"Eric myślę że by się nie zdziwił rozumiejąc co tu piszę. moje podejście jest
bardzo amerykańskie,"
-------
My rzadko rozmawiamy o tenisie,ale ostatnio jak jechalismy samochodem na
korty,troche gadalismy i rzeczywiscie Eric mowi to samo co tenisista.
I tak samo jak tenisista jest malo praktyczny.Jemu nie zalezy za bardzo na
wyniku,bo powinien bic Macka ze swoimi umiejetnosciami kiedy chce,ale czesto sie
spala psychicznie i wiekszosc meczow Maciek wygrywa.Na dodatek Eric nie lubi za
bardzo biegac,bo uderzenia jako takie ma bardzo klasyczne.
Ale widac,ze Eric sie cieszy z postepow Macka i sam mu nawet to powiedzialem
ostatnim razem,ze syn zrobil najwieksze postepy latem 2008,kiedy zaczeli razem
grac i w ciagu ostatnich 2 tygodni,kiedy zaczal trenowac codziennie w szkole i w
weekendy z Eric'em.
Eric dzisiaj byl zajety,bo pracuje i sam musialem z synem zagrac i o dziwo
zauwazylem,ze radykalnie poprawil serw.Niestety dla niego,raz zaserwowal mnie
prosto na forehand i moj return byl tak szybki i w sam rog,ze nawet sie nie
ruszyl z miejsca.
No wiec przypomnialem mu stara zasade.Serwuj niewygodnie dla oponenta,czyli
wprost na niego lub na jego backhand.
Dwa najwazniejsze uderzenia w tenisie to serw i return i ja oba mialem.Syn nad
serwisem pracuje,ale przy mocnym moim serwie dzisiaj ,nawet nie mrugnal.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.