!!!!!!!!!!!
Autor: Gość: tenisista
IP: *.chello.pl
10.03.09, 22:45
TAK! I MASZ RACJĘ!
tylko co z tego wynika?
TO CO MÓWIĘ OD ZAWSZE!
ŻE NIE JEST SZTUKĄ WYGRYWAĆ JAK RADWAŃSKA - BO TAK WYGRYWA SIĘ "ZAWSZE" I TAK
WYGRYWA KAŻDY!
SZTUKĄ JEST WYGRAĆ "SZPANEM" BO SAM TERAZ NAJLEPIEJ WIDZISZ, ŻE TO JEST
WYGRYWANIE NAJTRUDNIEJSZE, I JAK SAM ZAUWAŻASZ WYMAGAJĄCE NIE TYLKO TECHNIKI,
ALE NERWÓW, PEWNOŚCI SIEBIE, PEWNOŚCI UDERZEŃ, NAJLEPSZEJ FORMY.
dlatego zawsze powtarzałem że JESZCZE BARDZIEJ DZIĘKI TEMU NALEŻY CENIĆ TENIS
GONZALEZA, GASQUETA, i wielu innych, Tsongi, itp którzy grają na maksymalnym
ryzyku, a jednak - wygrywają! i są wysoko! i to jest NAJWIĘKSZA SZTUKA!
i to potrafią NAJWIĘKSI!!!
i wiem, bo tak jak Twój syn grałem w turniejach juniorskich nie codziennie ale
też nie raz i nie dwa (zawsze do 2 setów, 1 to były na początku i normalną
punktacją), że tak wygrywać jest najtrudniej! i że trzeba mieć geniusz i
technikę żeby tak wygrywać, jak gra choćby Domachowska czy Ivanovic. Blake, czy
Gonzalez!!!!! dlatego ZNAWCY TENISA którzy grali, tak cenią i dopingują tych
wielkich tenisistów którzy wszystko stawiają na 1 kartę i grają na granicy
ryzyka, i się nie boją grać właśnie tak! popatrz na tenisistów co Ci powiedzą o
Gonzalezie, na tych co na prawdę grali, tych co go widzieli w Polsce bo grał
przynajmniej raz. nawet jak on "nic nie wygrywa" każdy ma do niego ogromny
szacunek. a wiedzą że Ferrer - przy całym szacunku bo to jednak zawodnik
szerokiej czołówki - idzie na łatwiznę, a Simon to już w ogóle nieporozumienie
jest, bo takich Simonów mamy tysiące w juniorach i seniorach w futuresach, tylko
to jest taki trochę skuteczniejszy "jeden z tysięcy".
a posłuchaj co Ci mówią fani Radwańskiej. głupki i imbecyle :). że tenis
Radwańskiej jest "jakiś większy", "dojrzalszy" i że jest lepsza bo gra "głową" i
bez siły. no i tego właśnie nie mogę słuchać, bo tak wygrywać jest NAJŁATWIEJ.
przeciwstawianie siły jakości jest największą bzdurą jaką mogłem usłyszeć w
tenisie. siła przy dzisiejszym sprzęcie - siła albo / prędkość i dynamika wynika
z TECHNIKI i prowadzenia gry, a nie z "siły fizycznej". można powiedzieć że
Williamsy grają mocniej, że to jest jakiś bardziej siłowy tenis. że Nadal. ale
trzeba mieć TECHNIKĘ żeby zagrać tak ostro ryzykownie i tak przez cały mecz, i
wygrać! i głowę też! a jak ktoś nie ma tych predyspozycji, to pozostaje mu
pokorne ciułanie i wtedy jest średniakiem, takim jakich tysiące, nic więcej.
można tak grać ciułając punkty i zbierając kasę i rankingi, ale nie jest to
żaden wyczyn! tylko Ty to rozumiesz już oglądając turnieje swojego syna, a fani
Radwańskiej pewnie nigdy w takim choćby turnieju nie grali, i tego nigdy nie
zrozumieją.