Skoro nam sie na wspominki zebralo,to przypominam sobie jak w
polowie lat 1980-tych,chyba to bylo w 1985 spotkalem Ivana Lendla na
Manhattanie,a w tedy wlasnie on wygrywal jeden US Open za drugim.
pl.wikipedia.org/wiki/Ivan_Lendl
On po angielsku gadal mniej wiecej tak jak ja wtedy,ale szybko sie
zorientowal,ze jestem Polakiem i zaczal mowic plynnie po
polsku.Zdziwilem sie bardzo,bo Lendl mowil ladnie gramatycznie po
polsku,co rzadko sie zdarza wielu Polakom zamieszkalym w USA.
Probowal kupic apartament na Upper East Side Manhattanu,chyba to
byla 94 ulica miedzy Park Ave a Madison Ave. bo wtedy jeszcze
mieszkal w Greenwich Connecticut i dojezdzanie na mecze na US Open
bylo pewnym problemem,a z Manhattanu to jest tylko 40 minut drogi.
Zreszta ja z Brooklyna na US Open tez dojezdzam w 40 minut
samochodem.
No wiec trener syna,ktory ma nazwisko szwedzkie Andersson,chcialby
by syn gral jak Stefan Edberg,serw & volley,bo to jest najbardziej
przydatne przy deblu i dlatego gdy teraz jezdzimy na treningi w
weekendy ,to trenujemy wlasnie to.
www.youtube.com/watch?v=edinjK3sBkA&feature=related