Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ulka i Coco w Indian Wells!

    04.03.12, 23:57
    www.10sballs.com/2012/02/29/sania-mirza-urszula-radwanska-others-granted-wildcards-into-bnp-paribas-open-main-draws/
    Wild cards:
    1-Nalbandian,Querrey,Sock,Kudla,Ginepri
    2-Falconi,Stephens,Hampton,Coco,Davies,Craybas,Mirza i Ulka R.
    Obserwuj wątek
      • Gość: MACIEJ Genialne losowanie Woz-Rad w Indian Wells! IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 06.03.12, 03:42
        Nawet Ulka R. wylosowala genialnie,bo w 1r. kwalifikantke a w 2r. slabo ostatnio grajaca J.Zheng.
        Coco za to wylosowala fatalnie,bo w 1r. Gajdosova a w 2r. #22 Wickmayer.

        www.wtatennis.com/SEWTATour-Archive/posting/2012/609/MDS.pdf

        Wozniacki praktycznie nie ma z kim przegrac ,bo dopiero w polfinale ma Sharapova/Stosur do wyboru.

        1r-bye
        2r-Makarova
        3r-Niculescu #26
        4r-Ivanovic #15
        cf-Bartoli/Safarova
        pf-Sharapova
        f-Azarenka

        A Radwanska ma;

        1r-bye
        2r-Benesova/Cirstea
        3r-Pennetta
        4r-Jankovic#12
        cf-Azarenka i koniec marzen.Ktoras na 100% wezmie przerwe na leczenie w drugim secie i to dluuuuga.
        • andy_lt Re: Genialne losowanie Woz-Rad w Indian Wells! 06.03.12, 09:03
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Nawet Ulka R. wylosowala genialnie,bo w 1r. kwalifikantke a w 2r. slabo ostatni
          > o grajaca J.Zheng.

          Nie poznaję Cię "Jankesie" - co się z Tobą dzieje? Czyżbyś skazywał wszystkie
          amerykańskie kwalifikantki na pożarcie? To fakt,że w pierwszej rundzie eliminacji
          odpadły(dzikie karty) - Keys,Brodsky,Luzhanska - ale przecież pozostały Cohen,Pegula
          i Lepchenko. I co będzie jak któraś z nich trafi właśnie na Ulę?
          To samo dotyczy turnieju głównego - nie dajesz żadnych szans dla "Lady Gaga" w meczu
          z Makarową? - co się z Tobą stało człowieku? - przecież tenis amerykanski stoi u Ciebie
          na piedestale.





          • Gość: ps Re: Genialne losowanie Woz-Rad w Indian Wells! IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.12, 13:30
            Agnieszka wcale nie ma takiej łatwej drabinki-w drugiej rundzie może czekać Cirstea, którą Polka wprawdzie potrafiła gromić, ale też przegrywać po zaciętej walce. Jeśli Sorana będzie miała dzień, to może nas czekać wyrównane spotkanie. Wickmayer, Pennetta, Janković to nie te zawodniczki co kiedyś, ale lepiej uważać. Krótko mówiąc, Radwańska powinna zameldować się w 1/4, jeśli nie odstawi jakiejś szopki po drodze, a tam Wika.Na Białorusinkę nikt nie znalazł sposobu w tym roku i wątpię by się to stało w IW-jeszcze nie teraz. Dla mnie Azarenka to faworytka do wygranej. Chyba że szczekaczka Petra się przełamie, ale ona nigdy nie grała w USA dobrze. Wozniacki niby ma banalną drabinkę, ale biorąc pod uwagę jej formę, nie byłbym taki pewien jej obecności w 1/2. Dunka może tam doczołgać się w wielkich bólach albo wyłożyć się na jakiejś rywalce. Kandydatek na wyeliminowanie Dunki jest przynajmniej kilka-Bethanie, Makarowa, Safarova, Kanepi, Bartoli, Szarapowa, Sam. Wszystkie teoretycznie mogłyby Karolinę odesłać do domu, jeśliby miały głowy na swoim miejscu i trafiały w kort. To wszystko jest dość prawdopodobne, chyba, że Caro zacznie grać lepiej. W ogóle Dunka ma trudną sytuację-tylko finał lub wygrana da jej szansę na utrzymanie lokaty w czwórce. Porażka na wcześniejszym etapie oznacza wyprzedzenie w rankingu przez Radwańską i (lub) Stosur. W ogóle rywalizacja między Australijką a Polką zapowiada się ciekawie-każda z nch może awansować do czwórki, zachować obecną lokatę lub spaść na szóste miejsce. Obie mają też do zyskania sporo punktów.
            • maksimum Re: Genialne losowanie Woz-Rad w Indian Wells! 06.03.12, 17:04
              Gość portalu: ps napisał(a):

              > Agnieszka wcale nie ma takiej łatwej drabinki-w drugiej rundzie może czekać Cir
              > stea, którą Polka wprawdzie potrafiła gromić, ale też przegrywać po zaciętej wa
              > lce. Jeśli Sorana będzie miała dzień, to może nas czekać wyrównane spotkanie.

              Jak Sorana bedzie miala dobry dzien to ogra Radwanska w dwoch krotkich.

              > Wickmayer, Pennetta, Janković to nie te zawodniczki co kiedyś, ale lepiej uważać
              > . Krótko mówiąc, Radwańska powinna zameldować się w 1/4, jeśli nie odstawi jaki
              > ejś szopki po drodze,

              Ja mysle,ze z tym lokciem jest na powaznie i Radwanska szybko odpadnie z turnieju.
              Mnie takie bolace lokcie zazwyczaj trzymaja 2-3 dni ale czasami 2 tygodnie.

              > a tam Wika.Na Białorusinkę nikt nie znalazł sposobu w tym
              > roku i wątpię by się to stało w IW-jeszcze nie teraz. Dla mnie Azarenka to faw
              > orytka do wygranej. Chyba że szczekaczka Petra się przełamie, ale ona nigdy nie
              > grała w USA dobrze.

              Mam nadzieje,ze bedzie emocje na wodzy trzymala i zacznie grac jakby jej zalezalo na #1.

              > Wozniacki niby ma banalną drabinkę, ale biorąc pod uwagę j
              > ej formę, nie byłbym taki pewien jej obecności w 1/2. Dunka może tam doczołgać
              > się w wielkich bólach albo wyłożyć się na jakiejś rywalce. Kandydatek na wyelim
              > inowanie Dunki jest przynajmniej kilka-Bethanie, Makarowa, Safarova, Kanepi, Ba
              > rtoli, Szarapowa, Sam.

              Tak,tylko ktoras z nich musi byc rzeczywiscie w rewelacyjnej formie,bo Wozniacki swoj dobry sredni poziom zawsze utrzymuje.

              > W ogóle rywalizacja między Australijką a Polką zapowiada się ciek
              > awie-każda z nch może awansować do czwórki, zachować obecną lokatę lub spaść na
              > szóste miejsce. Obie mają też do zyskania sporo punktów.

              Na Stosur bym nie liczyl bo duzo rowniejsza jest Wozniacki.
          • maksimum Jessica Pegula-miliarderka. 06.03.12, 16:52
            andy_lt napisał:

            > Czyżbyś skazywał wszystkie amerykańskie kwalifikantki na pożarcie?

            Niektorych nawet nie znam.
            Taka Jessica Pegula ma rodzicow miliarderow i ja nie wiem na ile powaznie ona tenis traktuje.

            en.wikipedia.org/wiki/Jessica_Pegula
            Owszem dziewczyna jest zbudowana i ostro idzie w rankingu do przodu,ale na 100% rodzice widza jej przyszlosc troche inaczej.
            Tennis w USA polega na tym,ze wiekszosc tych ktorzy maja sukcesy sa raczej z biednych czy srednio zamoznych domow a ci bogatsi owszem graja ale glownie dla przyjemnosci.

            en.wikipedia.org/wiki/Terrence_Pegula
            Ona moze nawet wejsc do 100 najlepszych ale przy pierwszych kontuzjach dac sobie spokoj z tenisem.


            > - ale przecież pozostały Cohen,Pegula
            > i Lepchenko. I co będzie jak któraś z nich trafi właśnie na Ulę?

            Lepchenko chyba by latwo Ulke ograla,ale ja bym chcial by zagrala z Pegula byloby niezle widowisko.

            > To samo dotyczy turnieju głównego - nie dajesz żadnych szans dla "Lady Gaga" w
            > meczu z Makarową? - co się z Tobą stało człowieku? - przecież tenis amerykanski stoi
            > u Ciebie na piedestale.

            Jesli obie sa w formie,to Makarova rozniesie Mattek-Sands.
            Duzo ludzi gra w tenisa w USA,ale wiekszosc z nich ma jakies drugie kariery do wyboru.
            Jak sie nie miescisz w pierwszej 100-tce to w USA gra w tenisa nie ma sensu,chyba ze nic poza gra w tenisa nie umiesz.
        • Gość: j. Modelki i tenisistki IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.12, 21:48
          Maciey Nowojorczyk jak zawsze pisze o Genialnym losowaniu Woz-Rad , czym naraża się już na zupełną śmieszność. Chyba, że "Rad" w tytule jego postu ma oznaczać młodszą z sióstr Radwańskich - wtedy zgoda, Ula bowiem, podobnie jak "Woz", faktycznie wylosowała dobrze.

          Co innego Aga. W tej drabince mamy dwie jakże różne połówki. W jednej błyszczą "modelki": Szarapowa, Woźniacka, Ivanović. W drugiej ton nadają tenisistki par excellence: Kvitova, Azarenka. Agnieszce przyszło borykać się z tenisistkami, czego szczęśliwym trafem nazwać się nie da. Gdyby trafiła do modelek, miałaby w miarę realne szanse na finał, a tak przyjdzie jej pewnie zakończyć występ na ćwiartce.
            • strongreturn1.1 Re: Modelki i tenisistki 06.03.12, 23:43
              Bez względu na to jak Cirstea by nie grała, to i tak Radwańska jest faworytką. Nawet w prime-timie Rumunki. Otóż w tym to prime-time Rumunka ledwo, że ledwo wygrała z Agą. Polką słabszą fizycznie, z psychiką, która wtedy akurat szwamkowała. To ten sam typ co Julia G.
              Nie wiem też czy funkcjonalny podział na modelki i tenisistki ma sens-otóż swój dzień w każdym turnieju może mieć zarówno Pennetta, jak i Ivanovic. A wręcz powiedziałbym, że Włoszka po wzlocie na USO i póżniej znowu wraca do tego co było wcześniej-w poprzednim sezonie, choć nieźle zaczęła. Acapulco? No, ale bądźmy poważni. To już Ivanovic wygląda lepiej. Wieloaspektowo:)
              Jankovic jest tak niewiarygodnie chimeryczna, że może wylecieć w te pędy. A po drugie, coś mi się zdaje, że ona nigdy nie wróci już do tego co było. Jedyne czego szkoda, to konfrontacji z Azarenką, czyli ścianą. Trzeba jednak pamiętać, że Szarapowa grała w Australii dobrze w większości przypadków.(ok w finale dramat) No, ale zwycięstwo nad Szarapową nie uważałbym za jakieś pewne-tak, czy owak.
              A na koniec-MACIEJ aka maximum-jakieś dwa dni temu w tym swoim wątku:
              "Wozniacki, podobnie jak Radwańska będzie zjeżdżała w dół". A dziś już Dunka jest w stanie obronić pozycje w rankingu utrzymując "wysoki średni poziom".
              Heheh.
              • Gość: ps Re: Modelki i tenisistki IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.12, 02:00
                Jeśli chodzi o Wozniacki, to dramatycznego spadku nie będzie moim zdaniem, ale wypadnięcie z czołowej piątki jest właściwie przesądzone. Dunka ma do obrony mnóstwo punktów-przy jej obecnej formie, niemożności zamknięcia pojedynków, popełnianiu głupich błędów będzie to trudne zadanie. Nawet jeśli w IW i Miami jakimś cudem uda się zachować obecny ranking, to najpóźniej po Charleston Radwańska i Stosur wyprzedzą Caro. Australijka nie broni nic aż do sezonu na mączce, a Polkę dopiero od sierpnia czekają prawdziwe wyzwania. Do tego Wozniacki ułatwiła koleżankom zadanie, bo zamiast turnieju na zielonej mączce wybrała malutką imprezę w Kopenhadze... Zresztą jeśli nawet pan Wozniacki spodziewa się wyprzedzenia córki przez Agę ( a wraz z nim przytłaczająca większość użytkowników forów tenisowych) to o czym tu mówić...
                • Gość: MACIEJ Re: Modelki i tenisistki IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 07.03.12, 02:14
                  > Do tego Wozniacki ułatwiła koleżankom zadanie, bo zamiast turnieju na zielonej mączce >wybrała malutką imprezę w Kopenhadze...

                  Ten turniej zostal dla niej stworzony i nie wypada zeby jej tam nie bylo,tym bardziej ze z obecna forma ona gdzies indziej nie podskoczy.

                  Wozniacki juz dawno mowil ze Karola gra na poziomie 4-5 zawodniczki rankingu i tylko dobrym zbiegiem okolicznosci zawdzieczala #1.
                    • Gość: j kategoria superciężka IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.12, 02:47
                      Miliarderem jest jej tato. Córcia jest grubą rybą w sensie bardziej dosłownym:

                      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/e0/Jessica_Pegula_2010_US_Open_Junior.jpg
                       
                      USTA jak widać stawia teraz na masę ciała: do spółki z panną Townsend nasza Little Jess stworzy nową jakość w amerykańskim tenisie. O ile oczywiście niejaki Marks miał rację, że ilość przechodzi w jakość.
                          • maksimum Coco wygrywa z Gajdosova 64. 07.03.12, 22:18
                            i zanosi sie na wielka niespodzianke.

                            Nasza Pegula trafia w pierwszej rundzie na #83 Rybarikova

                            www.wtatennis.com/headtohead/jessica-pegula_2255881_16003/0,,12781~16003~11827,00.html

                            a Ulce R. sie upielko i bedzie grac Krajicek

                            www.wtatennis.com/headtohead/michaella-krajicek_2255881_10870/0,,12781~10870~12364,00.html
                            • Gość: j. Re: Coco wygrywa z Gajdosova 64. IP: *.home.aster.pl 08.03.12, 00:25
                              Pani Gajdoszowa to jest Słowaczka, która wypięła się na swój kraj i wyszła za mąż za pana Grotha z Australii, by dostać australijski paszport. Potem wypięła sie na pana Grotha, rozwiodła się z nim i wróciła do nazwiska Gajdosova ale już jako Australijka. To jedna z tych osób, z którymi lepiej nie robić żadnych interesów i w ogóle mieć się przy nich na baczności. Koko spełni dobry uczynek, jak jej przypieprzy.

                              Magda Rybarikowa to też Słowaczka, ale sympatyczniejsza. Dlatego w meczu Magdy z Pigułą będe kibicował sąsiadce zza [Tatier. Powinna po prostu poprzeganiać Pigułę z końca kortu w koniec, przy wadze Piguły powinno to wystarczyć.
                              • maksimum Coco przegrywa z Gajdosova 64 36 36. 08.03.12, 00:55
                                Gość portalu: j. napisał(a):

                                > Pani Gajdoszowa to jest Słowaczka,

                                Ona jest bardzo nerwowa na korcie,bo gdyby nie to to dawno bylaby duzo wyzej w rankingu.Gajdosova wygrala drugiego i trzeciego seta 63 63 i caly mecz z Coco.

                                > Magda Rybarikowa to też Słowaczka, ale sympatyczniejsza. Dlatego w meczu Magdy
                                > z Pigułą będe kibicował sąsiadce zza [Tatier. Powinna po prostu poprzeg
                                > aniać Pigułę z końca kortu w koniec, przy wadze Piguły powinno to wystarczyć.

                                Pegula ma strasznego kopa z obu stron i Rybarikova moze pasc pod nawalnica Amerykanki.
                                • maksimum Cirstea-Radwanska w 2 rundzie. 08.03.12, 01:07
                                  #48 Cirstea pokonala #43 Benesova 46 75 76 w pierwszej rundzie i w drugiej rundzie zagra z #5 Agnieszka Radwanska.
                                  Jesli lokcie sa w porzadku to Radwanska powinna wygrac,bo Cirstea sie strasznie meczyla z Benesova.
                                  Mam nadzieje,ze ten mecz odbedzie sie dopiero w piatek i Cirstea odpocznie troche.
                                      • Gość: j i po co to było? IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 07:48
                                        Jak sądzi wielu komentatorów, dzika karta Uli w IW to była część dealu między rodziną Radwańskich a WTA w sprawie startu Agi w Kuala Lumpur. W takim razie pomysł ten okazał sie niewypałem. Gdyby Ula wystartowała w kwalifikacjach do IW, zarobiłaby 20-30 punktów do rankingu i do turneju głównego zapewne weszłaby i tak (ani panny Krajicek ani nikogo innego o wyższym od swego rankingu w kwalifikacjach Ula nie spotkałaby, bo byłaby rozstawiona z nrem 8). A tak została z pustą garścią.
                                          • Gość: J. Kuala Lumpur nie służy IP: *.home.aster.pl 10.03.12, 00:14
                                            maksimum napisał:

                                            > I nie tylko to ze Mloda przegrala z Krajicek to jeszcze Aga nadszarpnela sobie lokiec,co dzisiaj wyjdzie.

                                            Nawet, jeśli ten łokieć był tylko wybiegiem, to i tak, jak widać z dotychczasowych meczów, wyjazd do Malezji nie sprzyjał utrzymaniu formy. Zawodniczki, które tam grały, wypadająją w Wells bardzo słabo. Jelena Janković i Petra Martić przegraly swe pierwsze mecze z "dzikuskami". Rewelacyjna tryumfatorka Hsieh startowała tylko w deblu (w parze z Shuai Peng) i też od razu odpadła. Obawiam się, że i Aga wiele nie zwojuje, nawet jeśli dziś wygra z Soraną. Wielka szkoda. Indian Wells to miejsce, gdzie zawsze czuła sę dobrze - jeśli gdzieś mogła marzyć o pokonaniu Wiki czy Petry, to tutaj właśnie. No, ale forma musiałaby być tip-top. Graniczyłoby z cudem, gdyby akurat Adze udało się ją utrzymać.
                                            • maksimum Re: Kuala Lumpur nie służy 10.03.12, 03:02
                                              Gość portalu: J. napisał(a):

                                              > Nawet, jeśli ten łokieć był tylko wybiegiem, to i tak, jak widać z dotychczasow
                                              > ych meczów, wyjazd do Malezji nie sprzyjał utrzymaniu formy. Zawodniczki, któr
                                              > e tam grały, wypadająją w Wells bardzo słabo. Jelena Janković i Petra Martić p
                                              > rzegraly swe pierwsze mecze z "dzikuskami".

                                              Amerykanki sa w wielkim natarciu i sprawily juz w IW sporo niespodzianek a bedzie ich wiecej.
                                              Dla mnie ten cyrk objazdowy to jest wielka mordega.nie dosc ze zmiana stref czasowych to jeszcze calkiem inna pogoda i temperatura.Uciazliwe podroze i te same hotele.

                                              > Obawiam się,że i Aga wiele nie zwojuje, nawet jeśli dziś wygra z Soraną.

                                              Jesli Sorana zagra dobrze,to Isia bedzie statystowac.

                                              > Wielka szkoda. Indian Wells to miejsce, gdzie zawsze czuła sę dobrze - jeśli gdzieś mogła >marzyć o pokonaniu Wiki czy Petry, to tutaj właśnie.

                                              Azarenka w tie breaku pokonala Barthel w trzech setach w 2-giej rundzie.
                                              • Gość: j. Aga się wyłamała IP: *.home.aster.pl 10.03.12, 04:40
                                                maksimum napisał:

                                                > Jesli Sorana zagra dobrze,to Isia bedzie statystowac.

                                                Widać z Isią trudno jest zagrać dobrze. Aga jest bodaj pierwszą spośród ćwierćfinalistek z Malezji, która tu już grała i nie przegrała. I nawet dobry wynik padł : 62 64.
                                                • maksimum Re: Aga się wyłamała 10.03.12, 15:48
                                                  Gość portalu: j. napisał(a):

                                                  > Widać z Isią trudno jest zagrać dobrze. Aga jest bodaj pierwszą spośród ćwierćf
                                                  > inalistek z Malezji, która tu już grała i nie przegrała. I nawet dobry wynik padł : 62 64.

                                                  Nie widzialem meczu,ale zaczne od dzis ogladac.
                                                  Wieczorem zrobimy przerwe,bo syn jedzie na oficjalny trening na kortach krytych.
                                                  Chyba jednak obejrze Kubot-Roddick i Wozniacki -Makarova.
                                • Gość: MACIEJ Re: Coco wygrywa z Gajdosova 64. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 08.03.12, 17:23
                                  Komuna dawno upadla i niemal wszystkie kraje bija sie by znani i bogaci mieszkali u nich.
                                  Jankovic mieszka w Dubaju i to pewnie za darmo i nie placac podatkow.

                                  www.wtatennis.com/player/jelena-jankovic_2257889_3932
                                  Nie wiem jak wygladala sytuacja Gajdosovej,ale mysle ze gdyby chciala tam mieszkac bez malzenstwa z Grothem to nikt by jej w tym nie przeszkodzil.
                                  Moze bylby problem w zalatwieniu pomocy ze zwiazku tenisowego i Groth jej w tym pomogl,ale nie jestem tego pewien.
                                  Mozliwe ze przez malzenstwo staje sie szybciej uprawnionym do takiej pomocy.
                                • Gość: j. Re: Coco wygrywa z Gajdosova 64. IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.12, 22:48
                                  Gość portalu: ? napisał(a):

                                  > Jarmila mieszka w Australii od 2006 roku i nie potrzebowała małżeństwa z Grothem by zostać Australijką. Te opowieści o "małżeństwie dla paszportu" to bzdurne plotki z magla...

                                  Plotka? Pan chyba nie rozumie znaczenia słów przez się używanych, panie Pytajnik. Plotka to jest wiadomość niesprawdzona lub zgoła fałszywa; ja tymczasem powołuję się wyłącznie na fakty powszechnie w środowisku tenisowym znane i bez trudu sprawdzalne. Wprawdzie z oficjalnych biogramów Jarmili umieszczonych na jej stronie internetowej i w portalu WTA postać Samuela Grotha znikła bez śladu, jakby gość nigdy nie istniał, to jednak są inne źródła (choćby archiwa jej własnej strony www), gdzie można owe fakty bez trudu, w razie wątpliwości, zweryfikować. Są one takie: panna Gajdošová, obywatelka Słowacji, zamieszkała w Australii od r. 2007 (nie 2006, jak pan sądzi) poślubiła obywatela australijskiego Samuela Grotha 3 lutego 2009 r. , po czym w listopadzie tegoż roku została obywatelką Australii. W kwietniu 2011 r. państwo Groth ogłosili separację i po miesiącu Jarmila oficjalnie wróciła do nazwiska panieńskiego. Może pan tym faktom nadać interpretację życzliwszą dla byłej p. Groth - nie będę kruszył kopii - ale proszę nie zarzucać mi plotkarstwa.
                                  • maksimum Re: Coco wygrywa z Gajdosova 64. 08.03.12, 23:59
                                    Gość portalu: j. napisał(a):

                                    > panna Gajdošová, ob
                                    > ywatelka Słowacji, zamieszkała w Australii od r. 2007 (nie 2006, jak pan sądzi)
                                    > poślubiła obywatela australijskiego Samuela Grotha 3 lutego 2009 r. , po czym
                                    > w listopadzie tegoż roku została obywatelką Australii.

                                    Zeby dostac pomoc finansowa z australijskiego zwiazku tenisowego chyba trzeba byc obywatelem i to byla najszybsza droga otrzymania obywatelstwa i ewentualnej pomocy finansowej.

                                    > W kwietniu 2011 r. państ
                                    > wo Groth ogłosili separację i po miesiącu Jarmila oficjalnie wróciła do nazwi
                                    > ska panieńskiego. Może pan tym faktom nadać interpretację życzliwszą dla byłej
                                    > p. Groth - nie będę kruszył kopii - ale proszę nie zarzucać mi plotkarstwa.

                                    W wiekszosc krajow obywatelem zostaje sie po 5 latach pobytu(USA) ,widocznie malzenstwo jej to obywatelstwo przyspieszylo.
                                  • marcin521 Re: Coco wygrywa z Gajdosova 64. 09.03.12, 00:05
                                    Gajdosova mieszka w Australii od początku 2006 roku, mówiła o tym sama wiele lat temu w wywiadzie dla Sportowych Faktów. Zapamiętałem to dobrze, bo było to tuż po jej debiucie w Wielkim Szlemie (notabene - w Melbourne) i informacja o jej planach życiowych związanych z Australią była wtedy zaskoczeniem. To zresztą szczegół.
                                    Ślub z Australijczykiem nie był konieczny do otrzymania obywatelstwa, zresztą obywatelstwo australijskie nie jest w przypadku Gajdosovej sprawą życia i śmierci wymagającą aż tak skomplikowanych zabiegów.

                                    Wg słownika języka polskiego plotka to niepewna, niesprawdzona lub kłamliwa pogłoska, wiadomość powtarzana z ust do ust, najczęściej szkodząca czyjejś opinii. Poza środkiem technicznym - forum zamiast przekazu ustnego, bardzo trafnie pasuje to do tego co Pan napisał. Rzecz bowiem nie w datach (zamieszkania w Australii, ślubu, przyznania obywatelstwa itp.), ale w konkretnym pańskim zarzucie, bądź też "interpretacji" - "wyszła za mąż za pana Grotha z Australii, by dostać australijski paszport". To jest właśnie pogłoska, która zrodziła się wśród niektórych australijskich internautów (są zresztą też tacy, którzy twierdzą, że Groth ożenił się z Jarmilą dla jej pieniędzy), nigdy zresztą w żaden sposób nie potwierdzona przez samego "porzuconego" męża.
                                    • Gość: j. Re: Coco wygrywa z Gajdosova 64. IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 06:54
                                      marcin521 napisał:

                                      > Gajdosova mieszka w Australii od początku 2006 roku, mówiła o tym sama wiele lat temu w wywiadzie dla Sportowych Faktów.. Zapamiętałem to dobrze [...]

                                      Chyba jednak nie tak dobrze; na stroniie www zainteresowanej w autobiogramie czytamy: Became a permanent resident in 2007.

                                      > Wg słownika języka polskiego plotka to niepewna, niesprawdzona lub kłamliwa pogłoska, wiadomość powtarzana z ust do ust, najczęściej szkodząca czyjejś opinii. Poza środkiem technicznym - forum zamiast przekazu ustnego, bardzo trafnie pasuje to do tego co Pan napisał. Rzecz bowiem nie w datach [...] ale w konkretnym pańskim zarzucie, bądź też "interpretacji"

                                      Rozróżnienie między wiadomością a interpretacją ma zsadniczy charakter i dobrze jest o nim wiedzieć. Rozpowszechnianie nieprawdziwych wiadomości na czyjś temat jest prawnie zabronione; rozpowszechniać własne interpretacje można do woli. We mnie p. Gajdosova nie budzi zaufania, Panu oczywiście wolno sądzić inaczej.
                                      • maksimum Re: Coco wygrywa z Gajdosova 64. 09.03.12, 07:09
                                        Gość portalu: j. napisał(a):

                                        >Became a permanent resident in 2007

                                        Roznie to wyglada w roznych krajach,a nie wiem jak to wyglada w Australii.
                                        By zostac permanentnym rezydentem w USA trzeba okolo 2 lat,ale mozna i w pol roku,zaleznie od okolicznosci.
                                        Permanentnym rezydentem nie zostaje sie w dniu przyjazdu do danego kraju lecz juz po jakims okresie pobytu tam,chyba ze o staly pobyt ubiegala sie jeszcze nie bedac w Australii,co jest mozliwe.
                                        W USA staly pobyt dostaje sie po 2 latach a obywatelstwo po 5 latach.Mozna to przyspieszyc przez malzenstwo z tubylcem.
                                        • maksimum Makarova-Wozniacki. 09.03.12, 07:16
                                          Makarova pokonala Mattek-Sands 62 63 czyli gladko i moze byc w dobrej formie,co nie wrozy Karoli nic dobrego.

                                          Nie zdziwilbym sie gdyby Wozniacki padla z Makarova z Radwanska z Cirstea.
                                            • Gość: ps Re: Makarova-Wozniacki. IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 13:51
                                              Wozniacki powinna Makarową pokonać. Teoretycznie Rosjanka mogłaby stawić jakiś opór, ale musiałaby trafiać i ogólem mieć dobry dzień. Groźniejszych rywalek Dunka może oczekiwać w IV rundzie i w ćwierćfinale dopiero. Jeśkli chodzi o Cirsteę, to ona pomału wraca do formy sprzed trzech lat i na pewno Agnieszka nie może jej zlekceważyć. Jest jednak kilka kwestii,o których trzeba wspomnieć. Rumunka miała problem z ograniem Agnieszki, będąc w życiowej formie- a Polka miała wtedy najgorszy okres w karierze i w ważnych meczach była kłębkiem nerwów. Poza tym Sorana niby ograła w tym roku Zwonariową i Stosur, ale... Rosjanka formą nie zachwyca-ma najgorszy początek sezonu od kilku lat, a Sam w AO grała koszmarnie. Poza tym Cirstei zdarzyło się też kilka wpadek-męczarnie z Woegele czy porażka z Babos. Jest też jeszcze jeden problem dla Rumunki-Aga od ponad pół roku nie zawaliła wygranego meczu i nie przegrała z niżej notowaną zawodniczką. Zatem to Radwańska jest faworytką. Każda seria kiedyś się kończy, ale to chyba za jakiś czas. Aga musiałaby mieć gorszy dzień, a Rumunka rozegrać świetne zawody, by doszło do niespodzianki.
                                              • maksimum Re: Makarova-Wozniacki. 09.03.12, 15:40
                                                Gość portalu: ps napisał(a):

                                                > Poza tym Cirstei zdarzyło się też kilka wpadek-męczarnie z Woegele czy porażka z Babos.

                                                A mnie sie zdaje,ze Babos moze byc rewelacja tego roku.Nikt jej nie zna ,nikt na nia nie stawia,a jej idolka jest Dementieva.

                                                > Jest też jeszcze jeden problem dla Rumunki-Aga od ponad pół roku ni
                                                > e zawaliła wygranego meczu i nie przegrała z niżej notowaną zawodniczką. Zatem
                                                > to Radwańska jest faworytką. Każda seria kiedyś się kończy, ale to chyba za jak
                                                > iś czas. Aga musiałaby mieć gorszy dzień, a Rumunka rozegrać świetne zawody, by
                                                > doszło do niespodzianki.

                                                Ja widzialem Cirstee w jej dobrym meczu,to ani Radwanska ani Wozniacki jej nie podskocza.
                                                Wyglada na to ze jej sie forma stabilizuje na wysokim poziomie.
                                                Ulka R. tez miala wejsc do 20-stki a stabilizuje sie na poziomie 85-110.
                                            • maksimum Re: Makarova-Wozniacki. 09.03.12, 15:34
                                              Gość portalu: j napisał(a):

                                              > Na szczeście twoje przewidywania rzadko sie sprawdzają. faworyzowana przez cebi
                                              > e "miliarderka" Pegula właśnie przegrała z Rybarikovą.

                                              To ze #305 Pegula przegrala z #83 Rybarikova po ciezkiej walce w trzech setach to zaden big deal ale ze #85 U.Radwanska przegrala z #80 Krajicek swiadczy ze nie bedzie sie piac w rankingu.

                                              www.wtatennis.com/headtohead/urszula-radwanska_2255881_12364/0,,12781~12364~10870,00.html
                                              Wlasnie dlatego chcialem zobaczyc U.Radwanska z Pegula w meczu.
                                          • maksimum Re: Coco wygrywa z Gajdosova 64. 09.03.12, 15:27
                                            Gość portalu: j. napisał(a):

                                            > Czyli "stały pobyt" (permanent residence) interpretujesz tu jako określenie pra
                                            > wnego statusu Gajdošovej w Australii, a nie stanu faktycznego.

                                            Oczywiscie,bo tak jest np w USA interpretowany.
                                            Staly pobyt to jest moment kiedy dostajesz "karte rezydenta" czyli u nas "zielona karte".
                                            Wszystko zalezy od tego,kiedy starasz sie o staly pobyt.
                                            Mozesz starac sie o staly pobyt bedac w Polsce czy na Slowacji i wjechac juz do USA czy Australii ze stalym pobytem.
                                            Mozesz zamieszkac w USA i na miejscu starac sie o staly pobyt i wtedy to trwa kilka miesiecy do 2 lat,zaleznie od okolicznosci.
                                            Jesli poslubisz tubylca-to zawsze jest szybciej.

                                            > W takim przypadk
                                            > u Marcin mógłby jednak mieć rację pisząc, że ona mieszka tam od r. 2006. Trzeba
                                            > wysłać Rutkowskiego, żeby to dokładnie sprawdził:)

                                            Szczegolow nie znam i nie wiem jak dokladnie wyglada prawo australijskie,choc domyslam sie,ze jest podobne do amerykanskiego.
                                            • Gość: aRad Re: Coco wygrywa z Gajdosova 64. IP: *.c3-0.drf-ubr1.atw-drf.pa.cable.rcn.com 09.03.12, 21:18
                                              Pewnie wszyscy macie po troche racji. Panna Gajdosowa przebywajac na turniejach i przed nimi w Australii poznala mlodego Grotha, spodobali sie sobie, tylko ze ona szybko awansowala, a on raczej stal w miejscu. Nie mogli spedzac ze soba zbyt wiele czasu razem, gdyz obydwoje grali w roznych turniejach, on glownie w challengerach w roznych czescia swiata. Troche trenowali ze soba, byl w pewnym momencie czyms pomiedzy sparring partnerem, trenerem, chlopakiem. Jej zalezalo na latwiejszym uzyskaniu mozliwosci przeniesienia sie do Australii, a on szukal jakiejs formy robienia lepszych pieniedzy, niz journeyman. Malzenstwo wydawalo sie najprostszym rozwiazaniem. Przez krotki okres bylo ponoc nawet bardzo romantycznie. Tylko ze Jarmila troche stanela, przestala sie rozwijac, to i pewnie fundusze na wspolne zycie zaczely cieknac troche mniejszym strumieniem, ku niezadowoleniu pana Grotha. I tak skonczyla sie idylla pomiedzy dwojgiem mlodych ludzi, okrapiona slawetnymi wpisami na twitterze, i gorzkim rozczarowaniem, no i rozwodem. Nie sadze, ze obydwoje byli w tym ukladzie zimnymi draniami, raczej naiwnymi, niedoswiadczonymi, i podchodzacymi do zycia raczej pragmatycznie osobnikami. Zasluzyli na siebie i to, co ich spotkalo. Nie zal mi ani jej, ani jego. Proza zycia.
                                              • maksimum Gajdosova-Wickmayer 26 62 42 09.03.12, 23:33
                                                Gość portalu: aRad napisał(a):

                                                > Jej zalezalo n
                                                > a latwiejszym uzyskaniu mozliwosci przeniesienia sie do Australii, a on szukal
                                                > jakiejs formy robienia lepszych pieniedzy, niz journeyman. Malzenstwo wydawalo
                                                > sie najprostszym rozwiazaniem. Przez krotki okres bylo ponoc nawet bardzo roman
                                                > tycznie. Tylko ze Jarmila troche stanela, przestala sie rozwijac, to i pewnie f
                                                > undusze na wspolne zycie zaczely cieknac troche mniejszym strumieniem, ku nieza
                                                > dowoleniu pana Grotha. I tak skonczyla sie idylla pomiedzy dwojgiem mlodych ludzi

                                                To jest bardzo prawdopodobny scenariusz,ale ona dzieki malzenstwu zyskala chyba fundusze z australijskiego zwiazku tenisowego.


                                                • maksimum Amerykanki w natarciu. 09.03.12, 23:57
                                                  www.wtatennis.com/headtohead/jamie-hampton_2255881_11956/0,,12781~11956~3932,00.html
                                                  #99 Hampton pokonala w dwoch krotkich #14 Jankovic 64 63 i w 3-ciej rundzie zagra z Australijka #52 Gajdosova.

                                                  #35 McHale pokonala w dwoch setach #54 Vesnina 63 75 i zadziwia mnie Kristina,ktora przy braku warunkow fizycznych pnie sie nieustannie w rankkingu w gore.
                                                  McHale wazy i mierzy tyle co moja corka,tylko ze niestety nie jest blondyna.
                                                  Jak Monika zobaczy sukcesy McHale,to moze ostrzej wezmie sie za tenis.
                                                  • maksimum Re: Amerykanki w natarciu. 10.03.12, 03:06
                                                    www.wtatennis.com/headtohead/vania-king_2255881_10844/0,,12781~10844~13013,00.html
                                                    #58 Vania King pokonala w dwoch setach 64 64 # 20 Pavlyuchenkova.
                                                    W 3-ciej rundzie zagra z Kerber/S.Stephens ktore wlasnie rozgrywaja trzeciego seta miedzy soba.
                                                    • Gość: j Będzie tego! IP: *.home.aster.pl 10.03.12, 04:53
                                                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                      > #51 Zakopalova pokonala #21 Hantuchova.

                                                      Klarince trzydziecha właśnie stuknęła, musiała to jakoś odreagować.

                                                      > Poza tym najwiekszymi niespodziankami sa Amerykanski:Hampton,King,McHale.

                                                      McHale nie jest żadna niespodzianką - co to za niespodzianka, że rozstawiona zawodniczka do trzeciej rundy wchodzi? King jest niespodzianką, ale nie taką wielką, bo ona takie wyskoki formy już miewała. Prawdziwą rewelacją natomiast jest Jamie Hampton.

                                                      Ale już będzie tego! Sloane Stephens już-już miała wygrać z Anielą, ale w końcu nic z tego nie wyszło. Wczoraj też USTA poniosły parę porażek; nie łudź się, że dawna potęga prędko wróci;)
                                                    • maksimum Re: Będzie tego! 10.03.12, 15:56
                                                      Gość portalu: j napisał(a):

                                                      > Prawdziwą rewelacją natomiast jest Jamie Hampton.

                                                      Sam nie wiem,co o niej myslec.

                                                      > Wczoraj też USTA poniosły parę porażek; nie łudź się, że dawna potęga prędko wróci;)

                                                      W szkole dzieciakow widze wielki wysyp talentow.Tego jeszcze kilka lat temu nie bylo.
                                                      Kilka lat temu trenerzy szkolni mieli problemy by skompletowac druzyne na mecz miedzyszkolny i czesc wynikow byla oddawana walkoverem,a teraz nie odsc ze jest 5 na jedno miejsce,to jeszcze graja mecze pokazowe w kazdym turnieju i te pokazowki stoja na wyzszym poziomie niz 1 debel przed laty.
                                                      Niedlugo sie sezon zacznie i zobacze czy to samo jest w innych szkolach,bo watpie zeby caly talent walil do jednej szkoly i to tam gdzie moje dzieci chodza.
                                                    • andy_lt Re: Niespodzianki. 10.03.12, 10:08
                                                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                      > Poza tym najwiekszymi niespodziankami sa Amerykanski:Hampton,King,McHale.

                                                      Nie widzę tu żadnych niespodzianek.Pawlyuchenkova kompletnie bez formy od początkiu
                                                      sezonu.King wygrała z nią już w AO.Pokonanie Vesniny przez Mc.Hale też nie jest dla mnie
                                                      żadną rewelacją.Na własnych śmieciach i przed własną publicznością gra się trochę lepiej.
                                                      No,może Hampton zrobiła małą niespodziankę.
                                                      Na prawdziwą sensację to zanosiło się w meczu Barthel-Azarenka(nie wiele brakowało)
                                                      Teraz Kvitova,Kerber i Gajdosowa zrobią porządek z Paniami z USA.
                                                      W dniu dzisiejszym Panie Lepchenko,Falconi i Davis też dostaną manto od Pań Bartoli,
                                                      Stosur i Petrova.Jednym słowem "kiszka"
                                                      Ale co tam Amerykanki - najważniejsze,że Agnieszka wygrała bez problemu z Cirstea.
                                                      Mecz z Pennettą jak najbardziej do roztrzygnięcia na korzyść naszej liderki.





                                                    • Gość: ps Re: Niespodzianki. IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.12, 13:30
                                                      Szkoda Barhel-była najbliżej pokonania Azarenki z całej stawki jak dotąd. Ciekaw jestem, czy Wika miała gorszy dzień, czy też forma spadła.Mecz z Kuzniecową powinien dać odpowiedź na to pytanie. Agnieszka bez wielkich problemów, choć drugiego seta mogła zakończyć szybciej. Z Flavią dziewczyna jest faworytką, choć Włoszka może być niewygodna. Warto byłoby się postarać o ten ćwierćfinał chociaż-Janković odpadła, Gajdoszova potrafi przegrać z każdym w tym roku, a Hamton to poziom ITF-ów.
                                                    • maksimum Re: Niespodzianki. 10.03.12, 16:09
                                                      Gość portalu: ps napisał(a):

                                                      > -Janković odpadła, Gajdoszova potrafi przegrać z każdym w tym roku, a Hamton to
                                                      > poziom ITF-ów.

                                                      Ja tez tak myslalem,az tu nagle posypaly sie niespodzianki.
                                                      Szkoda ze Ulka Radwanska nie pokonala Krajicek z ITF.
                                                    • maksimum Beauty & the Beast. 10.03.12, 16:06
                                                      andy_lt napisał:

                                                      >Pokonanie Vesniny przez Mc.Hale też nie jest dla mnie
                                                      > żadną rewelacją.Na własnych śmieciach i przed własną publicznością gra się trochę lepiej.

                                                      McHale nie gra na wlasnych smieciach,bo to dziewczyna ze wschodniego wybrzeza a my do Kalifornii dobrowolnie nie jezdzimy.

                                                      > No,może Hampton zrobiła małą niespodziankę.

                                                      Przypatrze sie jej.

                                                      > Na prawdziwą sensację to zanosiło się w meczu Barthel-Azarenka(nie wiele brakowało)

                                                      Barthel prowadzila w trzecim secie i dala sie ograc.

                                                      > Teraz Kvitova,Kerber i Gajdosowa zrobią porządek z Paniami z USA.

                                                      Gajdosova nie da rady Hampton.

                                                      > W dniu dzisiejszym Panie Lepchenko,Falconi i Davis też dostaną manto od Pań Bar
                                                      > toli,Stosur i Petrova.Jednym słowem "kiszka"

                                                      To mozliwe.

                                                      > Ale co tam Amerykanki - najważniejsze,że Agnieszka wygrała bez problemu z Cirstea.
                                                      > Mecz z Pennettą jak najbardziej do roztrzygnięcia na korzyść naszej liderki.

                                                      Bedzie to mecz pt: Beauty & the Beast.

                                                      Pennetta poprztykala sie z Dulko i nie wchodzilbym jej w droge bo jest grozna dla kazdego.
                                                    • Gość: MACIEJ McHale-Kvitova 26 62 63. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 12.03.12, 04:58
                                                      #32 McHale pokonala #3 Kvitova i to jest najwieksza niespodzianka turnieju jak do tej pory.
                                                      Szkoda ze King sie rozchorowala bo bylby ladny pojedynek w cwiercfinale,a tak bedzie musiala zagrac z Kerber.
                                                      Kvitova jednak prosta baba jest i jak jej te plaskie pilki nie wchodza to ciezko sie ja oglada.
                                                      Moja corka tez miala taka maniere ,ze walila z calej sily plaskie pilki i czesto nie trafialy one celu.
                                                      Dzisiaj przeprowadzilem z nia powazny trening i uczylem tak grac jak McHale,bo one sa nawet wzrostem i waga identyczne.
                                                      No wiec na poczatek dobry ,pewny serw jest zawsze lepszy od tego Kvitovej,ktora czesto ma podwojne bledy serwisowe.
                                                      Poza tym pilka powinna jednak leciec 3 stopy nad siatka i osiagnac cel a nie 3 cale nad siatka i ladowac raz w korcie raz poza nim.
                                                    • Gość: ps Re: Hampton-Isia. IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.12, 14:54
                                                      Petra jest po prostu bezmyślnym tłukiem-to wszystko. Ona stara się za wszelką cenę kończyć od pierwszej piłki. Jak wchodzi, jest nie do zatrzymania. Jeśli serwis i forhend zawodzą, Czeszka jest jak dziecko we mgle albo i gorzej. Wtedy każda regularna zawodniczka może ją wyeliminować. Agnieszka z Flavią zagrała całkiem przyjemny mecz-zresztą obie postawiły na grę z głową i techniczne sztuczki. Od stanu 0-3 w pierwszym secie Agnieszka z każdą piłką grała coraz lepiej, była zbyt regularna dla Pennetty, a z czasem po prostu robiła z Włoszką co chciała. Z Hampton nie powinno być problemów, choć niekoniecznie mecz musi być taki szybki jak w Niemczech. Potem pewnie Wika-tu już na nic nie liczę, bo żadna z dziewczyn w tym roku Białorusinki nie ograła. Jednak warto byłoby coś zyskać w IW, żeby zbliżyć się do Wozniacki i utrudnić pościg Stosur. Tym bardziej, że w Miami będzie dużo trudniej-wracają siostry Williams i Clijsters. Podobno Vee tym razem pojawi się na korcie na pewno, ale zobaczymy. Venus i Kim będą nierozstawione, a to oznacza, że każda zawodniczka z numerkiem może je wylosować. Belgijka bez formy i tak jest problemem dla większości rywalek, a starsza z Amerykanek nie grając pół roku potrafi pozbawić złudzeń całą czołówkę. Dlatego lepiej ich uniknąć.
                                                    • maksimum Re: Hampton-Isia. 12.03.12, 15:06
                                                      Gość portalu: ps napisał(a):

                                                      > Petra jest po prostu bezmyślnym tłukiem-to wszystko. Ona stara się za wszelką c
                                                      > enę kończyć od pierwszej piłki. Jak wchodzi, jest nie do zatrzymania. Jeśli ser
                                                      > wis i forhend zawodzą, Czeszka jest jak dziecko we mgle albo i gorzej.

                                                      Dokladnie tak.Niestety moja corka przywykla do podobnej gry i musialem ja wczoraj od tego odzwyczajac,bo zaczela w szkole przegrywac z jakimis slabymi zawodniczkami.
                                                      No wiec zaczela sie nauka od podstaw,czyli przebijanie 3 stopy nad siatka i zadnych winnerow lecz czekanie na blad przeciwnika.
                                                      Pozniej jej pozwolilem na winnery ale dopiero po 5 wymianie.
                                                      Serwowac tez zaczela lepiej,bo robila ten sam blad co Petra,czyli nie uzywala nadgarstka przy serwie i dlatego jej te serwy fruwaly za linie.


                                                      > Agnieszka z Flavią zagrała całk
                                                      > iem przyjemny mecz-zresztą obie postawiły na grę z głową i techniczne sztuczki.

                                                      Flavia zaczela dobrze a pozniej spuchla.Aga gra madrzej i serwuje duzo lepiej niz Wloszka.
                                                      Jak mozna byc tyle lat na tourze i serwowac tak slabo.
                                                      19 letnia McHale serwuje duzo lepiej.

                                                      > Tym bardziej, że w Mi
                                                      > ami będzie dużo trudniej-wracają siostry Williams i Clijsters. Podobno Vee tym
                                                      > razem pojawi się na korcie na pewno, ale zobaczymy.

                                                      Na Venus bym nie liczyl,bo nawet jesli zagra,to jest za wolna by dojsc do 4 rundy.
                                                      Serena i Clijsters w dobrej formie moga dojsc do polfinalu.


                                                    • Gość: ps Re: Cwiercfinaly. IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.12, 22:28
                                                      Stosur już odpadła-niezła wtopa z Pietrową,która w tym sezonie nie ugrała do IW nic, przegrywając między innymi z Giorgi. Australijka zagrała fatalnie, a Rosjanka raz świetna, a raz słabiutka. Mecz niewykorzystanych szans-Nadia miała 5-4 i serwis w drugim secie, a w tiebreaku meczbola. Sam natomiast prowadziła 3-2 w trzecim secie a później 6-5, mając do dyspozycji serwis. Przegrana Samanthy oznacza, że Polka po turnieju w IW będzie dalej przynajmniej piątą rakietą świata, a bardzo prawdopodobne, że czwartą.
                                                    • Gość: MACIEJ Re: Cwiercfinaly. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 13.03.12, 00:16
                                                      Nie ogladalem Stosur bo u mnie pokazuja glownie mezczyzn,a kobiety niemal wylacznie nasze,ktore tu niezle szaleja.
                                                      Ciekawi mnie jak gra #99 Hampton bo musi mocno uderzac skoro odprawila JJ.
                                                      Widzialem mecz Radwa-Flavia i nie bylo sie czym zachwycac.Agnieszka gra madrze i dobrze serwuje ale te jej slabe przerzutki az sie prosza o mocbiejsza odpowiedz.

                                                      Na dobra sprawe sa tylko dwie zawodniczki:Azarenka i Sharapova ktore sa w miare regularne,a reszta to wstyd dla damskiego tenisa.
                                                    • Gość: ps Re: Cwiercfinaly. IP: *.dynamic.chello.pl 13.03.12, 13:53
                                                      Co za tragedia w meczu Wozniacki z Arvidsson... Dunka gra po prostu słabiutko-jak można mieć 50 niewymuszonych przy przebijaniu na środek i jeszcze kłopot z dobiciem rywalki, która zrobiła prawie 70 błędów własnych? Ten mecz utwierdza mnie w przekonaniu, że Dunka ma marniutkie szanse na obronę tytułu. Nawet finał może być niosiągalny. Z Aną Dunce się pewnie upiecze, bo Serbka miała ogromne problemy z Pierwak, ale z Bartoli lub Szafarzovą przy takiej grze kłopoty mogą być i to spore. A Szarapowa, o ile nie potknie się po drodze i nie będzie notorycznie się myliła, prawdopodobnie wykorzysta szansę na wygraną. A nawet gdyby się udało, to w finale na 90% Wika, która przy takiej fatalnej dyspozycji Karoliny jest po prostu poza jej zasięgiem.
                                                    • maksimum Re: Cwiercfinaly. 13.03.12, 18:25
                                                      Gość portalu: ps napisał(a):

                                                      > Co za tragedia w meczu Wozniacki z Arvidsson...

                                                      Trzeba przyznac,ze Arvidsson zagrala dobrze i gdyby troche lepiej panowala nad nerwami to wygralaby w dwoch setach.
                                                      To byl duzo lepszy mecz niz Pennetta-Radwanska.
                                                      Drugi gem trzeciego seta trwal 16 minut i Wozniacki byla kompletnie wykonczona fizycznie.


                                                      > Dunka gra po prostu słabiutko-j
                                                      > ak można mieć 50 niewymuszonych przy przebijaniu na środek i jeszcze kłopot z d
                                                      > obiciem rywalki, która zrobiła prawie 70 błędów własnych?

                                                      Wozniacki nigdy nie grala i nie gra ciekawego tenisa,to juz Radwanska bardziej po rogach posyla pilke.

                                                      >Ten mecz utwierdza mn
                                                      > ie w przekonaniu, że Dunka ma marniutkie szanse na obronę tytułu. Nawet finał
                                                      > może być niosiągalny. Z Aną Dunce się pewnie upiecze, bo Serbka miała ogromne p
                                                      > roblemy z Pierwak, ale z Bartoli lub Szafarzovą przy takiej grze kłopoty mogą b
                                                      > yć i to spore.

                                                      Tez mysle,ze Safarova i Bartoli beda bardziej wymagajace a najbardziej mnie ciekawi jak Karola dojdzie do siebie po tak wyczerpujacym meczu.


                                                    • Gość: ps Re: Hampton-Radwanska 36 64 03 IP: *.dynamic.chello.pl 13.03.12, 22:28
                                                      Agnieszka słabiutko i za pasywnie. Dziewczyna nie może myśleć, że mecz wygra się sam. To lekceważenie słabszych rywalek-świadome czy nie-jest irytujące. Już parę razy Polka się na tym przejechała. Hamton mnie zaskoczyła-mocna,płaska piłka, ale też umiejętność gry przy siatce,slajs zmiana rytmu. Świetny tenis i na pewno nie poziom ITF-ów. Chciałbym przeprosić za użycie tego wyrażenia-nie chodziło mi o to, że mam coś do Jamie,po prostu nie sądziłem,że ona tak dużo umie, naprawdę. Koniec kuriozalny-po pierwszym gemie trzeciego seta Hampton dostała skurczy, skorzystała z pomocy masażysty. Za to dostała karę straty gemów, bo przepisy nie pozwalają na pomoc medyczną w takiej sytuacji. Mimo wszystko szkoda-Amerykanka leżąca na korcie i rezygnacja to nie był wesoły widok. Aga miała sporo szczęścia,kto wie,jakby się to wszystko potoczyło. Hampton miała okazję na wielką wygraną. Z Wiką szans nie ma-Białorusinka jest za regularna za Polki i reszty stawki na razie. To, że Białorusinka nie traci setów, to nie przypadek. Tylko Radwańska, Clijsters, Li i Barthel ugrały z nią po secie.
                                                    • Gość: Abdul Re: Hampton-Radwanska 36 64 03 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 00:33
                                                      Ale czemu wredota?
                                                      Przepisy to przepisy. Wprowadzono je chociażby dlatego by zawodniczki sobie nie odpoczywały za często jak mają problemy ze skórczami i kondycją. A to jest jeden z elementów tenisa.
                                                      Gdyby Hampton nie zagrała w drugim secie na 120% możliwości pewnie skórczów by nie miała ale i mecz by się skończył w dwóch setach.

                                                      PS
                                                      Bynajmniej , Hampton tak grającą uważam za pzryszłość amerykańskiego tenisa. Brakuje jej doświadczenia , chociażby w których momentach łapać chwile odpoczynku w których mocniej zawalczyć , stąd jej problemy , bo walczy cały czas.
                                                    • andy_lt Re: Hampton-Radwanska 36 64 03 14.03.12, 09:43
                                                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                      > Jamie gra zdecydowanie lepiej od Radwanskiej i gdy nabierze troche pewnosci sie
                                                      > bie to ja zje na sniadanie.

                                                      Niech Hampton zjada na śniadanie trochę mniej fast food - ów.
                                                      Bieganie po korcie z taką wagą przez dwa sety z jęzorem do pasa prowadzi do tego,
                                                      co oglądaliśmy.

                                                      pl.wikipedia.org/wiki/Hamburger



                                                    • andy_lt Re: Hampton-Radwanska 36 64 03 14.03.12, 15:19
                                                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                      > Skurcze lydek sa od biegania na palcach,a stawiac stope powinno sie na piecie.

                                                      A może Hampton nie traktuje tenisa jako głownego celu w życiu(jak to sugerowałeś w wypadku
                                                      Peguli) i w głównej mierze postawiła na balet.

                                                    • maksimum Re: Hampton-Radwanska 36 64 03 14.03.12, 17:50
                                                      andy_lt napisał:

                                                      > A może Hampton nie traktuje tenisa jako głownego celu w życiu(jak to sugerowałe
                                                      > ś w wypadku Peguli) i w głównej mierze postawiła na balet.

                                                      Mialaby problemy z ewolucjami,bo srodek ciezkosci ma tuz przy glowie.
                                                    • Gość: ps Re: Hampton-Radwanska 36 64 03 IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.12, 01:22
                                                      Jasne, przepisy przepisami, ale tu chodzi o coś innego. Agnieszka zapytała, jak długo będzie trwała przerwa i co to za uraz ma rywalka, a gdy usłyszała, że to skurcze, miała stwierdzić, że medical rywalce nie przysługuje. Ma dziewczyna rację, tylko, że wiele osób odebrało to tak, jakby Agnieszkę nie interesowało, co się dzieje z rywalką. Stąd krytyka.I jeszcze jedno-kiedy rywal upada, wypada podejść do siatki i zobaczyć, co się dokładnie stało. I nie mam na myśli nie wiadomo czego, chodzi tylko o zwykłe zainteresowanie. Radwańska jest kontrowersyjną zawodniczką-to fakt. W tym jest podobna do Hingis,która też miała swoich zwolenników i przeciwników.
                                                    • Gość: MACIEJ Krol jest nagi! IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 14.03.12, 07:08
                                                      Wyszla na kort srednio grajaca #16 Ivanovic i pokonala w dwoch krotkich slabo grajaca #4 Wozniacki.
                                                      Ludzie,czy wy nie widziecie,ze takie Wozniacki i Radwanskie prezentuja bardzo mizerny tenis,ktore nie powinno sie dzieciom pokazywac,by zlych manier nie nabraly?

                                                      #5 Radwanska pokonala #99 Hampton tylko dzieki kontuzji tej drugiej,bo Hampton juz Radwanska miala na talerzu.
                                                      W nastepnym turnieju ogra ja bez mydla.

                                                      Azarenka prezentuje dobry poziom,Sharapova jest calkiem niezla.
                                                      Bartoli i Li Na tez w tym turnieju graja dosc dobrze,a reszta prezentuje taki poziom ze usiasc i plakac.Mysle oczywiscie o czolowce,bo Hampton i McHale sie niezle pokazaly.

                                                      I taka nieudaczna Radwanska,dzieki kalectwu odstawionemu dzisiaj przez Wozniacki od poniedzialku bedzie #4.
                                                    • Gość: j. Re: Krol jest nagi! IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.12, 10:45
                                                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                      > I taka nieudaczna Radwanska,dzieki kalectwu odstawionemu dzisiaj przez Wozniacki od poniedzialku bedzie #4.

                                                      Z twego wpisu wnieść można, że "kalectwo" Woźniackiej to jedyny, a przynajmniej główny, powód wysokiej pozycji Agnieszki, która jest nieudaczna i własnym wysiłkiem nigdy by tej pozycji nie osiągnęła. Osobliwa logika. Możesz mi wyjaśnić, czemu to inne, bardziej udaczne zawodniczki z tego woźniackiego kalectwa tak bardzo nie skorzystały? Bo moim skromnym zdaniem Aga swą pozycję zawdzięcza nie wczorajszemu zwycięstwu Iwanowicz nad Woźniacką, ale sześciu tysiącom punktów rankingowych, które sama wywalczyła na kortach.
                                                    • Gość: MACIEJ Re: Krol jest nagi! IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 14.03.12, 13:09
                                                      > Możesz mi wyjaśnić, czemu to inne, bardziej udaczne zawodniczki z tego woźniackiego >kalectwa tak bardzo nie skorzystały?

                                                      Przede wszystkim skorzystala Ivanovic,ktora przy takiej grze jak z Wozniacki przegra w nastepnej rundzie.
                                                      4-ta runda powaznego turnieju a faworytka i obronczyni tytulu Wozniacki gra jak juniorka na zawodach szkolnych a jej pogromczyni niewiele lepiej.
                                                      Czy rzeczywiscie trzeba czekac na final by zobaczyc jaki-taki tenis w ktorym zwyciezczyni dostaje 1 mln doll.?
                                                    • Gość: j Re: Krol jest nagi! IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.12, 16:20
                                                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                      > Przede wszystkim skorzystala Ivanovic,ktora przy takiej grze jak z Wozniacki przegra w nastepnej rundzie.

                                                      Widziałem parę gemów tego meczu i nie odniosłem wrażenia, by Ana grała kiepsko. Mam nadzieję, że następny mecz jednak wygra, bo ja za tym francuskim pulpecikiem czegoś nie przepadam.
                                                    • maksimum Re: Krol jest nagi! 14.03.12, 17:53
                                                      Gość portalu: j napisał(a):

                                                      > Mam nadzieję, że następny mecz jednak wygra, bo ja za tym francuskim pulpeciki
                                                      > em czegoś nie przepadam.

                                                      Bartoli jest skuteczna a Ivanovic chimeryczna.
                                                      Ana trafila na slaby dzien Wozniacki i wygrala.
                                                      Moze ktos mi objasni dlaczego Wozniacki z meczu na mecz gra coraz gorzej?
                                                    • Gość: ps Re: Krol jest nagi! IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.12, 13:49
                                                      Po prostu niektórzy nigdy nie zrozumieją jednej rzeczy. W tenisie-i nie tylko-nie ma nic za darmo. Zawodniczki już wolałyby się zabić, niż podarować cokolwiek rywalce. Żeby zobaczyć, dlaczego Agnieszka wyprzedziła Dunkę, wystarczy przeanalizować ich wyniki. Polka od turnieju w Tokio właściwie za każdym razem dochodziła do dalszych faz turniejowych niż Dunka-wyjątek to AO, gdzie obie przegrały na tym samym etapie, no i Masters. Radwańska od pół roku nie schodzi poniżej pewnego poziomu, nawet jeśli gra pasywnie, źle, to i tak z większością dziewczyn wygrywa i pokazuje dużo więcej niż Karolina. Wozniacki ma ten sam problem co Aga w latach 2009-połowa 2011. Nie umie wykorzystywać swoich szans i okazji, wypuszcza wygrane mecze, no i wyraźnie zjada ją presja. Jeśli chodzi o siostry W., Kim, Li, to one w normalnej formie są lepsze od większości stawki. Jednak to niczyja wina, że Venus spędzała ostatnio więcej czasu u lekarzy niż na korcie, a Kim pauzuje ciągle z powodu kontuzji. Zdrowie w tenisie też jest ważne, niestety. Nikt też nie kazał Chince zaliczać wpadek czy marnować meczbole z Belgijką, prawda? Serena mogłaby częściej grać-nie widzę przeszkód, może poza kontuzjami. Problem w tym, że Serena woli skupiać się na Szlemach-inne turnieje, nawet te duże, jej nie obchodzą. Wracając do Wozniacki, to nie koniec jej spadku. Z taką formą na kortach TWARDYCH małe szanse na obronę wygranej w Brukseli czy finału w Stuttgarcie. Może z bólem uda się wygrać Kopenhagę, którą dziewczyna wybrała zamiast Charleston.
                                                    • maksimum Re: Krol jest nagi! 14.03.12, 17:37
                                                      Gość portalu: ps napisał(a):

                                                      > Po prostu niektórzy nigdy nie zrozumieją jednej rzeczy. W tenisie-i nie tylko-n
                                                      > ie ma nic za darmo. Zawodniczki już wolałyby się zabić, niż podarować cokolwiek
                                                      > rywalce.

                                                      To tak jak w kolarstwie.Zawodnik sie przewroci,to koledzy poczekaja i dociagna go do peletonu.
                                                      Zlapie gume to tez zwolnia,bo wiedza ze gdy przyjdzie finisz to zachowa sie jak dzentelmen a nie jak tenisistka z Krakowa.


                                                    • Gość: re Re: Hampton-Radwanska 36 64 03 IP: *.polsl.pl 14.03.12, 08:22
                                                      całkiem niedawno w magazynie waats był filmik, jak dziewczyna za plecami Aguni z dobrego krakowskiego domu upada na kort, a radwunia nawet się nie obejrzała, chociaż Musiała słyszeć rumor (wybrane zostało do pokazywania, bo to naprawdę rzadkość - KAZDY w miarę normalny jakoś by zareagował) . Teraz "dołożyła" jeszcze lepiej, przecież gdyby choć zamarkowała zainteresowanie losem rywalki i tak dostałaby "należne" punkciki. I taka marna, pasywna wredota będzie 4. Jaka obecnie WTA , taki nr 4. Na "okrasę" będzie może rowerek albo coś koło tego od Azarenki. Zasługuje na tęgie baty za całokształt.
                                                    • Gość: ps Re: Hampton-Radwanska 36 64 03 IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.12, 14:28
                                                      Rozumiem, że Aga wzbudza kontrowersje, ale czy to ładnie życzyć komuś rowerka? Jakbyś się czuł, gdybym ja napisał, że oczekuję, iż zawodniczka bęąca twoją ulubioną dostanie dwa koła od rywalki? Mam wrażenie, że burza wokół Polki to nie tylko kwestia jej zachowania czy wypowiedzi-niektórych po prostu irytuje, że ta dziewczyna osiąga świetne wyniki,mimo iż niektórzy uparcie twierdzą, że ona się kończy. Inne tenisistki na forach-zwłaszcza polskich-są oszczędzane i nie krytykuje się ich tak bardzo. A taka słodziutka Wozniacki też ma trochę za uszami. Jak tylko zaczęło jej gorzej iść, zaczęła żegnać się z rywalkami tak, jakby była obrażona, że te ją pokonały. Pamiętam też filmik z konferencji prasowej, na której Dunka parodiowała skurcze Nadala i śmiała się przy tym w najlepsze. Żart nie na miejscu-może na pierwszy rzut oka było to śmieszne, ale nie wiem, co w tym zabawnego. Ostatnio dziewczyna stwierdziła, że trochę straciła szacunek dla Nawratilovej, bo ta powiedziała o niej parę słów prawdy. Czeska Amerykanka miała się wypowiedzieć, że jej zdaniem Wozniacki nie była prawdziwą liderką. I miała niestety rację.
                                                    • maksimum Re: Hampton-Radwanska 36 64 03 14.03.12, 17:46
                                                      Gość portalu: ps napisał(a):

                                                      >i-niektórych po prostu irytuje, że ta
                                                      > dziewczyna osiąga świetne wyniki,mimo iż niektórzy uparcie twierdzą, że ona się kończy.

                                                      Bo ona sie konczy,tylko dla niewprawnego oka jest to niewidoczne.

                                                      > A taka słodziutka Wozniacki też ma trochę za uszami.

                                                      www.youtube.com/watch?v=vbA9WOnh840
                                                      Sklonnosc do narzekania to ma w genach.
                                                      Jej tatus tez wczoraj w meczu z Ivanovic napadal na nia w przerwie miedzy gemami,ze jest pasywna,jakby nie widzial,ze ledwo wlokla sie po korcie.

                                                      > Czeska Amerykanka miała się wypowiedzieć, że jej zdaniem Wozniacki nie była prawdziwą >liderką. I miała niestety rację.

                                                      Mowiac szczerze,nie byla zadna liderka.
                                                    • Gość: ps Re: Hampton-Radwanska 36 64 03 IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.12, 19:31
                                                      Ależ nie ma problemu-nie musisz kochać Agnieszki. I Polka nie gra pasywnego tenisa-przynajmniej wtedy, kiedy jest dobrze dysponowana. Jeśli zaczyna przerzucać piłki na środek, to znaczy, że ma muchy w nosie, brak jej formy albo rywalka za bardzo dominuje na korcie. Radwańska to pomysłowa defensorka, która jednak potrafi atakować. Polecam mecze w Tokio i w Pekinie-tam dziewczyna pokazała co potrafi. Ona po prostu nie wali na oślep i nie jest to tenisistka dla każdego kibica.
                                                    • Gość: MACIEJ Azarenka-Radwanska 60 62. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 14.03.12, 23:04
                                                      Isia zagrala swoj najlepszy tenis i malo brakowalo by odjechala na rowerze.
                                                      Taka jest roznica miedzy #1 a #4.
                                                      Natomiast miedzy #4 Radwanska a #99 Jamie Hampton nie ma zadnej roznicy i jak sie spotkaja nastepnym razem to Isia przegra z kretesem.
                                                      W tej chwili dobrze graja:Azarenka,Sharapova,Li Na,Bartoli-pozniej jest bardzo dluga przerwa a nastepnie cala setka gra na tym samym poziomie.
                                                      Niech sobie amatorzy Radwanskiej wybija z glowy ,ze Isia ma jakies umiejetnosci wygrywania turniejow jak przynajmniej jedna dobra zawodniczka gra tam i nie jest kontuzjowana czy chora.
                                                    • Gość: ps Re: Azarenka-Radwanska 60 62. IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.12, 23:53
                                                      Cóż, przeciwnicy Agnieszki mają jedną z niewielu chwil radochy, a fani muszą przełknąć gorzką pigułkę. Polka sama się prosiła o taki wynik-grała tak pasywnie, że Wika nie miała wyjścia, jak z tego skorzystać i kończyć. Poza tym Białorusinka miała motywację, by odgryźć się Polce za jej wypowiedź. Mam nadzieję, że Radwańska się czegoś nauczy z tego pojedynku. Forma w tym roku jest szalenie nierówna, oby się ustabilizowała. Powodzenia w Miami. Lepiej uniknąć Kim i Venus w pierwszym meczu i Wiki w 1/4, bo inaczej będzie kolejna miazga. Trzymam kciuki i obym nie zobaczył kolejnego takiego meczu zbyt szybko.
                                                    • Gość: MACIEJ Re: Azarenka-Radwanska 60 62. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 15.03.12, 00:05
                                                      Kolejny taki mecz zobaczysz szybciej niz Ci sie zdaje.Agnieszka nie ma umiejetnosci by bronic sie przed zawodniczka klasy Azarenka.
                                                      Tak dlugo jak siedziala cicho i lizala dziewczynom zady,tak dlugo dawaly jej ugrac cos od czasu do czasu.Narobila sobie wrogow tak samo jak Wozniacki i now is a payback time.
                                                      Radwanska z takiego pojedynku sie nic nie nauczy,bo ona nie jest tak waleczna jak Hampton,a atakuje tylko wtedy,gdy widzi szanse na ugranie czegos.
                                                      Venusw Miami nie bedzie grozna dla nikogo,bo kobiecina refleks stracila i kondycje tez.
                                                      Serena i Clijsters moga jeszcze namieszac.
                                                    • Gość: j Re: Azarenka-Radwanska 60 62. IP: *.home.aster.pl 15.03.12, 04:22
                                                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                      > Tak dlugo jak siedziala cicho i lizala dziewczynom zady,tak dlugo dawaly jej ugrac cos od czasu do czasu

                                                      Mówił Fibak, nie jechac do Malezji, bo forma pójdzie precz. Aga zrobiła po swojemu i teraz ma za swoje - byle osioł używa sobie na niej jak na burej suce. Ciekawe, czy wciąż zamierza jechać do Charleston. Kolejna impreza potrzebna jej jak dziura w moście. Kwiecien to jest czas na nabranie sił przed dwuipółmiesięczną harówą na kortach naturalnych w Europie, a nie na trwonienie ich na śliskej zielonej mączce amerykańskiej. Ale jak znam Agę, to pojedzie.
                                                    • maksimum Re: Azarenka-Radwanska 60 62. 15.03.12, 04:56
                                                      Gość portalu: j napisał(a):

                                                      > Mówił Fibak, nie jechac do Malezji, bo forma pójdzie precz. Aga zrobiła po swoj
                                                      > emu i teraz ma za swoje - byle osioł używa sobie na niej jak na burej suce.

                                                      Jedrek,Ty jestes jedynym czlowiekim jakiego znam,ktory wierzy,ze Radwanska dalaby rade Azarence.
                                                      Zejdz na ziemie Jedrek.

                                                      > Ciekawe, czy wciąż zamierza jechać do Charleston. Kolejna impreza potrzebna jej ja
                                                      > k dziura w moście. Kwiecien to jest czas na nabranie sił przed dwuipółmiesięcz
                                                      > ną harówą na kortach naturalnych w Europie, a nie na trwonienie ich na śliskej
                                                      > zielonej mączce amerykańskiej. Ale jak znam Agę, to pojedzie.

                                                      To nie jest maczka amerykanska,tylko glina amerykanska.
                                                      Bardzo nie lubie tej najwierzchni i jest bardzo droga w utrzymaniu.
                                                      To jest cos na wzor starych klepisk glinianych posypanych zwirem.Trzeba to codziennie polewac,bo sie rozeschnie i wyglada jak pustynia.
                                                      Slizgac sie na tym mozna,ale trzeba umiec.
                                                    • Gość: j. Re: Azarenka-Radwanska 60 62. IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 23:44
                                                      maksimum napisał:

                                                      > Jedrek,Ty jestes jedynym czlowiekim jakiego znam,ktory wierzy,ze Radwanska dalaby rade Azarence.

                                                      Dałaby radę czy nie, przyjechawszy do IW wypoczęta nie zblamowałaby się tak i nie sprezentowała demagogom pretekstu do uwłaczających komentarzy. Ty np. napisałeś, powołując sie na jej mecz z Hampton, że "między nrem 4 a nrem 100 rankingu nie ma różnicy umiejętności". To jest oczywista bzdura: z zawodniczkami, mieszczącymi się (obecnie) między 4. a 100. pozycją, Agnieszka rozegrała w tym sezonie już 20 spotkań i wszystkie wygrała. Oddała w tych 20 meczach bodaj 5 setów. Gdyby to grono było faktycznie wyrównane pod względem umiejętności, taki bilans nie byłby w ogóle możliwy. No ale marniejąca w IW z dnia na dzień Aga rozegrała słaby mecz ze znajdującą się akurat w życiowej formie #99 Hampton - i dla ciebie to już jest pretekst do wspomnianych wywodów.
                                                    • maksimum Re: Azarenka-Radwanska 60 62. 16.03.12, 00:03
                                                      Gość portalu: j. napisał(a):

                                                      > No ale marniejąca w IW z dnia na dzień Aga rozegra
                                                      > ła słaby mecz ze znajdującą się akurat w życiowej formie #99 Hampton - i dla ci
                                                      > ebie to już jest pretekst do wspomnianych wywodów.

                                                      Fatem jest ze Hampton jest w zyciowej formie ale Aga zagrala z nia na takim samym poziomie jak poprzedni mecz z Pennetta czy nastepny z Azarenka.
                                                      To Hampton byla ta ,ktora sie wyrozniala w turnieju i Radwanska miala szczescie ze z nia wygrala.
                                                    • Gość: re Re: Azarenka-Radwanska 60 62. IP: *.polsl.pl 15.03.12, 11:02
                                                      oglądałam Pekin i Tokio 2011, a wcześniej pierwsze (dla mnie) objawienie - przegrany co prawda, ale po świetnym meczu finał z Kuźniecową chyba w Tokio. Aga grała aktywnie, na wysokich obrotach, atakowała piłki, Swieta zagrała omal genialnie wtedy, AR przegrała, ale grała b. dobrze.
                                                      GRAŁA AGA w tych turniejach JAK NIE ONA
                                                      Takich meczów jest niewiele, a tzw. "robocze granie" to najczęściej pasywne dość przebijanie i czekanie na błędy rywalek. Szczęśliwie obecnie większość dziewczyn z szerokiej czołówki gra w kratkę szachową z przewagą pól czarnych. Tzw. szeroka czołówka potrafi obecnie doskonale przegrywać z kim popadnie (wystarczy pooglądać drabinki turniejowe), w tym z Agą też przegrywają. Wystarczy trafiać na częste dołki i można wygrywać i wygrywać.
                                                      Całkiem inaczej bywa, jak rywalki są w przyzwoitej formie - często wtedy brakuje argumentów.
                                                      O fochach AR, irytujących wypowiedziach dla mediów i zdumiewającej bezduszności już było
                                                    • Gość: re Re: Azarenka-Radwanska 60 62. IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 13:30
                                                      Finał z Kuzniecową był w Pekinie. Jeśli chodzi o pasywność Agnieszki, to czasem jej nie rozumiem, bo jak już pisałem, dziewczyna potrafi atakować. Zauważyłem, że Polka robi to wtedy, kiedy ma motywację, czuje się pewnie, dobrze i... nie ma nic do stracenia. Teraz nawiązanie do postu Jędrzeja. Mnie też ten start w Charleston się nie podoba. Polka musi kiedyś odpocząć, bo pod koniec kwietnia zaczynają się starty na mączce, a później na trawie, gdzie może zyskać najwięcej z całej czołówki. Szkoda byłoby to zaprzepaścić. Inna kwestia, iż ten start na amerykańskiej mączce to na wypadek, gdyby w IW i Miami nie wyszło-tak czytałem. Ile w tym prawdy-nie wiem. Zresztą cegła to najgorsza nawierzchnia Polki, więc nie nastawiałbym się na jakieś genialne wyniki. Zobaczymy. Wprawdzie potem są dwa tygodnie odpoczynku przed Stuttgartem, ale czy to nie za mało biorąc pod uwagę, jak dużo pojedynków w krótkim czasie Radwańska zagrała?
                                                    • maksimum Re: Azarenka-Radwanska 60 62. 16.03.12, 00:07
                                                      Gość portalu: re napisał(a):

                                                      > Mnie też ten start w C
                                                      > harleston się nie podoba. Polka musi kiedyś odpocząć, bo pod koniec kwietnia za
                                                      > czynają się starty na mączce, a później na trawie, gdzie może zyskać najwięcej
                                                      > z całej czołówki.

                                                      Ludzie,czy wy nie przesadzacie z tym "odpoczynkiem"?
                                                      Po czym one maja odpoczywac?
                                                      Po 1 godzinnej pracy dziennie?
                                                      Ja rozumiem,ze faceci graja 3 godziny,to jest po czym odpoczac,szczegolnie ze stawka jest bardzo wyrownana.


                                                    • Gość: strongreturn Re: Azarenka-Radwanska 60 62. IP: *.3.199.109.static.rdi.pl 16.03.12, 00:28
                                                      Po pierwsze-moim zdaniem Agnieszka nie zagrała w tym sezonie meczu zbliżonego do tych z Ivanovic, Azarenka, a już tym bardziej Petkovic-z końcówki ubiegłego sezonu. Jednak ta forma trochę bardiej przypomina Stambuł.
                                                      Po drugie tutaj Polka nie grała najlepszych meczów w sezonie, za mało agresji.
                                                      Po trzecie-Azarenka, może ekspertów nie zachwycać, ale według mnie-gra teraz doskonale. W sumie nie najgorzej dysponowana i stabilizująca się(chyba) Julia, odesłana została z czterema gemami. A jakoś nie sądzę, żeby Niemka grała gorzej niż w Dubaju. Azarenka to nie sama siła. Techniki i różnorodności, to jej bynajmniej nie można odmówić. Podjąć walkę i wygrać z nią mogłaby jedynie Serena w formie. Bo jakoś wątpię, aby zrobiła to Kvitova ze swoją "stałą formą", na przestrzeni nawet dobych meczów. Jestem tylko ciekaw, jak długo to potrwa, jeżeli jeszcze pare ładnych tygodni, to Rolanda mamy "pozamiatanego" i dopiero na Wimbledonie coś się może zmienić. Choć wydaje mi się, że Białorusinka powinna mieć po drodzę, jakąś zniżkę formy. Zwłaszcza, żę utrzymywanie najwyższej dyspozycji przez dwa miesiące nie było w WTA spotykane-poza Sereną W-od lat.
                                                    • maksimum Re: Azarenka-Radwanska 60 62. 16.03.12, 00:34
                                                      Gość portalu: strongreturn napisał(a):

                                                      > Choć wydaje mi się, że Białorusinka powinna mieć po
                                                      > drodzę, jakąś zniżkę formy. Zwłaszcza, żę utrzymywanie najwyższej dyspozycji
                                                      > przez dwa miesiące nie było w WTA spotykane-poza Sereną W-od lat.

                                                      Roznica miedzy Azarenka a reszta jest tak kolosalna,ze nawet przy zalamaniu formy wygra z Radwanska 63 63.
                                                      Z obecnych w IW zawodniczek NIKT jej praktycznie nie zmusza do wysilku.
                                                      Gdyby bylo 5 zawodniczek o podobnych umiejetnosciach,to wtedy musialaby nastapic jakas zalamka,ale w obecnej sytuacji tego nie przewiduje.
                                                    • Gość: Pitou Re: Azarenka-Radwanska 60 62. IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.12, 09:17
                                                      > #99 toczy wyrownany pojedynem z #4 tzn ze poziom tam jest cieniutki.

                                                      jest dokladnie na odwrot. jesli 99 toczy wyrownany pojedynek z 4 - to znaczy ze poziom jest bardzo wysoko wyrownany. Nr 4 musi byc gotowa na walke z kazda dziewczyna z setki. mezczyzni musza obawiac sie tylko czolowki.

                                                      Aga- ewidentnie odpuscila z Vika. przebijala na srodek- jakby chciala zakonczyc ten mecz szybciej. ze potrafi jednak zagrac- nawet przeciw Azarence- pokazala w koncowce meczu- gdy zaczal grozic jej rowerek.
                                                    • Gość: j. Agnieszka jak Maciej? IP: *.home.aster.pl 17.03.12, 12:51
                                                      Gość portalu: Pitou napisał(a):

                                                      > Aga- ewidentnie odpuscila z Vika.

                                                      Takie tłumaczenia nieuchronnie przywodzą mi na myśl naszego Macieja nowojorczyka. On też, gdy w jakimś typowaniu albo zakładzie poniesie porażkę szczególnie dotkliwą, tłumaczy się potem, że "on tak specjalnie". Nie rozumie biedak, że takimi tłumaczeniami ośmiesza się dodatkowo. Podobnie twoje tłumaczenie kompromituje Agnieszkę, oznacza bowiem, że ona nie tylko nie potrafi sprostać na korcie dawnej towarzyszce juniorskich bojów, ale i nawet tego nie próbuje. Zawodniczka z pierwszej piątki rankingu?

                                                      Ja nie wierzę, że Aga nie chcila tego meczu wygrać. Nie jest prawdą, że nie biegała do trudnych piłek, nie jest prawdą, że grała wyłącznie przez środek. Dlaczego wszystkie jej starania okazały się bezowocne i mecz skończył się katastrofą, to efekt kilku naraz czynnków, których nie będę tu analizował. Nasze analizy i tak zresztą nie mają większego znaczenia, wystarczy jeśli powstrzymamy się od podpowadania Agnieszce łatwych niby-tłumaczeń.
                                                    • Gość: ps Re: Agnieszka jak Maciej? IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.12, 14:26
                                                      Jakie głupie tłumaczenie, naprawdę. Agnieszka przegrała, bo Wika była dla niej za mocna i za dokładna. Poza tym Białorusinka nie popełniała głupich błędów, a Radwańska nie czuła się zbyt pewnie, toteż często grała pasywnie. Jeśli próbowała atakować, zwykle jej nie wychodziło. Trzeba też zauważyć, że Azarenka nie pozwoliła Polce na zbyt wiele. Zresztą Białorusinka w tym roku nie daje rywalkom szans-prawie w ogóle. Nie tylko Agnieszka dostała porządnie w skórę. Mocniej grające Stosur czy Szarapowa ugrały całego gema więcej. Jeszcze nie spotkałem się z tym, żeby ktoś odpuścił mecz, w którym do wygrania są konkretne punkty i pieniądze. Pitou palną niezłą głupotę. Radwańska nie należy do dziewczyn, które coś olewają czy odpuszczają. Czasem może wyglądać to tak, jakby jej nie zależało, ale to nie do końca prawda. Ile już było pojedynków, w których Aga przez pół meczu się snuła po korcie i nagle zagrywała świetną piłkę, która podcinała rywalce skrzydła, a jej samej pozwalała wrócić do pojedynku i go wygrać? Gdyby Radwańska nie chciała, już dawno rzuciłaby rakietę w kąt.
                                                    • maksimum Re: Agnieszka jak Maciej? 17.03.12, 19:04
                                                      Gość portalu: j. napisał(a):

                                                      > Takie tłumaczenia nieuchronnie przywodzą mi na myśl naszego Macieja nowojorczyk
                                                      > a. On też, gdy w jakimś typowaniu albo zakładzie poniesie porażkę szczególnie
                                                      > dotkliwą, tłumaczy się potem, że "on tak specjalnie".

                                                      Jesli nikt nie typowal poza mna,to specjalnie typowalem slabo,zeby was zachecic,ale jesli duzo osob typuje,to wtedy sie sprezam,szczegolnie w finalach.

                                                      > Ja nie wierzę, że Aga nie chcila tego meczu wygrać. Nie jest prawdą, że nie bie
                                                      > gała do trudnych piłek, nie jest prawdą, że grała wyłącznie przez środek.

                                                      Oczywiscie ze chciala wygrac,ale brak jej umiejetnosci oczym od dawna mowie.
                                                      Radwanska ma umiejetnosci #99 Hampton a ranking #4.
                                                      Juz wkrotce nastapi korekta rankingu do umiejetnosci.
                                                    • maksimum Re: Azarenka-Radwanska 60 62. 17.03.12, 18:58
                                                      Gość portalu: Pitou napisał(a):

                                                      > > #99 toczy wyrownany pojedynem z #4 tzn ze poziom tam jest cieniutki.
                                                      >
                                                      > jest dokladnie na odwrot. jesli 99 toczy wyrownany pojedynek z 4 - to znaczy ze
                                                      > poziom jest bardzo wysoko wyrownany.

                                                      Znowu zartujesz.

                                                      > Nr 4 musi byc gotowa na walke z kazda dziewczyna z setki.

                                                      Dlatego ze #4 jest niewiele lepsza niz #100.

                                                      > mezczyzni musza obawiac sie tylko czolowki.

                                                      Bo jest ustabilizowany wysoki poziom.Zawodnicy sa dobrze poszufladkowani,w przeciwienstwie do kobiet.

                                                      > Aga- ewidentnie odpuscila z Vika. przebijala na srodek- jakby chciala zakonczyc
                                                      > ten mecz szybciej. ze potrafi jednak zagrac- nawet przeciw Azarence- pokazala
                                                      > w koncowce meczu- gdy zaczal grozic jej rowerek.

                                                      W koncowce Azarenka popelnila kilka prostych NIEWYMUSZONYCH BLEDOW i dzieki UE Azarenki Radwanska "wygrala" te 2 gemy pod koniec.

                                                      PS. Poza tym jak patrze na Radwanska na korcie-to rzygac mnie sie chce.
                                                    • Gość: ps Re: Azarenka-Radwanska 60 62. IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.12, 13:46
                                                      Nieprawda. Normalnie rozstawienie bierze się z rankingu publikowanego na tydzień lub dwa przed rozpoczęciem turnieju, ale organizatorzy turnieju w Miami do rozstawienia użyją rankingu z 19 marca, czyli jutrzejszego. Taka informacja jest na oficjalnej stronie turnieju: "Tournament seedings are based on rankings as of March 19." Zatem Aga będzie grała z "czwórką". Inna sprawa, że takie wysokie rozstawienie może nic nie dać, jeśli dziewczyna w drugim meczu wpadnie na Venus lub Kim. Chyba każda wolałaby uniknąć tych pań-one mogą nie grać miesiącami, ale zawsze są niebezpieczne.
                                                    • maksimum Re: Azarenka-Radwanska 60 62. 18.03.12, 15:04
                                                      Gość portalu: ps napisał(a):

                                                      > Taka informacja jest
                                                      > na oficjalnej stronie turnieju: "Tournament seedings are based on rankings as o
                                                      > f March 19." Zatem Aga będzie grała z "czwórką". Inna sprawa, że takie wysokie
                                                      > rozstawienie może nic nie dać, jeśli dziewczyna w drugim meczu wpadnie na Venus
                                                      > lub Kim. Chyba każda wolałaby uniknąć tych pań-one mogą nie grać miesiącami, a
                                                      > le zawsze są niebezpieczne.

                                                      Jej wystarczy Hampton czy Babos na poczatek i juz po turnieju.No moze Safarova,McHale czy Barthel tez by daly rade.
                                                    • Gość: j Re: Ile gemow ugra Sharapova w finale z Azarenka? IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.12, 23:25
                                                      maksimum napisał:

                                                      > Tenis zenski wyglada tak,ze jest Azarenka,pozniej dluuugo nic a potem cala kupa Radwanskich i Wozniackich az do konca pierwszej setki.

                                                      Że po Azie jest długo nic, jestem skłonny się zgodzić, przy założeniu, że Clijsters nie daje rady wyjść z tych swoich kłopotów zdrowotnych. Ale twierdzenie, że poziom reszty pierwszej setki jest równy, to jawny nonsens. Gdyby tak bylo, to jakim cudem Agnieszka mogłaby z tymi zawodniczkami mieć w tym sezonie bilans spotkań 20-0?
                                                    • maksimum Re: Ile gemow ugra Sharapova w finale z Azarenka? 19.03.12, 01:06
                                                      Gość portalu: j napisał(a):

                                                      > Ale twierdzenie,
                                                      > że poziom reszty pierwszej setki jest równy, to jawny nonsens. Gdyby tak bylo,
                                                      > to jakim cudem Agnieszka mogłaby z tymi zawodniczkami mieć w tym sezonie bilans
                                                      > spotkań 20-0?

                                                      Petkovic byla kontuzjowana,Hampton tez i kilka innych sie przestraszylo.
                                                    • Gość: j. Re: Azarenka-Radwanska 60 62. IP: *.home.aster.pl 18.03.12, 16:15
                                                      Gość portalu: ps napisał(a):

                                                      > Normalnie rozstawienie bierze się z rankingu publikowanego na tydzień lub dwa przed rozpoczęciem turnieju, ale organizatorzy turnieju w Miami do rozstawienia użyją rankingu z 19 marca, czyli jutrzejszego.

                                                      Regulamin WTA jest w tej kwestii jednoznaczny:

                                                      Seeding will be based on the WTA Rankings the week prior to the start of the Tournament in question.

                                                      Nie bieżący tydzień, nie dwa przed, ale tydzień bezpośrednio poprzedzający moment startu turnieju. Webmaster może sobie pisać na swej stronie www, co mu się żywnie podoba, ale organizatorzy muszą przestrzegać reguł WTA. Rostawienie będzie korzystać z rankingu obowiązującego dziś - czyli Aga będzie wciąż niżej od Woźniackiej.
                                                    • maksimum Re: Azarenka-Radwanska 60 62. 18.03.12, 16:41
                                                      Gość portalu: j. napisał(a):

                                                      > Rostawienie będzie korzystać z rankingu obowiązującego dziś - czyli Aga będzie wciąż niżej >od Woźniackiej.

                                                      Czyli Aga bedzie musiala znowu pokonac Wozniacki by przed nia wyjsc?
                                                    • Gość: j. Re: Azarenka-Radwanska 60 62. IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.12, 14:46
                                                      Gość portalu: ps napisał(a):

                                                      > Racja-Aga z "5". [...] Tylko nie rozumiem, dlaczego wprowadzają ludzi w błąd.

                                                      Rozstawienia turnieju męskiego będą faktycznie korzystać z rankingu 19 marca. Autor podstronki Entry List zapewne nie wie, że regulamiy WTA i ATP różnią się pod tym względem. I jakoś nie może się tego nauczyć - analogiczny błąd, pamiętam, widniał tam rok temu.
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się