Dodaj do ulubionych

Jak najlepiej kupic uzywany samochod?

16.01.06, 23:23
Gielda czy moze sa jakies strony w internecie z tego typu ofertami, gazety?
Z gory dziekuje za wszelkie rady:)
Edytor zaawansowany
  • do.ki 17.01.06, 12:01
    Zdefiniuj "najlepiej".

    Moim zdaniem najlepiej kupic z Koopjeskranta, bo najtaniej, mozna sie spokojnie
    zastanowic, kupujesz od znanej Ci osoby prywatnej i chyba jednak mozna kupic
    troche lepsze auto. Wady: wymaga sporo wysilku (czytaj: czasu).

    Mozna po prostu isc na www.autoscout.be , www.hebbes.be albo
    www.ebay.be
    --
    Dorn musi odejsc
  • greentea2 17.01.06, 13:03
    Koopjeskrant to gazeta?
    Najlepiej - tanio, uczciwy sprzedawca.

  • kasiabru 17.01.06, 13:06
    tanio to jeszcze jest mozliwe, ale uczciwy sorzedawca to zapomnij. Najlepiej
    kupowac po bardzo wnikliwym obejrzeniu samochodu. I jeszcze wez poprawke, ze
    Belgowie (zreszta nie tylko Belgowie)nie przejmuja sie za bardzo i klamia w
    zywe oczy. Bez zenady probuja wciskac byle gowno za nie wiadomo ile.
  • do.ki 17.01.06, 13:48
    > I jeszcze wez poprawke, ze
    > Belgowie (zreszta nie tylko Belgowie)nie przejmuja sie za bardzo i klamia w
    > zywe oczy. Bez zenady probuja wciskac byle gowno za nie wiadomo ile.

    Jak to Belgowie? To Polacy sa inni w tym wzgledzie???? Polemizowalbym.
    Wlasnie w Belgii jest wieksza niz w Polsce szansa kupic cos przyzwoitego z
    ogloszenia. I MOZNA trafic na uczciwego sprzedawce.

    Tak, greentea, Koopjeskrant to gazeta. www.koopjeskrant.be


    --
    Dorn musi odejsc
  • do.ki 17.01.06, 14:09
    Powiem ja ja kupowalem z Koopjeskranta. Najpierw zdecydowalem czego szukam:
    marka, model, rocznik opcje... Z gory odrzucilem np auta starsze niz 5- letnie,
    bo nie jestem w stanie skontrolowac ich stanu technicznego, za slabo sie na tym
    znam.
    Nastepnie biore koopjeskranta i zaznaczam ogloszenia, ktore mnie interesuja.
    Ogloszenia dealerow odpadaja na dzien dobry (mozna poznac kiedy oglasza sie
    handlarz, a kiedy osoba prywatna), ogloszenia "too good to be true" tez. Patrze
    jeszcze gdzie mieszka dana osoba i preferuje zamozne dzielnice. Moze i troche
    drozej, ale mniejsze ryzyko trafienia na lachmyte. Potem telefon i umawiamy sie
    na ogladanie. Ogladam, przejazdzka i jak mi pasuje, to dobijam targu. Jak mi nie
    pasuje, to za tydzien kupuje kolejnego Koopjeskranta i powtarzam procedure.
    Dlatego warto na poczatku pocwiczyc "na sucho" przegladajac ogloszenia w
    internecie, zeby zorientowac sie jakie sa mniej wiecej ceny. Aha- cena w
    ogloszeniu nie zawsze jest ostateczna. Mozna sie targowac, zwlaszcza jesli
    wynajdziesz jakies usterki, ktore dla Ciebie sa malo istotne, ale za argument
    moga sluzyc (np zuzyte kolo zapasowe).
    --
    Dorn musi odejsc
  • greentea2 17.01.06, 14:46
    Wiem, ze uczciwi sprzedawcy to rzadkosc, ja kazdego o cos podejrzewam:)
    Moj samochod niestety bedzie stary, moge wydac do 2000euro. To moj pierwszy, niedawno zrobilam
    prawko, nie pamietam nawet jak sie prowadzi wiec musi byc odporny na stluczki i zagniecenia:)
    Co do stanu technicznego, czy w Belgii jest mozliwosc przegladu samochodu przed kupieniem, uslugi
    firm takich jak AA w UK?
  • tomi_22 17.01.06, 15:37
    Auto moze i bedzie odporne, ale czy twoje ubezpieczenie tez? Jak w kogos
    wjedziesz, to zaplacisz... To moze byc bolesne dla portfela.

    Poza tym, to w sumie kierujesz sie dobra logika, stare auto do nauki. Jednak
    nie przesadzaj z jego staroscia, poniewaz blacha tez musi byc odporna na
    obtarcia i stluczki, a jak bedzie rdza to rozsypie sie. Dalej... silnik, tez
    musi zniesc to i owo u nowiciusza. I pomysl co chcesz, czy manulana skrzynie
    biegow, czy moze automat. Jak jazda ci nie lezy, to wez automata jakiegos.
    Bedzie ci latwiej skupic sie na jezdzie samej :)
  • greentea2 17.01.06, 16:05
    Chyba tak zrobie i kupie automat, nie dam rady skupic sie na wszystkim:)
  • do.ki 17.01.06, 21:01
    To zapomnij o 2000. Bo albo to bedzie male auto miejskie, a w takich automaty to
    niezbyt czeste zjawisko, zwlaszcza pare lat temu, albo bedzie to duze auto, a
    wtedy bedzie to antyk niewarty zainteresowania.

    Proponuje podciagnac granice do 4000. Tu juz mozna cos rozsadnego snalezc. To
    drugie auto, ktore kupilem to byla wlasnie Micra z automatem (CVT), w chwili
    zakupu 6- letnia... rzeczywiscie, miala 6 lat, nie 5. Ale tylko 45000 km
    zrobione i z dobrze podbita ksiazka przegladow.
    --
    Dorn musi odejsc
  • greentea2 17.01.06, 22:26
    No to bedzie manualny, chce maly, ale 4drzwiowy.
    Granicy nie podciagne, bo mam sporo powazniejszych wydatkow w tym momencie.
    Szkoda:(
  • kasiabru 17.01.06, 20:13
    ja tez na poczatek kupilam uzywana Fieste, za 2 tys. Nauczylam sie
    (bezwypadkowo) jezdzic po Brukseli a potem kupilam normalny samochod.
    Dasz rade, tylko idz z kims na ogladanie. Przewaznie kupujacy sa tak
    podekscytowani, ze nie widza dokladnie co kupuja.
    Spokojnie mozesz sie tez targowac. Tu ludzie sa do tego przyzwyczajeni. Sprawdz
    sobie ceny na autoscout tez.
  • tomi_22 17.01.06, 15:33
    Lekarz a tak cienko przedzie... auto min 5 letnie a nie nowe. Jak to mozlwie,
    ponoc lekarze to bogacze. Ale nie martw sie, w PL stac cie by bylo na 10-15
    lteni szrotwagen z Reichu i mogl bys swobodnie dolaczyc do towarzystwa z auto-
    moto.

    No chyba ze dawne czasy opisujesz, wtedy to zrozumiale ;)
  • do.ki 17.01.06, 20:58
    tomi_22 napisał:

    > Lekarz a tak cienko przedzie... auto min 5 letnie a nie nowe. Jak to mozlwie,
    > ponoc lekarze to bogacze.

    Nie moja wina, ze wierzysz w to, co ponoc, tomi. POnoc epsy ciezko pracuja... :-P

    > No chyba ze dawne czasy opisujesz, wtedy to zrozumiale ;)

    W Belgii kupilem dotychczas w opisany powyzej sposob dwa auta (i pomoglem przy
    kilku innych takich transakcjach). Jedno to stare czasy, drugie mniej.
    --
    Dorn musi odejsc
  • tomi_22 17.01.06, 21:04
    Lekarze w Luksie/Niemczech to Krezusi. Spia na kasie. To samo w Skandynawii,
    Anglii, i...w... USA!

    Dlatego zdziwilo mnie to ze bawisz sie w "uzywane". Pierwsze na start to
    rozumiem, druge lepsze nawet tez, ale dziwi mnie ze chce ci sie to
    kontynulowac.
  • do.ki 17.01.06, 21:23
    a mi sie nie chce tlumaczyc
    --
    Dorn musi odejsc
  • tomi_22 17.01.06, 21:30
    Tlumaczyc czego?
  • do.ki 17.01.06, 22:03
    tomi_22 napisał:

    > Tlumaczyc czego?

    SIE tlumaczyc, tomi
    --
    Dorn musi odejsc
  • asiunia.lux 17.01.06, 21:58
    tomi_22 napisał:

    > Lekarze w Luksie/Niemczech to Krezusi. Spia na kasie.

    Tomi, nie pieprz prosze...
  • tomi_22 18.01.06, 19:34
    Hmmm, ty chyba nie narzekasz...
  • asiunia.lux 18.01.06, 20:53
    Nie:)
    Ale nijak ma sie to do Twojej wczesniejszej wypowiedzi.
    Gdybys to samo napisal jakies 30 lat temu to pewnie bym sie nie przyczepila,
    dzis wyglada to jednak troche inaczej...
  • tomi_22 19.01.06, 10:45
    Asia, kiepski lekarz nigdzie sie nie dorobi, tak samo jak prawnik, mechanik,
    inwestor, biznesmen i... urzednik :)

    Dlatego ty nie narzekasz, to chyba o czyms swiadczy...
  • asiunia.lux 19.01.06, 14:12
    tomi_22 napisał:

    > Asia, kiepski lekarz nigdzie sie nie dorobi, tak samo jak prawnik, mechanik,
    > inwestor, biznesmen i... urzednik :)

    Tu juz o czym innym mowa.


    > Dlatego ty nie narzekasz, to chyba o czyms swiadczy...

    Pewnie, ze moj chlop jest dobrym lekarzem,... zeby nie powiedziec najlepszym ;P
  • do.ki 19.01.06, 16:03
    tomi_22 napisał:

    > Asia, kiepski lekarz nigdzie sie nie dorobi, tak samo jak prawnik, mechanik,
    > inwestor, biznesmen i... urzednik :)
    >
    > Dlatego ty nie narzekasz, to chyba o czyms swiadczy...

    Wiesz co, pieprzysz. Wynikaloby z tego, ze jesli bede narzekal, to eo ipso
    jestem kiepski. Moze i tak, ale do takich uproszczen w widzeniu swiata to nawet
    ja sie nie posuwam...

    Zarabiam zupelnie przyzwoicie, co nie znaczy, ze zawsze kupuje nowe samochody.
    --
    Dorn musi odejsc
  • tomi_22 19.01.06, 16:30
    aha i jestes fanem pierdzizlomow...
  • do.ki 19.01.06, 17:13
    Mimo to nie reflektuje na Twojego klekota.
    --
    Dorn musi odejsc
  • tomi_22 19.01.06, 18:23
    Nie bede zlosliwy i nie odpisze ci.

    Jednak momo ze nie zgadzam sie z toba w wielu sprawach, naprawde polecam Ci
    nowe auto - pomysl o dzieciach, jak klada sie na tylnej kanapie, na ktorej nie
    wiadomo ktos siedzial i nie wiadomo co robil... No chyba ze masz auto "po
    rodzinie" to ci innego...
  • do.ki 19.01.06, 18:35
    > Nie bede zlosliwy i nie odpisze ci.

    Nie zaluj sobie. I tak nie chce klekota.

    > pomysl o dzieciach, jak klada sie na tylnej kanapie, na ktorej nie
    > wiadomo ktos siedzial i nie wiadomo co robil...

    Nie do pomyslenia. Dzieci w samochodzie nie klada sie na zadnej kanapie, tylko
    siedza zapiete w fotelikach. Na ten temat nie ma dyskusji.
    --
    Dorn musi odejsc
  • tomi_22 19.01.06, 21:10
    I powiesz mi ze jadac do Polski meczydz dzieci siedzeniem na wprost, i zero
    snu... Prawdziwy tatus z ciebie, pozazdroscic...
  • asiunia.lux 19.01.06, 21:37
    tomi, im dluzej Cie czytam tym mniej rozumiem, o co Ci wogole chodzi?

    P.S.
    Jesli Ty nie dbasz o bezpieczenstwo swojego dziecka to Twoja sprawa, ale
    przynajmniej nie przyznawaj sie do tego publicznie! Jak Ci kiedys dziecko
    przez szybe wypadnie to sie moze wtedy zastanowisz. Ale obawiam sie, ze wtedy
    to moze byc za pozno....
  • tomi_22 20.01.06, 11:12
    Jedziesz do Polski samochodem, masz 1500km, jest noc, co robisz??? Kazesz i
    zmuszasz je do siedzenia? To nie powazne jest.

    Po drugie, kiedys nie bylo pasow w samochodach z tylu, ba moja Tojota nie
    miala - i co? Ludzie zyli, cywilizacja sie nie zalamala...

    Juz nie bede wspominal, ze kiedys nie bylo ABSow, ESP, opon zimowch i jakos
    bylo ok. Po prsotu trzeba potrafic jezdzic i tyle. Zreszta przy 150 to nawet
    pasy i fotelik nie pomoga...
  • do.ki 20.01.06, 12:58
    tomi_22 napisał:

    > Jedziesz do Polski samochodem, masz 1500km, jest noc, co robisz??? Kazesz i
    > zmuszasz je do siedzenia? To nie powazne jest.

    Niepowazne to jest twoje gadanie. Poza tym widac, ze nie slyszales o
    rozkladanych fotelikach dla dzieci.

    > Po drugie, kiedys nie bylo pasow w samochodach z tylu, ba moja Tojota nie
    > miala - i co? Ludzie zyli, cywilizacja sie nie zalamala...

    Twoja smierc jest nieistotna dla cywilizacji. A dla Ciebie?

    > Juz nie bede wspominal, ze kiedys nie bylo ABSow, ESP, opon zimowch i jakos
    > bylo ok. Po prsotu trzeba potrafic jezdzic i tyle. Zreszta przy 150 to nawet
    > pasy i fotelik nie pomoga...

    Tez uwazam, ze trzeba potrafic jezdzic. Co do tego, ze pasy i fotelik nie
    pomoga, to jednak grubo sie mylisz.

    Ludzie, ktorzy pozwalaja na to, zeby dzieci byly w poruszajacym sie aucie
    niezapiete to idioci i nalezy rozwazyc odebranie im prawa do opiekowania sie
    jakimikolwiek dziecmi. Tak uwazam.
    --
    Dorn musi odejsc
  • tomi_22 20.01.06, 13:05
    Taaa ciekawe co mowisz, czyli kilka lat temu dzieci nie powinny byc pasazerami
    aut...

    Po drugie, mialem kontrole drogowa w srodku nocy na autobahnie. Panowie
    policjanci sprawdzali skrupulanie wszystko co mogli. Widzieli pusty fotelik dla
    dziecka a samo dziecko spiace pod kocykiem obok. I NIC, nie nawet nie
    powiedzieli, nawet nie wspomnieli, nawet nie mrugneli. A byly to przeciez
    niemcy, ta akrutna drogowka z niemiec, jak wiadomo cholernie cieta na polakow i
    nic, nic nie zrobili...

    Co do pasow, wiesz przezylem raz dachowanie. Nie mialem zapietych pasow, bo
    akurat je odpialem zeby kurtke zdjac - bylem pasazerem. I bum. Wpadlem z auta i
    zyje, a Policja i lekarz powiedzial ze gdybym je mial zapiete to by mnie nie
    bylo. Predkosc? Ponad 120km/h Miejsce gdzie siedzialem nie istnialo. I co ty na
    to? Niby szczescie, ba zdarza sie, ale popatrz na testy, powyzej 80 to juz
    wszedzie masz szczescie praktycznie a powyzej 100 to juz nie wspomne. Tak lubie
    szybka, ALE bezpieczna jazde i uwierz mi, jak sie uwaza to sie nic nie stanie.
  • do.ki 20.01.06, 14:42
    bo pieprzysz straszliwe glupoty.

    > Taaa ciekawe co mowisz, czyli kilka lat temu dzieci nie powinny byc pasazerami
    > aut...

    Kilka lat? Moze Ty dopiero kilka lat temu dowiedziales sie o istnieniu fotelikow
    dla dzieci.

    > nic, nic nie zrobili...

    Nie wiadomo czy powinnismy sie wszyscy cieszyc, czy martwic. Zostawiam bez
    komentarza.

    > Co do pasow, wiesz przezylem raz dachowanie. Nie mialem zapietych pasow, bo
    > akurat je odpialem zeby kurtke zdjac - bylem pasazerem. I bum. Wpadlem z auta i
    > zyje, a Policja i lekarz powiedzial ze gdybym je mial zapiete to by mnie nie
    > bylo.

    Co do pasow, to wiesz, kiedys przezylem dachowanie. Moja pasazerka spala na
    tylnym siedzeniu, ale krotko przed tym wypadkiem przeszla do przodu i zapiela
    sie. Gdy samochod juz sie zatrzymal, popatrzylismy na siebie, wiszac nadal na
    pasach, potem odpielismy sie, spadlismy na dach, wyczolgalismy sie przez okno,
    nastepnie wspolnymi silami przewrocilismy samochod na kola i pojechalismy dalej.
    Wole nie myslec co by sie stalo, gdybysmy nie byli przypieci. Nie zgadzam sie z
    opinia tego lekarza (i policji), jest ona po prostu idiotyczna. Miales wiecej
    szczescia niz rozumu, a takich orlow wyfruwajacych z samochodow to ja juz z
    poboczy zbieralem. Nie gadaj wiec bzdur.

    Niby szczescie, ba zdarza sie, ale popatrz na testy, powyzej 80 to juz
    > wszedzie masz szczescie praktycznie a powyzej 100 to juz nie wspomne.

    Zgoda, ale malo kto ma kolizje przy predkosci (w chwili zderzenia 80 czy 100 km/h).

    > Tak lubie
    > szybka, ALE bezpieczna jazde i uwierz mi, jak sie uwaza to sie nic nie stanie.

    Nie wierze, tomi i nie uwierze. Za duzo tego widzialem. Nie dorabiaj teorii do
    faktow. ja tez lubie szybka jazde i jezdze moim zdaniem w miare bezpiecznie, ale
    nie usiluje udowadniac, ze bez pasow jest bezpieczniej niz z nimi albo ze
    dziecko moze rownie bezpiecznie spac przykryte kocykiem zamiast w foteliku. Moje
    dzieci sa nauczone, ze jezdzi sie wylacznie w foteliku i do glowy by im nie
    przyszlo, ze moze byc inaczej. Starsza, odkad umie mowic, sama mi przypomina o
    zapinaniu pasow. I tego sie trzymamy.

    Ty mnie tomi nie ucz jak sie podrozuje samochodem ani jak sie podrozuje
    samochodem z dziecmi, bo caly czas tu wykazujesz ja malo wiesz na ten temat.

    Koniec rozmowy.
    --
    Dorn musi odejsc
  • tomi_22 20.01.06, 15:19
    Mozemy konczyc. Co do tego wiele widzalem, to powiem ci kolego ze malo
    widziales, chyba za malo... Dla mnie jestes nie reformowalny. Nie przyjmujesz
    argumentow zadnych, wszytsko wiesz lepiej, tzw rozmowial dziad do obrazu a
    obraz do niego ani razu. Ot co mam do powiedzienia na koniec.
  • asiunia.lux 20.01.06, 15:46
    tomi_22 napisał:

    > Nie przyjmujesz argumentow zadnych,

    tomi, argumenty, ktore tu przedstawiasz sa po prostu NIE do przyjecia!! Amen.
  • asiunia.lux 20.01.06, 13:35
    tomi_22 napisał:

    > Jedziesz do Polski samochodem, masz 1500km, jest noc, co robisz??? Kazesz i
    > zmuszasz je do siedzenia?

    Tak, lub lezenia w foteliku. I nieistotne czy jade 1000 kilosow czy 200 metrow
    do piekarni. Bez dwoch zdan!

    >To nie powazne jest.

    A ja uwazam, ze TYLKO to jest powazne.

    > Po drugie, kiedys nie bylo pasow w samochodach z tylu, ba moja Tojota nie
    > miala - i co? Ludzie zyli, cywilizacja sie nie zalamala...
    > Juz nie bede wspominal, ze kiedys nie bylo ABSow, ESP, opon zimowch i jakos
    > bylo ok.

    Kiedys, kiedys, kiedys...
    Kiedys tez nie bylo tyle samochodow i takiego ruchu na ulicach wiec i ryzyko
    wypadku bylo mniejsze. A tak wogole to zle, ze kiedys tak bylo.

    >Po prsotu trzeba potrafic jezdzic i tyle.

    To, ze Ty (zalozmy) umiesz jezdzic nie znaczy, ze inni tez potrafia wiec i tak
    ta twoja znakomita jazda nic nie pomoze jak Ci ktos np. na czolowke wyskoczy.



  • paw_dady 17.01.06, 22:42
    tomi_22 napisał:

    > Lekarze w Luksie/Niemczech to Krezusi. Spia na kasie. To samo w Skandynawii,

    w Szwecji akurat moj brat pracuje jako lekarz krezusem nie jest choc nie
    przemecza sie zbytnio cos a eps ;D

    w Danii jest deficyt lekarzy bo za psia kase nie chca pracowac. Dobrze placa
    jedynie w Norwegii ale to poza wladza EU ;D


    > Anglii, i...w... USA!

    jak zaczynasz wg danych z CNBC lekarz ma do zdania wszystkiech ichnich
    specjalizacji cos ok 3k$/mies czyli 2.3k Eur zajebista kasa po 6 latach
    studiow ;)


    > Dlatego zdziwilo mnie to ze bawisz sie w "uzywane". Pierwsze na start to
    > rozumiem, druge lepsze nawet tez, ale dziwi mnie ze chce ci sie to
    > kontynulowac.

    a czy wszyscy maja garaz tylko na 1 auto ?

    --
    Pracuje dla Unii!
    Uni mi placa
  • do.ki 17.01.06, 22:56
    > tomi_22 napisał:
    >
    > > Lekarze w Luksie/Niemczech to Krezusi. Spia na kasie.

    Zwyklem sypiac na lozku, nie na kasie. To pewnie to. Dlatego musze kupowac uzywki...

    > a czy wszyscy maja garaz tylko na 1 auto ?

    Ja mam na jedno, przeciez wiesz. Pozostale sluza do klucia sasiadow w oczy.
    --
    Dorn musi odejsc
  • paw_dady 17.01.06, 23:02
    do.ki napisał:

    > > tomi_22 napisał:
    > >
    > > > Lekarze w Luksie/Niemczech to Krezusi. Spia na kasie.
    >
    > Zwyklem sypiac na lozku, nie na kasie. To pewnie to. Dlatego musze kupowac
    uzyw
    > ki...

    ja procz wody mam papierosy ;D

    > > a czy wszyscy maja garaz tylko na 1 auto ?
    >
    > Ja mam na jedno, przeciez wiesz. Pozostale sluza do klucia sasiadow w oczy.

    wiesz moze obaj jestesmy kloskami ale lepiej byc kloskiem w mercu niz kloskiem
    na komarku ;D

    --
    Pracuje dla Unii!
    Uni mi placa
  • paw_dady 17.01.06, 22:33
    greentea2 napisała:

    > Gielda czy moze sa jakies strony w internecie z tego typu ofertami, gazety?
    > Z gory dziekuje za wszelkie rady:)

    herbatko kup od kasibru, ma letko zadrapane volvo jak ooczekujaca pozbywa sie
    auta;)
    --
    Pracuje dla Unii!
    Uni mi placa
  • kasiabru 18.01.06, 11:15
    ale ja juz mam kupca...
  • paw_dady 19.01.06, 22:53
    kasiabru napisała:

    > ale ja juz mam kupca...

    sprzedalas nie pokazujac auta tylko zdjecia z oboioru do dilera? ;)
    --
    Pracuje dla Unii!
    Uni mi placa
  • paw_dady 17.01.06, 22:44
    lizing m isie konczy. Stan do sprawdzenia ;)
    Nalezy jedynie pamietac ze trzeba dolewac paliwa i prowadzac na przeglady (+
    opony wleasiwe cisnienie). poza ty mdziala.


    --
    Pracuje dla Unii!
    Uni mi placa
  • do.ki 17.01.06, 22:54
    paw_dady napisała:

    > lizing m isie konczy. Stan do sprawdzenia ;)
    > Nalezy jedynie pamietac ze trzeba dolewac paliwa i prowadzac na przeglady (+
    > opony wleasiwe cisnienie). poza ty mdziala.

    I oddasz go grinti za 2000 euro?
    --
    Dorn musi odejsc
  • paw_dady 17.01.06, 23:01
    do.ki napisał:

    > paw_dady napisała:
    >
    > > lizing m isie konczy. Stan do sprawdzenia ;)
    > > Nalezy jedynie pamietac ze trzeba dolewac paliwa i prowadzac na przeglady
    > (+
    > > opony wleasiwe cisnienie). poza ty mdziala.
    >
    > I oddasz go grinti za 2000 euro?

    nie 12800 cena odkupu z Ing Lease nie musze zarabiac ;)

    --
    Pracuje dla Unii!
    Uni mi placa
  • do.ki 17.01.06, 23:14
    > nie 12800 cena odkupu z Ing Lease nie musze zarabiac ;)

    No dobra, ale to tylko pod warunkiem, ze grinti zaplaci keszem, czyli w
    ksiegowosci wykazesz strate.
    --
    Dorn musi odejsc
  • paw_dady 17.01.06, 23:39
    do.ki napisał:

    > > nie 12800 cena odkupu z Ing Lease nie musze zarabiac ;)
    >
    > No dobra, ale to tylko pod warunkiem, ze grinti zaplaci keszem, czyli w
    > ksiegowosci wykazesz strate.

    nie umowa wygsa po 36miesiacach. Opcja jest cena zakupu 12,800. Zadnego zysku
    to nie robisz. to nie moje wiec nie ma sie co amortyzowac a odkupuje prywatna
    osoba ;)

    --
    Pracuje dla Unii!
    Uni mi placa
  • vico1 18.01.06, 00:32
    Nie masz wstydu. Twoje autko pali tyle co czolg, mniej wiecej podobnie wyglada.
    To nie auto dla niewiasty. Poza tym drobiazg - zapominamy, ze ma kosztowac
    2patyki.
    Nie da sie ukryc, za te cene nie dostanie sie auta. W najlepszym przypadku cos
    co pojezdzi pare miesiecy, do pierwszego przegladu technicznego.

    Sam pomysl(2tys.)jest dobry i rozumiem go jako wyraz buntu. Auta sa za drogie,
    za przyzwiote trzeba dac 20tys. Przeliczajac na roczny koszt brutto i to bez
    ubezpieczenia - 2.5 do 3tys/rok. Nowe, czy kilkuletnie, bez znaczenia.
    Kupujac auto za 2tys na powiedzmy rok, mamy koszt grubo powyzej 3tys, czyli
    takie "auto" jest tylko dla bogatych :)

    Kupno uzywanego auta jest korzystne kiedy mozemy nim pojezdzic, bez wiekszych
    problemow, powiedzmy 4-5lat, czyli nie starsze niz 4-5lat, a to znaczy
    7-8tys za klase golfa.
  • paw_dady 18.01.06, 01:19
    vico1 napisał:

    > Nie masz wstydu.

    no nie mam ;D

    > Twoje autko pali tyle co czolg, mniej wiecej podobnie wyglada.
    > To nie auto dla niewiasty.

    jak to nie super zwieszenie, 4x4, niezle osiagi (w te 240 na autostradzie nei
    wierze bo liczniek musila przklamywac choc Bruxelek twierdzi ze Subaru nie
    przeklamuje za bardzo ;)

    > Poza tym drobiazg - zapominamy, ze ma kosztowac
    > 2patyki.

    no to w zaszadzie to tylko o 10800 drozsze. jak maz kocha doplaci ;D

    > Nie da sie ukryc, za te cene nie dostanie sie auta. W najlepszym przypadku
    cos co pojezdzi pare miesiecy, do pierwszego przegladu technicznego.
    >
    > Sam pomysl(2tys.)jest dobry i rozumiem go jako wyraz buntu. Auta sa za
    drogie,
    > za przyzwiote trzeba dac 20tys.

    bez vat ;)

    > Przeliczajac na roczny koszt brutto i to bez
    > ubezpieczenia - 2.5 do 3tys/rok. Nowe, czy kilkuletnie, bez znaczenia.
    > Kupujac auto za 2tys na powiedzmy rok, mamy koszt grubo powyzej 3tys, czyli
    > takie "auto" jest tylko dla bogatych :)

    jak policzysz TOC auto kompakt koszutje mi 500 Eur/mies ;)
    merol duuzo lepszy ale tylko ok 1000!

    > Kupno uzywanego auta jest korzystne kiedy mozemy nim pojezdzic, bez wiekszych
    > problemow, powiedzmy 4-5lat, czyli nie starsze niz 4-5lat, a to znaczy
    > 7-8tys za klase golfa.

    policz TOC nie cene zakupu bo sie zdziwisz - przechodzoae lancia kappa jest
    taia w zakupie TOC ma dosc wysoki...



    --
    Pracuje dla Unii!
    Uni mi placa
  • vico1 18.01.06, 19:00
    paw_dady napisała:

    > no to w zaszadzie to tylko o 10800 drozsze. jak maz kocha doplaci ;D

    Zalezy w ktorej fazie milosci, jak z gorki to mozna sie rozczarowac ;)




  • paw_dady 19.01.06, 22:52
    vico1 napisał:

    > paw_dady napisała:
    >
    > > no to w zaszadzie to tylko o 10800 drozsze. jak maz kocha doplaci ;D
    >
    > Zalezy w ktorej fazie milosci, jak z gorki to mozna sie rozczarowac ;)

    jak ich ostanio widzialem w tej najlepszej stad oferta ;)





    --
    Pracuje dla Unii!
    Uni mi placa
  • kasiabru 19.01.06, 13:13
  • greentea2 19.01.06, 19:34
    Nawet nie zaczelam:)
    Jestem w Londynie i upajam sie zakupami:)))

    Pozdrawiam
  • do.ki 19.01.06, 20:12
    greentea2 napisała:

    > Jestem w Londynie i upajam sie zakupami:)))

    Czyli marnujesz pieniadze, za ktore mozna bylo kupic troche lepszy samochod.

    Ech, kobiety...

    --
    Dorn musi odejsc
  • vico1 19.01.06, 21:26
    Tak, prawdziwe kobiety. Zaczynaja watek, ktorym za chwile przestaja sie
    interesowac ;)
  • greentea2 19.01.06, 21:57
    W dalszym ciagu sie interesuje, widzisz, ze czytam:)


  • kasiabru 20.01.06, 09:21
    to mysa, ze wszystkie kobiety sa takie same. Ja na przyklad bardzo sie
    interesuje samochodami.
    Ogladalam ostatnio nowe mazde3...
  • do.ki 20.01.06, 09:48
    kasiubru, bardzo uroczo odpowiedzialas obok tematu. Przeciez nie chodzi o
    "interesowanie sie", tylko o dzialanie w kierunku osiagniecia interesujacego
    celu. greentea "interesuje sie", ale jednoczesnie narzeka, ze ma malo kasy na
    auto ORAZ marnuje te kase, ktora ma, na niepotrzebne rzeczy (bo kobieta na
    zakupach w Londynie kupuje w wiekszosci niepotrzebne rzeczy, np n-ta pare butow).
    --
    Dorn musi odejsc
  • paw_dady 20.01.06, 10:36
    jakbym nie wiedzial , ze jestes hetere teraz juz sie przekonalem -
    para butow kobiecie NIGDY nie jest niepotrzebna ;D

    --
    Pracuje dla Unii!
    Uni mi placa
  • asiunia.lux 20.01.06, 13:37
    paw_dady napisała:

    > para butow kobiecie NIGDY nie jest niepotrzebna ;D

    Paw, niechetnie sie z Toba zgadzam, ale tu to kurna bela musze sie z Toba
    zgodzic, no musze Ci przyznac racje!! ;)
  • do.ki 20.01.06, 14:44
    paw_dady napisała:

    > jakbym nie wiedzial , ze jestes hetere teraz juz sie przekonalem -
    > para butow kobiecie NIGDY nie jest niepotrzebna ;D
    >

    Paw, za to zaczynam cie podejrzewac o jakas trendy orientacje seksualna, skoro
    ty tak spokojnie sie na ten stan rzeczy godzisz...

    Jestem szowinistyczna meska swinia i uwazam, ze w tej materii przyda sie
    rownouprawnienie. Mezczyzna bowiem potrzebuje dwoch par butow: jednych do
    chodzenia i drugich, zeby mial w czym pojsc po nowe, gdy tamte pierwsze sie
    rozpadna. I kobiety powinny byc w tym wzgledzie zrownane w prawach z mezczyznami!
    --
    Dorn musi odejsc
  • greentea2 20.01.06, 11:44
    Doki, nie jestem na wycieczce:) Londyn to moj dom, znam tam kazdy sklep i robie
    jak najbardziej przemyslane zakupy.

    Poza tym, nie wsiada sie do mercedesa w kaloszach:)))
  • greentea2 20.01.06, 11:47
    Dodam, ze moj samochod ma mnie dowiezc do supermarketu, do lekarza itd. Niczego
    wiecej nie oczekuje.
    Na inne okazje jest mezowy:)
  • paw_dady 20.01.06, 10:37
    kasiabru napisała:

    > to mysa, ze wszystkie kobiety sa takie same. Ja na przyklad bardzo sie
    > interesuje samochodami.
    > Ogladalam ostatnio nowe mazde3...

    i kiedy zapraszasz na krasztesty?

    --
    Pracuje dla Unii!
    Uni mi placa
  • kasiabru 20.01.06, 11:32
    pawik, teraz to ja kupuje az 2 wozki!
  • paw_dady 21.01.06, 20:08
    kasiabru napisała:

    > pawik, teraz to ja kupuje az 2 wozki!

    ho ho tyle ze w jedny sama bedziesz robila za konie mechaniczne ;D
    --
    Pracuje dla Unii!
    Uni mi placa
  • tomi_22 20.01.06, 11:14
    Dobry wybor, ma ta sama plyte podlogowa co twoje poprzednie auto... :)
  • kasiabru 20.01.06, 11:32
    a a myslalam,ze mialam 'ulepszonego' forda focusa???
  • tomi_22 20.01.06, 11:43
    A widzisz. Hamlulce i silnik masz tez tgen sam. Aaa, nie zapomnij ze Jaguar ma
    takze ta sama plyte i silnik :)))

    A wiesz, przejdz sie sie Forda, mowie powaznie. Ja z nowego Focusa bylem bardzo
    zadowolony, moze nie jest to dokladnie to samo, ale nie bylo zle a i jest sporo
    tansze...
  • kasiabru 20.01.06, 12:00
    nie wiem czemu, ale mi jakos nie lezy... niby fajne autko, po liftingu calkiem
    calkiem... Ale nie mam przekonania... Nawet nie wiem czy nie zostac przy Volvo.
  • tomi_22 20.01.06, 12:01
    A widzisz, zaczynasz doceniac to co dobre... Ford niby ok, ale czegos mu
    brakuje...
  • kasiabru 21.01.06, 18:03
    juz sie zapisalam na probna jazde ;-) mazda oczywiscie
  • vico1 21.01.06, 19:37
    Koniecznie napisz jak sie tym jezdzi.
    Mysle o kupnie auta w niedalekiej przyszlosci, z troche wiekszymi ambicjami
    turystycznymi niz tylko do fryzjera i ginekologa.
    17.5tys, mniej wiecej tyle samo co Fokus, troche mniej od Astry i tanszej
    wersji Corolli.
    www.automagazine.be/NL/Vn_DetailVersion.cfm?xversionid=46380
    Corolla daje 5lat gwarancji, to jest argument nie do odrzucenia. Tyle, ze
    Tojoty mi sie nie podobaja. Pekate, krotki i przez to niewidoczny dziob,
    balagan pod podwoziem.

    W Cardoen widzialem cos takiego
    www.automagazine.be/NL/Vn_DetailVersion.cfm?xversionid=54732
    za 24tys, ze skorzana tapicerka, po kilkunastu tys.km. Jedyne autko do ktorego
    wsiadla moja zona.

  • kasiabru 25.01.06, 19:50
    no tak, widac, ze zona wie o co chodzi, hehe...
    Mnie sie saaby tak bardzo nie podobaja, ja wybralabym jakiegos malego,
    zgrabnego mercedesika. No ale budzet sie skonczyl i musze z zupelnie innej
    polki. Mam jazde probna na mazdzie 3 w te sobote (1,6 benzyna, 105kM, manualna
    skrzynia). Opowiem jak bylo oczywiscie.
  • do.ki 25.01.06, 19:56
    kasiabru napisała:


    > Mnie sie saaby tak bardzo nie podobaja, ja wybralabym jakiegos malego,
    > zgrabnego mercedesika.

    Prosze bardzo:


    www.mercedes.nl/web/show/id=657673
    --
    Dorn musi odejsc
  • kasiabru 25.01.06, 19:59
    cholera, ze tez mi sie wozek nie zmiesci ;-)
  • kasiabru 29.01.06, 15:59
    nie bylo jazdy probnej, bo jedyne auto jakie mieli bylo wypozyczone jakiemus
    gosciowi jako auto zastepcze, grrr...
    dobiore sobie jakas niedroga opcje i chyba wezme to zelastwo ;-)
  • vico1 29.01.06, 19:58
    Kilka dni chyba mozesz poczekac? Nie kupilbym auta bez jazdy probnej.
    Nie wybaczysz sobie potem jak sie okaze, ze halasliwe, zle sie prowadzi itd.
  • tomi_22 30.01.06, 10:35
    Vico ma racje, przejedz sie tym chodz rac. A tak w ogole to na czym stanelo???
  • kasiabru 30.01.06, 12:50
    o Jezu, ale mi mowicie. Przeciez to jest oczywiste, ze najpierw wyprobuje a
    potem zadecyduje. Ehm...
    Mazda3, 1,6, beznyna, hatchback, z opcja na aluminiowe felgi i komputer on
    board ;-)
  • vico1 30.01.06, 19:10
    kasiabru napisała:

    > i komputer on board ;-)

    Myslalem, ze baby on board :(
  • kasiabru 31.01.06, 09:27
    hehe, baby tez. No i bede sobie musiala odpowiedni fotelik sprawic, prawda? :D
  • paw_dady 31.01.06, 22:53
    kasiabru napisała:

    > hehe, baby tez. No i bede sobie musiala odpowiedni fotelik sprawic, prawda? :D

    tak wszystko sama a tatus to nielaska?

    --
    mondry laureat po szkole...
  • kasiabru 05.02.06, 17:10
    Mazda jest ok, moze troche 'wolowata'. Wykonczenie w srodku takie sobie, za to
    zegary sie ladnie swieca na pomaranczowo-niebiesko. Skrzynia chodzi jak ta
    lala. Mialam niestety tylko 15 min. na przejazdzke, bo jedyne auto do jazd bylo
    wypozyczone no i mi pozwololi sie przejechac samochodem juz sprzedanym. No i
    mialam pietra... Ogolnie ok.
  • tomi_22 05.02.06, 20:53
    Sprzedanym??? To juz pierwszy minus dla dilera. Jak kupisz to nie powinnas miec
    wiecej na budziku niz 5 km. Inny przebieg znaczy o tym, ze ktos wozil swoja
    dupe przed toba a tak nie powinno byc...

    Mulaste bylo bo silnik slaby :)
  • kasiabru 06.02.06, 09:58
    vico, w tej werscji nie ma silnika, ktory by mnie satysfakcjonowal. Ale w koncu
    to ma byc auto na zakupy i do lekarza, nie na wyscigi.

    auto bylo sprzedane, ale mialo 0km na liczniku. Ja zrobilam te 'dozwolone' 5km.
  • greentea2 20.01.06, 00:09
    Az tak duzo czasu nie mam...
  • kasiabru 20.01.06, 21:21
    wow, ale sie rozczulilam jak to zobaczylam. przypomnialy sie czasy mlodosci, z
    maluchem w tle...
  • vico1 20.01.06, 21:31
    Po kilku weekendach majsterkowania mozesz miec cos takiego...
    www.motoforum.pl/323/spo08.jpg
  • greentea2 20.01.06, 21:57
    Widzialam go kilka dni temu:)
  • sofi75 09.02.06, 11:52
    jeden zaufany garaz, gdzie sama kupowalam samochod.

    Z tymze to jest:
    a) tweedehands
    b) tylko japonskie marki

    Ale mozna kupowac w ciemno.
  • greentea2 09.02.06, 11:56
    Jak mozesz napisz mi cos wiecej na priva. Dzieki:)
  • sofi75 11.02.06, 13:28
  • greentea2 31.03.06, 13:10
    Juz mam samochodzik, stoi i czeka, az nabiore odwagi:) Jutro pierwsza proba wiec uprzejmie prosze o
    zachowanie zwiekszonej ostroznosci na drodze:)

    Dzieki za rady, pozdrawiam:)

    --
    ...
  • toja2001 31.03.06, 13:21
    Gratulacje! A zdradzisz wiecej szczegolow? pozdrawiam,
  • paw_dady 02.04.06, 00:58
    cobym wiedzial kiedy zawrocic na recznym ;o)

    --
    oslony socjalne EPSO zrodlem jowialnych pyknikow !
  • greentea2 02.04.06, 10:16
    Uff, nie bylo tak zle, oczywiscie z mezem u boku:)
    Samochod w kolorze green tea i to naprawde przypadek:)

    Dzis znow wyruszam w droge.

    --
    ...
  • paw_dady 02.04.06, 14:07
    no dobrze ale jaka marka nei chcwalisz sie? znaczy wyspas BMW w kolorze
    herbatki hi hi

    --
    oslony socjalne EPSO zrodlem jowialnych pyknikow !
  • kasiabru 02.04.06, 15:14
    no, to gratulacje. Powodzenia na Montgomery, hehe...
    Moj maz z reguly siedzi obok mnie kiedy prowadze. Nauczylam sie jezdzic w
    Warszawie i teraz bardzo mi sie to przydaje.
  • greentea2 02.04.06, 17:29
    Ja sie nauczylam w Londynie i troche mi sie przydaje:) Na Montgomery bylam dzisiaj, ale to niedziela,
    hehe, zreszta Angole lubuje sie w takowych rondach.
    Musze sie przyzwyczaic do siedzenia po lewej stronie, bo nigdy nie prowadzilam po prawej, zreszta od
    egzaminu nie prowadzilam w ogole. Najwiecej zabawy mam z parkowaniem:)

    Paw, niestety nie bmw, a renault megane scenic inaczej ciagnik:)

    --
    ...a
  • paw_dady 02.04.06, 22:47
    greentea2 napisała:

    > hehe, zreszta Angole lubuje sie w takowych rondach.
    zwroc uwage na nazwe ;o)


    > Musze sie przyzwyczaic do siedzenia po lewej stronie, bo nigdy nie
    prowadzilam po prawej, zreszta od
    > egzaminu nie prowadzilam w ogole. Najwiecej zabawy mam z parkowaniem:)

    ale jak zobaczysz subau lepiej nei oarkuj na wcisk ok? pliiz ;o)



    > Paw, niestety nie bmw, a renault megane scenic inaczej ciagnik:)

    dzieks bede unikal wieeelkim lukiem ;)


    --
    oslony socjalne EPSO zrodlem jowialnych pyknikow !
  • greentea2 02.04.06, 23:10
    Zebym to ja jeszcze wiedziala jak subaru wyglada, hehe.

    --
    ...
  • kasiabru 03.04.06, 17:25
    wystarczy, ze bedziesz wiedziala jak wyglada paw ;-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka