19.01.05, 21:50
hej mam jedno pytanie poniewaz jestem w belgii konkretnie w Walonii juz jakis
czas mam pyt czy wy tez zauwazyliscie/uwazacie ze oni sa starsznie powolni??
czy na polnocy jest tak samo??bo stanie tutaj w kolejkach to istna tortura :)
pozdr

Edytor zaawansowany
  • paw_dady 19.01.05, 22:58
    lena81 napisała:

    > hej mam jedno pytanie poniewaz jestem w belgii konkretnie w Walonii juz jakis
    > czas mam pyt czy wy tez zauwazyliscie/uwazacie ze oni sa starsznie powolni??
    > czy na polnocy jest tak samo??bo stanie tutaj w kolejkach to istna tortura :)
    > pozdr
    >


    onie nie sa powolni tylko im sie nei spieszy ;). Musisz pomeiszkac troszke
    dluzej i nagle bedziesz poruszala sie w tym samym tempie ;)

    Choc nie mialbym nie przeciwko temu zeby Belgijki byly mi powolne ;)
  • lena81 20.01.05, 13:42
    o nie co jak co ale nie dam sie porwac szlenstwu na szczescie niedlugo stad
    wyjezdzam i zapewniam ze moja noga dlugo tu nie postanie a co do belgijek:)to
    powodzenia:)ja w kazdym razie zainwestowalabym w jakas dobra kawe lub srodki
    pobudzajace bo jest powolnosc ale w ich przypadku to po prostu zbytnia powolnosc
  • paw_dady 20.01.05, 15:57
    > o nie co jak co ale nie dam sie porwac szlenstwu na szczescie niedlugo stad
    > wyjezdzam i zapewniam ze moja noga dlugo tu nie postanie

    mowisz bo skonczylas jakis staz czy masz dosc Belgii?


    > a co do belgijek:)to
    > powodzenia:)

    aaa dziekuje, moja zona sie ucieszy jak to przeczyta ;)



    > ja w kazdym razie zainwestowalabym w jakas dobra kawe lub srodki
    > pobudzajace bo jest powolnosc ale w ich przypadku to po prostu zbytnia
    powolnosc
    >

    bedziesz miala poznac inne nacje zobaczysz ze pospiech nie zawsze jest dobry.
    Czasme latwo pomylic nerwowe 'latanie' z ozywnieniem a malo stresujacy tryb
    zycia z powolnoscia.

    Czyz nie przyjemniej zyje sie leniwie nei biegajac wlasnie za czym biegajac?
  • lena81 20.01.05, 20:54
    nie wiem czym ty sie w tej belgii faszerujesz ale proponuje postac w kolejce w
    GB wtedy zobaczymy czy cie szlag nie strzeli chyba ze powolne belgijskie
    dziewoje na trwale spowolonily twoj umysl:)
  • 3eti 20.01.05, 21:25
    A po co sie stresowac ?Maja pracowac jak kasjerki w polskim Carrefour??(bez przerwy na toalete)?
    Przynajmnie tutaj mniej ludzi ma klopoty z wrzodami na zoladku.
    Pracuje sie zeby zyc,a nie zyje zeby pracowac (taka madrosc ludowa).
  • agiszon 20.01.05, 21:26
    Oj , niestety tak;( Ja jestem na polnocy, nad samym morzem i oni mnie
    wykanczaja. Wczoraj, zeby zaplacic za to, co kupilam w sklepie, stalam przy
    ladzie dokladnie 16 minut zanim pani laskawie mnie obsluzyla. To jest brak
    szacunku a nie, jak ktos tu twierdzi , fakt, ze im sie nie
    spieszy!
  • paw_dady 21.01.05, 09:47
    agiszon napisała:

    > Oj , niestety tak;( Ja jestem na polnocy, nad samym morzem i oni mnie
    > wykanczaja. Wczoraj, zeby zaplacic za to, co kupilam w sklepie, stalam przy
    > ladzie dokladnie 16 minut zanim pani laskawie mnie obsluzyla. To jest brak
    > szacunku a nie, jak ktos tu twierdzi , fakt, ze im sie nie
    > spieszy!

    bylas jedyna klientka i nikt cie nie chcial osluzyc?
    ha ha a zostawialas miliony czy kupowals bluzeczke za 10Euro?
  • kasiabru 20.01.05, 21:37
    pojedz do Czech a zobaczysz co to znaczy byc powolmym. Oni nawet mowia wolno...
  • swist33 20.01.05, 22:38
    mnie tez czasem szlag trafia przy kasach, ale mysle , ze ta "powolnosc"
    belgijska bierze sie w duzej mierze z tego, ze Belg ogolnie to czlowiek
    sympatyczny, (choc czasem lekko opozniony w rozwoju, niedoinformowany etc),a
    jego credo zyciowe to "maniana" ; ludzie sa bardziej zyczliwi, w kolejkach
    nawiazuja sie dyskusje , w ktorych czesto wlasnie uczestnicza kasjerki. I tak
    to sobie wszystko trwa wlasnie...
  • aga6000 21.01.05, 09:04
    No wlasnie cos w tym jest, ale ja juz chyba wpadlam w ich rytm, bo jak jestem u
    rodzicow i robie zakupy w realu to nie nadazam pakowac;))
    zdecydowanie preferuje tutejsze delaziaki
    wszystkim forumowiczom zycze udanych weekendowych zakupow !
  • boe_ 21.01.05, 11:14
    ja mam podobne odczucia jak aga6000...ja tez jak jestem u rodzicow robie zakupy
    w E.Leclerc i rece mi sie trzesa z nerwow jak pakuje w siatki, bo pani z kasy
    nieczekajac az skoncze juz zaczyna kasowac nastepnego klienta..zazwyczaj
    odchodze od kasy z siatkami w rekach, odwarta torebka, portfelem pod pacha i
    paragonem w zebach i dopiero za kasa, na laweczce spokojnie sobie reszte
    dopakuje...a wyobrazam sobie mine jej i klientow za mna gdybym poprosila o
    dodatkowa wyplate gotowki, bo mi sie akurat nie chce isc do bankomatu!
  • kasiabru 21.01.05, 11:54
    O Jezu, ja mialam to samo w Carrrefourze w Lodzi. Jak na akord!
    Ale tutaj zbytnio nie narzekam na powolnosc ani pan w kasie jak i na Belgow
    themselves.
    Ojojoj, czyzbym juz sie wtopila w tlo?
  • lena81 21.01.05, 15:06
    no coz nie spodziewalam sie tylu reakcji:)niestety mnie nikt nie przekona do
    tego ze belgowie to tacy mili spokojni ludzie moze ja po prostu mam inne
    doswiadczenia ale czy ktos z was kiedys rozmawial z belgijska mlodzieza???oni
    sa zupelnie pozbawieni wlasnego zdania i juz sie moge doczekac tych szybkich
    kolejek w pl kit z pakowaniem bo co jak co ale Polak sobie poradzi:)pozdr
  • koekast 21.01.05, 16:21
    Zgadzam sie akurat z wiekszoscia. W PL czuje sie jakas straszna nerwowosc czy
    pospiech. Np place spokojnie na stacji benzynowej za paliwo, a tu przede mnie
    pcha sie taksowkarz, ktory wlasnie zajechal z piskiem opon pod drzwi i podtyka
    pod nos kasjerce redbulla i krzyczy, ze musi byc obsluzony przede mna, bo "on
    tylko to". I tak w wielu miejscach.
    Belgia zreszta nie jest znow taka powolna, sa miejsca gdzie ludzie bardziej
    wyluzowani ;) A w Belgii np calkiem szybka jest obsuga w okienkach w bankach (o
    ile chcesz proste rzeczy)
    Za to zgadzam sie co do mlodziezy - to ze jest bezideowa to widac. Cale
    spoleczenstwo Be zreszta nie jest jakies walczace szczegolnie :)
    Kk
  • paw_dady 21.01.05, 16:38
    > Za to zgadzam sie co do mlodziezy - to ze jest bezideowa to widac. Cale
    > spoleczenstwo Be zreszta nie jest jakies walczace szczegolnie :)
    > Kk

    dr Kukascie, dawno w Polszcze Pan nie wyles ;) dla mlodych w Polsce teraz wazne
    jest jedno slowo KASA.

    np. pariotyzm jest dla niech jedynie slowem zaczynajacym sie na p na 9 liter ;)

  • zerro 29.01.05, 21:35
    juist , tylko ludzie ktorzy nie sa w stanie nawiazac kontaktu (werbalnego)
    spinaja w kolejkach do kasy.(A moze za duzo do koszyka wlozyli?)
  • agnieszka.wauters 22.01.05, 12:05
    A mi wcale sie nie wydaje ze sa powolni,panie mowia wszystkim dzien dobry
    czekaja az spakuje wszystko pogadaja z dzidzia,spytaja sie ile ma lat,po kilku
    zakupowych razach pytaja sie co i jak,nawiazuje sie znajomosc,radze wybrac sie
    do prov.de lux.miodek i milego dnia,ps.jutro wybieram sie do polski wiec
    sprawdze szybkosc,ale ja jestem nudna wszedzie mi sie podoba...
  • rokko 29.01.05, 12:50
    w Polsce kasjerki w supermarketach maja ZAKAZ rozmawiania z klientami...
    (Podaje za artykulem w gazecie).
  • kasiabru 29.01.05, 18:17
  • paw_dady 29.01.05, 20:56
    rokko napisał:

    chodzisz do asprii? jesli znasz S. Stanchewa to daj glos ;)
  • flx 22.01.05, 13:55
    o czym wy pieprzycie?
    w ub roku bylem az 5 razy w Polsce i za kazdym razem szlag mnie trafial,
    wszedzie tam, gdzie bylem zdany na polska obsluge!!
    obiad podany w tzw "dobrej restauracji" dla 5 osob na 3 razy i jak sie
    odezwalem co to jest zostalem zwyzywany;
    w sklepach moze i szybko, ale jak milo;P: jak sie wchodzi to baba na cie patrzy
    jak na najgorszego chama co smial jej zaklocic spokoj;
    nie wspomne o sprzedazy wina na kieliszki!!!!!!!!!!
    moze jeszcze jakies porownania?????????????
  • agnieszka.wauters 22.01.05, 22:54
    flx a moze to przelozysz na bardziej wykwintny jezyk,
  • paw_dady 22.01.05, 23:32
    tak samo jak kebab, jak widze nie mamy tej same definicji dobrych restauracji.

    Jak widze w Belgii tez nie bywasz w restauracjach bo tu sie sprzedaje wino na
    kieliszki,karafk i butelki.

    Pojdz kiedys to poznasz cos z bliska a nii z forum ;)
  • zerro 29.01.05, 21:28
    my a oni , piekna rzecz, musicie tu krotko mieszkac zeby sie tym tak mocno
    tripowac. My a oni ma tutaj zupelnie inny wymiar niz w koziej wolce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka