Dzis trener znowu kazal synowi zagrac z Jinna Sankeerth,ktory nie
dosc,ze jest 20 cm wyzszy od syna i ponad 20 kg ciezszy,to syn juz
go 2 tyg temu pokonal w grze jeden na jednego.Problem w tym,ze
trener chce umiescic syna w deblu,a tam graja gorsi gracze od
syna,ale sa 20 cm wyzsi i trener uwaza,ze wlasnie tym zasluguja na
gre.No wiec syn go dzisiaj znowu ogral 6:3 i trener zapowiedzial,ze
syn bedzie gral w co najmniej 4 meczach (a do konca sezonu jest ich
tylko 6) bo taki jest wlasnie wymog by grac w playoffs.
A playoffs sa w pierwszej polowie maja i tam bez syna juz by sobie
nie dal rady,bo w playoffs sa co najmnie dwie inne, rownorzedne lub
lepsze niz Brooklyn Tech druzyny.
W 2008 roku Brooklyn Tech byl rozstawiony z #3 i w polfinale
przegral z Beacon,ktory pozniej zdobyl mistrzostwo NYC.
www.psal.org/psalsports/psalbracket/psal_16bracket.asp?csport=014&lid=515&season=2008
Final jak zawsze byl rozgrywany na Flushing Meadow,tam gdzie odbywa
sie US Open.
PS.Dzisiaj syn nawet nie wzial swojej rakiety do szkoly,bo nie
przypuszczal ze bedzie gral i musial grac rakieta trenera.