Dodaj do ulubionych

Ogloszenia

31.01.03, 07:49
Edytor zaawansowany
  • glupek_lesny 31.01.03, 07:53
    Tesknota:

    "13 LAT TEMU NA DWORCU W OLSZTYNIE.
    Spotkalem Cie. Mialem wtedy 21 lat, ile Ty - nie wiem, bo tamtej czerwcowej nocy nie chcialem z Toba rozmawiac. Teraz jednak powinienem. Nawet jesli nie chcesz mnie znac, prosze napisz na adres:
    [adres do wiadomosci G_L]"
  • glupka_lesna 31.01.03, 11:31
    Wiec wyszedl z koszyka, jeszcze w sklepie i do dzis nie wrocil.
    Juz ze dwa dni bedzie, to z czasow ekspedycji po kaczuszke.
    Pytalam potem wszystkich - i ekspedientki i kierowniczke. Nikt nie widzial,
    nikt nie slyszal.
    Totalna znieczulica!
    A, on sie zwal Kotwica.
    Znaczy, tak sie firma macierzysta nazywa.
    Bo on sam byl gesi.
    Akurat z dzika nie bylo.
    Z gesi, lecz za to ze sliwka (tak mial, jak go do koszyka wkladalam, naprawde!)
    No ale przeciez nie odfrunal!!!
    Paszteciku, wroooooc!


    glodne stesknione glupki czekaja
  • masaker 31.01.03, 15:29
    Wczoraj z prawdziwą grozą stwierdziłem, że na półce w lodówce, na której
    dotychczas leżał ser, znajduje się pasztet. Nie wiem, czy gęsi, bo z nim nie
    rozmawiałem, ale zdecydowanie - obcy, nie swój, inny, podejrzany, przekłamany,
    nieprawdziwy, nieznośny i wynaturzony (przez maszynkę do mięsa, jak sądzę).
    Oczywiście, nie mam nic przeciwko pasztetom, ale nie lubię kiedy podstępnie
    zakradają się do mojego domu, usuwają ser z należnego mu miejsca i gnieżdżą
    się w lodówce.
    Mój apel brzmi: gdyby zdarzyło się komukolwiek zauważyć, że zamiast pasztetu
    ma w lodówce ser (żółty z nazwy, białawy ze starości, zielony z wyrachowania),
    to proszę o jakiś kontakt. Nie da się wykluczyć, że to moja zguba.
  • glupka_lesna 31.01.03, 16:13
    Do rozmow sie nie zmuszaj, w koncu polacy nie gesi itd. Zreszta pasztety zazwyczaj porywcze i narwane, a wskutek tego - moga zostac porwane (jak moj, zapewne).
    Gdyby ci wszelako zagegal ow pasztet, hmmm. Wtedy trzeba bedzie go uwazniej zbadac. W kwestii sliwek i kotwicy (czy ma).
  • trzcina 31.01.03, 20:52
    a moze miał ci on, ten ser, problemy z tożsamością i inne zaczyna przymierzać,
    przyjrzałabym mu się dobrze, do trzewii samych, do dna.

    t.))
  • glupka_lesna 31.01.03, 22:30
    ...bo ten twoj opis sera:
    "żółty z nazwy, białawy ze starości, zielony z wyrachowania"
    to wypisz-wymaluj-napluj to samo cosmy nabyli na poczatku tygodnia w sklepie. hmmm.
    mozemy dac namiary na sklep, oni specjalizuja sie w takim towarze.
    moze najdziesz swa zgube, moze do cie zagada, a moze chociaz przypelznie.
  • empeka 01.02.03, 22:27
    ... koniecznie.
    I czy mają tam wina z opisem? Bo bez można nie pojąć o co chodzi, do czego lać
    i jak wlewać.
    Z pasztetem to zawsze łatwiej...

    Marta
  • masaker 03.02.03, 12:01
    Och, muszę sprostować. Ser się znalazł, a raczej nie tyle znalazł, co nie
    zgubił. Fatalna pomyłka, niedopatrzenie, błędna ocena faktów... nie wiem, jak
    to wytłumaczyć. Powiem krótko i szczerze: zajrzałem do szafy, a nie do lodówki.

    Tylko skąd w mojej szafie pasztet? Uczciwego wynalazcę odpowiedzi proszę o
    kontakt (tym razem samo gniazdko bez wtyczki).
  • glupek_lesny 03.02.03, 17:44
    to nasz! to nasz! to nasz!!
    tylko sprawdz czy kotwica
  • trzcina 31.01.03, 20:47


    Tanio sprzedam. Żółte, nieużywane, w dobrym stanie. Wymiary tania: 1x2x3x4

    Zamienię ni_przypiął_ ni_ dołatał na w_sam_raz.

    Tonę słów nie w porę i nie na miejscu oddam za kilo akuratnych. Dopłata
    niewykluczona.

    Zgubiłam się. Uczciwy znalazca proszony o kontakt: Ano_malie.

    MagazynNaWszelkiWypadek. Przechowujemy kiedyś_się_przyda. Wydajemy
    kiedy_przyjdzie_czas.

    BERDYCZÓW. Odbiór przesyłek niedoręczonych. Nadawców przyjmujemy w godzinach
    24.00- 00.00.


  • alka_xx 02.02.03, 19:55
    Tasiemiec jako taki, a jak nie taki to jaki i dlaczego?
    Tylko żywe okazy!
  • glupki_lesne 01.03.05, 18:35

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka