Dodaj do ulubionych

slub - jak zalatwiac formalnosci

21.08.03, 12:09
Watek poziommki o przedluzeniu wizy studenckiej przypomnial mi o tym, ze
niedlugo sam musze zalatwiac dokumenty po to, by wziasc slub w Belgii. Czy
ktos z was juz to robil i wie jak podejsc do sprawy? Jakie dokumenty sa
wymagane? Czy moge to zalatwiac juz w Belgii czy jak? Ile czasu trwa cala
procedura? Wszelkie info mile widziane


g.

Edytor zaawansowany
  • 21.08.03, 12:43
    a po co ci slub? podpiszcie sobie kontrakt samenwoonst w ratuszu za friko!

    ps.zartuje z tym slubem,ale drugi wariant tez jest dobry (i masz tez pozwolenie
    na prace na tej podstawie jakbys potrzebowal...)
  • 21.08.03, 13:14
    no wiesz... slub to raczej tak... z milosci ;)

  • 21.08.03, 13:22
    hej apropo tego samen woonst to ja tez jestem zainteresowana takim
    rozwiazaniem... do slubu mi sie nie spieszy ;)

    mozesz cos niecos opisac jak to wyglada? co trzeba zabrac ze soba do ratusza i
    co z tym pozwoleniem na prace? praktyke ?

    dzieki
  • 22.08.03, 12:52
    czesc
    do samenwoonst(konkubinatu) zalatwiasz sobie wize typu D w ambasadzie(nie wiem
    czy mozesz to robic tu na miescu) musisz dac przedlumaczone i zalegalizowane w
    msz wszystkie podstawowe papiery (akt urodzenia,niekaralnosc,stan cywilny) plus
    dokumenty zaswiadczajace trwalosc waszego zwiazku.Jak juz dostaniesz ta wize to
    w belgii przysluguje ci prawo do pracy arbaidskarta C. To wszystko trwa w
    cholere dlugo i kosztuje niezgorzej, wiec moze wczesniej bedziemy juz w unii...?

    ps.dodatkowe pytania : 0048 22 8270233 Ambasada Krolestwa Belgii w Warszawie ;-)
  • 21.08.03, 12:43
    grzegorz_gajowniczek napisał:

    > Watek poziommki o przedluzeniu wizy studenckiej przypomnial mi o tym, ze
    > niedlugo sam musze zalatwiac dokumenty po to, by wziasc slub w Belgii. Czy
    > ktos z was juz to robil i wie jak podejsc do sprawy? Jakie dokumenty sa
    > wymagane? Czy moge to zalatwiac juz w Belgii czy jak? Ile czasu trwa cala
    > procedura? Wszelkie info mile widziane
    >
    >
    > g.

    ---------------------------8<-------------------------------
    czesc dokumentow musisz przywiesc z polski metryke urodzenia z naszego USC to
    na bank
    zalezy gdzie chce barc slub jezeli w konsulacie to tam zadzwon ;)
    jazeli gdzies w gminie to sie zapytaj tam

    --------------------------8<----------------------------------
    ja polecam las vegas zadnych dokumentow slub mozliwy w 30 minut ;) paszport
    potrzeby ;)

  • 21.08.03, 15:11
    Wlasnie w tym roku przeszlam caly proceder, dlugo by pisac, slub cywilny
    mialam w Belgii, sluze wszelkimi informacjami. Powiedz tylko gdzie chcesz slub
    cywilny i gdzie cbedziesz w trakcie zalatwiania papierow. Pozdrawiam, Iza
  • 21.08.03, 16:01
    izakop napisała:

    > Wlasnie w tym roku przeszlam caly proceder, dlugo by pisac, slub cywilny
    > mialam w Belgii, sluze wszelkimi informacjami. Powiedz tylko gdzie chcesz
    slub
    > cywilny i gdzie cbedziesz w trakcie zalatwiania papierow. Pozdrawiam, Iza

    No wiec plan jest taki, zeby wziasc slub cywilny w Belgii, czyli w Hoeilaart
    natomiast papiery zdaje sie musza byc polskie. Z tego co sie orientowalem jest
    taka opcja (popraw mnie lub uzupelnij): musze zalatwic w polsce kompletny
    wyciag z aktu urodzenia, zaswiadczenie ze stanu cywilnego ze jestem kawalerem,
    zaswiadczenie o narodowosci i o miejscu zamieszkania (to chyba wszystko z
    Gminy). POtem musze te dokumenty przetlumaczyc przysiegle i zaniesc do ambasady
    belgijskiej w Warszawie celem uwierzytelnienia, albo jakos tak.

    Wtedy mialem zamiar te dokumenty przywiezc do Belgii i wyslac do tutejszego
    Vreemdelingenzaken. Z tego co powiedziano nam w ratuszu, to wtedy takie
    dokumenty trafiaja do ratusza i mozemy ustalac date.

    Problem jest tylko w tym, ze slyszalem tez o istnieniu zupelnie innych procedur
    (jakichs wiz typu B i C) wrrr... jednym slowem domyslam sie ze cala procedura
    jest skomplikowana i wszystko moze dlugo trwac jesli nie wie sie dokladnie
    jakie sie ma prawa i jak wszystko DOKLADNIE zalatwic. Jeden krok nie tak i
    trzeba jechac do Polski znow kombinowac albo cos takiego.

    Dlatego tez wrzucilem watek na forum, bo po pierwsze co kilka glow to nie jedna
    a po drugie to i na wszelki wyadek dla innych moze byc nauczka

    g.
  • 21.08.03, 17:09
    grzegorz_gajowniczek napisał:

    musze zalatwic w polsce kompletny
    > wyciag z aktu urodzenia, zaswiadczenie ze stanu cywilnego ze jestem
    kawalerem,
    > zaswiadczenie o narodowosci i o miejscu zamieszkania (to chyba wszystko z
    > Gminy). POtem musze te dokumenty przetlumaczyc przysiegle i zaniesc do
    ambasady
    >
    > belgijskiej w Warszawie celem uwierzytelnienia, albo jakos tak.

    Tak te wszystkie dokumenty. Ale uwazaj, bo one sa o ograiczonej waznosci.
    Zabierz sie za nie nie za wczesnie przed slubem. Zaswiadczenie z USC jest
    wazne tylko 3 miesiace, o narodowosci chyba tez, nie pamietam. Rozloz sobie
    dokumenty na te, na ktore trzeba czekac i te, na ktore nie trzeba czekac. Z
    USC dostajesz od reki, na narodowosc trzeba czekac, ja czekalam miesiac,
    zameldowanie tez od reki. Potem trzeba z tymi dokumentami jechac do MSZ, taka
    komorka autoryzacyjna, nie pamietam adresu, zadzwon do MSZ i zapytaj. Oni
    pracuja tylko od 9 do 12 i sa tam straszne kolejki, trzeba wczesnie przyjsc.
    Tam Ci potwierdza wszystkie domumenty, za oplata rzecz jasna, chyba ok 20zl za
    1 dokument, nie pamietam dokladnie. Dopiero z podpisem z MSZ mozesz jechac do
    Ambasady, tam tylko do 12 albo do 13, oddaja dokumenty tego samego dnia po 15.
    Oplata, 10 euro za 1 dokument.

    >
    > Wtedy mialem zamiar te dokumenty przywiezc do Belgii i wyslac do tutejszego
    > Vreemdelingenzaken. Z tego co powiedziano nam w ratuszu, to wtedy takie
    > dokumenty trafiaja do ratusza i mozemy ustalac date.
    >
    > Problem jest tylko w tym, ze slyszalem tez o istnieniu zupelnie innych
    procedur
    >
    > (jakichs wiz typu B i C) wrrr... jednym slowem domyslam sie ze cala
    procedura
    > jest skomplikowana i wszystko moze dlugo trwac jesli nie wie sie dokladnie
    > jakie sie ma prawa i jak wszystko DOKLADNIE zalatwic. Jeden krok nie tak i
    > trzeba jechac do Polski znow kombinowac albo cos takiego.
    >
    > Dlatego tez wrzucilem watek na forum, bo po pierwsze co kilka glow to nie
    jedna
    >
    > a po drugie to i na wszelki wyadek dla innych moze byc nauczka
    >
    > g.
  • 21.08.03, 17:13
    Potem zabierasz te dokumenty do Belgii i idziesz z nimi do tlumacza, moj wzial
    100 euro za wszystkie dokumenty razem. Ale idz do commune i wez ich liste
    tlumaczy, oni potem nie chca uznawac innych, bo trzeba brac zaswiadczenia z
    sadu, ze ten tlumacz naprawde w Belgii pracuje. Pod zadnym pozorem nie dawaj
    do tlumaczenia w Polsce, oni tu nie uznaja polskich tlumaczen. Jedynie jesli
    pojdziesz z polskim tlumaczeniem znow do MSZ, i do Ambasady Belgii, czyli
    kosztuje Cie podwojnie, bo placisz za kazdy polski papier i za tlumaczenie.
    W Belgii idziesz do Polskiej Ambasady czy Konsulatu i prosisz o wyciag z aktu
    prawnego dot instytucji malzenstwa w Polsce, maja po holendersku i francusku.
    Z tym wszystkim dopiero idziesz do Stadhuis. Jesli masz jakies jeszcze
    pytania, pytaj, Iza
  • 21.08.03, 18:55
    Karlien jest tlumaczem przysieglym. Myslisz, ze moze tlumaczyc dokumenty
    dotyczace jej wlasnego slubu, czy lepiej oddac je do jakiegos innego tlumacza
    przysieglego?

    g.
  • 21.08.03, 18:56
    Gdzie zalatwiac taki dokument? W gminie czy w USC?

    g
  • 21.08.03, 21:35
    grzegorz_gajowniczek napisał:

    > Gdzie zalatwiac taki dokument? W gminie czy w USC?
    >
    > g

    Zaswiadczenie o obywatelstwie dostaje sie w Urzedzie Wojewodzkim. Sprawdz
    jeszcze ten link, podaja liste dokumentow/ www.leuven.be/showpage.asp?
    iPageID=515
  • 22.08.03, 09:51
    Trudno mi powiedziec, ale ona moze zapytac w sadzie pierwszej instancji gdzie
    i tak zawsze chodzi podbic swoje tlumaczenia. Tam pewno wiedza najlepiej.
  • 21.08.03, 16:02
    aha.. zapomnialem dopisac a to moze byc istotne ze zalatwiam tez jednoczesnie
    wize studencka dzieki stypendium rzadowemu na VUB, jesli to cos zmienia

    g.
  • 21.08.03, 21:41
    wiza studencka rzadowo poparta na pewno nie zaszkodzi
    zreszta grunt to chyba nie mieszkac w wiekszych miejscowosciach/gminach, tam
    ludzie(sluzaszczije) sa raczej mniej upierdliwi/podejrzliwi
  • 22.08.03, 22:58
    moja kolezanka wlasnie wyszla za maz za belga i okazalo sie ze o obywatelstwo
    moze sie starac najwczesniej za 2 lata, a kwestia pozwolenia na prace pozostaje
    bardzo niepewna...najwczesniej za pol roku, tak ze slub w zasadzie daje jej
    tylko prawo pobytu
    ja z koleji podpisany mam kontrakt..calosc spisal notariusz, potem musielismy
    zgromadzic mase dodatkowych dokumentow, zaniesc to do prawnika, ktory na tej
    podstawie napisal odpowiednie pismo i wyslal to wszystko do brukseli
    (dostalismy poswiadczenie z ratusza, ze dostali kopie)
    notariusz kosztowal 200 euro, adwokat 500, dokumenty wyslano w maju 2002, a my
    do tej pory nie uslyszelismy slowa jak sie sprawy maja
    poniewaz mam pozwolenie na pobyt z racji pracy na uczelni, a swojego piotrusia
    kocham z kontraktem czy bez, wiec jakos mnie to wszystko nie martwi
    zdegustowana tylko jestem okropnie...
    b.
  • 23.08.03, 11:27
    Bardzo to dziwne, bo ja wyszlam za maz zaledwie miesiac temu, za Belga i z
    momentem podpisania aktu slubu mam prawo legalnie tu pracowac. W ratuszu mi to
    3 razy powiedzieli. Obecnie szukam pracy na pol etatu i bylam w kilku
    miejscach, nikt nie kwestionowal mojego prawa do pracy. Wiec prosze mi
    wierzyc, mozna spokojnie pracowac.
  • 23.08.03, 13:26
    boe_ napisała:

    > moja kolezanka wlasnie wyszla za maz za belga i okazalo sie ze o obywatelstwo
    > moze sie starac najwczesniej za 2 lata, a kwestia pozwolenia na prace
    pozostaje
    >
    > bardzo niepewna...najwczesniej za pol roku, tak ze slub w zasadzie daje jej
    > tylko prawo pobytu
    Nieprawda z tym pozwoleniem na prace, dostaje sie je automatycznie zawierajac
    zwiazek malzenski.
    A te dwa lata to nic, kiedys bylo przeciez 5...
    Zreszta za rok bedziemy w Unii wiec...

    Grzegorz,
    Twoja przyszla zona, jako tlumacz przysiegly powinna wiedziec ze pewnych
    dokumentow dotyczacych jej najblizszej rodziny nie wolno tlumaczyc ale
    musielibyscie to sprawdzic
    Mam kolezanke tlumaczke ktora wlasnie zawsze psioczy jak musi bulic bo akurat
    ona nie moze.
    Pzdr dla forumowiczow
  • 24.08.03, 12:37
    Ani pozwolenie na pobyt ani pozwolenie na prace nie uprawniaja jej do ubiegania
    sie o grant w IWT, a zeby zostac na uczelni i kontynuowac prace naukowa po
    obronie doktoratu musi sama zdobyc na nia fundusze..powiedziano jej, ze byc
    moze za pol roku bedzie mogla zaczac sie starac, wiec do tej pory moze tylko
    siedziec i czekac...szczegolnie ze pol roku dla urzednikow belgijskich, moze
    oznaczac rownie dobrze rok albo i dluzej
    zreszta ona ponad rok temu, jeszcze na dlugo przed slubem zlozyla wniosek o
    obywatelstwo...teoretycznie w ciagu roku powinna byla uslyszec cos o tym jak
    zostal rozpatrzony
    ja natomiast teoretycznie od pazdziernika zeszlego roku jestem tutaj
    nielegalnie...we wrzesniu przedlozylam w ratuszu kontrakt z uczelni na kolejny
    rok i w ciagu paru tygodni powinnam byla dostac stempel...pare razy dzwonilam i
    zawsze slysze ze nad tym pracuja...za dwa tygodnie przyniose papier na nastepny
    rok
    naprawde wszystko tu zalezy na jakiego urzednika sie trafi, w jakim bedzie
    humorze i jakiemu ugrupowaniowi politycznemu kibicuje
    pozdrawiam
    boe
  • 10.09.03, 18:26
    boe_ napisała:
    > notariusz kosztowal 200 euro, adwokat 500, dokumenty wyslano w maju 2002, a
    my


    hmm po prostu zrobil cie w jajo, ile godzin pracowal prawnik? 3?5? zalozs sie
    ze 2-3, no no 250 eur za godzine niezla stawka ;-)


    co do pozwolenia na prace - >zawsze mzoesz zostac niezaleznym/na kosztuje
    wizyte w 'ondernejmer loket' +jakies 20 Eur oplat. I masz prawo pracy/pobytu w
    alej Europie.
    Ze nieby na uniwerku nie da sie tak? przeciez jestes finansowana z grantu wiec
    co za roznica czy wystawiasz rachunek czy palca ci miesieczna 'jalmuzne' ?
  • 10.09.03, 14:33
    Ja się żeniłem rok temu w Belgii. Szkoda że nie czytałem tego forum, bo
    tłumaczenia zrobiłem w kraju a to oznacza potrójną autoryzację: MSZ-Ambasada-
    MSZ w Brukseli i opłaty.

    Co do zaświadczenia o obywatelstwie polskim to wydawane jest od ręki w
    konsulacie, nie pamiętam ceny ale drogo. Przy odbieraniu radzę dokładnie
    przeczytać tekst, bo pracująca w okienku stażystka zrobiła ze mnie kobietę! (po
    prostu wzór który kopiowała napisany był na kobietę, czyli 90% przypadków)

    W konsulacie w Warszawie błędnie mnie poinformowano, że do zamieszkania w B
    potrzebne jest świadectwo zdrowia - brak chorób zakaźnych. Nikt w commune nie
    wymagał tego ode mnie.

    O wizach zapomnij - temat nie istnieje. Tak samo z pozwoleniami na pracę -
    automatycznie możesz pracować.

    I jeszcze pamiętaj, że jeśli mieszkałeś już w Belgii to oznacza że masz swój NN
    (numero national) i już jesteś w komputerze. Praca urzędnika polega na zmianie
    danych.
    Wygląda na to że wszystko robisz we Flandrii więc jest OK, ja natomiast
    mieszkałem we Flandrii, ślub brałem w Walonii a zameldować się chciałem w
    Brukseli - to implikowało pewne opóźnienia.

    I jeszcze uwaga dotycząca tłumaczeń: Karin nie jest twoją najbliższą rodziną,
    więc może robić tłumaczenia twoich dokumentów. Sprawdźcie to ale wydaje mi się
    to jasne!
  • 10.09.03, 22:07
    Mam pytanie-czy ktos moglby szybko udzielic odpowiedzi.Czy jesli bede miala w
    Belgii slub cywilny,to czy wg prawa polskiego nadal bede panna?Moja kumpela
    wyszla za maz za Wlocha-cywilny odbyl sie tam i w Polsce nadal jest panna.Jak
    to jest w Belgii?A tak w ogole to sa niezle numery,mialam w Polsce zalatwic
    papier dotyczacy "cotume"i pytalam o co chodzi,a w ambasadzie belgijskiej w PL
    powiedzieli,ze chodzi o zaswiadczenie o niekaralnosci.Moj przyszly
    powiedzial,ze to na pewno nie o to chodzi(w slowniku tlumaczenie-
    zwyczaj,obyczaj).Ja jednak zalatwilam,ale rzeczywiscie nie o to chodzilo.To
    cale "cotume" zalatwil on tu na miejscu,a chodzilo o swistek,ze w Polsce jest
    prawo,ze mozna zawrzec zwizek malzenski w wieku takim a takim...itp.Strasznie
    poinformowani sa ci w ambasadzie...Pozdrawiam
  • 10.09.03, 23:19
    sierosara napisała:

    > Mam pytanie-czy ktos moglby szybko udzielic odpowiedzi.Czy jesli bede miala w
    > Belgii slub cywilny,to czy wg prawa polskiego nadal bede panna?Moja kumpela
    > wyszla za maz za Wlocha-cywilny odbyl sie tam i w Polsce nadal jest panna.Jak
    > to jest w Belgii?

    Panną nie będziesz. Jeśli za taką po ślubie będziesz się chciała podawać nie
    będzie to zgodne z prawdą, choć POLSKIE WŁADZE NIC A NIC NIE BĘDĄ O NICZYM
    WIEDZIEĆ. Aby poinformować stronę polską musisz zrobić tłumaczenie przysięgłe
    aktu małżeństwa i je przedstawić w konsulacie - tam otrzymasz polski akt ślubu,
    nna którego podstawie będzie można dokonać zmiany w twoim dowodzie i
    dokumentach w miejscu twojego zameldowania w PL (jeśli takie posiadasz)
    pozdrawiam
  • 11.09.03, 10:45
    Dzieki pszemcio!
  • 11.09.03, 11:40
    zawarcie malzenstwa musi byc zalegalizowane(tak to sie okresla),wychodzac za
    maz za obcokrajowca w Polsce,akt slubu nalezy zalegalizowac w MSZ w Warszawie,a
    nastepnie MSZ w kraju meza,wychodzac za maz za granica,nalezy dokonac
    legalizacji w Polskiej placowce dyplomatycznej,i tamtejszym MSZ,o ile wszystko
    zalatwia sie zgodnie z prawem,nie ma mozliwosci pozostania 'panna',(chyba,ze
    nie zmienisz paszportu)
  • 11.09.03, 23:19
    Dzieki za kolejna informacje.Wlasnie m.in.o to chodzi,ze nie chcialabym
    zmieniac swoich dokumentow:dowodu,paszportu,itd.Tylko czy nie byloby problemow
    podczas wyjazdow...a jezdze lub latam bardzo czesto.Pozdrawiam.
  • 12.09.03, 15:05
    sierosara napisała:

    > Dzieki za kolejna informacje.Wlasnie m.in.o to chodzi,ze nie chcialabym
    > zmieniac swoich dokumentow:dowodu,paszportu,itd.Tylko czy nie byloby
    problemow
    > podczas wyjazdow...a jezdze lub latam bardzo czesto.Pozdrawiam.

    Nie musisz zmieniać. Polska o ślubie nie wie nic. I dopóki jej o tym nie
    poinformujesz, nie będzie wiedzieć. Problem więc nie istnieje, a czasem taka
    podwójna osobowość może się przydać.
  • 15.09.03, 10:39
    Mam kolejne pytanie,ale nie dotyczy ono slubu.Moze ktos wie cos na temat
    zalatwienia sobie pobytu i pozwolenia na prace nie wychodzac za maz tylko na
    nastepujacej zasadzie:mam 3-letnia corke z obywatelem kanadyjskim,ktory ma
    pozwolenie na pobyt tu i prywatna firme.Ja
  • 15.09.03, 10:42
    oj,wyslalo sie samo!Wiec koncze!Ja jestem Polka oczywiscie,ale corka ma
    obywatelstwo polskie i kanadyjskie.Urodzilam ja tutaj w Belgii(Charleroi).Czy
    na tej podstawie moglabym zalatwic sobie pobyt i pozwolenie na prace,nie
    wychodzac za maz?
  • 15.09.03, 20:39
    Gdyby twoja corka miala obywatelstwo belgijskie, moglabys sobie zalatwic pobyt
    legalnie i raczej teoretycznie, w praktyce wyglada to tak, ze raczej sprawe w
    administracji musialby pomoc przepchnac jakis adwokat. Oczywiscie nie wspominam
    o tym, ze pozwolenie na prace nawet wtedy ci nie przysluguje.
    Poniewaz twoja corka obywatelstwa belgijskiego nie ma ani nawet zadnego z
    panstw czlonkowskich UE, raczej okreznymi drogami tego Sierosara nie zalatwisz.
    Mozesz oczywiscie skonsultowac sie w tej sprawie z adwokatem jakis bo zawsze
    moga byc jakies kruczki.
    Pzdr
  • 15.09.03, 23:23
    pozwolenie na prace jak wiadomo pracy nie daje ;). Szczegoleni w Belgii gdzie
    niechetnie sie ludzi an stale zatrudnia (z powodu kretynsko wysokich obciazen
    pracodawcy 'benefitami').

    Ale jako Polka jestes obywatelka kraju PECO tj. zeby zostac niezaleznym
    (jesli znasz lokalne narzecza belgijskie np. ubu ubu ;) zalatwisz sama, nie
    znam tego na pamiec ale zdej sie ze cos takeigo musisz zrobic:

    -tluamczenie dyplomu (cokolwiek skonczylas ;)
    -atestacja PECO
    -wizyta w ondernemer's loket (tam zdej sie tez skaldasz podanie o numer VAT)
    i masz prawo do pracy w calej EU ;)


    aha potem wizyta w komunie i masz prawo do robienia co chcesz robic potem
    tylko szukanie pracy ;))))

    Znasz jezyk - mnasz duuzego plusa bo jest tu mnostwo sciamniaczy lubiacych
    brac pieniadze za nic, i mowiacych ze to trwaaa i trwaaa ;)

    pzr

    wtedy komuna daje ci pobyt na (chyba ;) 5 lat z powodu 'mania' dzialalnosci.

  • 19.09.03, 23:21
    Dzieki Wam wszystkim za informacje.Jestem juz niezle skrecona,tyle tych
    formalonosci,zalatwiania,brrrrrrrrr...Pozdrawiam
  • 24.09.03, 14:54
    No wlasnie. Formalnosci zalatwione. Kosztowalo to troche czasu i pieniedzy, ale
    w koncu sie udalo zlozyc wszystkie dokumenty w komunie. Teraz jeszcze tylko
    akte van aangifte i juz. Dzieki wszystkim za informacje, wszystko sie zgadzalo
    i bardzo mi wasze posty pomogly. Na poswiadczenie obywatelstwa czekalem tylko
    dwa dni, a nie trzy tygodnie, wiec chyba mialem szczescie

    jeszcze raz dzieki

    g
  • 24.09.03, 15:45
    Wspaniale! Gratulacje! Kiedy slub? Ja mialam koscielny w zeszly weekend;)
    Cywilny mielismy w ratuszu w Leuven, ladne miejsce. Czekamy na zdjecia!
    Pozdrawiam, Iza
  • 24.09.03, 17:41
    Grzegorz,tego co naj:)
  • 25.09.03, 11:12
    dzieki wszystkim za zyczenia. Postaramy sie tez zrobic jakies zdjecia ukryta
    kamera (no wiecie, torebka panny mlodej, mini kamera w krawacie no i zajebisty
    aparat cyfrowy ukryty w bukiecie panny mlodej ;). Jesli chodzi o date: 18.10 o
    godzinie 11 gemeeentehuis/commune Hoeilaart
  • 08.10.03, 15:56
    witam, co prawda ja nie POlska- belgia ale sierosara na mnie sie powolywala. W
    Polsce juz nie jestem panna, bo przedstawilam w USC wszystkie dokumenty, wiec
    jestem juz zamezna :)) Paszportu nie zmieniam bo zostalam przy swoim nazwisku,
    a dowod i tak kiedys trzeba wymienic. We Wloszech jest duzo mniej formalnosci,
    mimo ze kraj bardzo biurokratyczny - potrzebne mi byly tylko 3 dokumenty -
    zupelny odpis aktu urodzenia, zaswiadczenie o stanie wolnym i o niekaralnosci
    (ale we Wloszech)-
    pozdrawiam socka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.