Dodaj do ulubionych

kto by sie wybral na jednego?

10.03.05, 20:53
Witam!
Przylatuje do Belgii pojutrze, i (z przerwami na Wielkanoc oraz obrone)
wyglada na to ze zostane :)
Caly rok spedzilam w Bxl na wymianie Erasmus, wybawilam sie setnie, ale
niejako na skutek specyfiki mojego pobytu ( miedzynarodowe towarzycho,ale
wszystko przyjezdne ) teraz przyjaciol w Bxl moge policzyc na palcach jednej
reki :(
Jest jeszcze rzecz jasna moje kochanie i jego przyjaciele, ale wiecie, to nie
to samo.
Jestem troche przerazona tym ze wszystko (co prawda niezupelnie,ale smutno mi
wiec troche dramatyzuje) zostawiam, i ze bede musiala sie jakos w tym
wszystkim odnalezc , wiec proponuje co nastepuje >:) :
- piwko/czy cokolwiek tam lubicie w Bxl (zamieszkam w Mechelen, ale to rzut
beretem),ew w Antwerpii, miejsce i czas do ustalenia. grupowo lub
indywidualnie :) Zintegrowac bym sie chciala choc troche, coby nie oszalec.
Pogadac o wszystkim i o niczym :) (Chodz z moich doswiadczen ze spotkan z
wyjezdnymi rodakami wynika, ze i tak konczy sie na dwugodzinnej gadce o
polskim zarciu :P :P :P )
Czasowo jestem elastyczna, bo poki co skupie sie na pisaniu pracy
magisterskiej, przygotowaniu do zaleglego egzaminu i ew. jakims kursem
niderlandzkiego ( co za paskudny jezyk nawiasem mowiac..)
Milo by mi bylo was poznac , chetnych prosze o zabranie glosu :)

Obserwuj wątek
    • grzegorz_gajowniczek Re: kto by sie wybral na jednego? 10.03.05, 22:42
      > Czasowo jestem elastyczna, bo poki co skupie sie na pisaniu pracy
      > magisterskiej, przygotowaniu do zaleglego egzaminu i ew. jakims kursem
      > niderlandzkiego ( co za paskudny jezyk nawiasem mowiac..)

      no wiesz co... chcialem juz napisac, ze chetnie sie wybral na jednego a nawet
      wiecej... ale za ten paskudny jezyk to sie teraz zastanawiam... no bo albo sie
      integrujemy albo sie obrazamy ;)

      Nie ma pieknych i paskudnych jezykow. Sa jezyki, ktore nam sie mniej lub
      bardziej podobaja... albo zupelnie sie nie podobaja.

      Pomysl z wielkim polskim zarciem nawet smakowity... moge przygotowac golabki...
      kto pomoze???

      g

      • mala_obludnica Re: kto by sie wybral na jednego? 11.03.05, 10:43
        Wiesz grzegorz, ja mam szczera nadzieje ze z czasem ten jezyk polubie - tak sie
        zdarza w trakcie nauki (mialam tak swego czasu z niemieckim) - i wtedy sam mi
        wejdzie do glowy... Ale na razie to no coz... nie jest zbyt melodyjny,
        prawda? :) >:)
        Myslalam o spotkaniu w pubie, ale jezeli ktos zaprasza do siebie i w dodatku
        gotuje , to nie trzeba mi dwa razy powtarzac. :)))

        Ja co prawda nie umiem gotowac, tzn dopiero sie ucze :)) , a przyznacie ze
        polska kuchnia to wyzsza szkola jazdy...nie to co wloska, makaron ugotowac
        potrafie :) Z bardziej swojskich rzeczy potrafie robic wspanialy sos tatarski
        oraz salatke warzywna a za swoja specjalnosc uwazam sliwki suszone zasmazane w
        wedzonym boczku. Takze nie zebym juz zupelnie miala dwie lewe rece,oferuje sie
        z pomoca :)

        Na razie przyczaje sie i poczekam kto jeszcze chetny na pub/golabki ,
        nawiazalam kontakt z sevika i jej chlopakiem ( wolontariusze , wypowiadali sie
        na temacie a propos jakiegos spotkania) ktorzy tez maja chec.
        • kasiabru Re: kto by sie wybral na jednego? 11.03.05, 13:42
          sevika i reszta kiedys bardzo sie umawiali na spotkanie a potem glucha cisza po
          nich zapadla.
          Grzesio, to znaczy, ze imprezka u Was? w sumie czemu nie, i tak sie
          wyprowadzacie...
          Z polskiej kuchni to mi najlepiej obecnie wychodzi zubrowka z sokiem (jeden
          Belg jest zakochany... w tym drinku).

          Kasia
          • grzegorz_gajowniczek Re: kto by sie wybral na jednego? 11.03.05, 23:05
            Moi Drodzy,

            Jak najbardziej chetnie u nas. Tylko obawiam sie ze troche malo miejsca, zeby
            nas wszystkich pomiescic... troche za malo jeszcze. Na pewno zapraszamy pod
            koniec maja na parapetowe. To juz mozecie sobie zaklepac jakis weekend!!!

            Co do planow najblizszych to oferuje swoje kunszty kulinarne for free... i nie
            wazne czy w poganskiej brukseli (vide tekst piemeltje i pawia) czy tez w
            ponetnej antwerpii (vide tekst boe). ale mysle ze wypadaloby te kunszty
            konsumowac w jakims bardziej przestrzennym miejscu...

            no i znow jestesmy (jak na razie) w punkcie wyjscia, bo na razie nie wiemy
            DOKAD mamy dojsc :)

            g.
    • oliwiadd Re: kto by sie wybral na jednego? 11.03.05, 14:17
      Hej,
      Ja bym sie z checia wybrala, bo w domu calymi dniami nie mam do kogo geby
      otworzyc. Juz zapomnialam jak to jest. Mieszkam tu od wielu, wielu lat i znam
      jedynie 3 osoby, ktore w dodatku nigdy nie maja dla mnie czasu (albo bardzo
      rzadko). Narzekam? No coz, czlowiek w samotnosci dziczeje... Uciesze sie nawet
      z jakiegos maila (do stacji mam daleko na piechote, autbusy jezdza rzadko).
      Pozdrawiam. :-)))
      • aomcre Re: kto by sie wybral... a propos oliviadd 11.03.05, 18:35
        Ja tez dosc dlugo tu mieszkam, co ze zdziwieniem ;)stwierdzam (jak ten czas
        leci). I ludzi nie znam, bo nie probowalam nawiazywac kontaktow, a te co byly
        to sie jakos wykruszyly. Ja - prawdziwy mieszczuch - wyladowalam na wsi,
        chociaz nie tak "daleko od szosy" (Ale stacji zadnej nie ma i do przystanku
        autobusowego, na ktory z rzadka cos podjezdza, tez kawalek drogi.)
        Regularnie bywam w Polsce (choc odkad dziecie chodzi do szkoly, to juz tylko w
        czasie sezonowych wakacji) i tam laduje akumulatory. Nie narzekam na nadmiar
        wolnego czasu, ale faktycznie troche polskiego towarzystwa by sie przydalo.

        Na to forum trafilam niedawno. Przypuszczam, ze sporo sposrod Was zna sie juz
        dluzej " z pisania" i pewnie takze osobiscie. Nie pisze po to, by sie wprosic
        na jakies spotkanie (przynajmniej jeszcze nie teraz), ale sadze, ze takich
        osob, rozproszonych w tym kraju, jest wiecej, wiec tylko daje znak - oto
        jeszcze jedna poolse vrouw. I pozdrawiam.
    • piemeltje Re: kto by sie wybral na jednego? 11.03.05, 18:58
      Jasne, ze w Antwerpii! Keep me posted, please.

      Aha, zeby nie bylo watpliwosci- jezyk niderlandzki nie jest, powtarzam, NIE JEST
      paskudny. To francuski jest poganski.

      PS: z Mechelen masz do mnie jeszcze blizej niz do Antwerpii. Jadac z Mechelen
      droga N1 w strone Antwerpii to ja mieszkam w czwartej wsi, po prawej rece.
      --
      This message represents the official view of the voices in my head.
    • sevika Re: kto by sie wybral na jednego? 11.03.05, 19:29
      Ja chcialam sie wtedy spotkac ale akurat wypadlo inne spotkanie a ze nie mamy
      wlasnego srodka transportu to ciezko sie poruszac wieczorami z naszej wioski do
      roznych miejsc, teraz juz lepiej bo przynajmniej czestotliwosc kursowania
      autobusow zwiekszyli!! i mamy w weekend wieczorem tez autobus:)) przyszla i do
      nas w koncy cywilizacja...
      • piemeltje Re: kto by sie wybral na jednego? 11.03.05, 21:10
        sevika napisała:

        > Ja chcialam sie wtedy spotkac ale akurat wypadlo inne spotkanie a ze nie mamy
        > wlasnego srodka transportu to ciezko sie poruszac wieczorami z naszej wioski do

        Czy ja sie wreszcie dowiem jak sie nazywa ta wioska? Moze moge pomoc.
        Mam teraz pierwszy od miesiaca wolny weekend.
        --
        This message represents the official view of the voices in my head.
        • sevika Re: kto by sie wybral na jednego? 17.03.05, 15:51
          A ta wioska to Melsbroek...
          Nie wybieramy sie na spotkanie bo chociaz jestesmy wolontariuszami to wyglada
          na to ze pracujemy wiecej niz inni..:)) Ale ja nie narzekam na to(no moze
          czasem jak juz glowa i oczy nie wytrzymuja tyle godzin przed koputerem) bo
          ciesze sie, ze moja praca przynosi radosc innym...
    • mala_obludnica Re: kto by sie wybral na jednego? 12.03.05, 01:43
      Ludzie!!!!!
      Sprawdzcie sobie o ktorej godzinie pisze...ledwo na oczy widze.
      Wlasnie wrocilam z pozegnalnego spotkania z moimi przyjaciolmi w Sopocie i
      jestem lekko zawiana.
      Jutro wylatuje i jeszczem niespakowana >:)
      Przelecialam tylko po waszych postach i nadal nie wiem na czym stanelo.
      Jezeli w BXL to proponuje Mappa Mundo.
      Jezeli w Antwerpii, to zdaje sie na boe, tylko trzeba mnie bedzie z dworca (czy
      z shopping street (to akurat znam)) odebrac i za raczke podprowadzic bo ni
      cholery sie na antwerpii nie wyznaje ( ostatnim razem gdy bylam bylo wszystko
      rozkopane, co tym bardziej wprawilo mnie w konsternacje) :)
      Jestem wolna i w weekendy i w dni powszednie, ale ze zrozumieniem traktuje lud
      pracujacy i weekend jak najbardziej
      tymczasem lece sie pakowac
        • mala_obludnica Re: kto by sie wybral na jednego? 12.03.05, 16:45
          tez zegnalas sie w sopocie i wylecialas dzisiaj?? :)))
          moze mnie widzialas jak wywalam rzeczy z walizki bo okazalo sie ze ograniczenie
          to 20 kilo a nie 25 :)))troche papierow poszlo w odstawke...moja bielizna
          latala w powietrzu :)))
          a pozniej wzywali mnie do kontroli bagazu, bo im na ekranie wyswietalilo
          podejrzanie moje farby olejne.. moze mysleli ze to pociski?? :)) celnik byl
          oblednie przystojny mily i flirciarski, cos czuje ze zawsze bede zabierac
          podejrzane rzeczy >:)

          zegnalam sie w pubie imprezz, ze wzgledu na mniejszy tlum niz na dole
          sopotu..wiesz, kiedys byl tam zeppelin a teraz naprawde jest przyjemnie.
          Zreszta chyba nigdzie nie ma takich fajnych knajp jak w sopocie...Bylas w
          remanencie?
          • ondine Re: kto by sie wybral na jednego? 12.03.05, 17:11
            to juz zeppelina nie ma? ja sie zegnalam w 2002,i , ku mej zgrozie, nie poznaje
            coraz to nowszych miejsc. kiedys fajnie bylo w red siouxie, ale teraz to
            dresiarska chala. klubowa tez sprzedal znajomy i sie zeszmacilo. bywam juz
            rzadko w tricity i zdaje sie na gusta przyjaciol jesli chodzi o kluby,
            najczesciej jednak ladaje u nich, bo sie rzadko widzimy i chcemy w spokoju
            pogadac. juz nei pamietam kiedy i gdzie ostatnio mozna bylo potanczyc? raz sie
            zalapalam na plazowe kolo mola i nawet holoty malo bylo, za to ostatni dzien
            wakacji w poland 2004 i wyjazd znow na piec miechow prawie. wiec tak czy siak
            bylo swietnie.
            jakos ostatnio prowadzali mnie do soho, ale tam sie zmandarynia (czyt
            zarzadzanie pierwszy rok sie prowadza w takich klubach) i wogole wygladalam jak
            wiesniara , przysposobiona juz do stylu nieco zszarzalo belgijskiego (czytaj
            brudne trampy i ogolny zlew na marke) cos sie u nas stylizuja az za bardzo jak
            na mog gust haha
            • swist33 Re: kto by sie wybral na jednego? 14.03.05, 17:42
              No i na czym, ze tak brzydko sie wyraze, stanelo?!
              Gdzie i kiedy to spotkanie?
              Wlasnie dowiedzialam sie, ze umknelo mi juz jedno w okolicach Charleroi...:),
              takie bardziej spontaniczne, a co z tym oficjalnym?
              Ja bym bardzo poprosila o konkrety, z luiku mam wszedzie daleko, prawa jazdy
              tez niet, ale sobie poradze. Bylam kiedys harcerka...
              Alors?
              Acha, i jeszcze pragne dodac, ze jezyk francuki jest piekny..!
              • mala_obludnica Re: kto by sie wybral na jednego? 14.03.05, 18:13
                No nie wiadomo swist na czym wlasnie...

                Mnie w ogole jest wstyd, bo ten temat zaczelam , a w ten weekend nie moge bo
                jade z Moim do jego rodziny do Holandii...ale w piatek jestem jeszcze >:)
                W
                zwiazku z powyzszym i z tym ze przyszly weekend to Wielkanoc wiec odpada,
                proponuje TEN PIATEK , albo w centrum Brukseli albo w Antwerpii tak jak
                proponuje boe. Mnie jest wsio rawno wiec dopasujmy sie moze do tych, ktorym nie
                jest.
                Jezeli nie pasuje to zawsze mozna po Wielkanocy nastepny weekend (przynajmniej
                wiecej ciuchow bede miala bo przywioze, w tej chwili naprawde nie mam co na
                siebie wlozyc :ppp )
                Mowie o weekendach, bo na ile sie orientuje, jestem tutaj jednym z nielicznych
                niebieskich ptakow, no chyba ze nie jestescie zjechani po pracy w ogole i pelni
                energii mozecie na owego tytulowego jednego skoczyc...
                czekam na opowiedzenie sie za ktoras z propozycji!!


Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka