Dodaj do ulubionych

Forumowo-Romanowy serwis turystyczny

02.09.03, 08:36
Dosc czesto zagladam na forum turystyczne. Mozna tam m.in. skorzystac z rad
dotyczacych miejsc noclegowych w roznych miejscach. Jednak nie zawsze te rady
sa weryfikowalne, tzn. nie do konca wiadomo czy ktos sobie nie drwi polecajac
jakies miejsce. Chodzi o to, zebysmy stworzyli swoja baze miejsc, w ktorych
bylismy i ktore warto odwiedzic (moze na razie w Polsce).

Na poczatek biorac pod uwage mijajacy sezon moge podpowiedziec dobre
(aczkolwiek niezbyt tanie) miejsca nad morzem - w Niechorzu i w gorach -
Zakopane (takze Szklarska Poreba ale tu juz troszeczke gorzej). Sa to miejsca
ponad przecietnie fajne, z wygodami, blisko centralnych punktow miasta. Jesli
kogos zainteresuja te miejscowosci to chetnie podam szczegoly...

Chetnie skorzystam z Waszych rad i opinii.

--
Mgr Dzwonnik, prof. h.c. CUD
Kierownik Katedry Nieskorumpowanej Polityki
Obserwuj wątek
      • teleskop82 Re: Forumowo-Romanowy serwis turystyczny 02.09.03, 17:54
        Rabka - góry tak samo fajne jak w Zakopanem a naprawdę taniej. Na Krupówki
        można dotrzeć w 1,5 godziny liczac jazdę pociągiem i spacerek z dworca na
        deptak :) W Rabce mam chrzestną więc jak ktoś by bardzo chciał to może
        rozejrzeć się za tanimi kwaterami :)
        • dzwonnik Re: Forumowo-Romanowy serwis turystyczny 03.09.03, 10:58
          No tak... zalezy co kto lubi... Niektorzy jada do Zakopanego a niektorzy w
          gory! Ja to drugie, aczkolwiek nie powiem, ze Krupowki nie robia wrazenia (nie
          mam na mysli tlumow ludzi). Jesli ktos mialby jechac do Rabki, zeby oszczedzic
          10 zl za dobe i tracic czas zeby dojechac do Zakopanego... no i oczywiscie
          jeszcze placic za przejazd, to nie wiem czy warto. Ale jak juz napisalem zalezy
          co kto lubi.

          --
          Mgr Dzwonnik, prof. h.c. CUD
          Kierownik Katedry Nieskorumpowanej Polityki
          • pinch Re: Forumowo-Romanowy serwis turystyczny 03.09.03, 11:38
            dzwonnik napisał:

            > No tak... zalezy co kto lubi... Niektorzy jada do Zakopanego a niektorzy w
            > gory!

            Przypomnialo mi sie jak kiedys w Poroninie rozmawialem z pewnym facetem, ktory
            stacjonowal w tym samym miejscu co ja. Gość rzekł: "do bani z takim pobytem,
            nie ma jak grupa kilku facetow idaca na wyprawe w zgranej paczce, a tu jestem z
            rodzina, jeden z synow zasypia ze mna, drugi z matka, trzeba ich potem
            oszukiwac itd"
            Tak sie żalił facio, az na widok kolejnej butelki piwa poweselało mu lico ;-)
            • dzwonnik Re: Forumowo-Romanowy serwis turystyczny 03.09.03, 13:05
              pinch napisał:

              [...]
              > nie ma jak grupa kilku facetow idaca na wyprawe w zgranej paczce,
              [...]

              Dokladnie!!
              Kilkudniowy wypad w gory kiedy po calodziennym meczacym marszu szczytami,
              dolinami, przeleczami Tatr, z zakwasami, spocony, zmeczony, z odgniecionymi
              plecami od plecaka wypchanego konserwami i puszkami z piwem ;-D i odciskami na
              stopach, glodny docierasz do schroniska, gdzie takich jak Ty sa dziesiatki...
              wypijasz herbate z pradem i zjadasz soczysta kwasnice lub grochowke...
              otwierasz puszke piwa przytachanego na wlasnych barkach, ktore smakuje teraz
              jak nigdy dotad... myjesz sie pod prysznicem w lodowato zimnej wodzie, pozniej
              zajmujesz miejsce do spania... gdzies na twardej podlodze korytarza schroniska,
              bo nigdzie indziej nie da sie wcisnac... z glowa wcisnieta w schody, docisniety
              do plecaka z jednej a do sciany z drugiej strony, w stopniowo cichnacym gwarze
              zasypiasz jak dziecko w kolysce...

              ... W nocy zdeptany niejednokrotnie przez kogos podobnego do Ciebie... ktory
              spal zaraz obok, ale przesadzil z piwem... :-)) bo ciemno jak w jaskini... nie
              zwazasz na niedogodnosci tylko spisz. Az do chwili kiedy zadzwoni Twoj zegarek
              lub kogos obok... Wychodzisz na chwile na zewnatrz i oczom nie wierzysz!!
              Jestes w raju!! Napelniasz swoje pluca lekko rozrzedzonym ostrym powietrzem,
              podziwiasz widok gor o poranku... chce Ci sie zyc!! Na domiar wszystkiego masz
              swiadomosc tego, ze czeka Cie kolejny piekny, pelen wspanialych
              niepowtarzalnych przezyc dzien. Ruszasz wiec dalej, majac caly czas obok siebie
              niezawodnych kumpli.

              [...] Czy te doznania mozna porownac z wyjazdem z zona i dzieciakami w
              przytulne mile miejsce w Poroninie???

              --
              Mgr Dzwonnik, prof. h.c. CUD
              Kierownik Katedry Nieskorumpowanej Polityki
              • zenobius1 Re: Forumowo-Romanowy serwis turystyczny 04.09.03, 14:33
                dzwonnik napisał:

                > pinch napisał:
                >
                > [...]
                > > nie ma jak grupa kilku facetow idaca na wyprawe w zgranej paczce,
                > [...]
                >
                > Dokladnie!!
                > Kilkudniowy wypad w gory kiedy po calodziennym meczacym marszu szczytami,
                > dolinami, przeleczami Tatr, z zakwasami, spocony, zmeczony, z odgniecionymi
                > plecami od plecaka wypchanego konserwami i puszkami z piwem ;-D i odciskami
                na
                > stopach, glodny docierasz do schroniska, gdzie takich jak Ty sa
                dziesiatki...
                > wypijasz herbate z pradem i zjadasz soczysta kwasnice lub grochowke...
                > otwierasz puszke piwa przytachanego na wlasnych barkach, ktore smakuje teraz
                > jak nigdy dotad... myjesz sie pod prysznicem w lodowato zimnej wodzie,
                pozniej
                > zajmujesz miejsce do spania... gdzies na twardej podlodze korytarza
                schroniska,
                >
                > bo nigdzie indziej nie da sie wcisnac... z glowa wcisnieta w schody,
                docisniety
                >
                > do plecaka z jednej a do sciany z drugiej strony, w stopniowo cichnacym
                gwarze
                > zasypiasz jak dziecko w kolysce...
                >
                > ... W nocy zdeptany niejednokrotnie przez kogos podobnego do Ciebie... ktory
                > spal zaraz obok, ale przesadzil z piwem... :-)) bo ciemno jak w jaskini...
                nie
                > zwazasz na niedogodnosci tylko spisz. Az do chwili kiedy zadzwoni Twoj
                zegarek
                > lub kogos obok... Wychodzisz na chwile na zewnatrz i oczom nie wierzysz!!
                > Jestes w raju!! Napelniasz swoje pluca lekko rozrzedzonym ostrym powietrzem,
                > podziwiasz widok gor o poranku... chce Ci sie zyc!! Na domiar wszystkiego
                masz
                > swiadomosc tego, ze czeka Cie kolejny piekny, pelen wspanialych
                > niepowtarzalnych przezyc dzien. Ruszasz wiec dalej, majac caly czas obok
                siebie
                >
                > niezawodnych kumpli.
                >
                > [...] Czy te doznania mozna porownac z wyjazdem z zona i dzieciakami w
                > przytulne mile miejsce w Poroninie???
                >

                I tuś mi brat. Ja tylko czekam aż Zenobiusiątka dorosną.

                Ze swojej strony to znam dobrze Mierzeję Wiślaną, mam gdzieś kilka namiarów
                nad morze w okolicach Koszalin-Kołobrzeg, polecam ciepłe źródła w Beszeniowej
                na Słowacji i złaziłem trochę Tatry polskie i słowackie oraz Beskod Niski. I
                Kraków z przyległościami udało mi się obejrzeć.

                No i polecam kilkudniowy pobyt w Cieszynie polskim i czeskim - miasto dwóch
                nie przenikających się kultur.




                --
                Rektor CUD
                dr Zenobiusz prof. h.c.
                • pinch W temacie dzieci 05.09.03, 09:03
                  Moje dziecko gdy mialo 2 lata po raz pierwszy zabrałem w góry. Co prawda na np.
                  na Nosala musialem je wnieść, ale potraktowałem to jako ćwiczenie "kondycyjne".
                  W wieku 3 lat było już ciężejsze, ale i więcej samo szło. Mając 4 lata szło już
                  o własnych siłach tam, co się da tylko w okolicach Karpacza obejść. W wieku 5
                  lat, dokonywaliśmy 8 godzinnych wędrówek w Tatrach Zachodnich. Mając 6 lat
                  pokonało blisko 30 km odcinek w trudnym terenie w Bieszczadach. A teraz mając 7
                  lat, bez żadnych problemów wędrowalo po szlakach Małej Fatry. Wszystko więc
                  zależy od treningu ;-) W tym roku obserwując moich znajomych, którzy raczej
                  wolą leniuchować na urlopie, a mieli małe dzieci ze sobą doszedłem do wniosku,
                  że dziecko nie zawsze musi być "betonową skarpetką" na wyprawie ;-)
                  • roman_j Re: W temacie dzieci 05.09.03, 11:07
                    pinch napisał:

                    > Mając 6 lat pokonało blisko 30 km odcinek w trudnym terenie w Bieszczadach.

                    Podziwiam. Ja te wakacje jak jednego dnia zrobiłem 28 km, to myślałem, mi nogi
                    odpadną. Co prawda sporo ważę, a do tego miałem dodatkowe 10-12 kg bagażu, ale
                    i tak podziwiam 6 letnie dziecko robiące dziennie 30 km. :-))

                    --
                    S.P.Q.R.
                    • pinch Re: W temacie dzieci 05.09.03, 12:23
                      roman_j napisał:

                      > i tak podziwiam 6 letnie dziecko robiące dziennie 30 km. :-))

                      To był akurat jeden dzień, bo popieprzyły mi się szlaki, a strumyki pozrywały
                      ślady :) Konieczność ;)
                      Dodam tylko że mój podziw wzrósł, gdy po wycieczce leżałem wykonczony, a corka
                      wyciągnęła blok i kredki...

                      Dobra, zmykam do Jastrzebiej Gory. Jesli nie odezwe sie w poniedzialek to
                      zalozcie watek pozegnalny ;-)
                      • dzwonnik Re: W temacie dzieci 05.09.03, 12:28
                        pinch napisał:

                        > roman_j napisał:
                        >
                        > > i tak podziwiam 6 letnie dziecko robiące dziennie 30 km. :-))
                        >
                        > To był akurat jeden dzień, bo popieprzyły mi się szlaki, a strumyki pozrywały
                        > ślady :) Konieczność ;)
                        > Dodam tylko że mój podziw wzrósł, gdy po wycieczce leżałem wykonczony, a
                        corka
                        > wyciągnęła blok i kredki...
                        >
                        > Dobra, zmykam do Jastrzebiej Gory. Jesli nie odezwe sie w poniedzialek to
                        > zalozcie watek pozegnalny ;-)


                        Dzieciaki sa niezmordowane...
                        Kiedy wrocisz opisz swoje wrazenia... jakis adres, ceny, warunki...
                        Milego urlopu


                        --
                        ... gdzie nikt nie wie lecz dzwoni gdzies ...
                        • pinch Re: W temacie dzieci 08.09.03, 09:13
                          dzwonnik napisał:

                          > Kiedy wrocisz opisz swoje wrazenia... jakis adres, ceny, warunki...
                          > Milego urlopu

                          A było to tak: nie było wiatru a ruszał się krzak. ;-)

                          Wstepnie zarezerwowalem lokum www.rozewie.morze.net.pl/opis.htm Po
                          przybyciu jednak okazalo sie ze reklama byla mocno naciągana. Przygnębiajaca
                          atmosfera lokalu wywarla takie wrazenie (dziurawe ogrodzenie, slady
                          pozabijanych komarow na scianach itp), ze szybko zrezygnowalem. Cena: Za nocleg
                          w 3 osobowym pokoju 100 zl.
                          Ostatecznie stacjonowalem w DW "Jacek". Cena za pokoj 70 zl, (duze łoze tzw.
                          malzenskie + kanapa, tv, lazienka) dostepna sauna, solarium, nadmierny zapach
                          lawendy na korytarzach ;-) Jedyny minus to chyba za maly parking w obejściu,
                          wiec w lato, te osoby ktore chca parkowac swe samochody prawie ze w pokoju (a
                          są tacy ...) miałyby problem :) Do morza ok 4 min. Do obelisku Gwiazda Polnocy
                          (najdalej wysuniety na polnoc skrawek RP) 3 min ;-)
                          Pogoda była super, co wykorzystane zostało do dlugich spacerow tudziez rozbicia
                          namiociku plazowego. Zreszta co tu opisywac, wiadomo kazdy ma swe sposoby ;-)
                          W drodze powrotnej polecam zajazd Gniewko (miedzy Tczewem a miejscowoscia
                          Nowe). Przede wszystkim warty polecenia widok rozciagajacy sie z tarasu
                          restauracji: w dole rynnowe jezioro, pagorki, las i ... jedna z chat w oddali
                          ma słomianą strzechę, co wyśmienicie komponuje się w krajobraz. Doprawdy nie
                          tylko podniebienie można nasycić, ale przede wszystkim "ducha". Gdy jeszcze
                          spojrzec na poludnie widac na niebie wstegi po samolotach. Tak to wszystko sie
                          splata, i te uczucie dziwnego niepokoju :-)...
                          A teraz czekam az znow rozładuje swe baterie by znow ... :)
                  • zenobius1 Re: W temacie dzieci 08.09.03, 10:12
                    pinch napisał:

                    > Moje dziecko gdy mialo 2 lata po raz pierwszy zabrałem w góry. Co prawda na
                    np.
                    >
                    > na Nosala musialem je wnieść, ale potraktowałem to jako
                    ćwiczenie "kondycyjne".


                    > W tym roku obserwując moich znajomych, którzy raczej
                    > wolą leniuchować na urlopie, a mieli małe dzieci ze sobą doszedłem do
                    wniosku,
                    > że dziecko nie zawsze musi być "betonową skarpetką" na wyprawie ;-)


                    Czując się wywołany do odpowiedzi informuję, a nie chcąc uchodzić za
                    dziecioroba :-)))), który myśli jak pozbyć się odpowiedzialności informuję, że
                    moje 2 letnie dziecko także chodziło ze mną po górkach dookoła Krynicy.
                    Niemniej w tej chwili chodzi mi po głowie kilka wyjazdów takich trampowych
                    gdzie dzieci się po prostu męczą. To takie niezrealizowane naskoki z młodości.
                    Nie bardzo także wiem, czy moja dwuletnia córka poradzi sobie w przyszłym roku
                    w Słowackim Raju a ciągnie mnie tam już kilka lat.

                    --
                    Rektor CUD
                    dr Zenobiusz prof. h.c.
    • bzq Re: Forumowo-Romanowy serwis turystyczny 03.09.03, 11:15
      Ja jestem fanatykiem Mazur. Co prawda od strony wody (zagle) ale plywajac tam od paru ladnych lat wyrobilem sobie poglada o kilku miejscach. Odkryciem ostatniego lata jest Popileno - camping nad samymi Sniardwami, tuz obok rezerawtu tarpanow. Po prostu super.
      Mazury sa miejscem gdzie kazdy znajdzie cos dla siebie - halas w Mikolajkach i spokoj na Zamordejach.
      Wlasnie. Wolicie wypoczynek w kurortach czy raczej ustronie?
      • dzwonnik Re: Gory Slonne (~ Bieszczady) 09.09.03, 09:00
        Niebawem wybieram sie na weekend nad morze. Chcialbym jednak pojechac jak
        najblizej to mozliwe i zeby bylo jak najladniej. Moze znacie jakies bardzo
        ladne miejsce w Krynicy Morskiej? Albo moze wiecie co jeszcze jest warte
        polecenia?

        --
        ... gdzie nikt nie wie lecz dzwoni gdzies ...
        • pinch Re: Gory Slonne (~ Bieszczady) 10.09.03, 09:18
          dzwonnik napisał:

          > Niebawem wybieram sie na weekend nad morze. Chcialbym jednak pojechac jak
          > najblizej to mozliwe i zeby bylo jak najladniej. Moze znacie jakies bardzo
          > ladne miejsce w Krynicy Morskiej? Albo moze wiecie co jeszcze jest warte
          > polecenia?

          O tej porze jest sporo wolnych miejsc. A odległość... Do Wladyslawowa jest ok
          330 km, jesli dodać do tego możliwość złapania drugiego oddechu na obwodnicy
          Trójmiasta... :-)
    • ernest_pinch Arboretum i Alpinarium w Rogowie 20.09.03, 22:10
      Jesli ktos lubi ogrod botaniczny w postaci lasu z roznymi gatunkami drzew
      (nawet z Japonii), tudziez oczka wodne, to obiekt SGGW w Rogowie (okolice
      Koluszek) jest dobrym miejscem ku spacerowi przy takiej pogodzie jak dzis.
      Dodatkowo Muzeum Lasu... :-)
      • hiubi Re: Chorwacja 03.02.04, 08:29
        Byłem kilka lat temu w Chorwacji, w calkiem niedrogiej kwaterze - ciut drozej niz pole namiotowe ;-)
        Mam gdzies kontakt w domu, jak chcesz to poszukam wieczorem.
        --
        Hiubi - wrrrrr
      • wind7b Re: serwis turystyczny - obok tematu 15.03.04, 13:28
        hiubi napisał:

        > Pozdrowienia ze snieznego Szczyrku!!! Tutaj też mają internet - lub dokładniej
        > Plus ma zasięg :-)
        > --
        > Hiubi - zmęczony narciarz

        Czesc,

        Napisz cos wiecej o jezdzeniu. Bylem w Szczyrku 6 i 7 marca na targach i jak
        zobaczylem ile jest ludzi to 7 (w niedziele) pojechalem na Slowacje. Na Vielkiej
        Raczy bylo prawie pusto (tzn. do 5 minut kolejki) i swietnie przygotowane trasy.
        Bardzo zalowalem, ze nie moge dluzej zostac.
        Na szczescie jeszcze ma sie pod koniec marca ochlodzic i pewnie uda sie zamknac
        sezon zimowy kilkama dniami w Czechach.

        Wojtek
        • hiubi Re: serwis turystyczny - obok tematu 17.03.04, 08:39
          Jedzenie... chmmm mnóstwo restauracji, barów i innych knajp jest w Szczyrku. Ceny różne podobnie jak i poziom lokali. Ale można sporo znaleźć smacznego w rozsądnej cenie. Ja praktycznie codzinnie jadłem obado-kolacje na mieście i byłem z tego bardzo zadowolony. Wcześniej zamiast Sczyrku myślałem o Korbielowie, ale słyszałem, że właśnie tzw baza turystyczna jest tam bardzo słaba (1 pizzeria i to wszystko podobno).
          --
          Hiubi
          • wind7b Re: serwis turystyczny - obok tematu 17.03.04, 09:11
            Mialo byc o jezdzeniu ;-) jeżdzeniu (jak sie pojawia polskie znaki) na nartach.
            I nawet tak napisalem - nie zjadlem z.
            A powaznie to napisz cos o warunkach, ilosci ludzi i gdzie jezdziles. Ja ze
            Szczyrku mam jak najgorsze wrazenia - bylem kilka razy i nie trafilem nigdy na
            chociaz przyzwoicie przygotowana trase.
            Z tym, ze jezdzilem wlasciwie tylko po FIS-owskiej kolo krzeselka na Skrzyczne.

            Wojtek
            • hiubi Re: serwis turystyczny - obok tematu 21.07.04, 10:27
              FIS to jeszcze nie dla mnie ;-) tym bardziej, że miałem "kursantkę", która pierwszy raz miała narty na nogach. Co do ilości ludzi to ja wspominam OK, bo byłem poza sezonem i to głównie w środku tygodnia, w weekend było troszkę gorzej. Trasy OK, ja jeździłem praktycznie na wszystkich trasach GATowiskich www.gat.pl
    • gibki Re: Forumowo-Romanowy serwis turystyczny 15.03.04, 13:05
      zachecam do odwiedzenia Wisly
      baza noclegowa - hmmm ja polacam domek u basi
      www.kki.net.pl/~domubasi/
      pani troszeczke za mocno sie maluje ale sympatyczna jednak z niej babka
      mieszkalem na gorze gdzie lazienka jest wspolna w holu
      lecz miejsce jest naprawde super
      10 minut marszu do centrum wisly
      5 minut do stacji PKP
      domek powinno sie opuscic ok godz 11 gdyz wtedy codziennie zaczyna sie
      sprzatanie :-)
      ale nie trzeba tego robic (zawsze mozna wyjsc do ogrodu kiedy akurat nie ma sie
      ochoty na gory)

      --
      ludzką rzeczą jest błądzić, głupców trwać w błędzie
      • naka Re: Wakacje 2005 ???? 09.06.05, 11:52
        Podciagam watek bo wakacje 2005 - tuz, tuz !!!! I niedlugo rozjedziemy sie w rozne krance Polski, Europy a moze nawet swiata !! Tak, tak swiata !!! Przyznajcie sie gdzie was los rzuci w wakacyjne miesiace??? Bo mnie daleko, bardzo daleko i na sama mysl, ze tak daleko sciska mnie w zoladku !!!

        --
        Naka.

        Stowarzyszenie Jagiellończyków
        • roman_j Re: Wakacje 2005 ???? 09.06.05, 12:00
          Mnie w tym roku rzucać będzie po Polsce. Najpierw w lipcu będę wędrował z
          plecakiem po trasie na południe od Płocka. A w sierpniu jeszcze nie wiem. Ale
          prawdopodobnie odwiedzę brata na Dolnym Śląsku. Zamierzam też spędzić sporo
          czasu w płockim archiwum. I wakacje zlecą. :-))

          --
          Odi profanum vulgus et arceo.
        • hiubi Re: Wakacje 2005 ???? 26.06.05, 14:14
          ja mam w tym roku ciężki sezon w pracy :-(
          Ale mam zamiar się na kilka dni wyrwać i pewnie standardowo rowery na dach i nad Bałtyk. Znajomi jeszcze na przedłuzony weekend do Pragi wyciągają i to wszystko pewnie :-(
          • felice Re: Wakacje 2005 ???? 04.07.05, 10:31
            Ja w tym roku wybieram się na Pielgrzymkę do Częstochowy, mam nadzieję, że
            dotrwam do konca trasy, choc przyznam że będe szła pierwszy raz :) ale lepiej
            późno niż wcale hihi zapowiada się, że bedziej aktywny wypoczynek jaki miałam
            dotychczas.
            A jeżeli moge polecić to słowackie góry, zawsze miło wspominam tamte wakacje.
            --
            - Nastienka
            • roman_j Re: Wakacje 2005 ???? 04.07.05, 10:48
              felice napisała:

              > Ja w tym roku wybieram się na Pielgrzymkę do Częstochowy, mam nadzieję, że
              > dotrwam do konca trasy,

              Nie masz innego wyjścia. Będziemy trzymać kciuki. :-))

              > choc przyznam że będe szła pierwszy raz :) ale lepiej późno niż wcale hihi

              Moja matka, jedyny raz kiedy poszła na pielgrzymkę, była zdecydowanie starsza od
              Ciebie, więc nigdy nie jest za późno. ;-))

              > zapowiada się, że bedziej aktywny wypoczynek jaki miałam dotychczas.

              Oby tak dalej. Jak raz zapiesz bakcyla, to później nogi same się będą rwały do
              chodzenia. Wiem coś o tym. Dla mnie wakacje bez przejścia co najmniej 100 km są
              zmarnowane. ;-)) A może wybierzesz się do Santiago de Compostella? Ja się do
              tego przymierzam i bardzo chętnie dokooptuję sobie jakieś miłe towarzystwo.
              Tyle, że to wyprawa ponad 30-dniowa. Trzeba mieć samozaparcie, trening i...
              długi urlop. ;-)))

              > A jeżeli moge polecić to słowackie góry, zawsze miło wspominam tamte wakacje.

              Muszę się tam kiedyś wybrać, bo to już osoba, która je chwali. :-))

              --
              Jestem Jagiellończykiem
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka