Dodaj do ulubionych

spiny do Kasibru

13.12.04, 11:50
KAsiubru wczoraj rozmawialem z kumplem z Miasta Lodzi ("pan jestes ehter
lodzermensch !"). Mowil zeby zaszpanowac w na Piotrkowskiej (np. jadac do
Spadkobiercow ;P) - trzeba miec hummera ze spinami (wisz takie murzynskie
felgi, ktore sie kreca jak wozek stoi), zawieszenie tylu 'low-rider' i
swietlowki nieobowiazkowe.

Coz masz juz nowy wozek wiec pewno nie zmienisz ale spiny se dokup bedzie
bajerancko ;o)
Edytor zaawansowany
  • kasiabru 13.12.04, 14:39
    zeby mnie chlopcy z miasta porwali razem z samochodem?
    zreszta, moje autko jest takie nudne i w ogole nie flashy, spiny nie pomoga...
  • kasiabru 13.12.04, 14:40
    ale chetnie cos bym zrobila z radiem, zeby mi mp3 gralo. Masz pomysl?
  • piemeltje 13.12.04, 18:04
    Ja jeden mam: zaopatrzyc sie w odpowiednie radio. Chyba nie dalas sie namowic
    dealerowi na fabryczne???
    --
    What if there were no hypothetical ...
  • kasiabru 14.12.04, 14:32
    co to znaczy, ze dalas sie namowic? Oni montuja te radia w panelu. Co mialam
    powiedziec, ze chce samorobke sobie zamontowac w Volvo?
  • piemeltje 14.12.04, 17:23
    kasiabru napisała:

    > co to znaczy, ze dalas sie namowic? Oni montuja te radia w panelu.

    Czyli dalas sie namowic na firmowe radio. Wszystkie radia samochodowe maja
    standardowe wymiary, nie sa "montowane w panelu". Moglas spokojnie wybrac sobie
    radio sama i kazac zamontowac. Z reguly firmowe radia sa delikatnie mowiac takie
    sobie.

    Co mialam
    > powiedziec, ze chce samorobke sobie zamontowac w Volvo?

    Zaraz samorobke. Chociaz jesli umiesz zrobic sama dobre radio samochodowe, to
    gratuluje. Ale sa firmy, ktore robia dobre radia. Mozna takie radio kupic w
    sklepie i zaniesc do dealera- zamontuje. Zreszta nadal mozesz zaproponowac, zeby
    sobie zabral to volvoskie radio.
    --
    This message represents the official view of the voices in my head.
  • paw_dady 28.12.04, 15:31
    > radio sama i kazac zamontowac. Z reguly firmowe radia sa delikatnie mowiac
    takie sobie.
    >


    he he pimeltje melomanem? moge sie zalozyc ze nie poczujesz roznicy miedzy
    twoim suped duper radiem a zwyklym fabrycznym w aucie bo
    a) glosniki masz i tak fabryczne
    b) nie masz duzo lepszego wzmacniacza
    c) obawiam sie ze wnetrze autka nie jest projektowane pod 'akustyke melomanow'
    d) szum powietrza na karoserii, opon i silnika zmusza cie i tak do sluchanie
    dlosnej muzyki
    e) o uchu muzycznym nie wspomne bo powiesz ze PD sie przypierdala ;)
  • piemeltje 28.12.04, 18:52
    > a) glosniki masz i tak fabryczne

    I co z tego? Ze fabryczne, to od razu kiepskie? W aucie mojej zony np znalazlem
    w drzwiach Clariony...

    > b) nie masz duzo lepszego wzmacniacza

    Oczywiscie, ze mam! Fabryczne radia maja jakies smieszne wzmacniacze po 8 W na
    kanal, no gora po 25 W. Mam wzmacniacz mostkowy na MOSFETach, 4x50 W.

    > c) obawiam sie ze wnetrze autka nie jest projektowane pod 'akustyke melomanow'
    > d) szum powietrza na karoserii, opon i silnika zmusza cie i tak do sluchanie
    > dlosnej muzyki
    > e) o uchu muzycznym nie wspomne bo powiesz ze PD sie przypierdala ;)

    I tez nie tylko, a nawet nie przede wszystkim o jakosc dzwieku chodzi, ale o
    prostote obslugi i wyswietlacz na przyklad. Co z tego, ze fabryczne radio w
    renowce mialo obsluge przy kierownicy, jesli mialo w sumie tylko 6
    programowanych stacji, mizerne mozliwosci przeszukiwania i dupny wyswietlacz. O
    odtwarzaniu mp3 i o wygladzie nawet nie wspominam.
    --
    Moją jedyną wadą jest nadmierna skromność.
  • paw_dady 29.12.04, 07:31
    piemeltje napisała:

    > > a) glosniki masz i tak fabryczne
    >
    > I co z tego? Ze fabryczne, to od razu kiepskie? W aucie mojej zony np
    znalazlem
    > w drzwiach Clariony...


    czytujesz za duzo nie mieckich czasopism i wierzysz w stworcza moc clarionow ;P



    > > b) nie masz duzo lepszego wzmacniacza
    >
    > Oczywiscie, ze mam! Fabryczne radia maja jakies smieszne wzmacniacze po 8 W na
    > kanal, no gora po 25 W. Mam wzmacniacz mostkowy na MOSFETach, 4x50 W.

    nie wiem czy mos czy nie mos fety ale naprawde czujesz roznice czy masz
    wzmaczniecz na tych czy innych typach tranzystorow? gratuluje sluchu ja tam
    guhy jezdem i nei slysze.

    Co do wzamcniacza masz racje zwykle nieprzesterowany pracuje lepiej BTW jaka
    masz moce glosnikow ze tak upierdliwie zapytam? nie mow ze 20w bo sie
    potrulam ;P


    > > c) obawiam sie ze wnetrze autka nie jest projektowane pod 'akustyke melom
    > anow'
    > > d) szum powietrza na karoserii, opon i silnika zmusza cie i tak do slucha
    > nie
    > > dlosnej muzyki
    > > e) o uchu muzycznym nie wspomne bo powiesz ze PD sie przypierdala ;)
    >
    > I tez nie tylko, a nawet nie przede wszystkim o jakosc dzwieku chodzi,

    HA tu Cie MAM !!!!

    >ale o
    > prostote obslugi i wyswietlacz na przyklad. Co z tego, ze fabryczne radio w
    > renowce mialo obsluge przy kierownicy, jesli mialo w sumie tylko 6
    > programowanych stacji,

    aaa to ktos naprawde uzywa programowania stacji?!!!! WOW

    > mizerne mozliwosci przeszukiwania i dupny wyswietlacz.
    co do przeszukiwania nie spotkalem na razie w zadnym z autk lepszego radia niz
    fabryczne lagunuy II ;P

    > O
    > odtwarzaniu mp3 i o wygladzie nawet nie wspominam.

    tu znow pytanie laika a po co mp3 w samochodzie? wpierw walisz dobre radio
    chcesz dobre glosniki a potem sluchasz mp3? Ehh pimelcie Ty to potrafisz
    rozbawic nawet mnie z rana ;P
  • piemeltje 03.01.05, 20:02
    paw_dady napisała:


    > aaa to ktos naprawde uzywa programowania stacji?!!!! WOW


    Oczywiscie, ze uzywam. Zeby Cie dobic, powiem jeszcze, ze stacje belgijskie mam
    zaprogramowane w pasmie FM1, polskie w FM2, a gdzie indziej uzywam pasma FM3.


    > > mizerne mozliwosci przeszukiwania i dupny wyswietlacz.
    > co do przeszukiwania nie spotkalem na razie w zadnym z autk lepszego radia niz
    > fabryczne lagunuy II ;P

    No prosze, a to pewnie taki sam beznadziejny Philips, jakiego mialem w Sceniku,
    no nie? Jak dla mnie, do dupy. Przelaczanie trybow strojenia wymagalo prawie
    zjechania na pobocze.

    > tu znow pytanie laika a po co mp3 w samochodzie? wpierw walisz dobre radio
    > chcesz dobre glosniki a potem sluchasz mp3?

    A tak. Moze Ty wozisz swoje plyty w samochodzie narazajac je na uszkodzenia i
    kradziez. Zaoszczedzilem tez na zmieniarce (i na fatydze z wkladaniem plyt do
    zmieniarki). Teraz cala plytoteke mam w niewielkim portfelu na CD-ki, ktory Ci
    zreszta pokazywalem. Wrzucasz i brzeczy, nawet przez cala kilkugodzinna droge. A
    dla gluchego, jak Ty, mp3 na 128 kbps beda nie do odroznienia od klasycznej 16-
    bitowej, probkowanej na 44.1 kHz PCM CD. Ja odroznie. :-P
    --
    Moją jedyną wadą jest nadmierna skromność.
  • paw_dady 04.01.05, 00:29
    > No prosze, a to pewnie taki sam beznadziejny Philips, jakiego mialem w
    Sceniku,
    > no nie? Jak dla mnie, do dupy. Przelaczanie trybow strojenia wymagalo prawie
    > zjechania na pobocze.


    jakowej cabasse czy inny franucski chuj muj ;)





    > A tak. Moze Ty wozisz swoje plyty w samochodzie narazajac je na uszkodzenia i
    > kradziez. Zaoszczedzilem tez na zmieniarce (i na fatydze z wkladaniem plyt do
    > zmieniarki).

    20 seukna na wkladanie plyt na zmieniarce

    > Teraz cala plytoteke mam w niewielkim portfelu na CD-ki, ktory Ci
    > zreszta pokazywalem. Wrzucasz i brzeczy, nawet przez cala kilkugodzinna
    droge.
    >

    OK mozna,tylko PO CO?!!! po co gorsze muzyka okupiona tabunem godzin na
    zrobienie plyt mp3 zeby zaoszczedzic na zmieniarce, bedacej w standardzie w
    zasadzie kazdego samochodu ?!


    > A dla gluchego, jak Ty, mp3 na 128 kbps beda nie do odroznienia od klasycznej
    16- bitowej, probkowanej na 44.1 kHz PCM CD. Ja odroznie. :-P
    >

    ja tam guchy jezdem nie przecze. ale w aucie przy 160 na calorocznych oponach,
    betonowej autostradzie ide o zaklad ze nie odroznisz standardowej plytki CD od
    MP3. o co sie zakladamy?

  • piemeltje 04.01.05, 10:35
    > 20 seukna na wkladanie plyt na zmieniarce

    Przesadziles. Wybrac 6 plyt, wyjac z pudelek, wlozyc do zmieniarki, schowac
    pudelka... Nie mowiac o tym, ze albo zmieniarka jest zalozona w trudno dostepnym
    miejscu, albo ciagle zawadza i zajmuje miejsce na bagaz. Ale- co kto lubi.

    > po co gorsze muzyka

    Gorsza? Przeciez dowodzisz, ze nie do odroznienia? :-P

    > okupiona tabunem godzin na zrobienie plyt mp3

    Tabunem? CDEx zrobi plyte w 20 minut na 1 CD, przy czym Twoja ingerencja
    ogranicza sie do wkladania i wyjmowania plyt oraz klikania na "start". Mozna to
    nawet robic w tle, jesli nie wydales wszystkich pieniedzy na samochod i zostalo
    cos na procesor...

    > zaoszczedzic na zmieniarce, bedacej w standardzie w
    > zasadzie kazdego samochodu ?!

    W standardzie to zmieniarki nie sa w zadnym samochodzie.

    > ide o zaklad ze nie odroznisz standardowej plytki CD od
    > MP3. o co sie zakladamy?

    Przegrasz. Oczywiscie, o ile masz porzadny wzmacniacz, ktory potrafi bez
    znieksztalcen przekrzyczec szum jazdy z duza predkoscia.

    QED.
    --
    Moją jedyną wadą jest nadmierna skromność.
  • paw_dady 04.01.05, 11:26
    piemeltje napisała:

    > Przesadziles. Wybrac 6 plyt, wyjac z pudelek, wlozyc do zmieniarki, schowac
    > pudelka... Nie mowiac o tym, ze albo zmieniarka jest zalozona w trudno
    dostepnym
    > miejscu, albo ciagle zawadza i zajmuje miejsce na bagaz. Ale- co kto lubi.


    ?????????? ja tam nei wiem ale od jakis 4lat wiekszosc zmieniarek ladujesz tak
    jak kompakt w odtwarzaczu przez panel kolo kierowcy ;)


    > > po co gorsze muzyka
    > Gorsza? Przeciez dowodzisz, ze nie do odroznienia? :-P

    wyrwane z kontextu ale zgadza sie gorsza ale w warunkach autostradowych nei do
    odroznienia.



    > > okupiona tabunem godzin na zrobienie plyt mp3
    >
    > Tabunem? CDEx zrobi plyte w 20 minut na 1 CD, przy czym Twoja ingerencja
    > ogranicza sie do wkladania i wyjmowania plyt oraz klikania na "start". Mozna
    tonawet robic w tle, jesli nie wydales wszystkich pieniedzy na samochod i
    zostalo cos na procesor...
    >


    taaak a zakup plyt, wybor kawalkow sprawdzanie po nagraniu? to nic czasu nei
    kosztuje ;)))



    > > zaoszczedzic na zmieniarce, bedacej w standardzie w
    > > zasadzie kazdego samochodu ?!
    >
    > W standardzie to zmieniarki nie sa w zadnym samochodzie.

    ja tam nie wiem ford mondeo (kumpla) czy laguna II (byly moj) to byl to
    standard. Wszystko co powyzej tez ma standardowo zmeniarki ;)



    > > ide o zaklad ze nie odroznisz standardowej plytki CD od
    > > MP3. o co sie zakladamy?
    >
    > Przegrasz. Oczywiscie, o ile masz porzadny wzmacniacz, ktory potrafi bez
    > znieksztalcen przekrzyczec szum jazdy z duza predkoscia.

    ulatwie sprawe Towje autko ,zeby nei bylo pomowieni. o co sie zakladamy? ;)



    > QED.
    ? ci to?
  • boe_ 04.01.05, 14:22
    nie bede sie rozpisywac, bo zaraz mnie utejsi specjalisci od sprzetu grajacego
    i dzwieku zaatakuja (chociaz zycie z inzynierem dzwieku i imrezy z ludzmi z
    branzy odcisnely swoje pietno:)
    tylko kilka bardzo generalnych osobistych refleksji
    1. plyt nie kradna, tylko radia, przerobilam to dwukrotnie
    2. miedzy mp3 a plyta, sluchanymi w samochodzie przecietne ucho nie uslyszy
    roznicy...oczywiscie zakladam ze nagrane bez zawiech i dobrej jakosci
    3. Clarion znalazlby sie na samaym koncu listy firm ktore robia doby sprzet
    (tuz przed tompsonikiem, panasonixem i osaka)
    4. piemeltje do niedawna twierdziles ze posiadasz radio wbudowane fabrycznie
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10432&w=13181320&a=13186556
    i ze to sobie chwalisz ze wzgledow bezpieczenstwa a dziwiek jest sprawa
    drugorzedna...zastanawiam sie skad ta przemiana

    no i zasialam troche fermentu w nowym roku:)
    pozdrawiam
    boe
  • boe_ 04.01.05, 18:57
    ..punkt 3:) do clariona nic nie mam, dobry sprzet, myslalam o czyms zupelnie
    innym
    tak to jest jak sie trzeba po 3 tygodniach wolnego przestawic znowu na mode:
    work:))

    pozdrawiam
    b
  • piemeltje 04.01.05, 20:53
    > 4. piemeltje do niedawna twierdziles ze posiadasz radio wbudowane fabrycznie
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10432&w=13181320&a=13186556
    > i ze to sobie chwalisz ze wzgledow bezpieczenstwa a dziwiek jest sprawa
    > drugorzedna...zastanawiam sie skad ta przemiana

    Jaka przemiana? To jest post sprzed przeszlo pol roku, od tego czasu zmienilem
    samochod, wiec i radio. W Sceniku mialem fabryczne, jak napisalem bylo do
    niczego, a jego jedyna zaleta jest to, ze nikt by go nie ukradl- wlasnie
    dlatego, ze jest do niczego i jeszcze dlatego, ze do zadnego samochodu nie
    pasuje. Jak dokladniej przejrzysz cytowany watek, to zauwazysz, ze juz wtedy
    twierdzilem, ze MNIE radia nie kradna, byc moze dlatego, ze nie zostawiam
    samochodu byle gdzie, a jesli juz, to zabieram panel ze soba (a nie chowam do
    schowka po stronie pasazera, choc schowek mam zamykany na klucz). Powtorze, ze
    jakosc dzwieku jest istotnie mniej wazna od wygody obslugi, a to akurat radio z
    Renaulta bylo pod tym wzgledem ponizej wszelkiej krytyki, zeby juz nie wspominac
    o zabawnej mocy 4x8 W.

    Ciesze sie, ze wpisalas poprawke o Clarionie.

    A tak w ogole to co paw_dady chce udowodnic, bo sie zgubilem? Boe zapytala jak
    odtwarzac mp3, ja odpowiedzialem, ze na fabrycznym radiu raczej sie nie da, ale
    pocieszylem, ze to niewielka strata, bo fabryczne radia sa do du..., a paw
    jakies wywody nie calkiem do adremu uskutecznia.
    --
    Everyone is entitled to my opinion.
  • boe_ 05.01.05, 10:10
    zabranie panela uchroni przed kradzieza radia ale nie uchroni przed
    wlamem...straty sa mniejsze, ale zawsze
    ale to juz bylo
    gwoli scislosci - to nie ja pytalam o mp3 tylko kasiabru...ja odtwarzam co tam
    tylko sobie chce:)
  • piemeltje 05.01.05, 14:07
    > zabranie panela uchroni przed kradzieza radia ale nie uchroni przed
    > wlamem...straty sa mniejsze, ale zawsze

    No nie wiem. Przeciez w samochodzie niczego nie zostawiasz? Co mozna ukrasc z
    mojego auta? Plastikowa torbe na zakupy, okulary sloneczne i napoczeta paczke
    gumy do zucia. No, moze jeszcze alkomacik... Najwieksza strata to strata czasu
    na wstawienie nowej szyby.
    --
    Anything free is worth what you pay for it.
  • boe_ 05.01.05, 17:27
    nie chodzi o strate czasu przy wstawieniu szyby, ale o sama szybe...mnie to
    kosztowalo juz 2 x 100 euro (wliczajac robotogodziny wstawiacza, sprzatanie,
    podatek i inne belgijskie sposoby na wyciagniecie z ludzi pieniedzy)
    oczywiscie nijak ma sie to do radia, ale jakas strata jest
    do tego cierpi poczucie estetyki, bo ci wlamywacze jakos zawsze probuja dostac
    sie najpierw bez wybijania szyby, co konczy sie na porysowaniu lakieru i
    uszkodzeniu/poodginaniu tych gum przy drzwiach (jakkolwiek sie to nazywa),
    ktore juz nigdy nie wracaja do pierwotnej formy...to z koleji moze sie
    przelozyc na pozniejsza cene w przypadku sprzedazy
    no ale tu juz sobie teoretyzuje
    okulary swoja droga tez mi ukradli (za 10 zl, przezylam:)), tylko gumy
    zostawili...no i na szczescie cala mase plyt:)
  • piemeltje 05.01.05, 17:55
    boe_ napisała:

    > nie chodzi o strate czasu przy wstawieniu szyby, ale o sama szybe...mnie to
    > kosztowalo juz 2 x 100 euro (wliczajac robotogodziny wstawiacza, sprzatanie,
    > podatek i inne belgijskie sposoby na wyciagniecie z ludzi pieniedzy)

    Na szczescie kazda przyzwoita polisa zwraca wytluczone szyby co do centa.
    Dlatego istotny jest czas, pieniadze beda z ubezpieczenia.

    --
    Moją jedyną wadą jest nadmierna skromność.
  • paw_dady 05.01.05, 15:56
    > A tak w ogole to co paw_dady chce udowodnic, bo sie zgubilem? Boe zapytala jak
    > odtwarzac mp3, ja odpowiedzialem, ze na fabrycznym radiu raczej sie nie da,
    ale
    > pocieszylem, ze to niewielka strata, bo fabryczne radia sa do du..., a paw
    > jakies wywody nie calkiem do adremu uskutecznia

    jusz spieszem z wyjasnieniem

    fakty:
    1) mp3 to kompresja stratna wiec jakosc GORSZA od CD jakolwiek tablice
    kwantyzacji nie ustawisz

    2) akustyka autka czyni sluchanie mp3 ciezkim do odrozninia od super duper CD
    nawet

    3) mp3 nia daje zadnych zalet do poza gorszym dzwiekiem (co w swietle pkt 2
    mozna pominac) zabiera czas na zrobienie CD.

    4) zmieniarki sa ladowane z przodu i przktycznie we wszystkich obecnie
    dostepnych radlach fabrycznych. Nie jestem pewien co do Matiza ale w kalsie C
    lub wiekszej spox.

    5) nie boe tylko kasiabru ;P


    w swietle przytoczonych faktow probowalem pozkazec ze wymiana sprzetu
    fabryczengo na lepszy po to zeby sluchac MP3 nie do konca jest przezemnie
    dostrzegana jako korzystna.

    jesl ilepsze radlo rozumiem melomana ale po co wtedy mp3?
    jesl imp3 to nei oszczedza ani czasu ani miejsca wic hmm gdzie ta oszczednosc?!
    co do gustow czy marek sie nie wypowadam bo to sprzwa indywidualna ;P
  • boe_ 05.01.05, 17:41
    paw_dady napisała:

    > 3) mp3 nia daje zadnych zalet do poza gorszym dzwiekiem (co w swietle pkt 2
    > mozna pominac) zabiera czas na zrobienie CD.

    paw, dla mnie mp3 to zbawienie!!!!! moj piotrus z racji swojego zawodu/nalogu
    nie potrafi wyjsc ze sklepu z jedna plyta tylko zawsze z piecioma...co wiecej
    kupowal je czasem tylko dla jednej piosenki!! mysle ze okolo pol tysiaca z
    kolekcji przesluchal tylko raz...poza fortuna, ktora kosztuje takie hobby, my
    juz najnormalniej nie mamy na nie miejsca....a mp3 zgrywamy na minidisc, na
    jednym kompletujemy lekko 3 albumy , zajmuje 4 razy mniej miejsca niz plyta, a
    jak ci sie znudzi, zawsze mozesz go wyczyscic
    bogu dzieki za takie wynalazki
  • paw_dady 05.01.05, 20:45
    > paw, dla mnie mp3 to zbawienie!!!!! moj piotrus z racji swojego zawodu/nalogu
    > nie potrafi wyjsc ze sklepu z jedna plyta tylko zawsze z piecioma...co wiecej
    > kupowal je czasem tylko dla jednej piosenki!!

    hmm so what's your point? ;)



    > mysle ze okolo pol tysiaca z
    > kolekcji przesluchal tylko raz...poza fortuna, ktora kosztuje takie hobby, my
    > juz najnormalniej nie mamy na nie miejsca....a mp3 zgrywamy na minidisc, na
    > jednym kompletujemy lekko 3 albumy , zajmuje 4 razy mniej miejsca niz plyta,
    a jak ci sie znudzi, zawsze mozesz go wyczyscic
    > bogu dzieki za takie wynalazki

    nie mowie ze to eni oszczedza miejsca - po to zostalo wynalezione ;P, ale

    1) czas na skompilowanie skladanki to tez kosztuje a mzoe sie myle? 4 godziny
    wyrwane z zycia zeby by zgrac iles albumow...

    2) jesli zgrywasz na mp3 to musisz miec z czego wiec albo kupujesz je nadal -
    he he cenowoe nie oszczedzisz..

    albo kupujesz w sieci za 99c kawalek i zladowujesz (czas!!!)

    albo kradniesz wlasnosc intelktualna i dlatego oszczedzasz ;P
  • boe_ 06.01.05, 09:55
    paw_dady napisała:


    > nie mowie ze to eni oszczedza miejsca - po to zostalo wynalezione ;P, ale
    >
    > 1) czas na skompilowanie skladanki to tez kosztuje a mzoe sie myle? 4 godziny
    > wyrwane z zycia zeby by zgrac iles albumow...

    wyrwane z zycia, czy z pracy?:) juz tu kiedys narzekales na tym forum, ze na
    nic innego poza praca nie starcza ci czasu:)taka strata to nie strata:)poza
    tym, jakkolwiek trudno to sobie wyobrazic, dla niektorych kompilowanie muzyki
    to znacznie wieksza atrakcja niz gapienie sie w telewizor:)


    > 2) jesli zgrywasz na mp3 to musisz miec z czego wiec albo kupujesz je nadal -
    > he he cenowoe nie oszczedzisz..
    >
    > albo kupujesz w sieci za 99c kawalek i zladowujesz (czas!!!)
    >
    > albo kradniesz wlasnosc intelktualna i dlatego oszczedzasz ;P

    pewne albumy lub pewnych muzykow kupujemy nadal, bo pewne rzeczy trzeba miec w
    calosci, dobrej jakosci, orginalne i tyle....dodatkowo wydajemy czesto i duzo
    na koncerty, do tego dochodza koncerty lub wszelkiego rodzaju muzyczne
    dvd..generalnie ciagle kontrybujemy wiecej niz przecietna osoba, nawet
    przecietny meloman, powiedzialabym...cala reszte sciagamy, co pozwala sluchac
    3 fajnych piosenek bez kupowania "5 cd anthology box" i chroni nas przed
    ogloszeniem bankructwa:)
    a kto nigdy nic nie sciagnal z sieci, nie skopiowal plyty, nie uzywal
    pirackiego oprogramowania, niech pierwszy rzuci kamien:)
  • paw_dady 08.01.05, 00:02
    boe_ napisała:

    > paw_dady napisała:
    >
    >
    > > 1) czas na skompilowanie skladanki to tez kosztuje a mzoe sie myle? 4 god
    > ziny
    > > wyrwane z zycia zeby by zgrac iles albumow...
    >
    > wyrwane z zycia, czy z pracy?:)

    ha ha ciezka praca pracobiorcow w Beglii coo? he he 0.5 dnia pracy to duzo
    pieniedzy az tyel albomow nie kupuje miesiecznie zeby sie oplacilo ;P

    juz tu kiedys narzekales na tym forum, ze na



    > nic innego poza praca nie starcza ci czasu:)taka strata to nie strata:)poza
    > tym, jakkolwiek trudno to sobie wyobrazic,


    w tym czasie przenioselm 10 miejsc pracy z Irlandii czy Belgii do Polski. Bylo
    co robic. Ale sie oplacilo tu kogos w koncu wylali ;P

    > dla niektorych kompilowanie muzyki
    > to znacznie wieksza atrakcja niz gapienie sie w telewizor:)

    TV to takie miejsce gdzie ogladasz bloomberga czy CNN/BBC ? dlugo sie gapisz
    zeby ogladac newsy? wow 20 min wystarczy ;P






    > cala reszte sciagamy, co pozwala sluchac
    > 3 fajnych piosenek bez kupowania "5 cd anthology box" i chroni nas przed
    > ogloszeniem bankructwa:)


    > a kto nigdy nic nie sciagnal z sieci, nie skopiowal plyty, nie uzywal
    > pirackiego oprogramowania,

    np. ja kopiuje w wypadku kiedy nie moge dostac plyty w sklepie legalnie lub
    kopia zeby sie nei zniszczyl oryginal dla uzytku wlasnego zgodnie z prawem.

    Jesli nie place to nie uzywam. prosto. To tak jakbym powiedzial: po co ci
    placic za prace? przecierz wyniki badan moge sciagnac z sieci wiec po co ci
    placic?



    > niech pierwszy rzuci kamien:)

    hmm cytat z Biblii a raczej parafrazowanie slow Chrystusa zeby uzasadnic
    zlodziejstwo? nieladnie oj nieladnie
  • boe_ 08.01.05, 13:55
    paw_dady napisała:

    > np. ja kopiuje w wypadku kiedy nie moge dostac plyty w sklepie legalnie

    hehe, paw, czyli jedank pojecie kradziezy intelektualnej nie jest ci obce:))
    zawsze mozesz zamowic przez internet, tez tak robimy jak nie mozna czegos
    dostac...mamy dzieki temu pare unikatow...kosztuje duzo drozej ale pozwoli ci
    pozostac w zgodzie z wlasnym sumieniem:)

    tu zdaje sie nie chodzi o ilosc tylko o sam fakt:))


    zreszta, cala ta dyskusja jest bez sensu...ja wiem paw, ze zamienilbys sie w
    zarliwego obronce praw zwierzat gdybym wyznala na tym forum ze nosze skorzane
    buty, albo wstapil do greenpeace gdybym przyznala ze lubie tunczyka:)))

    kasiubru - nie musisz koniecznie wymieniac radia, mozesz zamienic mp3 na wav i
    odtwarzac gdzie tylko masz ochote...mozesz uzyc dowolnego software'u z sieci,
    np dbpowerAMP Music Converter
    to freeware, zanim ktos znowu na mnie napadnie:)))
  • paw_dady 08.01.05, 22:53
    boe_ napisała:


    > hehe, paw, czyli jedank pojecie kradziezy intelektualnej nie jest ci obce:))
    a nie jest nie jest


    > zawsze mozesz zamowic przez internet, tez tak robimy jak nie mozna czegos
    > dostac...mamy dzieki temu pare unikatow...kosztuje duzo drozej ale pozwoli ci
    > pozostac w zgodzie z wlasnym sumieniem:)

    zgadza sie 99c jak pisalem na wiekszosci mp3 sajtow. legalnie.



    > tu zdaje sie nie chodzi o ilosc tylko o sam fakt:))
    zgadza sie




    > zreszta, cala ta dyskusja jest bez sensu...
    alez ma sens - cos co nie jest materialen tez kosztuje. a "branie sobie" to po
    prostu kradziez.


    >
    ja wiem paw, ze zamienilbys sie w
    > zarliwego obronce praw zwierzat gdybym wyznala na tym forum ze nosze skorzane
    > buty, albo wstapil do greenpeace gdybym przyznala ze lubie tunczyka:)))

    to ie ma nic do rzeczy. ty tunczyka czy butow nie kradnieasz a kupujesz wiec
    jest ok. placisz za prace.




    > kasiubru - nie musisz koniecznie wymieniac radia, mozesz zamienic mp3 na wav
    i
    > odtwarzac gdzie tylko masz ochote...mozesz uzyc dowolnego software'u z sieci,
    > np dbpowerAMP Music Converter
    > to freeware, zanim ktos znowu na mnie napadnie:)))

    ooo do odtwarzacza ? hmm naucz mnie jak wymienic soft wo mojego gdzie kod jest
    zaszyty w dsp. bede wdzieczny ;)
  • boe_ 09.01.05, 01:58

    > alez ma sens - cos co nie jest materialen tez kosztuje. a "branie sobie" to
    po
    > prostu kradziez.
    >
    owszem jest bez sensu, szczegolnie ze po raz kolejny nie zrozumiales o czym
    mowie...pisz sobie co chcesz, nie bede sie z toba spierac...mozesz tu sobie na
    mnie zlorzeczyc, ja wiem jakie sa realia i tyle...wszyscy przegrywaja plyty,
    wszyscy wymieniaja sie oprogramowaniem....jeden paw nie, i chwala ci za
    to...bedziesz mial policzone w niebie
    no wlasnie, ciekawe ze tak skrzetnie pominales temat legalnego
    oprogramowania...nie wierze ze na wszystko zawsze miales i masz licencje...no
    ale jak juz pisalam nie mogloby mnie to w tej chwili mniej interesowac, wiec
    sobie odpuscmy

    szczegolnie, ze nikt wiecej sie tu jakos nie bulwersuje

    na zakonczenie tylko jeszcze wpisze ciekawa historyjke...przed chwila spotkalam
    sie na piwie z moim dobrym kolega, gitarzysta zespolu ktory w ubieglym roku
    wydal nowa plyte...plyty nie kupilam bo dostalam w prezencie...mialam ja teraz
    ze soba w polsce i tak sie spodobala mojej kolezance, ze jej zrobilam kopie...o
    czym mu dzisiaj bez skrupulow opowiedzialam...i o dziwo, kolega sie na mnie nie
    rzucil z piesciami tylko ucieszyl ze jego plyta znalazla uznanie poza belgia

    dobranoc wszystkim
    boe
  • piemeltje 09.01.05, 09:56
    .i o dziwo, kolega sie na mnie nie
    > rzucil z piesciami tylko ucieszyl ze jego plyta znalazla uznanie poza belgia

    O, i tak powinno byc. Jesli uznamy muzyke za forme sztuki, to podobnie jak inne
    formy sztuki nie powinna ona sluzyc do handlu, a skrajnie zwyrodniala forma
    handlu sa tzw prawa autorskie. Wykonawcy powinni byc szczesliwi, ze ktos ich w
    ogole chce sluchac, a sluchacze powinni miec na tyle przyzwoitosci, zeby wrzucic
    do kapelusza artyscie tyle, zeby, niebozatko, nie odumarl nas nagle. I tyle. A
    cala machine marketingowa o kant dupy potluc. Niby dlaczego E. John ma byc zamozny?
    To samo sie tyczy malarzy- moga miec sponsorow i mecenasow, ale nie klientow.
    Oraz aktorow.

    Echchch, rozmarzylem sie.
    --
    This message represents the official view of the voices in my head.
  • paw_dady 09.01.05, 12:44
    piemeltje napisała:

    > O, i tak powinno byc. Jesli uznamy muzyke za forme sztuki, to podobnie jak
    inne
    > formy sztuki nie powinna ona sluzyc do handlu, a skrajnie zwyrodniala forma
    > handlu sa tzw prawa autorskie. Wykonawcy powinni byc szczesliwi, ze ktos ich w
    > ogole chce sluchac, a sluchacze powinni miec na tyle przyzwoitosci, zeby
    wrzuci
    > c
    > do kapelusza artyscie tyle, zeby, niebozatko, nie odumarl nas nagle. I tyle. A
    > cala machine marketingowa o kant dupy potluc. Niby dlaczego E. John ma byc
    zamo
    > zny?
    > To samo sie tyczy malarzy- moga miec sponsorow i mecenasow, ale nie klientow.
    > Oraz aktorow.
    >
    > Echchch, rozmarzylem sie.


    Pimelcie na przezydenta! a zony tez beda wspolne? glosuje na Ciebie ;))))
  • paw_dady 09.01.05, 12:43
    boe_ napisała:

    > owszem jest bez sensu, szczegolnie ze po raz kolejny nie zrozumiales o czym
    > mowie...

    rozumiem kradniesz. bo wszyscy kradna. taki komunizm ;)



    > wszyscy wymieniaja sie oprogramowaniem....jeden paw nie, i chwala ci za
    > to...bedziesz mial policzone w niebie

    nie ja jeden wiecej ludzi ma normalne podejscie ;)


    > no wlasnie, ciekawe ze tak skrzetnie pominales temat legalnego
    > oprogramowania...

    nie pominalem, nie mowilismy o tym. Co co uzywam jest albo freeware albo
    zakupione.

    > nie wierze ze na wszystko zawsze miales i masz licencje...
    nie musisz ale jak mnie nie stac na cos ide fdo fsf i jest darmowa licencja.
    poczytaj warto ;)


    > ale jak juz pisalam nie mogloby mnie to w tej chwili mniej interesowac, wiec
    > sobie odpuscmy

    slusznie bo pierwszy raz spotkalas kogos kto ine kradnie wlasnosci
    intelektualnej? smutne.


    > szczegolnie, ze nikt wiecej sie tu jakos nie bulwersuje
    mowilem wszyscy kradna. bo np zabranie arbuza Turkowi i ucieczka to kradziez, a
    zladowanie softu czy piosenki to tylko zladowanie ;)



    > czym mu dzisiaj bez skrupulow opowiedzialam...i o dziwo, kolega sie na mnie
    nie
    > rzucil z piesciami tylko ucieszyl ze jego plyta znalazla uznanie poza belgia

    coz dla malo znaczoacego zespolu, ktorego slucha boe i 3 Belgow to nawet
    promocja. Ja mowie o kopiach ludzi ktorzy z tego zyja a nie z zasilkow
    placonych przez panstwo belgijskie (tzn. mnie czy pimelcia)
  • boe_ 09.01.05, 13:10
    paw_dady napisała:

    > coz dla malo znaczoacego zespolu, ktorego slucha boe i 3 Belgow to nawet
    > promocja

    wszystkie zwierzeta sa rowne, ale niektore sa rowniejsze od innych


    >Ja mowie o kopiach ludzi ktorzy z tego zyja

    och paw, nie martw sie o nich, oni zyja lepiej niz my wszyscy tutaj razem
    wzieci..a z nimi setki osob z firm fonograficznych...i dalej patrz:
    optymistyczno-marzycielski post piemeltje, pod ktorym sie absolutnie podpisuje

    zreszta paw, pisalam juz, ze dyskusja jest bez sensu...wszyscy sa zli, a ty
    jestes ten dobry, zgadzamy sie i jestesmy z ciebie bardzo dumni!

    ps. jak w 2006 kupisz nowy windows, podeslij mi plytke pls...znam sporo osob
    ktore byloby zainetersowanych:)
  • paw_dady 09.01.05, 13:25
    boe_ napisała:

    > >Ja mowie o kopiach ludzi ktorzy z tego zyja
    >
    > och paw, nie martw sie o nich, oni zyja lepiej niz my wszyscy tutaj razem
    > wzieci..


    to nie ma znaczenia. kradziez to kradziez. czy jak kradne malucha to nei jestem
    zlodziej? a jak kradne merca to tak?

    coz jak widze uzurpujesz sobie prawa Robin Hooda odbierasz bogatym a dajesz
    sobie ee potrzbebujacym?


    > zreszta paw, pisalam juz, ze dyskusja jest bez sensu...wszyscy sa zli, a ty
    > jestes ten dobry, zgadzamy sie i jestesmy z ciebie bardzo dumni!

    nie przypominam sobie o tym ze pisalem ze jestem dobry. Prosze nie zmieniaj
    tematu. pisalismy o kradzierzy.


    ja po prostu nie mam w zwyczaje np. wejsc do sasiada do domu. cos wyniesc bo
    juz tam bylo.

    Bylo wiec to nie kradzierz.

    Dla ciebie to nie problem bo sasiad ma sie dobrze, jest bardzo bogaty.

    Coz roznimy sie w tym wzgledzie.



    > ps. jak w 2006 kupisz nowy windows, podeslij mi plytke pls...znam sporo osob
    > ktore byloby zainetersowanych:)

    wiec moga sobie plytke kupic albo z Malezji juz tam jest a to nie kradzierz ;)
  • boe_ 09.01.05, 14:36
    zeby opublikowac artykul w dobrym czasopismie, trzeba nie tylko przejsc przez
    ostra recenzje ale rowniez zaplacic...za strone, za zdjecie, a juz nie daj boze
    kolorowe...zwykle to kwota kilkuset dolarow...recenzenci nie otrzymuja
    wynagrodzenia, edytor nie otrzymuje wynagrodzenia, to praca charytatywna, peer-
    to-peer, pieniadze trafiaja do wydawnictwa
    zeby przeczytac artykul publikowany w dobrym czasopismie, w tym swoj wlasny,
    trzeba oplacic subskrypcje, badz dostep online...zwykle to kwota kilkuset
    dolarow...za jedno czasopismo oczywiscie...szanujace sie laboratoria placa za
    kilkadziesiat i wiecej

    pytanie pierwsze: kto kogo okrada?
    pytanie drugie: czy zaprzyjaznione laboratoria slusznie wymieniaja sie haslami
    dostepu, zamiast po chrzescijansku placic, placic i placic?

    Poniewaz zaraz zostane posadzona o to ze sa to pewnie praktyki z biednej,
    finansowanej przez podatki pawia nauki belgijskiej, dodam jeszcze, ze na wlasne
    uszy slyszalam jak przyznal sie do tego wybitny noblista, amerykanin, ojciec
    najgenialniejszego wynalazku w biologii molekularnej- Kary Mullis
  • paw_dady 10.01.05, 19:06
    boe_ napisała:

    > zeby opublikowac artykul w dobrym czasopismie, [ciach]

    > zeby przeczytac artykul publikowany w dobrym czasopismie [ciach]


    > pytanie pierwsze: kto kogo okrada?

    nikt niekogo taki jest system jak cie nie stac nie publikuj nie czytaj.


    > pytanie drugie: czy zaprzyjaznione laboratoria slusznie wymieniaja sie
    haslami dostepu, zamiast po chrzescijansku placic, placic i placic?
    >

    a) Chrzescijanstwo z kapitalizmem nie ma nic wspolnego, bowiem kapitalizm jest
    systemem opartym na wyzysku. Obejrzyj Wall Street z Douglasem : "greed is good"

    b) wpierw piedzistolki ee prefesura wymysla sobie glupi system a potem go
    omija. Czy ktos myslacy tam rpacuje?

    c) kardzierz to kradzierz. Wymiana hasel to kradzierz.



    > uszy slyszalam jak przyznal sie do tego wybitny noblista, amerykanin, ojciec
    > najgenialniejszego wynalazku w biologii molekularnej- Kary Mullis

    d) geniusz tez moze krasc. to sie nie wyklucza.
  • boe_ 10.01.05, 21:51
    paw_dady napisała:

    >
    > > pytanie pierwsze: kto kogo okrada?
    >
    > nikt niekogo taki jest system jak cie nie stac nie publikuj nie czytaj.

    czytam i publikuje, bo ty za to placisz:)) i dokladnie wszyscy sie przeciwko
    temu systemowi buntuja, bo to czyste zlodziejstwo, jeden paw uwaza ze doja go
    slusznie:)) a ile bylo narzekan na wysokie podatki!:))paw, jakbys chcial zlozyc
    donacje na nauke moge ci podac numer konta:)


    > b) wpierw piedzistolki ee prefesura wymysla sobie glupi system a potem go
    > omija. Czy ktos myslacy tam rpacuje?

    i kolejna bzdura, to wylacznie wymysl wydawnictwa, profesura nie dostaje
    grosza, wrecz przeciwnie, placi podwojnie...przeczytaj jeszcze raz moj post,
    tym razem powoli i ze zrozumieniem


    > c) kardzierz to kradzierz. Wymiana hasel to kradzierz.
    >
    a lewe faktury, lewe zwolnienia, renty, jazda na gape, nieplacenie abonamentu
    za radio i telewizje i sztuczki godne cyrkowego akrobaty w celu zanizenia
    odprowadzanego podatku?
  • paw_dady 11.01.05, 11:50
    boe_ napisała:

    > czytam i publikuje, bo ty za to placisz:))

    coz musze czasem pokazac ludzka twarz



    > i dokladnie wszyscy sie przeciwko
    > temu systemowi buntuja, bo to czyste zlodziejstwo, jeden paw uwaza ze doja go
    > slusznie:)) a ile bylo narzekan na wysokie podatki!:))paw, jakbys chcial
    zlozyc donacje na nauke moge ci podac numer konta:)
    >

    a) ty piszesz posty a nie zakrapiasz gonady ogorkom wiec nie pracujesz naukowo
    donacja odpada

    b) nie twierdze ze lubie system kapitalistyczney i nigdy tak nie twierdzilem.
    ja wole komunizm.

    c) jestem konsekwentny - kradzierz to kradzierz niewazne czy na mala czy duza
    kwote. oszukiwanie to oszukiwanie.

    a jesli system jest do dupy to go ZMIEN a nie lam prawa uzasadniajac
    to 'potrzabami wyzszymi'.



    > > b) wpierw piedzistolki ee prefesura wymysla sobie glupi system a potem go
    >
    > > omija. Czy ktos myslacy tam rpacuje?
    >
    > i kolejna bzdura, to wylacznie wymysl wydawnictwa, profesura nie dostaje
    > grosza, wrecz przeciwnie, placi podwojnie...przeczytaj jeszcze raz moj post,
    > tym razem powoli i ze zrozumieniem

    jednak nie pracuja tam myslacy. ty nie rozumiesz co czytasz. prefesura moze
    systemu zaproponowanego przez wydawnictwo nie zaakceptowac jak taki kiepski.
    skoro akceptuja niech nie narzekaja.






    > > c) kardzierz to kradzierz. Wymiana hasel to kradzierz.
    > >
    > a lewe faktury, lewe zwolnienia, renty, jazda na gape, nieplacenie abonamentu
    > za radio i telewizje i sztuczki godne cyrkowego akrobaty w celu zanizenia
    > odprowadzanego podatku?

    jak najbardziej kradzerz. w fajnym srodowisku zyjesz skoro masz takie przyklady.
  • boe_ 11.01.05, 14:56
    paw_dady napisała:

    > a) ty piszesz posty a nie zakrapiasz gonady ogorkom wiec nie pracujesz
    naukowo
    > donacja odpada

    ja ma uwage podzielna jak napoleon:) tym bardziej zasluguje na dotacje:)
    >
    > c) jestem konsekwentny - kradzierz to kradzierz niewazne czy na mala czy duza
    > kwote. oszukiwanie to oszukiwanie
    > > a lewe faktury, lewe zwolnienia, renty, jazda na gape, nieplacenie abonam
    > entu
    > > za radio i telewizje i sztuczki godne cyrkowego akrobaty w celu zanizenia
    > odprowadzanego podatku?
    >
    > jak najbardziej kradzerz

    tylko sie upewnialam! to jedyne przyklady ktore mi przyszly do
    glowy....piemeltje w takim wypadku tez dolacza do mnie i kasibru, bo on w
    jednym poscie twierdzil ze panstwo oszukiwac mozna!:))

    zaraz zrobie podsumowanie w osobnym poscie!:)
    >
    > jednak nie pracuja tam myslacy. ty nie rozumiesz co czytasz. prefesura moze
    > systemu zaproponowanego przez wydawnictwo nie zaakceptowac jak taki kiepski.
    > skoro akceptuja niech nie narzekaja.
    >
    tu na chwile powaznie, bo to z mojego ogrodka...widzisz, jakby nie ma
    wyboru...mozna sie zbuntowac i w ramach protestu nie wysylac swojej (dobrej)
    publikacji do dobrego pisma, tylko do jakiegos posledniego ale za to
    ogolniedostepnego...gdyby wszyscy tak zrobili po pewnym czasie, wraz ze
    wzrostem ilosci cytowan, z posledniego pisma zrobiloby sie dobre, a potem
    bardzo dobre..problem w tym, ze nikt nie zaryzykuje...impact factor to
    wyznacznik twojej pracy, a jaka masz gwarancje ze za toba pojda inni? w koncu
    to wyscig...caly naped to konkurencja...pewien noblista ostentacyjnie wysyla
    swoje prace tylko do pism dostepnych w sieci za darmo, ale on juz swoje
    uznanie, zaszczyty i pieniadze zgarnal

  • boe_ 08.01.05, 14:06
    > Jesli nie place to nie uzywam. prosto. To tak jakbym powiedzial: po co ci
    > placic za prace? przecierz wyniki badan moge sciagnac z sieci wiec po co ci
    > placic?

    to juz jest tak absurdalne, ze chwile mi zajelo zanim w ogole pojelam twoj tok
    myslenia:)) przeciez nikt nie sciagnie z sieci czegos czego w niej nie ma!!:)
    a jak juz sie znajdzie, prosze bardzo mozna sobie sciagac do woli, co wiecej,
    autor jest w obowiazku dzielic sie wszystkim co zrobil z naukowa spolecznoscia,
    moze inni wpadna dzieki temu na jakis genialny pomysl, a i tak drugi raz nikt
    ci przeciez tego samego nie opublikuje!

    Aga, przestan czytac tylko odezwij sie wreszcie, przeciez widzisz co tu sie
    dzieje!:)))
  • paw_dady 09.01.05, 12:51
    boe_ napisała:

    > to juz jest tak absurdalne, ze chwile mi zajelo zanim w ogole pojelam twoj
    tok
    > myslenia:)) przeciez nikt nie sciagnie z sieci czegos czego w niej nie ma!!:)


    to samo mowia nasi o mercedesach na ulicach inemieckich miast. po prostu juz tu
    byly ja ich nie kradne no nie? absurdalne Herr Polizist


    > a jak juz sie znajdzie, prosze bardzo mozna sobie sciagac do woli, co wiecej,
    > autor jest w obowiazku dzielic sie wszystkim co zrobil z naukowa
    spolecznoscia,
    >

    przy badaniach ogolnych tak. przy takich ktore np. opracowuja jakas
    technologie, czyz nie jest to wylacznie zalezne od grantodawcy? juz widze
    oglaszanie badan nad czyms kokretnym.


    > moze inni wpadna dzieki temu na jakis genialny pomysl, a i tak drugi raz nikt
    > ci przeciez tego samego nie opublikuje!

    ha ha oczywiscie wpadna i opatentuja pierwsi. znow mowisz o badaniach ogolnych
    finansowanych przez EU (podatnicy) czy Belgia (np. ja) a nie grantach z
    przemyslu gdzie musisz cos konkretnie opracowac?



    > Aga, przestan czytac tylko odezwij sie wreszcie, przeciez widzisz co tu sie
    > dzieje!:)))

    masz rozszadna kolezanke. nie chce cie urazic ale sie nei zgadza z toba...
  • boe_ 09.01.05, 13:35
    paw_dady napisała:

    > przy badaniach ogolnych tak. przy takich ktore np. opracowuja jakas
    > technologie, czyz nie jest to wylacznie zalezne od grantodawcy? juz widze
    > oglaszanie badan nad czyms kokretnym.

    jakich znowu "badaniach ogolnych"??:))) pomiaru cisnienia krwi?:))
    wszystko jest publikowane, juz po zakonczeniu i owszystkim mozesz poczytac do
    znudzenia...wynalezienie leku nie jest poprzedzone noca z genialnym snem, ale
    latami mozolnych badan, i dziesiatkami publikacji
    szkoda mi wolnego dnia, zeby ci to tlumaczyc jak dziecku, moze napisze z pracy:)


    > > Aga, przestan czytac tylko odezwij sie wreszcie, przeciez widzisz co tu s
    > ie
    > > dzieje!:)))
    >
    > masz rozszadna kolezanke. nie chce cie urazic ale sie nei zgadza z toba...

    zgadza, sie, zgadza, tylko jak ja znam, uwaza to za kompletna strate czasu
  • paw_dady 10.01.05, 19:10
    boe_ napisała:

    > paw_dady napisała:
    >
    > jakich znowu "badaniach ogolnych"??:))) pomiaru cisnienia krwi?:))

    tak to cos jak ty pracujesz. czyli "poznawanie piekna swiata" jak mowil Pimelcie
    w odriznieniu od badan aplikacyjnych gdzie pracujesz nad zamiana badan w
    technologie. ha ha juz widze jaki masz dostep do najnowszych technologii
    opracowywanych z grantow DoD czy DoE ;P

    > wszystko jest publikowane, juz po zakonczeniu i owszystkim mozesz poczytac do
    > znudzenia...wynalezienie leku nie jest poprzedzone noca z genialnym snem, ale
    > latami mozolnych badan, i dziesiatkami publikacji

    buahahahah opisane jest jak lek jest zbudowany i jakka technologia produkcji
    przed opatentowaniem ? ciekawe rzeczy mowisz

    > szkoda mi wolnego dnia, zeby ci to tlumaczyc jak dziecku, moze napisze z
    pracy:
    >

    jakiej pracy? jak masz czas pisac posty w pracy to eni pracujesz a sie obijasz.



    > > masz rozszadna kolezanke. nie chce cie urazic ale sie nei zgadza z toba..
    > .
    >
    > zgadza, sie, zgadza, tylko jak ja znam, uwaza to za kompletna strate czasu

    aaa co robi cos ciekawego czy pracuje rownie wydajnie?
  • boe_ 10.01.05, 21:56
    paw_dady napisała:


    > jakiej pracy? jak masz czas pisac posty w pracy to eni pracujesz a sie
    obijasz.

    och, i zebys wiedzial jaka mi to sprawia przyjemnosc:))

    > > zgadza, sie, zgadza, tylko jak ja znam, uwaza to za kompletna strate czas
    > u
    >
    > aaa co robi cos ciekawego czy pracuje rownie wydajnie?

    powiedziala mi dzisiaj, ze nie miala czasu bo sciagala mp3:))))
  • paw_dady 11.01.05, 11:51
    boe_ napisała:

    > > jakiej pracy? jak masz czas pisac posty w pracy to eni pracujesz a sie
    > obijasz.
    >
    > och, i zebys wiedzial jaka mi to sprawia przyjemnosc:))

    nie watpie nie watpie




    > > aaa co robi cos ciekawego czy pracuje rownie wydajnie?
    >
    > powiedziala mi dzisiaj, ze nie miala czasu bo sciagala mp3:))))

    ee to jednak pracowala ;)
  • piemeltje 05.01.05, 17:52
    paw_dady napisała:


    > fakty:
    > 1) mp3 to kompresja stratna wiec jakosc GORSZA od CD jakolwiek tablice
    > kwantyzacji nie ustawisz

    Jak sam wiesz, caly pic polega na tym, ze to pogorszenie jakosci jest prawie
    nieslyszalne. Szczegolnie dla gluchych. :-p

    > 2) akustyka autka czyni sluchanie mp3 ciezkim do odrozninia od super duper CD
    > nawet

    Zgadza sie, co wzmacnia znaczenie pkt 1.

    > 3) mp3 nia daje zadnych zalet do poza gorszym dzwiekiem (co w swietle pkt 2
    > mozna pominac) zabiera czas na zrobienie CD.

    Tak, ale to bez znaczenia. Zas strata czasu na zrobienie CD jest prawie zadna,
    co juz pisalem. Wystarcza dobre narzedzia software'owe. No, troche wiecej czasu
    potrzeba na zrobienie mp3 z kompaktow, ktore sa zabezpieczone przed kopiowaniem.
    Moj program omijajacy zabezpieczenie dziala tylko z 8- krotna predkoscia. :-P

    > 4) zmieniarki sa ladowane z przodu i przktycznie we wszystkich obecnie
    > dostepnych radlach fabrycznych. Nie jestem pewien co do Matiza ale w kalsie C
    > lub wiekszej spox.

    NIEPRAWDA!!! Po prostu nieprawda. A jesli juz sa, to jako droga opcja. Zapraszam
    na strone producenta mojego auta, jesli nie wierzysz. Nie smiem zabierac Ci
    czasu wyszukiwaniem marek i modeli, ktore oferuja seryjnie fabryczne radio ze
    zmieniarka. Bylby to zreszta czas stracony.

    > 5) nie boe tylko kasiabru ;P

    sorka.

    > h faktow probowalem pozkazec ze wymiana sprzetu
    > fabryczengo na lepszy po to zeby sluchac MP3 nie do konca jest przezemnie
    > dostrzegana jako korzystna.

    OK. Jesli dolozysz do tego te zalete, ze masz w samochodzie muzyczke bez
    narazania wlasnych plyt CD, z ktorych niektore moga w dzisiejszych czasach byc
    trudno dostepne, na kradziez badz uszkodzenie oraz fakt, ze fabryczne radia sa
    "esthetically challenged" i "user-hostile", to masz istotny argument, by
    rozwazyc wlasne radio. Tak ja rozumowalem. W standardzie bylo jakies smieszne
    radyjko, doplata do przyzwoitego wynosila duzo wiecej niz jeszcze lepsze i
    ladniejsze radio z "Makro".

    > jesl ilepsze radlo rozumiem melomana ale po co wtedy mp3?

    Bo mp3 wlasciwie zrobione jest nie do odroznienia od CD, nawet dla melomana.
    Sa tez inne techniki kompresji, choc jeszcze dosc trudno znalezc radio, ktore je
    obsluguje. Rozwiazaniem bedzie DAB.

    > jesl imp3 to nei oszczedza ani czasu ani miejsca wic hmm gdzie ta oszczednosc?!

    mp3 oszczedza i czas, i miejsce.

    > co do gustow czy marek sie nie wypowadam bo to sprzwa indywidualna ;P

    I to by bylo na tyle. :-P
    --
    This message represents the official view of the voices in my head.
  • paw_dady 05.01.05, 20:55
    piemeltje napisała:

    > paw_dady napisała:
    >
    >
    > > fakty:
    > > 1) mp3 to kompresja stratna wiec jakosc GORSZA od CD jakolwiek tablice
    > > kwantyzacji nie ustawisz
    >
    > Jak sam wiesz, caly pic polega na tym, ze to pogorszenie jakosci jest prawie
    > nieslyszalne. Szczegolnie dla gluchych. :-p

    well dla dobrze slyszacych tez jesli nie jest to sala koncertowa tylko np. autko








    > > 3) mp3 nia daje zadnych zalet do poza gorszym dzwiekiem (co w swietle pkt
    > 2
    > > mozna pominac) zabiera czas na zrobienie CD.
    >
    > Tak, ale to bez znaczenia. Zas strata czasu na zrobienie CD jest prawie zadna,
    > co juz pisalem. Wystarcza dobre narzedzia software'owe. No, troche wiecej
    czasu potrzeba na zrobienie mp3 z kompaktow, ktore sa zabezpieczone przed
    kopiowaniem
    > .
    > Moj program omijajacy zabezpieczenie dziala tylko z 8- krotna predkoscia. :-P

    alez zabiera to czas ! prygotowanie odpowiedniech kompaktow, przygotowanie
    planu kompilacji, uloznieie przed i po, wyczyszczenie drajwow z image,
    sprawdzenie czy dobrze sie nagralo... to eni jest 2 sekundy ;P


    > > 4) zmieniarki sa ladowane z przodu i przktycznie we wszystkich obecnie
    > > dostepnych radlach fabrycznych. Nie jestem pewien co do Matiza ale w kals
    > ie C
    > > lub wiekszej spox.
    >
    > NIEPRAWDA!!! Po prostu nieprawda. A jesli juz sa, to jako droga opcja.
    Zaprasza m na strone producenta mojego auta, jesli nie wierzysz. Nie smiem
    zabierac Ci czasu wyszukiwaniem marek i modeli, ktore oferuja seryjnie
    fabryczne radio ze
    > zmieniarka. Bylby to zreszta czas stracony.


    eee tam w moim bylo jako standard ;) w BMW sluzbowym kumpla tez a to
    seryjniak ;P



    > > h faktow probowalem pozkazec ze wymiana sprzetu
    > > fabryczengo na lepszy po to zeby sluchac MP3 nie do konca jest przezemnie
    >
    > > dostrzegana jako korzystna.
    >
    > OK. Jesli dolozysz do tego te zalete, ze masz w samochodzie muzyczke bez
    > narazania wlasnych plyt CD, z ktorych niektore moga w dzisiejszych czasach byc
    > trudno dostepne, na kradziez badz uszkodzenie oraz fakt, ze fabryczne radia sa
    > "esthetically challenged" i "user-hostile",

    tu pozostane w niezgodzie mam fabrycznego pionieera i jest OK.

    > to masz istotny argument, by
    > rozwazyc wlasne radio. Tak ja rozumowalem. W standardzie bylo jakies smieszne
    > radyjko, doplata do przyzwoitego wynosila duzo wiecej niz jeszcze lepsze i
    > ladniejsze radio z "Makro".

    masz racje ale zmiana radi to nei ma nic wspolnego z MP3 ;)



    > > jesl ilepsze radlo rozumiem melomana ale po co wtedy mp3?
    >
    > Bo mp3 wlasciwie zrobione jest nie do odroznienia od CD, nawet dla melomana.
    > Sa tez inne techniki kompresji,

    oczywiscie ze sa. MP# po prostu wygralo konkurs na kompresje dzwieku do
    strumienia video MPG-3. bo byl najlepszy w komprymowaniu pczy zadanej klasie
    ajkosci 'subiektywnej'


    Potem sie rozeszlo ;) jakiekolwiek to by nie byly techniki zawsze sa stratne
    albo bez stratne. Dziek sie raczej tak sobie komprymuje bezstratnymi. jesl ize
    strata zawsze gorzej ;P



    > choc jeszcze dosc trudno znalezc radio, ktore e obsluguje. Rozwiazaniem
    bedzie DAB.

    DAB to tylko dystrybucja satleitarna radia cyfrowego tj. masz jedna stacje jak
    jedziesz przez niemcy do domku. DAB nie definiuje kodowania dzwieku. Z tego co
    pamietam to bylo wlasnie MP3 ;P






    > > jesl imp3 to nei oszczedza ani czasu ani miejsca wic hmm gdzie ta oszczed
    > nosc?!
    >
    > mp3 oszczedza i czas, i miejsce.

    miejsce, nie czas





    > > co do gustow czy marek sie nie wypowadam bo to sprzwa indywidualna ;P
    >
    > I to by bylo na tyle. :-P

    ala moje gusta sa de -besciarskie
  • paw_dady 28.12.04, 15:25
    kasiabru napisała:

    > ale chetnie cos bym zrobila z radiem, zeby mi mp3 gralo. Masz pomysl?
    kup nowe ;)
  • paw_dady 28.12.04, 15:25
    kasiabru napisała:

    > zeby mnie chlopcy z miasta porwali razem z samochodem?
    > zreszta, moje autko jest takie nudne i w ogole nie flashy, spiny nie pomoga...

    pomoga pomoga jak z piskie mopon zajedziesz pod 'spadkobiercow' ;P
  • kasiabru 01.01.05, 23:51
    wlasnie sie dzisiaj dowiedzialam, ze mam ladne autko, ale mi je zaraz ukradna.
    Gupie gupki w tej Lodzi. Strasza i strasza.
    O spinach nawet nie mysle, chce cala i zdrowa zajechac do domu.

    A jaki mam sobie to radio kupic? I ile zabule jak pojde do serwisu? Moze jednak
    sobie powinnam odpuscic? Chyba tak...
  • paw_dady 02.01.05, 21:22
    Kasia - jesli jestes emlomanem, masz czas an zgrywanie plyt MP3 rob jak
    pimeltje radzi. Bo radzi dobrze. Jesli masz to generalnie w dupie, interesuje
    cie jak cos brzeczy jak jedziesz a sluchasz tylko kompaktow - bierz fabryczne.
    Gra i o co chodzi? ;)
  • kasiabru 09.01.05, 21:38
    ok, moge odtwarzac muze nagrana w domu. Juz sprawdzilam. Moze byc, jestem
    zadowolona, chociaz troche sie musze przy tym napracowac. Czasu mi jednak nie
    zal, bo robie sobie skladanki, ktore lubie sluchac i ktorych nigdzie nie
    moglabym kupic niestety (jakby sie dalo to bym kupila).
  • paw_dady 10.01.05, 19:11
    kasiabru napisała:

    > ok, moge odtwarzac muze nagrana w domu. Juz sprawdzilam. Moze byc, jestem
    > zadowolona, chociaz troche sie musze przy tym napracowac. Czasu mi jednak nie
    > zal, bo robie sobie skladanki, ktore lubie sluchac i ktorych nigdzie nie
    > moglabym kupic niestety (jakby sie dalo to bym kupila).

    eee tam zapytaj boe_ oan pracuje nad robieniem mp3 w czasie pracy ;P
  • boe_ 11.01.05, 10:05
    paw_dady napisała:

    > kasiabru napisała:
    >
    > > ok, moge odtwarzac muze nagrana w domu. Juz sprawdzilam. Moze byc, jestem
    >
    > > zadowolona, chociaz troche sie musze przy tym napracowac. Czasu mi jednak
    > nie
    > > zal, bo robie sobie skladanki, ktore lubie sluchac i ktorych nigdzie nie
    > > moglabym kupic niestety (jakby sie dalo to bym kupila).
    >
    > eee tam zapytaj boe_ oan pracuje nad robieniem mp3 w czasie pracy ;P

    cos ty, za leniwa jestem:)wiesz ile z tym roboty?! cale szczescie znam jednego
    entuzjaste ktory spelnia moje zachcianki w tym zakresie:)

    kasiubru - nie wiem czy sobie zdajesz sprawe, ale oficjalnie przyznalas sie
    do "kradziezy wlasnosci intelektualnej"!:) przykro mi, ale wg pawia, ktory jest
    w tej kwestii surowszy niz swieta inkwizycja, absolutnie nic nie usprawiedliwia
    twojego ohydnego wystepku!:)
    witam w klubie!:))
  • paw_dady 11.01.05, 11:56
    boe_ napisała:

    > > eee tam zapytaj boe_ oan pracuje nad robieniem mp3 w czasie pracy ;P
    > cos ty, za leniwa jestem:)wiesz ile z tym roboty?!

    DOKLADNIE o tym pisalem w dyskusji z toba i Pimelciem. znow wyszlo na moje ;P



    > cale szczescie znam jednego
    > entuzjaste ktory spelnia moje zachcianki w tym zakresie:)

    fetyszysta jaki? eeeh ci niszowcy



    > kasiubru - nie wiem czy sobie zdajesz sprawe, ale oficjalnie przyznalas sie
    > do "kradziezy wlasnosci intelektualnej"!:)

    jak marok ukrasc CD z auto boe_ ooo zlodziej,
    jak boe_ 'zladowac' mp3 ooo boe_ dobra

    zarowno CD jak i mp3 juz tam sa.
  • boe_ 11.01.05, 15:33
    to ze mi paw uswiadomil ze jestem szuja bo kradne wlasnosc intelektualna to
    jeszcze nic (chociaz windows i ponad polowa produkowanej obecnie muzy niewiele
    ma wspolnego z intelektem:))
    ale fakt, ze przezylam jedna trzecia zycia, napotykajac na swojej drodze tylko
    sobie podobne szuje, zupelnie mnie podlamal
    tym bardziej, ze pojawil sie paw (zloto, nie chlopak!:)) ktory mi uswiadomil,
    ze jednak mozna inaczej

    kto sledzil dyskusje, juz wie, ze kasiabru tez sie przyznala do kradziezy
    wlasnosci intelektualnych, a piemeltje dopuszcza pewne formy kradziezy:)

    autorytetem moralnym absolutnie pozostaje paw, ktory sie nigdy takim ohydnym
    uczynkiem nie splamil, tak wiec on ustala zasady - zadna forma nie jest
    dozwolone i nie liczy sie ilosc ale sam fakt!

    blagam, niech sie ujawnia inne osoby ktore podobnie jak paw nigdy nie przegraly
    plyty czy kasety (uwaga! nagrywanie piosenek na kasprzaku z listy trojki w
    wieku lat 13 tez sie liczy!:)), nie uzywaly programow, za ktore same nie
    zaplacily, nie sciagnely nic z netu, nigdy sie nie przejechaly na gape, nie
    pracowaly na czarno (podpada pod to rowniez wakacyjne zbieranie truskawek), nie
    poszly z kumplami na jablka po szkole, nie dopisaly przejechanych sluzbowo
    kilometrow, nie odpisaly sobie od podatkow wiecej niz faktycznie mogly, nie
    lowily ryb bez wykupionego zezwolenia...itd, itp:))
    koncza mi sie pomysly:) no ale kazdy wie chyba o co chodzi:)

    ci co maja cos na sumieniu, nie musza sie przyznawac, niech sie ujawni reszta,
    przeciez to niemozliwe, ze sie tylko jeden paw taki niezepsuty uchowal???!!:))))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka