Dodaj do ulubionych

Designer Toys

IP: *.gdynia.mm.pl 25.11.08, 17:47
"Winylowa figurka pobudza do interakcji - można ją zabrać na spacer, zestawić z nowym otoczeniem lub innym przedmiotem, sfotografować czy w końcu własnoręcznie pomalować"
NIESAMOWITE! LUDZIE! Pamiętajcie, że zwykłej zabawki nie można fotografować ani zabrać ze sobą na spacer! Jak nie macie na co wydać forsy, to zawsze są zabawki za kilka tysięcy, które rewelacyjnie kurzą się na półce. Można również stworzyć bloga o swojej zabawce, np: dzisiaj poszedłem z Nią/Nim na spacer. Czaderska zabawa!!!
Edytor zaawansowany
  • popijajac_piwo 25.11.08, 17:55
    zabawki dla dorosłych, którym rozwój umysłowy skończył się w przedszkolu...
  • mis22 25.11.08, 19:24
    Czyli są to plastikowe rzeźby produkowane w ograniczonej ilości. Jest to analog kopii obrazów powielanych w ograniczonej ilości i sprzedawanych po kolkaset lub kilka tysięcy dolarów. Jeśli takiemu szczęściarzowi artyście uda się sprzedać tysiąc kopii po $1000 to zarabia milion mimo, że nie jest Picassem ani Van Goghem.
  • Gość: bieda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 21:41
    Wielcy artysci za zywota byli biedakami, dopiero po smierci "ktoś" to docenił. A tu na odwrót.???
  • Gość: pijotr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 04:50
    Kompletnie nie macie wyobraźni, drodzy komentatorzy.
  • Gość: sis IP: *.128.68.42.static.crowley.pl 26.11.08, 07:21
    kompletnie nie macie. to są zabawki dla pasjonatów i kolekcjonerów. a jeśli mają pieniądze takie, że ich na nie stać, to nie ma tu nic do krytykowania. Z kolei nie zawsze bywało, że artyści byli doceniani dopiero po śmierci. najprostszy przykład do Leonardo da Vinci, który już za życia był znany i szanowany mimo swoich wad. a to, że ktoś o kimś nie słyszał, jak tutaj o twórcach powyższych zabawek, nie znaczy, że ta osoba wcale nie jest znana. ruszmy się z ciemnogrodu i dowiedzmy co nieco o innych.
  • Gość: plepleple IP: *.bnl.gov 26.11.08, 07:42
    Nie ma co ukrywac, ze jest to propoagacja bylejakosci. Azjaci lubia takie rzeczy, rozne kolorowe plastiki i gadzety. Tam tez sa popularne komiksy i filmy animowane. Kultura zachodnia opiera sie na innym dorobku, dla nas takie 'zabawki' sa dziecinne.

    Poza tym myslalem ze artykul bedzie o wibratorach i takich tam:) Gazeta lubi taki rzeczy promowac bo stara sie byc "nowoczesna".
  • sokol7 26.11.08, 10:30
    czyli wracamy do czasów dzieciństwa kiedy to bawiliśmy się lalakmi :) chyba czas z tego wyrosnąć, po co mi kolejny śmieć na półce który na dodatek kosztuje tyle że mózg się lasuje :)
  • Gość: e-milia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.08, 12:29
    Pocieszające opinie :) Te zabawki są chore. Niedorozwinięte karykatury skarykaturzonych, nierozwiniętych, ubrudzonych dziecięcych emocji. Smutne. Jeśli coś takiego macie w środku...
    Zajebisty komentarz z blogiem, haha :D
  • Gość: e-milia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.08, 12:34
    Te zabawki to jest brak wyobraźni... Połączenie emo z maskotkami, LOL. Wyobraźnia nie potrzebuje takiego badziewia... Chyba, że ktoś ją tak ukierunkowuje.... Cóż różne są gusta. Mnie to nie kręci.
  • Gość: vonsko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 13:26
    ładna ciemnia z tymi komentarzami...

    pl.youtube.com/watch?v=lHYHYQyT5jw&NR=1

    z drugiej strony ciesze sie że nie jara to imbecyli.
  • Gość: Nikodem IP: *.chello.pl 26.11.08, 14:53
    @vonsko: I jak - już czujesz się lepszy? Komiksy, karty baseballowe, kapsle i znaczki też kolekcjonujesz?
  • Gość: ch IP: *.ptim.net.pl 27.11.08, 17:57
    a nawet jesli, co z tego? ty sie czujesz lepszy od vonska, nikodem? wszystko jest dziecinne? dla "dorosłych", zblazowanych typów oczywiscie nadaje sie tylko kolekcjonowanie drogich obrazów, butów albo alkoholi. a cała reszta - dziecinada. pewnie tak samo jak kazda pasja która troche odstaje od standardu.
  • Gość: hcbg IP: *.limes.com.pl 27.11.08, 18:54
    Łał... Jestem zszokowany komentarzami. Jak zwykle ignoranci mają najbardziej stanowcze opinie.

    Te zabawki to współczesna sztuka po prostu. Jeśli czyjeś pojęcie sztuki zatrzymało się na XIX wieku albo wcześniej to trudno polemizować. Tak jak nowe style i technologie (proszę zajrzeć choćby na strony czasopisma Computer Arts) istnieją teraz obok tradycyjnego malarstwa, tak takie "zabawki" są odpowiedzią na tradycyjną rzeźbę.

    Zapewne mało kto faktycznie się nimi bawi. Prędzej dzięki ich interaktywności może sobie w dowolnej pozie postawić na półce i czerpać przyjemność z patrzenia na nie.
  • Gość: hcbg IP: *.limes.com.pl 27.11.08, 19:00
    A co do biednych "wielkich artystów", to byłem kiedyś na wykładzie na ASP o sprzedajności sztuki. Profesor w dość króciutkim czasie wyświetli tam dobrze ponad 100 slajdów z dziełami naszych ukochanych "wielkich artystów" i skomentował to mówiąc, że wszystkie te klasyczne działa powstały DLA KASY.
  • Gość: szym IP: *.chello.pl 27.11.08, 20:08
    zazdrość przemawia przez tych którzy tylko tak krytykują?
  • Gość: ch IP: *.ptim.net.pl 27.11.08, 22:16
    chyba nie zazdrosc, moze im sie nie podoba po prostu. tlko nie wiem po co wspominanie o wielkich artystach z przeszłosci czy wrzutach na ludzi ktorzy to robią i lubią.
  • Gość: bla IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.08, 22:55
    a to Polska właśnie ;d.
  • Gość: sasasasasa IP: *.pwsh.edu.pl 28.11.08, 11:24
    jestem zazdrosną, ignorującą ciemnogrodzianką, ale cieszę się, że mam bardziej ambitne hobby niż "pobudzanie swojej interakcji" zabawką za kilkadziesiąt złotych :)
    Aha, jeśli LaChapella uznać za dziewiętnastowiecznego twórcę-tak, moje poczucie sztuki zatrzymało się w XIX wieku...
  • Gość: hcbg IP: *.limes.com.pl 28.11.08, 18:20
    Nie przejmuj się, na pewno twoje hobby też da się skrytykować i udowodnić że jest pozbawione ambicji. ;)
    (Przychodzi na myśl np. to co o sztuce plastycznej pisał Gombrowicz.)

    Co do aspektu finansowego to sztuka i pieniądze mają w zwyczaju chodzić w parze. Ile musiałabyś zapłacić za obraz cenionego malarza?

    Te "zabawki" to interaktywne reprodukcje czyichś rzeźb. I jak za większość dzieł sztuki trzeba za nie trochę zapłacić. Od zwykłych zabawek różni je to że powstały z myślą o byciu sztuką. To po prostu takie przenikanie mediów. Jak puszka zupy Campbella w wykonaniu Warhola czy napoje Joanny Rajkowskiej. Ktoś dostrzegł potencjał artystyczny w formie jaką przyjmują zabawki.

    Plus skąd u ludzi tak ciasne horyzonty i niezdrowe emocje, że czują potrzebę fatygowania się i krytykowania interpretacji sztuki i tego co jest wartościowym zajęciem innych osób.
  • Gość: joł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 23:09
  • Gość: eeo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 21:06
    ad sasasasasa. LaChapelle to jak najbardziej sztuka w stylu XIX wieku. Tworzona dla zaspakajania wielko kasowego celibrity rynku i poprzez to potrzeb współczesnych mieszczan :-]
  • Gość: eeo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 21:08
    a bearbricki sa boskie! ale to jaknajbardziej mój krąg zainteresowań.
  • Gość: pali IP: 92.244.51.* 22.05.09, 01:41
    Japonczycy zawsze mieli poryte gusta. Z tą swoja manga, kungfu i origami, ale cóż co kraj ot obyczaj
  • Gość: Mea IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 10:59
    Nie wiem skąd macie opinie na ten temat.Moze niektorzy choc jak sadze nieliczni byli na wystawie tych nietypowych zabawek..Ja widzialam to na żywo i bylam pod duzym wrazeniem..Tu nie chodzi o to, że to są dosłowne zabawki dla dorosłych..to jest sztuka..sztuka zazwyczaj jest droga jesli jest dobrej jakosci..duzo razy spotkalam sie z negatywna opinia ludzi na temat tego co jest im obce,to jest sztuka nowoczesna,a nazwa "Zabawki dla dorosłych" wziela sie z tad, ze niektre zabawki maja na sobie krew,wyprute wnetrznosci choc tez nie zawsze..czasami sa tez sliczne i mile..nie oceniajcie czegos o czym tak na prawdę nie macie pojęcia..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka