Dodaj do ulubionych

sztuka belgijska raz jeszcze...

  • paw_dady 20.07.05, 03:15
    koekast napisał:

    > cathcon.blogspot.com/2005/07/devil-and-all-his-works.html
    > blee..

    blee? to bluznierstwo. ale najbardziej zal mi tych ktorzy do tego reke
    przylozyli, nie chcialbym byc zadnym z nich. oni sa juz martwi, pusci w srodku
    tylko jeszcze chodza i tego nie sa swiadomi az przyjdzie czas...
  • mczapl 20.07.05, 10:20
    Chcialoby sie powiedziec: "Boze - Ty widzisz i nie grzmisz!"

    Zastanawiam sie, dla kogo moze byc ta wystawa. Na pewno nie dla tych, co chodza
    do Kosciola, poniewaz ich raczej napawa obrzydzeniem. Jezeli dla tych, co nie
    chodza, to chyba lokalizacja jest zle trafiona, bo oni wlasnie do kosciola nie
    chodza...
  • paw_dady 20.07.05, 23:39
    mczapl napisał:

    > Chcialoby sie powiedziec: "Boze - Ty widzisz i nie grzmisz!"

    On widzi. obawiam sie, ze moment kiedy zagrzmi nie jest daleko i dosc bedzie
    niespodziewany...
  • bert.d.s 20.07.05, 13:23
    Przyznaje sie bez bicia, ze:
    - bluznierstwa jakos sie nie dopatrzylem
    - na zdjeciach niewiele widac, wiec chyba powinienem wybrac sie i srobic wizje
    na miejscu
    - poczucie estetyki jest jak dupa- kazdy ma swoje i troche inne
    --
    If you are not living on the edge, you are taking up too much space.
  • paw_dady 20.07.05, 23:41
    bert.d.s napisała:

    > Przyznaje sie bez bicia, ze:
    > - bluznierstwa jakos sie nie dopatrzylem

    zeby dopatrzec sie nie trzeba wierzyc - trzeba szanowac uczucia religijne
    innych. smutne ze tego nie robisz ;(

  • bert.d.s 21.07.05, 09:19
    watek nie dla mnie
    --
    If you are not living on the edge, you are taking up too much space.
  • paw_dady 21.07.05, 09:41
    nikt Cie nie wyrzuca.

    Mi po prostu chodzi o proste rzeczy: sa granice prowokacji artystycznej ale tez
    sa granice, ktorych sie nie przekracza.

    czyz nie ma tak samo z granicami wolnosci osobistej?

  • bert.d.s 21.07.05, 10:37
    > nikt Cie nie wyrzuca

    To wiem. Sam sie wycofuje. Zbyt cenie sobie Twoja przyjazn, zeby Cie bez
    istotnej potrzeby obrazac.

    > sa granice prowokacji artystycznej ale tez sa granice, ktorych sie nie
    > przekracza.

    Zgadza sie. I wszystko, co napisalem, to: moim zdaniem (a moge miec swoje zdanie
    na temat chrzescijanstwa, bo troszeczke znam temat) te granice NIE ZOSTALY tu
    przekroczone. Wy macie inne zdanie- OK.

    A temat mojego osobistego stosunku do tej czy innej religii czy tez do religii w
    ogole to juz osobne zagadnienie. I od dyskusji na ten temat rowniez sie w tej
    chwili uchylam.
    --
    If you are not living on the edge, you are taking up too much space.
  • koekast 21.07.05, 16:06
    jo. jak mowil pewien general "sa granice, ktorych przekraczac nie wolno".
    no ale zalozmy, ze nie zostaly przekroczone...a teraz zrob taka sama wystawe w
    meczecie albo w synagodze kolo Begielei.


    > Zgadza sie. I wszystko, co napisalem, to: moim zdaniem (a moge miec swoje
    zdani
    > e
    > na temat chrzescijanstwa, bo troszeczke znam temat) te granice NIE ZOSTALY tu
    > przekroczone. Wy macie inne zdanie- OK.
    >
  • paw_dady 21.07.05, 21:18
    koekast napisał:

    > jo. jak mowil pewien general "sa granice, ktorych przekraczac nie wolno".
    > no ale zalozmy, ze nie zostaly przekroczone...a teraz zrob taka sama wystawe
    w
    > meczecie albo w synagodze kolo Begielei.

    to byla by a) wojna i nieposzanowanie uczuc religijnych b) wojna i antysemityzm
    i nieposzanowanie uczuc religijnych

    natomias katolikow mozna urazac i przesladowac - to robi z ciebie postepowego
    czlowieka ...
    >
    >
    > > Zgadza sie. I wszystko, co napisalem, to: moim zdaniem (a moge miec swoje
    >
    > zdani
    > > e
    > > na temat chrzescijanstwa, bo troszeczke znam temat) te granice NIE ZOSTAL
    > Y tu
    > > przekroczone. Wy macie inne zdanie- OK.
    > >
  • vico1 26.07.05, 11:24
    Tydzien w Polsce na lonie natury, z dala od mediow...a tu islam zdobywa nowe
    przyczolki - terror w Londynie, w Egipcie. Wydawaloby sie - agresywny i
    nietolerancyjny islam wcale nie traci popularnosci w Europie, wrecz przeciwnie,
    ostatnio kilkuset "brave Belgen" odcielo sie od chrzescijanskich korzeni.
    He,he, a konserwatywne matoly chcialy Boga w konstytucji UE. Jeszcze troche i
    nasze progresywne, jasne umysly zazadaja wzmianki o mlodych pedach islamu w
    Unii.

    Nie jestem za tematami tabu - zwlaszcza w sztuce. Teoretycznie artysta moze
    wyrazic swoja wrogosc do jakiejs tam wiary. Jego prywatna sprawa i na jego
    uzytek. Jezeli tylko nie bedzie to zademonstrowane publicznosci. Za ekspozycje
    odpowiedzialny jest (moim zdaniem) organizator. Na niego powinny spadac skargi
    za obraze uczuc religijnych.

    Bardziej dla mnie denerwujace (sni mi sie po nocach) jest przekraczanie granic
    przyzwoitosci w sprawach intymnych. Np to...
    www.hln.be/hln/alg/pag/hln_index.jsp?p_page=bizar&p_cat=domme_criminelen&p_scherm=1&p_artid=102727

    Tak sie sklada, ze nasza wiara jest juz od dluzszego czasu wdziecznym workiem
    do bicia. Zacietrzewienie tutejszych "progresywnych" ( praktycznie wszystkich
    sil politycznych) bylo i jest tak duze, ze wylano dziecko z kapiela.
    Islam nie ma juz przeciwnika duchowego. Nie podzielam Paw twojego optymizmu, ze
    nasza wiara przejdzie do kontrataku. JPII byl swiety, za dobry, a w
    dzisiejszych czasach trzeba ostrzej.
    Nie mozna sie bac konfrontacji, takze na drodze prawnej. Mysle o takich
    sprawach jak zachecanie do bicia kobiet, przymusowe malzenstwa, nietolerancja
    religijna - zakaz ozenku z innowierca, zemsta rodzinna, rytualne zabijanie
    owiec itd.
    Niestety "nasze" organizacje praw czlowieka zajmuja sie tylko zwalczaniem VB.
    Na nich nie mozna liczyc. Wiec na kogo?
  • paw_dady 02.08.05, 23:08
    vico1 napisał:

    > Tydzien w Polsce na lonie natury, z dala od mediow...a tu islam zdobywa nowe
    > przyczolki - terror w Londynie, w Egipcie.

    jakby do ciebie nie dotarlo -jest WOJNA. A islam nie jest zadna zla religia, t
    co mowi wojenna progpaganda US jest tak prawdziwe jak BMR Saddama.



    > Wydawaloby sie - agresywny i
    > nietolerancyjny islam wcale nie traci popularnosci w Europie, wrecz
    przeciwnie,
    > ostatnio kilkuset "brave Belgen" odcielo sie od chrzescijanskich korzeni.

    o Belgach mozan duzo powiedziec poza tym ,ze sa wierzacy. oni zadnych korzeni
    nie maja a ze szukal itozsamosci...


    > He,he, a konserwatywne matoly chcialy Boga w konstytucji UE. Jeszcze troche i
    > nasze progresywne, jasne umysly zazadaja wzmianki o mlodych pedach islamu w
    > Unii.

    a ja nie widze w tym problemu




    > Nie jestem za tematami tabu - zwlaszcza w sztuce. Teoretycznie artysta moze
    > wyrazic swoja wrogosc do jakiejs tam wiary. Jego prywatna sprawa i na jego
    > uzytek.

    wolnosc jest ograniczona przkonaniami innych. sztuka jesli obraza coz
    zalrzozenia trzeba poniesc konskwencje... ciekawe,ze nikt jakso nie robi sztuki
    obrazajacej Islam czy Zydow, jakso wolnosc wyrazu tu sie konczy bo sie chuje
    BOJA. i SLUSZNIE


    >Jezeli tylko nie bedzie to zademonstrowane publicznosci. Za ekspozycje
    > odpowiedzialny jest (moim zdaniem) organizator. Na niego powinny spadac
    skargi
    > za obraze uczuc religijnych.

    skargi he he w Belgii


    > Bardziej dla mnie denerwujace (sni mi sie po nocach) jest przekraczanie
    granic przyzwoitosci w sprawach intymnych. Np to..
    >

    niesmaczne, glupie nie orazajace uczuc religijnych



    > Tak sie sklada, ze nasza wiara jest juz od dluzszego czasu wdziecznym workiem
    > do bicia. Zacietrzewienie tutejszych "progresywnych" ( praktycznie wszystkich
    > sil politycznych) bylo i jest tak duze, ze wylano dziecko z kapiela.
    > Islam nie ma juz przeciwnika duchowego. Nie podzielam Paw twojego optymizmu,
    ze nasza wiara przejdzie do kontrataku. JPII byl swiety, za dobry, a w
    > dzisiejszych czasach trzeba ostrzej.
    > Nie mozna sie bac konfrontacji, takze na drodze prawnej.

    nasz wiara czyli jest nas 2 juz ;) a powazniej - jesli zakladasz ze wiara
    upadnie to nie zakladasz pierwiastka boskiego. Trzeba robic swoje...



    > Mysle o takich
    > sprawach jak zachecanie do bicia kobiet,

    wg min Srowy, wzbudzonej we czwartek to kewstia kosiola katolickiego...

    > przymusowe malzenstwa, nietolerancja
    > religijna - zakaz ozenku z innowierca, [] rytualne zabijanie
    > owiec itd.

    a co czepiasz sie wyznawcow mojzeszowych? to tyczy sie takze ich...
    poza tym islam a zwyczaje arabskie to 2 rozne swiaty. nie wierz w propagande US
    nie warto bo uwierzysz ze tam chca pokoju ;)


    > Niestety "nasze" organizacje praw czlowieka zajmuja sie tylko zwalczaniem VB.
    > Na nich nie mozna liczyc. Wiec na kogo?

    na siebie - ili katolikow nie zna swojego proboszcza? ilu sie nie nagazuje w
    zadne ruchy wokolkoscielne? dla ilu wiara to odbebnenie uroczystosci jak slub
    chrzciny czy pogrzeb? jesli tak ma wygladac wiara lepiej nie udawac bo przed
    kim ? po prostu nei ma to sensu.

    zacznijmy od siebie wspierajmy kosciol tam gdzie i jak mozna i choc wokol
    siebie zrobmy cos sensownego... reszta to PR kosciola tez da sie nad tym
    popracowac
  • paw_dady 02.08.05, 23:09
    sorrk iza nudzenie ale to temat istony dla mnie - po prostu przedstawiam swoj
    punkt widzenia - nie narzucam innym swojego zdania ;)
  • bert.d.s 03.08.05, 17:39
    paw_dady napisała:

    > sorrk iza nudzenie ale to temat istony dla mnie - po prostu przedstawiam swoj
    > punkt widzenia - nie narzucam innym swojego zdania ;)

    Nie, skadze znowu. Tyle tylko, ze kazdy, kto podejmie dyskusje z Twoim punktem
    widzenia, narazi sie na zarzut braku poszanowania go, czyli w Twoich oczach
    popelnia przestepstwo.

    --
    If you are not living on the edge, you are taking up too much space.
  • paw_dady 03.08.05, 20:05
    bert.d.s napisała:

    > paw_dady napisała:
    >
    > > sorrk iza nudzenie ale to temat istony dla mnie - po prostu przedstawiam
    > swoj
    > > punkt widzenia - nie narzucam innym swojego zdania ;)
    >
    > Nie, skadze znowu. Tyle tylko, ze kazdy, kto podejmie dyskusje z Twoim punktem
    > widzenia, narazi sie na zarzut braku poszanowania go, czyli w Twoich oczach
    > popelnia przestepstwo.
    >

    Nie do konca sie zgodze Bercik. Jesli mowimy o wystawie jako braku posznaowania
    kwestii bardzo istotnych czyli wiary to zgoda. Jesli mowimy o indywidualnym
    podjesciu do kwestii wiary jest to indywidualna sprawa kazdego.

    Mowie o zjawisku i nie wtracam sie z butami w niczyje zycie. O zjawiskach
    spolecznych ich wartosciowaniu ew opiniech czy przyczynach zawsze chetnie
    podyskutuje. Bez zadnych wycieczek osobistych do kobokolwiek kogo znamy czy nie
    znamy.

    Wyrazilem swoj poglad - uwazam, ze czasem lepiej byc konsekwentnym jesli ja nie
    wierze ok to moaj prywatna sprawa, ale czem uwtedy kiedy umieram isc do
    ksiedza?! tego zjawiska po prostu nie rozumiem.

  • bert.d.s 03.08.05, 22:34
    Czyli dyskusja o dyskusji.

    > Nie do konca sie zgodze Bercik. Jesli mowimy o wystawie jako braku posznaowania
    > kwestii bardzo istotnych czyli wiary to zgoda. Jesli mowimy o indywidualnym
    > podjesciu do kwestii wiary jest to indywidualna sprawa kazdego.

    Cienkie rozgraniczenie, w praktyce nie do przeprowadzenia. Gdybym zaczal z Toba
    dyskutowac na inkryminowany temat, musialbym przedstawic swoje stanowisko oraz
    jakies argumenty na poparcie go. Nie ma sily, musialbym dotknac jakichs bardzo
    osobistych kwestii i predzej czy pozniej nadepnac Ci na odcisk.

    > Mowie o zjawisku i nie wtracam sie z butami w niczyje zycie. O zjawiskach
    > spolecznych ich wartosciowaniu ew opiniech czy przyczynach zawsze chetnie
    > podyskutuje. Bez zadnych wycieczek osobistych

    Iluzja. Mowimy o zjawiskach, ktore biora sie ze sfery osobistej. Gdyby w tej
    sferze pozostaly, w ogole nie byloby problemu. Niestety, one przeniosly sie poza
    sfere osobista, w sfere spoleczna. A wtedy juz dotycza tych, dla ktorych
    osobiste juz nie sa.

    > wierze ok to moaj prywatna sprawa, ale czem uwtedy kiedy umieram isc do
    > ksiedza?! tego zjawiska po prostu nie rozumiem.

    Hm. Byc moze to kwestia tego ile umierajacych osob juz widziales...
    --
    If you are not living on the edge, you are taking up too much space.
  • vico1 03.08.05, 23:23
    bert.d.s napisała:

    > Iluzja. Mowimy o zjawiskach, ktore biora sie ze sfery osobistej. Gdyby w tej
    > sferze pozostaly, w ogole nie byloby problemu. Niestety, one przeniosly sie
    > poza sfere osobista, w sfere spoleczna. A wtedy juz dotycza tych, dla ktorych
    > osobiste juz nie sa.

    W sferze spolecznej musza byc jakies normy - moralne, etyczne. Te normy probuje
    sie ustalac w parlamencie, ale efekt jest zerowy. Zwykle idzie to w kierunku
    liberalizacji, czyli znoszenia norm - absurd. Dlatego religie ze swoimi normami
    pchaja sie w sfere spoleczna. Tylko teoretycznie - pcha sie tylko islam, po
    naszej religii pozostaly w Belgii juz tylko puste koscioly :(
    Nie jest wykluczone, ze w dalszej perspektywie przejdziemy tutaj na islam,
    pustka sie wypelni.

  • paw_dady 04.08.05, 01:04
    vico1 napisał:
    > pchaja sie w sfere spoleczna. Tylko teoretycznie - pcha sie tylko islam, po
    > naszej religii pozostaly w Belgii juz tylko puste koscioly :(
    > Nie jest wykluczone, ze w dalszej perspektywie przejdziemy tutaj na islam,
    > pustka sie wypelni.


    obecna pusta sie nie wypelni - kapitalizm musi walczyc z religia kazda. islam
    jest nastepny w kolejce stad wojna z Arabami. religia kapitalizmu jest wiara w
    niezawislych sedziow z powolania i szlachetnych ;P
  • vico1 04.08.05, 19:57
    paw_dady napisała:

    > obecna pusta sie nie wypelni - kapitalizm musi walczyc z religia kazda. islam
    > jest nastepny w kolejce stad wojna z Arabami. religia kapitalizmu jest wiara
    > w niezawislych sedziow z powolania i szlachetnych ;P

    Jak do tej pory islam radzi sobie doskonale z kapitalizmem, a dokladniej z
    nasza europejska demokracja. Nie podzielam twojej niecheci do kapitalizmu.
    W dodatku, kapitalizm w Belgii to troche przesada. Nie sadzisz?
  • paw_dady 04.08.05, 01:03
    bert.d.s napisała:
    > dyskutowac na inkryminowany temat, musialbym przedstawic swoje stanowisko oraz
    > jakies argumenty na poparcie go. Nie ma sily, musialbym dotknac jakichs bardzo
    > osobistych kwestii i predzej czy pozniej nadepnac Ci na odcisk.

    Bercik szanuje Cie i nie bede kontynuowal dyskucji z Toba bo mimo, ze sie
    roznimy dotyczy to przekonan prywatnych a niekoniecznie publicznej debaty.

    pozdrawiam

    > Hm. Byc moze to kwestia tego ile umierajacych osob juz widziales...

    obawiam sie ze jak na moje zycie juz za duzo biorac po uwage ze to byly zawsze
    bliskie mi osoby...

  • vico1 03.08.05, 23:03
    paw_dady napisała:

    > jakby do ciebie nie dotarlo -jest WOJNA. A islam nie jest zadna zla religia,
    t co mowi wojenna progpaganda US jest tak prawdziwe jak BMR Saddama.

    Do mnie dotarlo, juz dawno, w przeciwienstwie do robiacych w polityce.
    Ja powiem swoje, islam - ten dobry, juz w praktyce nie istnieje.

    > o Belgach mozan duzo powiedziec poza tym ,ze sa wierzacy. oni zadnych korzeni
    > nie maja a ze szukal itozsamosci...

    Potwierdzam. Moze tylko wierza w strach. Strach chca zrownowazyc pacyfizmem
    politycznym (metoda strusia) i laicyzmem (metoda dodo) gdyz te pustke zajmie
    islam i bedzie po ptokach. Dlatego widze w tym problem.

    > wolnosc jest ograniczona przkonaniami innych. sztuka jesli obraza coz
    > zalrzozenia trzeba poniesc konskwencje... ciekawe,ze nikt jakso nie robi
    > sztuki obrazajacej Islam czy Zydow, jakso wolnosc wyrazu tu sie konczy bo sie
    > chuje BOJA. i SLUSZNIE

    Jestem za wolnoscia slowa i wyrazu artystycznego bez granic i bez wrogiego temu
    prawa, tak jak jest w Belgii. Inaczej idziemy kreta, ale droga prowadzaca do
    totalitaryzmu.
    Dobry artysta tworzy przede wszystkim dla siebie i powinien miec prawo
    do "obrazania" dowolnej religii. Nie robmy z wiary tematu tabu. Co innego
    wystawianie i publikowanie - to juz sa inni ludzie, ktorzy moga miec niecne
    cele i czesto maja. Krytyka tego powinna byc ostra, bez wytaczania prawnych
    armat. To, ze skarg nie widac w Belgii to efekt zbyt ostroznej polityki
    kardynala Daneelsa. Byl sobie odwazny kardynal Joost, ktory zostal niemal
    zywcem pogrzebany przez tutejszych lewakow i media.

    > a powazniej - jesli zakladasz ze wiara upadnie to nie zakladasz pierwiastka
    > boskiego. Trzeba robic swoje...

    Niestety, Bog pozwoli w tej czesci swiata na calkowita degeneracje moralna.
    Teren sejsmicznie nieaktywny ;) W tej materii licze na Benedykta.

    > zacznijmy od siebie wspierajmy kosciol tam gdzie i jak mozna i choc wokol
    > siebie zrobmy cos sensownego... reszta to PR kosciola tez da sie nad tym
    > popracowac

    Wspieranie kosciola to jedna sprawa, kosciol powinien jednak poprzez swoje
    autorytety i lobby zwalczac libertynskie tendencje - w mediach, w parlamencie,
    wszedzie gdzie sie da.
  • paw_dady 04.08.05, 01:10
    vico1 napisał:

    > Do mnie dotarlo, juz dawno, w przeciwienstwie do robiacych w polityce.
    > Ja powiem swoje, islam - ten dobry, juz w praktyce nie istnieje.

    bo dobry to taki ktory kupuje produkty made in USA ;)




    > Potwierdzam. Moze tylko wierza w strach. Strach chca zrownowazyc pacyfizmem
    > politycznym (metoda strusia) i laicyzmem (metoda dodo) gdyz te pustke zajmie
    > islam i bedzie po ptokach. Dlatego widze w tym problem.


    wiesz, tak naprawde o silamie wiemy golwnie ze zrodel propagandowych z nim
    walczacych. ciezko sie dowiedziec czegos prawdziwego...



    > Jestem za wolnoscia slowa i wyrazu artystycznego bez granic i bez wrogiego
    temu prawa, tak jak jest w Belgii. Inaczej idziemy kreta, ale droga prowadzaca
    do totalitaryzmu.
    >

    a jakos ta wolnosc nie dotyczy judaizmu i Islamu. ciekawe prawda? takie malo
    inspirujace religie ;P


    > Niestety, Bog pozwoli w tej czesci swiata na calkowita degeneracje moralna.
    > Teren sejsmicznie nieaktywny ;) W tej materii licze na Benedykta.

    nie wiem czy pozwoli, nie znam Jego planow ;) a sam Bendykt nie zrobi ktos musi
    mu pomoc - co ty na to - jest nas juz 2 ;)





    > Wspieranie kosciola to jedna sprawa, kosciol powinien jednak poprzez swoje
    > autorytety i lobby zwalczac libertynskie tendencje - w mediach, w
    parlamencie,
    > wszedzie gdzie sie da.

    kiedys przy piwie pogadamy - w Polsce ostanio mialem dyskusje w wykladowca
    seminarium duchownego nt. PR kosciola ;)
  • vico1 04.08.05, 20:24
    paw_dady napisała:

    > bo dobry to taki ktory kupuje produkty made in USA ;)

    Sa jeszcze jakies produkty made in USA. Wszystko juz jest made in China ;)
    Nielicznym, eksportowym produktem USA sa dolary. Najwiekszymi "importerami" sa
    Chiny i... kraje islamskie.

    > wiesz, tak naprawde o silamie wiemy golwnie ze zrodel propagandowych z nim
    > walczacych. ciezko sie dowiedziec czegos prawdziwego...

    Na propagande jestem alergiczny, szybko ja wyczuwam. Patrze na realny islam, u
    nas. A ten, z mojego punktu widzenia, nie wnosi zadnej wartosci dodatkowej.
    To raczej sredniowiecze.

    > a jakos ta wolnosc nie dotyczy judaizmu i Islamu. ciekawe prawda? takie malo
    > inspirujace religie ;P

    Bardzo inspirujace, ale mozna sie na nich sparzyc. Samobojcow malo. Za islamem
    stoja fanatycy budzacy strach, za judaizmem - znaczace wplywy.
    Nasza wiara jest wdziecznym workiem do bicia, z ktorego juz zreszta wszystkie
    wiory wylecialy.

    > nie wiem czy pozwoli, nie znam Jego planow ;) a sam Bendykt nie zrobi ktos
    > musi mu pomoc - co ty na to - jest nas juz 2 ;)

    Z Benedyktem jest nas trzech :) Powinno sie udac ;)
  • paw_dady 05.08.05, 22:42
    vico1 napisał:

    > paw_dady napisała:
    >
    > > bo dobry to taki ktory kupuje produkty made in USA ;)
    >
    > Sa jeszcze jakies produkty made in USA. Wszystko juz jest made in China ;)
    > Nielicznym, eksportowym produktem USA sa dolary. Najwiekszymi "importerami"
    sa
    > Chiny i... kraje islamskie.

    usa exportuje amerikan drim i propagande wojenna po szyldem niesienia
    demokracji tak jak np intelektualisci ktorzy robil iwyborcza. na grzietach
    roboli doszl ido lewej kasy a robole znow w lancuchy ;P



    > Na propagande jestem alergiczny, szybko ja wyczuwam. Patrze na realny islam,
    u nas. A ten, z mojego punktu widzenia, nie wnosi zadnej wartosci dodatkowej.
    > To raczej sredniowiecze.

    mowisz ze nie sluchasz propagandy a porozmawiales z jakim mulla czy patrzysz na
    dresow? jesli na dresow to katolicyzm mozesz oceniac przez pryzmat 'szmulek'
    tam czasme drech ytez chadzaja do kosciola co nei znaczy ze reprezentuja religie



    > Bardzo inspirujace, ale mozna sie na nich sparzyc. Samobojcow malo. Za
    islamem stoja fanatycy budzacy strach, za judaizmem - znaczace wplywy.
    > Nasza wiara jest wdziecznym workiem do bicia, z ktorego juz zreszta wszystkie
    > wiory wylecialy.

    wiec najwyzszy czas to zmienic


    > > nie wiem czy pozwoli, nie znam Jego planow ;) a sam Bendykt nie zrobi kto
    > s
    > > musi mu pomoc - co ty na to - jest nas juz 2 ;)
    >
    > Z Benedyktem jest nas trzech :) Powinno sie udac ;)

    zapomniales o kim duuuz wazniejszym iz Benedykt. On tez jest.

    Pzodrawiam za pare dni wracam do realu - wroce na net o ile przy 240 mi opona
    nie pojdzie ;)
  • vico1 06.08.05, 12:25
    paw_dady napisała:

    > usa exportuje amerikan drim i propagande wojenna po szyldem niesienia
    > demokracji tak jak np intelektualisci ktorzy robil iwyborcza. na grzietach
    > roboli doszl ido lewej kasy a robole znow w lancuchy ;P

    Co masz przeciwko american dream? Zycie bez marzen byloby nudne. W dodatku
    porownujac z european dream - socjal? :)
    Wojny byly i beda i na to nie mamy wplywu. Panstwo, ktore nie potrafi
    zaatakowac, nie potrafi sie tez bronic.

    > mowisz ze nie sluchasz propagandy a porozmawiales z jakim mulla czy patrzysz
    > na dresow?

    Ani jedno, ani drugie. Dresow zwykle tu sie nie pokazuja broniac ich privacy -
    jak w przypadku ostatniej afery z video na stronie Filipa Dewinter.

    Nie interesuje mnie kto reprezentuje religie, tylko jak religia funkcjonuje.
    Jezeli wykorzystuje sie ja do manipulowania ludzmi, to stawiam ja na rowni z
    sekta. Islam funkconuje jak sekta, ale ma zbyt duzy zasieg by go krytykowac,
    dochodzi jeszcze strach przed konsekwencjami takiej krytyki.

    > zapomniales o kim duuuz wazniejszym iz Benedykt. On tez jest.

    Jest (tylko) inspiracja. Ludzie potrafia spieprzyc nawet najlepszy projekt i
    niestety od nich wszystko zalezy.
    Ten Najwazniejszy jest nieprzewidywalny - nieszczescie na swiecie nie ma
    granic, a ratunek przychodzi zupelnie niespodziewanie i jest chwilowy.
    Trzeba miec zdrowe nerwy, albo brac prozac:)

    > wroce na net o ile przy 240 mi opona nie pojdzie ;)

    Bierzesz udzial w F1? Zawolaj jak bedziesz otwieral taka ogromna butle
    szampana ;)
  • bert.d.s 06.08.05, 14:18
    Poprosze o przystepne wyjasnienie gdzie tu bylo swietokradztwo, bo naprawde nie
    zajarzylem. Konkretnie, nie jakies tam "no jesli tego nie widzisz, to nie masz
    zadnych uczuc, ktore u ciebie mozna by obrazic". Wyjasnijcie jak idiocie, albo
    jak policjantowi, ktoremu chcecie naskarzyc.
    --
    If you are not living on the edge, you are taking up too much space.
  • vico1 06.08.05, 20:42
    Nie odpowiem ci na to pytanie, bo ja to widze inaczej. Sama sztuka mnie nie
    bulwersuje, co gdzies wczesniej napisalem. Natomiast denerwuje mnie swiadome
    samounicestwianie sie kosciola katolickiego przez na sile podazanie z duchem
    czasu.
    Mam do zarzucenia kardynalowi Danneelsowi szukanie taniej popularnosci.
    Robi to przy kazdej okazji w mediach, chce by uznawano go za bardzo
    progresywnego goscia i tylko w tym sensie mu sie to udaje.
    Jest bardzo belgijski - dlatego tutejsza opinia publiczna lansowala go na
    przyszlego papieza. Oczywiscie Belg nie zrozumie dlaczego tak sie nie stalo, co
    dla innych jest zupelnie zrozumiale.

    Kto doceni awangardowa sztuke w kosciele? Katolik? Watpie. Wiec dla kogo to
    jest? Otoz, dla krytykow kosciola. W takim razie dlaczego w kosciele?

    Mam przyjaciela koserwatora, ktory kiedys doskonale odnowil figurke Matki
    Boskiej, ale parafianie nie bardzo byli zadowoleni - za malo bylo zlota.
    Jak myslisz, jak by zareagowali na ekspozycje w tytulowym linku?
    Mysle, ze o to chodzi Pawiowi, chociaz ja to inaczej interpretuje - bardziej
    rozwlekle :)

    Kosciol w Belgii stracil zeby, nie broni wlasnych pryncypiow - w kosciele,
    poprzez swoje lobby (tego juz w ogole nie ma), w sadzie lub na ulicy.
    Niemal kazde nowe prawo to kolejne upokorzenie dla katolikow - bez reakcji.


  • bert.d.s 07.08.05, 11:24
    vico1 napisał:

    > Nie odpowiem ci na to pytanie, bo ja to widze inaczej. Sama sztuka mnie nie
    > bulwersuje, co gdzies wczesniej napisalem. Natomiast denerwuje mnie swiadome
    > samounicestwianie sie kosciola katolickiego przez na sile podazanie z duchem
    > czasu.

    Tak, ja rowniez to dostrzegam, chociaz nie prowadzi to u mnie do zdenerwowania.
    Co najwyzej prowadzi to do mojego zwiekszonego dystansu do KK.
    Tylko ze to nijak sie ma do tej wystawy! Uwazasz, ze w kosciolach nie wolno
    eksponowac sztuki wspolczesnej? Bo to "nie licuje z godnoscia"? Czy ja wiem...?

    > Mam do zarzucenia kardynalowi Danneelsowi szukanie taniej popularnosci.
    > Robi to przy kazdej okazji w mediach, chce by uznawano go za bardzo
    > progresywnego goscia i tylko w tym sensie mu sie to udaje.

    Danneels jest dla mnie belgijskim odpowiednikiem ks. Tischnera (Panie swiec nad
    Jego dusza). Poniewaz dla mnie akurat Tischner jest bardzo duzym autorytetem w
    sprawach Kosciola, wlasciwie wiekszym niz Jan Pawel II, moja opinia o Danneelsie
    nie jest tak ostra. Danneels tez przeklada religie "z belgijskiego na nasze".
    Uwazam, ze to jest potrzebne.

    Decydujac o losach jakiegokolwiek wyznania, ci u gory hierarchii musza sobie
    postawic pytanie na jaka publike (wyznawcow) stawiaja. Nie da sie zadowolic
    wszystkich. Mozesz przyjac opcje moherowych beretow, i tak wlasnie postepuje
    islam i judaizm. Mozesz jednak probowac wpasowac Pismo Swiete we wspolczesnosc.
    To jasne, ze ksiegi opowiadajacej o losach plemion zydowskich tysiace lat temu
    nie da sie zinterpretowac inaczej niz alegorycznie i symbolicznie, jako zbioru
    wskazowek filozoficznych z duza doza abstrakcji. Interpretacja doslowna prowadzi
    do trudnych (jesli nie niemozliwych) do rozwiazania konfliktow.

    > Niemal kazde nowe prawo to kolejne upokorzenie dla katolikow - bez reakcji.

    E tam. Katolicy tez maja prawa wyborcze. Tylko ze oni wlasnie glosuja za takim
    modelem kosciola, jaki mamy.

    > Mysle, ze o to chodzi Pawiowi, chociaz ja to inaczej interpretuje - bardziej
    > rozwlekle :)

    Moze, nie wiem. Jak pisalem (i paw zreszta tez) dyskusji na ten temat zabrania
    mi Ewangelia, konkretnie Lukasz 6,41-42.
    --
    If you are not living on the edge, you are taking up too much space.
  • vico1 08.08.05, 18:03
    bert.d.s napisała:

    > Uwazasz, ze w kosciolach nie wolno eksponowac sztuki wspolczesnej? Bo to "nie
    > licuje z godnoscia"? Czy ja wiem...?

    Zyjemy w czasach efektywnosci i kosciol powinien sie takze zastanowic co moze
    na tym stracic a co zyskac? Gdybym byl wrogiem kosciola to zalecilbym
    wystawianie w nim kontrowersyjnej sztuki. Kosciol powinien przede wszystkim
    zadbac o stan posiadania - czyli duszyczki. A te chca kosciola zdecydowanego i
    tradycyjnego, zeby nie powiedziec konserwatywnego.

    > E tam. Katolicy tez maja prawa wyborcze. Tylko ze oni wlasnie glosuja za takim
    > modelem kosciola, jaki mamy.

    Maja to na co zasluguja. Wcale mi ich nie zal.
  • bert.d.s 08.08.05, 19:14
    > Kosciol powinien przede wszystkim
    > zadbac o stan posiadania - czyli duszyczki. A te chca kosciola zdecydowanego i
    > tradycyjnego, zeby nie powiedziec konserwatywnego.

    vico1, to jest wlasnie recepta na niszowosc.

    Wychowany w odlamie chrzescijanstwa, poczytuje sobie za chlube, ze moja religia
    nie zatrzymala sie w XIII wieku, jak nie przymierzajac islam. Nie zawsze
    "nowoczesniejszy" znaczy "lepszy", ale tu akurat ciezko miec watpliwosci.
    --
    If you are not living on the edge, you are taking up too much space.
  • vico1 10.08.05, 19:13
    bert.d.s napisała:

    > vico1, to jest wlasnie recepta na niszowosc.

    Tylko tej recepty nie sprawdzono w dzisiejszej praktyce. Religii nie da sie
    unowoczesnic, kazde unowoczesnianie prowadzi do laicyzmu. Poza tym nie
    wystarczy miec pryncypia, trzeba o nie walczyc (jest podobnie jak z walka o
    pokoj), czego kosciol nie robi.

    > "nowoczesniejszy" znaczy "lepszy", ale tu akurat ciezko miec watpliwosci.

    No to ja je mam :) Nie bedac gorliwym katolikiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.