Dodaj do ulubionych

Przyplatalo sie

20.01.03, 06:38
Kaze mi zrywac etykietki z butelek (czasem nawet namaczac, zeby lepiej sie
zrywaly) i wrzucac do srodka szczelnie zamykajac. Albo "dziury - mi mowi-
"rob". Dziury w etykietkach, tam, gdzie wklesle.
Paznokciem.
A ja nie chce! Mowi, ze czyste bedzie, ladne. A jak nierowne, albo slady
etykietek to kaze szczotka.
Ryzowa.
A takie dobre bylo. Takie obiecujace. Tak obiecywalo poprawe po pierwszym
wyskoku. A tu taka plama.
Dusic cholere?
Edytor zaawansowany
  • glupki_lesne 20.01.03, 20:08
    Kupuj bez etykietek (najlepiej od sasiada, tego co wiesz...). A potem zobacz. Powinien sie zdziwic a nastepnie zalamac. W razie nawrotu choroby powtorzyc trzy razy.
    To tak pokrotce, jak nie wystarczy to pisz.
  • glupka_lesna 22.01.03, 19:43

    Zaczelo sie odplatywac?
    I jak sie sasiad sprawdza?

    Pisz, bosmy niespokojni!
  • ano_maria 22.01.03, 21:18
    glupka_lesna napisała:

    > Zaczelo sie odplatywac?

    A gdzie! Sasiad butelek skapi (potrzebujacych ponoc sporo). A ja juz nerwy
    trace, bo jak to tak o suchym pysku?
  • xkropka 22.01.03, 21:30
    A w skupie albo jakiejs rozlewni probowalas?
  • glupek_lesny 22.01.03, 22:38
    Poprobuj na targu. Pytaj o te wedlug recepty 1410.
    To nie to co od sasiada, ale moze wystarczy.
  • ano_maria 23.01.03, 22:17
    glupek_lesny napisał:

    > Poprobuj na targu. Pytaj o te wedlug recepty 1410.
    > To nie to co od sasiada, ale moze wystarczy.

    A co Wy myslicie, ze to tak sie da? Wytrzymalo chwile na odbutelczonej diecie,
    i co - musze teraz wytargiwac ozdobki ze skrawkow papieru. Ladnie je kaze
    targac i zaginac symetrycznie. Widac dran wypedzony z jednego kata pcha sie w
    inny. Sil juz nie mam, rece opadaja (ale tylko na chwile, bo juz trzeba:
    lancuszki papierowe, kreciolki i spirale...)
  • glupek_lesny 23.01.03, 22:37
    Znaczy zachorowal na Ori-gami. to taki japonski wirus, co sie rozprzestrzenia nieznosnie po swiecie. Obawiam sie, ze juz po nim (nie po wirusie, tylko po Nim, znaczy)

    Ostatnia szansa ratunku - sprobuj wycinankami kurpiowskimi uwage odwrocic, potem sie zobaczy.
  • ano_maria 23.01.03, 22:55
    glupek_lesny napisał:

    > Znaczy zachorowal na Ori-gami. to taki japonski wirus, co sie rozprzestrzenia
    n
    > ieznosnie po swiecie. Obawiam sie, ze juz po nim (nie po wirusie, tylko po
    Nim,
    > znaczy)
    >
    > Ostatnia szansa ratunku - sprobuj wycinankami kurpiowskimi uwage odwrocic,
    pote
    > m sie zobaczy.

    Myslisz, ze z ksenofilii to dostal i trzeba odtruwac? Bo jak na moje oko to on
    calkiem, calkiem jeszcze sie trzyma - gorzej ze mna.
  • glupek_lesny 23.01.03, 23:00
    A od kogo on ta ksenofilie dostal? i czy ladna jest?
    Na tym to ja sie nie znam, ale moze Ci kto odpowie, co z ksenofilia robic
  • ano_maria 24.01.03, 15:20
    glupek_lesny napisał:

    > A od kogo on ta ksenofilie dostal? i czy ladna jest?
    > Na tym to ja sie nie znam, ale moze Ci kto odpowie, co z ksenofilia robic

    A toscie glupki rzeczywiscie. Ksenofilia to przeciez lafirynda o
    miedzynarodowej slawie. Ale pewnie to tak od tego mieszkania w lesie Wam
    zostalo. No nic, ja sobie tu przycupne, a nuz (albo co innego) mi ktos doradzi,
    co z ta ksenofilia.
  • glupek_lesny 24.01.03, 21:53
    To moze Interpol poradzi?
    A jak nie Interpol to moze Herbapol?

    Ale to ja nie wiem, czy ksenofilia taka zla, zawsze sie mozna jezykow nauczyc. Byle nie wolowych, bo te najlepsze w potrawce, choc podobno ostatnio zglupiec od nich mozna calkiem.

    podpisano:
    glupek_skolowany_lesny
  • glupki_lesne 01.03.05, 18:29

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka