Re: płasko nad siatką to jak Kurnikowa gra Twój s
Autor: Gość: MACIEJ
IP: *.ny325.east.verizon.net
21.03.09, 05:13
Jutro idziemy z Eric'em na korty grac i wezme tez corke,niech pokaze
co potrafi,bo ostatnio od sciany odbijala calkiem dobrze.
Przegapilem te nowa rakiete dzisiaj i dostane ja dopiero w
poniedzialek i wtedy bede mogl powiedziec na ile dobry zakup
zrobilem.Znajac syna,to bedzie zadowolony,bo on lubi prezenty
dostawac i nie lubi narzekac.Ciekawe ,jak dlugo mu zajmie
przyzwyczajenie sie do nowej rakiety?
Lubie jak syn gra z Eric'em bo jest luzna atmosfera i syn sie nie
spina tak jak na turniejach,a przy okazji ja moge grac na korcie
obok z corka.
Trener zwrocil mu uwage na to samo co ja,ze gdy dobiega do pilki to
zatrzymuje sie zamiast odbijac w biegu i czesto tak jest,ze pilka ma
krotki koziol i wtedy niestety wali nia w siatke.
Bede musial go przekonac,zeby nie czekal z uderzaniem pilki i bral
ja w najwyzszym punkcie odbicia,choc widze,ze wielu zawodowcow
przeczekuje ten najwyzszy punkt,by uderzyc pozniej ale silniej.
Traca wtedy moment zaskoczenia przeciwnika pilka uderzona wczesniej.
Z tym Wilsonem K Factor K to posluchalem trenera i Mikolaja
Boraka,bo oni wlasnie taka polecali.Oni przez kupe rakiet w zyciu
przeszli i mowia ,ze teraz to jest wlasnie to.
Slyszalem duzo dobrego o Babolacie,ale jestem w tych sprawach
amatorem i sam bede musial ta nowa rakieta troche pograc,by miec
jakas opinie.
W ping-ponga ja sie tak wycwiczylem,ze specjalnie w gore siatki
celowalem czy krawedz stolu by zdobyc latwy punkt.Ludzie sie
wkurzali,ale to bylo moja specjalnoscia.Pozniej zauwazylem,ze syn
tez tak zaczal w pingla gra,ale to wymaga sporego treningu.
Ten rok nastawiamy sie zdecydowanie na tenisa i zobaczymy ,co z tego
wyniknie.
Jak sie syn nauczy dobrze serwowac,to mysle,ze za rok zacznie
konkurencje rozwalac.