Dodaj do ulubionych

ANTWERPIA-niderlandzki

09.09.03, 08:22
Witam,
mam pytanie do Was: czy będąc w Antwerpii dogadam się po niderlandzku?
Właśnie zaczęłam uczyc się tego języka, a do Antwerpii wybieram się za rok.
Na pewno nie będzie to zaawansowana znajomość niderlandzkiego, ale parę zdań
pewnie powiem. Tylko pytanie: czy w Antwerpii mówi się w tym języku?
Dzięki za informacje i pozdrowienia.
Edytor zaawansowany
  • paw_dady 09.09.03, 12:14
    salam alejkum, kaifa halok? habeeby, sadzac z twojego nicka arabski juz znasz.
    A w tym jezyku zdecydowanie lepiej sie w Antwerpii dogadasz. Po niderlandzku
    tez choc latwiej po holendersku ;))), wiesz to taki smieszny dialekt
    niemieckiego ;-P.

    pozdroofka PD afro->Polak





    PS jak spotkasz pozdrow abudzadze, mojego ulubienca, ktory wskzuje droge, jak
    dobrze zyc z cudzych podatkow lamiac prawo i bedac bohaterem !



    habeeby napisała:

    > Witam,
    > mam pytanie do Was: czy będąc w Antwerpii dogadam się po niderlandzku?
    > Właśnie zaczęłam uczyc się tego języka, a do Antwerpii wybieram się za rok.
    > Na pewno nie będzie to zaawansowana znajomość niderlandzkiego, ale parę zdań
    > pewnie powiem. Tylko pytanie: czy w Antwerpii mówi się w tym języku?
    > Dzięki za informacje i pozdrowienia.
  • habeeby 09.09.03, 12:33
    Dzięki za info.
    Arabskiego nie znam (niestety). Kilka razy byłam w tamtych okolicach i słucham
    czasem arabskiej muzyki. No i parę słów odróżniam...! Może jednak powinnam się
    w takim razie bardziej przyłożyć do tego języka.
    Mówisz, że bardziej holenderski, żartujesz, czy nie? Bo u nas nie ma książek
    do holendreskiego, wszystko co jest to do niederlandzkiego.
    Zanim napisałam do Was, to poczytałam trochę na forach o niderlandzkim i
    trochę się pogubiłam. Jedni pisali, że można się w Belgii dogadać, inni, że sa
    problemy. No cóż, już zaczęłam naukę, więc będę kontynuować. Co prawda to
    dopiero początki. A że kiedyś uczyłam się niemieckiego, to może będzie łatwiej.
    Pzdr.
  • klojo 09.09.03, 12:53
    O Jezusie Nazarenski...
    skad ona(?) sie urwala?

    pawiu moze ja tak uswiadomisz bo mysle, ze zartow nie zlapala!?

    pozdrowionko & dzieki za tel!
  • habeeby 09.09.03, 13:06
    Czytaj uważnie, to zobaczysz, ze zapytałam o żart.
    A poza tym jakbys troszkę poczytał wypowiedzi na temat tego jakich języków
    używa się w Belgii i Holandii, to wiedziałbyś, że dla osoby niezorientowanej
    tak dobrze jak Ty, może to być zagadką. W końcu nie muszę wiedzić wszystkiego,
    a to forum chyba służy tez do zadawania pytań.
    Pozdrawiam.
  • paw_dady 09.09.03, 13:43
    troszke Walonskiego odprezenia sie przyda, nie ma sie co unosic. Po prostu
    dziewczyna zapytala bo do tego jest forum. A ja moze powienienem odpowiedziec w
    bardziej powaznej formie.

    co do telefonu -> cal przyjemnosc po mojej stronie choc jak wiesz wyksztalcenie
    kierunkowe pomaga...

    Pozdroofka

    PS byles w ULB w Brukselce? moze tam sie cos dla ciebie znajdzie?
  • klojo 09.09.03, 14:14
    ja sie tam wcale nie unosze ;-)
    dalekie to od mojego charakteru, tylko mnie zdziwko zlapalo ze chce sie
    niderlandzkiego uczyc niewiedzac co zacz!
    ale jak juz wszystko wyjasnione to krzyzyk na droge i samych suksecow
    dziewczynie zycze, zwlaszcza , ze i ja na kurs dzisiaj ide...!

    ps.jak slusznie to ujela kolezanka "forum do zadawania pytan sluzy" wiec i ja
    pytam co to ULB, bo sam skrot nic mi nie mowi?

    pozdrowka!
  • habeeby 09.09.03, 14:21
    Kolego, 'kolezanka' wie czego się uczy!
    Jeśli pytanie o ten ULB to do mnie, to sama nie wiem co to, może to skrót od
    LUBLINA, z którego piszę. Choć dziwny ten skrót.
  • klojo 09.09.03, 14:50
    nie do Ciebie moja droga i nie sadze, ze od Lublina...

    pzdr.
  • habeeby 09.09.03, 15:09
    Tak, wiem, wiem, że nie do mnie, drogi kolego. Trochę za późno przeczytałam.
    A, i miłej nauki niderlandzkiego. Może kiedyś pogadamy w tym języku ;)
  • paw_dady 09.09.03, 16:52
    www.ulb.be
    www.vub.be

    milego browsowania
  • paw_dady 09.09.03, 13:39
    habeeby napisała:

    > Dzięki za info.
    > Arabskiego nie znam (niestety).

    pisalem rzeczywiscie nei do konca powaznie w formei ale prawde w tresci:
    arabski JEST (zameldowanych jest wiecej osob pochodzenia marokanskiego niz
    flamandzkiego ;) 2 jezykiem w Brukseli, w Antwerpii nie lepiej.

    Co do nazewnictwa: holenderski (nazwa poprawna choc stara jak ja ;) -> dzis
    jest uzywana jezyk niderlandzki (taka polityczna poprawnosc).

    Czy warto sie uczyc: WARTO bo to jezyk urzedowy w Antwerpii (czesc falmandzko
    jezyczna). Bez niego ciezko mimo ze tu wlasciwie spotkasz wszystkie inne jezyki
    tez.

    Niemiecki i Niderlandzki sa z jednej rodziny jezykow. choc niderlandzki ma
    znacznie uproszczona gramatyke. a wiele wyrazow o podobnym brzmieniu znaczy cos
    innego. cos jak polski i slowacki. dlatego jak znasz niemiecki ten drugi ci
    pojdzie szybko. wiem cos o tym (kiedys zaczne sie niderlandzkiego uczyc to
    bedzie jeszcze lepiej ;). Tak z ciekawoasci widzialem opis ryciny z XVII wieku,
    to podobno bylo po holendersku -> ciekawe bo mi to przypominalo staroniemiecki
    (ok ten przed XVIII wiekiem, przed umlautami a nie mowie francuskiej z X
    wieku ;)






    > Zanim napisałam do Was, to poczytałam trochę na forach o niderlandzkim i
    > trochę się pogubiłam. Jedni pisali, że można się w Belgii dogadać, inni, że

    W Belgii mozesz sie po niderlandzku dogadac w:
    Brukseli (z urzednikami i policja)
    Flandrii (praktycznie wszedzie)
    Walonii (tam gdzie zyja z turystow i czuja kaske)



    pozdroofka i milej nauki ;)
  • habeeby 09.09.03, 14:10
    Żylam w przekonaniu, ze tym drugim językiem jest francuski. Stwierdziłam, ze
    się go nie nauczę, więc dlatego zabrałam się na niderl. A z arabskim nie
    zartowałam, z chęcią sie nauczę. Mam nadzieję, że wrócą czasy kiedy będzie
    można spokojniej podróżować w tamte strony.
    Pzdr.
  • aga6000 16.09.03, 22:02
    nie podejrzewalam cie :))
    wpadnij na kuskusek
  • paw_dady 17.09.03, 11:19
    aga6000 napisała:

    > nie podejrzewalam cie :))
    > wpadnij na kuskusek
    kuskusek approved ;), Kol. z Marcinelle tez zawiadom ;), aha wczoraj widzialem
    jak merol z niemieckimi numerami wjechal w belgijski van. COz Niemcy kiepsko
    prowadza.

    Po wypdaku jeden z nich wysiadl i zaczal klocic sie z kierowca vana (ciekawe ->
    to byla JEGO wina a jeszcze mial wonty).

    gestykulujac obficie. 3 innych Niemcow rozlozylo dywaniki w kierunku M* i
    zaczelo sie modlic. Potem pewno poszlu na kbeab-durum-kuskus ;-P
  • koekast 09.09.03, 13:30
    Lepiej i efektywniej moze byloby uczyc sie
    angielskiego... Czasem na pytanie w kiepskim
    niderlandzkim tubylcy odpowiadaja po angielsku.
    Inna sprawa, ze jak sie mowi do nich po angielsku,
    to mowia "pardon" i "merci" bo mysla, ze czlowiek
    jest Francuzem czy innym Walonem.
    Mi nawet na oficjalne pisma napisane po ang potrafili
    po francusku odpowiedziec... dziwny kraj :)

    pozdrawiam,
    M

    habeeby napisała:

    > Witam,
    > mam pytanie do Was: czy będąc w Antwerpii dogadam się
    po niderlandzku?
    > Właśnie zaczęłam uczyc się tego języka, a do Antwerpii
    wybieram się za rok.
    > Na pewno nie będzie to zaawansowana znajomość
    niderlandzkiego, ale parę zdań
    > pewnie powiem. Tylko pytanie: czy w Antwerpii mówi się
    w tym języku?
    > Dzięki za informacje i pozdrowienia.
  • 3eti 09.09.03, 13:34
    najlepiej dogadac sie po flamandzku;)
  • izakop 09.09.03, 13:46
    Oczywiscie, ze sie dogadasz po niderlandzku! Tylko nie spodziewaj sie wiele. W
    Antwerpii uzywa sie bardzo specyficznego dialektu, Antwaarps, ktory naprawde
    sporo rozni sie od tego czego ucza w ksiazkach. Inaczej wymawia sie pewne
    dzwieki i slownictwo tez jest inne. Ale zawsze sie w Antwerpii dogadasz po
    angielsku, bez wiekszych problemow. Pozdrawiam, Iza
  • habeeby 09.09.03, 13:55
    Dzięki wielki za wszystkie informacje!
    Angielski już jako tako znam, dogadac się mogę. A niderlandzkiego chcę się
    pouczyć dla samej siebie (może się kiedyś przeprowadzę w Wasze obecne strony)i
    dlatego, że lubię znac 'parę' słów w języku kraju, do którego się wybieram w
    celach towarzyskich. Ale to dopiero w przyszłym roku, więc parę słów załapię
    na pewno. Tylko nie spodziewałam się, że aż tak trudno będzie z wyborem
    właściwego języka w Belgii.
    Jeszcze raz dzięki i na pewno z uwagą będę śledziła Wasze forum.
    Pzdr z Polski.
  • vico1 09.09.03, 16:40
    Ucz sie bejbi niederlandzkiego, serdecznie radze. Porozumiesz sie w tym jezyku
    we Flandrii w Holandii i w Poludniowej Afryce.
    W zeglarstwie jest masa terminow w tym jezyku ;)
  • paw_dady 09.09.03, 16:50
    holenderski jak i francuski naleza do jezykow wymierajacych i tracacych na
    znaczeniu...

    tak naprawde jezyki, ktorych warto sie uczyc jako narzedzi komunikacji i pracy
    to takie, ktore rozwijaja sie (tam gdzie praca,interesy i liczba ludnosci z
    danym jezykiem jako pierwszym):

    angielski
    hiszpanski
    chinski 9dialekt mandarynski)
    arabski
    ew. portugalski
    rosyjski (biorac pod uwage, ze liczba rosyjskojezycznych 'nativ'ow rosnie)

    reszta znika...tylko ciekawostka do nauki

    pozdroofka
  • vico1 09.09.03, 17:08
    Trzeba rozmawiac jezykiem typowym dla miejsca zamieszkania. Chyba, ze chcesz
    sie zamknac w mieszkaniu na 4ry spusty.
    Idz do knajpy tutaj i zacznij rozmawiac po angielsku. Srednia przyjemnosc.
    Jesli ktos z Polakow zna niderlandzki to jest duza szansa, ze zna takze
    angielski, niemiecki, francuski, polski, rosyjski.
  • paw_dady 09.09.03, 17:14
    > Trzeba rozmawiac jezykiem typowym dla miejsca zamieszkania.
    no tak a kto chce tu mieszkac? ;-P


    > Chyba, ze chcesz sie zamknac w mieszkaniu na 4ry spusty.
    he he i tak musisz bo cie obrobia



    > Jesli ktos z Polakow zna niderlandzki to jest duza szansa, ze zna takze
    > angielski, niemiecki, francuski, polski, rosyjski.

    akurat niderlandzkiego nei znam jeszcze ale paroma jzu mowie. a mowa byla o
    ezykach,ktore warto sie uczyc. takich,ktore daja szanse na rynku. powiedzmy
    szczerze niderlandzki to mily niszowy jezyczek a nie jezyk swiatowy.

    np. ilu ludzi mowi hiszpanskim a ilu holenderskim? 1.000.000.000 ᡇmln ? jaka
    populacja przyrasta szybko? co bedzie drugim jezykiem urzedowym stanow za 20-30
    lat? holenderski? chyba nie...


    pozdroofka
  • vico1 09.09.03, 17:19
    Mowisz jak typowy Walonczyk. Nie wiesz, ze Flandria to teraz naped Belgii.
    Nie wyobrazam sobie funkcjonowania zawodowego w Belgii bez znajomosci
    niderlandzkiego :)
  • boe_ 09.09.03, 20:34
    to zalezy...jezykiem urzedowym srodowisk naukowych jest angielski, w belgii czy
    gdziekolwiek indziej...juz drugi rok tu pracuje i plynny angielski wystarcza mi
    w 100%
    ale niderlandzkiego sie ucze...nigdy nic nie wiadomo:))
    pozdrawiam
    boe
  • paw_dady 09.09.03, 21:13
    boe_ napisała:

    > to zalezy...jezykiem urzedowym srodowisk naukowych jest angielski [ciach]
    > w 100%
    ah ci naukowcy ;-P nic jezykow sie nie ucza
  • paw_dady 09.09.03, 21:11
    vico1 napisał:

    > Mowisz jak typowy Walonczyk. Nie wiesz, ze Flandria to teraz naped Belgii.
    > Nie wyobrazam sobie funkcjonowania zawodowego w Belgii bez znajomosci
    > niderlandzkiego :)

    a) nie znam holenderskiego (ok mowie ale tylko dlatego, ze dla mnie to smieszny
    dialekt niemieckiego ;)

    b) nie znam francuskiego (ok zaczne sie uczyc jako hobby a nie

    c) znakomicie funkcjonuje tu zawodowo i finansowo

    d) pracuje w Wallonii a mieszkam w Bxl ;-P
    pozdrawiam zyczac szerszych horyzontow na sprawy zawodowe ;-PPPP
  • vico1 09.09.03, 23:51
    Kazdy z nas zyje tutaj w bardzo rozniacych sie ukladach. Komus moze wystarczyc
    znajomosc tylko angielskiego, ja gdybym nie znal jeszcze niderlandzkiego i
    francuskiego nie mialbym tu co robic. Specyfika zawodu.
  • izakop 09.09.03, 17:14
    Nie wiem w ktore strony bedziesz sie przeprowadzac, ale jesli bys chciala
    kontynuowac nauke niderlandzkiego to moge polecic kursy w ILT Leuven. Sa tam
    intensywne letnie kursy (20 godzin tygodniowo) lub w trakcie semestru. Sama na
    te kursy uczeszczam i jestem bardzo zadowolona, polecam. Jesli jestes w
    Polsce, to tez polecam podrecznik wymowy niderlandzkiej, razem z CD, autorstwa
    chyba Predoty, mozna kupic online. Poza tym o ile mi wiadomo nie ma ciekawych
    ksiazek do nauki niderlandzkiego po polsku. Za to jest kilka ciekawych pozycji
    po angielsku, rowniez z CD. Pozdrawiam, Iza
  • habeeby 10.09.03, 07:54
    Dzięki,
    właśnie zauwałyłam, że w polskich, dobrych podręczników nie ma. Znalazłam
    jakiś jeden na stronie www.jezyki-obce.pl, poza tym korzystam z internetu i z
    angielskiej wersji do nauki niderlandzkiego. Kursów na razie w Lublinie nie
    ma, więc uczę się sama.
    Chcę w przyszłym roku odwiedzić znajomych w Antwerpii. A przenosiny na dłużej,
    to może kiedyś.
    Pzdr.
  • izakop 10.09.03, 08:40
    W Antwerpii tez sa dosc dobre kursy, polecam ten na UFSIA, ale nie wiem czy
    oni robia latem intensywny. Trzeba by sie juz na miejscu zapytac. Pozdrawiam i
    zycze samych sukcesow! Holenderski w sumie nie jest taki trudny, na pewno
    dobrze wejdzie:) Zerknij na www.dutch-101.info/
    Pozdrawiam, Iza
  • habeeby 10.09.03, 08:48
    Dzięki, na tą stronę wcześniej nie trafiłam, a dla początkujących dobra.
  • boe_ 10.09.03, 20:10
    na UIA sa organizowane intensywne kursy 3 razy do roku
    paw, co chcesz od naukowcow? przeciez mowie ze sie ucze..tylko nie uzywam..z
    lenistwa:) a od pazdziernika jeszcze francuski!
    pzdr
    boe
  • paw_dady 10.09.03, 20:21
    boe_ napisała:

    > paw, co chcesz od naukowcow?
    ja ich po prostu nie lubie ;-)



    > a od pazdziernika jeszcze francuski!
    a jednak zylka naukowac, dwa jeezyki relikty, w tym jeden afrykanski od
    pazdziernika.
  • boe_ 11.09.03, 17:37
    paw_dady napisała:
    >
    > > paw, co chcesz od naukowcow?
    > ja ich po prostu nie lubie ;-)

    to cos osobistego? jakies traumatyczne doswiadczenia?:)

  • paw_dady 11.09.03, 19:02
    boe_ napisała:
    > to cos osobistego? jakies traumatyczne doswiadczenia?:)

    nic osobistego po prostu biznes ;-)
  • koekast 22.09.03, 10:05
    Boe,
    Tak mnie wlasnie naszlo - jak to jest z ludzmi z PL pracujacymi
    na uniwerkach w Antwerpii? Sa?
    W takim Leuven w Almie na oobiedzie znienacka potrafi
    sie zebrac sporo osob z PL, a tu przez cztery miesiace
    nie natknalem sie na zadnego Polaka... Moze nie szukalem jakos pilnie.
    Jestes na UIA czt UFSIA?

    pozdrawiam,
    Michal (ruca, wis-inf...)

    boe_ napisała:

    > paw_dady napisała:
    > >
    > > > paw, co chcesz od naukowcow?
    > > ja ich po prostu nie lubie ;-)
    >
    > to cos osobistego? jakies traumatyczne doswiadczenia?:)
    >
  • boe_ 23.09.03, 18:42
    witam
    wlasciwie to nie potrafie nic powiedziec...sama za wielu polakow nie znam i
    raczej trzymam sie z belgami z ktorymi pracuje, ale jak przyjechal do nas na 5
    miesiecy student z polski, ktory bardziej byl jednak zaangazowany w zycie
    towarzyskie niz naukowe, to nagle okazalo sie ze pol universyteckiej
    restauracji mowi po polsku:)
    wydaje mi sie ze duzo jest studentow, ktorzy przyjezdzaja w ramach socratesa,
    ale pracownikow czy doktorantow chyba jednak nie tak wielu...przede wszystkim
    wiaze sie to z tym, ze zeby rozpoczac doktorat trzeba sie starac o grant, a o
    grant moga sie starac tylko obywatele krajow ue...i to jest zasadnicza
    przeszkoda..jezeli promotorowi bardzo zalezy to zawsze znajdzie pieniadze...ze
    mna pracuje jedna polka ktora sie broni za 2 dni...obie jestesmy placone z
    jakichs tajemniczych funduszy, jakies specjalne stypendium uniwersytetu, nawet
    nie bardzo sie orientuje...byla jeszcze jedna doktorantka ale przeniosla sie po
    2 latach do rotterdamu, a kolejnej wlasnie zaproponowano czteroletni
    kontrakt....a wszystko dlatego ze polscy studenci sa duzo lepiej przygotowani,
    naprawde mamy byc z czego dumni
    no wiec nie wiem, ale tez jakos pilnie nie szukam:)
    ja jestem na uia, ale juz nie dlugo mamy sie przeniesc na ruca, tak zeby cala
    biologia byla w jednym miejscu..;zreszta ostatnio spedzam tam duzo czasu
    a co ty robisz? wis-inf to nie budynek U?:)
    pozdrawiam
    boe
  • izakop 23.09.03, 21:39
    Chyba sie przylacze do dyskusji;) Tez bylam doktorantka na UIA i spotkalam
    wtedy doktorantke z Wydzialu Biologii, to bylo w roku akademickim 1999/2000,
    czyzby jakies zwiazki;)
    Ale zgadzam sie, polscy doktoranci naprawde sie staraja, wiedza jak ciezko im
    przyszlo zdobyc stypendia. Pozdrawiam, Iza
  • paw_dady 23.09.03, 23:13
    pewno, ze ciezko. Bo to pieniadze z podatkow ;)
  • koekast 24.09.03, 10:18
    Witam,

    Masz racje - Wis-Inf na ruca to byl kiedys budynek U.
    W styczniu, gdy przyjechalem tu pierwszy raz wlasnie
    sie przeprowadzali. Czyli pewnie to co czeka Twoj wydzial -
    polaczenie sie z RUCA. Teraz wszyscy siedza razem w bud G
    na Middelheim. W windach w U zostaly zdaje sie wciaz stare opisy :)
    Tez jestem oplacany z jakiegos dziwnego funduszu, i tez nie
    rozeznaje sie na ich IWT, FWO, GBOU i calym systemie grantow.
    Dopoki placa to nie wnikam.
    Czasem jestem u biologow na 7mym pietrze bud U
    - robimy wspolny projekt z nimi...
    Na Middleheim nie zauwazylem zadnych Polakow jak dotad - studenci
    erasmusowi na Wis-Inf przyjezdzaja ponoc jedynie z Hiszpanii.
    Na UIA wiem ze jest zawsze jakas grupa, poza tym mieszkam blisko
    UIA i zdarzylo mi sie zastac na samochodzie kartke "Wroclaw pozdrawia
    ZielonaGore" :)
    Aha, Boe - na konto pocztowe w gazeta.pl skopiowalem Ci poprzednia
    moja wiadomosc z namiarami na mnie.

    pozdrawiam,
    Michal
  • boe_ 24.09.03, 12:03
    ja wlasnie ostatnio wspolpracuje intensywnie z siodmym pietrem...a
    przeprowadzamy sie na piate...tylko, ze ja o tej przprowadzce slysze juz od 2
    lat, wiec dopoki ktos nie przyjdzie, nie poklepie mnie po ramieniu i powie ze
    wychodzimy, za bardzo sie nie nastawiam:))

    iza, tak sobie licze i mi wychodzi ze w 1999/2000 musialas spotkac agnieszke,
    mam racje? ewentualnie kasie, ale to dopiero od czerwca 2000:)

    michal, a ty tez robisz doktorat?
  • izakop 24.09.03, 13:44
    No tak mi sie wydaje, ze miala na imie, dlugie wlosy, jej chlopak to Belg byl
    wtedy o ile dobrze pamietam. Czy Agnieszka jeszcze jest w Belgii? Ale ten
    swiat maly, o rety!
  • koekast 24.09.03, 13:57
    dostaniecie na przeprowadzke takie fajne pudla i folie z babelkami :)
    niezla zabawa byla. swoja droga, w PL taka przeprowadzke labu
    robilbym na wlasnych plecach - tu sie tylko pisalo numer pokoju
    i jakos rzeczy sie pojawialy...
    Fajnie tez jaby przeprowadzili wraz z wami uia-owa stolowke, bo lepsza
    niz na Middleheim, a na Groenenborgen poki co tylko zupa i kanapki...
    nie, nie robie doktoratu, postdokuje sie od niedawna
    pozdrawiam,
    M
  • boe_ 24.09.03, 14:45
    iza
    z opisu pasuje:) z tym ze ten belg to od niedawna jej maz:) a sama agnieszka
    siedzi wlasnie za moimi plecami i przygotowuje sie do swojej jutrzejszej
    obrony!:)
    no maly ten swiat, faktycznie..a belgia to juz w ogole dziura:)
    michal, to ty masz szczescie jak mozesz tu robic postdoca...to juz w ogole bez
    wlasnych funduszy nie przejdzie, doktoranta sie jeszcze jakos gdzies wepchnie,
    zaplaci mu sie z grantu na odczynniki ale potem wiem ze sie to wszystko mocno
    komplikuje...post doc jest juz na to za drogi:)
    jak ci sie to udalo?
  • boe_ 24.09.03, 15:09
    iza, zostalas pozytywnie zidentyfikowana przez age:)
  • izakop 24.09.03, 15:42
    No niesamowite! Moje gratulacje dla Agnieszki i trzymam kciuki za jutrzejsza
    obrone! Ja tez mieszkam obecnie w Belgii, zona Belga:) Prosze przekaz
    Agnieszce moj mail: izakop@yahoo.com
    Pozdrawiam, Iza
  • koekast 24.09.03, 15:39
    Bylo ogloszenie, napisalem, rozmowa przez telefon,
    przyjechalem sie rozejrzec,
    3 miesiace pozniej podpisujac umowe o prace.
    Troche nie rozumiem Twoich watpliwosci
    na temat "wlasnych funduszy" i tego ze
    "postoc jest drogi". A moze mi za latwo poszlo
    i nie wiem jeszcze paru rzeczy.
    Sluchaj, Boe - zeszlismy juz na mocno zawezona tematyke -
    zaraz znow wpadnie zaraz paw_d z jakimis urazami do "naukowcow" ;)
    Przerzucmy moze dyskusje na maila, hm?

    pozdrowienia,
    Michal

    ps. zycz Agnieszce wesolej obrony - to zazwyczaj bardzo przyjemne
    doswiadczenie zyciowe :)
  • paw_dady 24.09.03, 18:53
    > zaraz znow wpadnie zaraz paw_d z jakimis urazami do "naukowcow" ;)

    oczywiscie, ze nie wpadnie. BO nie jest psycholem tylo nie lubi 'naukowcow'.
    Ale nic osobistego ;)

  • koekast 25.09.03, 09:30
    > oczywiscie, ze nie wpadnie. BO nie jest psycholem tylo nie lubi 'naukowcow'.
    > Ale nic osobistego ;)

    Ja tez kiedys mialem awersje np do konsultantow ;)
    Ale sa konsultanci i "konsultanci", a takze naukowcy i "naukowcy".
    Nie mozna generalizowac....

    wesolego,
    Michal
  • onlyania 16.09.03, 00:37
    to moze cos od siebie dodam, jako stara wyjadaczka do nauki niderlandzikiego...
    sama ucze sie lat juz kilka, ohooo, i moge po sobie powiedziec ze po roku nauki
    nie dogadasz sie po flamadzku w Antwerpii....bo w belgii nie ma
    niderlandzkiego, i nie ma holenderskiego, tylko jest flamandzki i tyle....
    dialektow tu wiecej niz mrowkow, jeden syczy drugi spiewa, a trzeci to w ogole
    zapomnisz ze sie uczylas tego jezyka....
    ja jestem tu rok, ale jeszcze rok temu po wejsciu do sklepu i poproszeniu o cos
    po flamandzku od razu padalo : Do you speak English??? mimo ze gazete pierwsza
    lepsza z brzega bralam i czytalam i rozumialam wszystko....
    oj, duzo by gadac, choc w sumie tak powiem od siebie, ze krok po kroku spotykam
    sie z wielkim zaskoczeniem ze gadam po flamandzku wsrod flamakow, bo
    uszczesliwiaja mnie czesto francuskim, ktory cos tam rozumiem, ale nie mam
    przelamanej bariery zeby gadac po francusku....
    --
    only

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka