Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bouchard oskarża US OPEN

    16.10.15, 20:37

    www.sport.pl/tenis/1,101357,19031558,tenisistka-eugenie-bouchard-pozywa-us-open-za-wilgotna-podloge.html#indeks_news
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Wypowiedź Eksperta IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.10.15, 13:36
      podoba mi się takie podejście
    • Gość: j. IP: *.dynamic.chello.pl 17.10.15, 20:53
      Ciekawe, ile Gienia wydębi. Sprawa jest niełatwa do rozsądzenia. Tenisistka utrzymuje, że przez ten wypadek straciła "miliony", które zarobiłaby na korcie i niewątpliwie będzie przywoływać swój poprzedni sezon, kiedy to faktycznie była wschodząca gwiazdą i nadzieją światowych kortów. Prawnicy USTA będą z kolei twierdzić, że jej potencjalne zarobki były dużo, dużo skromniejsze, wskazując nędzne wyniki tegoroczne panny Bouchard. Rozpiętość między roszczeniami powódki a tym, co pozwani są gotowi uznać będzie ogromna; sędziowie dostali twardy orzech do zgryzienia.
    • maksimum 17.10.15, 21:51
      Jak na razie sadzi o 150 tys dol.

      m.tennis.com/pro-game/2015/10/eugenie-bouchard-lawsuit-could-be-millions-and-millions/56597/
      ale...musi cos udowodnic.
      No wiec licza sie przede wszystkim zaswiadczenia lekarskie.
      Jakiej wielkosci guza sobie nabila i czy takie uderzenie z takim guzem moglo spowodowac wstrzas mozgu.
      A co najwazniejsze,to:
      1-ona nie byla u siebie w domu lecz na obiekcie USTA i jesli swiatlo bylo zgaszone,to mogla kogos poprosic by je zapalil.
      Jesli zrezygnowala z pomocy pracownikow USTA tzn ze bierze na siebie skutki tego co sie stalo.

      To tak jakby ja bez pozwolenia wlasciciela wszedl do stajni i kon by mnie kopnal.Nic bym niestety nie wygral.
      ----------
      Jak USTA bedzie chciala jej cos zaplacic-to jej zaplaci ,ale nie bedzie chciala,to nie dostanie nic.

      Jak ci kelner w restauracji poda obiad ale nie poda lyzki i widelca,tzn ze sam mozesz isc na zaplecze i wziac sobie z kuchni noz i widelec,czy raczej trzeba poprosic kelnera?

      Wy rozumujecie tak prosto jak z Zelnikiem.
      Donosi,wiec trzeba go utracic.
      Okazuje sie ze tasma byla manipulowana i rozmowa byla o czyms innym,poza tym radio podalo sie za kancelarie prezydenta-co jest przestepstwem.
      Zelnik powiniem sadzic radio i wygra ile chce.
    • Gość: j. IP: *.dynamic.chello.pl 17.10.15, 22:12
      Sprawa Bouchard przywołuje inny, swego czasu głośny, a i dużo bardziej dramatyczny wypadek innej tenisistki, zakończony procesem o wysokie odszkodowanie.

      Maureen Connolly (1934-1969), dziś nazwisko jakby słabiej pamiętane, w pierwszej połowie lat 50-tych była objawieniem tenisowym na skalę bezprecedensową. W lipcu 1954 r., gdy wspomniany wypadek nagle zakończył jej karierę, miała 19 lat i 9 tytułów wielkoszlemowych w dorobku. Była pierwszą w historii tenisistką, która skompletowała Klasycznego Wielkiego Szlema. Było to w r. 1953; razem z tytułami zdobytymi rok wcześniej w Londynie i Nowym Jorku dało to serię 6 kolejnych tytułów wielkoszlemowych - rekord, o ile wiem, nie pobity po dziś dzień. Feralnego 20 lipca 1954 r., dwa tygodnie po kolejnym triumfie wimbledońskim, Maureen wybrała się na konną przejażdżkę szosą pod San Diego. Natknęła się tam na rozklekotaną betoniarkę, która czynionym przez się hałasem spłoszyła jej konia, co skończyło się zgruchotaniem prawej nogi tenisistki przez pojazd. To był natychmiastowy koniec kariery - nic dziwnego, że Maureen pozwała właściciela betoniarki, firmę Pre-Mixed Concrete Company, o odszkodowanie. Sprawę wygrała - otrzymała zadośćuczynienie w wysokości 95 tys. USD, co dziś byłoby warte jakieś 800-900 tysięcy. Zdaje sie, że Bouchard za swoj upadek na śliskiej podłodze w szatni na Flushing Meadows zamierza żądać dużo więcej.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka