W Rotterdamie ruszył nieźle obsadzony turniej serii ATP 500. Startuje tam nasz Kubot, który w pierwszej rundzie trafił niezbyt szczęśliwie, bo na rozstawionego z szóstką Dołgopołowa. Łukasz nie drefi jednak i walczy mężnie. Pierwszego seta przegrał po tie-breaku, drugiego wygrał 64. Wynik jest więc wciąż sprawą otwartą.
Po siedmiu latach wrócił do Rotterdamu Federer, który jednak będzie tam jedynym przedstawicielem The Big Four. Novak i Murray wrócą na korty za dwa tygodnie w Dubaju, a Rafa dopiero w Indian Wells.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.