Dodaj do ulubionych

rozwój osobisty

18.01.11, 18:20
Hej
Mam do was kilka pytań, ale może trochę o mnie.
Student informatyki(licencjat) , zdany egzamin jako Technik-Informatyk, zainteresowania, Pomoc zdalna , testowanie sprzętu, nowinki techniczne.

Za rok kończę licencjat, a do tej pory nie sprecyzowałem jakiegoś kierunku w który chciałbym uderzyć z czasem i wiedzą .
Na podlasiu IT nie ma ni jakiego przebicia , administrator serwerów , praca na miejscu dostaje śmieszne 900 zł???
W co w tej chwili warto zainwestować swój czas i pieniądze , aby zaprocentowało to w przyszłości, interesuje mnie dobrze płatna praca, i najlepiej aby nie była związana z programowaniem. Polska, zagranica - tu raczej nie ma znaczenia angielskim władam biegle.

Proszę o jakies sensowne odpowiedzi.
Z góry dzięki:)
Obserwuj wątek
    • Gość: ~jakaja Re: rozwój osobisty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.01.11, 16:52
      Niestety, ale nikt Ci nie powie, w co najlepiej zainwestować, bo to wszystko zależy od tego, czego Ty tak naprawdę chcesz i co chcesz w życiu robić. A jeśli nie wiesz, to bierz taką pracą, jaką Ci na początek proponują, żebyś bliżej się przyjrzał temu, co można robić i co potencjalnie może Cię kręcić. Jak dla mnie kręcenie nosem na pracę za 900zł/mc w sytuacji, gdy nie masz doświadczenia i sam nie wiesz czego chcesz, to jest zwyczajna zachłanność. Zacznij pracę już teraz, zanim skończysz licencjat, to później będziesz mógł zarządać więcej (ale nie oszukujmy się, nie będą to wciąż kokosy), a poza tym - będziesz już miał jako takie rozeznanie, co w trawie piszczy, i jaki kierunek jest dla Ciebie bardziej atrakcyjny.
      Kiedy nie wiesz czego chcesz, to musisz zacząć szukać. Ot co.
      • raideros Re: rozwój osobisty 27.01.11, 12:15
        Czyli wziasc prace za 900zl, miec odpowiedzialnosc , i byc 24 h pod telefonem za 900zl? chyba troche przesadzasz?
        Obecnie pracuję ok 10 dni w miesiącu i mam te swoje 1000 zł aby sobie spokojnie"studiować" wiem że pracy nie ma, i ofert jest mało ale angażować się w wyzyskiwanie nie mam zamiaru, mówisz o doświadczeniu ok zgodze się ale doświadczenie w firmie wiąże sie z rozwojem a takiego by nie było siedząc i nic nie robiąc za 900 zl. 0 szkolen, 0 rozwoju .
        • Gość: dev Re: rozwój osobisty IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.11, 13:03
          To co napisał 'jakaja' ma sens. Zrozum, że bez doświadczenia, to możesz co najwyżej parzyć kawę... (albo i nie - prezesi pewnie będą woleli na to miejsce zatrudnić jakieś laski).

          Nawet w wielu firmach gdy szuka się programisty PHP po kosztach (studenta), to wymaga się doświadczenia. Kto zatrudni kogoś beż porftolio, praktyki, wiedzy!?
          Szanse są bliskie zeru. Zwłaszcza na Podlasiu. W innych miastach np. do 50tys mieszkańców IT też praktycznie nie istnieje (mam na myśli rynek programistyczny, nie licząc drobnych jednoosobowych firemek i dennych agencyjek).

          Nie mówię, że masz brać akurat tę pracę za 900 zł, ale zdobędziesz doświadczenie, czegoś się nauczysz, dorobisz, poznasz ludzi (kontakty, znajomości), a z czasem pójdziesz do innej firmy jak się trafi ciekawsza oferta.

          Konkurencja na rynku IT jest coraz większa - firmy szukają często ludzi po kosztach. Wymagają pewnej wiedzy i pracę za miskę ryżu. Nie mając doświadczenia w IT, kilku staży/praktyk/prac będziesz miał w przyszłości problem. Nie zdziw się że nikt na Ciebie nie będzie czekał i że headhunterzy nie będą się do Ciebie zgłaszać.

          Zrozum, że cokolwiek teraz będziesz robił (nie mając planów na przyszłość), zbudujesz już sobie jakieś CV. Inaczej na Ciebie spojrzy frma widząc, że juz pracowałeś, a inaczej gdy odwiedzi ich świeży absolwent-teoretyk.
          5-6 lat temu jak kończyłem studia, pierwszą pracę rozpocząłem po studiach (na studiach ostro zakuwałem i byłem the best) - ale wtedy takie numery przechodziły. Dzisiaj jest trudniej.

          Jestem programistą, headhunterzy teraz o mnie się zabijają. Miesięcznie otrzymuję przynajmniej kilka ofert. W połowie 2010 r., pracując w dużych miastach, rzuciłem w cholerę pewne technologie. Wróciłem do rodzinnego domu, wdrożyłem się w inne technologie. Kontraktu/pracy zdalnej nie znalazłem - wszyscy wolą pracownika na miejscu.
          W połowie stycznia postanowiłem wyjechać, kończę rozmowy dot. kontraktów za konkretniejszą kasę. Po prostu miód - jest w czym wybierać. 2-3 pensje mi masz 4-letnie auto średniej klasy.
          Ale to się samo z siebie nie wzięło. Wcześniej w róznych firemkach zasuwałem nawet po 200h miesięcznie, użerałem się z szefami naliczającymi specjalnie kary finansowe (oszczędzali na pracownikach), zjadłem zęby na kiludziesięciu rozmowach kwalifiikacyjnych (często chodziłem dla sportu, żeby podszkolić negocjacyjne :) ), po godzinach zakuwałem różne rzeczy.

          Jak myślisz, na dzień dobry jako świeżak, dostaniesz jakąś super ofertę?
          Musisz na to zapracować, kombinować, nawiązać znajomości i rozwijać się.

          Porozmawiaj z tym gościem i ustal na umowie jakieś terminy dyżurów (piszesz, że studiujesz - nie zawsze możesz zareagować na awarię). Ustal jakieś stawki za dyżur lub interwencję po godzinach pracy...
          ...a jeżeli nie chcesz zacząć pracy za 900zł (wiem, że płace poza większymi miastami są żenujące i więcej zarobisz w sklepie) to naucz się czegoś w domu, np. PHP, napisz coś fajnego i próbuj rozwijać własne pomysły (tak, zeby w przyszłości same na siebie zarabiały).
          Możesz też próbować szukać zdalnej pracy w różnych miejscach (doradzanie ws. wsprzętu, serwis, itd) - może w ten sposób się to rozkręci.

          Nie zrozum mnie źle. Nie piszę, że nic nie potrafisz, ale musisz mieć trochę pokory (wobec samego siebie). Chcesz uderzyć na zagranicę? Co możesz im zaoferować? Jakie masz doświadczenie/historię pracy żeby dostać w ogóle pracę w większych miastach?

          Przejrzyj sobie ogłoszenia o pracę dla programistów, testerów, adminów, itd. Zobacz jakie tam są wymagania. Zobacz, czego w nich wymagają i odpowiedz sobie sam, czy dasz radę...
          • Gość: dev-mate Re: rozwój osobisty IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.11, 13:33
            @raideros...
            jeszcze jedna sprawa.
            Jeśli zamierzasz 'olać' pracę za 900 złociszy, idź przynajmniej na rozmowę i potarguj się.

            Może ograniczysz zakres odpowiedzialności, podniesiesz pensję, ustalisz zasady twojej dostępności po godzinach.
            Potarguj się, ponegocjuj - takie coś przyda się Tobie w życiu. Im więcej rozmów, negocjacji, tym lepiej poradzisz sobie w przyszłości (na własnych błędach).

            Life is brutal! Może nic nie wskórasz, a może wynegocjujesz lepsze warunki, posiedzisz tam pól roku, dopiszesz firmę do CV i na boku znajdziesz coś lepszego.
        • novationen Re: rozwój osobisty 28.01.11, 13:37
          w czym masz problem? nie podoba Ci się praca powiedzmy biurowa, to idź do mac donalda. Myślę, że wieczorami, na zmywakum, przy frytkach czy przy kasie wyciągniesz z 1500 zł. Odpowiedzialności raczej tez wielkiej mial nie będziesz.

          k*rwa... jak zacząłem studia, to po pierwszym semestrze po sesji, miałem miesiąc ferii (sesja zaliczona wczesniej + właściwe ferie), znalazłem pracę biurową polegającą na początku na obsłudze korespondencji w biurze... bzdura, wklepywanie danych do tabelki w excelu - 800-900 zł do łapy, po tym miesiącu zaproponowali mi zostanie na dlużej, na umowie zlecenie. Z czasem pojawiały się coraz to nowe wymagania, kasa wzrosła nieznacznie do 1400-1500 do łapy, zależnie od tego ile godzin wyrabiałem, a uwierz że nie było łatwo i sporo wyrzeczeń.

          3 lata studiów dziennych łączyłem z pracą popoludniami u tego pracodawcy. mgr zacząłem już zaocznie, dostałem etat tak naprawdę tylko dlatego że ktoś dostrzegł że coś umiem, a miałem dużo czasu by to pokazać.

          dziś jestem analitykiem danych. Tabele, raporty, zestawienia. SAS, SQL, hurtownie danych. Kokosów finansowych nie ma - zwłaszcza jak czytam o ludziach którzy zarabiają po 8-10 koła papieru, ale nie ma tez tragedii, jak słyszę o moich dawnych znajomych np. z LO którzy pracują albo fizycznie, albo gdzies na czarno, albo wogóle nie mają roboty.

          Mam CV w którym oprócz studiów dziennych na równi stoi jak byk 3 letnie doświadczenie w pracy, kilka certyfikatów potwierdzający znajomość narzędzi, gdzie za kursy zapłaciła firma - bez znaczenia tego co robiłem wcześniej, czy klepałem pocztę, czy robiłem makra w Excelu, ale to jest doświadczenie i na to Twój przyszły pracodawca będzie patrzyl.

          Dziś mam 24 lata i możliwość dalszego rozwoju, inwestowania w specjalistyczne kursy - myślisz że żaluję pracy za 800-900 zł? myślisz, że głupio mi, ze moi współlokatorzy ze studiów śmiali się ze mnie, że wychodzę o 7 rano, wracam o 20, caly dzień mnie nie ma, nie mam na wiele przyjemności czasu a zarabiam marne grosze?

          ja jestem z tego dumny i nie zauważyłem żeby mi korona gdzieś po drodze spadła.

          łap okazję, bo niestety, ale podlasie to nie jest krzemowa dolina.

          Powodzenia.
          • mcov Brawo! 28.01.11, 16:39
            Brawo! Tak trzymac. Niech sie mlodziez uczy.

            --
            McOv

            Janusz A. Majcherek: "Na pewno mogą spać spokojnie ci, którzy w III RP wyłudzili renty, zasiłki i świadczenia socjalne. W IV RP uczciwość też będzie mieć granice."
          • raideros Re: rozwój osobisty 28.01.11, 23:23
            Mijasz sie troche z tym co napisałem.
            Kwestia leży w tym , że biorąc jedną prace, musiałbym sie pozbyć innego źródła dochodu , co za tym idzie byłbym - 100/m przy czym obowiazki i czas pracy wzrasta kilkukrotnie.

            Bardzo sie ciesze ze miales czas na studia i prace, ja pracuje od 17 roku życia, i nie uważam tego za osiągnięcie życiowe by o tym wypisywać bo to coś normalnego.
            Kwestia kolejna jest fakt iż tobie sie udało a setkom tysięcy ludzi nie, nie zrobiłem tego tematu by, wasze DUŻE ego odzywało się pod względem, "tak zgnojmy młodego, bo gardzi pracą za 900 zł" a po to by dowiedzieć się w co warto zainwestować czas i pieniądze i w czym sie doszkalać.

            • novationen Re: wiesz co myślę? 29.01.11, 00:25
              że z Ciebie jest jakiś trudny typ, który tak naprawdę sam nie wie czego chce. Zaryzykował bym że trochę leń bo non stop powtarzasz o czasie i obowiązkach - no sorry.

              Czego oczekujesz? że ktoś CI powie: rób to, to i tamto i jeszcze to?

              a inny powie: nie, tego nie rób, rób to!

              do pewnych rzeczy trzeba dojść samemu i to Ty musisz wiedzieć co Cię kręci, w czym się odnajdziesz. -100? to nie -1000. Jesteś młody - to jest czas na pewne ryzkowne decyzje, właśnie teraz, a ja jestem kolejną osobą która w tym wątku mówi Ci, że bez żadnego doświadczenia będzie ciężko, dlatego bierze się robotę którą dają, jak nie pasuje to w trakcie szuka kolejnej, a w między czasie zgłębia tajniki wiedzy, zwłaszcza że w necie masz szeroki dostęp. Jeśli jeszcze biegle znasz angielski - materiałów jest masa.


              wniosek jest jeden: nie ma jednej udanej recepty - chcesz utrzymać się w rynku, musisz być nie tylko wysokiej klasy specjalistą w tym co sobą reprezentujesz i oferujesz, ale jednocześnie musisz być poniekąd multifunkcyjny. Na kokosy przyjdzie czas, póki co kształć się i zdobywaj cenne doświadczenie, bez tego to nawet orzechów nie będzie :)

              i jeszcze jedno - nie obruszaj się jak ktoś mówi prawdę. Wychodzisz z pytaniem na forum to Ci ludzie odpowiadają wprost. Myślę że dość obiektywnie. "zgnojmy młodego" he he he - ile jesteś młodszy ode mnie? 2-3 lata? a może nawet nie.

            • Gość: dev-Mate Re: rozwój osobisty IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.11, 14:19
              > Kwestia leży w tym , że biorąc jedną prace, musiałbym sie pozbyć innego źródła
              > dochodu , co za tym idzie byłbym - 100/m przy czym obowiazki i czas pracy wzras
              > ta kilkukrotnie.
              >> (...)
              > Pomoc zdalna , testowanie sprzętu, nowinki techniczne.

              Nie napisałeś, że będziesz musiał rezygnować z pracy pomocy zdalnej i że wykonujesz ją np. w godzinach pracy.
              Na jaką umowę bawisz się w tę pomoc zdalną? Na czarno? Możesz wpisać to w CV? Rozwijasz się tam?
              Zastanów się, czy może jednak warto dostać w tyłek i czegoś się nauczyć.
              W IT za sam dyplom kokosów nie zarobisz i jak się nie rozwijasz, wypadasz z rynku (dosyć szybko).



              > Kwestia kolejna jest fakt iż tobie sie udało a setkom tysięcy ludzi nie, nie z
              > robiłem tego tematu by, wasze DUŻE ego odzywało się pod względem, "tak zgnojmy
              > młodego, bo gardzi pracą za 900 zł" a po to by dowiedzieć się w co warto
              > zainwestować czas i pieniądze i w czym sie doszkalać.

              Lepiej mieć pracę za 900 zł, wpis do CV i szukać dalej niż czekać na zbawienie - takie jest po prostu moje zdanie. Jeśli pomoc zdalna koliduje Tobie z pracą, to może poszukaj więcej takich zdalnych prac żeby zapełnić sobie wolny czas.

              Nikt dotychczas Cię nie zgnoił. Jeśli tak to odbierasz, ja nie zamierzam się więcej "wymądrzać" - mam ciekawsze zajęcia :)

              Gotowych rozwiązań czy kierunków rozwoju Tobie nie podam. Wolę jeszcze przez jakiś czas podziałać w niszowych dziedzinach i mieć małą konkurencję :)
              Możemy Tobie podać przykłady karier, kierunki, w których mógłbyś iść, ale nikt z nas nie ma gwarancji, że Tobie się też uda. Może tak, a może rynek okaże się brutalny i będziesz piszczał, że jest źle...
              Wczoraj popularna była Java, dzisiaj PHP, jutro adinistrowanie serwerami i cloud-computing... Nikt z nas nie wie co będzie za kilka lat. Każdy z nas sam kombinuje i szuka nowych kierunków rozwoju.

              Pisałeś wczesniej o szkoleniach... Nie każdy pracodawca oferuje szkolenia. Czasem są one wewnętrzne, czasem dostępne tylko dla osób, na których firmie zależy.
              Na koniec (jak wspomniałem, więcej wymąderzać się nie będę) zastanów się nad uderzeniem do większych firm w głównych miastach (np. Wawa).
              Będziesz trybikiem, zarobisz ciut więcej, nauczysz się czegoś i trochę się rozkręcisz.
              • raideros Re: rozwój osobisty 02.02.11, 08:34
                Może ciut za mało opisałem o mojej obecnej sytuacji, więc trochę rozwinę .

                Mówiąc o kierunkach dostępnych na rynku i tym czym można by było się zająć chodziło mi raczej , o przykłady co w tej chwili jest rentowne względem praca/zarobek (nie mowie tu o doświadczeniu)
                W polsce chce zrobić jedynie licencjat, po czym zdać TOEFL , i uciekać na zagraniczną uczelnie( i stąd moje pytanie o kierunek jaki mógłbym obrać)a raczej propozycje które mógłbym rozważyć.
                Odnośnie pomocy zdalnej, mam pod sobą kilka małych firm, i jestem w trakcie rozmów o podpięcie sie pod duże przedsiębiorstwo by swiadczyć ich klientom usługę., temu nie interesuje mnie praca za "900zł"

                Wiec szanowni starsi , młodsi, w moim wieku koledzy po fachu i w trakcie fachu, prosiłbym o jakieś rady , w jakim kierunku warto się dokształcić :)
    • piotrbak7 Re: rozwój osobisty 14.03.15, 14:20
      Jeśli interesuje Cię dodatkowy dochód lub konkretne pieniądze to serdecznie zachęcam do poznania możliwości jakie stwarza branża medyczna. Zapraszam do obejrzenia online webinaru, który odbędzie się w najbliższy poniedziałek o godz. 20:00 prezentującym te możliwości:
      Kliknij i zarejestruj się na prezentacje online:
      prezentacja.s7team.com/YHL42396785

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka