Dodaj do ulubionych

VBA, SQL, Warszawa - zarobki

IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.11, 01:16
Posiadam ~2 lata doświadczenia w programowaniu w VBA (generalnie ok. 4 lat doświadczenia zawodowego), w środowisku MS Office. Dostałem wczoraj zaproszenie na spotkanie rekrutacyjne.

Wymagania to tak po krótce znajomość VBA, SQL, umiejętność przełożenia procesów biznesowych na procesy IT i na odwrót itd. Jeżeli chodzi o obowiązki to automatyzacja procesów biznesowych (VBA, SQl, excel, access), import/eksport danych, analiza danych, pisanie zapytań SQL, Pl/SQL (do tej pory nie miałem większej styczności), raportowanie w Crystal Reports (nie miałem do tej pory styczności), zarządzanie dostępami do jakiejś aplikacji wewnętrznej. Generalnie praca taka programistyczno-analityczna (nieco może nawet administracyjna). Miejsce pracy to jedna z instytucji finansowych w Warszawie.

Jednym z najważniejszych pytań jakie i zostaną mi zadane będzie zapewne: "Ile chciałby pan zarabiać?". Myślałem o pensji w granicach 6000 zł. brutto, czy jest to dużo/mało w przypadku nakreślonej przeze mnie sytuacji?
Proszę o powstrzymanie się od pisania nic nie wnoszących komentarzy z serii: "jak nie wiesz ile... to ... "

Edytor zaawansowany
  • Gość: . IP: *.polkomtel.com.pl 11.05.11, 11:25
    O przepraszam, komentarz w sąsiednim wątku nie był taki nic nie wnoszący - po kilku latach w branży generalnie wiadomo jakie są stawki i za jaki konkretnie zakres obowiązków. Jeżeli ktoś tego jeszcze nie wie, to albo: a) nie ma doświadczenia, b) jest mało bystry. W obu przypadkach powinien tedy sytuować się w dolnym zakresie rozkładu wynagrodzenia.

    Biorąc pod uwagę zakres obowiązków, to podana kwota wydaje mi się być raczej za wysoka niż za niska - pakiet Office (w tym programowanie w VBA) to podstawy. W czym tak naprawdę programowałeś i co (bo nie pytam o VBA)? Jaką poważną bazę danych znasz "od podszewki" (bo nie pytam o Access'a)? Jakie narzędzia integracji danych znasz? Czego używałeś do zaawansowanej analizy danych? W jakich projektach uczestniczyłeś, czy jakieś prowadziłeś? Co to konkretnie znaczy "umiejętność przełożenia procesów biznesowych na procesy IT" - podasz nazwy jakiś metodyk? Etc.
  • Gość: Somebody IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.11, 14:13
    Kolega ma prawo zapytać i ma prawo nie wiedzieć. Może być zza granicy, może być z innej części Polski i nie wiedzieć jak w danym regionie kształtują się zarobki. Nie rozważyłeś tego?? Od tego jest to forum, więc przestań dodawać sobie rangi takimi komentarzami - czujesz się przez to lepszy? Wg mnie to, że nie rozważyłeś takich scenariuszy jak te powyżej świadczą o Twoich wąskich horyzontach. Przez takich jak Ty nie lubię pracować z Polakami. Oczywiście są wyjątki. Pozdrawiam
  • Gość: . IP: *.polkomtel.com.pl 11.05.11, 14:45
    Masz rację, nie rozważyłem tego.
  • allerune 11.05.11, 14:50
    > Jednym z najważniejszych pytań jakie i zostaną mi zadane będzie zapewne: "Ile c
    > hciałby pan zarabiać?". Myślałem o pensji w granicach 6000 zł. brutto, czy jes
    > t to dużo/mało w przypadku nakreślonej przeze mnie sytuacji?

    Programowanie VBA w Excelu? MS Office? SQL? Nie chcę Cie demotywować ale możesz spodziewać się oferty o połowę niższej niż zakładasz.
  • Gość: lol IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.11, 20:54
    > Programowanie VBA w Excelu? MS Office? SQL? Nie chcę Cie demotywować ale możesz
    > spodziewać się oferty o połowę niższej niż zakładasz.

    Całkiem prawdopodobne, że kwota jest na wyrost -> dlatego też zapytałem. Ale na pewno nie 2 razy, co najwyżej 1 tys. :) Za przekładanie papierów/wprowadzanie danych można dostać 3-4 k brutto (mam tutaj głownie na myśli zagraniczne korporacje w Warszawie - oczywiście z dopiskiem specjalista przed nazwą stanowiska :)). W korporacjach z tego co się orientuję, to "świeżaki" dostają 4-6k brutto zależnie od firmy, języka pr., umiejętności i szczęścia.

    VBA to oczywiście żaden specjalnie skomplikowany język, ale nieco doświadczenia w programowaniu w nim już jednak mam, a różnicę miedzy osobą która dopiero zaczyna (nawet jeżeli programowała już w czymś innym), a osobą doświadczoną zauważyć łatwo.

    Poza tym - chyba niektórzy nie zauważyli - to nie jest praca polegająca tyko i wyłącznie na programowaniu. I tak dodatkowo ... często za rzeczy prostsze/mniej złożone można dostać wyższe wynagrodzenie.
  • Gość: a IP: *.gemini.net.pl 11.05.11, 21:50
    Czesc,
    Widze u Ciebie - ceche typowa dla osoby mlodej, ktora cos "liznela". Doswiadczenie to jest przynajmniej 5 lat intesywnego programowania w czyms ciezkim / duzych projektach. Ale niczym sie nie przejmuj - wszystko przed Toba. Na razie nastaw sie jeszcze na spokojna prace i przede wszystkim szukaj pracy rozwijajacej - duza korporacja moze byc dobra, ale upewnij sie, ze stanowisko bedzie rozwojowe w sensie zawodowym. Pracujac nabierzesz juz umiejetnosci i sam bedziesz z usmiechem czytal swoj post. W kazdym razie powodzenia! - tez tak mialem a z 10 lat temu :)
  • Gość: lol IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.11, 09:31
    > Widze u Ciebie - ceche typowa dla osoby mlodej, ktora cos "liznela". Doswiadcze
    > nie to jest przynajmniej 5 lat intesywnego programowania w czyms ciezkim / duzy
    > ch projektach.

    Ależ ja nie twierdzę, że jestem doświadczonym, super wykwalifikowanym programistą :) Ja twierdzę, jedynie że posiadam doświadczenie w programowaniu w VBA i sobie z tym VBA całkiem nieźle radzę.

    Kwota jaką podałem na wstępie wynika z mojej obecnej pensji, tego że przechodząc do innej firmy oczekuję jakiejś tam podwyżki, mojej wiedzy na temat stawek w dużych firmach (z branży telekomunikacyjnej/finansowej, ubezpieczeniowej i konsultingowej) dla młodszych programistów, tego co wpisywałem w pola "oczekiwania finansowe" będąc jednocześnie zapraszanym na rozmowy rekrutacyjne (to nie były akurat stanowiska programistów, tylko analityków, analityków-programistów VBA - mniej więcej tak jak to o którym w tym temacie mowa).


    >Ale niczym sie nie przejmuj - wszystko przed Toba.

    Mam taką nadzieję :)

    > Na razie nast
    > aw sie jeszcze na spokojna prace i przede wszystkim szukaj pracy rozwijajacej -
    > duza korporacja moze byc dobra, ale upewnij sie, ze stanowisko bedzie rozwojow
    > e w sensie zawodowym.

    Oczywiście rozwój jest ważny, kwestia jest tylko taka, że nieco sam sobie uwiązałem pętlę na szyi i na niższą pensję niż obecna zgodzić się nie mogę - mam zobowiązania.


    Abstrahując od tego stanowiska powyżej, to zostałem zaproszony na rozmowę do exatela, czy jest ktoś w stanie coś napisać na temat pracy w tej firmie?
    Podobna ma być sprzedana w tym roku (a po przejęciu jednej firmy przez drugą czasami dziwne rzeczy się dzieją), ja natomiast potrzebuję pracy stabilnej i nie wiem czy nawet gdybym się z nimi dogadał w kwestiach finansowych itp., to czy warto byłoby ją przyjmować ze względu na istniejące ryzyko...
  • Gość: canislupus IP: 62.121.72.* 15.05.11, 21:10
    > Programowanie VBA w Excelu? MS Office? SQL? Nie chcę Cie demotywować ale możesz
    > spodziewać się oferty o połowę niższej niż zakładasz.

    Patrzysz na zagadnienie jak programista. Wtedy może te technologie nie robią wrażenia. Ale... przedstawiony profil to raczej profil analityka (np. rynku, danych - nie systemowego) z niezłym technicznym warsztatem, dzięki któremu potrafi automatyzować swoją pracę. Moim zdaniem to będzie 6-7k brutto w korporacji przy 4 latach doświadczenia zawodowego.
  • whatso 15.05.11, 22:35
    3k brutto za człowieka z praktyką > 1 roku za SQL i VBA? W Warszawie? Raczej nierealne. Za tyle nie zatrudnisz nawet absolwenta, który z baz danych przerobił coś więcej niż podstawy podstaw. A VBA to rzeczywiście środowisko, które "prawdziwi programiści"i traktują jako obiekt rytualnego odrzucenia, lecz nie zmienia to faktu, że ludzie umiejący się w tym dłubać są na rynku poszukiwani - często w ogólnie rozumianym sektorze analitycznym.
  • mcov 12.05.11, 04:48
    6000 brutto z 4 latami doswiadczenia w Warszawie w duzej zagranicznej korporacji?

    Mozliwe, ale malo prawdopodobne.

    --
    McOv

    Janusz A. Majcherek: "Na pewno mogą spać spokojnie ci, którzy w III RP wyłudzili renty, zasiłki i świadczenia socjalne. W IV RP uczciwość też będzie mieć granice."
  • Gość: zxxxxz IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.11, 18:07
    W sensie, ze tak malo? Tyle zarabialem jakos admin z 3 - letnim doswiadczeniem jakies 7 lat temu. Teraz tyle u mnie maja testerzy i admini od popularnych technologii. Warszawa oczywiscie. Kurde, moja panna bedac asystentka zarabia wiecej...
  • Gość: canislupus IP: 62.121.72.* 15.05.11, 21:12
    Nie przejmuj się za bardzo wypowiedzią mcov

    forum.gazeta.pl/forum/w,1054,116032959,116729943,nie_mieszkam_w_PL_trudno_mi_sie_odniesc.html
  • mcov 18.05.11, 19:25
    Na pewno sie przejmuje, i bardzo sie trzesie. Na szczescie go uratowales, hehehehe.

    --
    McOv

    Janusz A. Majcherek: "Na pewno mogą spać spokojnie ci, którzy w III RP wyłudzili renty, zasiłki i świadczenia socjalne. W IV RP uczciwość też będzie mieć granice."
  • Gość: FN IP: *.pool.mediaWays.net 13.06.11, 20:13
    Naprawde przykre, ze 6000 zl brutto w korporacji w Warszawie dla specjalisty IT to kwota, ktrora ciezko osiagnac. U mnie dokladnie tyle zarabia znajomy kucharz. Tylko, ze netto (pareset km dalej na zachod).
  • Gość: kixx IP: 62.121.72.* 19.06.11, 22:24
    > Naprawde przykre, ze 6000 zl brutto w korporacji w Warszawie dla specjalisty IT
    > to kwota, ktrora ciezko osiagnac. U mnie dokladnie tyle zarabia znajomy kucha
    > rz. Tylko, ze netto (pareset km dalej na zachod).

    Naprawdę przykre, że jesteś idiotą. Parę tysięcy km na wschód ludzie pracują cały dzień mają dniówkę 2 dolary. Tylko co to ma do rzeczy? Po co wyskakujesz tutaj z takim gó...anym postem nie wnoszącym nic do dyskusji?
  • Gość: FN IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.06.11, 13:09
    > Naprawdę przykre, że jesteś idiotą. Parę tysięcy km na wschód ludzie pracują ca
    > ły dzień mają dniówkę 2 dolary. Tylko co to ma do rzeczy? Po co wyskakujesz tut
    > aj z takim gó...anym postem nie wnoszącym nic do dysku

    Uspokuj sie dzieciaczku,
    do rzeczy to ma to, ze zamiast marzyc o smiesznych kwotach w Warszawce, autor watku moze sprobowac sil pare set kilomtrow dalej, czyli pare godzin jazdy samochdem (tlumacze Ci ze kilkaset to 10 razy mniej niz kila tysiecy, a to duza roznica), zarabiajac min. 2 razy wiecej w malej firmie.
    Jest to w jakims stopniu przykre, ze tak blisko Polski jest taka roznica
    placowa.
  • Gość: kixx IP: 62.121.72.* 24.06.11, 20:12
    > do rzeczy to ma to, ze zamiast marzyc o smiesznych kwotach w Warszawce, autor
    > watku moze sprobowac sil pare set kilomtrow dalej, czyli pare godzin jazdy samo
    > chdem (tlumacze Ci ze kilkaset to 10 razy mniej niz kila tysiecy, a to duza roz
    > nica), zarabiajac min. 2 razy wiecej w malej firmie.
    > Jest to w jakims stopniu przykre, ze tak blisko Polski jest taka roznica
    > placowa.

    I uważasz, że nadal ma to związek wątkiem? Jak się w IT uchowałeś? Myślisz, że odkrywasz Amerykę swoim postem i autor jest na tyle głupi, że nie zdaje sobie sprawy z różnicy w pensjach w Niemczech i w Polsce?
  • Gość: Gosc IP: *.oxfd-bam-1.adsl.virginmedia.com 14.06.11, 22:54
    W Londynie ok 40-50k GBP, czyli 15-19k zl miesiecznie, popracujesz 3-4 lata i na kontrakcie wyciagniesz 125-150k, czyli ponad 50k zl na miesiac. W "instytucji finansowej" rzecz jasna.
  • Gość: pqs IP: *.play-internet.pl 06.12.11, 22:41
    To bardzo zależy od tego, co faktycznie jest potrzebne na tym stanowisku. Generalnie VBA w Excelu jest używane raczej jako narzędzie uzupełniające funkcjonalność Excela. Tzn. VBA robi to, czego formułami nie można zrobić. Wbrew pozorom, nie ma tego aż tak dużo - formuły potrafią cuda... Jeśli będziesz robić tylko takie "wstawki" VBA, to nie jest to zbyt wiele warte. Wystarczą podstawy - co to są obiekty i metody, używanie zmiennej i pętli :). Powiedzmy sobie szczerze, to jest proste dla każdego inżyniera i ekonomisty nie mającego alergii na matematykę.

    W innym wydaniu można pisać całe aplikacje w VBA - takich jakie normalni ludzie piszą w "normalnym" języku (C#/VB/C++/Java/Delphi). Taki konstrukt działa jak prawdziwa aplikacja, także może być lepiej płatna, ale z własnego doświadczenia wiem, że takie rozwiązanie jest mało efektywne - i pomimo doświadczenia w tej dziedzinie "rytualnie VBA odrzucam". Najwyższy stopień wtajemniczenia to używanie Excel/VBA jako ubogi front-end do aplikacji bazodanowych np. dla księgowości czy jakiegokolwiek gromadzenia danych np. HR (tam, gdzie komponent bazodanowy jest kluczowy, a front-end wymaga bardzo niewielu opcji). Ale tu kluczem jest raczej znajomość jednego z języków proceduralnych bazodanowych (PL/SQL, ew. T-SQL, pgPL/SQL itp itd).

    ***

    Ale odnosząc się bardziej do pytania z postu - wygląda na to, że to stanowisko jest bardzo ograniczone w zakresie obowiązków. Wydaje mi się, że to jest "specjalista od ładnego składania raportów". Dostajesz zamówienie na nowy raport albo zmianę starego. Dostajesz do tego precyzyjne info jak ma wyglądać (layout) PLUS zapytanie SQL (PL/SQL), które ten raport generuje. Następnie albo rzeźbisz w Crystal Reports, albo piszesz niezbyt przydługi kod VBA, który pobiera dane zwracane z tego zapytania i je fajnie formatuje według wzorca (max. 20-30 linijek).

    Także ja zakładam, że SQL jest tu wpisane pro forma do wymagań (żebyś się jakiegoś joina, przypadkowo zobaczonego, nie przestraszył). Czyli jedyne co potrzebujesz, to znajomość Excela i VBA, jakiś kontakt z raportowaniem (choćby raporty w Accessie), a resztą zajmą się inne działy. Co więcej, osoba która potrafi napisać prostą pętlę w jakimkolwiek języku skryptowym (nie VBA) też może sobie poradzić, jeśli ma doświadczenie np. z Crystal Reports (tylko jedna rzecz, której musi się douczyć). Nie trzeba też mieć jakiegokolwiek pojęcia o stronie biznesowej. Także sumam sumarum, brzmi to na pracę ogólnobiurową, niekoniecznie informatyczną czy analityczną.

    Jeśli to jest tak jak wróżę, to powiedziałbym że 6k brutto będzie adekwatne, chyba że to jest "rzeźnia" (tzn. nie chcą i nie potrzebują by ktokolwiek się rozwijał i pilnują przede wszystkim kosztów) - wtedy pewnie będzie bliżej 5k (po ciężkiej bitwie i kilku rozmowach).

    ***

    Odnosząc się jeszcze do innych postów w tym wątku - co to jest "specjalista IT" strasznie zależy od firmy. Co innego znaczy w firmie programistycznej, co innego w banku, a co innego w firmie prawniczej czy FMCG. Także może nią być osoba z wykształceniem humanistycznym, która podłącza telefony i instaluje oprogramowanie - wtedy to jest pewnie bardziej jak 2.5-3k brutto - w Warszawie. W takich firmach powątpiewają w istnienie przemysłu informatycznego, a do formatowania danych w plikach tekstowych zatrudniają dedykowanych programistów Oracle :). Byłem, widziałem :). Nawet nie ma się z kim pośmiać z takiej sytuacji.

    Także by się wybić, trzeba być jeszcze albo dobrym specem od baz danych (Oracle, mniej popularny SQL Server), albo zostać dobrym analitykiem biznesowym. Ale analitycy biznesowi nie potrzebują VBA :).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka