Dodaj do ulubionych

domy szkieletowe (drewniane) w Belgii

24.01.05, 16:43
No wlasnie. Ktos ma doswiadczenie z tutejszymi wykonawcami? Ktos mieszka w
takim domu? Za i przeciw? Czy mozna taki dom sprowadzic z Polski i czy warto?
No i czy sie to od razu nie rozsypie i nie zgnije w tej pieknej belgijskiej
pogodzie? Juz znam zdanie Brukselki. Kto dorzuci swoich pare groszy?

g
Edytor zaawansowany
  • piemeltje 24.01.05, 16:58
    aha, Sibomat. www.sibomat.be

    Argument za, chyba jedyny, to szybkosc budowy. Kilka tygodni od wbicia pierwszej
    lopaty do zamieszkania. Przeciw: to standardowe konstrukcje, modyfikacje niemile
    widziane przez wykonawce, projekty mnie osobiscie nie odpowiadaly. Nieprawda, ze
    sa takie lepsze pod wzgledem cieplnym- dom murowany trzeba po prostu umiec
    zrobic i zaizolowac (w Belgii, niestety, know how w tym temacie jest na poziomie
    znacznie nizszym niz w Polsce, no ale tez koszt energii nie poraza). Nie sa tez
    wcale tansze. Ogladalismy i uznalismy, ze to nie dla nas- czulem sie jak w
    kartonowym pudle, ale moze to uprzedzenie.

    > Czy mozna taki dom sprowadzic z Polski i czy warto?

    Na pewno mozna, tylko po co? Jest oferta na miejscu. Koszt transportu zje
    wszelkie oszczednosci, no chyba ze masz w rodzinie fabryke takich domkow.

    > No i czy sie to od razu nie rozsypie i nie zgnije w tej pieknej belgijskiej
    > pogodzie?

    To nie jest dom dla pokolen, on ma z gory trwalosc obliczona mniej wiecej na
    dlugosc doroslego ludzkiego zycia i tyle. Ze zgnije od pogody, obawiac sie nie
    musisz, elementy sa dobrze zabezpieczone.

    Jeszcze jedno: jakosc takiego domu bardzo zalezy od jakosci i precyzji
    wykonania, a poprawki sa bardzo trudne.
    --
    Anything free is worth what you pay for it.
  • vico1 24.01.05, 17:47
    W wykonaniu nie sa te domy tansze od tradycyjnych, ale i nie drozsze.
    W uzytkowaniu, co zarobi sie na ogrzewaniu, straci sie na airco.
    Zaleta jest, tu sie nie zgodze z Piemem, duza dowolnosc architektoniczna,
    wystarczy popatrzec na amerykanskie wille. Chociaz to tylko niestety
    papendekiel.
    Wady to:
    1)koniecznosc dobrego (drogiego) system airco, gdyz sciany nie akumuluja
    ciepla/zimna
    2)koniecznosc lepszego (drozszego) wykonczenia wnetrza, albo mamy efekt bebna
    3)mniejsza trwalosc od cegly.
    W sumie gra nie warta swieczki, chyba, ze podrozeje budownictwo tradycyjne.
  • piemeltje 24.01.05, 23:02
    > Zaleta jest, tu sie nie zgodze z Piemem, duza dowolnosc architektoniczna,
    > wystarczy popatrzec na amerykanskie wille.

    vico1, tu nie Ameryka. Jaka dowolnosc architektoniczna? Przejdz sie do Sibomatu
    chociazby i ponegocjuj. Zobacz ile ci dolicza za KAZDE odstepstwo od
    standardowego projektu. Ja juz to przerabialem. I w rezultacie wynajalem
    murarza, ktory stawial cegly tak, jak mial na planie narysowane, a nie tak, zeby
    mu sie panele zgadzaly.
    --
    Anything free is worth what you pay for it.
  • vico1 25.01.05, 12:14
    Nie Ameryka, ale jezeli ktos chce cos ciekawszego zbudowac, za te sama (spora)
    kase, ma wieksze mozliwosci w konstrukcji drewnianej, wzialem pierwszy lepszy
    przyklad z internetu
    www.architectureweek.com/topics/home.html
    W realiach szarego zjadacza chleba, czyli prosta bryla - okolo 10 x 10m,
    tradycyjny domek daje wiekszy komfort przy tej samej cenie wyjsciowej.
  • piemeltje 25.01.05, 12:46
    > Nie Ameryka, ale jezeli ktos chce cos ciekawszego zbudowac, za te sama (spora)
    > kase

    To rownie dobrze moze uzyc tradycyjnej technologii muru trojwarstwowego
    (spouwmuur). Albo lanej konstrukcji betonowej, z szalunkami robionymi na miare.

    > W realiach szarego zjadacza chleba, czyli prosta bryla - okolo 10 x 10m,

    Chlopie, chyba w Walonii. Jak pomyslisz, ze bryla 10x10 wymaga dzialki co
    najmniej 16x16 plus podjazd z przodu plus chocby minimalny ogrodek z tylu, to
    wychodzi mi minimalna powierzchnia dzialki ok 650 m², liczac po tutejszych
    cenach to bedzie € 130000 za sam grunt, do tego registratierechten, notariusz...
    Zanim jeszcze zaczales starac sie o bouwvergunning. Wolnostojacy domek to nie
    jest cos dla prostego zjadacza chleba.
    Zapraszam na moja ulice- cale mnostwo sasiadow ma domki (szeregowce) z Sibomatu.

    > tradycyjny domek daje wiekszy komfort przy tej samej cenie wyjsciowej

    Tu sie zgadzamy w 100%. Nie mowiac juz o tym, ze tradycyjny domek postawi Ci
    ekipa z Polski.
    --
    Anything free is worth what you pay for it.
  • vico1 25.01.05, 18:30
    piemeltje napisała:

    > To rownie dobrze moze uzyc tradycyjnej technologii muru trojwarstwowego
    > (spouwmuur). Albo lanej konstrukcji betonowej, z szalunkami robionymi na
    > miare.

    Z drewna mozesz zrobic wszystko co sobie wyobrazisz, a moze jeszcze wiecej.

    > Chlopie, chyba w Walonii. Jak pomyslisz, ze bryla 10x10 wymaga dzialki co
    > najmniej 16x16 plus podjazd z przodu plus chocby minimalny ogrodek z tylu, to
    > wychodzi mi minimalna powierzchnia dzialki ok 650 m², liczac po tutejszych
    > cenach to bedzie € 130000 za sam grunt, do tego registratierechten, notar
    > iusz...

    Moj dom ma w rzucie 10 x 13,5m, stoi na dzialce 600m2 i jeszcze ogrod daje mi w
    kosc :(
    Duzo Belgow zaczyna budowe z 150000euro, majac juz grunt, ktory makabrycznie
    podrozal ostatnimy laty. Cena samej budowy niewiele sie zmienila.

    > Wolnostojacy domek to nie jest cos dla prostego zjadacza chleba.

    Juz kilkanascie lat temu slyszalem narzekania Belgow, ze aby zbudowac dom musza
    pracowac w rodzinie dwie osoby. A dzisiaj, wlasny dom staje sie coraz bardziej
    nierealny, chociaz ped do wlasnego domu sie utrzymuje. Ludzie potwornie sie
    zadluzaja. Ceny domow moga spasc za jakis czas z powodu niewyplacalnosci, gdy
    oprocentowanie pozyczek wzrosnie do np 10%.
  • piemeltje 25.01.05, 18:39
    > Z drewna mozesz zrobic wszystko co sobie wyobrazisz, a moze jeszcze wiecej.

    Nie watpie. Tylko po co?

    > Duzo Belgow zaczyna budowe z 150000euro, majac juz grunt, ktory makabrycznie
    > podrozal ostatnimy laty. Cena samej budowy niewiele sie zmienila.

    Zadnych zastrzezen co do tego.

    > A dzisiaj, wlasny dom staje sie coraz bardziej
    > nierealny, chociaz ped do wlasnego domu sie utrzymuje. Ludzie potwornie sie
    > zadluzaja. Ceny domow moga spasc za jakis czas z powodu niewyplacalnosci, gdy
    > oprocentowanie pozyczek wzrosnie do np 10%.

    A mogloby byc pieknie, gdyby np w jakis fiskalny sposob zmusic dziadkow do
    pozbycia sie nieruchomosci (dzis 2/3 belgijskich nieruchomosci jest w rekach
    emerytow).
    --
    Everyone is entitled to my opinion.
  • vico1 25.01.05, 20:32
    piemeltje napisała:

    > Nie watpie. Tylko po co?

    Wydajesz sie byc strasznie praktyczny. Dlaczego troche nie pofantazjowac?
    Te domki ktore stawiaja na Twojej ulicy, to bardzo ograniczona forma
    budownictwa szkieletowego. Tam sie tylko wymienia niektore tradycyjne materialy
    na drewno: binnenspouwblad i strop, reszta jest tradycyjna. To moze byc w
    pewnym sensie interesujace, ale nie jest rewolucyjne.

    > A mogloby byc pieknie, gdyby np w jakis fiskalny sposob zmusic dziadkow do
    > pozbycia sie nieruchomosci (dzis 2/3 belgijskich nieruchomosci jest w rekach
    > emerytow).

    To co proponujesz, to pojscie na latwizne, nie rozwiazujace de facto problemu.
    A nie lepiej byloby ozywic wymarle cale ulice miast - widzialem upiorne,
    bezludne ulice w centrum Lebbeke. A puste i zdewastowane domy w Brukseli? I nie
    tylko. Tym moglby sie fiscus zainteresowac, dostaloby sie spekulantom i
    ozywiloby rynek mieszkaniowy.
  • boe_ 24.01.05, 19:44
    ja mam w rodzinie firme domow z bali drewnianych calorocznych:)
    duzy wybor stylow, jak cos, to sluze namiarami
  • grzegorz_gajowniczek 24.01.05, 21:27
    No to sluz, sluz... najlepiej jakis katalog :)... katalog cen i stylow.

    h
  • piemeltje 24.01.05, 23:03
    No tak, ale domy z bali to zupelnie inna bajka. I nikogo w Belgii na nie nie stac.
    --
    This message represents the official view of the voices in my head.
  • grzegorz_gajowniczek 25.01.05, 10:12
    Takie drogie te rodzinne wyroby jak Piemeltje sugeruje? No bo ja biedny student
    jestem... ;)
  • piemeltje 25.01.05, 11:16
    Idz chociazby na www.domyzbali.pl . Albo zgoogluj "domy z bali".
    Przykladowa cena: 1500 zl za m² powierzchni zabudowanej. Dolicz koszt transportu
    z Polski domu i ekipy. Nie mowiac juz o zalatwieniu pozwolenia na postawienie
    drewnianego domu, a potem placenia za ubezpieczenie go. Nie wiem na pewno, tylko
    glosno mysle, ze to nie bedzie takie tanie.

    W ogole potrzebne Ci inne forum. Proponuje forum.murator.com.pl/

    Tam jest mnostwo sympatycznych ludzi, ktorzy o budowaniu wiedza wszystko. Sporo
    sie tam nauczylem.
    --
    Moją jedyną wadą jest nadmierna skromność.
  • boe_ 25.01.05, 12:49
    moja rodzina oglasza sie tutaj
    www.drewax.olsztyn.pl
    sam wlasciciel wlasnie sie wprowadza do takiego domu:)
    nie wiem czy tam sa koszty podane na tej stronie, nie mam w tej chwili czasu
    sie w to zaglebiac, ale mysle ze sam transport z olsztyna, to niestety bylby
    wydatek
    powodzenia
    boe
  • piemeltje 25.01.05, 13:08
    500 zl za m² powierzchni uzytkowej to tak tanio, ze az niemozliwe. OTOH,
    ostatnia modyfikacja tej strony pochodzi z 17 listopada 2003, wiec ceny mogly
    sie zmienic.
    Poza tym poczytaj sobie:

    " W cenie podstawowej dostarczona i zmontowana zostanie: konstrukcja ścian
    zewnętrznych z bala sosnowego, konstrukcja stropu nad parterem z podłogą z desek
    gr. 32mm struganych czterostronnie , konstrukcja więźby dachowej z pełnym
    deskowaniem impregnowanym w roztworach "FOBOS", pokrycie papowe jednokrotnie,
    podsufitka poddasza, stolarka okienna trzyszybowa lakierowana (okucia
    obwiedniowe - eurofalz uchylno rozwieralne), drzwi zewnętrzne."

    Trzyszybowa stolarka w tej cenie? Bardzo watpie, zwlaszcza ze mozesz sobie
    wybrac ilosc i wielkosc okien.
    Zauwaz tez o czym nie ma mowy, a to tez trzeba zrobic:
    - fundament
    - ocieplenie
    - reszta od stanu surowego zamknietego

    boe_, zaliczam to do kategorii "too good to be true".
    --
    Everyone is entitled to my opinion.
  • paw_dady 25.01.05, 15:25
    zapomnieles o jedny mzdaniu na poczatku postu boe_ ;)

    "moja rodzina oglasza sie tutaj"

    to sie nazywa marketing ;)
  • boe_ 25.01.05, 17:41
    piemeltje, slowo daje, nie mam o tym zielonego pojecia...to brat mojej mamy
    wiec wiem tylko, ze interes ma sie niezle, widzialam w biurze mape z
    zaznaczonymi miejscami gdzie stawial domy - praktycznie w calej polsce, poza
    tym nigdy szczegolnie mnie to nie interesowalo...byc moze cena od tamtej pory
    wzrosla, byc moze trzeba jeszcze duzo samemu w to wsadzic, nie wiem...na
    stronie sa wszystkie namiary, mozna napisac i sie zapytac..gg pytal, wiec z
    dobrego serca napisalam gdzie szukac:)
    boe
  • piemeltje 25.01.05, 18:07
    boe_, wierzaj mi, ja Twoja rodzine popieram. Po prostu chcialbym zobaczyc
    fakture Grzesia jak u Twojej rodziny zamowi dom i o ile bedzie sie to roznic od
    500 zl/m². Bo oszukancza reklama to skurwysynstwo, a dobra reklame to chetnie
    sam Twojej rodzinie zrobie.
    I chcialbym zobaczyc jak mozna komus zbudowac dom z bali za takie pieniadze.
    --
    Moją jedyną wadą jest nadmierna skromność.
  • boe_ 25.01.05, 19:56
    rany, zaraz sie znowu zrobi z tego dyskusja w rodzaju "slon a sprawa polska":)
    mi jest wszystko jedno, czy u nich ktos ten dom kupi czy nie, ja, ani moja
    najblizsza rodzina nie mamy z tego zadnych wymiernych korzysci...byc moze dane
    sa zupelnie nieaktualne, byc moze jak sie do niego napisze, to on poda, co jest
    w cenie a co nie, takie rzeczy sie chyba zreszta uzgadnia przed zakupem a nie
    widzi nagle na fakturze?
    pytal, wiec podalam, nie ma sie o co goraczkowac:)
  • piemeltje 25.01.05, 20:21
    > pytal, wiec podalam, nie ma sie o co goraczkowac:)

    OK, no to sie nie goraczkuj. Ja Grzesia na wszelki wypadek studze, zeby sobie
    nie myslal, ze postawi dom za 500 zl za metr, bo moze sie zdziwic.
    Nic nie mam do Ciebie. Powtarzam, chetnie zrobie im reklame, bo gdyby cena byla
    sensowna, to znajda sie nabywcy na takie wyroby. Jednak podana cena wydaje mi
    sie malo prawdopodobna.
    --
    Anything free is worth what you pay for it.
  • kasiabru 25.01.05, 20:37
    a co? chcesz psa importowac i brakuje ci paru metrow kwadratowych?
    nawet fajnie sie czyta ten watek. zaraz zadzwonie do siostry i sie zapytam jak
    to jest z tymi balami a jak z cegla.

    pozdr., od pieska takze
  • grzegorz_gajowniczek 25.01.05, 21:16
    Przyznam szczerze, ze teskni mi sie za psina-rottweilerzyna i, nieukrywam,
    zaimportowalbym owa. A sie oplaci, poki "suki" na psy jeszcze nie nalozyly
    akcyzy ;) Ale nie buda dla owego pieska byla pobudka niniejszego watku. Po
    prostu zastanawiamy sie powoli z Karolcia co i jak dalej... na razie sobie
    mieszkamy gdzie mieszkamy ale juz badamy rozne opcje i mozliwosci. W okolicy
    raczej na kupno domu nas stac nie bedzie a dzialka jeszcze sie gdzies moze "po
    rodzinie" trafi za rozsadne pieniadze... a przy okazji chcialem was troche
    wypydac o wasze doswiadczenia, spostrzezenia i opinie. No i jak widac warto
    bylo.

    g

  • piemeltje 25.01.05, 23:55
    Grzesiu, o moich budowlanych przygodach to ja moge godzinami. Don't get me started.
    Jedno jest pewne: budowania wlasnego domu to nawet najgorszemu wrogowi jakos nie
    po ludzku zyczyc. Jeszcze dochodze do siebie po tej przygodzie.
    --
    Moją jedyną wadą jest nadmierna skromność.
  • paw_dady 26.01.05, 09:08
    a nie mogles wynajac budowlancow?
  • piemeltje 26.01.05, 09:54
    paw_dady napisała:

    > a nie mogles wynajac budowlancow?


    Eee... nie rozumiem jaki zwiazek ma Twoje pytanie z moja wypowiedzia. Przeciez
    to budowlancy sa glownym zrodlem stresu inwestora.
    --
    Everyone is entitled to my opinion.
  • grzegorz_gajowniczek 26.01.05, 12:14
    Eee. nie zebym tego nie wiedzial, bo ja juz troche doswiadczenie na budowie
    mam. Trzy domy w Polsce budowalem razem z rodzinka (jeszcze w czasach kiedy
    nawet stolarki nie mozna bylo kupic a material robilo sie samemu - pustaki z
    zuzlu). Moze nie do konca urodzilem sie "z cegla w brzuchu", ale co nieco wiem.
    Zawsze jednak lepiej wiedziec wiecej, zeby za duzo tych przygod nie bylo

    g
  • piemeltje 26.01.05, 13:37
    Lekcja pierwsza i najwazniejsza: belgijski partacz w niczym nie ustepuje
    partaczowi polskiemu, a nawet go przewyzsza. Jesli jeszcze dajesz sie nabierac
    na gadki tutejszych budowlancow typu "jestesmy przeciwko pracy na czarno, bo ci,
    co robia na czarno nie sa w stanie zagwarantowac takiej jakosci, jaka my
    dajemy", to czekaja cie niespodzianki. W moich kontaktach z roznymi ludzmi nie
    napotkalem zadnej innej grupy z taka koncentracja lenistwa, zlodziejstwa, braku
    pomyslunku, braku zwyklego poczucia przyzwoitosci, zdzierstwa,
    nieodpowiedzialnosci... Oni sa gorzej dzieci- nie mozna ich spuscic z oka, a i
    wtedy moga wykrecic jakis numer. Wrrrr, jeszcze mnie trzesie.
    Jak juz pogodzisz sie z tym, ze i tak cie natna, przelicz aktywa (pieniadze i
    wklad wlasnej pracy) i narysuj dom marzen. Pozniej przycinaj go tak dlugo, az
    aktywa go pomieszcza. Zostaw sobie rezerwe 30% budzetu na niespodzianki i wpadki
    (zawsze sa). Nastepnie chodz z projektem przez minimum rok i mentalnie go
    opracowuj we wszystkich szczegolach (do koloru kontaktow wlacznie). Rozmawiaj ze
    swoja urocza malzonka na ten temat. I to powinno wystarczyc jako przygotowanie.

    Powodzenia.
    --
    Anything free is worth what you pay for it.
  • kasiabru 26.01.05, 13:45
    ostatnio pawik mi troche naopowiadal jak to sie dzialki szuka. Ja jeszcze
    jestem za mala na taki wyczyn, ale chetnie moge sie porozgladac. Podobaja mi
    sie male wioski pod Bruksela. Jest czysciej i piesek moze sobie polatac.
  • paw_dady 26.01.05, 14:51
    kasiabru napisała:

    > ostatnio pawik mi troche naopowiadal jak to sie dzialki szuka. Ja jeszcze
    > jestem za mala na taki wyczyn, ale chetnie moge sie porozgladac. Podobaja mi
    > sie male wioski pod Bruksela. Jest czysciej i piesek moze sobie polatac.

    sprostowanie pytalas jak ja szukalem i ja tylko opdowiedzialem ;)
  • bruxellka 23.02.05, 23:25
    wlasnie czytam sobie i czytam i czytam ........... panowie moze do pracy
    troszke wiecej przemyslen i moze te dyskusje beda takie jak kiedys :)
    a co do domkow szkieletowych to grzes moje zdanie znasz :)
    a ogolnie to jest tak ze domow szkielotowych systemow jest baaaaardzo duzo wiec
    sa rozne mozliwosci i potrzeby kazdy wybiera to co potrzebuje i na co ma
    ochote ...
    ogolnie jest mozliwosc wybudowania takigo domu taniej niz murowanego
    modyfikacje takiego domu tez sa latwiejsze niz murowanego i tansze na rynku
    belgiskim (gruz tu jest w cenie).
    dla ciekawych polecam stronke www.szkielet.com.pl i tam mozna zlaesc duzo
    opisow pozatym co roku sa w belgi targi budownictwa drewnianego i tam mozna tez
    zobaczyc wiele, mozna tez zwiedzic domy ktore sa wybudowane w belgi i pogadac z
    ludzmi ktorzy w nich mieszkaja :)
  • bruxellka 23.02.05, 23:51
    www.bois-habitat.com/ i beda targi w marcu 18-21
  • piemeltje 24.02.05, 11:13
    Bruxellka, czepiasz sie, w dodatku Grzes o domach z bali, Ty o szkieletowych.
    Wiadomo, ze tych kartonowych pudel zwanych domami szkieletowymi jest bardzo
    duzo, bo sie je szybko stawia.

    > modyfikacje takiego domu tez sa latwiejsze niz murowanego i tansze na rynku
    > belgiskim

    To jest Twoja bledna opinia.

    Ja domy szkieletowe ogladalem, z ludzmi, ktorzy w nich mieszkaja, rozmawialem
    i... mam normalny spouwmuur.
    --
    Everyone is entitled to my opinion.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka