Dodaj do ulubionych

data mining - czy to przyszłościowa dziedzina?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.09, 10:53
Jestem studentką informatyki zamierzam wybrać sobie specjalność
związaną z bazami danych.
Zainteresowałam się tematyką drążenia danych - no i chciałam zapytać
czy ktoś się może orientuje czy to przyszłościowa w Polsce dziedzina.
Na studiach niestety na ten temat wiele się nie dowiem więc
pozostaje jedynie samodzielne drążenie tematu.
Nie wiem jednak czy warto, jeśli potem nigdzie nie znajdę pracy.
Nie wiem też od czego zacząć samodzielną naukę.
Edytor zaawansowany
  • allerune 25.10.09, 11:30
    w Polsce jest niewielkie pole manewru, ale nie jest źle. Jeśli rzeczywiście
    chcesz na poważnie zając się tą dziedziną, to powinnaś starać się o pracę w SAS
    Institute. Niestety jak większość firm w Polsce, specjalizują się oni w większej
    części w dostarczaniu taniej siły roboczej do różnych projektów za granicą, ale
    myślę, że warunki będą dużo lepsze niż jakbyś była programistką .NET
    Jak popracujesz u nich trochę, to możesz poszukać czegoś za granicą. Polecam,
    choćby po to aby poczuć różnicę i doświadczyć czegoś nowego. Z ciekawostek,
    olbrzymie pieniądze i prestiż daje praca w jednej z wielu badawczych firm
    farmaceutycznych w Szwajcarii, jest ich tam sporo.

    PS. data mining jest w Polsce częściej nazywany "eksploracją danych" (choć
    podobno polibuda poznańska wszystko nazywa po swojemu), natomiast drążenie to
    bardziej "drill down"-zwiększanie dokładności prezentacji wyników, klikasz na
    rok, otwierają się miesiące, klikasz na miesiące otwierają się tygodnie itd.

    --
    it's all bullshit, and it's bad for you
  • Gość: little_dragon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.09, 17:20
    > Jeśli rzeczywiście chcesz na poważnie zając się tą dziedziną, to powinnaś starać się o pracę w SAS
    > Institute. Niestety jak większość firm w Polsce, specjalizują się oni w większej
    > części w dostarczaniu taniej siły roboczej do różnych projektów za granicą, ale
    > myślę, że warunki będą dużo lepsze niż jakbyś była programistką .NET

    SAS Polska ma bardzo dużo klientów w Polsce i tu też realizuje projekty, także mówienie o taniej sile roboczej przy różnych projektach zagranicznych mija się z prawdą.

    > Z ciekawostek,
    > olbrzymie pieniądze i prestiż daje praca w jednej z wielu badawczych firm
    > farmaceutycznych w Szwajcarii, jest ich tam sporo.

    A to ciekawe, możesz powiedzieć coś więcej na ten temat?

    > "drill down"-zwiększanie dokładności prezentacji wyników, klikasz na
    > rok, otwierają się miesiące, klikasz na miesiące otwierają się tygodnie itd.

    Powiedzmy sobie szczerze, chodziło o OLAP ;) A OLAP to nie jest data mining (są ludzie którzy niestety mylą te dwa pojęcia). Co do słowa drążenie to i tak lepiej brzmi niż kopanie danych ;) A takie potworki językowe też się spotyka. Mining trudno przetłumaczyć na język polski, więc od biedy niech będzie już to drążenie, chociaż eksploracja jest jak najbardziej wskazanym określeniem w tym wypadku.


    Od siebie mogę dodać, że jeśli chodzi o zastosowanie data mining w biznesie to są to często analizy na potrzeby działów marketingu, sprzedaży w dużych przedsiębiorstwach zorientowanych na klienta (banki, telekomy, ubezpieczenia).
  • allerune 25.10.09, 21:32
    > SAS Polska ma bardzo dużo klientów w Polsce i tu też realizuje projekty, także
    > mówienie o taniej sile roboczej przy różnych projektach zagranicznych mija się
    > z prawdą.

    ale to dalej tania siła robocza :)

    > > Z ciekawostek,
    > > olbrzymie pieniądze i prestiż daje praca w jednej z wielu badawczych firm
    > > farmaceutycznych w Szwajcarii, jest ich tam sporo.
    >
    > A to ciekawe, możesz powiedzieć coś więcej na ten temat?

    cóż, nie wiem zbyt dużo bo nigdy w tej branży bezpośrednio nie pracowałem.
    Spotkałem jednak osobę, która jako programista SASa mogła wybierać i przebierać.
    Rzadkością jest, że Szwajcarzy zatrudniają kogoś bez znajomości języka
    niemieckiego/francuskiego. W tym przypadku nie było żadnych problemów, pensja na
    poziomie 120k+ Euro rocznie i wszelka pomoc w przeprowadzce itd. Gość
    zrezygnował z pracy w Irlandii na rzecz Szwajcarii właśnie.

    > Powiedzmy sobie szczerze, chodziło o OLAP ;) A OLAP to nie jest data min
    > ing (są ludzie którzy niestety mylą te dwa pojęcia).

    ja jednak myślę, że pierwotna autorka wątku miała na myśli data mining a nie
    OLAP, w końcu napisała "data mining" prawda ? :)

    > Co do słowa drążenie to i
    > tak lepiej brzmi niż kopanie danych ;)

    ale słowo drążenie wprowadza w błąd, bo jest powszechnie stosowane w innym
    znaczeniu (o którym wcześniej napisałem)

    --
    it's all bullshit, and it's bad for you
  • Gość: little_dragon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 10:04
    > ale to dalej tania siła robocza :)

    Idąc tym tropem można powiedzieć, że wszędzie w Polsce w branży IT
    pracuje się na zasadzie taniej siły roboczej ;)

    > ja jednak myślę, że pierwotna autorka wątku miała na myśli data
    mining a nie
    > OLAP, w końcu napisała "data mining" prawda ? :)

    Zgadza się, autorka na pewno miała na myśli data mining, a nie OLAP.
    Ale drążąc ;) temat drążenia danych niebezpiecznie zbliżamy się do
    istoty analizy kostek OLAP, a to przecież nie o to chodzi ;)

    > ale słowo drążenie wprowadza w błąd, bo jest powszechnie stosowane
    w innym
    > znaczeniu (o którym wcześniej napisałem)

    Oczywiście, że określenie drążenie danych powinno być tożsame z
    drill-down. Jednak w Polsce istnieje bałagan w nazewnictwie, nawet
    SPSS wpadł na pomysł tłumaczenia data mining jako drążenie danych
    vide www.spss.pl/dodatki/download/SPSS_kurs_DM-1.pdf
  • Gość: edek IP: 195.188.191.* 27.10.09, 14:11
    > Idąc tym tropem można powiedzieć, że wszędzie w Polsce w branży IT
    > pracuje się na zasadzie taniej siły roboczej ;)

    a tak nie jest ?
  • knx1 27.10.09, 14:38
    > a tak nie jest ?

    sluszna uwaga :)
  • allerune 27.10.09, 17:13
    zaczyna się flejm, nie przerabialiśmy już tego ? :D

    --
    it's all bullshit, and it's bad for you
  • knx1 27.10.09, 17:25
    Forum bez flejmow szybko zdycha, ale tu akurat nie ma o czym
    dyskutowac :)
  • Gość: Lukasz IP: *.pools.arcor-ip.net 27.10.09, 19:13
    Jezeli juz studiujesz to polecam BI. Data Mining jest czescia BI. Tak samo bazy
    danych Bez baz danych nie ma ani BI ani Data Miningu.

    Ja podczas studiow olalem bazy danych i moja pierwsza praca bylo BI. Troche
    zaluje ze olalem to bo na poczatku mialem problemy ze zrozumieniem terminologi i
    z pisaniem prostych selectow ale teraz nie jest zle i w sumie sie ciesze ze
    przez studia skupilem sie bardziej na programowaniu bo teraz jak potrzebuje to
    szybko klepne jakis kod jak potrzeba.

    Ciezko robic BI bez danych. Mozna sobie wygenerowac jakies dane ale strasznie
    nudno sie robi BI jezeli dane nic nie znacza. Polecam podlaczyc sie do jakiejs
    duzej firmy i sprobowac robic co dla nich.

    Inna metoda moze byc sciagniecie jakis paczki danych i na tym robic BI. Kumpel
    np. sciagnal dane z naszej klasy i bawil sie szukajac roznych dziwnych
    zaleznosci. Fajna zabawa i mozna sie duzo nauczyc ale najelepiej to isc do duzej
    firmy (w polsce to chyba tylko telefonie i banki).

  • allerune 27.10.09, 21:10
    > Ciezko robic BI bez danych. Mozna sobie wygenerowac jakies dane ale strasznie
    > nudno sie robi BI jezeli dane nic nie znacza.

    czy Ty człowieku wiesz o czym Ty wogóle mówisz ? :) To tak jakbyś powiedział
    "ciężko jest robić chleb bez mąki"

    > Inna metoda moze byc sciagniecie jakis paczki danych i na tym robic BI.

    że co... co to znaczy "robić BI" ??? oświeć mnie, bo mimo że siedzę w branży od
    paru lat, to nie rozumiem terminu

    --
    it's all bullshit, and it's bad for you
  • Gość: phantom legs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 23:28
    TRAGICZNY post.

    Co gorsza jeszcze mowisz, ze "robisz BI" czyli jak domyslam sie pracujesz w czyms zwiazanym z BI?!
    Nie to czhyba niemozliwe, po tym co piszesz widac nie masz pojecia o narzedziach Business Intelligence.

    Autorce watku proponuje pominac post Lukasza, bo zaniza poziom merytoryczny dyskusji.

  • embercadero 28.10.09, 00:04
    Co chcesz, wysiłkiem nadludzkiej woli bez znajomości "baz danych" chłopak po
    roku nauczył się wyklikać pierwszy raport w Business Objects a ty mu tak
    jedziesz, trzeba gratulować wysiłku i wytrwałości a nie tak od razu za kłaki na
    ziemię :D

    A w ogóle - uważaj jak używasz skrótów bo BI to przede wszystkim kojarzy się z
    Business Infrastructure a nie z Business Intelligence.
  • allerune 28.10.09, 11:53
    > A w ogóle - uważaj jak używasz skrótów bo BI to przede wszystkim kojarzy się z
    > Business Infrastructure a nie z Business Intelligence.

    Poważnie? :) o tym pierwszym nawet nie wiedziałem, że istnieje

    --
    it's all bullshit, and it's bad for you
  • Gość: Lukasz IP: *.pools.arcor-ip.net 28.10.09, 19:08
    allerune tak z ciekawosci przegladnelem kilka twoich postow.

    Powiem ci tak, ze jak ciebie podnieca stawka 300 funtow za dzien to chyba juz
    wiem jaki jest stan twojej wiedzy

    Pozdrawiam
    Lukasz
  • Gość: Zele IP: 188.33.68.* 30.10.09, 21:52
    :) :) Miałem dokładnie takie samo skojarzenia.
  • Gość: Lukasz IP: *.pools.arcor-ip.net 28.10.09, 18:51
    Rozbawiliscie mnie chlopaki.

    Wytlumaczcie jak wywnioskowaliscie z tak krotkiego posta ze nie mam pojecia o BI?

    Bo ja z waszych postow wnioskuje ze wy nie macie pojecia o BI

    Jestem ciekaw co wasze wielkie glowy tworza?

    Spotkalem sie z wieloma ludzmi z roznych firm i jak do tej pory niczym wielkim
    mnie nie zaskoczyli.

    Prosze mnie zaskoczycNapiszcie co robicie.

    Ja mialem szefa ktory sie doktoryzowal w skrucie piszac z ETL. Dla niego BI to
    byl ETL. Wszystko inne dla niego bylo tak proste ze zupelnie to ignorowal.
    Zrobil fajna hurtownie danych ale kompletnie zignorowal wszystko od data martow
    bo twierdzil ze to jest dla idiotow. ETL smigal jak szalony ale raporty byly
    wolne gowniane i nie elastyczne

    Napisalem o nim bo ignorancja przypomina mi was

    Pozdrawiam
  • Gość: Mrx IP: 91.199.30.* 29.10.09, 14:46
    Zdecydowanie widac ze 'przeciwnicy' Lukasza nie maja zielonego pojecia co to
    jest BI. Ja w tym za bardzo nie siedzie, ale mimo wszystko doskonale zrozumialem
    co mial na mysli mowiac 'wygenerowac dane' lub 'wziac paczke danych'. Jesli ktos
    tego nie pojmuje to jego poziom elastycznosci umyslowej i praktycznej
    (zawodowej) mozna podsumowac slowami "tego nie da sie zrobic, bo ja nie umiem"

    Pozdr.
    M
  • inkluzja 31.10.09, 21:10
    Ja pracuje w BI w telekomie i świetnie zrozumiałam Łukasza - zdecydowanie widać
    że w tym robi.
    To jest zawsze dylemat - optymalizacja hurtowni pod ETL kontra Raporty.

    Sam Data Mining to mało. Jest używany ale nie aż tak szeroko jak by Sas chciał
    :) Ten moduł sas'a jest bardzo drogi Pod tą zabawkę trzeba nieźle znać
    statystykę, a jej na informatyce mało jest. Uczyć jest się warto ale nie tylko

    Za to samego sas'a warto się uczyć - 4GL'a. Sasowców bardzo brakuje na rynku.
    Konsultanci z firmy sas'a są bardzo drodzy i warto mieć własnego sasowca.
  • inkluzja 31.10.09, 21:21
    A i jeszcze jedno Data Mining się po prostu nie tłumaczy :)
  • Gość: yeti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 11:15
    tłumaczy się, tłumaczy
  • embercadero 31.10.09, 21:43
    A skąd pomysł że inni nie zrozumieli. Ja doskonale wszystko zrozumiałem, co nie
    znaczy że nie uważam że używanie takiego bełkotu w przekazie jednak publicznym
    można tolerować. Nie, to należy obśmiać.
  • allerune 02.11.09, 10:53
    zgadzam się w 100% ;-)

    --
    it's all bullshit, and it's bad for you
  • Gość: yeti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 14:33
    true :)
  • Gość: yeti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 16:38
    Data Mining jest niezależny od dostawcy oprogramowania, to tak samo jakbyś powiedział, że ETL nie wyszedł Oracle'owi - bełkot. Jeśli chodzi o rozwiązania SASa to nie należą one z pewnością do najtańszych, ale w zakresie analityki dostarczają rozwiązań których u konkurencji brakuje.
    Analityką raczej z założenia nie zajmują się ludzie wyłącznie po informatyce, a przede wszystkim po ekonometrii, matematyce czy metodach ilościowych.

    P.S. Twoja wypowiedź nie świadczy najlepiej o Tobie, ledwo co daje się ją w ogóle przeczytać/zrozumieć - prawie jak u Łukasza :>
  • allerune 02.11.09, 10:57
    co chcesz, od ludzi, którzy idąc do pracy w BI nie potrafili najprostszego
    SELECTA zrobić (jak oni skończyli studia?) zaczynają "robić BI" ;-)

    --
    it's all bullshit, and it's bad for you
  • allerune 02.11.09, 10:57
    nie można wymagać zbyt wiele
  • Gość: yeti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 14:29
    Masz rację, ale powiem szczerze, że mnie mierzi jak czytam takie brednie, pisane przez pożal się Boże konsultantów BI.
  • Gość: Mrx IP: *.chello.pl 09.11.09, 18:33
    Panowie tutaj troszeczkę odpłynęli i zachowują się jak wyspecjalYzowany
    konsultant, który na proste pytanie użytkownika końcowego odpowiada 'na to
    pytanie odpowiedzieć się nie da, jest źle zadane'.
    Chrońcie od takich :)
  • Gość: Zele IP: 188.33.34.* 02.11.09, 20:32
    No, ja też dołączam się do głosów krytycznych. Nie należy oczekiwać po ludziach
    może zbyt wiele, ale należałoby oczekiwać choć z grubsza trafionej samooceny.
    Dla mnie wypowiedź Łukasza też brzmiała jak jakiś straszny bełkot, i nie
    zwróciłbym na nią uwagi, gdyby nie jego przekonanie, że jeśli on sam czegoś nie
    rozumie, to znaczy że nikt inny nie rozumie i nie zrozumie. Różni ludzie różnymi
    rzeczami się parają i nie ma co się wstydzić, żadna praca nie hańbi, ale na
    litość boską, odrobina opamiętania!

    A ja tymczasem idę "robić BI" :D :D :D. Z danymi!
  • whatso 02.08.10, 10:43
    > Jezeli juz studiujesz to polecam BI. Data Mining jest czescia BI.

    W kwestii formalnej - sam Data Mining to po prostu wybrane metody
    statystyczne. Które są częścią matematyki.
  • barozi 09.11.09, 11:47
    Moim zdaniem jak najbardziej jest to przyszłościowa dziedzina. Coraz więcej firm
    w Polsce zauważa, że posiada duże ilości danych, z którymi nic nie robi. Tutaj
    pojawia się pole manewru dla systemów wspomagania decyzji, które najczęściej
    oparte są na hurtowniach danych (jako składnicach danych) oraz systemach
    analitycznych i raportowych (z zaszytymi metodami analizy danych).

    Faktycznie nie za wiele można się nauczyć na temat Data miningu (eksploracji
    danych) na studiach (choć np. na Polibudzie Warszawskiej są jakieś przedmioty z
    tej dziedziny). Najlepszym źródłem wiedzy jest literatura anglojęzyczna.
    Poszukaj na googlach: data mining, data warehousing itp.

    Z polskiej literatury polecam jedynie "Eksploracja danych" David Hand, H.
    Manilla, P.Smith no i może książki Daniel T. Larose'a z serii "Data mining".

    Jak masz jeszcze jakieś pytania chętnie odpowiem.
  • allerune 11.11.09, 11:49
    Ja od siebie polecę Kimballa "Data Warehouse Toolkit" - jest to biblia data
    warehousingu. Jeśli ktoś zaczyna pracę w BI bez chociaż pobieżnej znajomości
    tytułu, ciężko będzie wznieść się mu ponad poziom zwykłego klepacza SQL.

    --
    it's all bullshit, and it's bad for you
  • barozi 12.11.09, 08:05
    Oczywiście. Jak najbardziej. Prawdziwa biblia. W ogóle książki Kimballa to jest
    literatura obowiązkowa.
  • Gość: yeti IP: 66.90.104.* 15.11.09, 00:51
    Zgadza się, ta książka Kimballa jest bardzo dobra.
    Jeśli chodzi o data mining polecę książki duetu M. J.A. Berry,
    Gordon Linoff np.: Data Mining Techniques: For Marketing, Sales, and
    Customer Relationship Management; ciekawe podejście - oparte na
    case'ach.
  • Gość: ktos w PW IP: *.unregistered.net.exatel.pl 02.02.10, 18:40
    Natalka, napisz do mnie to pogadamy o tym. Ci ludzie (nie czytałem ich
    dokładnie) ale w 90% nie wiedzą o czym mówią. ktosciekawy@gmail.com
  • Gość: bhutan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 21:25
    a to dobre. Czlowieku zanim cos napiszesz to lepiej to przemysl 2 razy. Jak
    zgaduje po nicku, pretendujesz do bycia z PW - Politechniki Warszawskiej. Z tego
    co ja sie orientuje to ludzie na PW w wiekszosci nie wiedza co to data mining i
    jak wykorzystywany jest w biznesie. Wiec nie opowiadaj farmazonow, bo Twoj anons
    brzmi jakbys pomylil fora (50+ to moze na onecie znajdziesz)
  • Gość: Grzesiek IP: *.mini.pw.edu.pl 08.10.10, 11:28
    I tu sie mylisz. Ja studiuje na Politechnice Warszawskiej i mam przedmiot Data Mining.
    Pisze inż na ten temat z kolegami, więc coś na ten temat wiem.
  • driss1 16.01.16, 16:11
    Przyszłościowa :) Osobiście prowadzę firmę (www.nauka.metodolog.pl/, www.biznes.metodolog.pl/), która się tym zajmuję. Jest fajnie :)
    Konrad Hryniewicz
  • Gość: Gość IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.16, 05:26
    Odkopywanie wątków sprzed sześciu lat (pominę już że w celach ewidentnie spamerskich) to również szerokopojęty "data mining"?

    PS "zajmuję się branżą XYZ, który to fakt niezbicie dowodzi, iż jest to branża przyszłościowa" - milutki sofizmat.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka