tym że podpowiadał w finale Lendlowi żeby grał non stop na środek jakiemuś tam
tenisiście i że tylko tak wygra i nic nie zmieniał cały mecz. i taką "taktykę"
ustawił mu że Lendl tak grał i prawie przegrywał 3:0 ale w efekcie wygrał i
wymęczył 3:2 w setach i tym się chwali po dziś dzień i jest z siebie dumny.
to nic dziwnego jak Radwańska ma taki wzorzec do naśladowania i Polacy że potem
są dumni że wymęcza wyniki wspaniałą taktyką i głową - grać przez cały mecz na
środek i nic nie zmieniać, aż zacznie psuć. doskonała taktyka i najwyższa klasa
tenisa moim zdaniem. tylko Lendl tak zagrał chyba jeden mecz na kilkadziesiąt. a
Radwańska została zaprogramowana i tak gra do dzisiaj. odczarowała ją tylko noga
czy tam jakaś angina na mecz z Mauresmo i tam miała przebłyski w ogóle gry w
tenisa. poza tym gra tak jak by Fibak sterował jej taktyką. nasłuchała się bajek
i do dzisiaj gra jak małe dziecko pyk cpyk na środek.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.