Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Indian Wells-kobiety.

    IP: *.ny325.east.verizon.net 11.03.09, 19:20
    cwiercfinaly:
    1Ivanovic-Dementieva
    2-Cornet-Kleybanova(jankovic)
    3-Safina-Azarenka
    4-Zvonareva-Kanepi
    polfinaly:
    Dementieva-Kleybanova,Safina-Kanepi.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 11.03.09, 21:58
      Dokic-Bartoli
      Mauresmo-Kuzniecowa
      Mirza-Zheng
      Kirilenko-Jankovic

      Bartoli-Mauresmo
      Zheng-Kirilenko

      Mauresmo-Kirilenko

      Mauresmo

    • Gość: j. IP: *.chello.pl 11.03.09, 22:39
      1.  Safina - Azarenka
      2.  Mauresmo - Woźniacka
      3.  Ivanowić - Hantuchová
      4.  Radwańska - Janković

       I. Azarenka - Mauresmo
      II. Ivanowić - Janković

          Azarenka - Janković

          Azarenka
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 12.03.09, 00:31
      Dokic juz odpadla w pierwszej rundzie,wiec masz szanse na powtorne
      typowanie.Ja tez myslalem,ze z niej cos bedzie,ale okazuje sie,ze
      jej stary jest madrzejszy od niej.Ona bez tatusia przez zadna
      pierwsza rubde nie przejdzie.Head case.
      Kirilenko,mimo ze bardzo ladna,nie ma szns na przejscie 3 rundy w
      zadnym turnieju,ze o takim bogatym jak ten nie wspomne.
      Uwazasz,ze Mauresmo pokona Zvonareva?????????
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 00:43
      napisałem "bardzo ostrożnie", Zvanareva byłaby moją faworytką gdyby nie to że
      jest nią Mauresmo...
      co do Kirilenko się nie zgodzę. ona gra przynajmniej tak dobrze jak Kurnikowa za
      najlepszych czasów. albo jak Dokic właśnie. i jakiś ważny turniej wygra i to nie
      raz. myślę że jest tak samo niedoceniania jak Ania.
      jest to talent który idzie w styl, ale coś jeszcze ugra. tylko nie będzie nigdy
      długo utrzymywać się na top szczycie.

      co do Dokic, musiała mieć zły dzień, i tak ta 1/8 była tylko faworytką do
      ćwierćfinału.

    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 12.03.09, 02:02
      Mauresmo,jak sie zawezmie,to wygra jeden turniej a pozniej to
      odchoruje.Nie te lata.
      Z Kirilenko jest podobnie jak z Kurnikova,on nie podskoczy.Wystarczy
      jej uroda.
      Dokic sie skonczyla i to ona ma wiekszy problem z glowa niz jej
      tatko.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 02:14
      Kurnikowa to była nr.1 tenisa! to nic że nie wygrała, pięknie grała!
      Kirilenko jest ambitniejsza, i więcej wygra. nie mówię że wygra Indian Wells,
      tylko że dojdzie do półfinału a to jest różnica..lubię Kirilenko i koniec.
      Dokic dlatego jest taka ciekawa, że ma ciekawą głowę. a jak tata jej w tym
      dopomógł to też i jego zasługa.

      Mauresmo jeszcze wskoczy wysoko, i niejeden turniej wygra, zobaczysz.

    • maksimum 12.03.09, 02:28
      Gość portalu: tenisista napisał(a):

      > Kirilenko jest ambitniejsza, i więcej wygra.

      To fakt,ale bez przesady.

      >..lubię Kirilenko i koniec.

      To tak ,jakbys moja zone lubil,a tego juz nie zniose.

      > Dokic dlatego jest taka ciekawa, że ma ciekawą głowę. a jak tata
      >jej w tym dopomógł to też i jego zasługa.

      To pewno nie wiesz,ze ona spedzila troche czasu w swirowie?

      > Mauresmo jeszcze wskoczy wysoko, i niejeden turniej wygra,
      >zobaczysz.

      Jeden turniej w roku i to by bylo na tyle!

    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 13:30
      :)

      zawsze fajnie mieć jakieś różnice w zapatrywaniach:

      obstawiam że Dokic w tym roku będzie w top 10, a Mauresmo top 5 - najmniej 8 na
      koniec sezonu, oraz poszaleje na szybszych i średnioszybkich kortach.

      Kirilenko w życiu wygra niejeden turniej, i będzie też w okolicach 10, kiedy to
      będzie nie wiem. przez wiele lat się stroiła, ale to nie znaczy że to będzie do
      końca życia. tenis Kirilenko nie opiera się na mocy i sile tylko technice i
      stylu. w ten sposób będzie przykład Schnyder czy Francesci Schiavone, bo ani nie
      ma ambicji co do kariery tenisowej (Schnyder), ani nie ma warunków do zabijania
      rywalek grą typu Williamsy, czy Ivanovic. będzie po prostu największą - czy
      jedną z największych ozdób kobiecego tenisa, która potrafi prawie najwięcej, tak
      jak Kurnikowa ale gra ładniej niż skuteczniej.

    • Gość: j IP: *.chello.pl 12.03.09, 02:39
    • maksimum 12.03.09, 02:42
      Jak dla mnie,to ona ma za bardzo pospolity wyglad i troche za bardzo
      pretensjonalny.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 13:36
      rozumiesz, nie chodzi tu o modelkę tylko o jej całe zachowanie, żadna tenisistka
      nie miała tyle seksu w sobie co Kurnikowa :), a zdjęcia to tylko praca dzisiaj.
      że wśród tenisistek nie ma w czym wybierać, to nie dziwne że na kortach zrobiła
      furorę. mnie się podobało zachowanie Kurnikowej na korcie, a wygląd po prostu
      słodki :). zresztą dużo ładniejsza była chyba w wieku kiedy zaczynała, niż kiedy
      kończyła. mnie się podobał jej nieopłacalny, piękny stylistyczny tenis. wtedy to
      już mówiono z Karolem Stopą na czele - że nie wystarczy grać ładnie, pięknie dla
      oka, stylistycznie, dokładnie, i ryzykownie, i tak żeby się widzom podobało.
      ważne żeby grać skutecznie. wiesz że się z tym nigdy nie zgodziłem i nie zgadzam.

    • Gość: MACIEJ IP: 70.107.14.* 12.03.09, 17:02
      Ona byla sexy dla biednych Slowian,bo urode ma taka 3-cio swiatowa.
      Wczesniej czy pozniej wzrok z nog zawedruje na twarz i tajemnica
      przyciagania znika.
      www.sonyericssonwtatour.com/2/players/playerprofiles/Playerbio.asp?PlayerID=110375

      Kirilenko ma calkiem inna twarz,choc niby obie sa bardzo podobne bo
      blondyny o dlugich nogach.
      www.sonyericssonwtatour.com/2/players/playerprofiles/Playerbio.asp?PlayerID=310577

      No i Kirilenko ma na imie tak jak moja Maryska.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 17:58
      Kurnikowa ma "pospolitą" urodę, ale jest sexy, i weź co 2 pornos do ręki -
      modelki są robione na Kurnikową :)

      Maria Kirilenko jest ładniejsza, a Anna była najseksowniejsza jak była mała, bo
      potem przybrała na kości i zrobiła się trochę taka puca. teraz z kolei nabrała
      dojrzałości i jest bardziej interesująca, no ale nie dziwne jak widać ją w
      innych sytuacjach niż na korcie. jak grała Kurnikowa nie było Kirilenko, zgadzam
      się że Kirilenko jest bardzo ładna, ja preferuję tak w ogóle nieco inny styl
      urody, i co innego mnie pociąga, ale lubię kobiety i to przyznam. w różnym typie
      urody. Kurnikowa miała te "ku...ki" w oczach, i takie porno w sobie, a Kirilenko
      ma tego mniej. nie o pospolitość tu chodzi, tylko sex. tego nie musi być widać
      na zdjęciach.

      a co do Polaków, wiesz znam wiele Europejek i kobiety z USA też. przyznam że
      najbardziej mi się podobają kobiety ze wschodu, i wiele jest niesamowitych
      temperamentem i ze wschodu i z zachodu (Włoszki dla mnie liderują w tym aspekcie
      :), ale akurat uroda polskich np. Poznanianek jest konkurencyjna też spokojnie
      dla Kirilenko.

      jeszcze raz zobacz, że mówię o SEKSIE :), a nie o jakiejś szlachetności urody bo
      to nie idzie w parze. żeby być seksi nie trzeba być "eleganckim" i przystojnym.
      żona nie zawsze jest dla mężczyzny najbardziej pociągająca :)

    • maksimum 12.03.09, 19:04
      Gość portalu: tenisista napisał(a):

      > Kurnikowa ma "pospolitą" urodę, ale jest sexy, i weź co 2 pornos
      >do ręki - modelki są robione na Kurnikową :)

      Ja nie mowie,ze bym jej nie dal pomemlac,ale nigdy bym sie z nia nie
      ozenil,bo ta pospolitosc w niej,to straszny obciach.

      > się że Kirilenko jest bardzo ładna,

      A co jest ladniejszego od blondyny o brazowych oczach? Chyba tylko
      bruneta o niebieskich.

      > urody. Kurnikowa miała te "ku...ki" w oczach, i takie porno w
      >sobie, a Kirilenko ma tego mniej.

      O tym wlasnie mowie,ze nie mozesz sie ozenic z baba,co ma ku...ki w
      oczach,bo wstyd sie z nia gdziekolwiek pokazac.
      Kirilenko ma dostojniejszy wyglad,a nie na jeden raz.

      > żeby być seksi nie trzeba być "eleganckim" i przystojnym.

      Widze,zupelnie obycia w kulturalnym swiecie nie masz:)

      > żona nie zawsze jest dla mężczyzny najbardziej pociągająca :)

      Jak lubisz sobie wypic i po slumsach sie poszlajac,to tak:)
      Wezmiesz jakas mloda q.... o niewinnym wygladzie jak Kurnikova i
      jestes spelniony!
      U nas o tej porze roku modne sa wyjazdy na karnawal w Rio.Tam za
      jednym razem bierzesz matke i ze dwie corki i calkiem niedrogo.
    • Gość: j. IP: *.chello.pl 12.03.09, 19:42
      Tania Gołowina jest ładniejsza od Ashley. Ciekawszy typ urody.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 19:44
      to też Rosjanka, obawiam się o jej powrót, to była jedna z 10 moich ulubionych
      tenisistek.

    • maksimum 12.03.09, 19:50
      Gość portalu: j. napisał(a):

      > Tania Gołowina jest ładniejsza od Ashley. Ciekawszy typ urody.

      Tez racja,ja lubie wysokie dziewczyny,ale Golovin ma tak male oczeta
      ze dental floss mozna je jej przeslonic.
    • maksimum 12.03.09, 20:05
      www.sonyericssonwtatour.com/2/players/playerprofiles/Playerbio.asp?PlayerID=310774

      Ona juz nie wroci,bo i po co?
      Typowy przyklad zawodniczki,ktora na adrenalinie grala najlepiej w
      zyciu w wieku 16-19 lat,a w wieku 20 lat byla juz za stara na
      wysilek fizyczny wsrod czolowki profesjonalnej.
      To samo co z Dokic.W wieku 18-19 szczytowala i sie skonczyla.
      Tlumaczylem to kiedys Jedrzejowi,a on tego nie lapal.
    • maksimum 12.03.09, 17:07
      > Kurnikowej na korcie, a wygląd po prostu
      > słodki :). zresztą dużo ładniejsza była chyba w wieku kiedy
      >zaczynała, niż kiedy kończyła.

      O tym wlasnie mowie,ze ten wyglad slodki jest oznaka dziecinnosci i
      gdy przybiera lat slodycz dziecinstwa mija bezpowrotnie.
      Ta dziecinnosc na twarzy jest czyms w rodzaju niedorozwoju
      umyslowego,gdy pozostaje na lata pozniejsze.
      Kirilenko jest lepiej umiesniona i dlatego ona moze lepiej grac,ale
      ja mysle,ze ona poluje na bogatego meza.


      > mnie się podobał jej nieopłacalny, piękny stylistyczny tenis.
      wtedy t
      > o
      > już mówiono z Karolem Stopą na czele - że nie wystarczy grać
      ładnie, pięknie dl
      > a
      > oka, stylistycznie, dokładnie, i ryzykownie, i tak żeby się widzom
      podobało.
      > ważne żeby grać skutecznie. wiesz że się z tym nigdy nie zgodziłem
      i nie zgadza
      > m.
      >
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 17:44
      tenisistką. z Kurnikową, niektórzy wolą lolitki ;)

    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 13:33
      pokolenia, która poszła w życie pozatenisowe bo jej się nie chciało rywalizować
      na punkty. dziwisz się jej? bo ja absolutnie nie. mogła w ciągu 2 lat występów
      na korcie opływać w luksusach i kupić sobie wyspę i zamieszkać na bezludnej.
      jaką miała mieć motywację do gry? mogła grać dla przyjemności żeby pokazywać jej
      piękny stylistyczny tenis. że ambicji już pod koniec totalnie nie miała, to się
      wycofała, bo tenis przestał być jej życiem. całkowicie zrozumiała postawa. a
      czemu media zrobiły z niej tak wielką gwiazdę, nie wiem, mnie nie pytaj.

    • maksimum 12.03.09, 02:37

      > co do Kirilenko się nie zgodzę. ona gra przynajmniej tak dobrze
      >jak Kurnikowa za najlepszych czasów.

      Ja bym raczej stawial,ze ona szuka meza z posagiem.
      Zauwaz,ze ona od pieciu juz lat kreci sie wokol 30 miejsca.
      Gdyby miala wyskoczyc wyzej,to by dawno wyskoczyla.Po prostu nie
      stac jej na wiecej,chociaz rzeczywiscie jest najpiekniejsza.
      www.sonyericssonwtatour.com/2/players/playerprofiles/playerbio.asp?PlayerID=310577

      > albo jak Dokic właśnie. i jakiś ważny turniej wygra i to nie
      > raz.

      Ona juz nic nie wygra.Ma 26 lat ,a najlepsze lata miala w 2001-2 ,a
      to kupa czasu.

    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 13:38
      prędzej niż Radwańska będzie poza 20. a z Kirilenko nie mówię że ona będzie
      miała wysoki ranking (dla mnie to nieistotne), myślę że będzie miała taki jak
      Schnyder, Schiavone czyli okolice 10, 15 może czasem 7, 8 miejsca, bo jej tenis
      jest taki, że pięknie grając może przegrać o niuanse. nie mniej jednak niejedną
      rzecz wygra i nie raz osiągnie wartościowy wynik w liczących się turniejach. nie
      będzie wygrywać przecież notorycznie turniejów I kategorii i Wielkiego Szlema,
      tego nie powiedziałem.

    • Gość: MACIEJ IP: 70.107.14.* 12.03.09, 16:37
      jak Dokic bedzie w tym roku w pierwszej 10-tce ,to mnie kaktus
      wyrosnie.no wiesz gdzie.
      Ona powiedziala,ze to jest ostatni rok ,w ktorym bedzie probowala
      cos wygrac w tenisa i jak na razie jej nie wychodzi.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 17:46
      a prześlesz mi zdjęcie? :)

      ok. jeśli Dokic nie będzie w 15 co dla mnie jest minimum wymagań wobec tej
      tenisistki to będę przecierał oczy ze zdumienia. oczywiście to zależy od wielu
      czynników, bo jak kilka starszych tenisistek podniesie poziom i kilka takich
      Azarenek i Kanepich, to może w 10 się nie zmieścić. to jest tenisistka formatu
      średnio 5-10 miejsca, a motywację powinna mieć. sam widzisz, że mówi "wszystko
      albo nic". albo wróci, albo ma to w d. jak jej pójdzie to może i pogra jeszcze,
      jak nie, to oczywiście to nie ma sensu. widziałem ją na AO, grała podobnie do
      swoich możliwości sprzed kilku lat. przedzierać się będzie trudno, ale ma
      szansę. są turnieje II kategorii, i III tak jak z Radwańską, a i w dużych może
      powalczyć. dobrze Maciej że się w czymś różnimy, ale jak nie widzisz Mauresmo i
      Dokic w 10, Schnyder dla Ciebie podstarzała, to tak nawiasem mówiąc powiedz mi
      kogo Ty w 10 widzisz jestem ciekawy :), skoro zgodni jesteśmy co do oceny
      Radwańskiej i jej podobnych? :)

      choć zrobimy temat "jak powinna wyglądać dziesiątka WTA" - taka wymarzona.

      oraz jaką typujemy na koniec tego roku.

      * acha. mówiąc o 10 Dokic miałem na myśli to że "wpadnie" a nie to że musi tam
      być non stop. ale myślę że raczej po Wimbledonie ma największe szanse na
      wspinanie się na wyższe pozycje, teraz raczej nie jej korty dlatego liczę na
      Miami bo potem ziemia a Dokic to nie od tej nawierzchni jest, chociaż może coś
      tam uciułać.

    • maksimum 12.03.09, 19:24
      Za nia specjalnie nie przepadam,bo bardzo zmienna jest.
      Ona nigdy nie byla najlepsza,ale zawsze byla dobra.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 19:31
      ja właśnie za nią za to przepadam. ona w jednym meczu potrafi być najlepsza, i
      najgorsza, robić najprostsze błędy, i grać najbardziej wyrafinowane i
      przemyślane akcje! i to znamionuje ludzi wybitnych :). takie też kobiety tylko
      lubię. nie lubię takich co zawsze są takie same. ale z tym nie ma problemu bo
      prawdziwe kobiety są zmienne.

      nie widziałeś widocznie zbyt uważnie jej najlepszych meczów. artystka. ja lubię
      różnorodność, nienawidzę monotonii. a Schnyder jest raz tak, raz inaczej.


    • maksimum 12.03.09, 19:37
      Musze Ci powiedziec,ze to jest wlasnie powod,dla ktorego nie lubie
      Schnyder ogladac.Ta czesta i nieoczekiwana zmiennosc wyprowadza mnie
      z rownowagi.
      Moj syn tez tak potrafi grac.Raz gra bardzo dobrze,ze nikt przy nim
      nie postoi,a innym razem jakby wczoraj sie nauczyl grac.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 19:43
      buzi a drugi raz w łeb ;)

      lubię kobiety nieprzewidywalne. Schnyder potrafi walić w głowę piłką po czym z
      czarującym uśmiechem podziękować przeciwniczce ;). ja też tak grałem, bo inaczej
      to nudno. chwilę gorzej potem lepiej, gdyby ciągle wszystko wychodziło to by
      było nudno. ona ma zmienność nastrojowo emocjonalną. mi się to bardzo podoba :)

    • Gość: j IP: *.chello.pl 12.03.09, 02:11
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Dokic juz odpadla w pierwszej rundzie,wiec masz szanse na powtorne
      > typowanie.

      Rozumiem,ze tenisista, jako dziecko specjalnej troski, ma specjalne przywileje. Słusznie, słusznie, niech mu przysługują dwa typowania jak dwa serwy w tenisie. Mężczyzni zadowolą się jednym, jak Jimbo w meczu z płcią słabszą w osobie Navratilovej w 1992 r.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 02:16
      lepszych, jak wolna runda w rozstawieniu. najlepsi mają I wolną.

      Dokic nie miała i dlatego tylko odpadła.

    • Gość: j IP: *.chello.pl 12.03.09, 02:20
      Gość portalu: tenisista napisał(a):

      > lepszych, jak wolna runda w rozstawieniu. najlepsi mają I wolną.

      Ale nie prawo do bezkarnej porażki.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 02:23
      wiesz, była faworytką dla każdego w I rundzie. niespodzianki to domena
      najlepszych zawodniczek. więc oddajmy jej to co jej się należy

      gdyby inne grały w I rundzie też by mogły odpaść.


    • Gość: j IP: *.chello.pl 12.03.09, 03:01
      Gość portalu: tenisista napisał(a):

      > wiesz, była faworytką dla każdego w I rundzie.

      Nie dla kazdego, bo cioteczka Jilly myślała inaczej i Jelenę ograła. Cioteczka w Kalifornii, smarkata Woźniacka w Tennessee, tez w I rundzie.

      Głupio typujesz, a potem nie umiesz przyjąc za to odpowiedzialnosci.

      Ale czego można się spodziewać po wiecznym juniorze?
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 12.03.09, 03:46
      Dokic miala ponad 2 letnia przerwe ,z tego ok pol roku spedzila w
      swirowie.Ludzie,co wy od niej chcecie? Zeby znow byla w 10-tce?
    • Gość: j IP: *.chello.pl 12.03.09, 04:02
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Dokic miala ponad 2 letnia przerwe ,z tego ok pol roku spedzila w
      > swirowie.Ludzie,co wy od niej chcecie? Zeby znow byla w 10-tce?

      To chyba nie do mnie? Akurat ja od Jeleny niczego nie ckcę, nie spieszę się z upatrywaniem w niej faworytki po jednym dobrym wtstępie. To ty widziałeś ją wśród faworytek w Memphis, a tenisista w Indian Wells, więc rozumiem, że swoja uwagę kierowałeś do was obu.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 12.03.09, 05:26
      Z powrotami to tak bywa,ze ma sie sentyment do zawodniczki,ktora juz
      cos osiagnela i po jednym dobrym wystepie oczekuje sie drugiego.
      Niestety nie te lata.Dokic najlepsze lata miala 7-8 lat temu i to
      sie nie wroci ,jakby nie probowala.Zdalem sobie z tego sprawe po jej
      pierwszym odpadnieciu w pierwszej rundzie,dlatego zupelnie nie
      liczylem na nia w Indian Wells.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 13:25
      najprawdopodobniej. kobieta po takich przeżyciach (nie mówię o ojcu, tylko to co
      było później - tym bardziej) ma tak twardy charakter i tak jest niebezpieczna
      jak żadna inna. jej "psychiatryk" wynikał z tego że skręciła za bardzo a nie z
      problemów stricte klinicznych, była uzależniona od narkotyków. pytanie jest do
      Dokic, czy będzie miała motywację wrócić na szczyt, czy chciała tylko odbić się
      od dna - życiowego, i finansowego. jeśli zakładasz że perypetie życiowe Dokic
      mogą jej przeszkodzić w karierze to ja uważam dokładnie odwrotnie. to ją głównie
      będzie napędzać, a potencjał tenisowy ma o klasę większy od Radwańskiej. a
      widzisz że taka Radwańska, czy Woźniacka są przy 10 tuż tuż. Dokic to nie
      Chakvetadze, czy Woźniacka, czy Cornet. to jest zupełnie inny kaliber. Dokic ma
      trudny charakter i przez to jest ciekawa, możliwe że znowu "skręci". jeśli nie,
      to będzie w 8 na 100%. w tym roku.

    • Gość: MACIEJ IP: 70.107.14.* 12.03.09, 16:54
      30 lat temu i moze nawet 20 lat temu Dokic moglaby wrocic do tenisa
      jak nigdy nic,ale teraz jest duuuuuuuzo wieksza konkurencja i ona
      nie bedzie grala z tymi co grala 7-8 lat temu,bo 90% dziewczyn jest
      juz zupelnie nowych i im taka Dokic wisi i jest nastepna przeszkoda
      w walce o dobre miejsce.
      "Dokic to nie Cornet"-owszem ,ale zobacz jak Cornet lata po korcie i
      z jaka zawzietoscia wali po rogach.
      Dokic fizycznie nie bedzie w stanie dorownac mlodszym dziewczynom.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 17:53
      i ją doceniam, ale Dokic potrafi grać wygrywający tenis, i biegać jeszcze umie.
      ona gra siłą woli i jak chce wiele osiągnie. poprzestańmy na tym że mam do niej
      zaufanie i w nią wierzę. nie znam tylko jej motywacji. możliwe że Dokic ma inne
      "problemy" na głowie i w jakimś momencie przestanie grać w ogóle, ale jeśli
      kiedyś powie że w tym roku "tylko tenis" i to jest najważniejsze, to wierzę że
      będzie wysoko. takie tenisistki nie wracają po to żeby zagrać na 50 miejscu.
      Dokic jest bardzo twarda, ambitna, i będzie bezwzględna. będzie miała wzloty i
      upadki, bo ma coś z psychiką i to widać po jej zachowaniu, ale nie uważam że
      jest "szurnięta", tylko jest po przejściach. tak jak nie lubię ambitnych
      tenisistów, tak akurat ambicja Dokic mi jakoś leży, tak jak wola walki
      Gonzaleza, czy Schiavone. prawda że wiele tenisistek jest dziś na poziomie
      Radwańskiej, Cornet o czym ciągle mówimy, i że czy one są za 10, czy za 50, to
      są trudne, więc bez walki się nie obejdzie. dziś Dokic musi walczyć, a nie
      popisywać się samym talentem złotego dziecka, kiedyś grała perfekcyjnie i
      stylistycznie, dziś gra twardo i bez specjalnej radości, ale jej chodzi o
      zwycięstwa i materiał do tego z niej jest. Cornet ustępuje jej siłą ataku i gry
      z głębi kortu i takie przeszkody powinna pokonać bez problemu. tylko nie na
      ziemi, więc liczyłbym progres Dokic od Wimbledonu.

    • Gość: j. IP: *.chello.pl 12.03.09, 19:34
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Niestety nie te lata.Dokic najlepsze lata miala 7-8 lat temu i to
      > sie nie wroci ,jakby nie probowala

      Ulegasz huśtawce nastrojów. Po AO widziałeś w niej na powrót gwiazdę, teraz znów odmawiasz jej wszelkich szans. Daj jej trochę czasu. 25 lat to wcale nie tak dużo. Są nawet i takie tenisistki, które szczyt kariery osiągnęły dopiero po 30 (exemplum cioteczka Jilly).

      Ja też przeżyłem rozczarowanie powrotem - w przypadku Martiny Hingis, mojej niegdyś ulubienicy. Ale Hingis i Dokic to jednak różne przypadki. Martina w pierwszym etapie kariery wygrała prawie wszystko i zarobiła krocie - chyba tylko Maureen Conolly w latach 50-tych osiągnęła więcej jako nastolatka. Powrót Martiny na kort był swego rodzaju kaprysem, próbą urozmaicenia nudnego dostatniego bytowania - ona wiedziała, że największe sukcesy tak czy owak ma juz za sobą. Jelenie wróżono podobną karierę, ale wyszło z tego niewiele. Powinna być więc dużo bardziej zmotywowana, ma o co walczyć.
    • maksimum 12.03.09, 19:48

      > Ulegasz huśtawce nastrojów.

      Pewno bys chcial zeby tak bylo,ale tak nie jest.


      > Po AO widziałeś w niej na powrót gwiazdę, teraz znó
      > w odmawiasz jej wszelkich szans.

      Nie tyle gwiazde,co myslalem,ze powrot jej sie uda.

      > Daj jej trochę czasu.

      Ona sama sobie nie daje czasu.
      Rozwaz to co powiedziala.Ona ten rok daje sobie na powrot i jak jej
      sie uda to dobrze,a jak nie,to da sobie spokoj z tenisem.
      Czy nie widzisz ,ze w ustach 26 letniej kobiety jest to desperacja?
      Craybas by tak nigdy nie powiedziala.


      > 25 lat to wcale nie tak
      > dużo. Są nawet i takie tenisistki, które szczyt kariery osiągnęły
      dopiero po 30
      > (exemplum cioteczka Jilly).
      >
      > Ja też przeżyłem rozczarowanie powrotem - w przypadku Martiny
      Hingis, mojej nie
      > gdyś ulubienicy. Ale Hingis i Dokic to jednak różne przypadki.

      Hingis nie maiala po co wracac,ze wzgledu na slabe warunki fizyczne.
      W miedzyczasie do grona najlepszych wepchalo sie duzo wysokich i
      silnych zawodniczek,ktore zmiataly wolny tenis Hingis z kortow.

      > Martina w pierwszym etapie kariery wygrała prawie wszystko i
      zarobiła krocie - chyba tylko Maureen Conolly w latach 50-tych
      >osiągnęła więcej jako nastolatka.

      Tu sie grubo mylisz,bo najlepsza kiedykolwiek na kortach byla Steffi
      Graf,a zaraz za nia Navratilova.

      > Powrót Martiny na kort był swego rodzaju kaprysem, próbą
      >urozmaicenia nudnego dostatniego bytowania - ona wiedziała, że
      >największe sukcesy tak czy owak ma juz za sobą.

      Znowu sie mylisz,bo ona w miedzyczasie duuuuuuuuuuzo sie
      sadzila,czyli o kase przede wszystkim chodzilo.Sadzila sie z
      producentem butow,ze one spowodowaly jej kontuzje nogi.
      Sadzila sie z facetem ,z ktorym zyla w USA itd.
    • Gość: j. IP: *.chello.pl 12.03.09, 21:07
      maksimum napisał:

      > Tu sie grubo mylisz,bo najlepsza kiedykolwiek na kortach byla Steffi
      > Graf,a zaraz za nia Navratilova.

      Zauważ, że ja pisałem o osiągnieciach NASTOLATEK, czyli przed 19 rokiem życia (ewentualnie przed 20 r.ż., zależnie, jak kto "nastolatkę" definiuje). Pod tym względem Maureen Connolly jest nie do przelicytowania. Ta dziewczyna w wieku 19 lat miała na koncie 7 tytułów wielkoszlemowych, w tym 6 zdobytych pod rząd (tym samym zdobyła i Wielkiego Szlema, pierwszego w historii rozgrywek kobiecych). Potem, w 20 roku życia, zdobyła jeszcze dwa. Na parę tygodni przed swymi 20 urodzinami wpadła pod ciężarówkę, która zdruzgotała jej prawą nogę i zakończyła przedwcześnie karierę.

      Steffi do swych 19 urodzin wygrała 3 tytuły wielkoszlemowe (do 20 r.ż. -6), a Martina Hingis 5. Navratilova wszystkie tytuły zdobyła po dwudziestce.

      Przy okazji, warto zauważyć, że jesli mowa o największych sukcesach w ciągu całej kariery, to również i tu palma pierwszenstwa nie przypada Steffi. Margaret Smith-Court zdobyła łącznie 24 tytuły wielkoszlemowe i to ona jest liderką tej klasyfikacji (Steffi jest druga z 22 tytułami).
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 19:48
      gwiazdą jak przed laty. w Australii mimo że to taka Australijka jak Golovin
      Francuska podzielić przez 58,6 ma ogromne wsparcie jeśli tylko uda się jej być
      na poziomie pierwszej 50, bo tam nikogo nie mają. wszyscy wiedzą o jej
      przeszłości więc ją bardzo dopingują, ma wszędzie dzikie karty, ma wsparcie
      "moralne", jest jedną z najbardziej znanych tenisistek. w przypadku Dokic chodzi
      raczej o spektakularny sukces pojedynczy, i niespodzianki które może spłatać, i
      żeby pokazała charakter, mimo że daję jej dużo szans na 10, nie widzę jej jako
      jakiejś dominatorki. to będzie jedna z tych czołowych tenisistek o mocy gry
      Kirilenko, Pennetty, Zvonarevej, Kuzniecowej, Schnyder itp mająca duże szanse na
      top 10, 8 ale na pewno z rotacjami.

    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 13:21
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 13:20
      powiedziałem że każdy może wygrać, i każdy to wie, a ja miałem takie typy a nie
      inne, zobaczymy jak Twoje się sprawdzą. dla mnie typowanie to loteria, raczej
      poparta moimi oczekiwaniami i wiarą w zawodnika a dopiero potem przewidywaniami.
      wiesz że wynik nie ma dla mnie znaczenia. a Craybass dziwne że wygrała bo ona na
      ogół nic nie wygrywa. Dokic musiała mieć zły dzień i to trzeba wziąć pod uwagę.
      powiem Ci że nie zdziwię się kiedy Schnyder wygra ten turniej, ale wiadomo że
      chimeryczna jest bardziej od 10 Dokiców.



    • Gość: masz kuksańca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 18:07
      To że Craybas jest zwyczajnie słaba i nigdy nic nie wygrała, a
      wygrała jeden turniej singlowy i cztery deblowe, nie ma tu
      najmniejszego znaczenia, bo ona i tak rządzi, nawet jak jest słaba,
      a może nawet właśnie dlatego. To że jest słaba w niczym zresztą nie
      przeszkadza, ot wygrałaby więcej, ale wygrywanie jest przecież
      zupełnie bez znaczenia. Forumowy "klasyk" tenisista tak twierdził i
      niech teraz zdania koniunkturalnie nie próbuje zmieniać, by
      przypodobać się szerokiej publiczności, a zwłaszcza fanom
      Radwańskiej odnotowywaniem, że ktoś wygrywa czy nie wygrywa, skoro
      to bez znaczenia. A to o słabym dniu Dokić to skandal zwyczajnie co
      on napisał. Skoro Radwańska nigdy nie może zdaniem tenisisty mieć
      słabego dnia, to nie należy robić wyjątków i dla innych. A słaba
      Craybas swój najwyższy ranking miała w wieku 32 lat, w 2006 roku, a
      to znaczy, że chociaż słaba jest, to i tak do najlepszych należy, bo
      najlepsze rankingi rzadko kiedy się osiąga tak późno, nawet jeśli
      było to coś koło 40 miejsca, więc żadne tam Himalaje to nie były.
      Reszta to polewanie wodą. Wodą polewa oczywiście tenisista. Bezecny
      ten hultaj polewał z użyciem konewki, więc nie ma rady, trzeba
      sięgnąć po wiaderko i należycie go skropić, co niniejszym czynię.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 18:28
      zrozumiałeś co pisałem. zawsze mówiłem że można mieć zły dzień i że głównie
      dlatego Radwańska zaszła tak wysoko, bo inne jej rywalki miały słabe dni a jej
      regularny tenis wtedy jest dla takich tenisistek co same z sobą sobie nie radzą,
      najbardziej niewygodny. dziś już jej nie lekceważą więc i słaby dzień rywalki
      nie pomoże. wynik DLA MNIE JEST NIE WAŻNY, więc nie rozliczam z tego tenisistów.
      natomiast jeśli ktoś przez 10 lat nie osiąga w tym rankingu nic to znaczy że
      jest spore prawdopodobieństwo że nie jest wielkim orłem. nie twierdzę że każda
      tenisistka która nie była wysoko jest gorsza. na przykład jest Roberta Vinci
      która jest lepsza technicznie od większości rywalek w tym rankingu obecnym,
      bardzo ładnie gra w tenisa, przegrywa niuansami. Craybass była cienka zawsze tak
      jak Grzybowska, nawet jak była na 40 miejscu!
      nie mówię że rządzi ktoś kto nie wygrywa, ale jeśli twierdzisz że Craybass miała
      dobry dzień to znaczy że Dokic przegrała z świetnie dysponowaną zawodniczką,
      czyli potwierdzasz to, że gdyby inne były rozstawione zmuszone do gry w I
      rundzie też by odpadły. a Dokic nie była rozstawiona, i dlatego padło na nią, że
      ta Craybass akurat na nią się tak uwzięła. Stosur jest świetną tenisistką mimo
      rankingu, lepszą od Molik, tylko poszła w debel (nie wiem czemu). a Craybass
      jest typową przebijaczką i jej wygrana jest niespodzianką. gdyby wygrała Sprem
      to by niespodzianki nie było, bo ranking jej nic nie mówi. a o Craybass mówi. Ty
      nie łapiesz, że ja mówię że nie ma reguły, a nie że reguła oznacza że im dalej
      ktoś i więcej przegrywa tym lepszy. mówię że to podejście które cenię i sposób
      gry mimo talentu (bo inaczej nic by nie było) nie zawsze jest najskuteczniejszy,
      a to nie oznacza że im gorzej tym lepiej.

    • Gość: masz kuksańca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 20:10
      Problem z tobą polega, że przede wszystkim ty nie rozumiesz co
      piszesz, bo nie kontrolujesz tego co piszesz. Przy tym jesteś
      zupełnie niekonsekwentny i co dopuszczasz u jednej osoby, nie
      dopuszczasz u drugiej. I powinieneś się zdecydować raz na zawsze czy
      można mieć dzień słaby czy nie, bez względu na to kto by z kim miał
      grać i kto jest słaby w ogóle i dlaczego.
      Bo Radwańska jest tak irytująca dla ciebie, ale nie z racji gry. Jej
      gra może się podobać lub nie, ale na pewno nie jest słaba, jak na to
      co można obejrzeć w tenisie kobiecym. Wkurza cię, że to Polka, udało
      jej się więcej niz innym i jest akurat dziesiąta. Gdyby była
      powiedzmy Rumunką i byłaby dziesiąta, słowem byś o niej nie
      wspomniał, a na pewno nie ujadałbyś w temacie codziennie, bo mało by
      cię to obchodziło nawet jakby grała to samo, a jakby była pisemkowo
      ładna to pewnie piałbyś że co za tenis. Albo gdyby nie była Polką
      wtedy ta jej "słaba gra" nie byłaby słaba, tylko w ogóle by nie była
      przez ciebie rozważana. Widzisz do czego prowadzi rozłożenie
      twoich "mądrości" na czynniki pierwsze.
      Radwańska zawsze wygrywała przypadkiem, bo oczywiście wszystkie
      rywalki zawsze miały słabe dni gdy z nią grały, taka jest główna
      teza takich baranów jak ty. Nikt nie zachodzi na dziesiąte miejsce
      przypadkowo, twój pupil Simon musiał się po łokcie urobić żeby móc
      cię teraz tak irytować. I Radwańskiej też niky tego nie dał, nawet
      jeśli męski i kobiecy tenis ciężko porównywać. To jest zupełnie
      absurdalny punkt widzenia i załganie totalne, co ty uprawiasz.
      Bezczelność i głupota. To się może czasem zdarzyć, że ta wyraźnie
      wyższa rankingowo rywalka ma słabszy dzień ale nie mogło to się
      zdarzać zawsze ile razy Radwańska po drugiej stronie, idź po rozum.
      A przecież może być i w drugą stronę, Radwańska przegrywa z numer
      60, a co się dzieje. Wtedy ty wyskakujesz z kretyńskim ujadaniem, że
      przegrała bo zawsze była słaba. I kto tu czego nie rozumie? Włąsnej
      logiki nie rozumiesz chyba, co mnie nie dziwi, bo nijakiej logiki u
      ciebie nie ma, albo w bardzo ograniczonym zakresie. Ustaliłeś raz na
      zawsze, że jak przegrywa, to po prostu przegrywa dlatego bo jest
      słaba, ale jak wygrywa, wszystko co masz do powiedzenia, to że
      rywalka miała słaby dzień. Tak wygląda w skrócie twoje dziamganie.
      Ona nie tyle jest słaba, co jej tenis ci nie odpowiada gdybyśmy
      mówili tylko o samym tenisie, a ty rzadko kiedy mówisz tak naprawdę
      o tenisie. Ty jakieś fobie i urazy głównie pielęgnujesz i wrzaski
      uprawiasz. Choćby najnowszy przykład, nagle się nie wiedzieć czemu
      Grzybowska przypomniała? Urazy młodości? Autografu nie dała?
      Grzybowska była lepsza niż Domachowska, może za miękka się okazała i
      kontuzje były, ale nie żadna szczególnie cienka. Ty cienki jesteś.
      Kariera Domachowskiej tak się składa nie jest na razie lepsza niż
      Craybas, a to coś mówi o cienkości. Im bardziej za nią się
      wstawiasz, tym gorzej jej idzie, ale pewnie dalej jest to
      pierwszorzędny tenis, co mądralo? To zawsze był zwykły tenis, niczym
      się nie wyróżniający. Nie dość dobry na coś więcej, ale numery 30-50
      czemu nie. Może być coraz trudniej o to. Dobra rada więc brzmi:
      posiedź cicho przez pół roku, to może Marta będzie 55 i wtedy
      całkiem dobrze będzie. W przeciwnym razie w jakichś kwalifikacjach
      będzie wylatywać. Jeśli Craybas słaba, to Marta niestety też, choć
      jeszcze kilka lat może pogra i ją przebije. Im gorzej tym lepiej?
      Nie bądź śmieszny i napisz po prostu, że Marta nie jest żadną
      wielkością, tylko zwyczajnie ci się podoba i dlatego za nią
      ściskasz, tak jak Kurnikova ci się podobała i kilka innych w
      podobnym wyglądowo guście, co jasno pokazuje na czym twoje tenisowe
      upodobania polegają i nie dorabiaj tu filozofii.
      Ranking Sprem i owszem mówi mi, bo pamiętam, że była w dwudziestce
      czy jakoś i jeszcze kilka takich było bij zabij i gdzie są, dłużej
      by trzeba szukać, nawet często w setce ich nie ma. I wcale mnie to
      nie dziwi, jednostronne zawodniczki opadają najłatwiej, bo nie maja
      repertuaru. To już lepsza Craybas bez talentu, która jest słaba, ale
      swoje tłucze.
      Roberta Vinci jest fajna pani, która przegrywa warunkami fizycznymi
      przede wszystkim, a nie niuansami, no ale nie da rady. Przynajmniej
      pokazała parę razy ładny tenis z grą przy siatce, dałą się
      zapamiętać i nie jest anonimowa dla kogoś kto coś więcej oglądał
      rzecz jasna.
      A co tam będę ci żałował, masz jeszcze jedno wiadro na rozpalony łeb.
    • maksimum 12.03.09, 19:33
      > a Craybass dziwne że wygrała bo ona na ogół nic nie wygrywa. Dokic
      >musiała mieć zły dzień i to trzeba wziąć pod uwagę.


      35 letnia Craybas ograla 26 letnia weteranke Dokic.
      en.wikipedia.org/wiki/Jill_Craybas

      > powiem Ci że nie zdziwię się kiedy Schnyder wygra ten turniej, ale
      >wiadomo że chimeryczna jest bardziej od 10 Dokiców.

      Schnyder ma umiejetnosci,ale nie wiadomo ktorego dnia przestanie
      grac i przegra latwy teoretycznie mecz.

    • Gość: j. IP: *.chello.pl 12.03.09, 19:40
      Powinno raczej być "ryzykownie", ale to długie słowo, a ja się wtedy spieszyłem, więc wyszło "głupio":)

      Ja też rzuciłem parę ryzykownych typów. Ale jeśli moje faworytki przegrają, nie bedę miauczał o szansę na ponowne typowanie. Ryzykujesz, czy grasz ostroznie - obowiązuje zasada "karta stół".
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 19:54
      bo brzmi bardziej zaczepnie i swojsko,

      czekam na jakieś niespodzianki, a szansę dał mi Maciej, ale nie skorzystałem
      honorowo.

    • maksimum 12.03.09, 20:07
      > a szansę dał mi Maciej, ale nie skorzystałem honorowo.

      Zapomnij o Dokic i jak to Lenin mawial,zaczynamy wszystko od nowa.

    • Gość: j. IP: *.chello.pl 12.03.09, 21:59
      Samanta to kiedyś była niebrzydka dziewczyna, ale teraz zrobił się z niej androidalny potwór. Będzie w meczu z Agą bum! bum! Zobaczymy której to bumbum na zdrowie wyjdzie.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 12.03.09, 22:09
      jest fitnesską i cóż w tym złego, tak 'monstrualnych potworów' masz 50% w
      lekkiej atletyce. chodzi na siłownię, w końcu to tenis zawodowy. ładnie gra w
      tenisa, to nie jest bum bum, tylko technika poparta siłą, zresztą gdzie chcesz
      mieć siłę przy stylu serve & volley? bez siły w łapie to by baloniki z tego
      woleja podbijała. Agnieszka tak ładnie grać nie umie. Stosur miała dobre AO jak
      Dokic. jak by tak grała to ma 90% z Agnieszką. ale ona tak jak by grała cały
      sezon to by była 20, a tam nigdy nie była. do tego jest wahliwa w czasie meczu,
      ale po prostu ciekawy jestem jak Agnieszka sobie z nią poradzi. bo Agnieszka ma
      najwięcej problemów z dojrzałymi tenisistkami grającymi dojrzały tenis. Stosur
      jest właśnie taka, a styl gry Radwańskiej teoretycznie leży. jestem oczywiście
      za Stosur.

    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 13.03.09, 05:14
      A ja jestem za Agnieszka,bo jakby teraz przegrala,tzn ze
      rzeczywiscie prezentuje soba dno.Nie mozna chyba przegrac trzech
      turniejow z rzedu w pierwszej rundzie i chcwalic sie ,ze jest sie 10-
      ta rakieta swiata.
      Wyleczyla sie jak powiedzial Archutowski,nic jej nie dolega,to
      powinna rozwalic Stosur,ktora jest dosc ladna kobieta.
      Z samej zawisci za urode Aga powinna jej dokopac.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 13.03.09, 05:19
      No wiec tenisisto typuj jeszcze raz cwiercfinaly kobiet,bo twoje
      faworytki sa juz za burta.
      Ja Ci chyba juz napisalem,ze Kirilenko nie dane jest dojscie do 3
      rundy zadnego turnieju.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 13.03.09, 12:57
      niż nie swojego a potem zobaczyć że mój jednak zrobił niespodziankę, a ja mu nie
      zaufałem ;)

    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 13.03.09, 15:52
      Po drugiej rundzie wszyscy typujemy jeszcze raz.
    • Gość: j. IP: *.chello.pl 13.03.09, 21:45
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Po drugiej rundzie wszyscy typujemy jeszcze raz

      Ja już typowałem.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 14.03.09, 00:19
      to bylo skierowane glownie do tenisisty,bo polowa jego "najlepszych"
      odpadla w pierwszej rundzie,a Mauresmo ledwo-ledwo sie uratowala w
      drugiej,gdy pierwsza miala bye.
    • Gość: j. IP: *.chello.pl 14.03.09, 00:58
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > to bylo skierowane glownie do tenisisty,bo polowa jego "najlepszych"
      > odpadla w pierwszej rundzie

      Moja faworytka Azarenka też się strasznie męczy z jakąś Szwiedową, ale nawet jeśli przerżnie, nie będę robił zadnej korekty typowania. To czyniłoby całą zabawę bezsensowną.

      Co do tenisisty, to zdaje się, że na razie stracił trzy swoje "ćwiercfinalistki". Ostatnią jest Bartoli. Tym samym panna Marion nie wywiazała sie również i z roli, jaką ja jej przeznaczałem. Kibicowałem jej przeciw Chinkom w Monterrey, bo liczyłem, ze potem Marion wywrze dodatkową presję na rankingową pozycję Agnieszki i zmobilizuje ją tym. Ale nic z tego - nawet gdyby teraz Aga przegrała swój pierwszy mecz, Bartoli jej po Indian Wells nie wyprzedzi w rankingu i tak.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 14.03.09, 01:06
      wywaleniem Agnieszki z rankingu. to jest bardzo ciężka emocjonalnie sprawa. tyle
      czekamy, a ona na złość trzyma się i trzyma, jak już gra gorzej, i mogłaby
      wreszcie wypaść, to wtedy inne jej dają pozostać. nie wiesz nawet co my
      przeżywamy. kiedy ona wyleci poza tą 30, Maciej, jak wszystkie robią wszystko
      żeby jej nie przegonić? to jest jakiś spisek.

      Bartoli przegrała z Peer i to jest dziwne. Peer to nie jest dobra tenisistka,
      Radwańska i Woźniacka nawet są od niej lepsze, chociaż Peer się trochę lepiej
      ogląda od Woźniackiej.

      co to jest ta Glatch? znasz ją Jędrzej? bo ona mi wyj. z turnieju Suarez-Navarro?

      ja nie zmieniam typów, kiedyś miałem nosa do typowania jak typowałem dziesięć
      lat temu, ale to było ATP. zobaczymy jak wytypowałem w ATP.

    • Gość: j. IP: *.chello.pl 14.03.09, 02:14
      Ej, ja bynajmniej nie kibicuję przeciw Agnieszce, wiesz o tym dobrze. Ja byłbym wiekce rad, gdyby Aga zaczęła znów dobrze grać i piąć się w górę tego rankingu. Ale na razie jest jakiś dołek formy, a ta wciąż wysoka pozycja rankingowa działa jak znieczulenie, niepotrzebne. Więc jestem za tymczasowym spadkiem, w ramach kuracji trzeźwiącej.

      Może zresztą to trzeźwienie nie będzie jednak konieczne, zobaczymy, jak Aga zagra jutro.

      Alexy Glatch bliżej nie znam. Wysoka, silna Kalifornijka z sąsiedniego hrabstwa. Moze jakas lokalna gwiazda?
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 14.03.09, 02:31
      poczekam aż dojrzejesz.

      i przejrzysz na oczy że na prawdę są lepsze tenisistki od Radwańskiej.

      usiedziała się tam na tym 10 i zakorzeniła i nie chce wypaść. wiesz, ja też
      wolałbym żeby Radwańska grała lepiej, tylko nie wiem czy to samo rozumiemy pod
      tym pojęciem :). ja bym chciał żeby grała jak z Mauresmo i Szarapową +
      skuteczniej jeszcze + więcej siły + więcej techniki i ryzyka = na przykład lubię
      dosyć jak gra Bartoli, gdyby skrzyżowała agresję Bartoli z techniką Suarez
      Navarro i precyzją i ręką Cornet to by mogli być z niej nawet ludzie.

      nie wiem czy ona aby na pewno grała w tym roku gorzej niż w poprzednich. bo
      widziałem wcześniej z 10 jej meczów, a w tym z Mauresmo i to był dla mnie
      najciekawszy jej mecz (mimo za wielu błędów). po prostu Mauresmo nie dała jej
      szans. jeśli grała trochę lepiej w innych których nie widziałem, a w podobnym
      stylu to znaczy że "wina" nie jest jej spadku, tylko wyższej poprzeczki
      stawianej przez rywalki. widziałem na przykład cały Wimbledon, i Agnieszka nie
      grała tam tak odważnie jak z Mauresmo, chociaż rywalki nie stawiały jej
      należytego oporu. na przykład gdybyś porównał korzystniejszy w wyniku mecz Venus
      i Sereny z Agnieszką z meczem Mauresmo z Agnieszką to ona grała z 3 razy lepiej
      z Mauresmo, tylko punkty tego nie odzwierciedlały. nie wiem czy ona potrafi
      lepiej grać, myślę że może grać regularniej ale nie na wyższym poziomie co do
      zagrań i akcji moim zdaniem.

      myślę że Agnieszka spadnie w tym roku co niejako założyła, odpowiadając na
      pytania dotyczące rankingu i zdaje sobie z tego sprawę, że weszła szczęśliwie i
      że w tym roku choćby poprzez kalendarz musiałaby grać jeszcze lepiej niż w
      poprzednim żeby to utrzymać. nie wiem od którego momentu nastąpi u niej
      mobilizacja, wydaje mi się że właśnie wtedy kiedy zauważy że podnosi się poziom
      WTA TOUR a jej gra się nie rozwija i przegrywa z tenisistkami dużo niżej
      rozstawionymi, a sam spadek o 2, 5 pozycji raczej jej nie zmobilizuje moim
      zdaniem, co do popracowania nad koncepcją jej tenisa. widziałeś jakiś mecz
      lepszy od Szarapowej? bo ja nie, i mam wrażenie że ona wtedy już zaczęła grać
      asekurancko i spoczywać na laurach.

    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 14.03.09, 03:07
      tenisista:"widziałeś jakiś mecz lepszy od Szarapowej? bo ja nie, i
      mam wrażenie że ona wtedy już zaczęła grać asekurancko i spoczywać
      na laurach."
      -------
      Ja mysle ,ze wlasnie wtedy szczytowala,a teraz gra na normalnym dla
      nie poziomie.
      Kazdy zawodnik ma najlepszy rok w zyciu i jej byl 2008.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 14.03.09, 03:02
      To teraz,to nie jest dolek Agnieszki,to 2008r byl jej gorka.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 14.03.09, 01:49
      Bartoli sie nie popisala z uopierdliwa Peer.Tak,tak,to ta sama ktora
      utracila Agnieszke po zwyciestwie nad Sharapova.
      Azarenka jest i moja faworytka.Meczyla sie ale przeszla.
      Safina przegrywala pierwszego seta z Pironkowa,ale sie zebrala i juz
      wygrywa w wdrugim.
      Ciekawy bedzie mecz Na Li ze Schnyder
      www.sonyericssonwtatour.com/3/global/includes/TrackIt.asp?
      file=http://www.sonyericssonwtatour.com/1/global/Pdfs/events/2009/ind
      ianwells_draws.pdf
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 14.03.09, 02:09
      Takich w USA jest zatrzesienie.One nie jezdza po calym swiecie po
      turniejach a raczej czekaja az turniej przyjedzie do niej.
      Ona jest z Kaliforni ,turniej jest w Kaliforni,wiec podjechala i
      wygrala juz dwa mecze,wprowadzajac wszystkich w oslupienie.
      www.sonyericssonwtatour.com/2/players/playerprofiles/Playerbio.asp?PlayerID=312214

      Podobnie bedzie z moja corka,ktora nie bedzie jezdzila po
      turniejach,bo za dobrze sie uczy i ma inne wazniejsze sprawy w zyciu.
      W Europie jak jakas taka Navarro umie troche grac,to od razu robia z
      niej gwiazde pierwszej wielkosci i wielkie aj-waj.
      Zebys widzial ilu tutaj jest bardzo dobrych graczy w juniorach,high-
      school'ach i uniwersytetach i nikt z nich nie chce podrozowac po
      swiecie by grac w turniejach,bo to dla wiekszosci strata czasu.
      Tu jak czlowiek jest rozgarniety i ma warunki fizyczne,to 100 tys
      rocznie zarobi bez wloczenia sie po hotelach po Dubajach czy innych
      Europach.
      19 letnia Glatch jest juz 4-ty rok pro i zarobila w tym czasie 200
      tys doll. Wychodzi to na ok 50 tys rocznie a gdy odejmiesz hotele i
      podroze ,to zostanie bardzo niewiele,albo NIC.
      Widocznie nauka jej nie wchodzi do glowy,wiec relaksuje sie tenisem.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 14.03.09, 02:20
      objaśnienie. chciałbym jednakże nadmienić, iż w innych krajach też jest wielu
      tenisistów którzy przerzucają się na inne życie choć mogliby być niezłymi
      gwiazdami tenisa. na przykład ja. pieniądze dla mnie ważne nie są, ambicji
      żadnych nie miałem, a życie tenisisty to koszmar, albo idziesz ze wszystkimi na
      wojnę. ja wolę życie przeznaczyć na kobiety - niekoniecznie tenisistki, i inne
      atrakcje. Glatch może też, albo jest hetero.



    • Gość: J. IP: *.chello.pl 14.03.09, 11:56
      "Wyjaśnienie" Macieja co do Alexy Glatch jest tyleż obszerne co wyssane z palca. Konkretnie, z palca wyssana jest podstawowa przesłanka Maciejowej analizy, że Alexa "nie jezdzi po calym swiecie po turniejach a raczej czeka az turniej przyjedzie do niej". Rzut oka na rubrykę "Activity" przekonuje, że w ciągu ostatniego roku panna grała na czterech kontynentach. W czerwcu odwiedziła Europę (Birmingham), jesienią Azję (Tokio, Seul), a w styczniu antypody (Auckland, Hobart, Melbourne). No i na swoim ojczystym amerykańskim kontynencie też nie czeka tylko, aż turnieje przyjadą do niej do Kalifornii, ale szuka ich tysiące mil od domu: w Kanadzie, w Meksyku, w centrum i na wschodnim wybrzeżu USA. Te turnieje to na ogół są pod egidą ITF, a jak się trafi ambitniejszy, to Alexa rzadko kiedy daje radę przebrnąć przez kwalifikacje. Ale w tych iteefach spisuje się nieźle - wygrała ich juz pięć, skąd przyzwoita pozycja w rankingu, niewiele tylko niższa niż Urszuli, z którą zagra w niedzielę.

      Ciekawa jest sytuacja rodzinna Alexy - jej mama jest "kobietą interesu", natomiast tata Trey to "stay-at-home dad". Kura domowa, znaczy się. Ale czy o facecie mozna powiedzieć, że jest kurą? Może więc "kogut domowy"?
    • Gość: MACIEJ IP: 70.107.17.* 15.03.09, 02:59
      Powiem krotko,stawiam na Glatch i to glownie dlatego,ze lubie takie
      home girls i gra ona przeciez niedaleko swojego domu,wiec rodzina
      trubunach siedzi i dopinguje.
      Ja sie ma dwoje dzieci ,19 latke i 15 latka i ta 19 latka jest na
      dodatek zawodowa tenisistka,to jedno z rodzicow musi siedziec w domu.
      Takie dzieci,szczegolnie dobrze wysportowane potrafia byc dosc
      trudne w wychowaniu.
      Pare lat temu Alexa miala wypadek w ktorym zlamala nadgarstek i
      lokiec i teraz zaczyna wszystko od poczatku.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 15.03.09, 10:29
      po prostu odpada jak najczęściej. to kiepska tenisistka która powinna zmienić
      styl gry. dopóki tego nie zrobi - w łeb z kopa w każdej rundzie. takie jest moje
      zdanie. zawsze będę kibicował innym stylom, lepszym od niej i ciekawszym
      osobowościom i większym luzakom. ona jest termit który drąży ten swój wynik. do
      niczego się nie nadaje.

    • Gość: prztyczek w kinola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 14:25
      Coraz gorzej z tobą pętaku tenisisto, jeśli z powodu zwycięstwa
      Radwańskiej juz do kopania zaczynasz się zabierać. Powinieneś
      najpierw nakopać sobie do dupy i to porządnie. A potem zamów wizytę
      u dobrego medyka od głowy.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 15.03.09, 18:39
      Za Jankovic nie bardzo przepadam,choc umie sie umalowac i ma dlugie
      nogi.
      Kuzniecova przy swojej wadze nie ma szans na granie na wysokim
      poziomie przez dlugie okresy czasu.
      Dementieva byla moja fawoorytka,ale ona od poczatku roku grala
      dobrze lub bardzo dobrze i to jest jej pierwsze potkniecie w sezonie.

      W osemce Urszuli kibicuje Kanepi i Glatch.
      Osemka Agnieszki nie dosc ,ze byla najlatwiejsza w calym turnieju,to
      po odpadnieciu dwu faworytek ,Safarowej i Cornet jest jeszcze
      latwiejsza i Aga bedzie sie musiala dlugo przed tatkiem tlumaczyc
      jak jej nie wygra.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 15.03.09, 18:26
      Gra sie ,jak sie umie.Moj syn tez nie gra perfekt i dzisiaj idzie na
      znowu na turniej.
      Aga z Wozniak powinna wygrac i rok temu nie byloby to zadnym
      problemem,ale widocznie Wozniak poczynila spore postepy ,bo pogonila
      dobra przeciez Safarova.
      www.bnpparibasopen.org/4/assets/common/TrackIt.asp?file=/4/assets/pdfs/draws/09WTA_MDS6.pdf
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 15.03.09, 18:46
      to wtedy niech spada poza 30.

    • Gość: j. IP: *.chello.pl 13.03.09, 06:22
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > A ja jestem za Agnieszka,bo jakby teraz przegrala,tzn ze
      > rzeczywiscie prezentuje soba dno.Nie mozna chyba przegrac trzech
      > turniejow z rzedu w pierwszej rundzie i chcwalic sie ,ze jest sie 10-
      > ta rakieta swiata.

      Jeśli Aga teraz odpadnie w I rundzie, to na 100% w pierwszej "10" się nie utrzyma. Ale nie być w top 10 to nie znaczy jeszcze być dnem. Dno to twoje i "tenisisty" popisy na tym forum.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 13.03.09, 13:00
      czy nie, i zgadzam się z Tobą że ranking nic nie znaczy w tej materii. Aga nigdy
      nie będzie grała jak Kirilenko czy Domachowska czy Suarez Navarro CHOCIAŻBY
      dlatego nigdy nie będzie tenisistką klasy A w moich oczach. jej sposób
      zdobywania punktów mnie nie wzrusza, jej ciułające podejście nie budzi szacunku.
      z 10 powinna wypaść że mimo wszystko ranking powinien oddawać jakieś
      prawidłowości. jeśli ktoś gra tak jak 50 innych zawodniczek i nie ma na ich tle
      żadnego większego błysku, to nie powinien być w 10. przynajmniej nie będę musiał
      słuchać że jest świetna bo ma wyniki. zobaczymy wtedy ilu ludzi będzie miało
      powiedzieć odwagę że jest świetna 'bo gra tak a nie inaczej' nie podpierając się
      tabelkami i rankingami. jeśli cenię bardziej od Agnieszki ponad 25 tenisistek to
      Aga winna być poza pierwszą "ćwiartką".

    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 13.03.09, 15:54
      A gdzie jej zapal i agresja sprzed roku czy dwoch gdy walczyla z
      Sharapova?
      Wyczerpaly sie zapasy adrenaliny i trzeba na umiejetnosciach jechac.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 13.03.09, 16:56
      tym Jurij Szarapow wyszedł w trakcie meczu z trybun, więc mecz mógł być
      ustawiony z papą Radwańskim.

    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 13.03.09, 15:48
      To ze Aga wypadnie z pierwszej 10 jest wiecej niz pewne,chodzi tylko
      o to w jakim stylu.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 13.03.09, 16:57
      żeby się tak kurczowo tej dziesiątki pierwszej, czy drugiej trzymała.

      nie lubię jej zachowawczego i asekuranckiego stylu gry. jeśli ktoś jeszcze nie
      rozumie. ona gra zachowawczo i asekurancko a to powinno się spotkać z największą
      karą. chciałbym żeby spadła poza 30 i zmieniła styl gry.

    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 13.03.09, 18:57
      Ustawiony mecz? Czyli za co?
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 13.03.09, 19:22
      wygrać, a Aga grała bez obciążeń co nie jest do niej podobne w luźnym stylu
      robiąc popis. Sharapov mógł nabić na tym niezłą kasę, a Maria była w kiepskiej
      formie, może się dogadali.

    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 14.03.09, 00:18
      Nie bardzo wierze w ustawianie,szczegolnie u mlodych zawodniczek.
      Sharapova ma kasy skolko ugodno i na jaka sume by sie ugadali?
      Czy moze chodzilo o to,ze innym razem Aga jej odpusci? Ale tego tez
      nie widzialem.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 13.03.09, 12:55
      Stosur, bez względu na wynik nie zmienię na ten temat zdania. tylko Stosur jest
      deblistką, i gra w singlu dodatkowo, to deblowy nr.1. natomiast Agniesia jest
      regularna, no i może coś tam uciułać. uważam że wygrana ze Stosur to jakiś jeden
      z 10 jej najważniejszych wyników by był.

    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 13.03.09, 15:51
      Moim zdaniem to wielka niespodzianka,ze Stosur tak latwo pokonala
      Achiavone.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 13.03.09, 17:01
      pochyłej, i gra coraz gorzej. to wielka tenisistka która miała wielkiego pecha,
      że szczyt jej formy przypadał na szczyt osiągnięć w tenisie damskim i nie umiała
      o te kilka punktów wygrać z najlepszymi. gdzie nie było wątpliwości że ranking
      mniej więcej oddaje klasę zawodniczek. ona jest za dobra dla Radwańskiej, ale to
      już jest tylko umiejętności i brak nóg i kondycja nie ta. a Stosur jest na fali
      wznoszącej i dopiero będzie atakować w tych dwóch najbliższych latach, to
      tenisistka która dopiero ma 24-25 lat. i będzie teraz atakować. jej styl gry
      jest piękny, klasyczny, chociaż ona za piękna to nie jest. stawiałem raczej że
      Stosur wygra. tenis Stosur jest mało opłacalny, bo to atakuje do siatki i gra
      klasycznie, próbuje grać ładnie a nie przebijać. Radwańska teoretycznie mogłaby
      ją wypunktować, ale Hingis ona nigdy nie będzie.



    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 14.03.09, 00:52
      Stosur/Stubbs rozstawione z #4.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 14.03.09, 00:59
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 14.03.09, 00:58
      a tak jej kibicujesz...

      lubię ją ale bez przesady chociaż od Woźniacki tak jak od Radwańskiej prawie
      wszystko lepsze co się rusza....................

      co do moich meczów to zaraz będzie Schnyder - Li i w 2 rundzie mnie jeszcze
      interesuje wynik Glatch jakiejś młodej amerykanki. rozjebała Suarez Navarro
      dające jej 4 gemy. to musiałaby być zapaść formy albo Amerykanie mają jakąś nową
      nadzieję. Marion Bartoli przegrała z Sahar Peer i to jest dowcip numeru, że tak
      beznadziejna tenisistka wygrała z dobrą tenisistką, jaką jest Bartoli. no nic -
      kobiecy tenis, nie tylko Marta gra kiepskie spotkania. Mauresmo grała Grenefeld
      więc się nie dziw, to mocna tenisistka i z nią łatwo wygrać nie jest, to nie
      jest Radwańska. no Sania Mirza-Pennetta mnie interesuje, to mecz na miarę finału.

      co do 3 to chciałbym żeby Pironkowa wywaliła Safinę bo jej gry nie lubię.

      z tenisistek które mocniej ostatnio mnie pociągają jest Vesnina.



    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 14.03.09, 02:49
      Mysle,ze ma szanse na #10.
      Glatch nie jezdzi w tym cyrku objazdowym po calym swiecie,a ze
      turniej do nie podjechal ,to rozwalila jakas europejska
      niemote,ktora uwazala sie za dobra.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 14.03.09, 02:59
      Zobacz na ranking:
      www.sonyericssonwtatour.com/2/rankings/singles_numeric.asp
      Wyglada na to,ze poza Rosja ,Serbia,Ukraina,Slowacja,Chinami nie ma
      utalentowanych tenisistek!
      Guzik prawda! Dla dziewczyn z tych krajow 100 tys doll znaczy bardzo
      wiele i godza sie na ten cyrk objazdowy,by w ciagu 10 lat zarobic na
      cale zycie.
      Przeciez najwiecej kortow na swiezym powietrzu i to za darmo
      dostepnych jest w USA,Australii,ale tutaj ludzie tenis traktuja tak
      jak w Polsce brydza,czyli towarzysko.Williamsowne wyrosly w
      gettach,to dorwaly sie do tenisa i w gettach juz nie mieszkaja,a
      reszta gra dla przyjemnnosci.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 14.03.09, 03:21
      Znowu moja wygrala,a tenisisty przegrala.W nastepnym meczu pokona
      Mauresmo i tym dobije tenisite kompletnie.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 14.03.09, 03:32
      Schnyder najbardziej lubię ze wszystkich a Li "tylko mocno lubię", ogólnie nie
      dziwię się wynikowi.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 14.03.09, 05:02
      Ja polubilem skosnych ,jak zauwazylem,ze w najlepszych szkolach w NYC
      niemal polowa to Chinczycy.
      W tenisa tez teraz z synem skosni graja.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 14.03.09, 03:44
      mój młyn Macieju, bo ja twierdzę że klasa tenisisty nie oznacza tego, że wygrywa
      czy że się stara i traktuje tenis bardzo zawodowo i bardzo poważnie. jeśli ktoś
      widzi coś poza życiem tenisisty, i nie jest to dla niego top max nie osiąga w
      tym nic wielkiego no chyba że jest takim Federerem i Samprasem że jest to i
      talent, i zamiłowanie i wiele poza tym tenisem ich tak nie ciągnie jak sam tenis
      i mają ambicję bić te rekordy i nie wiadomo co. od lat uważam że jest
      kilkadziesiąt albo set razy więcej zawodników pod pewnymi względami
      prześcigających statystycznych zawodowców, np. techniką. tylko oni nie grają
      zawodowo, nie jest to dla nich praca, nie mają ambicji walczyć na punkty.
      przykładem Blake który wyskoczył z college tenis przecież gdzie grał sobie na
      uniwersytecie. jest to jeden z większych talentów, a mógłby równie dobrze nie
      grać. w Polsce też takich trochę było, tylko warunki fizyczne, finansowe i mała
      ambicja i inne perspektywy życia ich od tenisa odwiodły. na pewno granie dla $
      powoduje większe starania, i mobilizację, ale niekoniecznie największych
      talentów z krajów mających zasobne portfele. z drugiej strony spójrz na to tak,
      Arazi, Mirza to ludzie pochodzący z zamożnych rodzin, Medvedev, Kafelnikow, i
      ogromna większość zawodników ma nieźle na tle społeczeństwa sytuowanych
      rodziców. oczywiście nie muszą być to milionerzy, ale jest to taka wyższa klasa
      średnia, czasem średnia, czasem wyżej jeszcze. tak więc jednak tak to
      najczęściej wygląda, że są to ludzie mogący zainwestować w tenis, robić na tym
      kasę później żeby się zwróciło z nawiązką, ale też mający inne perspektywy
      zarobku. rzadko kiedy do tenisa przychodzi człowiek z ulicy i trafia do setki.
      Williamsy są z getta ale do najbiedniejszych nie należały. prawda jest taka że
      nie mając $ w tych krajach o których mówisz bardzo trudno jest zrobić karierę,
      chyba że ktoś od dziecka lata z rakietą i go jakiś przychylny trener wujek
      przygarnie. czemu kraje wschodnioeuropejskie? no wiesz, to jest tylko WTA. a
      czemu w ATP jest Hiszpania, Szwajcaria, USA :), Francja ma takie wyniki?



    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 14.03.09, 05:18
      Przynajmniej ja nie uwazam,zeby moj syn czy corka kiedykolwiek grali
      w tenisa zawodowo.To ma byc dla nich przede wszystkim przyjemnosc i
      finansowa pomoc w studiowaniu.Jesli dostana stypendium na studia
      dzieki tenisowi,to mnie zupelnie usatysfakcjonuje.
      Syn ma warunki takie jak Simone,moze troche wyzszy bedzie,ale gra z
      glowa i po rogach.Corka warunki ma duuuuuuuuzo lepsze,bo mamuska
      kiedys biegala na Skrze i corka ma nogi jak Dementieva.I w lapach
      tez jest mocna i bardzo szybka.Gdyby ona chciala grac zawodowo,to
      bez problemu bylaby szybko w 20 najlepszych,ale problem jest taki,ze
      corka sie bardzo dobrze uczy i ma mnostwo zainteresowan
      pozasportowych.W tenisa tylko dlatego gra,ze teraz zainteresowanie
      skupilo sie na synu,ktory jezdzi na turnieje i trenuje codziennie.
      Przychodzi po treningach zmeczony i chce mu sie jeszcze umawiac z
      tym swoim starym sparring-partnerem (21 letnim Eric'iem na weekend).
      Wyjdzie na to,ze w niedziele bedzie gral 2 godziny rano 10-12 z
      Eric'em a po poludniu 16-18 turniej szkolny.
      Poza tym 5 dni w tyg w szkole.
      Na razie mu sie przygladam,ale na dluzsza mete,to nie wiem,czy on da
      rade tak grac codziennie.
      Acha,jutro (w sobote) tez mamy zamiar jechac rano na 2 godziny.
      Sam nie moge sie doczekac by zobaczyc jak jutro corka bedzie grala.
    • Gość: MACIEJ IP: 70.107.17.* 15.03.09, 03:59
      www.sport.pl/tenis/1,64987,6382427,Ula_Radwanska_pokonala_Kuzniecowa_ze_skrecona_kostka_.html

      Ula Radwanska w koncowce meczu z Kuzniecova skrecila noge w kostce i
      z taka wlasnie kontuzja wyjdzie grac przeciw Glatch,ktora mocniej
      bije niz Kuzniecova.Ponoc Alexa ma bardzo mocne serwy,wiec Ula nie
      pobiega.
      Ja tez skrecilem noge w kostce i to zazwyczaj boli przez 2 dni nawet
      bez srodkow znieczuajacych.Moze zalozyc sobie twarda brace na kostke
      i tak biegac.Chyba ze zerwala ligaments,to boli troche dluzej.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 15.03.09, 10:32
      wychodzić na kort.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 15.03.09, 18:22
      Zwichniecie nie jest zadnym problemem,co najwyzej trzeba zalozyc
      brace.Kumpel zerwal ligaments przy zwichnieciu,zalozyl brace i za
      pare dni gral znowu w kosza z nami.
      Jesli to jest zwichniecie bez zadnych trwalych uszkodzen,to przy
      obecnych srodkach przeciwzapalnych i przeciwbolowych nie jest
      problemem juz po 2 dniach.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 15.03.09, 18:48
      zwykłe odciski na palcach to jest odjąć 90% gry. a zwichnięcie powoduje że się
      asekurujesz, nawet jak nie boli i oszczędzasz nogę, ale co tam za różnica,
      ogólnie nie stawiam na zwycięstwa tenisistów kontuzjowanych :)

    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 16.03.09, 01:29
      Odciski na palcach,to inna para kaloszyi moj syn dzisiaj doszedl do
      wniosku,ze jak nie sciska tak mocno rakiety,to mu lepiej backhand
      wychodzi.
      Skrecenie kostki moze NIC nie znaczyc i pobolec troche,np pol
      godziny i po krzyku.
      Mnie akurat skrecona kostka bolala 2 dni ,ale i tak tego drugiego
      dnia gralem w tenisa.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 16.03.09, 01:32
      Pierwszy set wygrala Ula ,ale w drugim prowadzi Glatch 5:2.
    • Gość: j. IP: *.chello.pl 15.03.09, 21:12
      Pańska faworytka panie Maksimum, wyleciała z turnieju. W pierwszym meczu dopisał jej fart, bo Razzano uległa kontuzji, ale w drugiej została sprawdzona przez Karolinę Woźniacką.

      Eksperci za ćwierć tynfa!
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 15.03.09, 21:21
      przecież Woźniacka to jest nieporozumienie w pierwszej 20, i Kanepi tam bardziej
      pasuje, ma mocne dokładne ostre ofensywne zagrania, a Woźniacki tylko przebija
      na środek jak Radwańską dodając 20% więcej mocy. mało tego, jest jeszcze gorsza
      technicznie niż Radwańska, więc powinna w rankingu się znajdować tuż za
      Radwańską. chyba że widziałem jej bardzo słabe fragmenty gry, i mnie zmyliła.
      ale podobno teamy współpracują, a kto by chciał z Radwańską współpracować, tylko
      tak samo nudno grająca druga tenisistka, wymieniają się doświadczeniami bo mają
      takie same. Kanepi jest bardzo nierówna i mniej uzdolniona technicznie od Pani
      Marty, dlatego jak jej nie wchodzi to można ją regularnością zniechęcić. może za
      ciepło jest i się Kaja zmęczyła. ja nie typowałem Kanepi, ale Twój faworyt Fish
      odpadł z moim Chardym. co prawda Chardyego nie obstawiałem ale jest jednym z
      kilkunastu moich ulubionych tenisistów.



    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 16.03.09, 01:26
      Chardy jest bardzo dobrym zawodnikiem ,a Fish pokaze sie raz na
      jakis czas z dobrej strony i znowu rok o nim nie slychac.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 16.03.09, 01:24
      Jesli Wozniacki jest taka dobra,to i pokona Ule,gdyby ta wygrala z
      Glatch.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 16.03.09, 02:07
      I teraz czeka ja spotkanie z Carolina Wozniacki.
      Mam nadzieje,ze wygra kolejny mecz.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 18.03.09, 04:40
      i o cwiercfinal zmierzy sie z Pavluchenkova.
      Dla przypomnienia,Anastasia nie ma jeszcze 18 lat,a juz pokonala
      Jankovic.
      W meczu z Aga,stawiam na Anastasie!
    • Gość: J. IP: *.chello.pl 18.03.09, 12:27
      Wyłonione zostały składy ćwierćfinałów turnieju kobiecego:

      1. Safina - Azarenka
      2. Zwonariowa - Wozniacki
      3. Ivanović - Bammer
      4. Radwańska - Pawluczenkowa

      Możemy tym samym ocenić trafność naszych przewidywań ogłoszonych na początku turnieju. Przypomnę nasze typy (trafne wyróżnione wersalikami):

      Jędrzej:

      1. SAFINA - AZARENKA
      2. Mauresmo - WOŹNIACKA
      3. IVANOVIĆ - Hantuchová
      4. RADWAŃSKA – Janković

      Spośród 8 kandydatek do ćwiercfinału faktycznie weszło 5 – skuteczność Jędrzeja 62,5 procent.

      Maciej:

      1-IVANOVIC-Dementieva
      2-Cornet-Kleybanova (jankovic)
      3-SAFINA-AZARENKA
      4-ZVONAREVA-Kanepi

      Spośród 9 maciejowych kandydatek do ćwierćfinału faktycznie weszło 4 – skuteczność 44,4 proc.

      Tenisista:

      Dokic-Bartoli
      Mauresmo-Kuzniecowa
      Mirza-Zheng
      Kirilenko-Jankovic

      Skuteczność Tenisisty: 0 proc.
    • Gość: amen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 14:55
      To "BÓG" tenisowy jest normalnie.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 18.03.09, 16:20
      do jakości tenisa Radwańskiej a nie gadaj o typowaniach. gdybym poważnie
      traktował typowania to bym nigdy nie typował, bo zawsze wynik jest loterią.
      zresztą każdy wie że dla mnie najlepszy tenisista nie gra dla wyniku tylko dla
      gry najwyższej klasy i daje popis gry na korcie, nie oglądając się na wynik.
    • Gość: MACIEJ IP: *.nycmny.east.verizon.net 18.03.09, 17:31
      Caly czas posylala "baloniki na srodek" a w odpowiedzi latala po
      calym korcie jak kozica.
      I tymi balonikami prawie wykonczyla Azarenke,ktora chodzila do tej
      samej szkoly stekania co Sharapova.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 18.03.09, 18:11
      urodzenia, Żydki wszędzie sobie pomagają i stąd jej wyniki.

    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 19.03.09, 04:22
      Azarenka wcale tak przekonywujaco z Peer nie wygrala.
      Mnie sie Peer podoba ,bo lata za kazda pilka.
      Azarenka niestety,tylko steka jak Sharapova,bo gra tak sobie.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 19.03.09, 15:17
      ona jest jeszcze bardzo wybuchowa i nieokiełznana emocjonalnie brakuje jej
      faceta, ale nie dziwne patrząc po jej urodzie.

      moim zdaniem zakończyć powinniśmy ten wątek - turniej w ogóle jest
      niereprezentatywny, przechodzi jakaś Radwańska i Bammer do ćwierćfinału przecież
      to jest śmiechu warte. co innego gdyby tu była Domachowska albo Vesnina, to
      zmienia postać rzeczy. ja jestem myślami już w Miami, turniej w Indian Wells
      tylko dobrze się zapowiadał, przestał mi się zupełnie podobać.

    • Gość: MACIEJ IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.03.09, 16:26
      Ogladalem czesc tego meczu i musze przyznac,ze azarenka rozjechala
      Safine.Jest szybsza na korcie i co mnie najbardziej zdziwilo,to ze
      Azarenka .... mocniej uderza od Safiny i to niskie pilki tuz nad
      siatka.Safina nic nie pokazala,poza dobrym tie breakiem w pierwszym
      secie.

      PS.No i ta jej uroda bialoruska facetow jej nie zjedna.
    • Gość: MACIEJ IP: *.nycmny.east.verizon.net 18.03.09, 15:58
      1. Safina - Azarenka
      2. Zwonariowa - Wozniacki
      3. Ivanović - Bammer
      4. Radwańska - Pawluczenkowa

      Ja mam skutecznosc 50% i typuje polfinal:

      1-Pavluchenkova-Ivanovic
      2-Safina-Zvonareva
    • Gość: MACIEJ IP: *.nycmny.east.verizon.net 18.03.09, 16:02
      bo ledwo ledwo wygrala z Peer.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 18.03.09, 16:23
      bo stchórzył i nie typował, ale Jędrzej nie typował finałów i półfinałów, a my z
      Maciejem typowaliśmy, kto wie też może by miał skuteczność wtedy zero procent?
      "Amen" - najlepiej nic nie mówić, kibicować po cichu nie ujawniając sympatii, i
      oceniać wypowiedzi innych. żeby krytykować czyjeś wypowiedzi najpierw proszę
      zaprezentować swoje typy, i swoją krytykę.

    • Gość: MACIEJ IP: *.nycmny.east.verizon.net 18.03.09, 17:32
      Nawet go upomnialem,ze nie typowal finalow ,ale wysiadl.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 18.03.09, 18:13
      chłopak satysfakcję że se wytypował, zobaczymy jak mu pójdzie turniej męski.

    • Gość: amen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 18:35
      I nie jedz tylu batonów.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 19.03.09, 15:18

    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 19.03.09, 04:24
      ja mam 100% trafnych.
    • Gość: J. IP: *.chello.pl 18.03.09, 20:38
      Gość portalu: tenisista napisał(a):

      > [...] Jędrzej nie typował finałów i półfinałów, a my z
      > Maciejem typowaliśmy [...]

      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Nawet go upomnialem,ze nie typowal finalow ,ale wysiadl.

      --------------

      Gdzie wy macie oczy chłopcy, na litość Boga? Tutaj jest mój post z typami:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1041&w=92551523&a=92563121
       
      Jest prognoza całego turnieju kobiecego do samiutkiego końca, wraz ze wskazaniem (odważnym, przyznajcie) Wiki Azarenki jako kandydatki do tytułu.

      Żeby było śmieszniej, to właśnie MACIEJ nie wskazał ani pary finalistek, ani zwyciężczyni finału:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1041&w=92551523&a=92551523
       
      Pomyliłeś siebie samego ze mną, Macieju? Eh, chłopie, chłopie, czy ty za dużo nie pijesz ostatnio? Nie wstyd to ci? Twoja podobna do Kirilenki małżonka haruje na ciebie i dwójkę dzieciaków, a ty tylko siedzisz, posty piszesz i gorzałę dudlisz? A chociaż co dobrego pijesz, czy też jakieś paskudztwo w rodzaju burbona? Nigdy nie mogłem zrozumieć ludzi, co piją amerykańską whiskey.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 19.03.09, 04:19
      Z moich kandydatek na polfinaly:
      Dementieva-Kleybanova
      Safina-Kanepi pozostala tylko Safina i na nia stawiam jako
      zwyciezczynie turnieju.
      Wczesniej mialem na mysli final Dementieva-Safina.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 19.03.09, 13:04
      następnym razem robić drabinkę każdej rundy i wypisywać jakie daje procenty
      szans i czemu ktoś ma większe szanse - a czemu kogoś wolę, a co wyniknie jeśli
      ten przegra, a tamten wygra jeśli źle wytypuję. ja widziałem tu Mauresmo,
      liczyłem że jak nie Mauresmo to Zvonareva, ale nie będę się nad tym rozwodził.
      dla mnie Indian Wells się skończyło bo nie widzę ciekawych meczów do końca
      turnieju poza Verdasco-Federer, Roddick-Nadal o ile do niego dojdzie, no i
      ewentualnie Roddick-Federer, może ciekawy być Murray-Federer, czy
      Murray-Verdasco jeśli Murray pociągnie formę z meczu z Mathieu (dla mnie do dziś
      mecz w którym najwięcej Murray do dzisiaj pokazał tego co zwraca moją uwagę w
      tenisie).

    • Gość: MACIEJ IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.03.09, 16:28
      Ej,przeciez to jest zabawa!!!!

      Tylko Jedrzej bierze wszystko na powaznie i nie musisz go nasladowac.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 19.03.09, 16:34
      chyba nie Jędrzej ale on się z nami nie bawi. potem Jędrzej, ale jak byśmy
      powiedzieli że my się tylko bawimy to by przestał obstawiać, i zostaniemy tu w
      dwójkę a tak jest trzeci dla odmiany ;).

      jasne że zabawa, ale ja po prostu już się znudziłem, następnym razem dla zabawy
      obstawię każdy mecz z osobna i będzie jej więcej :)), dodam do każdego meczu
      prawdopodobieństwo i rozłożę na alternatywne warianty żeby Jędrzej potem mógł
      podsumować ;)))))))

    • maksimum 19.03.09, 16:41
      To moja wina,bo sie wyglupilem z wytykaniem mu bledow!

      Najlepsze jest obstawianie kazdego meczu z osobna,ale ja zostane i
      bede wszystkich zachecal do typowania zwyciezcow calego turnieju.

      PS.Tam w Indian Wells musi byc straszny upal,bo z nich wszystkich
      sie leje ciurem,a z Roddicka kublami.

      Miami o tej porze roku nie jest takie upierdliwe pogodowo.
      My w NYC mamy juz wiosne.Wczoraj wieczorem gralem w kosza i bardzo
      dobrze mnie szlo.Syn nie poszedl ze mna,ale mu sie nie dziwie,bo on
      codzinnie tlucze co najmniej 2 godziny w tenisa po szkole.
      Juz jutro powinna przyjsc nowa rakieta,ciekawe czy bedzie mogl nia
      grac?
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 19.03.09, 17:01
      pytasz o te rakiety? niech se chłopak pożyczy tam na tych treningach i zobaczy
      jak mu się gra innymi "profesjonalnymi" i już będzie wiadomo. i tak wcześniej
      czy później będziesz musiał mu kupić profesjonalną główkę, lepiej wcześniej bo
      później dłużej będzie musiał się przyzwyczajać.

      W1ktor nie rozumie naszego poczucia humoru i ciągle atakuje fanów prawdziwego
      tenisa, ziejąc nienawiścią do wszystkiego co się rusza i co nie mówi że
      Radwańska jest super.

      on i tak by nie obstawił bo by się bał że źle wytypuje i potem nie umiałby się
      przyznać do błędu i czerwony zrobił ze złości.

      no oddzielne typowanie - całej drabinki od 1 - do finału :). czekamy na tabelkę
      Miami. ja tu rzeczywiście się nie popisałem z ATP bo w WTA to mi się różnie
      widziało ale ATP chciałem widzieć inny skład a znowu te Djokovice (drewno) o
      Murraye (dobra zmiana fryzury i od razu lepiej gra) się tu plączą.

    • Gość: MACIEJ IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.03.09, 18:23
      Bo wszyscy jego kumple w druzynie tenisowej graja juz profesjonalnie
      po kilka lat i kazdy ma rakiete z mala glowka(ok 90 cali) a Maciek
      najmniejsza gral 110 cali,a teraz ma 118 cali.
      On jest za niesmialy,bo pozyczyc od kogos rakiete.
      Moze w niedziele ja spytam Erica,zeby mu pozyczyl jakas w czasie
      treningu,ale Eric ma wszystkie male glowki i raz juz Maciek od niego
      wzial rakiete i nie bardzo umial grac.
      Ja nie chce go na sile pakowac w male rakiety,bo chce zeby on sam z
      biegiem czasu doszedl dla dobrej dla niego rakiety.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 20.03.09, 01:17
      co nie bylo zadna niespodzianka,bo Anastasia i Azarenka to
      wschodzace gwiazdy tenisa i to wlasnie one zastapia Agnieszke w
      pierwszej 10-tce.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 20.03.09, 02:06
      100 tenisistka. może Agnieszka wypadnie poza 100?

    • Gość: j. IP: *.chello.pl 20.03.09, 02:35
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > [...] Anastasia i Azarenka to
      > wschodzace gwiazdy tenisa i to wlasnie one zastapia Agnieszke w
      > pierwszej 10-tce.

      Rychło w czas je zauważyłeś! Z tym, że w tej chwili Nastię i Wikę dzieli jeszcze róznica klasy. Widziałem Azarenkę w meczu z Little Sister w Melbourne - ona rozstawiała Serenę po kątach! Potem skreczowała, bo się czyms struła i wszyscy zapamiętali z tego meczu tyle tylko, że Serena znów wygrała. Ale ja grę Wiktorii w AO zapamiętałem i dlatego teraz poztawiłem na jej zwycięstwo w Indian Wells. Gra tu zresztą słabiej niż w Melbourne, ale jak na razie mnie nie zawodzi i tak.

      Co do rankingu, to Wika już teraz zastąpiła Agę w Top 10. Jeśli faktycznie wygra turniej, wyprzedzi tez Pietrową i Kuzniecową i wskoczy na 8. pozycję. Aga po turnieju bedzie 11.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 21.03.09, 01:26
      Wytlumacz mnie Jedrzej co innego.
      Czyzby Azarenka przegrala ze Zvonarieva dlatego ze razem graja w
      deblu? Czy tez Zvonarieva jest rzeczywiscie o tyle lepsza od
      Azarenki,bo wynik jest szokujacy?
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 21.03.09, 05:21
      Obejrzalem ten mecz,zeby zobaczyc z kim przegrala Agnieszka.
      Anastasia umie odbijac,ale byla za bardzo spieta by pograc z
      Ivanovic,faktem jednak jest,ze Pavluchenkova to jest real deal i
      czeka ja niedlugo pierwsza 10-tka.
    • Gość: J. IP: *.chello.pl 15.03.09, 14:09
      Gość portalu: tenisista napisał(a):

      > Dokic-Bartoli
      > Mauresmo-Kuzniecowa
      > Mirza-Zheng
      > Kirilenko-Jankovic

      Spośród ośmiu zawodniczek typowanych przez naszego Supereksperta do ćwierćfinału, w dwu pierwszych rundach odpadło siedem! To jest kompromitacja. Taki zdeklarowany amator i laik jak ja ma siedem razy większą skuteczność przewidywania niz Wielki Znawca! To niewątpliwa kara boża za pychę i za skrajnie nieuczciwy stosunek do Agnieszki!
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 15.03.09, 18:28
      bo on nie typuje tych,ktore prawdopodobnie moga wygrac turniej,lecz
      te,ktorych gra mu sie podoba.
      Mauresmo jeszcze sie trzyma,choc moja faworytka ona nie jest.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 15.03.09, 18:43
      tutaj i wiesz o co mi chodzi. dokładnie to robię coś pomiędzy - te które mi się
      podobają próbuję ubrać w prawdopodobne prawdopodobieństwo. Mauresmo jest
      jeszcze, ale jak wygra Zvonareva czy na przykład Li, czy Vesnina, czy Pennetta
      będę jeszcze bardziej zadowolony.
    • Gość: J. IP: *.chello.pl 15.03.09, 20:58
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > bo on nie typuje tych,ktore prawdopodobnie moga wygrac turniej,lecz
      > te,ktorych gra mu sie podoba.

      Tereferekuku. Jak przegrywamy, okazuje sie, że graliśmy w co innego... znamy to. Stanowicie z "tenisistą" dobrane duo krętaczy, dobrze, ze nie muszę robic z wami żadnych interesów w realu.
    • Gość: delikatna sugestia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 16:05
      Gdyby tenisiście zależało na komunikatywności, dałby dwa rodzaje
      typów.
      Pierwsze, normalne chłodne przewidywanie-typowanie, choć dla tak
      cholerycznej jednostki skupić się przez chwilę może być zbyt trudne.
      Drugie to rodzaj typów wedle wysoce natchnionego widzimisię z
      zawodniczkami, o których owi już niemal "mityczni fani Radwańskiej"
      zapewne w życiu nie słyszeli i pewnie nie będą wiedzieć kto zacz,
      chyba, że owa osoba z Radwańską w końcu zagra.
      Tam byłyby rozdziawiające gęby tym fanom wynalazki z szóstej
      dziesiątki, albo z drugiej setki, czy coś w ten deseń.
      Lub też w celu unikania nieporozumień, tenisista powinien od razu
      bardzo wyraźnie zaznaczyć, że nie typuje normalnie i naprawdę wedle
      chłodnej logiki, tylko wskazuje te które w swoim natchnieniu chce w
      1/4.
      Uniknąłby dzięki temu mocno dwuznacznego zmętniania wody.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 16.03.09, 17:21
      uważałem że te tenisistki mają równe szanse osiągnąć to co wytypowałem jak kilka
      innych. inaczej bym nie typował. ale wahania można było mieć od pierwszej rundy,
      i wtedy kiedy "nie mam pojęcia" to wolę zaufać swojej faworytce z lubienia, niż
      tej której nie lubię.

      mogę wytłumaczyć każdy przypadek żeby zrozumieć mój tok logiki typowania ;)

      1) na górze miała być Dokic. oczywiście wiedziałem że miałaby ogromne kłopoty z
      Safiną w dobrej formie - ale jeśli miałem przewidywać, wiedziałem że Dokic
      właśnie jest jedną z tych tenisistek które mogą zamieszać Safinie w głowie i na
      upartego z nią wygrać wydzielając adrenalinę. do głowy mi nie przyszło że Dokic
      może odpaść z Craybas, i że w 4 rundzie to Craybas będzie grała z Safiną.
      widziałem 1 co prawda cały mecz Craybas bo w końcu nie siedzę ciągle przed
      telewizorem i nie oglądam tylko tenisa, a jeśli już to głównie ATP mnie
      interesuje, no i potem parę fragmentów. nie mogę uwierzyć że ta tenisistka
      potrafi cokolwiek zagrać więcej niż Magdalena Grzybowska. no ale widać ma dobry
      moment w swojej karierze, bo poległy trzy tenisistki potencjalnie (dla mnie od
      niej lepsze). gdyby Dokic przegrała z Safiną byłbym nie zdziwiony, ale że
      przegarała z Craybas jest dla mnie niespodzianką.

      2)Marion Bartoli myślałem że pociągnie formę z Australian Open, i poprzedniego
      turnieju i przyciśnie w Ameryce, bo ziemia to nie jej korty a to ostatni dzwonek
      na większe wyczyny przed Wimbledonem na szybszej nawierzchni z mocnych
      turniejów. Sahar Peer mam za kiepską tenisistkę (gorszą od Agi a to w moich
      ocenach chyba wystarczająca "rekomendacja"), tylko równą. nie przypuszczałem że
      w takim turnieju przegra z Żydówką, tym bardziej że ta nie prezentuje wysokiej
      formy ostatnimi czasy.

      do tego oczekiwania - czy nie byłby ładny ćwierćfinał Dokic-Bartoli? byłby
      bardzo ładny!

      no ale Bartoli mogła przegrać z Bondarenko albo Vaidisovą, to brałem pod uwagę,
      największym zagrożeniem dla mnie jednak była Azarenka w 4 rundzie, która gra w 4
      rundzie. do 4 rundy zakładałem 90% dla Bartoli, ale w meczu z Azarenką czy
      Vesniną (której dawałem od 1 rundy szanse na dojście do 4 rundy) wiedziałem że
      może być kłopot. gdyby przegrała w meczu z Azarenką to bym to uznał za normalne
      i prawdopodobieństwo takie same, na wygraną co przegraną. ale że przerała z Peer
      było dla mnie zdecydowanym ciosem poniżej pasa.

      3) jeśli chodzi o Na Li i Mauresmo typowałem ten skład do 3 rundy. dodam że
      raczej preferuję Na Li, może dlatego że jest słabsza. tzn. mniej osiągnęła w
      tenisie a uważam że jej się więcej należy więc jej bardziej z tego powodu
      kibicuję. więc wolałem żeby wygrała Li, ale typowałem i ciągle typuję Mauresmo
      do formy w turniejach amerykańskich, i i tak będę na nią stawiał w Miami. dla
      mnie odpadnięcie z Li nie jest żadną niespodzianką, wcześniej bym się
      rzeczywiście zdziwił, ale musiałem którąś faworytkę wybrać. wybrałem Mauresmo bo
      wydawała mi się nie lepsza od Li, tylko jakoś bardziej widoczna w tej części
      sezonu w tych turniejach amerykańskich. nawet gdyby wygrała z Li, nie dziwiłbym
      się gdyby przegrała z Zvonarevą którą po cichu uważałem za egzequo faworytkę
      tego turnieju po Mauresmo. no ale typować można 1. jak wytypowałem że wygra
      Mauresmo, to nie mogłem jednocześnie powiedzieć że równie prawdopodobne jest to
      że wygra Zvonareva, i na tym polega ryzyko że trzeba kogoś obstawić. uważam że
      do fazy ćwierćfinałowej ta 1/8 jest najmocniejsza więc typowanie Mauresmo było
      wróżeniem z fusów. Patty Schnyder to moja NAJ ulubienica, Na Li jedna z moich 15
      ulubionych tenisistek cenionych, grały ze sobą w 2 rundzie, a Mauresmo w 2 grała
      z Groenefeld która potrafi być bardzo niebezpieczna, więc Mauresmo od początku
      tak jak Li, jak Schnyder miały bardzo trudną drogę, a do tego Zvonareva na mecz
      o ćwierćfinał. trudno z tego coś wybrać. wszystko oparte więc na przeczuciu,
      które mnie zawiodło. jeśli jednak wytypowałem Mauresmo do ćwierćfinału to potem
      uważałem ją za faworytkę do wygrania już całego turnieju.

      4) co do Kuzniecowej, odwrotna sprawa do drabinki wytyczającą 3
      ćwierćfinalistkę. 4 ćwierćfinalistka ma bardzo słabe rywalki (wedle mojej oceny)
      i nie lubiane w ogóle przeze mnie. z lubianych "w miarę" jest Kanepi, i Razzano
      (po Dubaju tego roku przyznaję ta druga), Suarez-Navarro bardzo lubię, ale tu mi
      się wydawała niemożliwa do faworytkowania, no i zagadkowa Larcher De Brito, i
      Ula. na Ulę nie stawiałem, ale dawałem jej 40% z De Brito, i z 20% z Kuzniecową
      - wszystko zależy od formy tej drugiej. zakładałem że wreszcie Sveta może pokaże
      dobrą formę, ona lubi tą nawierzchnię i ten turniej, niestety kryzys trwa. poza
      Svetą po prostu tu żadnych "faworytek" nie miałem, ta mi się wydawała
      najbardziej oczywista, Woźniacki nie biorę w ogóle pod uwagę ale tak jak Aga
      jeździ i ciuła cicho nieefektowną grą te punkty. pomyliłem się, ale nikt Svety
      zwłaszcza w ostatnich 2 sezonach nie może być pewny. trzeba było coś wytypować,
      więc wytypowałem tą.

      5) tutaj miałem problem, bo znowu te co lubię nie są faworytkami, ale też trudno
      znaleźć taką której nie mogłyby pokonać. liczyłem na Mirzę, ale dałem jej
      typowanie na kredyt, bo uważam że Pennetta w jej drabince jest lepszą tenisistką
      ale nie lubiącą takiej nawierzchni a Mirza lubi i wraca po kontuzji, jest w
      niezłej formie. Ivanovic - Mirza wydawała mi się faworytka oczywista (Mirza) ale
      Pennetta mnie zaskoczyła pozytywnie, a może Mirza zagrała kiepski mecz. cenię w
      sposób porównywalny i Mirzę, i Pennettę, i Ivanovic, uważałem że najmocniejszą
      formę powinna mieć Mirza, "przewidywań" co do jednoznacznej faworytki nie
      miałem, więc dałem Mirzę. trudno jednak powiedzieć żeby przegrana z Pennettą
      była dla mnie zaskoczeniem. gdyby Mirza przegrała z Korytsevą to by była
      porażka, ponieważ Pennetta jest obiektywnie ciut lepsza to nie dziwne że
      wygrała. 3 runda jest teoretycznie w tej drabince łatwa, a zakładałem że w meczu
      Ivanovic-Mirza, to Mirza wygra. do tego meczu nie doszło. co do Pennetty nie wiem.

      6) co do 6 to wiedziałem że Dementieva nie jest faworytką i przewidziałem że nie
      zagra w ćwierćfinale i nic nie osiągnie w tym turnieju. a kto mi się widził? nie
      sądziłem że ktoś przed spotkaniem z Zheng może ją pokonać, a zanim Zheng
      trafiłaby na Dementievą to nie widziałem przeszkód dla Zheng, to też słaba
      połówka - wynik z Duszewiną jest dla mnie totalnym zaskoczeniem, bo jest to dla
      mnie najsłabsza tenisistka z tych w 100, być może zmienia styl gry, albo Zheng
      grała beznadziejnie. nie wierzę że dobra Zheng mogłaby przegrać z cierpliwie
      lekko odbijającą Duszewiną na betonie, jaką pamiętam sprzed roku, czy dwóch. na
      ziemi dawałbym Duszewinie 30% szans na ziemi wolnej, ale nie na szybkiej
      nawierzchni. nie wiem co zmieniła w swoim tenisie. dlatego lubię tenis że
      zawodnicy zaskakują i się zmieniają.

      7) co do siódmej ćwierćfinalistki upatrywałem faworytki tej wychodzącej z
      ramienia gdzie się znalazła Szavay, i widziałem tam po 50% dla Szavay, Kirilenko
      i Cornet, wydwało mi się że w zderzeniu z którąś z nich Kirilenko spokojnie może
      wygrać. coś trzeba było wybrać, więc pomyślałem czemu Indian Wells nie mogłoby
      być turniejem dla Kirilenko? turniej pomyślał - a czemu nie miałby być inny
      turniej dla Kirilenko? i tym sposobem odpadła.

      ale z kim?........oczy robię takie wielkie, Gallovits, kto to jest? nie znam tej
      tenisistki...nazwisko tylko znane z tabelek jakieś nie widziałem jej w akcji.
      Szavay wygrała, ok. tak jak myślałem że któraś z tej 3 - Szavay-Kirilenko-Cornet
      wejdzie do ćwierćfinału - tak nadal tak obstawiam, mimo że ta którą typowałem
      odpadła. Radwańska nie ma prawa wygrać, bo jej nie lubię. natomiast w parze z
      Woźniak stawiam na Radwańską, bo ta Woźniak to chyba cienka tenisistka jest.

      tak samo jak się nie spodziewałem porażki Kirilenko w 1 rundzie, tak samo i
      Cornet, przed 3.


    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 16.03.09, 17:24
      nie znam tej tenisistki, nigdy nie widziałem jej w akcji, jakieś urywki których
      nie kojarzę. Domachowska, przegrała chyba grając nie tak źle, jak to ona
      potrafi. Jankovic została zniszczona przez tenis "wszystko albo nic" tak
      przynajmniej sobie wyobrażam. jest to niespodzianka, że ta wygrała, chociaż dla
      mnie Jankovic nie była faworytką na ten turniej. po prostu w swojej "8" nie
      widziałem konkurencji. ewentualnie Kleybanowa, ale to tak na 20%. ale jak mam
      być szczery? to cieszę się że taki tenis - jeszcze go muszę przyuważyć, wygrywa
      z regularną kontrą, najważniejsze żeby w turnieju nic nie osiągnęła Cibulkowa bo
      to już jest szczyt szczytów to co ona wyprawia. beznadziejny tenis nic w nim nie ma.

    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 16.03.09, 19:15
      Z tym ze jutro jeszcze wprowadze poprawki,bo okazalo sie,ze ja mam
      caly turniej w TV,ale nie wiedzialem gdzie i mialem inne sprawy
      wazniejsze do zalatwienia ,jak np turnieje syna i ogladanie
      hokeja,ktory u nas w domu jest #1.
      1-Safina-Azarenka
      2-Wozniacki-Zvonarieva
      3-A.Radwanska-Pavlyuchenkova
      4-Ivanovic-Cetkovska

      Jak dzis wieczorem obejrze pare meczow,to moge zmienic zdanie.
    • Gość: J. IP: *.chello.pl 16.03.09, 21:45
      Po co się tak spieszysz? Poczekaj do ćwiercfinałów i podaj swe faworytki do cwierćfinału dopiero, jak będziesz znał wyniki. Sukces zapewniony.
    • Gość: J. IP: *.chello.pl 16.03.09, 22:15
      W meczu z Martą - ja. Widzę, że Pawluczenkowa jest traktowana przez wszystkich, nawet tak wiernych kibiców tenisa jak ty, jak jakaś dziewczyna znikąd. Najwyraźniej nie macie zwyczaju śledzć rozgrywek juniorskich. A Nastia była gwiazdą tych rozgrywek, i to najpierwszej wielkości. W ciągu jednego roku (styczeń 2006-styczeń 2007), jako 15-letnia panienka, wygrała sześc wielkoszlemowych tytułów w tej kategorii (trzy w singlu i trzy w deblu) i raz doszła do finału. Potem straciła rozpęd, tron juniorski odstąpiła Uli Radwańskiej, początki kariery seniorskiej też nie były rewelacyjne. Ale ja zapamiętałem to nazwisko, i kiedy zaczęło się ono znów pojawiać w tenisowych newsach, już seniorskich, wiedziałem, że prędko nie zniknie. Zwycięstwa z Jeleną oczywiście jeszcze nie oczekiwałem, ale z Martą Nastia była dla mnie zdecydowana faworytką i w meczu z Karin Knapp także jest.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 16.03.09, 22:34
      juniorskich :). wiesz, jak sam byłem juniorem to mnie to bardziej interesowało
      :). potem coraz bardziej oglądam po prostu konkretne mecze, i albo oglądam
      zawodników którzy mi się kiedyś spodobali, albo oglądam zawodników których nie
      znam, i wtedy mnie zaskakują. oglądam mecze dla konkretnych tenisistów. czasami
      można sporo stracić, bo oglądając raz mecz możesz się rozczarować, albo 2 razy,
      i nie oglądać tenisisty jeśli nie gra w parze z innym Twoim ulubieńcem 10 lat i
      nagle odkryć że to zupełnie inny tenisista niż Ci się wydawało. na przykład
      oglądałeś mecze z Razzano z 10 lat temu? ja jakieś 8, 6, widziałem że ma niezłe
      zagrania ale to wszystko. teraz do Dubaju z 5 lat jej nie widziałem, nagle
      patrzę na ten Dubaj - no i zupełnie inna zawodniczka. dziś widziałem mecz
      Murraya z Henri-Mathieu, już dawno Murraya "skreśliłem", i go nie chcę oglądać
      ale co chwila występuje w telewizji. no i tak od meczu z Gasquetem na
      Wimbledonie jestem coraz przychylniej nastawiony. nigdy to nie będzie "mój
      tenis" ale widzę coraz więcej plusów w jego grze, nawet mi przypomina trochę
      mnie (miękka ręka i coraz częściej techniczne zaskakujące zagrania - na przykład
      dzisiaj lob grany "ofensywnie" po krosie miękko nie do odebrania, albo skrót "z
      ataku", od lat zastanawiam się czemu nikt nie gra skróta po serwisie rywala,
      albo z ataku, atakującego. Murray zagrał to kilka razy i to jak bym siebie
      widział!!!), i patrzę że jak on obciął włosy to gra dużo lepiej i ma świeższe
      pomysły, i żwawiej poczyna sobie na korcie. jak by się ogolił na zero, tak jak
      Agassi grałby tak jak on, ale to nigdy nie nastąpi.

      więc nie śledzę za bardzo juniorskiej kariery bo nie można jej oglądać w
      telewizji, a ja już tylko wyrabiam sobie opinie po tym co widzę w ekranie. no i
      Pawljuczenkowej nie widziałem, a że jest w 50, że była jedną z kluczowych
      juniorek jak Radwańska, Kanepi itp, to wiem ze słyszenia, ale nie kojarzę jej
      gry, z zasłyszenia wiem że gra stylem "Domachowskiej" raczej czy Vaidisovej, tak
      mi się kojarzy. to i lepiej, bo wolę taki tenis od Woźniackiej. nie wiem czemu
      ciągle powtarza się bzdury że Woźniacka gra ostry tenis? ja widziałem jej
      fragmenty meczów i dużo fragment z Azarenką, ona tam grała średnio mocno z głębi
      kortu, i dużo błędów jak ryzykowała. więc to jest taki damski tenis, jak
      Radwańska, nie ma na czym oka zaczepić.
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 16.03.09, 23:48
      Ty po czasie tez dobre analizy stawiasz!
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 16.03.09, 23:53
      ale tego nie sposob ogladac,bo czesc jest w nocy 10:30-2:30.Reszta
      popoludniu 4-7.
      Gonzalez gral calkiem dobrze z Blake'iem,choc Gonzo mial plastry
      wokol prawego kolana,ale obaj grali jak baby ,bardzo
      nieprzewidywalnie.
      Gonzo czesto obiegal pilke by ja wziac na forehand,a Blake mial
      problemy z serwem i z bieganiem.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 17.03.09, 00:18
      Radwańska - Woźniak. popatrzyłem kilka minut, treningowy mecz, Woźniak jak
      łupnęła punkt dla niej, dużo błędów, Agnieszka przebijatka i to koniec historii.
      oglądałem w tym czasie trochę Murray - Mathieu, i wydaje mi się że Murray
      dopiero teraz zaczyna grać jak człowiek, zgolił te czuprynę i od razu mu się
      lepiej gra. Gonzaleza z Blakiem widziałem, Gonzo grał dobrze, dużo błędów
      niewymuszonych ale strzelał że jak weszło to hoho. Blake chyba nie miał dnia,
      drugiego seta nie oglądałem bo wiedziałem już kto wygra. to dobrze, bo nie
      musiał się namęczyć przed meczem z Federerem. z Federerem nie może tylu błędów
      popełniać a musi grać na maksymalnym ryzyku bo na przebitki nie wygra. widzę że
      nowy coach przy boku Gonzaleza to tylko formalność, i gra on tenis jak mu się
      chce. to mi się w nim podoba. Stefanki może dał mu trochę cennych rad ale
      Gonzalez musi być sobą i szaleć na korcie. gra poważna to nie w jego stylu.
      czekam na mecz Gonzalez Roddick.

    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 17.03.09, 01:06
      i dobrze gral,ale troche bez sensu latal,zamiast konczyc latwe pilki.
      Tak jakby latanie sprawialo mu przyjemnosc,bo moze sie wtedy popisac
      b.dobrymi zagraniami z biegu.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 17.03.09, 01:17
      niż wcześniej. ja mam taką teorię, że on po prostu ściął włosy i przejrzał teraz
      na oczy. dzięki temu gra lepiej, ale zauważył po raz pierwszy w ogóle jak on
      gra. i się załamał...i twierdzi że teraz gra słabo...a on zawsze tak grał! ale
      że zauważył to próbuje poprawić więc wygląda to lepiej niż kiedyś. dlatego że
      włosy ściął.

    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 17.03.09, 04:34
      Mnie tez sie tak wydaje,po ostatnim meczu z Nadalem,w ktorym go
      wrecz zniszczyl.
    • Gość: J. IP: *.chello.pl 16.03.09, 22:39
      Gość portalu: delikatna sugestia napisał(a):

      > Gdyby tenisiście zależało na komunikatywności, dałby dwa rodzaje
      > typów.
      > Pierwsze, normalne chłodne przewidywanie-typowanie [...]
      > Drugie to rodzaj typów wedle wysoce natchnionego widzimisię [...]

      Sęk w tym, że "tenisista" chyba sam nie jest w stanie rozróznić między jednym i drugim....

      A propos "fanów Radwańskiej". Widzę, że dałeś sobie wmówić, że to znaczy tyle, co "ignoranci". W takim razie sugeruję, bys zapoznał sie z postami niejakiego maz-46 na głównym sportowym forum Gazety. Jest to jeden z najwierniejszych sojuszników "tenisisty" i Macieja w zbożnym dziele kopania Agi po kostkach. Po zwycięstwie Agnieszki nad Samantą Stosur człowiek ten wysłał kilka postów dowodzących, że to żaden sukces, bo Stosur jest "nikomu nieznaną zawodniczką". Masz fachowość wrogów Radwańskiej.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 16.03.09, 23:01
      wiarygodny. fan Domachowskiej jest anty-fanem Radwańskiej

      WTEDY

      kiedy kibicuje nie tenisistce "bez powodu" tylko wtedy kiedy kibicuje innym
      stylom gry w tenisa. i tak rozróżniam fanów lepszego tenisa od fanów gorszego
      tenisa. ci lepszego tenisa, wolą styl Domachowskiej, a ci gorszego Radwańskiej
      :). pozostawiając na polskim gruncie i zbijając argument o "anty-polskich"
      skłonnościach, czy chęci potępiania ludzi za polskość, sukcesy, co też jest
      absurdem. nie patrzę na tenisistów pod kątem pochodzenia, ale jakąś sympatię /
      sentyment do Polek i Polaków w tenisie mam i to też jest nie ode mnie i "rozumu"
      zależne.

      ale Maz-46 strzelił plamę. powiedział że nie rozumie czemu kibicuję Radwańskiej.
      myślę że tym udowodnił że nie wszyscy którzy nie kibicują Radwańskiej, zarazem
      kibicują dobremu tenisowi.

      a o Stosur to się wypowiedział szalenie. Stosur to pięknie grająca tenisistka,
      nie tak jak Radwańska.

      co do typowania. mnie nie zależy w typowania na 'przesłaniu' i jakiejś
      "wiarygodności" ;). czy komunikatywności. po prostu wybieram sobie co wydaje mi
      się prawdopodobne i jest to zawsze pula za duża - np potencjalnie widzę z 20
      tenisistek do ćwierćfinału zamiast 4. i z tych 20 wybieram potem te które wolę
      tam widzieć wedle widzimisię. nigdy nie byłem fanem typowania, "na poważnie" bo
      dla mnie urok tenisa sprowadza się do 1 meczu, i wiem że zawsze ktoś może akurat
      mieć dzień i zrobić zupełną niespodziankę wszystkim, i inne czynniki grają a nie
      "codzienny średni potencjał tenisisty". na przykład jestem jak wszyscy na
      świecie wiedzą fanem Gonzaleza. rozniósł dzisiaj Blakea (brawo Gonzalez). z
      założenia nie wykluczam nawet tego że ten tenisista może być i dziś nr.1 wiem że
      stać go na to, nie jest to dziś zbyt prawdopodobne, ale mógłby to zrobić, na
      pewno nie jest gorszy wedle mnie od nikogo. w tym sensie Gonzalez zawsze
      pozostaje moim "faworytem" do zwycięstwa w każdym turnieju w którym gra, jaki by
      to turniej nie był, i trzymam po cichu za niego kciuki. ale widząc jak odpada od
      10 lat, trudno żebym obstawiał. kiedy na AO doszedł do finału i zagrał jak na
      siebie przeciętny jak na tamten okres gry mecz z Federerem (za asekurancko i
      grzecznie - spalił się chyba), wszyscy mówili że są zdziwieni bo chcieli tam
      widzieć innych tenisistów, a to "totalne zaskoczenie". ja pukałem się w głowę
      mówiąc przecież to oczywiste, że Gonzalez mógł to osiągnąć bo może zwłaszcza w
      tamtym roku niszczyć wszystkich i wszystko, i nie ma w tym nic zaskakującego. z
      drugiej strony przed turniejem nie zakładałem że akurat dojdzie do finału bo
      zrobił to raz w wielkim szlemie. ani mnie to nie zdziwiło, ani z drugiej strony
      nie typowałbym go wtedy na pewno na więcej niż ćwierćfinał znając jego
      wcześniejsze powodzenia. no i potem 'zaufałem' Fernando za bardzo, myślałem że
      może wygrać Masters na koniec roku na przykład, albo zdziałać coś na
      Wimbledonie, no i niestety, znowu się rozczarowałem. bo on "może" ale jest
      nieprzewidywalny.

      teraz powiedz mi wobec powyższego co mamy zrobić? czy nigdy nie typować takich
      Gonzalezów wiedząc że kiedyś zaskoczą, tylko nie wiadomo kiedy? jestem
      przekonany że Kirilenko wygra niejeden turniej, i osiągnie półfinał 1 kategorii
      i niejeden ćwierćfinał Wielkiego Szlema, ale nie wiem kiedy to będzie. gdybym
      nigdy tego nie typował to bym się pomylił bo kiedyś by wygrała i osiągnęła
      więcej może niż zakładam. jeśli typuję, to z kolei mogę się pomylić z porą, bo z
      takimi tenisistkami nigdy nic nie wiadomo. na przykład dla mnie Schnyder
      kilkukrotnie była przed szansą osiągnięcia finałów czy zwycięstw w ważnych
      turniejach. była ta "szansa", wyeliminowanie najgroźniejszych rywalek, i nie
      skorzystała z tego. akurat doszła do ćwierćfinału US Open a ja jej wróżyłem
      raczej półfinał RG, czy AO. kiedy miała szansę w US Open osiągnąć spokojnie
      finał czy nawet go wygrać, przegrała w beznadziejnym stylu na własne życzenie z
      Dementievą. gdybym zakładał że Schnyder nigdy nic nie osiągnie w Wielkim Szlemie
      byłbym jednym z tych głupków którzy skazują na wieczne porażki i niepowodzenie
      tenisistów nieregularnych, ale ponieważ są zaskakujący i nieregularni trudno
      wytypować kiedy "zaskoczą".

    • Gość: MACIEJ IP: 70.107.1.* 16.03.09, 23:47
      ale Dulko jakby to powiedzial tenisista,gra baloniki na srodek tuz
      pod nogi Ivanovic.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 17.03.09, 00:14
      Gonzaleza. nie musi dobrze grać, ważne żeby dobrze na Gonzaleza działać.

    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 17.03.09, 01:04
      Ale Dulko wygladala w meczu z Ivanovic jakby babka albo co najmniej
      matka Gonzalesa byla.Strasznie bez sensu grala i staro
      wygladala,jakby bard zo zmeczona byla.
      Cos ten Gonzo slaby chojrak jest,jak nie moze sobie takiej
      Cibulkovej przygadac,albo innej 20-latki.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 17.03.09, 01:16
      lepiej nie pokazywać innym tego co ma najlepsze jego kobieta. pewnie tak robi
      dla niepoznaki, a Cibulkowa jest słaba, ja bym w życiu nie chciał. Dulko inaczej
      się prezentuje na korcie i inaczej poza kortem, chociaż nie przyglądałem się jej
      ostatnio. Gonzalez źle nie mógł wybrać, przecież porównanie i doświadczenie ma.


    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 17.03.09, 04:22
      W Ameryce Pld jak kobieta ma 24 lata,to juz powinna miec ze troje
      dzieci i ona tak wyglada.Moze tenis ja meczy?
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 17.03.09, 16:49
      dlatego się tak męczy pogrywając turnieje. gdyby się z nią ożenił to by albo
      wygrywała i na niego zarabiała, albo by ją spakował do domu i w łóżku by robili
      play i replay.

    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 18.03.09, 04:34
      za marne 1,8 mln doll. toz to wstyd! Radwanska w poltora roku tyle
      szarpnela.
      Lepiej by siedziala w domu i dzieci rodzila.
    • Gość: j IP: *.chello.pl 11.03.09, 22:59
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > cwiercfinaly:
      > 1Ivanovic-Dementieva
      > 2-Cornet-Kleybanova(jankovic)

      Klejbanowa ma na drugie jankovic?
    • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 12.03.09, 01:48
      Klejbanowa ma na drugie jankovic?
      ---------
      Ja jej na pierwsze tak dalem!
    • Gość: J. IP: *.chello.pl 18.03.09, 12:25
      Wyłonione zostały składy ćwierćfinałów turnieju kobiecego:

      1. Safina - Azarenka
      2. Zwonariowa - Wozniacki
      3. Ivanović - Bammer
      4. Radwańska - Pawluczenkowa

      Możemy tym samym ocenić trafność naszych przewidywań ogłoszonych na początku turnieju. Przypomnę nasze typy (trafne wyróżnione wersalikami):

      Jędrzej:

      1. SAFINA - AZARENKA
      2. Mauresmo - WOŹNIACKA
      3. IVANOVIĆ - Hantuchová
      4. RADWAŃSKA – Janković

      Spośród 8 kandydatek do ćwiercfinału faktycznie weszło 5 – skuteczność Jędrzeja 62,5 procent.

      Maciej:

      1-IVANOVIC-Dementieva
      2-Cornet-Kleybanova (jankovic)
      3-SAFINA-AZARENKA
      4-ZVONAREVA-Kanepi

      Spośród 9 maciejowych kandydatek do ćwierćfinału faktycznie weszło 4 – skuteczność 44,4 proc.

      Tenisista:

      Dokic-Bartoli
      Mauresmo-Kuzniecowa
      Mirza-Zheng
      Kirilenko-Jankovic

      Skuteczność Tenisisty: 0 proc.
    • Gość: tenisista IP: *.chello.pl 18.03.09, 14:36
      Woźniacki, Bammer (totalne?), Radwańska, i Pawluczenkowa (totalne).

      co do Ivanovic, i Zvonarevej, Azarenka nie dziwi.

      Safiny nie lubię.

    • Gość: MACIEJ IP: *.nycmny.east.verizon.net 18.03.09, 16:00
      Pavlyuchenkova jeszcze w tym roku namiesza w rankingu.Ona jest
      wysoka,silna i sie nie boi.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka