > po za kortem.Stosur osiagnela wielki sukces pokonujac Serene i wygrywajac US O
      > pen - czy mozemy powiedziec ze jest teraz najlepsza tenisistka na swiecie?

      Zlituj się, optymist i pisz poprawnie imię młodszej z Williams, które brzmi SERENA. To, że Woźniacka ma na końcu swojego "-ne" nie oznacza automatycznie, że zmieniają się przepisy odnośnie innych, gorszych rankingowo tenisistek, chyba że o czymś o nie wiemy.
      A teraz Zadanie Domowe: 100 razy napisać zdanie "Serena jest lepsza od Caroline". Nie kopiować!!!

      PS. Sponsorem owego wpisu jest litera "a":
      www.laalamedapress.com/img/the%20letter%20a%20copy.jpg
    • Gość: MACIEJ IP: *.nycmny.east.verizon.net 12.09.11, 06:13
      I Karola z nia nigdy nie wygra.
      Karola jest maslakiem slamazarnym i dlatego Serena ja rozgryza kiedy chce i jak chce.
      Stosur natomiast to baba z jajami,tylko jej nerwy puszczaja a jak nie puszczaja to jest nie do przejscia.
      Baaaaaaaaaardzo ciekawie zapowiadaja sie Tokyo,Pekin i Australian Open.!!!!
      Nie ma mowy zeby Karola obronila punkty z Tokyo i z Pekinu.
    • manddia 12.09.11, 06:18
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Baaaaaaaaaardzo ciekawie zapowiadaja sie Tokyo,Pekin i Australian Open.!!!!
      > Nie ma mowy zeby Karola obronila punkty z Tokyo i z Pekinu.


      Mam nadzieję, że w tym roku nie będzie u pań na koniec sezonu szpitalu, jak to miało miejsca przez ostatnie lata.
    • Gość: MACIEJ IP: *.nycmny.east.verizon.net 12.09.11, 06:29
      Z tych najlepszych moze wysiasc tylko Clijsters i Serena.
      Serena powinna zagrac tylko jeden turniej w Azjii,bo inaczej padnie.
    • Gość: Pitou IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.11, 16:22
      > Stosur natomiast to baba z jajami

      hehe, trafne.
      Pytanie- kto ma grubsze ramie- Serena czy - czy Murray? A kto grubsze udo- Serena czy Djokovic?
      Mimo wszystko- u Sereny mozna dostrzec (bez problemu;)) trzeciorzedne cechy plciowe, ktore u Samanty zdaja sie byc w zaniku... no i obwod ramienia u niej tez niczego, niczego...

      aaa, by the way, pytanie z Twojej ulubionej dzialki, Maciej.
      Dlaczego u mlodej, zdrowej kobiety banalne skaleczenie stopy nie chce sie goic? i skad ta sklonnosc do zakrzepow?
      hmmmm.......
    • Gość: j IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.11, 00:11
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Karola jest maslakiem slamazarnym [...] Stosur natomiast to baba z jajami

      I to jest dla mnie dostateczny powód, bym wolał Karolinę od Samanty. Jaja to dobre u faceta są, a nie u kobiety.
    • Gość: optymist IP: *.101.34.203.generic-hostname.arrownet.dk 14.09.11, 19:22
      Bardzo dowcipny jestes,rzeczywiscie popelnilem blad piszac niezbyt poprawnie imie mlodszej siostry Williams, ale co z toba? Ty rowniez napisales Wozniacka zamiast WOZNIACKI,nie bede cie zmuszal do "zadania domowego" - licze na to,ze nastepnym razem bedziesz pamietal.
    • manddia 14.09.11, 19:34
      Gość portalu: optymist napisał(a):

      > Bardzo dowcipny jestes,rzeczywiscie popelnilem blad piszac niezbyt poprawnie im
      > ie mlodszej siostry Williams, ale co z toba? Ty rowniez napisales Wozniacka za
      > miast WOZNIACKI,nie bede cie zmuszal do "zadania domowego" - licze na to,ze nas
      > tepnym razem bedziesz pamietal.

      Aaa, tutaj proszę z pretensjami do samej Karoliny (tak, tak - Karoliny), która prosiła by w Polsce mówić i pisać o niej po naszemu: Karolina Woźniacka a ja tylko spełniam jej życzenie. Skoro ona dopuszcza taką formę pisowni dziwi mnie, że ty - jej najgorętszy wielbiciel na tym forum - nie wiesz, iż miała onegdaj życzenie takowe.

      Pozdrawiam!
    • maksimum 15.09.11, 04:11
      manddia napisał:

      > Aaa, tutaj proszę z pretensjami do samej Karoliny (tak, tak - Karoliny), która
      > prosiła by w Polsce mówić i pisać o niej po naszemu: Karolina Woźniacka a ja ty
      > lko spełniam jej życzenie. Skoro ona dopuszcza taką formę pisowni dziwi mnie, ż
      > e ty - jej najgorętszy wielbiciel na tym forum - nie wiesz, iż miała onegdaj ży
      > czenie takowe.

      Karolina jest celebrytka swiatowa i chce by wszedzie bylo jej dobrze,a opty.. jest od pouczania innych.Powinienes przywyknac.
    • maksimum 15.09.11, 04:09
      Gość portalu: optymist napisał(a):

      > Bardzo dowcipny jestes

      I dzieki tym dowcipom dluzej zyjemy!
    • Gość: MACIEJ IP: *.nycmny.east.verizon.net 12.09.11, 06:07
      > Stosur osiagnela wielki sukces pokonujac Serene i wygrywajac US O
      > pen - czy mozemy powiedziec ze jest teraz najlepsza tenisistka na swiecie?
      --------
      Sa dwie rzeczy dosc istotne w tej przegranej Sereny.
      1-Ona juz ma swoje lata i musi miec dzien odpoczynku miedzy waznymi meczami,bo inaczej to wysiadzie fizycznie.A tego dnia odpoczynku miedzy polfinalem a finalem nie miala.
      2-Ze Stosur sprawa lezy w psychice,bo ona rok temu powinna wygrac Roland Garros ale nerwy ja zawiodly. Ona umie grac,ale jej nie lubilem bo ja nerwy ponosily i przegrywala wygrane mecze.
      3-Na pewno w tym US Open Stosur okazala sie najlepsza na swiecie.
      ----------
      Dziwie sie,ze Serena gra tak w Tokyo jak i w Pekinie,bo 2 takie turnieje jeden po drugim bez przerwy to nie na jej sily i w ktoryms musi peknac.
    • manddia 12.09.11, 06:23
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Dziwie sie,ze Serena gra tak w Tokyo jak i w Pekinie,bo 2 takie turnieje jeden
      > po drugim bez przerwy to nie na jej sily i w ktoryms musi peknac.


      Coś mi się zdaje, że gdy Serena patrzy na to, kto lideruje WTA to dostaje dodatkowej motywacji by grać więcej. Z kim jak z kim, ale z Caro nie będzie chciała przegrać w bezpośrednim pojedynku.
    • Gość: MACIEJ IP: *.nycmny.east.verizon.net 12.09.11, 06:30
      Identycznie jak tez mysle,ze ona jedzie na oba turnieje by pokonac Wozniacki a nastepny mecz moze poddac bez walki.
    • Gość: optymist IP: *.24.121.78.generic-hostname.arrownet.dk 12.09.11, 14:12
      Gdyby Serena w meczu z Stosur zademonstrowala taka forme jak w meczu z Caroline(serw,return) to Australijka bylaby bez szans ! Zmeczenie nie jest zadnym usprawiedloiwieniem a dyskusja bardzo nieprzyjemna z sedzia turnieju polazala,ze Serena jednak nie ma klasy.
    • Gość: Pitou IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.11, 15:40
      co prawda to fakt. Nie negujac rewelacyjnej gry Samanty, Sereny wyjatkowo czysto bila w siatke i w auty.
    • maksimum 12.09.11, 17:05
      Gość portalu: Pitou napisał(a):

      > Nie negujac rewelacyjnej gry Samanty, Sereny wyjatkowo czysto bila w siatke i w auty.

      Bo Samantha to nie Wozniacki i ma strasznego kopa z forehandu.
    • maksimum 12.09.11, 17:03
      Gość portalu: optymist napisał(a):

      > Gdyby Serena w meczu z Stosur zademonstrowala taka forme jak w meczu z Caroline
      > (serw,return) to Australijka bylaby bez szans !

      Co prawda to prawda,ale Serena ma juz 30 lat i jest juz kilkanascie lat jedna z najlepszych na swiecie.Ona musi miec dzien przerwy miedzy dwoma dobrymi meczami.


    • Gość: j. IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.11, 00:05
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > 1-Ona juz ma swoje lata i musi miec dzien odpoczynku miedzy waznymi meczami,bo inaczej to wysiadzie fizycznie.A tego dnia odpoczynku miedzy polfinalem a finalem nie miala.

      E tam. W Toronto grała nie dwa mecze, ale sześć meczów dzień po dniu i wygrała turniej. Podobnie wcześniej w Stanford. W niedzielę Siadła jej nagle forma, ale z jakiej przyczyny, to tylko ona sama wie, albo nawet i nie.
    • maksimum 15.09.11, 04:13
      Gość portalu: j. napisał(a):

      > E tam. W Toronto grała nie dwa mecze, ale sześć meczów dzień po dniu i wygrała
      > turniej. Podobnie wcześniej w Stanford. W niedzielę Siadła jej nagle forma, al
      > e z jakiej przyczyny, to tylko ona sama wie, albo nawet i nie.

      Sa ogolne przebaki,ze kontuzja nogi jej sie odnowila i dlatego nie latala jak kozica do pilek.
      Od niej sie niestety nic nie dowiesz,bo ona nie jest celebrytka jak Wozniacki.
    • Gość: MACIEJ IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 05.06.13, 17:15
      Za to do glosu dochodza Kuznetsova,Jankovic,Stephens,Hampton,Mattek-Sands.
      Jesli wylecza sie z grania debli na turniejach to Kuznetsova i Jankovic juz teraz graja na poziomie top-3.
      Hampton i Mattek-Sands maja papiery na top-20.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka