14.01.07, 19:23
Hej!

Za pare miesiecy wychodze za maz, moj narzeczony jest Belgiem.
Interesuje mnie cala procedura zwiazana ze zmiana dotychczasowych dokumentow.
Bylabym wdzieczna za wszelkie info.

Czy zostaje nazwisko panienskie?
Dokumenty takie jak paszport, dowod osobisty - Jak dokonywac zmiany? Czy
dlugo to trwa?
Jakie dokumenty otrzymam tutaj?
Jakie przysluguja mi prawa po zawrciu zwiazku malzenskiego?
Czy moge legalnie pracowac?
Co z adresem zamieszkania? - Czy powinnam wymeldowac sie calkowicie z Polski
i zameldowac na stale tu?
Jaki adres na polskim dowodzie i paszporcie?
Czy bede miala dwa paszporty? Polski i Belgijski?
Edytor zaawansowany
  • 15.01.07, 21:23
    wspolczuje ;)

    --
    I do support B16 !
  • 16.01.07, 14:11
    to musi byc wielka milosc :)
  • 16.01.07, 18:51
    nabijaja sie... niedobre kotki.
    Najlepiej jak sie dowiesz w konsulacie. Za duzo masz pytan, na ktore jest
    szereg odpowiedzi. Kazdy przypadek jest indywidualny i dlatego proponuje, zebys
    sie zwrocila do konsula w tej sprawie. On podpowie rowniez co bedzie
    dobre/korzystniejsze dla Ciebie.
  • 16.01.07, 19:24
    Tak tez uczynie.
    Mam wiele pytan.
    W Urzedzie Miasta, w ktorym zamierzamy sie pobrac, pracownicy sa "bardzo dobrze
    poinformowani" ;-). Gdy staralismy sie o legalizacje zwiazku nie wiedzieli, ze
    Polska nalezy do UE.

    Pozdr.
  • 16.01.07, 19:14
    ...spodziewalam sie tez takich komentarzy...
    ale to nic.
  • 16.01.07, 22:22
    verbdroha napisała:

    > ...spodziewalam sie tez takich komentarzy...
    > ale to nic.

    no a jakich sie spodziewalas?


    --
    I do support B16 !
  • 16.01.07, 22:28
    wprawdzie maz Belg to niby nie wstyd ale zeby tak do razu sie chwalic? ;)

    Serdecznosci
    PD
  • 17.01.07, 02:51
    Paw,

    no co Ty???

    Oj,...
    ...ta wieza Babel...
    ...gdzies nas wszystkich posialo...

    ;-D A ja sie wcale nie chwale ze Belg.
    Owszem pochwale sie - hihihi wychodze sobie za maz ;-)

    Jak w tej piosence:
    "Wyszlam za maz, zaraz wracam..."
  • 17.01.07, 08:07
    cos ty, ja to tylko tak z zazdrosci!:)
    no bo tez bym wyszla za maz, tylko...

    >Czy zostaje nazwisko panienskie?
    >Dokumenty takie jak paszport, dowod osobisty - Jak dokonywac zmiany? Czy
    >dlugo to trwa?
    >Jakie dokumenty otrzymam tutaj?
    >Jakie przysluguja mi prawa po zawrciu zwiazku malzenskiego?
    >Czy moge legalnie pracowac?
    >Co z adresem zamieszkania? - Czy powinnam wymeldowac sie calkowicie z Polski
    >i zameldowac na stale tu?
    >Jaki adres na polskim dowodzie i paszporcie?
    >Czy bede miala dwa paszporty? Polski i Belgijski?

    pozdrawiam i wytrwalosci zycze:)
  • 17.01.07, 13:43
    Chcac wyjsc za maz... nie mam na to 'recepty', sorki.
    Samo przyjdzie w swoim czasie.

    A pytania, normalne... szukajac konkretnej informacji.
    Jakbym wychodzila za maz w Polsce i za Polaka tez bym pytala, tyle, ze nie na
    forum. Przeciez niby skad mam wiedziec, jak za maz wychodze pierwszy (i mam
    nadzieje ostatni) raz.

    Nie bede przedstawiac historii zwiazku itp.itd
    Zeby czasem ktos sobie nie pomyslal i nie osadzal.

    A smiejcie sie i myslcie sobie co chcecie. Nie zamierzam sie tlumaczyc.
    Ja wiem swoje. ;-)

    Powodzenia
    Pozdr.
  • 17.01.07, 14:12
    powodzenia:)
  • 17.01.07, 22:26
    verbdroha napisała:

    > Chcac wyjsc za maz... nie mam na to 'recepty', sorki.
    > Samo przyjdzie w swoim czasie.

    siur

    > A pytania, normalne... szukajac konkretnej informacji.
    problem w tym, ze jedyna boe_ sie puscila z obcokrajowcem my jestesmy pod
    pantoflami Polek, a to wredne baby ;o)



    > Jakbym wychodzila za maz w Polsce i za Polaka tez bym pytala, tyle, ze nie na
    > forum. Przeciez niby skad mam wiedziec, jak za maz wychodze pierwszy (i mam
    > nadzieje ostatni) raz.

    mojedziecko jestes pewna ? wszystk orozumiem ale dlaczego Belg? do czego to
    doszlo, zeby biala kobieta za Belga ...



    > Nie bede przedstawiac historii zwiazku itp.itd
    > Zeby czasem ktos sobie nie pomyslal i nie osadzal.

    juz osadzaon spoko a itak co powiesz bedzie uzyte przeciw tobie ;D

    > A smiejcie sie i myslcie sobie co chcecie. Nie zamierzam sie tlumaczyc.
    > Ja wiem swoje. ;-)

    a my sie smiejemy? <LOL>

    Serdecznosci
    PD


    --
    I do support B16 !
  • 18.01.07, 08:19
    hmmm, czyli nie dosc ze jestem wredna to jeszcze sie puscilam z
    obcokrajowcem....no to doczekalam sie:)
  • 18.01.07, 19:09
    boe_ napisała:

    > hmmm, czyli nie dosc ze jestem wredna to jeszcze sie puscilam z
    > obcokrajowcem....no to doczekalam sie:)

    i tak masz lepiej bo ja puscilem sie z Polka i mam za swoje ;P

    Zreszta twoj cie wzial bo bylas w pakiecie z miskiem a remont byl tuz tuz ;D

    Serdecznosci
    PD


    --
    I do support B16 !
  • 18.01.07, 16:45
    > Nie bede przedstawiac historii zwiazku itp.itd
    > Zeby czasem ktos sobie nie pomyslal i nie osadzal.

    Szkoda, my nie mamy wzgledem siebie tajemnic. Wyplakujemy sie sobie w fartuch
    jak nam smutno, smiejemy sie razem jak nam do smiechu :)
  • 19.01.07, 01:21
    > Nie bede przedstawiac historii zwiazku itp.itd

    zaczelo sie tak:
    za gorami, za lasami...
    "kiedy do nieba wzielas mnie a wtedy padal snieg...
    a tak w ogole, pijany byl wtedy ;-)

    > Szkoda, my nie mamy wzgledem siebie tajemnic.

    Tak na poczatek kawe na lawe?
    Ja tam sobie lubie byc tajemnicza ;-)

    >Wyplakujemy sie sobie w fartuch

    Nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem.

    >smiejemy sie razem jak nam do smiechu :)

    Taaa, lepiej jak jest wiecej ;-D

    Pozdr.



  • 17.01.07, 14:33
    Wszystkim z malzenstw mieszanych zycze milosci, szczescia, wytrwalosci i
    powodzenia. ;-)

    Czasem nie jest tak latwo przebrnac przez gaszcz pokrzyw...

    Pozdrawiam

  • 17.01.07, 14:41
    > Wszystkim z malzenstw mieszanych zycze milosci, szczescia, wytrwalosci i
    > powodzenia. ;-)

    a dlaczego tylko z mieszanych? :)
  • 17.01.07, 14:47
    ...No bo mowa o mieszanych,
    a nie zawsze oznacza to, ze bylo zawarte dla pieniedzy czy papierka...
  • 17.01.07, 15:08
    och! w ogole mi to glowy nie przyszlo:)
  • 19.01.07, 01:28
    > zawarte dla pieniedzy czy papierka...

    > och! w ogole mi to glowy nie przyszlo:)

    kurcze, mi tez...
    jakbym wczesniej pomyslala o innej 'inwestycji', to moze mialabym ogrodek ;-)
  • 17.01.07, 22:28
    verbdroha napisała:

    > Wszystkim z malzenstw mieszanych zycze milosci, szczescia, wytrwalosci i
    > powodzenia. ;-)

    a niemieszanym na pohybel?


    > Czasem nie jest tak latwo przebrnac przez gaszcz pokrzyw...
    fuckt paczule sa najwredniejsze z pokrzyw...


    Serdecznosci
    PD

    --
    I do support B16 !
  • 18.01.07, 08:44
    > fuckt paczule sa najwredniejsze z pokrzyw...

    spadaj ...;DDD
  • 18.01.07, 19:10
    paczula8 napisała:

    > > fuckt paczule sa najwredniejsze z pokrzyw...
    >
    > spadaj ...;DDD


    encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=92989
    przeca nie pytalem jak tam bulwy? ;o)


    Serdecznosci
    PD
    --
    I do support B16 !
  • 18.01.07, 23:39
    paw_dady napisała:

    > paczula8 napisała:
    >
    > > > fuckt paczule sa najwredniejsze z pokrzyw...
    > >
    > > spadaj ...;DDD
    >
    >
    > encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=92989
    >
    > przeca nie pytalem jak tam bulwy? ;o)

    ... i myslisz, ze to Cie usprawiedliwia?;P
  • 18.01.07, 23:50
    paczula8 napisała:

    > paw_dady napisała:
    >
    > > paczula8 napisała:
    > >
    > > > > fuckt paczule sa najwredniejsze z pokrzyw...
    > > >
    > > > spadaj ...;DDD
    > >
    > >
    > > encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=92989
    > >
    > > przeca nie pytalem jak tam bulwy? ;o)
    >
    > ... i myslisz, ze to Cie usprawiedliwia?;P

    no dobrze paczula to nie tylko bulwy ale tez bylo cos o roslinie ozdobnej ;)


    --
    I do support B16 !
  • 17.01.07, 23:41
    >i tak co powiesz bedzie uzyte przeciw tobie.

    ...hmmm no wlasnie... procz tego widze, ze tutaj niczego sie nie dowiem...
  • 17.01.07, 23:52
    verbdroha napisała:

    > >i tak co powiesz bedzie uzyte przeciw tobie.
    >
    > ...hmmm no wlasnie... procz tego widze, ze tutaj niczego sie nie dowiem...


    nieczego? to jestes w bledzie. Dowiesz sie wiel urzeczy ale akurat nie o
    wychodzenie za Belga. Bo niby od kogo? tu takich chyba nie ma.

    Poza tym za Belga no wiesz ;D

    Serdecznosci
    PD


    --
    I do support B16 !
  • 18.01.07, 00:14
    Forum Belgia-Polska...
    Hmmm...Jesli moge zapytac sie gdzie kupic kielbase zywiecka w Belgii i
    otrzymuje na to odpowiedz to czemu nie zapytac o sprawy z innej polki...
    Jak pamietam..., rok temu chcialam dowiedziec sie tu cokolwiek o pracy w Belgii
    dla studenta. Na pytanie zawierajace slowa: "(...)jakakolwiek praca dla studenta
    (...)" - rozpoczela sie gra "kto kogo zlapie za slowko"; a slowo "jakakolwiek"
    uczynilo mnie studentka-poszukujaca pracy w Belgii np. w domu publicznym.

    Oj, nic tu po mnie...
  • 18.01.07, 00:32
    nie przejmuj sie. Przeciez tu nie informacja z urzedu stanu cywilnego. Jak
    mowilam kazda sytuacja jest jedyna w swoim rodzaju i najlepiej jak pojdziesz do
    konsulatu.
    Co do innych pytan to oto moje spostrzezenia:
    - nazwisko mozesz zmienic, ale nie musisz. Jak sie nazywasz Krzyzanowska alko
    Krzaczkowska to moze lepiej jak i zmienisz.
    - paszport zmieniasz tylko przy zmianie nazwiska badz zmianie obywatelstwa. NB
    malzenstwo z Belgiem nie powoduje automatycznej zmiany obywatelstwa. Przy czym
    Polacy moga miec nawet i 125 obywatelstw. Jak im sie spodoba i maja w torbie
    miejsce na te wszystkie paszporty ( to slowa konsula, jak bune dune...)
    - nie musisz sie wymeldowywyac z Polski, ale tu musisz byc zameldowana
    - prawdopodobnie nie bedziesz miala problemow z uzyskaniem pozwolenia na prace
    (tyle, ze to dlugo trwa i tyle)
    - prawa jako zona to chyba znasz, prawda? Jako nieobywatel belgijski
    pozostajesz pod jurysdykcja kraju pochodzenia

    to tak jak mi sie przypomnialo...
  • 27.02.07, 23:18
    > - nazwisko mozesz zmienic, ale nie musisz. Jak sie nazywasz Krzyzanowska alko
    > Krzaczkowska to moze lepiej jak i zmienisz.
    W Belgii nie ma mozliwosci zmiany nazwiska. Mozesz je zmienic przed polskimi
    wladzami, a wtedy Belgia musi uznac to jako zmiane administracyjna. Zaden Belg
    nie bedzie jednak w stanie zrozumiec, jak ktos moze miec w dokumentach inne
    nazwisko, niz to z ktorym sie urodzil.

    > - nie musisz sie wymeldowywyac z Polski, ale tu musisz byc zameldowana
    Niech Cie reka boska broni, po co sie wymeldowywac? Jak masz adres np u
    rodzicow to trzymaj. Tutaj nikogo nie interesuje, ze w Polsce masz inny
    oficjalny adres.

    > - prawdopodobnie nie bedziesz miala problemow z uzyskaniem pozwolenia na
    prace
    > (tyle, ze to dlugo trwa i tyle)
    Pozwolenie na prace mialam zanim wyslam za maz, odkad jestem mezatka, zadnego
    pozwolenia nie potrzeba. Cos Ci tu Kasia probuje mieszac...

  • 28.02.07, 13:46
    dziekuje :-)

    sprawy w toku...
    juz 24 marca :-)))

    pozdr.
  • 18.01.07, 00:33
    verbdroha napisała:

    > Hmmm...Jesli moge zapytac sie gdzie kupic kielbase zywiecka w Belgii i
    > otrzymuje na to odpowiedz to czemu nie zapytac o sprawy z innej polki...

    slusznie o ile umiesz zadac wlasciwe pytania a umiesz?

    > Jak pamietam..., rok temu chcialam dowiedziec sie tu cokolwiek o pracy w
    Belgii dla studenta.
    >

    Chyba nie pamietasz bo w archiwach forum od 2005 twoj nic nie istnieje. Powiem
    wiecej zadne wzmienki dom publiczny tez archiwum nie wyrzuca wiec moze nie to
    forum?


    > Na pytanie zawierajace slowa: "(...)jakakolwiek praca dla student
    > a
    > (...)" - rozpoczela sie gra "kto kogo zlapie za slowko"; a
    slowo "jakakolwiek"
    > uczynilo mnie studentka-poszukujaca pracy w Belgii np. w domu publicznym.


    ktos tak napisal ,ze szukasz to zacytuj prosze co dokladnie napisalla ta osoba
    moze link z archiwum?

    A nawet jakby ktos tak napisal to co korona ci z glowy spadla? nie pisalas
    jakakolwiek? no to mialas odpwoeidz na pytanie bo nei ma zlych odpowiedzi tylko
    zle pytania.


    > Oj, nic tu po mnie...

    Slusznie jesli jestes mimoza, bez dystansu do siebie to calkiem slusznie bo tu
    klimaty nie dla nadetych. Jesli jednak tak eni jest milo cie powietac.

    Serdecznosci
    PD


    --
    I do support B16 !
  • 18.01.07, 01:49
    Paw,

    Do Ciebie osoboscie nic nie mam, bo jak pamietam akurat nie wystapiles kontra
    i podales mi przydatne informacje, za co Ci slicznie podziekowalam i dziekuje
    raz jeszcze.


    Tak w ogole to nic tu do nikogo nie mam; tylko tez po co zaraz osadzac...

    Wychodze za maz, bo mam takie uczucie. A czemu nie Polak? Bo mam uraz do
    damskich boxerow...

    To prawda, ze na wlasciwe pytania otrzyma sie wlasciwe odpowiedzi,,, tyle, ze
    czasem czlowiek w pospiechu nie zwraca uwagi na pewne slowka.

    Korona nie spadla, bo takowej nie posiadam... A szacunek do siebie jak kazda
    osoba mam.

    "nic tu po mnie" - mialam na mysli 'droczenie sie' o przypadki takie czy inne.

    Do 'nadetej' daleko mi jak stad na ksiezyc.

    Nie znam zadnych Polakow w Belgii, wiec mysle, ze nalezenie do tego forum
    pomoze mi w jakis sposob odnalezc sie na obczyznie.


    Pozdrawiam
  • 18.01.07, 01:53
    >Do Ciebie osoboscie nic nie mam, bo jak pamietam akurat nie wystapiles kontra
    > i podales mi przydatne informacje, za co Ci slicznie podziekowalam i dziekuje
    >raz jeszcze.

    Podpisalam sie wtedy imieniem i nazwiskiem.
  • 18.01.07, 02:00
    >Dowiesz sie wiel urzeczy ale akurat nie o
    >wychodzenie za Belga. Bo niby od kogo? tu takich chyba nie ma.

    Tu otrzymalam odpowiedzi na moje pytania:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=9&w=55563104&v=2&s=0
    bo jednak nie jestem pierwszym przypadkiem.

    I wszystkim malzenstwom zycze jak najlepiej.

    Moze czas by zakonczyc spor.

    Serdecznie pozdrawiam ;-)
    i ide juz spac.
    Dobranoc
  • 18.01.07, 19:31
    verbdroha napisała:

    > >Dowiesz sie wiel urzeczy ale akurat nie o
    > >wychodzenie za Belga. Bo niby od kogo? tu takich chyba nie ma.
    >
    > Tu otrzymalam odpowiedzi na moje pytania:

    nobo to sa ludzie totalnie oderwani od rzeczywistosci belgijskiej, ale z wilkim
    iaspiracjami do bycia pankracym stod moaj tam obecnosc ;D

    zwykle na tyle mlodzi a nie pryki (no poza boe i vico ;) jak ja , ktorzy maja
    juz takie rzeczy pzoa soba.



    > Moze czas by zakonczyc spor.
    oh a jakis spor byl> ;)

    Serdecznosci
    PD

    --
    I do support B16 !
  • 19.01.07, 01:49

    > nobo to sa ludzie totalnie oderwani od rzeczywistosci belgijskiej, ale z
    wilkimi aspiracjami do bycia pankracym stod moaj tam obecnosc ;D

    www.joemonster.org/download.php?d_op=getit&lid=1662

    > zwykle na tyle mlodzi a nie pryki (no poza boe i vico ;) jak ja , ktorzy maja
    > juz takie rzeczy pzoa soba.

    ...dobry pryk nie jest zly... :-)
  • 19.01.07, 09:24
    "Lepszy stary stateczny niz mlody niestateczny.
    a czasem starszy gorszy lajdus, niz ten mlodszy i na odwrot, czasem mlodszy
    gorszy lajdus niz ten starszy"

    ze zacytuje za swoim ulubionym filmeme:))
  • 19.01.07, 19:22
    boe_ napisała:

    > "Lepszy stary stateczny niz mlody niestateczny.
    > a czasem starszy gorszy lajdus, niz ten mlodszy i na odwrot, czasem mlodszy
    > gorszy lajdus niz ten starszy"
    >
    > ze zacytuje za swoim ulubionym filmeme:))

    to ten amerykanski o strachach dla dzieci co robia buuu? ;D

    Serdecznosci
    PD




    --
    I do support B16 !
  • 20.01.07, 13:02
    a faktycznie!:)

    to ten jest drugi ulubiony:)
    a tak w ogole to mam nagrane na jesdenj kasecie "dziewczyny do wziecia" i "czy
    jest tu panna na wydaniu" i z mila checia udostepnie je tym ktorzy nigdy nie
    widzieli lub chca sobie odswierzyc
    szczegolnie "czy jest tu panna na wydaniu" nie jest znany wielu osobom, a jest
    obledny
    a jeszcze lepiej, gdybysmy mogli je sobie grupowo obejrzec, zaniast tulac sie
    gdzies w srodku zimy po wybrzezu:)
  • 20.01.07, 21:35
    boe_ napisała:

    > szczegolnie "czy jest tu panna na wydaniu" nie jest znany wielu osobom, a jest
    > obledny
    > a jeszcze lepiej, gdybysmy mogli je sobie grupowo obejrzec, zaniast tulac sie
    > gdzies w srodku zimy po wybrzezu:)

    hmm a dlaczego przyjemnego z pozytecznym nei da sie polaczyc? ;)




    --
    I do support B16 !
  • 18.01.07, 19:28
    verbdroha napisała:

    > Podpisalam sie wtedy imieniem i nazwiskiem.
    wiesz taka odwartosc nie jest doprawdy na forum publicznym wmagana ;)

    Serdecznosci
    PD



    --
    I do support B16 !
  • 19.01.07, 01:34
    > > Podpisalam sie wtedy imieniem i nazwiskiem.
    > wiesz taka odwartosc nie jest doprawdy na forum publicznym wmagana ;)

    Teraz juz wiem ;-)
  • 19.01.07, 01:38
    verbdroha napisała:

    > > > Podpisalam sie wtedy imieniem i nazwiskiem.
    > > wiesz taka odwartosc nie jest doprawdy na forum publicznym wmagana ;)
    >
    > Teraz juz wiem ;-)

    no uczymy sie co nie? ;)

    Serdecznosci
    PD


    --
    I do support B16 !
  • 19.01.07, 02:20
    Uczymy, uczymy. :-)
  • 19.01.07, 19:23
    verbdroha napisała:

    > Uczymy, uczymy. :-)

    no to mamy kolejnego inteligenta ;D

    Serdecznosci
    PD


    --
    I do support B16 !
  • 18.01.07, 08:43
    > Tak w ogole to nic tu do nikogo nie mam; tylko tez po co zaraz osadzac...
    >
    > Wychodze za maz, bo mam takie uczucie. A czemu nie Polak? Bo mam uraz do
    > damskich boxerow...

    Verbdroha , chcesz o tym porozmawiac... ? ;D
  • 19.01.07, 01:54
    Bo mam uraz do
    > > damskich boxerow...
    >
    > Verbdroha , chcesz o tym porozmawiac... ? ;D


    Niee, dzieki. Dalam rade. Zrobilam sobie "brazowy pasek" i tez mu uzadzilam
    sparing...
    w koncu morda nie szklanka...
    hehe
  • 19.01.07, 02:00
    > Niee, dzieki. Dalam rade. Zrobilam sobie "brazowy pasek" i tez mu urzadzilam
    > sparing...
    > w koncu morda nie szklanka...
    > hehe


    Po co sie dreczyc, mister proper cie wyreczy :-)
  • 19.01.07, 19:24
    verbdroha napisała:

    > > Niee, dzieki. Dalam rade. Zrobilam sobie "brazowy pasek" i tez mu urzadzi
    > lam
    > > sparing...
    > > w koncu morda nie szklanka...
    > > hehe
    >
    >
    > Po co sie dreczyc, mister proper cie wyreczy :-)

    spoko valerin mite zjebiscie uspokja nerwy ;)



    --
    I do support B16 !
  • 19.01.07, 22:47
    > spoko valerin mite zjebiscie uspokja nerwy ;)

    Drug'om mowie NIE ;-)
  • 20.01.07, 01:34
    verbdroha napisała:

    > > spoko valerin mite zjebiscie uspokja nerwy ;)
    >
    > Drug'om mowie NIE ;-)

    my durgi riebiata ;)



    --
    I do support B16 !
  • 20.01.07, 20:55
    verbdroha napisała:

    >
    > Niee, dzieki. Dalam rade. Zrobilam sobie "brazowy pasek" i tez mu uzadzilam
    > sparing...
    > w koncu morda nie szklanka...
    > hehe

    O matko! Ty bijesz facetow?;)
  • 18.01.07, 19:27
    verbdroha napisała:

    > Do Ciebie osoboscie nic nie mam, bo jak pamietam akurat nie wystapiles
    kontra
    > i podales mi przydatne informacje, za co Ci slicznie podziekowalam i dziekuje
    > raz jeszcze.

    jesli rozumiem pytanie a mam cos do powiedzenie zawsze sie staram ;)


    > Tak w ogole to nic tu do nikogo nie mam; tylko tez po co zaraz osadzac...
    nie chodzi o osadzanie, tylko szczera rozmowe. No chyba ,ze wolisz anigielskie
    niedomowienia ;)


    > Wychodze za maz, bo mam takie uczucie. A czemu nie Polak? Bo mam uraz do
    > damskich boxerow...

    hmmm a myslisz,ze Belg takowym byc nie moze? Zreszta co ja gadam ide zlac
    moja "stara" ;D


    > Korona nie spadla, bo takowej nie posiadam... A szacunek do siebie jak kazda
    > osoba mam.
    i slusznie

    > Nie znam zadnych Polakow w Belgii, wiec mysle, ze nalezenie do tego forum
    > pomoze mi w jakis sposob odnalezc sie na obczyznie.

    to pojaw sie na jakism zlocie bo poki co wszyscy stad znaja sie w realu stad
    dosc wysoki poziom abstrakcji wypowiedzi


    > Pozdrawiam

    Serdecznosci
    PD


    --
    I do support B16 !
  • 19.01.07, 11:24
    verbdroha napisała:

    > Hmmm...Jesli moge zapytac sie gdzie kupic kielbase zywiecka w Belgii..

    To chyba jakies nieporozumienie...
    Ja kupuje zywiecka w Zywcu, tak jak i piwo, dorsza po grecku w Atenach, a kawe
    po turecku w Istambule. Zo eenvoudig ;)

    > Oj, nic tu po mnie...

    Nie rezygnuj za szybko. Nowych poddajemy probie cierpliwosci.
  • 19.01.07, 19:25
    vico1 napisał:

    > To chyba jakies nieporozumienie...
    > Ja kupuje zywiecka w Zywcu, tak jak i piwo, dorsza po grecku w Atenach, a kawe
    > po turecku w Istambule. Zo eenvoudig ;)

    antwerpia pod wzgledem nasycenie Turkami chyba podobnie stoi wiec po co
    przeplacac ;)


    --
    I do support B16 !
  • 19.01.07, 19:12
    Belg Frankofon czy Nederlandstalig?
  • 19.01.07, 19:26
    onlyania napisała:

    > Belg Frankofon czy Nederlandstalig?

    z leuven musbyc Marok ;)


    --
    I do support B16 !
  • 20.01.07, 10:03
    A to wiesz jak nie wiesz???
    :)

    A tak prawde mowiac, to trudno byc Belgiem, przynajmniej w mojej gminie, bo ja
    jako cudzoziemiec gdy musze cos zalatwic czekam co najwyzej 5 minut, a Belgowie
    uuu, w jakiej kolejce musza czekac :)))

    a pytam sie czy Nederlandstalig, bo mam takie bzdurki na tematy podobne jak
    pyta sie kolezanka, ale tylko Nederlands, i sama drukuje jak cos zalatwiam, bo
    doswiadczenia tutaj sklonily mnie do bycia przygotowana na kazda ewentualnosc
    zachowania sie urzednikow.
    No prawie kazda. Nie bylam przygotowana na sytuacje, jak sie zachowac, jak
    urzedniczka wziela moje zdjecie i papiery ode mnie, nastepnie usiadla przy
    innym biurku, z szuflady wyciagnela lusterko i zanim wziela sie za moje papiery
    poprawila sobie makijaz.
    W sumie byl to dla mnie zaszczyt, ze zeby obsluzyc moje papiery, urzedniczka
    postanowila ladnie wygladac :))))
  • 20.01.07, 21:34
    onlyania napisała:

    > A to wiesz jak nie wiesz???
    > :)
    >
    > A tak prawde mowiac, to trudno byc Belgiem, przynajmniej w mojej gminie, bo
    ja
    > jako cudzoziemiec gdy musze cos zalatwic czekam co najwyzej 5 minut, a
    Belgowie
    >
    > uuu, w jakiej kolejce musza czekac :)))

    cos ty oni to po prostu lubia ;D



    > a pytam sie czy Nederlandstalig, bo mam takie bzdurki na tematy podobne jak
    > pyta sie kolezanka, ale tylko Nederlands, i sama drukuje jak cos zalatwiam,
    bo doswiadczenia tutaj sklonily mnie do bycia przygotowana na kazda
    ewentualnosc zachowania sie urzednikow.
    >

    a boe_ pytalas?




    > No prawie kazda. Nie bylam przygotowana na sytuacje, jak sie zachowac, jak
    > urzedniczka wziela moje zdjecie i papiery ode mnie, nastepnie usiadla przy
    > innym biurku, z szuflady wyciagnela lusterko i zanim wziela sie za moje
    papiery poprawila sobie makijaz.
    >

    coz dbala o siebie z poczucia szacunku dla petenta co nie?



    > W sumie byl to dla mnie zaszczyt, ze zeby obsluzyc moje papiery, urzedniczka
    > postanowila ladnie wygladac :))))

    no ba administracja blizej ludu ;)

    Serdecznosci
    PD


    --
    I do support B16 !
  • 20.01.07, 21:49
    ba! a lud dalej i dalej od administracji :)))

    Gmina flamandzka, obwieszona z kazdej strony adresami gdzie sie uczyc
    flamandzkiego, w duzym pokoju cztery biurka dla ludu, dwa dla obcych;
    po stronie dla ludu, wszystkie miejsca zajete, lud zalatwia sprawy w gminie
    flamandzkiej - przy trzech biurkach po francusku, przy czwartym lud zalatwia
    sprawy przez tlumacza flamandzkiego;
    po stronie na obcych tylko ja, obsluguja mnie dwie urzedniczki, jedna ta od
    makijazu po prawej, po lewej druga, co umie na kompie pisac, i do tego
    zalatwiam sprawe po flamandzku;
    Kurna, nigdy nie zostane Belgiem jak sie w koncu nie naucze porzadnie
    francuskiego, lub nie znajde tlumacza, ktory by ze mna do gminy chodzil :((((

    :)))
  • 20.01.07, 22:02
    onlyania napisała:

    > Gmina flamandzka, obwieszona z kazdej strony adresami gdzie sie uczyc
    > flamandzkiego, w duzym pokoju cztery biurka dla ludu, dwa dla obcych;
    > po stronie dla ludu, wszystkie miejsca zajete, lud zalatwia sprawy w gminie
    > flamandzkiej - przy trzech biurkach po francusku, przy czwartym lud zalatwia
    > sprawy przez tlumacza flamandzkiego;

    ludek snieady czy bialy ale tepawy?



    > po stronie na obcych tylko ja, obsluguja mnie dwie urzedniczki, jedna ta od
    > makijazu po prawej, po lewej druga, co umie na kompie pisac, i do tego
    > zalatwiam sprawe po flamandzku;

    ok jedna umie psiac druga czytac
    hmm brakuje mi tu 3 urzenidka jako ochrony naukowcow ;)


    > Kurna, nigdy nie zostane Belgiem jak sie w koncu nie naucze porzadnie
    > francuskiego, lub nie znajde tlumacza, ktory by ze mna do gminy chodzil :((((
    >
    > :)))

    lepiej tlumacza weteyd bardziej medialna niewola ;)


    Serdecznosci
    PD




    --
    I do support B16 !
  • 20.01.07, 22:32
    ci co przez tlumacza, to byli rodowici flamandcy indianie :)

    a brak 3 urzednika zauwazylam, bo probujac pani udowodnic ze nie ma racji
    zaczelam grzebac w swoich wydrukach, a ze akurat nie mialam tego co potrzeba,
    pani poprosila zeby znalesc jej to na necie w jej kompie, to ona sobie
    przeczyta, bo wlasciwie ona tak naprawde to do konca nie wie jak to teraz
    wyglada :)
  • 20.01.07, 23:01
    onlyania napisała:

    > ci co przez tlumacza, to byli rodowici flamandcy indianie :)

    ciesz sie ,ze ryzu nei zaczeli przyprawiac Curry


    > a brak 3 urzednika zauwazylam, bo probujac pani udowodnic ze nie ma racji
    > zaczelam grzebac w swoich wydrukach, a ze akurat nie mialam tego co potrzeba,
    > pani poprosila zeby znalesc jej to na necie w jej kompie, to ona sobie
    > przeczyta, bo wlasciwie ona tak naprawde to do konca nie wie jak to teraz
    > wyglada :)


    ee to zyczliwy urzednik - sam prosil petenta o rozwiazanie problemu. Jesli
    tylko inni tacy byliby o ile szybciej by sprawy rozwiazywano ;)



    Serdecznosci
    PD


    --
    I do support B16 !
  • 20.01.07, 14:28
    A tak ogolnie co do pytan, to sprobuje odpowiedziec, choc ktos tu juz
    przyblizyl jzk to wyglada.

    pierwsz pytanie do ciebie, na jakiej zasadzie jestes teraz, jesli na wizie
    turystycznej, to mam nadzieje ze masz deklaracje wjazdu (trzeba sie po nia
    zglasic w ciagu 3 dni od przyjazdu (tu uwaga, do niedawna bylo w ciagu 8 dni,
    ale to sie zmienilo, zeby za dobrze nie bylo).
    Pisz to z wlasnego doswiadczenia, bo sialam panike wchodzac do urzedu lub
    dzwoniac gdzies, jak oswiadczalam ze tego papirka nie mam. Ku wlasnemu
    zdziwieniu dopiero w gminie, gdy poszlam po ta deklaracje, pani zapytala: A po
    co pani????

    Nazwisko panienskie, to tutaj zazwyczaj sie przy nim zostaje jesli wychodzi sie
    za maz, choc zdarzaja sie przypadki, ze zmieniaja, ale chyba nie dotyczy to
    rodowitych belgow z dziada pradziada, i mysle ze jesli nic nie masz co do
    swojego nazwiska, i nie jest za trudne do napisania, to zostan przy nim, jesli
    az tak bardzo nie zalezy ci na tubylczym nazwisku. Nie nie wychodzilam za maz,
    wiec nie mam co zmieniac, a i tak w wiekszosci mam imie pisane z bledem,
    nazwisko nigdy :)

    Wymiana paszportu i dowodu, polskich oczywiscie, trwa tyle co zazwyczaj, czyli
    30 dni. Choc paszport to chyba tylko w przypadku zmiany nazwiska. Wypelniasz
    wniosek, skladasz i czekasz.

    Tutaj dostaniesz karte pobytu. Nie od razu. Czasami czeka sie troche, zwlaszcza
    ze wpierw musi przyjsc pan policjant i cie sprawdzisz czy faktycznie mieszkasz
    pod adresem ktory podalas, pan policjant ma na to 10 dni, ale zazwyczaj nie
    jest ten termin dotrzymany, bez zadnych konsekwencji dla pana policjanta, i
    ponoc w niektorych przypadkach i do pol roku sie czeka.

    Po zawarciu zwiazku malzenskiego, przysluguje ci bycie zona. Przy czym ponoc
    nie jest przyjemne sprawdzanie przez ponoc policje, czy faktycznie jestes zona,
    i czy nie zawarlas tzw pozornego malzenstwa, aby otrzymac tu prawo pobytu.

    legalnie pracowac mozesz i teraz, pod warunkiem ze prace znajdziesz i
    dostaniesz pozwolenie na prace, lub rozpoczniesz dzialalnosc gospodarcza.
    Zalezy w duzym stopniu od zawodu, jaki posiadasz i od znajomosci jezykow.
    Jesli podlegasz pod zawod znajdujacy sie na liscie tzw knelpuntberoepow, czyli
    zawodow poszukiwanych, i znajdziesz pracodawce ktory cie zechce zatrudnic, i
    pracoawca zlozy wniosek o karte B dla ciebie, pozwolenie na prace dostaniesz w
    ciagu 5 dni od zlozenia wniosku, i mozesz legalnie pracowac.

    Co do adresu zamieszkania w Polsce, mozesz go zatrzymac, bo do polskich
    dokumentow bedzie ci raczej potrzebny, choc nie jest niezbedny.
    Z zameldowaniem tu "na stale" to raczej chyba to nie tak to wyglada.

    W polskim dowodzie, jak sie sklada wniosek, to podaje sie aktualny adres
    zameldowania, ewentualnie adres pod ktorym przebywasz przez ostatni jakis tam
    okres, jesli nie masz stalego zameldowania, wiec jesli ci nic nie przeszkadza w
    pozostaniu bycia zameldowana w Polsce, bedziesz miala adres polski.
    W paszporcie nie ma adresu zamieszkania, przy czym mysle ze wiesz, ze zeby
    przebywac w Belgii i ogolnie na terytorium UE, wystarczy ci dowod osobisty,
    najlepiej ten w formie karty, i bez problemu przekraczasz granice i mozesz sie
    nim legitymowac.

    Paszport belgijski dostaniesz dopiero jak dostaniesz obywatelstwo belgijskie, a
    to nie odbywa sie automatycznie po zawarciu zwiazku malzenskiego z Belgiem, w
    przypadku zwiazku malzenskiego trwa to trzy lata (choc co do obywatelstwa tez
    ostatnio zmienily sie przepisy, ale chyba co do malzenstwa, pozostaly te trzy
    lata). Wiec raczej bez wizy nie pojedziesz tak zaraz w podroz poslubna do
    Miami :)

    mam strone po niderlandzku, juz wspominalam wyzej, wiec jesli znasz flamandzki,
    lub luby zna, to moge podac.

  • 20.01.07, 16:34
    Hej,
    Dzieki za obszerne info ;-)

    > mam strone po niderlandzku, juz wspominalam wyzej, wiec jesli znasz
    flamandzki,
    > i luby zna, to moge podac.

    To poprosimy.


    Pan policjant byl juz dawno...;-)
    Wiza turystyczna skonczyla mi sie juz dawno.
    Teraz przebywam na prawach 'kontraktu wonen samen'.

    Zostane przy swoim nazwisku, choc dlugie i trudne, to chociaz szlacheckie ;-)

    Pan policjant akurat na macalnie nie sprawdzal, czy nasz zwiazek nie jeste
    fikcyjny... Tym zajela sie Bruksela. Musielismy przedstawic bilety ze wspolnych
    podrozy i wszelkie inne papierki czy pamiateczki ze wspolnych spotkan i
    wypadow, kopie listow milosnych i maili, nasze wspolne zdjecia (z rodzinami
    itp.itd.) - rozbawiona cala procedura kontrolowania przez KGB, zapytalam czy
    fotki aktow tez potrzebne... ;-D

    Wiec, Miami musi poczekac ;-)

    Pozdr. ;-)

  • 20.01.07, 16:42
    >Pan policjant akurat na macalnie nie sprawdzal, czy nasz zwiazek nie jeste
    > fikcyjny...

    Nas namacalnie.
    ;-)
  • 20.01.07, 16:46
    a co najlepsze by zawrzec zwiazek malzenski, potrzebne nam teraz tylko dwa moje
    papierki...

    a wtedy musielismy byc az tak skontrolowani ;-)

    hehehehe
  • 20.01.07, 19:24
    > hehe,
    > to ty tu niezle zagralas, a la nowicjuszka, a ty juz pewnie zeby zjadlas na
    > Belgi :))))

    Zeby...to malo powiedziane,,,ja juz zaczynam lysiec.
    Na Belgii - tak, a o przyszlej rodzine belgijskiej to juz nic nie powiem.
    Bo pochodze z kraju gdzie cieplej wody i pradu nie ma,,, a Polka to synonim
    sprzataczka,zlodziejka, k... itp. itd.

    Wlasnie o tych "pokrzywach" mowilam wczensiej. :-)

    Za jakis czas moj nowy post na forum pewnie bedzie:
    "gdzie dobry psycholog w Belgii?"

    Pozdr.
  • 20.01.07, 20:50
    mam namiary nawet na dobrego psychiatre, nie tylko psychologa :)
    a dla dzieci psychiatre dziecinnego, za jakis czas wlasnie konczy studia w
    Leuven, na pewno bedzie potrzebowal pacjentow :))
    A jak Alzheimer dopadnie na starosc z nadmiaru wrazen, super neurologa, ktorego
    co prawda chwilowo w Leuven nie ma, ale jak juz wroci z doszkalania sie, tez na
    pewno pacjentow bedzie potrzebowal zgodnych z jego specjalizacja :))))
  • 20.01.07, 20:53
    > Zeby...to malo powiedziane,,,ja juz zaczynam lysiec.
    > Na Belgii - tak, a o przyszlej rodzine belgijskiej to juz nic nie powiem.
    > Bo pochodze z kraju gdzie cieplej wody i pradu nie ma,,, a Polka to synonim
    > sprzataczka,zlodziejka, k... itp. itd.
    >
    > Wlasnie o tych "pokrzywach" mowilam wczensiej. :-)


    musisz byc bardzo zakochana skoro planujesz wyjsc za maz pomimo
    takich "pokrzyw" ;)
  • 20.01.07, 21:09
    "pokrzywy" :)

    pracuje w firmie, w Belgi, w moim pokoju sami tubylcy, jestem chyba pierwsza
    polka w ich pokoju, choc nie jedyna w firmie, ale akurat pewne sprawy
    zalatwiane sa przez oddzial w Polsce.
    Na samym poczatku, gdy ludzie sobie nie uswiadomili do konca ze jestem Polka,
    slyszalam tylko naookolo: ach ci Polacy, ach i znowu ci Polacy - skarzac sie na
    tych w Polsce; smiac mi sie chcialo, i ktoregos dnia na kolejne takie
    westchniecie w koncu zapytalam: Polacy?? Ze co prosze??
    Smiali sie, ale te westchnienia ustaly.
    Teraz sama od czasu do czasu wiec wzdycham: Ach, znow ci Polacy :)))))
  • 20.01.07, 18:43
    a tak wlasciwie, skoro jestes juz na kontrakcie, i po tych wszystkich
    procedurach kgb-owskich, to nie wiem po co ci te wszystkie dane na temat maz-
    Belg, bo praktycznie juz jestes w baaaardzo podobnej sytuacji, i przejscie z
    kontraktu na zwiazek malzenski az tak duzo nie zmienia, no chyba ze co do
    wymiany tych dokumentow na dokumenty "zony" z "oficjalnej oblubienicy" :)))

    a dlaczego niby tez pytasz sie o to czy mozesz pracowac, bo mnie sie wydaje ze
    na samenwonen tez dostaje sie pozwolenie pracy, no chyba ze sie myle.
  • 20.01.07, 19:12
    tak, duzo sie nie zmienia...
    ale fakt, ze zmiana dokumentow z "oficjalnej oblubienicy" na "zone" to nie
    mialam pojecia. ;-)

    > a dlaczego niby tez pytasz sie o to czy mozesz pracowac, bo mnie sie wydaje
    ze
    > na samenwonen tez dostaje sie pozwolenie pracy, no chyba ze sie myle.

    Otrzymalam pozwolenie na prace (jedynie) sezonowa na 3 miesiace. Na dluzszy
    czas wyzszlo, ze musze sie ubiegac a to trwa miesiacami, i nie zawsze decyzja
    jest na _tak. Trwa to juz od maja - dokladnie, i nadal nie mam odpiwedzi.
  • 21.01.07, 11:59
    ja tez mam kontrakt samenwonen i na bazie tego kontraktu dostalam powolenie na
    prace w ciagu tygodnia
    nawet pomimo tego, ze moje papiery zaginely gdzies w bxl, o czym pisalam
    wczesniej na forum, i cala procedure trzeba bylo po 3 latach zaczynac niejako od
    poczatku...doszlo do paradoksow w stylu - pozwolenie na pobyt konczy mi sie w
    kwietniu a pozwolenie na prace mam do pazdziernika, do kwietnia mam tez doniesc
    oficjany kontrakt ktory lezy w gminie juz od 2002 itd
    dawno przestalam sie przejmowac
    a do pozwolenia na prace wystarczy ze wypelnisz wniosek o pozwolenie na prace
    typu C (gdzie zakreslasz, ze starsza sie o prace na bazie samenwonen) oraz
    Inlichtingenblad ktory musi byc wypelniony prwez urwednika w gminie
    obydwa dokumenty mozesz znalezc na rzadowych stonach w internecie, juz nie
    pamietam gdzie ale tu duzo info: www.vmc.be/vreemdelingenrecht/index.aspx
    w gminie wypelniaja ci to na miejscu, do tego dolaczasz kopie karty i zanosisz
    wszystko do najblizszedo vdab
    wszystko zalatwilam w ciagu 2 godzin
    a po tygodniu dostalam pozowlenie na prace typu B, czyli moge przez rok pracowac
    gdzie mi sie zywnie podoba
    jezeli trwa to od maja to znaczy ze twoje dokumenty wpadly gdziesz za
    szafe..dzwon i wyjasniaj, inaczej sie nie doczekasz
  • 21.01.07, 12:06
    only ma racje - zmieni i sie jedynie karta ale o jakichs specjanych przywilejach
    mozesz chwiliwo zapomniec, najpierw przew pol roku bedziesz pod obserwacja,
    dopiero potem jak dobrze pojdzie, dostaniesz pozwolenie na prace
    szybciej dostaniesz to typu C :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.