Dodaj do ulubionych

czy ludziom potrzeba jest demkoracja?

10.12.06, 23:15
IMHO nei bo pelna micha i malo stresu egzystencjalengo jest konieczne i
wystarczajace do spokojnego zycia.

Uszanowania
PD

--
I do support B16 !
Edytor zaawansowany
  • vico1 11.12.06, 00:11
    Demokracja - amerykanska, belgijska czy kongijska? Belgijska jest zblizona do
    kongijskiej.

    Mozna zyc dobrze w kazdym ustroju. Lepiej zyc dobrze w demokracji, tak jak
    lepiej byc pochowanym w solidnej debowej trumnie, a nie zawinietym w worku.
    Czyli moze lepiej, ale nie koniecznie.
  • paw_dady 11.12.06, 00:27
    vico1 napisał:

    > Demokracja - amerykanska, belgijska czy kongijska? Belgijska jest zblizona do
    > kongijskiej.
    >
    > Mozna zyc dobrze w kazdym ustroju. Lepiej zyc dobrze w demokracji, tak jak
    > lepiej byc pochowanym w solidnej debowej trumnie, a nie zawinietym w worku.
    > Czyli moze lepiej, ale nie koniecznie.

    a jakie zalety ma demokracja jak w UK (zakaz mowienia na Swieta swieta,
    przesladowania kosciola, zabojstwa ludiz ze wzgledu na kolor skory, projekt
    przymusowej sterylizacji matek z rodzin 'patologicznych) w porownaniu do
    totalitaryzmu jak w ChRL? no ChRL sie szybciej rozwija i bedzie bardzo niedlugo
    gospodarczo bardziej rozwiniete.


    Uszanowania
    PD

    --
    I do support B16 !
  • vico1 11.12.06, 00:36
    Nawet ujebliwy czlowiek - czyli nie zgadzajacy sie z tym co napisales - przezyje
    w demokracji UK. W Chinach, ujebliwi - moze z innych powodow - zyja krotko.
    Czyli miara wartosci demokracji jest zywotnosc ludzi ujebliwych.
  • paw_dady 11.12.06, 00:51
    vico1 napisał:

    > Nawet ujebliwy czlowiek - czyli nie zgadzajacy sie z tym co napisales -
    przezyje w demokracji UK.
    >

    jak Litwinienko? czy ten Brazylijczyk ktorego zamordowano jak sie poddal
    policji? czy ta uduszona dzieczyna murzynka przez demokratyczna policje Be?


    BTW a slyszales o "licence to kill"? to nie tylko bond.




    >W Chinach, ujebliwi - moze z innych powodow - zyja krotko.
    Tego nie wiesz, o tym czytales w "wolenj prasie". Dodam, ze wolna prasa pisala
    o BMR w Iraku, ojcostwie w samobronie.





    > Czyli miara wartosci demokracji jest zywotnosc ludzi ujebliwych.
    no to powiedz to tym w Guantanomo czy Abu Gharib

    Uszanowania
    PD
    --
    I do support B16 !
  • do.ki 11.12.06, 07:47
    > jak Litwinienko?

    Dokladnie. Dzieki demokracji Litwinienko nie zostal po prostu znikniety, tylko sie o nim dowiedziales.

    > czy ten Brazylijczyk ktorego zamordowano jak sie poddal
    > policji?

    To tylko jedna z wersji.

    > czy ta uduszona dzieczyna murzynka przez demokratyczna policje Be?

    Nie slyszalem o zadnej uduszonej dziewczynce, byla tylko mowa o kobiecie, ktora dziko bronila sie przed deportacja, nastapil wypadek przy pracy policjantow. Wolisz rozwiazanie prewencyjne, tzn strzelanie do probujacych sie dostac na teren Wspolnoty?

    > BTW a slyszales o "licence to kill"? to nie tylko bond.

    Byc moze. Jest to nieodloczna domena sprawowania wladzy w panstwie. Kazdym panstwie.

    > Tego nie wiesz, o tym czytales w "wolenj prasie". Dodam, ze wolna prasa pisala
    > o BMR w Iraku, ojcostwie w samobronie.

    Blad logiczny. CALA wolna prasa tak pisala? Podpowiedz: cecha wolnej prasy jest wlasnie wolnosc, a co za tym idzie, zroznicowanie pogladow.

    > no to powiedz to tym w Guantanomo czy Abu Gharib

    No co, przeciez zyja. A nie jestem pewien czy to tak dobrze... Gdyby nie demokracja, juz by ich nie bylo.

    CBDU

    --
    We have a system that increasingly taxes work and subsidizes nonwork. - Milton Friedman (1912-2006)
  • paw_dady 11.12.06, 23:15
    do.ki napisał:

    > > jak Litwinienko?
    >
    > Dokladnie. Dzieki demokracji Litwinienko nie zostal po prostu znikniety,
    tylko
    > sie o nim dowiedziales.

    a wieksz kto naprawde zabil Keneddyego? ew kto czy US naprawde byla na ksiezycu?


    > > czy ten Brazylijczyk ktorego zamordowano jak sie poddal
    > > policji?
    >
    > To tylko jedna z wersji.

    Nie to tak prawdziwa, polica nie zaprzeczala o ile pamietam. Shoot to kill.
    Demokratycznie. W tyl glowy.



    > Nie slyszalem o zadnej uduszonej dziewczynce, byla tylko mowa o kobiecie,
    ktora
    > dziko bronila sie przed deportacja, nastapil wypadek przy pracy policjantow.

    widzisz to wlasnie kapitalistyczny bulszit i klamstwo - zamordowli to musz
    wytlumaczyc


    > Wolisz rozwiazanie prewencyjne, tzn strzelanie do probujacych sie dostac na
    tere
    > n Wspolnoty?

    A niech sie dostaja ja kolonii nie mialem niech przyjda co ich.
    Ja zawsze stad moge wyjechac.


    > Byc moze. Jest to nieodloczna domena sprawowania wladzy w panstwie. Kazdym
    panstwie.
    >

    oo i sie zgadzamy demokracja nie ma ZADNYCH wyzszoci morlnych nad
    totalitaryzmem. Czesta jest tylko do niego przykrywka.



    > Blad logiczny. CALA wolna prasa tak pisala? Podpowiedz: cecha wolnej prasy
    jest wlasnie wolnosc, a co za tym idzie, zroznicowanie pogladow.
    >

    jakot tej roznicy w przypadku PiS nie widze. Ciekawe czemu?


    > No co, przeciez zyja. A nie jestem pewien czy to tak dobrze... Gdyby nie
    demokr acja, juz by ich nie bylo.
    >

    Nie wszyscy zyja, a ci co zyja bo jeszcze ich nie zabiot tylko sie ich latami
    torturuje. W imie wolnosci.
    Przeciez bylo pare "samobojstw na zlosc Us" tak to wladze okreslily. Widocznie
    przesluchanie kiepsko poszlo.


    > CBDU
    tylk sie pograzyles ;)

    Uszanowania
    PD


    --
    I do support B16 !
  • paczula8 11.12.06, 00:42
    jest niepotrzebna.
  • paw_dady 11.12.06, 00:48
    paczula8 napisała:

    > jest niepotrzebna.
    zgadzam sie - co za czasy z paczula sie zgadzam ;o)



    --
    I do support B16 !
  • paczula8 11.12.06, 00:49
    Ty poczekaj, to dopiero poczatek ...;)
  • paw_dady 11.12.06, 00:52
    paczula8 napisała:

    > Ty poczekaj, to dopiero poczatek ...;)
    mile zlego poczatki...
    --
    I do support B16 !
  • vico1 13.12.06, 22:47
    A co w zamian?
    Stwarza trudne sytuacje, nie rozwiazuje problemow, wkurza, ale jest to nasza
    pieprzona demokracja. Uwazam, ze to nawet dobrze, ze tak jest. Nie zaslugujemy
    na nic lepszego. Zbyt wielu wsrod nas niezyciowych idealistow, anarchistow,
    trockistow, maoistow, terrorystow, moherow, pacyfistow i innej swoloczy.
    Przy tak urozmaiconym elektoracie glosy sa zbyt rozrzucone by utworzyc normalny
    parlament i rzad. Mozna sobie zadac pytanie, dlaczego mialoby byc lepiej?
    Mamy to na co zaslugujemy.
    Politycy zdaja sobie z tego sprawe, olewaja nas i robia z polityki intratne hobby.
    Dobrym przykladem ciemnej strony demokracji jest teraz Holandia, gdzie po
    wyjsciu z kryzysu - dzieki prawicowym liberalom - zostali oni 'w nagrode'
    ukarani przez 'zawsze majacych racje' wyborcow.
    Tworzy sie jakis idiotyczny uklad, prawicowo-lewicowy, czyli kawa z herbata,
    olej z woda - efekty takiego rzadzenia latwo sobie wyobrazic.
    Holandia wdrapuje sie na zjezdzalnie.
  • paw_dady 14.12.06, 00:17
    dlatego tak ludzie odchodza od regligii: "kto nei pracuje niech nie je". no cos
    ty na takiego Balkneendego nie glosujemy bo "chujek";)

    --
    I do support B16 !
  • paczula8 14.12.06, 12:33
    > A co w zamian?

    Monarchia. Oczywiście dziedziczna, absolutna i oświecona!


    > Stwarza trudne sytuacje, nie rozwiazuje problemow, wkurza, ale jest to nasza
    > pieprzona demokracja.

    Demokracja realizuje ideał tłumu, a tłum jaki jest każdy widzi.

    > Uwazam, ze to nawet dobrze, ze tak jest. Nie zaslugujemy
    > na nic lepszego. Zbyt wielu wsrod nas niezyciowych idealistow, anarchistow,
    > trockistow, maoistow, terrorystow, moherow, pacyfistow i innej swoloczy.

    No właśnie ... kazda próba dogodzenia wszystkim powoduje niezadowolenie
    wszystkich ;)

    > Przy tak urozmaiconym elektoracie glosy sa zbyt rozrzucone by utworzyc
    normalny
    > parlament i rzad.

    Czyli z góry godzisz sie na rzady nienormalnego parlamentu?


    > Mozna sobie zadac pytanie, dlaczego mialoby byc lepiej?
    > Mamy to na co zaslugujemy.

    Ja na to nie zasługuję ... a tłum mnie nie interesuje ...:)

    > Politycy zdaja sobie z tego sprawe, olewaja nas i robia z polityki intratne
    hob
    > by.

    A ci politycy skad sie wzięli, czy nie z demokratycznych wyborów przypadkiem?


    > Dobrym przykladem ciemnej strony demokracji jest teraz Holandia, gdzie po
    > wyjsciu z kryzysu - dzieki prawicowym liberalom - zostali oni 'w nagrode'
    > ukarani przez 'zawsze majacych racje' wyborcow.
    > Tworzy sie jakis idiotyczny uklad, prawicowo-lewicowy, czyli kawa z herbata,
    > olej z woda - efekty takiego rzadzenia latwo sobie wyobrazic.
    > Holandia wdrapuje sie na zjezdzalnie.

    Przyznam szczerze, ze nie wiem jaka jest sytuacja w Holandii, a to co piszesz
    jest ciekawe ... nasuwa mi sie skojarzenie z ewentualną przyszła koalicją POLiD-
    u w Polsce i juz sie martwię ;)


  • vico1 14.12.06, 19:41
    paczula8 napisała:

    > Monarchia. Oczywiście dziedziczna, absolutna i oświecona!

    Pozyjesz tutaj to stracisz entuzjazm do monarchii. Z tym oswieceniem tez jest
    roznie. Naszemu przyszlemu krolowi przyznano w Leuven doktora honoris causa
    tylko dlatego, ze tak kazala tradycja. Zlosliwi mowili, ze zostal doktorem
    honoris causa "in buitengewoon onderwijs" :)

    > Czyli z góry godzisz sie na rzady nienormalnego parlamentu?

    W zasadzie tak. Chcialoby sie, zeby bylo inaczej, ale to jest w demokracji
    niemozliwe.

    > Ja na to nie zasługuję ... a tłum mnie nie interesuje ...:)

    Jako wyborca jestes tyle samo warta co narkoman lub pedofil. Za przeproszeniem.
    Ja tez. Niestety tyle znaczymy ile znaczy tlum.

    > A ci politycy skad sie wzięli, czy nie z demokratycznych wyborów przypadkiem?

    Wzieli sie wzieli. Jakby nie glosowac to beda, ci sami zreszta.

    > Przyznam szczerze, ze nie wiem jaka jest sytuacja w Holandii, a to co piszesz
    > jest ciekawe ... nasuwa mi sie skojarzenie z ewentualną przyszła koalicją
    > POLiDu w Polsce i juz sie martwię ;)

    Warto sie zainteresowac meandrami naszych demokracji. Niestety im wiecej
    oszolomow tym bardziej czerwono, tym gorzej z gospodarka, wiec jeszcze wiecej
    oszolomow, jeszcze bardziej czerwono, w koncu nadchodzi Lenin albo Hitler w
    charakterze zbawcy narodu.
    Trzeba wyczuc moment kiedy emigrowac do Hameryki.

  • paczula8 15.12.06, 19:32
    > > Monarchia. Oczywiście dziedziczna, absolutna i oświecona!
    >
    > Pozyjesz tutaj to stracisz entuzjazm do monarchii.

    Tutaj to znaczy gdzie ? w Belgii? :) Vico, nie mieszkam w Belgii ... ja na tym
    forum jestem na goscinnych występach:) ... w ramach krzewienia przyjaźni polsko-
    belgijskiej;)))

    >Z tym oswieceniem tez jest
    > roznie. Naszemu przyszlemu krolowi przyznano w Leuven doktora honoris causa
    > tylko dlatego, ze tak kazala tradycja. Zlosliwi mowili, ze zostal doktorem
    > honoris causa "in buitengewoon onderwijs" :)

    A pewnie, że róznie ... z tym, ze ja nie mam na mysli monarchii z władcą
    pozbawionym kompetencji, czyli w istocie państwa demokratycznego ... tylko
    monarchię, gdzie władca ma realny wpływ na rzeczywistość.


    > > Czyli z góry godzisz sie na rzady nienormalnego parlamentu?
    >
    > W zasadzie tak. Chcialoby sie, zeby bylo inaczej, ale to jest w demokracji
    > niemozliwe.

    Pierwszy minus dla demokracji!

    > > Ja na to nie zasługuję ... a tłum mnie nie interesuje ...:)
    >
    > Jako wyborca jestes tyle samo warta co narkoman lub pedofil. Za
    przeproszeniem.
    > Ja tez. Niestety tyle znaczymy ile znaczy tlum.

    A tłum jaki jest kazdy widzi. Drugi minus dla demokracji!

    > > A ci politycy skad sie wzięli, czy nie z demokratycznych wyborów przypad
    > kiem?
    >
    > Wzieli sie wzieli. Jakby nie glosowac to beda, ci sami zreszta.

    Trzeci minus dla demokracji!

    > Warto sie zainteresowac meandrami naszych demokracji. Niestety im wiecej
    > oszolomow tym bardziej czerwono, tym gorzej z gospodarka, wiec jeszcze wiecej
    > oszolomow, jeszcze bardziej czerwono, w koncu nadchodzi Lenin albo Hitler w
    > charakterze zbawcy narodu.

    Dokładnie tak :) czyli kolejny minus ... zaczynam sie zastanawiac jakie sa
    plusy... ?:)

    > Trzeba wyczuc moment kiedy emigrowac do Hameryki.

    Póki co jeszcze można, ale tam tez zaczyna sie robić róźowo ... a później juz
    tylko Lenin, Hitler, albo inny Stalin ... ;)
  • do.ki 15.12.06, 21:13
    > Pozyjesz tutaj to stracisz entuzjazm do monarchii.

    Vico, gdzie jak gdzie, ale akurat w Belgii monarchia jest najnormalniejsza ze wszystkich w Europie. Z krolem, ktory jednak ma wieksze prerogatywy niz przecinanie wstazeczek. I dobrze, i prosze o jeszcze. Bo demokracji wspolczesnie nie ma.

    Cytacik taki:

    "Thus, Socrates may be seen not merely as a partisan of democracy, but as a partisan of a proper and true democracy, a constitutional democracy, where the People and the government cannot be trusted with absolute and arbitrary authority any more than a king or dictator can be. Such a democracy is a compromise and is accepted, not because the majority can be always trusted to be morally superior, but because it may be less susceptible to abuse than other forms of government. Thus Winston Churchill said that democracy is the "worst form of government," just better than all the others. Churchill echoes an earlier statement by James Fenimore Cooper again, that "We do not adopt the popular polity because it is perfect, but because it is less imperfect than any other." That, indeed, is the democracy of Locke, Jefferson, and Madison: the Liberal Democracy of the 19th century. But it is not democracy as many people refer to it today. If the Law is whatever some court (even the Supreme Court) happens to interpret it to be, then none of us can rely on it not to be interpreted away as a protection. This is much of what has happened, just as Thomas Jefferson anticipated that the Supreme Court, although a check on the other branches of the federal government, would not impose a check on the federal government as a whole, to which the Court itself belongs. That is why the federal government, with zero authority from the enumerated powers of the Constitution (violating the Tenth Amendment), can seize your house (violating the Eighth Amendment) and put you in jail just for growing a marijuana plant in your yard--because, I suppose, it is bad for you. This would have appalled and astonished most Americans living before this century. It would have outraged the likes of Jefferson. It is greater tyranny than King George III ever dared exercise. And it is justified, not by the principles of Liberal Democracy, but by the principles of Social Democracy: which abridges freedom for the purpose of the "social good," as that is determined, naturally, through political power and the majority."

    Dluzszy wywod na ten temat oraz cale mnostwo ciekawych materialow z podobnych dziedzin na stronie www.friesian.com . Ten akurat to:

    www.friesian.com/socrates.htm
    --
    We have a system that increasingly taxes work and subsidizes nonwork. - Milton Friedman (1912-2006)
  • vico1 15.12.06, 21:46
    Madry cytacik. Ja sie jednak sklaniam do powiedzienia W. Churchilla. Nasza
    socjalna demokracja jest jeszcze gorsza niz moglby sobie wyobrazic W.C., ale
    wciaz jest lepsza od dyktatury lub klasycznej monarchii. Klasyczna monarchia
    jest tez dyktatura. Gorsza, gdyz krol-dyktator nawet nie przeprowadzil
    rewolucji, tylko zostal osadzony na tronie przez blizej nieokreslona klike.
    To jest teoretyzowanie, gdyz klasycznej monarchii w Europie na szczescie nie ma,
    ostala sie jeszcze tylko w 3cim swiecie.
    Nasza monarchia konstytucyjna jest juz wlasciwie tak rozwodniona, ze ma 'wiecej
    plusow dodatnich niz ujemnych' :) Belgowie ja chca, wiec niech ja maja.
    Mnie ona irytuje w minimalnym stopniu. Jest tu wiecej niepotrzebnych instytucji,
    jeszcze bardziej kosztownych i rownie niedemokratycznych.

    Dziwie sie tylko, ze w tak lewicowym kraju pozostal jeszcze sentyment do
    historycznych anachronizmow, nawet w wersji lite. Takze w Holandii, gdzie
    szalenstwo jest nawet duzo wieksze. Tam sie monarchii nawet nie kwestionuje, co
    ma czesto miejsce w Belgii.
  • paw_dady 16.12.06, 01:47
    vico1 napisał:

    > Madry cytacik. Ja sie jednak sklaniam do powiedzienia W. Churchilla. Nasza
    > socjalna demokracja jest jeszcze gorsza niz moglby sobie wyobrazic W.C., ale
    > wciaz jest lepsza od dyktatury lub klasycznej monarchii. Klasyczna monarchia
    > jest tez dyktatura. Gorsza, gdyz krol-dyktator nawet nie przeprowadzil
    > rewolucji, tylko zostal osadzony na tronie przez blizej nieokreslona klike.
    > To jest teoretyzowanie, gdyz klasycznej monarchii w Europie na szczescie nie
    ma
    > ,
    > ostala sie jeszcze tylko w 3cim swiecie.

    mowsz o klanie Buszow?



    > Nasza monarchia konstytucyjna jest juz wlasciwie tak rozwodniona, ze
    ma 'wiecej plusow dodatnich niz ujemnych' :) Belgowie ja chca, wiec niech ja
    maja. Mnie ona irytuje w minimalnym stopniu. Jest tu wiecej niepotrzebnych
    instytucji jeszcze bardziej kosztownych i rownie niedemokratycznych.
    >
    ;D


    > Dziwie sie tylko, ze w tak lewicowym kraju pozostal jeszcze sentyment do
    > historycznych anachronizmow, nawet w wersji lite. Takze w Holandii, gdzie
    > szalenstwo jest nawet duzo wieksze. Tam sie monarchii nawet nie kwestionuje,
    co ma czesto miejsce w Belgii.
    >

    po co fajnei miec wlasnego krola ;)

    Uszanownia
    PD


    --
    I do support B16 !
  • do.ki 17.12.06, 09:54
    > mowsz o klanie Buszow?

    Do Twojej wiadomosci, paw, posada prezydenta USA nie jest dziedziczna, wiec Twoja ironia jest chybiona. By zostac prezydentem USA, trzeba jednak stanac do wyborow i w jakis sposob zdobyc wiekszosc liczonych glosow. KTOS jednak musi na danego kandydata zaglosowac, inaczej nie bedzie czego liczyc.

    Zas samo przekazywanie fachu z ojca na syna nie jest glupie. Powiedzialbym gorzko, ze brak takiego mechanizmu powoduje mnozenie sie wyksztalciuchow.
    --
    The kind of government that is strong enough to give you everything you need is also strong enough to take away everything that you have. -- Ronald Reagan
  • paw_dady 17.12.06, 13:15
    do.ki napisał:

    > > mowsz o klanie Buszow?
    >
    > Do Twojej wiadomosci, paw, posada prezydenta USA nie jest dziedziczna, wiec
    Twoja ironia jest chybiona. By zostac prezydentem USA, trzeba jednak stanac do
    wyborow i w jakis sposob zdobyc wiekszosc liczonych glosow.
    >

    Wmawiasz mi, ze nie wiesz, ze George W. Buszmen wybrany byl wyrokie sadu
    najwyzszego a eni glosami wygborcow.


    > KTOS jednak musi na da nego kandydata zaglosowac, inaczej nie bedzie czego
    liczyc.
    >

    owszem do czego masz CNN, FOXm, CBS, ludzie jak blo glosuja na co im sie
    pokaze. DLatego nei pokazuej sie tylu rzeczy niewygodnych. Od tego jest np. Al-
    jazeera ;D


    > Zas samo przekazywanie fachu z ojca na syna nie jest glupie. Powiedzialbym
    gorz ko, ze brak takiego mechanizmu powoduje mnozenie sie wyksztalciuchow.
    >

    No to ten peirwszy tatus to wyksztalciuch. Slowem jak w dynastii doktorow tenn
    pierwszy to dupa i znachor? reszta z pokoleniami sie wyrabia? ;D

    Uszanowania
    PD

    --
    I do support B16 !
  • do.ki 17.12.06, 17:13
    > owszem do czego masz CNN, FOXm, CBS, ludzie jak blo glosuja na co im sie
    > pokaze. DLatego nei pokazuej sie tylu rzeczy niewygodnych. Od tego jest np. Al-
    > jazeera ;D

    Osmiele sie przypuszczac, ze zawartosc prawdziwych informacji w kazdym z
    wymienionych przez Ciebie publikatorow jest podobna.

    Fakt pozostaje faktem: Busha juniora na stanowisko wybrano, bo uzyskal istotna
    ilosc glosow. Ile procedur przy tym zlamano to osobna kwestia, ktora przy okazji
    wyborow prezydenckich wraca regularnie. Zagalopowales sie, paw.

    > No to ten peirwszy tatus to wyksztalciuch. Slowem jak w dynastii doktorow tenn
    > pierwszy to dupa i znachor? reszta z pokoleniami sie wyrabia? ;D

    Zebys wiedzial, pawiu. By nie szukac daleko, mam przyjaciela doktora, syna
    profesora Collegium Medicum UJ. I twierdze, ze to wlasnie ta "dynastycznosc"
    daje mu ekstra odrobinke "klasy".
    --
    The kind of government that is strong enough to give you everything you need is
    also strong enough to take away everything that you have. -- Ronald Reagan
  • paw_dady 17.12.06, 18:29
    do.ki napisał:

    > > owszem do czego masz CNN, FOXm, CBS, ludzie jak blo glosuja na co im sie
    > > pokaze. DLatego nei pokazuej sie tylu rzeczy niewygodnych. Od tego jest n
    > p. Al-
    > > jazeera ;D
    >
    > Osmiele sie przypuszczac, ze zawartosc prawdziwych informacji w kazdym z
    > wymienionych przez Ciebie publikatorow jest podobna.

    wiec czemu sa tak drastycznie rozne? USA pozazuje prawde i tylko prawde np.
    mowie. ze zgodeni z konwencja genewska jencow sie nie poakzuje ani nie
    torturuje. ALe o abu gharib i guantanomo nic wetdy sie nei wspomina.



    > Fakt pozostaje faktem: Busha juniora na stanowisko wybrano, bo uzyskal istotna
    > ilosc glosow. Ile procedur przy tym zlamano to osobna kwestia, ktora przy
    okazj i wyborow prezydenckich wraca regularnie.
    >
    >Zagalopowales sie, paw.


    jestes jak CNN ;) zlamano procedury? byw wyrok sadu najwyzszego? byl ale to nei
    ta kwestia bo dokiemu niewygodnie ;)








    > > No to ten peirwszy tatus to wyksztalciuch. Slowem jak w dynastii doktorow
    > tenn
    > > pierwszy to dupa i znachor? reszta z pokoleniami sie wyrabia? ;D
    >
    > Zebys wiedzial, pawiu. By nie szukac daleko, mam przyjaciela doktora, syna
    > profesora Collegium Medicum UJ. I twierdze, ze to wlasnie ta "dynastycznosc"
    > daje mu ekstra odrobinke "klasy".


    Kurde to jak ja jestem 3 pokoleniem inzynierow w mojej rodzinie znaczy nie
    kupilem indexu? a moj brat doktorkiem znaczy dupa nie lekarz z niego? moze i
    dua ale z powodow innyc hniz zawodowe - Ty wiesz dlaczego tak mysle ;D


    Musze sprawy dynastycznosci jeszcze przemyslec bo zawsze mi sie wydawalo, ze
    odrobina klasy to po prostu uklady tatusia pchajace latorosle w gore.
    Dlatego latorosl jest szlachetna o tatus juz zbojectwo zalegalizowal.


    Uszanowania
    PD


    --
    I do support B16 !
  • do.ki 18.12.06, 10:57

    > wiec czemu sa tak drastycznie rozne?

    No wlasnie z powodu, ktory podalem. Al Jazeera sypie polprawdami (np o
    cierpieniach narodu palestynskiego, doswiadczanych od Zydow, ale juz nie mowi,
    ze te cierpienia to na wlasne zyczenie i z wlasnej winy. Ale to osobny temat).

    > Musze sprawy dynastycznosci jeszcze przemyslec bo zawsze mi sie wydawalo, ze
    > odrobina klasy to po prostu uklady tatusia pchajace latorosle w gore.

    Nie, to jest wlasnie brak klasy u tatusia. A odrobina klasy bierze sie stad, ze
    nie mozesz przekazac dzieciom tego, czego sam nie wiesz i nie umiesz. Rodzice
    nie uczyli mnie zadnych umiejetnosci zawodowych; Ale "dynastycznosc" daje ci na
    przyklad odpowiedni krag znajomych od najmlodszych lat. Daje ci przekonanie, ze
    gra w golfa to normalna sprawa. Daje ci wiedze, ze w gumiakach nie wlazi sie na
    salony i ze nie zaklada sie bialych skarpetek do garnituru, mowiac trywialnie.
    I ta wiedza pomaga. Ale skad syn buraka ma to wiedziec?

    --
    The kind of government that is strong enough to give you everything you need is
    also strong enough to take away everything that you have. -- Ronald Reagan
  • paw_dady 18.12.06, 20:00
    do.ki napisał:

    >
    > > wiec czemu sa tak drastycznie rozne?
    >
    > No wlasnie z powodu, ktory podalem. Al Jazeera sypie polprawdami (np o
    > cierpieniach narodu palestynskiego, doswiadczanych od Zydow, ale juz nie
    mowi, > ze te cierpienia to na wlasne zyczenie i z wlasnej winy. Ale to osobny
    temat).
    >

    Rozumiem ,ze nie znasz genezy panstwa Izrael? akbys znal nie pisalbys takich
    textow o tym ,ze Arabowie sami sobie sa winni.



    > > Musze sprawy dynastycznosci jeszcze przemyslec bo zawsze mi sie wydawalo,
    > ze
    > > odrobina klasy to po prostu uklady tatusia pchajace latorosle w gore.
    >
    > Nie, to jest wlasnie brak klasy u tatusia. A odrobina klasy bierze sie stad,
    ze nie mozesz przekazac dzieciom tego, czego sam nie wiesz i nie umiesz.
    Rodzice nie uczyli mnie zadnych umiejetnosci zawodowych; Ale "dynastycznosc"
    daje ci na przyklad odpowiedni krag znajomych od najmlodszych lat. Daje ci
    przekonanie, ze gra w golfa to normalna sprawa. Daje ci wiedze, ze w gumiakach
    nie wlazi sie na salony i ze nie zaklada sie bialych skarpetek do garnituru,
    mowiac trywialnie.
    >

    teog mzoan sie spokojeni nauczyc, nadal zostaje przy swoim - tatus nakradl to
    synus po legalizacji bogactw jest prince ;)

    > I ta wiedza pomaga. Ale skad syn buraka ma to wiedziec?
    A stad skad tatus synalka skoro byl burakiem.


    Uszanowania
    PD


    --
    I do support B16 !
  • do.ki 19.12.06, 09:17
    > Rozumiem ,ze nie znasz genezy panstwa Izrael? akbys znal nie pisalbys takich
    > textow o tym ,ze Arabowie sami sobie sa winni.

    Na ile znam, na tyle znam. Wystarczajaco, by wyrobic sobie jakis sad o tym kto
    moim zdaniem ma lepsze prawo siedziec na tej ziemi i do czego tak naprawde dazy
    Autonomia Palestynska. A dazy- gdybys nie wiedzial- nie do pokojowego
    wspolistnienia, tylko do zepchniecia Zydow do morza.
    Masz prawo wyboru propagandy, w ktora wierzysz.

    > teog mzoan sie spokojeni nauczyc, nadal zostaje przy swoim - tatus nakradl to
    > synus po legalizacji bogactw jest prince ;)

    Nie rozumiem co tu maja do rzeczy kradzieze tatusia. Znaczy, skoro takus byl
    doktor, to znaczy, ze kradl? Paw, oslabiasz mnie w tej chwili prostactwem i
    idiotyzmem swojego "rozumowania". Mozesz sie spokojnie obrazic o mocne slowa,
    ale, q...wa, sa granice. I Ty je teraz przekraczasz.

    > A stad skad tatus synalka skoro byl burakiem.

    Zalozenie jest takie, ze kazde pokolenie osiaga troszke wyzszy poziom niz
    poprzednie.
    --
    The kind of government that is strong enough to give you everything you need is
    also strong enough to take away everything that you have. -- Ronald Reagan
  • paw_dady 19.12.06, 23:57
    do.ki napisał:

    > Na ile znam, na tyle znam. Wystarczajaco, by wyrobic sobie jakis sad o tym kto
    > moim zdaniem ma lepsze prawo siedziec na tej ziemi i do czego tak naprawde
    dazy Autonomia Palestynska. A dazy- gdybys nie wiedzial- nie do pokojowego
    > wspolistnienia, tylko do zepchniecia Zydow do morza.




    > Masz prawo wyboru propagandy, w ktora wierzysz.
    sluchasz radioa ahgana?


    > > teog mzoan sie spokojeni nauczyc, nadal zostaje przy swoim - tatus nakrad
    > l to
    > > synus po legalizacji bogactw jest prince ;)
    >
    > Nie rozumiem co tu maja do rzeczy kradzieze tatusia. Znaczy, skoro takus byl
    > doktor, to znaczy, ze kradl? Paw, oslabiasz mnie w tej chwili prostactwem i
    > idiotyzmem swojego "rozumowania". Mozesz sie spokojnie obrazic o mocne slowa,
    > ale, q...wa, sa granice. I Ty je teraz przekraczasz.

    Doki - Ty kurwa czytasz czy spisz?! czy ja pisalem gdzies o Tobie?
    to przeczytaj jeszcze raz ii zrozum. Chodzi o mechanizm. Od ktorego sa pewno
    szlachetne wyjatki. Tatus musi zalegalizowac pierwszy ukradziony milion, potme
    syn jest elita. A jak pwostawaly rody szlacheckie? kiedys nie bylo tekowego...

    Moze do Ciebie teraz to dotrze, jak kurwa nie do musze Ci to przy polowce
    wytlumaczyc.




    > > A stad skad tatus synalka skoro byl burakiem.
    >
    > Zalozenie jest takie, ze kazde pokolenie osiaga troszke wyzszy poziom niz
    > poprzednie.

    Hmm to skad sie biora buraki? i skad ich tyle na topie?


    Uszanowania
    PD
    --
    I do support B16 !
  • do.ki 20.12.06, 19:00
    paw_dady napisała:


    > Doki - Ty kurwa czytasz czy spisz?! czy ja pisalem gdzies o Tobie?
    > to przeczytaj jeszcze raz ii zrozum. Chodzi o mechanizm. Od ktorego sa pewno
    > szlachetne wyjatki. Tatus musi zalegalizowac pierwszy ukradziony milion, potme
    > syn jest elita. A jak pwostawaly rody szlacheckie? kiedys nie bylo tekowego...
    >
    > Moze do Ciebie teraz to dotrze, jak kurwa nie do musze Ci to przy polowce
    > wytlumaczyc.
    >

    Juz Ci tlumaczylem (telefonicznie), ze nie ma takiego mechanizmu. Rockefeller (ten od ukradenia pierwszego miliona) pracowal najpierw jako ksiegowy za pol dolara (przedwojennego) dziennie.
    Sa malo szlachetne wyjatki, gdzie to dziala tak, jak piszesz. Natomiast generalnie bynajmniej nie jest tak, ze "dynastycznosc" polega na legalizacji ukradzionego i nie o materialna sfere mi chodzilo, ale o sfere kultury wlasnie. To ta roznica pomiedzy inteligentem krakowskim a inteligentem z awansu spolecznego, ktory "gdyby nie PRL, toby swinie pasal".

    > Hmm to skad sie biora buraki? i skad ich tyle na topie?

    Ano wlasnie z BRAKU "dynastycznosci".


    --
    The kind of government that is strong enough to give you everything you need is also strong enough to take away everything that you have. -- Ronald Reagan
  • do.ki 20.12.06, 23:00
    Przeczytalem jescze raz moj poprzedni post i chyba wymaga on troche uwag kwalifikujacych. Ale to juz jutro, pora spac.
    --
    The kind of government that is strong enough to give you everything you need is also strong enough to take away everything that you have. -- Ronald Reagan
  • boe_ 21.12.06, 09:17
    nie bede sie wtracac jak sie faceci kurwami obrzucaja ale zrobilo sie na tym
    forum w koncu ciekawie i czekam na dalszy ciag...szczegolnie, ze o ta wlasnie
    dynastycznosc, w rozumieniu dokiego, chodzilo mi w watku o szkolach prywatnych

    zastanawiam sie tylko jak mam zaksiegowac czas ktory spedzam na forum, z `non-
    working` sklaniam sie ku `education/training` :))
    pozdrawiam
  • paw_dady 24.12.06, 00:56
    boe_ napisała:

    > nie bede sie wtracac jak sie faceci kurwami obrzucaja ale zrobilo sie na tym
    > forum w koncu ciekawie i czekam na dalszy ciag...szczegolnie, ze o ta wlasnie
    > dynastycznosc, w rozumieniu dokiego, chodzilo mi w watku o szkolach prywatnych
    >
    > zastanawiam sie tylko jak mam zaksiegowac czas ktory spedzam na forum, z `non-
    > working` sklaniam sie ku `education/training` :))
    > pozdrawiam


    'billable non-working'


    Usznowania
    PD

    --
    I do support B16 !
  • paw_dady 24.12.06, 01:00
    do.ki napisał:


    > Juz Ci tlumaczylem (telefonicznie), ze nie ma takiego mechanizmu. Rockefeller
    (
    > ten od ukradenia pierwszego miliona) pracowal najpierw jako ksiegowy za pol
    dol
    > ara (przedwojennego) dziennie.


    bajki, kiedy bogaty Zyd z niczego staje sie bogaty - jesl imasz wsparcie
    diaspory zawszy wyplyniesz to kwestia realcji a nie talentu.


    > Sa malo szlachetne wyjatki, gdzie to dziala tak, jak piszesz. Natomiast
    general nie bynajmniej nie jest tak, ze "dynastycznosc" polega na legalizacji
    ukradzion ego i nie o materialna sfere mi chodzilo, ale o sfere kultury
    wlasnie. To ta roznica pomiedzy inteligentem krakowskim a inteligentem z awansu
    spolecznego, ktory "gdyby nie PRL, toby swinie pasal".
    >

    Inteligent krawokski to tak jak kremowka papieska pewne mgliste wyobrazenie
    modelu zbudowanego do celow marketingowych. W realu nei sitnieje ;)


    > > Hmm to skad sie biora buraki? i skad ich tyle na topie?
    >
    > Ano wlasnie z BRAKU "dynastycznosci".

    ano wlasnie odwrotnie ;)


    Uszanowania
    PD

    --
    I do support B16 !
  • paczula8 24.12.06, 02:43
    > Inteligent krawokski to tak jak kremowka papieska pewne mgliste wyobrazenie
    > modelu zbudowanego do celow marketingowych. W realu nei sitnieje ;)

    Załóżmy, że masz rację (choc uważam, że jesteś w błędzie) ... to powiedz Paviu,
    dlaczego tak sie stało? Znasz odpowiedź?

    :)
  • paw_dady 24.12.06, 03:07
    paczula8 napisała:

    > > Inteligent krawokski to tak jak kremowka papieska pewne mgliste wyobrazen
    > ie
    > > modelu zbudowanego do celow marketingowych. W realu nei sitnieje ;)
    >
    > Załóżmy, że masz rację (choc uważam, że jesteś w błędzie) ... to powiedz
    Paviu, dlaczego tak sie stało? Znasz odpowiedź?
    >

    pl.wikipedia.org/wiki/Sonderaktion_Krakau
    a skad sie ta inteligencja ma brac? skoro przedwojenna wystrzelano? reszta w
    przecie komuszne wyksztalciuchy, ktorym iz dokim sie tak brzydzicie.

    NO to jak?

    Uszanowania
    PD

    --
    I do support B16 !
  • vico1 17.12.06, 16:22
    Bush junior? Moj ulubieniec. To, ze pije - niewazne, pewnie musi, inaczej
    polonia by na niego nie glosowala. Podczas oficjalnych wizyt sie nie slania tak
    jak Jelcyn. Ogolnie, nie mozna sie do niego przyczepic. Jest gorszym aktorem i
    ma mniej poczucia humoru od Regana, to fakt.
    W demokracji amerykanskiej jest mniej hipokryzji niz w naszej. Finansownie
    polityki z prywatnej kasy jest lepsze niz z panstwowej, klany rodzinne sa
    wszedzie, zwlaszcza w Belgii.
    Jezeli mowimy o patologii w naszej demokracji, a klany rodzinne nia nie sa, to
    mamy zawsze jakas perelke w Belgii.


  • paw_dady 17.12.06, 18:24
    vico1 napisał:

    > Bush junior? Moj ulubieniec. To, ze pije - niewazne,

    pil nalogowoe ,teraz juz nie pije, nalogowo. TO Chenney strzala w pjanym widzie
    po kolesiach na polowaniu co ie przeszkadza mu bysz szefem firmy, tkora. O
    dziwo zostala wybrana na glownego odbudowce pol w Iraku.

    Z pwoodow merytorycznych ma sie rozumiec.

    > pewnie musi, inaczej
    > polonia by na niego nie glosowala. Podczas oficjalnych wizyt sie nie slania
    tak jak Jelcyn. Ogolnie, nie mozna sie do niego przyczepic. Jest gorszym
    aktorem i ma mniej poczucia humoru od Regana, to fakt.
    >

    moze dlatego ze nie spieprzyl gospodarki tak jak Reagan?



    > W demokracji amerykanskiej jest mniej hipokryzji niz w naszej. Finansownie
    > polityki z prywatnej kasy jest lepsze niz z panstwowej, klany rodzinne sa
    > wszedzie, zwlaszcza w Belgii.

    w Polsce tez tlko nie mowi sie o tym.


    > Jezeli mowimy o patologii w naszej demokracji, a klany rodzinne nia nie sa, to
    > mamy zawsze jakas perelke w Belgii.

    masz na mysl icos konkretnego czy oqgol?


    Uszanowania
    PD


    --
    I do support B16 !
  • do.ki 18.12.06, 10:58

    > moze dlatego ze nie spieprzyl gospodarki tak jak Reagan?

    Rozwin te teze, prosze. W jaki sposob Twoim zdaniem Reagan spieprzyl gospodarke?
    --
    The kind of government that is strong enough to give you everything you need is
    also strong enough to take away everything that you have. -- Ronald Reagan
  • paczula8 18.12.06, 11:07
    > Rozwin te teze, prosze. W jaki sposob Twoim zdaniem Reagan spieprzyl
    gospodarke?



    Pewnie dlatego, ze ja rozkrecił przez co zabrał Pawiowi argumenty ...;)
  • paw_dady 18.12.06, 20:03
    a slyszles o deficycie handlowym i budzetowym? Clintonowi midzy wytryskami
    udalo sie powoli odraobi troche strat ale Busz znow idzie ta sama droga ku
    katastrofie. Gdyby komunistyczne Chiny nie kupowaly obligacji US bylby traszny
    kryzys kolebki kapitalizmu ;D

    Uszanowania
    PD



    --
    I do support B16 !
  • do.ki 19.12.06, 09:27
    Tys sie chyba Chomsky'ego naczytal. Nie bylbym zaskoczony zreszta.

    Przed chwila przeczytalem, ze wedlug Ciebie "nie znam genezy panstwa Izrael",
    chocaz ta geneza jest w Biblii. Mniejsza o to.

    Wychodzi na to, ze Ty naprawde bardzo malutko wiesz o sytuacji ekonomicznej USA
    w latach 80-tych i 90-tych XX wieku.

    Powtorze: masz prawo wyboru propagandy, ktorej sluchasz.

    Dorzuce jeszcze jedno: niedawno pojawily sie straszliwe androny o wojnie
    wietnamskiej na epsoforum. nie Ty pisales, ale sadze, ze Twoje zdanie jest
    podobne (sadze tak, bo sam robiles innym zarzut, ze wiedze o Wietnamie opieraja
    na Rambo). No wiec ja swoja wiedze o Wietnamie opieram nie tylko na filmach, ale
    weryfikuje ja w rozmowach z Amerykanami, ktorzy na wojnie w Wietnamie byli.
    Nawet ochotniczo sie zaciagali, by tam pojechac i walczyc, czasem zas z poboru.
    I stad wiem, ze Twoj poglad o wojnie wietnamskiej jest bledny.

    --
    The kind of government that is strong enough to give you everything you need is
    also strong enough to take away everything that you have. -- Ronald Reagan
  • paw_dady 19.12.06, 23:51
    do.ki napisał:

    > Tys sie chyba Chomsky'ego naczytal. Nie bylbym zaskoczony zreszta.
    >
    > Przed chwila przeczytalem, ze wedlug Ciebie "nie znam genezy panstwa Izrael",
    > chocaz ta geneza jest w Biblii. Mniejsza o to.

    panstwo Izreal w obecnym ksztalcie powstalo w 48. slabys z faktow z tego rejonu
    podrzuce wiec slowa klucze: Begin, Ben-Gurion, Hagana, Hotel Dawida. Wtedy
    Brytyjczycy mowili o nich terrorysci. Tak jak dzis o Arabach. Dlaczego wierzysz
    Brytyjczykow w BBC teraz a nie wierzysz w to co mowili 50lat temu?





    >
    > Wychodzi na to, ze Ty naprawde bardzo malutko wiesz o sytuacji ekonomicznej
    USA w latach 80-tych i 90-tych XX wieku.
    >

    wyjasniem mi prosze jak pozytywnie sie zmienila za prezydentury Reagana?
    Konkretnie: ile wzroslo zadluzenie budzetu USA? ile wyniosl deficyt handlowy na
    poczatku i na koncu kadencji?
    o ile wzrosly dochody realne kalsy sredniej?

    Smialo wal mi prawda po oczach!



    > Powtorze: masz prawo wyboru propagandy, ktorej sluchasz.
    a jakiej Ty sluchasz? i dlaczego w niej tak malo analizy prostych faktow?





    > wietnamskiej na epsoforum. nie Ty pisales, ale sadze, ze Twoje zdanie jest
    > podobne (sadze tak, bo sam robiles innym zarzut, ze wiedze o Wietnamie
    opieraja na Rambo). No wiec ja swoja wiedze o Wietnamie opieram nie tylko na
    filmach, ale> weryfikuje ja w rozmowach z Amerykanami, ktorzy na wojnie w
    Wietnamie byli.
    >

    a ile szeregowy czy podoficer moga wiedziec oliczbie ofiar? (oficjalne zodla
    mowia o 5mln). Iosc bomba zrzuconych wprzez US (wagomiar) zdaje sie = ilosci
    bomb w czasie II WW. Cchesz poszukam oficjalnych zrodel US.



    BTW a owi niewinni (a jak ) USsmani chwalili sie paleniem napalmem calych
    wiosek wylacznie z cywilami? no bo to sa fakty reszta to komentarz.


    Agent Orange - bron chemiczna to tez fakt potwierdzony z US. Masz cos do
    dodania? aha ze to wimie lepszego jutra?



    > Nawet ochotniczo sie zaciagali, by tam pojechac i walczyc, czasem zas z oboru.
    > I stad wiem, ze Twoj poglad o wojnie wietnamskiej jest bledny.

    a sluchajac zolnierzy Wehrmahtu tez mi to powiesz na temat Wrzesna 39?
    wiadomo zatakowni Niemcy w Glajwic musieli sie bronic przed hordami Polakow.



    Uszanowania
    PD

    --
    I do support B16 !
  • paw_dady 19.12.06, 23:58
    vico1 napisał:

    > ...o demokracji, a tu niewiadomo czy nas Niemcy przepuszcza przez granice w
    > drodze do Polski :(
    > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3803913.html


    bedziem przez czechy ;)
    --
    I do support B16 !
  • vico1 20.12.06, 00:03
    Ty zdaje sie do Siemiatycz, przez Czechy duzo dalej ;)
  • paw_dady 20.12.06, 00:32
    vico1 napisał:

    > Ty zdaje sie do Siemiatycz, przez Czechy duzo dalej ;)

    eee tam dzien w ta czy w ta... minia jak z bicza strzelil ;)


    --
    I do support B16 !
  • do.ki 20.12.06, 19:04
    > panstwo Izreal w obecnym ksztalcie

    I wczesniej nie bylo juz zadnego Izraela?
    A moze jakies inne panstwo na tym terenie istnialo?

    > a ile szeregowy czy podoficer moga wiedziec oliczbie ofiar?

    Nie wiem. Ale chirurg ze szpitala polowego juz troche wiecej wiedzial. A chirurg z komendantury jeszcze wiecej. Poza tym nie o liczbe ofiar tu chodzi, zdawalo mi sie.

    > BTW a owi niewinni (a jak ) USsmani chwalili sie paleniem napalmem calych
    > wiosek wylacznie z cywilami? no bo to sa fakty reszta to komentarz.

    Oczywiscie, bo tak wlasnie nalezy prowadzic wojne. Jak juz sie za to bierzesz, to rob to totalnie. Busz przegra w Iraku wlasnie dlatego, ze zadzialal za miekko i za malymi silami. Dlaczego tak sie stalo to juz inna rozmowa.

    > a sluchajac zolnierzy Wehrmahtu tez mi to powiesz na temat Wrzesna 39?

    Zolnierzy Wehrmachtu nikt nie pytal. Wowczas w Niemczech juz nie bylo zadnej demokracji. W USA tak.

    --
    The kind of government that is strong enough to give you everything you need is also strong enough to take away everything that you have. -- Ronald Reagan
  • do.ki 24.12.06, 00:36
    > wyjasniem mi prosze jak pozytywnie sie zmienila za prezydentury Reagana?

    "siedem tlustych lat" w amerykanskiej ekonomii to bylo 1982-1989. Reagan rozlozyl sowiety. Poczytaj sobie:

    www.friesian.com/presiden.htm#40
    > Konkretnie: ile wzroslo zadluzenie budzetu USA? ile wyniosl deficyt handlowy na poczatku i na koncu kadencji?

    Nie wiem, ale za to wiem, ze niekoniecznie jest tu wina Reagana i jego administracji. jak chcesz, to moze poszukam konkretnej analizy.

    > Smialo wal mi prawda po oczach!

    Do uslug. :-)
    --
    The kind of government that is strong enough to give you everything you need is also strong enough to take away everything that you have. -- Ronald Reagan
  • paw_dady 24.12.06, 03:01
    do.ki napisał:

    > > wyjasniem mi prosze jak pozytywnie sie zmienila za prezydentury Reagana?
    >
    > "siedem tlustych lat" w amerykanskiej ekonomii to bylo 1982-1989. Reagan
    rozloz
    > yl sowiety. Poczytaj sobie:


    poczytalem, rozlozyl zadluzajac sie


    > > Konkretnie: ile wzroslo zadluzenie budzetu USA? ile wyniosl deficyt handl
    > owy na poczatku i na koncu kadencji?
    >
    > Nie wiem, ale za to wiem, ze niekoniecznie jest tu wina Reagana i jego
    administ
    > racji. jak chcesz, to moze poszukam konkretnej analizy.


    poszukaj czekam z niecierpliwoscia



    > > Smialo wal mi prawda po oczach!
    >
    > Do uslug. :-)


    jesl iznajdziesz fakt chetnie sie ustosunkuje, na propagande jestem odporny ja
    kkacza dupa na wode w jeziorze labedzim ;)

    Uszanowania
    PD

    --
    I do support B16 !
  • paczula8 14.12.06, 12:39
    paw_dady napisała:

    > IMHO nei

    IMHO tak, ale tylko jako środek do celu, a nie jako cel sam w sobie.

    > pelna micha i malo stresu egzystencjalengo jest konieczne i
    > wystarczajace do spokojnego zycia.

    Jeśli ktos oczekuje od zycia tylko spokoju, to być może masz rację ... ale
    tylko byc może ...:)

    > Uszanowania

    buziaczki:)
  • paw_dady 18.12.06, 20:01
    paczula8 napisała:

    > paw_dady napisała:
    >
    > > IMHO nei
    >
    > IMHO tak, ale tylko jako środek do celu, a nie jako cel sam w sobie.

    a jaki jest cel?



    > > pelna micha i malo stresu egzystencjalengo jest konieczne i
    > > wystarczajace do spokojnego zycia.
    >
    > Jeśli ktos oczekuje od zycia tylko spokoju, to być może masz rację ... ale
    > tylko byc może ...:)

    no a czego oczekuja ludzie? niezleznie do systemu jesli nie chleba i grzysk?



    Uszanowania
    PD

    --
    I do support B16 !
  • paczula8 18.12.06, 22:42
    > > > IMHO nei
    > >
    > > IMHO tak, ale tylko jako środek do celu, a nie jako cel sam w sobie.
    >
    > a jaki jest cel?

    A jeśli powiem, ze celem jest prawo do sprawiedliwej nierówności, zrozumiesz o
    co mi chodzi?

    >
    > > > pelna micha i malo stresu egzystencjalengo jest konieczne i
    > > > wystarczajace do spokojnego zycia.
    > >
    > > Jeśli ktos oczekuje od zycia tylko spokoju, to być może masz rację ... ale
    > > tylko byc może ...:)
    >
    > no a czego oczekuja ludzie? niezleznie do systemu jesli nie chleba i grzysk?

    Nie wiem czego oczekują ludzie ... ja oczekuje wolnosci .

    >
    > Uszanowania

    Buziaczki:)
  • vico1 18.12.06, 23:33
    paczula8 napisała:

    > A jeśli powiem, ze celem jest prawo do sprawiedliwej nierówności, zrozumiesz o
    > co mi chodzi?

    Prawo i Sprawiedliwosc, déjà vu
  • paw_dady 18.12.06, 23:44
    vico1 napisał:

    > paczula8 napisała:
    >
    > > A jeśli powiem, ze celem jest prawo do sprawiedliwej nierówności, zrozumi
    > esz o
    > > co mi chodzi?
    >
    > Prawo i Sprawiedliwosc, déjà vu

    a u was toze dezawie?

    --
    I do support B16 !
  • paczula8 19.12.06, 00:25
    vico1 napisał:

    > paczula8 napisała:
    >
    > > A jeśli powiem, ze celem jest prawo do sprawiedliwej nierówności, zrozumi
    > esz o
    > > co mi chodzi?
    >
    > Prawo i Sprawiedliwosc, déjà vu

    Nie, UPR.
  • paw_dady 18.12.06, 23:43
    paczula8 napisała:

    > > > > IMHO nei
    > > >
    > > > IMHO tak, ale tylko jako środek do celu, a nie jako cel sam w sobie
    > .
    > >
    > > a jaki jest cel?
    >
    > A jeśli powiem, ze celem jest prawo do sprawiedliwej nierówności, zrozumiesz
    o
    > co mi chodzi?

    Tak o utopie, ja pytam o impelmentacje w realu.



    > > > Jeśli ktos oczekuje od zycia tylko spokoju, to być może masz rację
    > ... ale
    > > > tylko byc może ...:)
    > >
    > > no a czego oczekuja ludzie? niezleznie do systemu jesli nie chleba i grzy
    > sk?
    >
    > Nie wiem czego oczekują ludzie ... ja oczekuje wolnosci .

    w jakich granicach chcesz wolnosci? nie masz nigdy calkowietej bo byaby
    anarchia wiec jakei granice?


    Uszanowania
    PD

    --
    I do support B16 !
  • paczula8 19.12.06, 00:41
    > A jeśli powiem, ze celem jest prawo do sprawiedliwej nierówności, zrozumi
    > esz o
    > > co mi chodzi?
    >
    > Tak o utopie, ja pytam o impelmentacje w realu.

    Nie utopia, tylko demokracja w pojeciu konserwatywno liberalnym.
    Sprawiedliwość nie oznacza tu , ze wszyscy sa równi i wszystkim po równo ...
    oznacza sprzeciw wobec specjalnego traktowania jakichś grup społecznych np
    górników, feministek, homoseksualistów etc.


    > > Nie wiem czego oczekują ludzie ... ja oczekuje wolnosci .
    >
    > w jakich granicach chcesz wolnosci?

    "wolność mojej pięści jest ograniczona bliskością twojego nosa" – nie pamietam
    kto to powiedział , ale o to mniej więcej chodzi.

    > nie masz nigdy calkowietej bo byaby anarchia wiec jakei granice?

    Granice wyznacza państwo stojące na straży mojego życia i mojej własności oraz
    zapewniające przestrzeganie prawa.

  • vico1 19.12.06, 18:07
    paczula8 napisała:

    > Nie utopia, tylko demokracja w pojeciu konserwatywno liberalnym.

    Konserwatywno liberalny - brzmi jak wzwod niepelny.
    Moje pojecie demokracji lub moje poglady sa jak przepis na swiateczny bigos -
    duzo wolnosci z mala zawartoscia podatkow, szczypta socjalu, nieco wiecej
    dobroczynnosci. Lubie jesc pikantnie, wiec nie lubie politycznej poprawnosci.
    Wszystko wymieszane w niearoganckiej i dyskretnej panstwowosci.
  • paczula8 19.12.06, 23:09
    > Konserwatywno liberalny - brzmi jak wzwod niepelny.

    A co w takim razie brzmi jak wzwód pełny?

    > Moje pojecie demokracji lub moje poglady sa jak przepis na swiateczny bigos -
    > duzo wolnosci z mala zawartoscia podatkow, szczypta socjalu, nieco wiecej
    > dobroczynnosci. Lubie jesc pikantnie, wiec nie lubie politycznej poprawnosci.
    > Wszystko wymieszane w niearoganckiej i dyskretnej panstwowosci.

    Ależ to są MOJE poglądy ;)
  • vico1 19.12.06, 23:52
    Wyczuwam jakis dysonans w kombinacji - konserwatyzm i liberalizm.
    W praktyce, liberalizm odnosi 'sukcesy' w lamaniu konserwatywnych obyczajow i
    wprowadzaniu kontrowersyjnych praw, niezgodnych z linia Kosciola.
    Konserwatyzm zas jest zbyt slaby by utrzymac pozycje 'norm i wartosci' i w
    rewanzu opoznia liberalizacje gospodarki. Dlatego tak mi sie glupio skojarzylo z
    tym wzwodem.

    W ogole nie podoba mi sie slowo konserwatyzm, gdy chodzi o przywiazanie do
    chrzescijanskich norm i wartosci. Jakie by one nie byly, lepsze sa niz zadne.
    Kodeks karny ich nie zastapi.
    Ciekawe, ze szkoly katolickie (w Belgii)maja najlepsze wyniki wychowawcze, wbrew
    kreciej robocie tutejszych socjalistyczno-liberalnych poco's.

    I tak wiem, ze lubimy ten sam bigos, wiec to tylko przyczepianie sie do slownictwa.
  • paczula8 21.12.06, 09:30
    > Wyczuwam jakis dysonans w kombinacji - konserwatyzm i liberalizm.

    Taaak, zauważyłam , że masz z tym problem ;) wydaje mi sie, ze tu juz pisałam,
    że konserwtyzm odnosi sie do światopogladu, liberalizm dotyczy gospodarki ...
    TY, jeżeli cenisz wartości chrześcijańskie , tradycje, wolność osobista,
    własność, prawo, a masz w nosie polityczna poprawność jesteś konserwatystą,
    jeśli do tego opowiadasz sie za za gospodarką rynkową opartą na prywatnej
    własności i wolnej konkurencji – jeśli konserwatywnym liberałem ... i nie martw
    sie, jestes w bardzo dobrym towarzystwie, powiedziałabym najlepszym ;)))

    Wygooglaj sobie "konserwatywny liberalizm" a przekonasz sie, że mam rację :)



    > Dlatego tak mi sie glupio skojarzylo z tym wzwodem.

    Dlaczego głupio, interesująco ... ;)))


    > Ciekawe, ze szkoly katolickie (w Belgii)maja najlepsze wyniki wychowawcze,
    wbre
    > w kreciej robocie tutejszych socjalistyczno-liberalnych poco's.

    W Polsce ( a przynajmniej w Warszawie) szkoły katolickie ciesza sie obecnie
    ogromną popularnością... czyżby tęsknota za wychowaniem w poszanowaniu
    tradycyjnych wartości?

    > I tak wiem, ze lubimy ten sam bigos,

    Bardzo siem cieszem ;)
  • paczula8 25.12.06, 10:54
    vico1 napisał:

    > Chcesz wmowisz we mnie, ze jestem konserwatysta 'lite', czyli liberalny od
    > pasa w dol...

    Właśnie odwrotnie ... na górze jesteś liberalny, a na dole konserwatysta ;)

    Przeczytaj uważnie linka, którego mi podałeś :) liberalizm kulturowy to wolność
    od pasa w dół! a Ty przecież jesteś przeciwnikiem politycznej poprawności i
    tego co ze soba niesie ... skoro lubimy ten sam bigos nie może być inaczej;)))


    Dla mnie ważne jest zdanie:
    "Zdaniem konserwatywnych liberałów tylko połączenie polityki konserwatywnej
    obyczajowości i kapitalistycznej gospodarki tworzy model państwa możliwy do
    sprawnego funkcjonowania - kolibry uważają, że "filary" konserwatyzmu i
    liberalizmu tworzą system ochronny, nie pozwalający na przekształcenie się
    konserwatyzmu w (najczęściej religijny) feudalizm a liberalizmu w nihilizm i
    anarchię."
    - z którym sie całkowicie zgadzam ... a konkretnie chodzi mi o system ochronny
    niedopuszczający do popadania w skrajności w żadna stronę ...
  • vico1 25.12.06, 18:01
    No dobrze, to jak wedlug ciebie powinien wygladac konserwatyzm kulturowy i
    obyczajowy?
    Bo ja az takim konserwatysta w tej dziedzinie sie nie czuje. Ok, akceptuje
    moralnosc katolicka jako baze w zyciu rodzinnym, a nawet w zyciu publicznym, ale
    dopuszczam, w dyskretnej formie, pewne odstepstwa od normy. Akceptuje wiec
    'slabosc' natury ludzkiej - bardzo chrzescijanski odruch.

    Sprawy, kto z kim i za ile nie powinny nikogo interesowac, niech pozostana za
    woalem dyskrecji. Nie dlatego, ze pewne tematy chcialbym pozostawic tabu ale
    dlatego, ze nic nie daje - a czasem przynosi szkody - ich naglasnianie.
    Przyznaje tym samym, ze czlowiek ma prawo wyboru wlasnej drogi kulturowej i
    moralnej - niekoniecznie po lini i na bazie, ale na wlasna odpowiedzialnosc, bez
    ambicji wprowadzania zmian w zasadach zycia publicznego.
  • paczula8 27.12.06, 01:46
    > No dobrze, to jak wedlug ciebie powinien wygladac konserwatyzm kulturowy i
    > obyczajowy?

    Najkrócej rzecz ujmując jest to odwrotnośc hasła "róbta co chceta" (przy całym
    moim szacunku dla Owsiaka) ...


    > Bo ja az takim konserwatysta w tej dziedzinie sie nie czuje.

    myślę , że problemem jest tu słowo "konserwatyzm", które dla Ciebie jest
    nacechowane negatywnie (tak mi się wydaje) ale ok. spróbujmy inaczej ...
    możesz napisać, jak w takim razie określiłbyś swoje poglądy?
    Wiem już , że w dziedzinie gospodarczej jesteś liberałem, czy liberałem jesteś
    równiez w sprawach zwiazanych z obyczajowościa? bo jesli nie liberałem to
    kim? :)



    > moralnosc katolicka jako baze w zyciu rodzinnym, a nawet w zyciu publicznym,
    ale
    > dopuszczam, w dyskretnej formie, pewne odstepstwa od normy. Akceptuje wiec
    > 'slabosc' natury ludzkiej - bardzo chrzescijanski odruch.

    > Sprawy, kto z kim i za ile nie powinny nikogo interesowac, niech pozostana za
    > woalem dyskrecji. Nie dlatego, ze pewne tematy chcialbym pozostawic tabu ale
    > dlatego, ze nic nie daje - a czasem przynosi szkody - ich naglasnianie.
    > Przyznaje tym samym, ze czlowiek ma prawo wyboru wlasnej drogi kulturowej i
    > moralnej - niekoniecznie po lini i na bazie, ale na wlasna odpowiedzialnosc,
    be
    > z ambicji wprowadzania zmian w zasadach zycia publicznego.

    Mam tak samo:)
    Jeśli masz jeszcze krytyczny stosunek do ruchów feministycznych i gejowskich
    (nie mylic ze stosunkiem do pojedyńczych homoseksualistów, który może byc jak
    najbardziej pozytywny) – jesteś konserwatywnym liberałem, inaczej
    "koliberałem", jeszcze inaczej "kolibrem"... no to jak, jesteś nim czy nie?
    :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka