Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Australian Open 2013.

    28.10.12, 00:19
    Ciekawie sie zapowiada,bo czolowka sie poszerzyla i wyrownala.

    1-Serena w dalszym ciagu #1.
    2-Azarenka wypocznie i bedzie #2.
    3-Li Na
    4-Sharapova
    5-Kerber
    6-Venus
    7-Vinci
    8-Radwanska,tylko gdy w formie,inaczej poza 20-stka.
    9-Errani
    10-Stosur
    11-Bartoli
    a troche dalej Shvedova,Robson,Begu.

    Jesli mlode i gniewne zechca pojechac na turnieju w Doha i Dubai to Radwabska nic tam nie ugra.
    Obserwuj wątek
      • Gość: co na to Lenin? Re: Australian Open 2013. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.12, 17:53
        A gdzież to Pan MACIEJ/maksimum Piotrusię Kvitovą zgubił? Żeby tak zaraz w czołówce przestać być miała, to karierę musiałaby zakończyć, a póki co WTA jakoś nie krzyczy o tym wniebogłosy. Fakt, że Pani Czeszka tenisowo ostatnio nietęgo się miewała i rozumie się samo przez się, że po porażce w Turcji z zawodniczką Radwańską brzucho ją jeszcze gorzej rozboleć musiało, ale żeby tak całkiem zmarnieć miała, żeby przestała istnieć, to nie daję wiary. Według mnie, jak tylko Pani Piotrusia czekoladki i piwo zdecydowanie odstawi na bok, a kilka przysiadów i pompek więcej zrobi, tudzież inszych zgięć i wygięć pilnie a regularnie dokonywać będzie, to w 2013 roku zupełnie inna może być rozmowa z niektórymi przynajmniej Paniami z czołówki.

        No ale przede wszystkim pytanie jest: Na którym nieszczęsna ciapa Wozniacki? Ostatnio znów żwawsza nieco była. Pół Danii wstrzymało oddech, a drugie pół paznokcie w nerwach obgryza: Cóż to ze "Słońcem Danii" będzie w 2013? Całkiem chmury zasłonią, reszta życia ujdzie, kolejne miejsca w dół będą czy też może trend spadkowy powstrzymany zostanie, a nawet "wielki","wspaniały","triumfalny","niesłychany","gigantyczny" awans o jedno, dwa, trzy, a moze nawet cztery miejsca w górę nastapi?
        • maksimum Re: Australian Open 2013. 29.10.12, 18:53
          Gość portalu: co na to Lenin? napisał(a):

          > A gdzież to Pan MACIEJ/maksimum Piotrusię Kvitovą zgubił?

          No wlasnie! Sam sie nad nia zastanawialem,ale od myslenia mnie glowa rozbolala i wole ja pominac bo moze wykrecic numer jak Safina.Dinarze w plery cos weszlo i wyjsc nie chcialo i to by bylo na tyle kariery.
          Kvitova jest bardzo jednostronna i bije niemilosiernie plaska pilke ale jak ciut zle uderzy to pilka laduje poza kortem o co wlasnie Radwanskiej chodzilo,bo Isia gra taki nieskomplikowany tenis ze raz zagra tu a raz owdzie i czeka na pilke outowa od przeciwniczki.

          > Żeby tak zaraz w czołówce przestać być miała, to karierę musiałaby zakończyć, a póki co WTA jakoś nie krzyczy o tym wniebogłosy. Fakt, że Pani Czeszka tenisowo ostatnio nietęgo się miewała i rozumie się samo przez się, że po porażce w Turcji z zawodniczką Ra
          > dwańską brzucho ją jeszcze gorzej rozboleć musiało, ale żeby tak całkiem zmarni
          > eć miała, żeby przestała istnieć, to nie daję wiary.

          To juz zostalo udowodnione,ze ten kto przegrywa z tak slaba zawodniczka jak Radwanska,nie odnosi juz pozniej sukcesow(jak na ten przyklad Wozniacki).

          > Według mnie, jak tylko Pan
          > i Piotrusia czekoladki i piwo zdecydowanie odstawi na bok, a kilka przysiadów i
          > pompek więcej zrobi, tudzież inszych zgięć i wygięć pilnie a regularnie dokony
          > wać będzie, to w 2013 roku zupełnie inna może być rozmowa z niektórymi przynajm
          > niej Paniami z czołówki.

          Dosc niespodziewanie zaczalem grac w pilke nozna,bo obok mnie 2(dwa) nowiutkie stadiony ze sztucznym oswietleniem i sztuczna nawierzchnia zbudowali.
          Tak jak ogladalismy naszych faworytow w niebieskich koszulkach z MC z zapartym tchem w tivi tak teraz robimy to co oni na nowych boiskach w blasku reflektorow.

          > No ale przede wszystkim pytanie jest: Na którym nieszczęsna ciapa Wozniacki?

          Nadmienialem wielokrotnie ze tenis tej skandynawskiej "geniuszki" oparty jest tylko i wylacznie o adrenaline i nieslychana kondyche.
          Adrenalina jest na wyczerpaniu,kondychy troche jeszcze zostalo a umiejetnosciowo stoi ze sie tak brzydko wyraze w miejscu.Widocznie z glowka cos nie tak,bo nawet taka brzydula jak Radwanska nauczyla sie serwowac a Karola ani w zab.
          Od kiedy sie zapasla to na urodzie juz nie za bardzo moze jechac bo jej jakies pryszcze powyskakiwaly na obu pyzach ze strach sie do niej zblizyc.

          > Ostatnio znów żwawsza nieco była. Pół Danii wstrzymało oddech, a drugie pół pazno
          > kcie w nerwach obgryza: Cóż to ze "Słońcem Danii" będzie w 2013? Całkiem chmury
          > zasłonią, reszta życia ujdzie, kolejne miejsca w dół będą czy też może trend s
          > padkowy powstrzymany zostanie, a nawet "wielki","wspaniały","triumfalny","niesł
          > ychany","gigantyczny" awans o jedno, dwa, trzy, a moze nawet cztery miejsca w g
          > órę nastapi?

          Raczej watpie,bo te mlode ktore docieraja do czolowki z wieksza fantazja graja.
          Faktem jednak jest,ze w przeciwienstwie do Radwanskiej ,Karola miala slabe losowania w 2012 i gdyby sie trend odwrocil,to moze strzelic o 2 miejsca w gore.
          Trend jednakowoz nie musi sie odwrocic,bo Radwa jak miala szczesliwe losowania tak dalej ma,a Fibak pieje ze to umiejetnosci.Robert dla odmiany chcialby by Isia tylko z chorymi i niedysponowanymi grala,bo wtedy lepiej jej sztuczki techniczne wychodza.
          • Gość: j. jedzie mi tu czołg? IP: *.dynamic.chello.pl 29.10.12, 20:35
            maksimum napisał:

            > To juz zostalo udowodnione,ze ten kto przegrywa z tak slaba zawodniczka jak Radwanska,nie odnosi juz pozniej sukcesow.

            Musisz czuć się bardzo pewnie i bezpiecznie, skoro nie znajdujesz nic pilniejszego do roboty, jak tylko zasiąść do kompa i pitolić swoje dyrdymały. Burmistrz Bloomberg wystepuje w telewizorze, że woda zalewa juz Rockaways i Coney Island, a ty - mieszkający jakoby na Coney Island - wesolutki jak szczygiełek, podszczypujesz Radwę, jak za swojej najlepszej oślej formy. Czy ty już jesteś może w punkcie ewakuacyjnym, suchym, ciepłym i bezpiecznym, po zwykłej poobiedniej porcyjce budweisera? Czy też może sprzedałes nam kit, że się przeprowadziłeś na Coney Island i tak naprawde dalej mieszkasz w tym zabytkowym murowańcu na 65 ulicy w Bensonhurst, gdzie wiesz, że fale morskie nie siegną?
      • Gość: j. Przestaję wierzyć w dobry wynik Agnieszki IP: *.dynamic.chello.pl 19.12.12, 15:25
        Mamy grudzień, a Aga R. najwyraźniej już w pełni sezonu. Niedawno grała pokazówkę z Sereną, teraz występuje w jakiejś czeskiej "ekstralidze". W pierwszym tygodniu stycznia gra w Auckland, w drugim - w Sydney. W obu turniejach będzie rozstawiona z "jedynką", więc jest realna szansa, że w obu będzie grać od pierwszej rundy do finału. Odpocznie w Melbourne?
          • Gość: MACIEJ Re: Przestaję wierzyć w dobry wynik Agnieszki IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 20.12.12, 15:13
            Przyzagrodowy filozof Jedrek nigdy nie wierzyl w teorie dobrych losowan Isi a ona wlasnie tak postepuje jakby tylko i wylacznie na dobre losowania liczyla lub gdy po slabym losowaniu odpadnie gdzies w pierwszej rundzie to juz jest gotowa na dobre losowanie w nastepnym turnieju.
            Przeciez wiadomo ze w Auckland moze juz w pierwszej rundzie trafic na Cetkovska czy Shvedova i w pierwszej rundzie odpasc w turnieju,to bedzie wtedy gebowac o niedyspozycji a Jedrek bedzie porzytakiwac.
            Pojedzie wiec wypoczeta na nastepny turniej i tam trafi na dobre losowanie i zajdzie wysoko i od razu ....rozniesie sie fama o genialnej formie Radwanskiej na Antypodach i wszyscy zaczna snuc wnioski ze #1 jest w zasiegu reki.
            • Gość: j. Re: Przestaję wierzyć w dobry wynik Agnieszki IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.12, 16:03
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Przyzagrodowy filozof Jedrek nigdy nie wierzyl w teorie dobrych losowan Isi a ona wlasnie tak postepuje jakby tylko i wylacznie na dobre losowania liczyla lub gdy po slabym losowaniu odpadnie gdzies w pierwszej rundzie

              Półgębkiem, a gęsto dookoła popluwając, trawnikowy filozof Maciej przyznaje, że Isia może jednak mieć i słabe losowania.
              • Gość: ps Re: Przestaję wierzyć w dobry wynik Agnieszki IP: *.play-internet.pl 20.12.12, 19:28
                Jedrzeju, nie siej paniki. W pokazówce nigdy nie gra się na 100%, a w lidze czeskiej Agnieszka bardziej trenowała niż grała. Sama Polka mówiła, że to forma przygotowań do rywalizacji w 2013 roku. Na razie nie masz najmniejszych podstaw, żeby snuć jakiekolwoiek przypuszczenia na temat wyników Radwańskiej w nadchodzącym sezonie. Nie będzie łatwo, ale nie tylko nasza tenisistka będzie stała przed poważnym wezwaniem obrony punktów-również Errani, Kerber czy Azarenkę czeka dokładnie to samo.
                • Gość: j. Re: Przestaję wierzyć w dobry wynik Agnieszki IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.12, 20:24
                  Gość portalu: ps napisał(a):

                  > Jedrzeju, nie siej paniki. W pokazówce nigdy nie gra się na 100%, a w lidze czeskiej Agnieszka bardziej trenowała niż grała.

                  A co powiesz o dwu turniejach w ciągu dwu tygodni poprzedzających AO? Też Aga nie weźmie ich serio? Lekką ręką pozwoli sobie na dalsze pogorszenie bilansu z Cetkovską do 0-5 albo z Kuzniecową do 3-11? Na czwarte z rzędu baty od Na Li? Średnio to będzie wyglądać.

                  Ja raczej widzę to tak, że Aga w tych turniejach jednak nie odpuści, może nawet i oba wygra - ale w AO po tygodniu spuchnie i nie wiem, czy choć do ćwierćfinału wejdzie.
                    • Gość: j Re: Przestaję wierzyć w dobry wynik Agnieszki IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.12, 22:14
                      maksimum napisał:

                      > Ja wlasnie czekam na te normalne losowania Radwanskiej

                      Ty się na "nornalne losowania" do ukichanej śmierci nie doczekasz, bo dla ciebie losowanie jest "normalne" tylko wtedy, gdy Aga w każdej rundzie ma najtrudniejszą możliwą rywalkę, i to koniecznie w topowej formie. Takie cuda zdarzają się rzadko, wiec ciągle będziesz widział pretekst do uragania losowi, że "faworyzuje" Agnieszkę.
                      • Gość: ps Re: Przestaję wierzyć w dobry wynik Agnieszki IP: *.play-internet.pl 21.12.12, 14:39
                        Cóż mogę powiedzieć-poczekajmy. Najwyższe możliwe rozstawienie nie oznacza wygranej. W ostatnich latach w Auckland "jedynki" raczej nie wygrywały. W Sydney obsada jak co roku dobra-jest kilka zawodniczek, które mogą wykosić Polkę-Kvitova, Li, Stosur, Pietrowa. Granie dwóch tiurniejów tuż przed WS też nie do końca mi się podoba, ale mimo wszystko to początek sezonu, czas, kiedy zawodniczki są wypoczęte i świeże, więc zmęczenie nie powinno być aż tak duże, bez przesady. Poza tym Radwańskiej zdarzyło się wtapiać w turniejach WS będąc zdrową, wypoczętą i świeżą jak szczypiorek na wiosnę. Radzę o tym pamiętać.
                        • maksimum Re: Przestaję wierzyć w dobry wynik Agnieszki 05.01.13, 13:35
                          Gość portalu: ps napisał(a):

                          > Granie dwóch tiurniejów tuż przed WS też nie do końca m
                          > i się podoba, ale mimo wszystko to początek sezonu, czas, kiedy zawodniczki są
                          > wypoczęte i świeże, więc zmęczenie nie powinno być aż tak duże, bez przesady. P
                          > oza tym Radwańskiej zdarzyło się wtapiać w turniejach WS będąc zdrową, wypoczęt
                          > ą i świeżą jak szczypiorek na wiosnę. Radzę o tym pamiętać.
                          -----------
                          Radwanska jak zwykle ciula na malych turniejach bo na WS konkurencja jest za mocna dla niej.
      • Gość: j. No i stało się. IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.13, 07:30
        Publiczność tenisowa czeka jeszcze na wyniki finałów w Brisbane i Shenzen, ale to, co z perspektywy AusOpen'13 najistotniejsze, już zostało w tych turniejach rozstrzygnięte. A mianowicie wskutek dotarcia Klary Zakopalovej i Anastazji Pawluczenkowej do ww finałów, Venus Williams osunęła sie na 25. pozycję w rankingu. I jeśli żadna z wyżej notowanych rywalek w ostatniej chwili się nie wycofa, Venus będzie rozstawiona w grupie zawodniczek z nrami 25-32. Z zasad losowania drabinki wielkoszlemowej wynika, że te panie trafiają do tych samych "szesnastek", co zawodniczki z Top 8. Wszystko więc zmierza ku temu, by już w III rundzie Venus zagrała przeciw jakiejś rywalce z czołowej ósemki WTA. Kto wie, może będzie to jej własna siostra?
        • maksimum Re: No i stało się. 05.01.13, 13:37
          Gość portalu: j. napisał(a):

          > Wszystko więc zmierza ku temu, by już w III rundzie
          > Venus zagrała przeciw jakiejś rywalce z czołowej ósemki WTA. Kto wie, może będ
          > zie to jej własna siostra?
          ----------
          To przeciez oczywiste ze Venus nie wpadnie na Radwanska tylko zagra z kims dobrym jak jej siostra.
        • Gość: MACIEJ Kiedy Li Na pozbedzie sie Rodrigueza? IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 10.01.13, 15:02
          Trzeba rzeczywiscie miec male pojecie o tenisie by ustawiac zawodniczke na ciagly atak i agresje przeciwko Radwanskiej a wlasnie tak zrobil jej trener.
          Jak to tylko uslyszalem na poczatku meczu,to wiem ze czym predzej go wyrzuci z pracy tym lepiej dla niej i niech to zrobi jeszcze przed Australian Open,jesli chce miec jakies sukcesy.

          Li Na niemal przegrala mecz z Wozniacki na AO wlasnie przez taka agresywna gre i gdyu sie uspokoila w trzecim secie to mecz wygrala.

          Li Na robi nagminnie te same bledy od lat.Bierze pilke na wznoszeniu i kolekcjonuje maksymalna liczbe UE,a przeciwniczki sie tylko przygladaja jak Li Na walczy sama z soba a wynik idzie przeciwko niej.
          Pod sam koniec meczu troche sie uspokoila i wygrala kilka gemow ale bylo to za pozno i za malo.
          Taki sam kunszt pokazal Janowicz w Auckland i przegral ze zdziwionym ze swojego sukcesu B.Bakerem.
      • Gość: j. Aga gra debla IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.13, 19:07
        Podana przez "ps" informacja, że Agnieszka zagra w turneju deblowym w parze z Anielą Kerberówną jest już oficjalnie potwierdzona na stronie organizatorów imprezy. Cóż, zobaczymy, jaki da to efekt. Mnie się ten start nie podoba, ale już nie będę się nad tym rozwodził, żeby się nie powtarzać. Na szczęście Aga z Anią już w pierwszym meczu trafiają na bardzo dobre rywalki - rosyjską parę Makarowa/Wiesnina, ubiegłoroczne mistrzynie z Moskwy i Pekinu. Mam nadzieję, że Katia z Jeleną nie zawalą sprawy i od szybko uwolnią Agę i Ankę od zbędnych trosk związanych z turniejem gry podwójnej.
          • Gość: MACIEJ #4 Radwanska-#307 Bobusic 7:5. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 14.01.13, 03:52
            Doskonala gra Radwanskiej.Switne loby,skroty,serwy i woleje i ma #307 Bobusic na lopatkach w pierwszym secie 7:5.
            Troche pomoglo Radwanskiej ,ze Bobusic wyraznie spuchla fizycznie przy prowadzeniu 5:4 w pierwszym secie a w trzech ostatnich gemach popelnila poprzez to mnostwo niewymuszonych bledow.

            Jednak to co mowil trener Radwanski,ze to Isia wygrala z Cibulkova a nie Cibulkova przegrala sama z soba jest najwieksza glupota jaka Robert wymyslil.
              • Gość: MACIEJ Kubot odpadl IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 14.01.13, 06:40
                po wyrownanej walce w pieciu setach.
                Mistrz Novak gral genialnie i zupelnie sie nie meczyl pokonujac w 3-ch setach Mathieu.
                Sharapova pokonala Puchkova 60 60 a Venus Voskoboeva 61 60.
                W 3-ciej rundzie Venus spotka sie z Sharapova i bedzie ciekawie bo obie bija bardzo mocno z obu stron i Sharapova zaczela nawet niezle serwowac w drugim secie.
                J.Jankovic pokonala Larsson 62 62 i chyba wraca do formy.
                • Gość: j. Re: Kubot odpadl IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 09:45
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > W 3-ciej rundzie Venus spotka sie z Sharapova i bedzie ciekawie

                  Jeśli dwie czolowe zawodniczki spotykają się już w 3 rundzie to już to samo w sobie jest nieciekawe. Winne jest lenistwo Venus - gdyby wystąpiła gdziekolwiek w pierwszym tygodniu stycznia, zdobyłaby jakieś punkty i urzymała miejsce w top 24. Wedy w trzeciej wpadałaby na kogoś z nrem 9-16, Sam Stosur w najgorszym razie, a nie ze ścisłą czołówką.

                  Aga ostatecznie wygrała 75 60. Ja się tym mizernym I setem w ogóle nie przejmuję. Aga po Sydney pewnie odpoczywała i nie trenowała na kortach w Melourne Park, więc rozpoznawała je bojem. Najważniejsze, że bój wygrany.
                      • Gość: ps Re: Kubot odpadl, Janowicz gra dalej IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 15:11
                        Aga po prostu zlekceważyłą tę Bobusić, chciała wygrać jak najmniejszym nakładem sił, a tu zonk, bo Austalijka w pierwszej partii momentami całkiem przyzwoicie grała. Na szczęscie Polka w odpowiednim momencie wzięła się do roboty. Teraz nie pozostaje nic innego, jak wejść do drugiego tygodnia. Barthel poleciała i grzechem byłoby nie skorzystać z ułatwienia.
                        • Gość: MACIEJ Begu-Radwanska w 2r. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 14.01.13, 16:10
                          i stawiam na Begu.
                          Bobusic grala dobrze w pierwszym secie do stanu 5:4 dla niej,tak jakby byla #100 a nie #307.
                          Pozniej powietrze z niej wyszlo i zaczela popelniac duzo niewymuszonych i taki byl plan Radwanskiej by wygrac poprzez duza ilosc niewymuszonych bledow przeciwniczki.

                          Venus rzeczywiscie zawalila,ze jest #25 a nie #24 bo gra bardzo dobrze i cos na poziomie Sharapovey ale w bezposrednim meczu Sharapova moze byc lepsza.

                          Begu lubi grac z przebijaczkami bo sama taka jest i na dodatek ma ....cierpliwosc i nie wpada w panike jak np Cibulkova.
                          Radwanska bedzie musiala harowac jak nigdy dotad i tez nie wiadomo czy jej to pomoze.
                            • maksimum Re: Begu-Radwanska w 2r. 14.01.13, 21:17
                              marek.zak1 napisał:

                              > Jesli chodzi o gospodarzy, kiedyś Fibak powiedział, że jak gra w Kalifornii z z
                              > upełnie nieznanym lokalnym mistrzem, zawsze może przegrać.
                              --------
                              Oczywiscie to bylo w czasie kiedy byl w najlepszej formie,bo teraz z nieznanym juniorem przegrywa do zera.
                              W USA bardzo duzo ludzi gra dobrze w tenisa ale niewielu sie decyduje na kariere zawodowa.
                              Jesli grac zawodowo to bardzo szybko trzeba byc w pierwszej 100-ce by zarabiac pieniadze,a jak to nie wychodzi,to idzie sie do innej pracy.
                              W Stanach nie jest trudno zarabiac 100 tys doll rocznie i to bez wloczenia sie po swiecie i spania w hotelach.
                              Trener bierze okolo 50-60 doll za 1 godz a ci od gry poczatkowej schodza nawet do 30-40 doll za godz.
                                • maksimum Re: Begu-Radwanska w 2r. Fibak. 15.01.13, 18:34
                                  marek.zak1 napisał:

                                  > Oczywiscie, powiedział to, jak byl w czołówce.

                                  Fibak nie byl typowym graczem singlowym,dlatego najwieksze sukcesy mial w deblu,a lokalni mistrzowie w USA to specjalisci od singla.

                                  Znam wielu chlopakow,ktorzy grali z synem w liceum w tenisa,a po szkole albo graja na studiach albo poszli do pracy i graja dla przyjemnosci.Jest tam bardzo duzo utalentowanej mlodziezy,ktora gra dla przyjemnosci i od czasu do czasu obijaja wedrownych zawodowcow.

          • Gość: MACIEJ Wozniacki-Lisicki & Hampton-U.Radwanska IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 14.01.13, 22:19
            Ciekawy bedzie jeszcze mecz Tsurenko-Pavlyuchenkova.

            Z #36 Lisicki nigdy nic nie wiadomo,bo gdyby byla w formie to moglaby dotrzec do cwiercfinalu z Azarenka.

            No i najwazniejsze ...czy bedzie bump

            www.youtube.com/watch?v=vbA9WOnh840
            Wprawdzie #31 Ulka Radwanska jest duzo wyzej notowana niz #63 J.Hampton stawiam jednak na Amerykanke,ktora dala sie ostatnio ostro we znaki Agnieszce Radwanskiej i jak to my mowimy,she doesn't give a s... z jaka gwiazda wlasnie teraz gra.
                  • Gość: ps Re: Wozniacki-Lisicki & Hampton-U.Radwanska IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.13, 15:23
                    Wynik Uli spodziewany-ta Hampton zalazła przecież za skórę niejednej zawodniczce. Co do uderzeń kończących, co z tego, że ktoś ma ich więcej, skoro nie umie wygrać ważnych piłek? Lisicki mała ich aż 45 i nic jej to nie dało. Cóż, skoro gra się na oślep, bez głowy, to się za to płaci. Teraz tylko Kuzniecowa może powstrzymać Dunkę przed 1/4, o ile dojdzie w ogóle do 4. rundy. Bo Vekić, a tym bardziej Gawriłowa czy Curenko raczej tego nie uczynią. Lisicki sama może mieć do siebie pretensje. Ula to samo, gdyby ograła Jamie, zagrała by z Kumkhum, czyli ogromna szansa na 3. rundę i mecz z Wiką zmarnowana.
                    • maksimum #10 Wozniacki-#111 Vekic 15.01.13, 18:46
                      Gość portalu: ps napisał(a):

                      > Teraz tylko Kuzniecowa może pow
                      > strzymać Dunkę przed 1/4, o ile dojdzie w ogóle do 4. rundy. Bo Vekić, a tym ba
                      > rdziej Gawriłowa czy Curenko raczej tego nie uczynią.

                      Raczysz zartowac.
                      Tsurenko na 100% pokona Wozniacki,ale...prawdopodobnie wczesniej dokona tego Vekic,ktora praktycznie nie popelnia niewymuszonych bledow.

                      > Lisicki sama może mieć do
                      > siebie pretensje. Ula to samo, gdyby ograła Jamie, zagrała by z Kumkhum, czyli
                      > ogromna szansa na 3. rundę i mecz z Wiką zmarnowana.

                      Ulka Radwanska Jamie Hampton nigdy nie ogra a Agnieszce sie to udalo z wielkim trudem i tez juz z Hampton wiecej nie wygra,bo Hamton ma roznorodnosc zagran jakich Radwanskie nie maja.
                      • andy_lt Re: #10 Wozniacki-#111 Vekic 15.01.13, 20:46
                        maksimum napisał:

                        > Ulka Radwanska Jamie Hampton nigdy nie ogra a Agnieszce sie to udalo z wielkim
                        > trudem i tez juz z Hampton wiecej nie wygra,bo Hamton ma roznorodnosc zagran ja
                        > kich Radwanskie nie maja.

                        Bredzisz jak zwykle.To był pierwszy mecz Uli z tą Indianką i przegrała go,bo grała jak
                        uśpiona.Natomiast jeżeli chodzi o Agnieszkę to bilans ich meczy wygląda następująco.

                        www.wtatennis.com/head2head/player1/11956/player2/11530
                        Tak się cieszysz z przegranej Uli,ale nic nie wspominasz o przegranej #35 Mc Hale
                        z # 122 Putintsevą 1:6 7:6 2:6




                        • maksimum Re: #10 Wozniacki-#111 Vekic 15.01.13, 21:11
                          Roznica miedzy Radwanska a Hampton jest taka,ze Radwanska sie zupelnie nie rozwija,poza lepszym serwem,a Hampton jest o klase lepsza niz rok temu i zadnego meczu z zadna Radwanska juz nie przegra.
                • maksimum #4 Radwanska-#55 Begu 15.01.13, 18:38
                  Gość portalu: przebijać bezpiecz napisał(a):

                  > druga (z panien R) marna przebijaczcka do widzenia, pokazała to co zwykle czyli
                  > nic. Jutro kolejny nudny mecz panny R, może i ona dołączy do siostry i będą mo
                  > gły dalej trenować przebijanie na środek, Żeby 307 miała więcej kończących niż
                  > 4 we wspaniałej formie to koniec tenisowego świata
                  -----------
                  Taki wlasnie jest kobiecy tenis,ze poza Serena,Azarenka,Sharapova reszta umie jedynie jako tako grac.
                    • maksimum Re: #4 Radwanska-#55 Begu 15.01.13, 21:14
                      marek.zak1 napisał:

                      > To tak, jakbyś miał pretensje, że kobiety są fizycznie słabsze od facetów. Wymi
                      > enione przez Ciebie to olbrzymki i graja jak olbrzymki.

                      Jak to sie dzieje,ze w maratonie kobiety sa niewiele gorsze od mezczyzn a w tenisie przegrywaja z juniorami?
                      Kobiecy tenis jest na niskim poziomie poza trzema pierwszymi zawodniczkami.
                      • Gość: j. Re: #4 Radwanska-#55 Begu IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.13, 23:16
                        maksimum napisał:

                        > Jak to sie dzieje,ze w maratonie kobiety sa niewiele gorsze od mezczyzn a w tenisie przegrywaja z juniorami?

                        Nie wiem,co masz na myśli mówiąc, że "w maratonie kobiety sa niewiele gorsze od mezczyzn". W ubiegłym sezonie najlepszy kobiecy wynik był 2h18'37'' (Mary Keitany z Kenii) i ten wynik nie mieści się wśród 944 najlepszych rezultatów męskich wylistowanych na stronie IAAF (najgorszy wynik uwzględniony na tej liście wynosi 2h 18'; najlepszy był wynik Kenijczyka Mutai 2h04'15'' ). Tak więc kobiety nie wchodzą lub ledwo wchodzą do Top 1000. Z juniorami porównać się ich nie da, bo juniorzy maratonu oficjalnie nie biegają. Ale można porównać wyniki na 10 km (nawet lepsze narzędzie porównawcze dla sportów wytrzymałościowych niż maraton, bo te zawody odbywają sie w ściślej znormalizowanych warunkach). Najlepsze rezultaty ubiegłego sezonu były takie:

                        Seniorzy: 26:51.16 (Emmanuel Kipkemei Bett, Kenia)
                        Juniorzy: 26:57.56 (Yigrem Demelash, Etiopia)
                        Seniorki: 30:20.75 (Tirunesh Dibaba, Etiopia)

                        Przepaść. I tak jest w każdej znanej mi mierzalnej dyscyplinie sportu - juniorzy dużo, dużo lepsi od kobiet seniorek. W biegu na 100 m. najlepszy ubiegłoroczny wynik kobiecy był 10,70 sek., podczas gdy najlepszy junior uzyskał 10,05; w skoku wzwyż najlepszy wynik kobiecy 2,05 m. - najlepszy junior skoczył 2,28 itd itd.

                        W dyscyplinach niemierzalnych takich jak tenis trudno tego rodzaju porównanie poczynić, bo zobiektywizowanej liczbowej miary klasy sportowej tu nie ma, a do bezpośredniej rywalizacji pań z panami dochodzi nadzwyczaj rzadko. Niedawno Szarapowa rozegrała jakieś sparringi z juniorami, ale ich wyników, o ile mi wiadomo, nie ujawniono, więc nie wiem, skąd pewność, że kobiety w tenisie przegrywają z juniorami. Ale nawet, jeśli to jest prawda (zapewne jest), nie ma w tym na tle innych dyscyplin sportu niczego wyjątkowego.

                        Probujesz ostatnio prowadzić jakąś nową kampanię agitacyjną, mającą na celu wmówić nam, że w tenisie, w zestawieniu z innymi dyscyplinami sportu, kobiety spisują się szczególnie mizernie i w tym celu próbujesz wykorzystać porównanie seniorek z juniorami. Ale, jak zawsze, całe to twoje rozumowanie jest mętne i oderwane od faktów.
                        • maksimum Re: #4 Radwanska-#55 Begu 16.01.13, 00:27
                          Gość portalu: j. napisał(a):

                          > Probujesz ostatnio prowadzić jakąś nową kampanię agitacyjną, mającą na celu wmó
                          > wić nam, że w tenisie, w zestawieniu z innymi dyscyplinami sportu, kobiety spis
                          > ują się szczególnie mizernie i w tym celu próbujesz wykorzystać porównanie se
                          > niorek z juniorami. Ale, jak zawsze, całe to twoje rozumowanie jest mętne i ode
                          > rwane od faktów.
                          -----------
                          Z juniorami moga grac co najwyzej 3(trzy) najlepsze zawodniczki WTA bo reszta poczynajac od Radwanskiej nie ma z nimi zadnych szans.
      • Gość: minimum Re: Australian Open 2013. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.13, 18:12
        -- on Tennis Channel, in something of an answer to the phrase "Big Babe tennis," Bill MacAtee coined a great phrase while commentating on the Radwanska/Begu match, calling Aga's clever, intellectual game "Big Brain tennis."

        -- also on TC, Lindsay Davenport joking with MacAtee and Martina Navratilova about her $35 hat as she reported from her sun-drenched position at courtside.

        -- A-Rad's "instructional" game. Just because I'm not sure I ever mentioned it before, I thought I'd note how it struck me while watching Radwanska play today just how perfect one of her matches would be as a tennis instructional video. Sure, Ricardo Sanchez called her "the best tennis player on the circuit" in a recent interview, but I say that because I think a person could literally learn how to play tennis by simply watching how Aga plays. For one, unlike a player like Serena, someone need not be "intimidated" by the notion of suddenly becoming such a physical, big-hitting player. On the surface, at least, Aga's game seems more like something that a novice player could aspire to, even if many of the actual players on tour can't even duplicate the cleverness of some of the things she does. The way she plays seems to "slow down" the action, allowing the viewer to more easily absorb how she constructs points by working the ball around the court with purpose, with her brain constantly turning its gears as she avoids simply defensively putting the ball back over the net with no game plan and waiting for an error.

        No Radwanska allusions or anything there, I know. Just an appreciation for Aga's game, as it's really, in many ways, the most interesting and absorbing game of any player on tour. It's the tennis equivalent of reading a good novel.

          • maksimum Re: Australian Open 2013. 16.01.13, 19:04
            "On the surface, at least, Aga's game seems more like something that a novice player could aspire to, even if many of the actual players on tour can't even duplicate the cleverness of some of the things she does."
            -----------
            To prawda i tez uwazam,ze kazdy powinien zaczynac od gry defensywnej,bo nie ma co wychodzic na kort i walic pilke z calej sily a ona gdzies po drzewach laduje.
            Dlatego tez gra Radwanskiej jest zalecana wszystkim tym ,ktorzy ucza sie grac w tenisa.

            " The way she plays seems to "slow down" the action, allowing the viewer to more easily absorb how she constructs points by working the ball around the court with purpose, with her brain constantly turning its gears as she avoids simply defensively putting the ball back over the net with no game plan and waiting for an error."
            -------------
            To tez prawda i tego trzeba sie uczyc by w kazdej sytuacji moc zagrac pilke w kort.

            Mimo wszystko Radwanska nie bedzie #1 ani nie wygra szlema bo sa od niej zawodniczki wieksze i silniejsze.
            Gdy siostry Williams przestana grac,to zastapi je Madison Keys a pozniej ktos inny ale rownie silny i wysoki.
            Wiekszosc tych mlodych dziewczyn jak Annika Beck czy Donna Vekic maja po okolo 180cm wzrostu.
              • Gość: MACIEJ Re: Australian Open 2013. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 17.01.13, 18:44
                Jak na swoj wzrost i wage Radwanska jest bardzo dobra.Ma dobry serw,bardzo dobrze biega o co sie czesto wczesniej czepialem i dobrze przewiduje rozwoj sytuacji na korcie.
                Niestety przy jej wzroscie i wadze nie ma szans na #1 bo zawsze sie znajda wieksze i silniejsze na jej drodze.
                Przeciez nie bez powodu Radwanska i Kerber zrezygnowaly z debla-bo nie daja rady fizycznie wytrzymac obciazen tak waznego i duzego turnieju.
                One nie sa jak Serena,ze nawet z kontuzjowana noga wygra singla i debla w AO.
                • Gość: MACIEJ Sharapova-Venus & Kerber-Keys. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 17.01.13, 19:18
                  Dzis sie bedzie dzialo duzo i ciekawie na AO,bo juz o 11 zaczynaja grac #5 Kerber-#105 Keys.
                  Keys jest dopiero 105 w rankingu ale gra jakby byla top-10.
                  Buchmakerzy widza faworytke w Kerber 2 do 1,ale ja nie bylbym taki tego pewien.Obie graja podobny tenis z tym ze Madison uderza pilke mocniej i czesto ma serwy 190km/h.

                  W tym samym czasie gra #4 Radwanska z #50 Watson i tu buchmakerzy obstawiaja 10 do 1 na Radwanska a ja mysle ze to bedzie bardzo wyrownany pojedynek.

                  Najciekawszym meczem bedzie #2 Sharapova przeciwko #25 Venus Williams. Buchmakerzy obstawiaja 1 do 3 na Sharapova,ktora ostatni pojedynem miedzy nimi wygrala 64 63 w Rzymie 2012r.
                  Wedlug mnie bedzie bardzo wyrownany mecz,bo Venus w 1-szej rundzie grala z bardzo mocno bijaca Voskoboeva i dala jej ugrac tylko 1 gema w calym meczu. Venus dobrze odbierala mocne pilki Voskoboevey a Sharapova nie radzi sobie z takimi mocnymi pilkami.

                  #11 Bartoli gra z #19 Makarowa i fachowcy typuja na zwyciezczynie Bartoli 1,6 do 2,3 bo wygrala oba poprzednie pojedynki miedzy nimi.

                  W meczu #13 Ivanovic- #22 Jankovic typy sa na zwyciestwo Ivanovic 2 do 1.
                  • Gość: ps Re: Sharapova-Venus & Kerber-Keys. IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.13, 15:24
                    Agnieszka z meczu na mecz coraz lepiej-z Watson było już naprawdę dobre spotkanie, a Brytyjka robiła co mogła. Teraz Ana-Ivanović zagrałą z Janković całkiem nieźle, ale problemy z regularnością i koncentracją występują dalej. Aby mieć jakieś szanse na ogranie Radwańskiej Serbka będzie musiała grać agresywnie, a równocześnie być cierpliwą i konsekwentną. Te dwie ostatnie rzeczy mogą być dla Any wręcz niewykonalne. Myślę, że jeśli Agnieszka zagra swój dobry tenis to szybko pozbawi byłą liderkę rankingu złudzeń. Poza tym mistrzyni RG 2008 w ostatnich latach od rywalek z Top 10 na turniejach WS dostawała baty i nie istniała z nimi na korcie. Moim zdaniem 1/4 powinna być, a tam pewnie Na Li.
                    • maksimum Re: Sharapova-Venus & Kerber-Keys. 18.01.13, 18:20
                      Gość portalu: ps napisał(a):

                      > Agnieszka z meczu na mecz coraz lepiej-z Watson było już naprawdę dobre spotkan
                      > ie, a Brytyjka robiła co mogła.

                      Watson zagrala wrecz fatalnie.

                      > Teraz Ana-Ivanović zagrałą z Janković całkiem n
                      > ieźle, ale problemy z regularnością i koncentracją występują dalej. Aby mieć ja
                      > kieś szanse na ogranie Radwańskiej Serbka będzie musiała grać agresywnie, a ró
                      > wnocześnie być cierpliwą i konsekwentną. Te dwie ostatnie rzeczy mogą być dla A
                      > ny wręcz niewykonalne.

                      To prawda.


                • Gość: hycel Re: Australian Open 2013. IP: *.9-1.cable.virginmedia.com 18.01.13, 20:41
                  O , widze ze equus asinus minimus vel Pociej mammoth donkey obiera nowy kurs po
                  czterech latach ,tak niepostrzezenie... ,
                  zeby nie bylo widac ze sie przyznaje do bledu ,
                  za pare lat napisze ze nie wygra juz wiecej szlemow bo jest za slaba , stara itp. :)
                  mimo wszystko cieszy powrot do spolecznosci ...
                  p.s juz wiem dlaczego mozesz tak dlugo klepać w klawiature ...

                  pl.wikipedia.org/wiki/Osio%C5%82
                  niepoprawni.pl/files/images/osiol_0.jpg
                  obrazki.joe.pl/sub_images/kazdy-komentarz-dodaje-mi-sil-osiol.gif
                  • Gość: MACIEJ Kogo Radwanska pokonala w Melbourne? IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 18.01.13, 21:27
                    1r- #307 Bobusic
                    2r- #53 Begu
                    3r- #50 Watson

                    Do tej po ry Radwanska pokonala 3 zawodniczki,ktore sie kompletnie nie licza w jakiejkolwiek rywalizacji i stala sie bohaterka mediow,ze juz tak daleko zaszla.
                    Na wszelki wypadek zrezygnowala z debla zeby sie nie przemeczac,bo na korcie spedza 1 godzine co drugi dzien.
                    W 4-tej rundzie #4 Radwanska zagra z #13 Ivanovic i juz naiwni dmuchaja w balon.

                    Rozumiem gdyby trafila na #75 Kuznetsova,ale ona ma za duzo szczescia by tak trafiac.
                      • Gość: ps Re: Kogo Radwanska pokonala w Melbourne? IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 15:32
                        Agnieszka z Aną w sesji wieczornej. Nic dziwnego-na papierze to jeden z najciekawiej zapowiadających się pojedynków IV rundy u kobiet. Poza tym Ivanović to jedna z ulubienic Australijczyków. Publika na pewno będzie ją gorąco dopingować, to z kolei może Serbkę równie dobrze nakręcić, jak i sparaliżować. Radwańska jest faworytką, ale niespodzianki nie można wykluczyć. Polka musi uważać, każda seria kiedyś się kończy.
                      • maksimum Re: Kogo Radwanska pokonala w Melbourne? 19.01.13, 17:49
                        Gość portalu: kukumaciej napisał(a):

                        > Kogo Azarenka pokonala w Melbourne?

                        > meczyla sie bardzo i omal nie przegrala z #63

                        Nazwijmy rzeczy po imieniu.Ta #63 To rewelacja obecnego sezonu Amerykanka Jamie Hampton,ktora niedlugo bedzie w top-10 i zleje Radwanska kiedy tylko sie spotkaja i Radwanska o tym wie,bo ledwo z nia wygrala ostatnim razem w tie-breakach.

                        > Aga - ma w czwartej rundzie nr 13 - najwyzszej notowana zawodniczke z calej czworki.

                        Te notowania sa z tamtego roku a Ivanovic to taka sama przebijaczka jak Radwanska.

                        Najlepszy pojedynek 4-tej rundy to #3 Serena- #14 Kirilenko.Tuz za nim ida rewelacje obecnego sezonu Stephens-Jovanovski.

                        Najnudniejsze pojedynki 4-tej rundu to:
                        1-Radwanska-Ivanovic
                        2-Azarenka-Vesnina
                          • Gość: ps Re: Cwiercfinaly. IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 20:13
                            Taki skład ćwierćfinałów jest bardzo prawdopodobny. Serena, Szarapowa, Kerber, Li i Azarenka to pewniaczki. Mały znak zapytania można postawić przy Agnieszce i Sloane, bo tu nie wiadomo, co pokażą ich rywalki, ale i one powinny dołączyć do koleżanek. Jedynie mecz Wozniacki z Kuzniecową to niewiadoma jak dla mnie-wygrać może każda z nich. Osobiście liczę na Swietę, ale z nią to nic nie wiadomo.
                              • maksimum Re: Cwiercfinaly. 19.01.13, 21:50
                                marek.zak1 napisał:

                                > Jako Polak kibicuję Agnieszce, ale jako facet - Ani.

                                Ja nikomu nie kibicuje,a chcialbym zobaczyc dobry mecz,wiec tego meczu nie bede ogladal,bo zanosi sie na kapusniak z kartoflami.
                            • maksimum Re: Cwiercfinaly. 19.01.13, 21:48
                              Gość portalu: ps napisał(a):

                              > Mały znak zapytania można postawić przy Agnieszce
                              > i Sloane, bo tu nie wiadomo, co pokażą ich rywalki,

                              Mnie zadziwila Jovanovski ktora bardzo czesto prowadzila bardzo dlugie wymiany z Kimiko,a Kimiko to taki odpowiednik Radwanskiej ze nie gra mocno ale wszystko wraca na druga strone.
                              To nie ta sama Jovanovski,ktora 2 lata temu walila plaskie pilki po liniach albo poza linie jak to caly czas robi Kvitova.
                              Zadziwila mnie rowniez Sloane Stephens bo nie wiedzialem ze ona jest tak dobra w obronie,a przeciez Robson kopie z obu stron jak kon.
                              Stephens pokaze jeszcze w tym roku tenis jakiego nie widzielismy i tego samego mozna sie spodziewac po Jovanovski,ze o Hampton nie wspomne.

                              > Jedynie mecz Wozniacki z Kuzniecową to niewiadoma jak dla mnie-wy
                              > grać może każda z nich. Osobiście liczę na Swietę, ale z nią to nic nie wiadomo.

                              Nie widzialem meczu Kuznetsova-Suarez Navarro ale Wozniacki w meczu z Tsurenko niczego nie pokazala i to raczej Tsurenko nie potrafila zapanowac nad sytuacja,bo przy wiekszej rutynie mogla ten mecz wygrac.

                              Tsurenko wrecz slabo serwuje i tylko gdy to poprawi bedzie sie piac w rankingu.
                              • Gość: ps Re: Cwiercfinaly. IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.13, 02:58
                                A jednak Kerber odpada. Katia grała wspaniale i skutecznie, mało się myliła jak na siebie i zachowała zimną krew, nawet jeśli nie zamknęła pierwszej partii od razu. Angie jakaś bez wyrazu i świeżości, bardzo pasywna, w ogóle nie przypomina tej osoby z ubiegłego sezonu. Makarowa chyba kocha AO-już trzeci raz z rzędu dochodzi tu przynajmniej do 4. rundy. Niespodzianka na pewno-w ostatnich trzech meczach Rosjanka nie zdobyła ani seta. Przynajmniej Agnieszka nie będzie pierwszą z Top 5 jeśli odpadnie-odpukać.
                                • Gość: MACIEJ Makarova-Kerber 75 64. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 20.01.13, 03:54
                                  Ciekawe co makarova zrobi z tym zwyciestwem?
                                  Sharapovey pewno nie pokona w cwiercfinale,ale czy bedzie dobrze grala po AO.
                                  Czy stac ja na awans w rankingu?
                                  Kerber wygladala na zmeczona od poczatku AO i wyglada na to ze adrenalina jej sie wyczerpala jak Wozniacki i zacznie zjazd w dol rankingu.
                                  Szczerze mowiac ,Kerber jest troche za mocno zbudowana jak na top-10 i przy takiej wadze trudno utrzymac forme na dluzsza mete.
                                  Najlepiej z polskiego batalionu trzyma sie Radwanska,ktora jest najszczuplejsza i biega najlepiej z nich,no i przed spadkiem w rankingu ratuja ja doskonale losowania.

                                  Wozniacki tez moze przegrac z Kuznetsova,a Radwanska jak zwykle bedzie liczyla na szczescie.
                                      • Gość: MACIEJ Re: Cwiercfinaly. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 20.01.13, 18:14
                                        Li Na-Radwanska. Mam nadzieje ze Li Na wygra i nie bedzie sluchala trenera by brac pilke na wznoszeniu to tym samym bedzie blizej linii koncowej i uniknie drop shotow Radwanskiej.
                                        Moja rada jest wrecz odwrotna.Bierz pilke pozniej i graj mocno i dokladnie jak z Goerges.
                                        Co z tego ze Radwanska wygra 5 drop shotow w calym meczu a 4 inne jej zupelnie nie wyjda, jak przegra mecz.
                                        Li Na nie moze grac tak jak Radwanska chce by ona grala,czyli byla znerwicowana i brala pilke na wznoszeniu z bardzo duza iloscia niewymuszonych bledow.
                                        Poza tym w meczu z Sharapova wiadomo ze Radwanska bedzie stala jak malowana lala i nie wygra ani jednego gema a Li Na ma szanse wygrac taki mecz.
                                        • Gość: j. Szkoda IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.13, 18:35
                                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                          > Mam nadzieje ze Li Na wygra i nie bedzie sluchala trenera by brac pilke na wznoszeniu to tym samym bedzie blizej linii koncowej i uniknie drop shotow Radwanskiej. Moja rada jest wrecz odwrotna [...]


                                          Juz widzę, jak Li wyrzuca Rodrugueza i najmuje Macieja, by ją szkolił :):):)

                                          Swoją drogą szkodda, bo z Maciejem na "ławce" Chinka miałaby wygraną tak pewną, jak Cibulkova w Sydney.
                                          • maksimum Re: Szkoda 20.01.13, 20:52
                                            Gość portalu: j. napisał(a):

                                            > Juz widzę, jak Li wyrzuca Rodrugueza i najmuje Macieja, by ją szkolił :):):)

                                            Niestety spanie po hotelach nie jest w moim guscie.
                                            Ja bym doprowadzil Li Na do #1 a Rodriguez moze co najwyzej juniorki trenowac.

                                            > Swoją drogą szkodda, bo z Maciejem na "ławce" Chinka miałaby wygraną tak pewną,

                                            I Isia by wygrala nie wiecej niz 3 gemy w obu setach.
                                          • Gość: j. Re: Cwiercfinaly. IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.13, 19:59
                                            marek.zak1 napisał:

                                            > Ja byłem rozdarty miedzy Aga i Ania, bo AI jest sliczna. A co ty widzisz w Li? Jest paskudna, a gra w rzemieslniczy sposób.

                                            Zdziwisz się, ale mnie Na podoba się bardziej niż Ana. Ana jst niby 'śliczna', ale to taka strasznie pospolita uroda. Ethnic look, jak mawiają fotografowie mody (po naszemu byłoby chyba "najpiękniejsza z całej wsi").
                                          • maksimum Re: Cwiercfinaly. Li Na. 20.01.13, 20:48
                                            marek.zak1 napisał:

                                            > Ja byłem rozdarty miedzy Aga i Ania, bo AI jest sliczna. A co ty widzisz w Li?
                                            > Jest paskudna, a gra w rzemieslniczy sposób.

                                            Ivanovic to jest nalana klucha,ktora nie potrafi sie przemieszczac po korcie,a Li Na jest dobrze zbudowana dziewczyna warta sukcesow w tenisie,a nie jak Radwanska wysylajaca defensywne baloniki i czekajaca na bledy przeciwniczek.
                                      • Gość: ps Re: Cwiercfinaly. IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.13, 18:23
                                        Agnieszka bardzo mądrze, solidnie, w ważnych momentach nie dawała Anie szans i świetnie serwowała. Ivanović była niekonsekwentna, często się myliła, ale prawda jest taka, że musiała podjąć ryzyko, żeby mieć szansę. Polka była praktycznie bezbłędna, co było dla Serbki frustrujące. Teraz Na-jeśli Radwańska zagra dobrze od początku do końca, ma realną szansę na 1/2. Może być jednak tak, że Chince będzie wszystko siedziało i to ona wejdzie do czwórki. No i nie zapominajmy, że Agnieszka często nie potrafiła zagrać ćwiartek na WS wystarczająco dobrze. Nierzadko była też zbyt pasywna i nerwowa. Widzę, że trafiłem wszystkie ćwierćfinalistki oprócz Kerber jak do tej pory. Ciekawe, jak będzie dziś nad ranem.
                                        • maksimum Re: Cwiercfinaly. 20.01.13, 20:57
                                          Gość portalu: ps napisał(a):

                                          > Widzę, że trafiłem wszystkie ćwierćfi
                                          > nalistki oprócz Kerber jak do tej pory. Ciekawe, jak będzie dziś nad ranem.

                                          A ja trafilem wszystkie,bo Kerber wstawilem dla pucu,bo nie lubie tej kluchy(jakby powiedzial Jedrek"najpiekniejsza w calej wsi").
                                          A nad ranem Isia przegra gladko z Li Na.
                                              • maksimum Re: Cwiercfinaly. 21.01.13, 04:20
                                                #10 Wozniacki nie mogla awansowac do cwiercfinalu bo jak sama nazwa mowi jest tam tylko miejsce dla 8 -miu najlepszych.Dlatego tez nie ma tam Kerber ,ktora bedzie spadac w rankingu jak Wozniacki.
                                                Radwanska sie tam chwilowo utrzyma zanim nie zacznie normalnie losowac,czyli np Kuznetsova lub Amerykanki Hampton,Stephens i Madison Keys.Nie bede wspominal o Serenie bo to za wysokie progi.
                                                • Gość: j. Bełkotu nigdy dosyć IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.13, 14:13
                                                  maksimum napisał:

                                                  > Radwanska sie tam chwilowo utrzyma zanim nie zacznie normalnie losowac,czyli np. Kuznetsova lub Amerykanki Hampton,Stephens i Madison Keys.

                                                  Z Kuzniecową Radwańska grała w swojej karierze 14 razy - chyba nie ma zawodniczki WTA, z którą spotykałaby się na turniejach częściej. Nie wiem więc, o co znów tu masz pretensje do losu. To raczej Aga mogłaby je mieć, że tak często musiała grać z tak nieleżącą jej przeciwniczką.

                                                  Co do młodych Amerykanek, które wymieniłeś, to owszem, Agnieszka z nimi też grywa, z Hampton nawet dość często. Z tym, że tu nie ma na co narzekać, bo z żadną z tych dziewczyn jeszcze nigdy nie przegrała. Z Jamie ma bilans 4-0; ze Sloane grała raz, w zeszłym roku, w Cincinnati i też wygrała. Bardzo to znamienne, bo Aga była wtedy w nadirze swojej formy - w tym samym turnieju grala z Na Li i dostała ciężkie baty. Ale na Sloane Stephens ta mizerniutka forma okazała się wystarczająca. Teraz mamy ćwierćfinał AO i Agnieszka gra z Na Li, a nie ze Sloane, którą dostala Serena. A ty chrzanisz, że to Aga ma szczęście w losowaniu.

                                                  90% tego co tu piszesz, to jest kompletny bełkot, pozbawiony jakiegokolwieik oparcia w faktach. Drzesz np. szaty, że Aga nie losuje Jamie Hampton, bo jakby ją losowała, toby z nią przegrywała i spadała w rankingu, coby było jakoby sprawiedliwe. Prawda jest taka, że po pierwsze Agnieszka tę zawodniczkę dość regularnie losuje (grały ze sobą trzy razy w ciągu ostatnich 12 miesięcy), po drugie - kiedy już wylosuje, zawsze wygrywa. Nie rozumiem, jak można w ten sposób stale idiotę z siebie robić.
                                                  • Gość: ps Re: Bełkotu nigdy dosyć IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.13, 15:32
                                                    Ależ pięknie Kuzniecowa grała-ośmieszyła Dunkę kontrolowaną agresją i wieloma subtelnymi akcjami przy siatce. Dunka zagrała dobrze, była bardzo agresywna, jak na siebie, ale co z tego, skoro momentami była jak dziecko we mgle. W ogóle Caro przypomina mi Agnieszkę sprzed 2-3 lat-tak jak niegdyś Polka, ona często nie wytrzymuje mentalnie końcówek spotkań. Jeśli rywalka ją przyciśnie i równocześnie potrafi myśleć na korcie, to Wozniacki nie ma w turnieju. Co do półfinałów, myślę, że zobaczymy w nich Serenę, Szarapową, Azarenkę i prawdopodobnie Li. Swieta jest zbyt nierówna jeszcze, poza tym może odczuwać zmęczenie po bataliach, jakie zafundowała sobie w trzeciej i czwartej rundzie. Jeśli mowa o Radwańskiej, to mówiłem to samo podczas imprezy w Sydney-wiem. Jednak nieobliczalność Chinki i słaby bilns Polki w ćwiartkach WS nie pozwalają mi wskazać Agi jako triumfatorki. Co ciekawe, według bukmacherów i większości internautów (nie tylko w Polsce) to Agnieszka jest faworytką. A przecież to Azjatka częściej dochodziła do połfinałów i finałów wielkoszlemowych.
                                                  • maksimum Re: Bełkotu nigdy dosyć 21.01.13, 18:48
                                                    Gość portalu: j. napisał(a):

                                                    > Prawda jest taka, że po pierwsze Agnieszka tę zawodniczkę dość regular
                                                    > nie losuje (grały ze sobą trzy razy w ciągu ostatnich 12 miesięcy), po drugie
                                                    > - kiedy już wylosuje, zawsze wygrywa.

                                                    A jakie miejsce w rankingu miala wtedy Stephens??
                                                    Ona w przeciwienstwie do Radwanskiej niesamowicie sie poprawila w ciagu kilku ostatnich miesiecy.
                                                    Ona zaczynala rok jako #38 a po AO bedzie juz w top-20.
                                                    Nie rozumiem, jak można w ten sposób stale idiotę z siebie robić.
                                                    • cymber.gaj Re: Bełkotu nigdy dosyć 21.01.13, 19:51
                                                      maksimum napisał:

                                                      > A jakie miejsce w rankingu miala wtedy Stephens??
                                                      > Ona w przeciwienstwie do Radwanskiej niesamowicie sie poprawila w ciagu kilku o
                                                      > statnich miesiecy.
                                                      > Ona zaczynala rok jako #38 a po AO bedzie juz w top-20.

                                                      Mam nadzieję, że nie wymagasz od Agnieszki, żeby z czwartej pozycji w rankingu przesunęła się w górę o 18 miejsc, i to w kilka miesięcy.

                                                      > Nie rozumiem, jak można w ten sposób stale idiotę z siebie robić.

                                                      Tu pełna zgoda.
                                                    • maksimum Re: Bełkotu nigdy dosyć 22.01.13, 00:09
                                                      cymber.gaj napisał:

                                                      > > Ona zaczynala rok jako #38 a po AO bedzie juz w top-20.
                                                      >
                                                      > Mam nadzieję, że nie wymagasz od Agnieszki, żeby z czwartej pozycji w rankingu
                                                      > przesunęła się w górę o 18 miejsc, i to w kilka miesięcy.

                                                      Jesli Stephens potrafila skrocic droge do #1 o polowe to Radwanska tez moglaby wygrac AO
                                                      i pokazac swiatu ze nie spala zima.

                                                      Nie rozumiem, jak można w ten sposób stale idiotę z siebie robić.
                                                    • maksimum Li-Radwanska. 22.01.13, 00:34
                                                      Wszystkie buki stawiaja na Radwanska 3:5 no i to pewno zdenerwuje Li Na,bo gdyby wyszla na kort na spokojnie to zleje Radwanska w dwoch setach.
                                                      I niech sie nie przejmuje drop shotami bo to co najwyzej 5 punktow w calym meczu,a niech sie zainteresuje wlasnymi UN,zeby byly ponizej 25 w calym meczu.
                                                      Trzeba umiec liczyc punkty pani Li Na a nie zyc w strachu ze Radwanskiej na 10 drop shotow 5 wejdzie w kort a pozostale beda godne pozalowania.
                                                    • Gość: MACIEJ Li Na-Radwanska 75 63. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 22.01.13, 03:00
                                                      Gdyby nie ta Li Na,ktora zagrala calkiem przecietny mecz z 40 niewymuszonymi bledami,to nasz Isia miala szanse wygrac pierwszego szlema i zblizyc sie do wymarzonej pozycji #1 ktora od dawna sie jej nalezy.
                                                      Oczywiscie wszyscy polscy znawcy tenisa polecieli do bukow obstawiac na Radwanska i stad u bukow Radwanska byla 3:5 wygrana z Li Na.
                                                      Rzeczywistosc znowu okazala sie smutna dla Radwanskiej,ktora w tym meczu niewiele pokazala,a grala tylko tak jak jej na to Na Li pozwolila.

                                                      PS.Nie bede ukrywal ze Radwanska nie byla moja faworytka tego meczu.

                                                      A wyobrazacie sobie co by Isia na korvie pokazala ,gdyby grala jeszcze debla z Kerber?

                                                      Moglaby wygrac debla i singla jak Serena-taka dobra jest.
                                                    • cymber.gaj Re: Li Na-Radwanska 75 63. 22.01.13, 03:29
                                                      Niedobrze to jest.

                                                      Przy okazji - czy ktoś może mnie, robaczka, oświecić, dlaczego Szarapowa przed każdym swoim serwem odwraca się, podchodzi w kierunku trybuny i tam przez chwilę stoi. Odprawia jakieś modły?
                                                    • maksimum Re: Li Na-Radwanska 75 63. 22.01.13, 05:29
                                                      cymber.gaj napisał:

                                                      > Przy okazji - czy ktoś może mnie, robaczka, oświecić, dlaczego Szarapowa przed
                                                      > każdym swoim serwem odwraca się, podchodzi w kierunku trybuny i tam przez chwil
                                                      > ę stoi. Odprawia jakieś modły?

                                                      To jest forma zwalczania stresu.
                                                      Wyjdz i pobiegaj synu po dworzu troche bo za dlugo nad ksiazkami siedzisz.
                                                      Przerwy sa w szkole by dac mozgowi odpoczac itd.

                                                      Cibulkova kazda pilke przed serwem caluje albo mowi cos do niej.
                                                    • Gość: ps Re: Li Na-Radwanska 75 63. IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.13, 03:31
                                                      Spodziewałem się tego. Chinka to dla Agnieszki ktoś bardzo niewygodny. Polka była tak pasywna że aż oczy bolały, wyłączyłem po pięciu gemach. Do tego nie było serwisu i dużo jak na nią błędów. Prawda jest taka, że jak Radwańska gra z kimś, kto regularnie trafia w miarę, to kłopoty gwarantowane. Wielkim problemem Polki jest to, że w ćwiartkach WS ma złe nastawienie mentalne i jest kłębkiem nerwów, nie umie wykorzystać szans. Dlatego w 1/4 WS-a raczej nigdy nie postawię na nią. Przypominam, że nawet w meczu z Kirilenko nie byłem pewny jej wygranej. Myślę, że na kolejną połówkę Szlema w wykonaniu Agnieszki jeszcze długo poczekamy, jeśli w ogóle ona się zdarzy. A stawką bukmacherów sam jestem zdziwiony. Powinni sprawdzić, co Chinka grała w Australii w ostatnich latach i zobaczyć bilans Polki w Szlemach na poziomie ćwierćfinałów. Seria Radwańskiej, choć miła, nie powinna być wyznacznikiem, a przynajmniej nie jedynym. Gratulacje dla Li-zobaczymy, ile gemów urwie Szarapowej, bo ta dosłownie rozdjedża rywalki. Wracając do Agi, nic nie trwa wiecznie niestety. Sezon jest jednak długi i na pewno dziewczyna jeszcze nieraz dostarczy nam emocji i doprowadzi do szewskiej pasji.
                                                    • maksimum Re: Li Na-Radwanska 75 63. 22.01.13, 03:54
                                                      Gość portalu: ps napisał(a):

                                                      > A stawką bukmacherów sam jestem zdziwiony.

                                                      Buchmakerzy nikogo nie obstawiaja.Oni sa tylko posrednikami i biora pieniadze od tych naiwnych Polakow,ktorzy obstawiaja zwyciestwo Radwanskiej.

                                                      Przecie Hiszpan czy Amerykanin tego meczu nie obstawial.Obstawiali glownie Polacy i to oni wlasnie obstawiali zwyciestwo Radwanskiej.

                                                      > Wracając do Agi, nic nie trwa wiecznie niestety. Sezon jest jednak długi i na pewno dzie
                                                      > wczyna jeszcze nieraz dostarczy nam emocji i doprowadzi do szewskiej pasji.

                                                      Raczej wyleci z top-10 tak jak Wozniacki,Kerber,Errani,Kvitova,Stosur.
                                                      Jest zbyt duza ofensywa mlodych zawodniczek by te starsze slabo grajace utrzymaly sie w top-10.
                                                    • Gość: MACIEJ Polfinaly na bardzo wysokim poziomie. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 22.01.13, 21:47
                                                      Nawet i cwiercfinaly stoja na wysokim poziomie poza meczem Li Na-Radwanska,w ktorym Isia zupelnie sie nie popisala.
                                                      Nigdy nie widzialem tak dobrej gry juz w cwiercfinalach turnieju szlemowego.
                                                      Bywaly takie nudne szlemy ,ze w finale wystepowaly calkiem przypadkiem Wozniacki czy Radwanska ale to jest przeszlosc i mam nadzieje nigdy nie powroci.
                                                      Woz-Rad-Kerb to nudny tenis defensywny i liczenie bledow niewymuszoinych przeciwniczek.
                                                      Jesli np Li Na ma ponad 50 niewymuszonych bledow w meczu z Radwanska tzn ze Isia zagrala swietny mecz i niedlugo bedzie #1 i wygra szlema.
                                                      Jesli natomiast Li Na ma ponizej 50 UE w meczu z Isia,tzn ze Isia byla w bardzo slabej formie i musi odpoczac..... juz na poczatku sezonu,ktory zaczal sie 2 i pol tyg temu.
                                                    • Gość: MACIEJ Serena przegrywa ze Stephens. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 23.01.13, 05:58
                                                      A tak blisko byla #1 i zachcialo jej sie biegac za kazda pilka juz w pierwszym meczu co przyplacila kontuzja prawej kostki.Zachcialo jej sie rowniez grac debla z siostra,co juz bylo zupelnie bez sensu,bo zadna czolowa zawodniczka singlowa debla nie gra.Nawet Radwanska z Kerber z debla sie wycofaly.
                                                      Serena zapomina czasami ze ma 31 lat i trzeba koncentrowac sie tylko na jednej rzeczy,czyli grze singlowej w szlemach przy minimum ryzyka kontuzji.

                                                      Stephens zagrala bardzo dobry mecz i zupelnie inaczej niz w poprzednich meczach z silnie uderzajacymi zawodniczkami Robson i Jovanovski,gdzie grala tenis defensywny a dzis z Serena zaprezentowala od poczatku do konca tenis ofensywny z duza iloscia ryzyka i oplacilo sie.
                                                      Ciekawe jak zagra z Azarenka,ktora moze pozbawic pozycji #1 w rankingu jesli z nia wygra mecz.