Dodaj do ulubionych

Administrator sieci - zarobki

IP: *.icpnet.pl 28.06.11, 23:13
Jak wygladaja zarobki w takim zawodzie? Na początku , srednio doswiadczony, bardzo dobrze doswiadczony. W małej firmie i duzej. Powiedzmy pełne spektrum. Trudno mi zadac to pytanie, bo mam wrazenie, ze taki administrator drugiemu kompletnie nierowny, a zarobki moga sie wahac od 1,5 k po 15 k, w zaleznosci co umie i ile ma na glowie.

Szczerze, to zastanawiam sie nad takim przebrazowieniem. Wrecz wyzywam siebie, ze bylo trzeba isc na informatyke, nie wiem czemu tego nie zrobilem w sumie... ale niewazne. Pracuje od okolo roku powiedzmy "na powaznie". mam 25 lat, swiezo po studiach. I jakos tak ostatno mnie olsnilo, czy ja tak naprawde chce pracowac taj jak teraz i w przyszlosci. Stwierdzilem, ze nie. Jestem mlody a cholernie nudzi mnie to czym pracuje. Nie to co powyzej opisane... Mam wrazenie, ze wolalbym pracowac za mniejsze wynagrodzenie, byle w IT. W pracy przesiedze w koncu wiekszosc swojego zycia, z tego co widac. Wiec, czy nie lepiej cos zmienic poki jeszcze jest sie mlodym i moze i z poczatku bedzie kiła i mogiła, ale z czasem sie pewnie do czegos dorobie.

Co myslicie?
Edytor zaawansowany
  • Gość: xxx IP: *.icpnet.pl 28.06.11, 23:17
    Pytam tez o ten zawod dlatego, bo w ofertach pracy niekoniecznie sobie zycza studia informatyczne. Sam mam powiedzmy ekonomiczno - inzynierskie. Jakies tam zdolnosci "informatyczne" mam, zdobyte w swoim wolnym czasie. Gdybym mogl sie temu calkowicie poswiecic ech...
  • pukacz80 29.06.11, 13:44
    W sumie nie wiadomo o co pytasz ....
    Sam zdajesz sobie sprawe z tego ze zarobki zaleza od wielkosci firmy i doswiadczenia delikwenta.

    "Administrator sieci" to bardzo szerokie pojecie bo to moze byc pan ktory w HR'ach naprawi pani krysi windowsa, moze to byc pan ktory zajmuje sie tylko siecia, ze swoimi bliskimi rozmawia w komendach IOS'a (ale nie wie jak dodac drukarke), administrator serwerow, domeny, poczty ....

    Nie majac doswiaczenia ani wyksztalcenia w IT zostaje ci chyba tylko jedna droga - certyfikacja (co jest zawsze dobre i wrecz konieczne). Pytanie co chcesz robic (i jakie sa wymagania rynku). Mozesz isc w technologie Microsoftu, Linuxy albo typowo hardware osprzet sieciowy/instalacja/konfiguracja. ciekawa dziedzina od kilku lat jest Voip gdzie wydaje mi sie ze wciaz brakuje specjalistow.

    Zdobyc jeden albo dwa certy (kosz na poczatek) ale bedziesz mial co wpisac w CV i pokarzesz ze jestes w stanie sie uczyc i rozwijac.

    Tak jak pisano w watku o zarobkach najciezej jest sie dostac pierwsza prace a potem to zaleznie od checi zdobywa sie wiecej lub mniej wiedzy. W It nie ma tygodnie by nie pojawiala sie jakas nowinka.
  • Gość: :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.11, 19:55
    Niż same studia :)
  • Gość: xxx IP: *.icpnet.pl 29.06.11, 20:40
    a czy na takie cos mozna isc i zdac praktycznie z "marszu" ? powiedzmy kurs, nauka w domu i egzamin? Zeby nie bylo, ze sobie nie poradze hie hie
  • Gość: :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.11, 22:06
    Kurs jest po to by nauczyć do egzaminu... ale musisz pamiętać, że bez narzędzi oraz sprzętu będzie Ci trudno. Mi np. uczelnia po części finansuje takie kursy na swojej uczelni. www.wshifm.edu.pl jakbyś był zainteresowany ofertą na mojej uczelni.
  • jakubiab 29.06.11, 20:00
    pukacz80 napisał:
    > Nie majac doswiaczenia ani wyksztalcenia w IT zostaje ci chyba tylko jedna drog
    > a - certyfikacja (co jest zawsze dobre i wrecz konieczne). Pytanie co chcesz ro
    > bic (i jakie sa wymagania rynku). Mozesz isc w technologie Microsoftu, Linuxy a
    > lbo typowo hardware osprzet sieciowy/instalacja/konfiguracja. ciekawa dziedzina
    > od kilku lat jest Voip gdzie wydaje mi sie ze wciaz brakuje specjalistow.
    >
    > Zdobyc jeden albo dwa certy (kosz na poczatek) ale bedziesz mial co wpisac w CV
    > i pokarzesz ze jestes w stanie sie uczyc i rozwijac.

    Całkowicie odradzam zdobywanie certyfikatu po to tylko żeby mieć co pokazać w CV. Istnieje możliwość że CV z dużą ilością certyfikatów powie pracodawcy: 'uczę się tylko pod okiem nauczyciela i za grube pieniądze'.

    Ja sugeruję inną drogę - skupić się na prawdziwym poznawaniu tych systemów które Cię interesują. Zrób w domu coś co działa (np. serwer WWW wykorzystujący bazę danych), wystaw to na świat. Jest ważne żebyś robił to co Cię najbardziej ciekawi, inaczej poddasz się przy pierwszym problemie. W trakcie takiej twórczej pracy we własnym zakresie będziesz musiał zdobyć wiedzę o tym jak to działa, a także zorientujesz się która działka informatyki bardziej Cię interesuje i w tym kierunku będziesz mógł drążyć dalej. A najlepiej do tego celu nadają się darmowe technologie, jako legalne i posiadające wyczerpującą dokumentację w sieci.
    Samemu rozwiązując problemy podczas dążenia do określonego ambitnego ale pozostającego w zasięgu celu nauczysz się znacznie więcej niż na kursach.
  • Gość: xxx IP: *.icpnet.pl 29.06.11, 20:11
    Ja jestem pewien, ze bede duzo siedzial w domu, przy ksiazkach + probowac to zastosowac jakos w praktyce, chocby we wlasnym zakresie. W chwili obecnej chcialem troche pobawic Microsoft SQL Server 2005 i z czym to sie je. ;) chcialem tez zrobic w koncu jakas spoko stronke www (choc to moze niewiele ma wspolnego z tematem;)
  • Gość: xxx IP: *.icpnet.pl 29.06.11, 20:04
    No tak, czyli rozstrzal co podalem pewnie jest adekwatny. To powiedzmy ile srednio sie zarabia na takim stanowisku, albo czy przewaga jest ofert "instalatora windowsa pani krysi za 1500 miesiecznie", choc chyba i takim czyms bym nie pogardzil, to jest i tak jakies doswiadczenie, a rozwijac sie i tak mam zamiar. Po prostu jak to wyglada "na poczatku". Co prawda teraz wiecej zarabiam... ale mysle, ze po odrobieniu "panszczyzny" bylbym w stanie sie dorobic, bo to lubie. Te nowinki w IT mnie wlasnie pociagaja, ze moze w niektorych dziedzinach jest przesyt specjalistow, ale co jaksi czas pojawia sie luka do zapelnienia. Z poczatku myslalem, ze jako taki hardwarowiec bedzie prosciej na poczatek, by cos zalapac "w branzy" a raczej pozniej w technologie Majkrosoftu itp.

    Z poczatku myslalem nad jakimis studiami podyplomowymi, sieci komputerowe na polittechnice, choc moze i wiecej bym sie nauczyl w domu z ksiazkami...

    Co do certyfikatow, tez o tym myslalem. Ale czy moglbys polecic jakies rzetelne zrodlo informacji na temat certyfikacji w IT? Cen itp.? poniewaz w ogole sie na tym nie znam, zebym nie zrobil bledu i zrobil jakis certyfikat (dal sie nabrac), ktory nie jest nic wart. Co prawda chyba nie da sie zrobic certy sciemnianych Microsoftu ;)
  • pukacz80 29.06.11, 21:58

    Cisco CCNA mozna robic praktycznie z ulicy (jesli wiesz co to IP to nadajsz sie na kurs) ale wymaga to juz wytezonej pracy od I semestru ktory jest wlasnie najbardziej teoretyczny. Oczywiscie materialy sa w wiekszosci po angielsku.
    Nadajesz z domeny Inei wiec zaryzykuje stwierdzenie zes jest z Poznania lub okolic :P
    Bardzo fajna oferte ma Politechnika Poznanska www.cna.et.put.poznan.pl/
    CCNA jest o tyle wredne ze trzeba je donawiac co 3 lata

    Ktos napisal ze certy jak wypelniacze CV nie maja sensu. Mysle ze jest to prawda w dziedzinach gdzie mozna pochwalic sie portfolio (programowanie/web developer/bazy danych). W administracji jasne ze mozesz sobie zbudowac siec na wirtualnych maszynach w domu ale bez certu to najwyzej bedziesz mogl o tym rekruterowi poopowiadac. Certyfikat z "Windows 7 Konfiguracja" brzmi bardzo prosto ale zawiera w sobie tematy nad ktorymi trzeba posiedziec jesli sie go chce zdac.
    Microsoft ma egzamin / sciezke certyfikacji dla kazdej swojej technologii - wybierasz tylko co chcesz i jazda. Nie trzeba robic kursow jesli masz samozaparcie mozesz sie uczyc w domu. Egzaminy zaczynaja sie od okolo 300 zl (ceny zwykle w dolarach wiec koszt zalezny od kursu).

    Ogolnie w tej kwestji jest rowniez mnogosc wyboru i kazdy duzy produkt IT ma jakis ceryfikat (Vmware, Symantec, McAfee) Wiec latwo wydac kase na cos co niekoniecznie sie przyda

    W sumie nawet teraz mozesz wysylac CV na jakis mlodszych specjalistow IT. W duzych firmach zwykle oznacza to helpdesk i "legwork" ale byloby to swietne doswiadczenie do otrzaskania sie z technologiami ale i procedurami pracy dzialu IT. Wyslac CV nie zaszkodzi a najgorsze co sie moze stac to to ze dostaniesz prace.

    Co do zarobkow to coz ja zawsze mam z tym problem ... nie zaczynalem w .pl wiec nie wiem jakie sa stawki poczatkowe dla mlodszych specjalistow / helpdesku. Moze ktos cos dopisze. Moze ekspert z powermedia?
  • Gość: xxx IP: *.icpnet.pl 29.06.11, 22:26
    Dzięki za odpowiedz, choc staram sie byc w necie incognito, to tutaj jest to czarno na białym :) tak Poznań.

    Tak przegladam szkolenia, kursy. To widze, ze to jest takie pod studentow. Nie moge nic znalezc bardziej wieczorowo, czy weekendy. Co by mi odpowiadalo. W chwili obecnej praca 8-16.

    I chyba faktycznie będę sobie wysyłał CV, a nóż coś się trafi. Choc taki helpdesk na poczatku to pewnie najnizsza krajowa w Polsce ;) Choc i w obecnej pracy moze i by byla szansa dla mnie "pomocy" przy administracji w mojej firmie, a że to nie duża firma to zakres obowiązków każdego pracownika jest dość "ruchomy".

    Zarządzanie serwerami gier swego czasu tez sie liczy? (żart) ;)
  • Gość: Stanisław IP: *.smevpn.tpnet.pl 12.09.11, 11:30
    Dziwi fakt, że zanim się czegoś człowiek nauczy to patrzy ile zarobi :) trochę nie tędy droga ?
    Poza tym zarobki to bardzo płynna sprawa.

    Na studiach nie nauczysz się niczego jak nie będziesz chciał się nauczyć, to znajduje zastosowanie nie tylko na studiach :)

    W domu, nie ma wykładowcy i kolegów ze „szkoły” z którymi można w miarę niezrozumiały temat przynajmniej przedyskutować, czasem wskazanie poprawnego kierunku na samym początku poszukiwań jak coś zrobić, skutkuje tym że się uda to wykonać bez niepotrzebnego zniechęcenia. Wiec tym samym zapytanie wykładowcy wydaję się być czymś logicznym i naturalnym jak np. przegadanie problemu w pracy z innym informatykiem z tego samego działu.

    Najwięcej wiedzy zdobywa się w praktyce, patrz w pracy, kiedy to co zrobisz można od razu poddać testom produkcyjnym, bo wtedy masz od razu relatywny wynik, z tym że nie koniecznie dobrą renomę jak coś nie wyjdzie :D.

    W domu ogólnie to się odpoczywa, TV ogląda i „piwko pije”, nie myśli się nawet przez 5 minut o pracy. Praca to praca a dom to dom. Choć wielu informatyków i nie tylko, tego nie potrafi zrozumieć … szczególnie szef :D.

    Certyfikat jaki by nie był nie jest stratą czasu jak się nic nie umie, z tym ze nie należy mylić kursu do certyfikatu ze szkołą i nauką samych podstaw, bo trudno będzie się znaleźć na takim kursie nie mówiąc ze potem trzeba zdać egzamin i zazwyczaj nie są to poziomy szkolne. Żeby zdać prosty egzamin Cisco IT Essentials (poziom gimnazjum dla technika IT) należy zdobyć minimum 75% poprawnych odpowiedzi i w brew pozorom jak ktoś już nie jest z IT to nie jest to takie jasne.
    Naukę zaczynał bym od samego początku bo gruntowna wiedza to nie to samo co jej części, tylko te za które nam dużo zapłacą. Jak wyglądał by Admin który nie umie podłączyć drukarki lub nie rozumie procesów w kontaktach z klientem, choć zazwyczaj ktoś inny wykonuje takie "drobiazgi" nie koniecznie za niego. To tylko skromny przykład, bo takich drobiazgów jest znacznie więcej.

    Co do "certów" to jedne są rozpoznawane a inne nie, ale sama wiedza w nich zawarta jest już znacznie bardziej użyteczna i bez tego certyfikatu trudno się nią pochwalić pracodawcy bez podejścia do sprzętu czy okresu próbnego w pracy.

    Stanley
  • Gość: pracait IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.15, 17:46
    Firma poszukuje administratora sieci z doświadczeniem.
    Szczegóły oferty na stronie oferty.pracosfera.com
  • Gość: anon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.11, 11:40
    tutaj jest jak na dłoni www.sprawdz-zarobki.pl/Warszawa/default.aspx
  • Gość: xxx IP: *.icpnet.pl 01.07.11, 21:18
    eee imo, to nic nie wnosi do tematu. Zbyt ogolne te statystyki, "IT".
  • Gość: barszczyk IP: *.ip.netia.com.pl 09.09.11, 00:38
    Na siłę szkoda, żebyś szedł w tą branże. Fachowca z Cieibe nie będzie.

    --
    www.bekic.pl/ zapanuj nad treścią w pracowni szkolnej! Produkt polecany i rekomendowany przez najlepszych informatyków!
  • Gość: Stanisław IP: *.smevpn.tpnet.pl 12.09.11, 10:47
    Witam wszystkich,

    Może podpowiem co nieco :)

    Praca w IT na jakim stanowisku by nie była, związana jest z ciągłym podnoszeniem kwalifikacji, grzebaniem w systemach, czytaniem instrukcji po angielsku delikatnie mówiąc tonami, czytaniem forów, grzebaniem w kompach, drukarkach, kablach, szafach serwerowych, itp. Bardzo częstym rozwiązywaniem niekiedy prozaicznych problemów użytkowników wmawiając sobie na siłę, że to właśnie jest moje „zadanie” co najmniej z kilku powodów.. ( zamiast dania do zrozumienia użytkownikowi że on też powinien się nauczyć czegoś zamiast zawracać ciągle gitarę drobiazgami, że nie powiem kolokwialnie pie…mi). Informatyk robi to wszystko w znaczeniu typu: mam problem i go natychmiast rozwiązuję.., wtedy tylko kwestią czasu jest osiągnięcie odpowiedniej wiedzy potrzebnej do płynnego poruszania się w zawodzie IT. Myślę że najwcześniej po kilku latach. Wszystko zależy od tego czy nam się chce, a chcąc pracować jako informatyk, niestety musi nam się chcieć :) dużo i ciągle uczyć, bo IT niestety jest żywą dziedziną, która non stop się rozwija. Do tego dodajmy fakt że rozwiązania komercyjne (patrz drogie) czyli te których jest stosunkowo łatwo użyć np. Cisco :), ma się nijak do sytuacji w której firmy na te wodotryski po prostu nie stać, wtedy ten tani informatyk z głową jak sklep, musi sobie poradzić z adaptacją tego co już jest a zazwyczaj nic nie ma (chodzi mi o sieć a-la firmową) :) z rozwiązaniami strikte darmowymi ( Linux) i stworzenie w tym układzie czegoś z niczego i to tak żeby spokojnie spać.
    Nie ważne czy fakt potrzeby posiadania konkretnej danej wiedzy ( zależy od stanowiska w IT) jest spowodowany tym że admin ma na głowie przepisy nałożone przez pracodawcę i lub ogólne standardy zabezpieczenia sieci, czy po prostu lubi spokojnie spać. Ważne jest żeby umiał w miarę sprawnie i bezstresowo rozwiązywać problemy które się pojawią, a najlepiej żeby zapobiegał tym problemom które mogą się pojawić :) to już wyższa szkoła jazdy i rzadko który admin/informatyk to potrafi, niestety potrzeba „nieco” praktyki.

    Po tym jakże budującym wywodzie dodam, nie myślcie sobie że admin czy Admin, ( bo to jak ktoś gdzieś trafnie zauważył nie są dwie takie same osoby) sobie siedzi w serwerowni i się ..opp..la :), nawet jak śpi … bo jeżeli mu się śni jak coś zrobić to już nie jest źle.

    Należy sobie jasno powiedzieć: Informatyk to zawód dla tych co lubią dużo i analitycznie myśleć, nie boją się technologicznych nowinek bo je na bieżąco znają, stawiają na samodoskonalenie się w 100% i nie boja się odpowiedzialności za to co własnoręcznie zrobią ( np. to coś z niczego).

    Właśnie za takie rozwiązania, Informatycy dostają tę ciężką kasę a jej wielkość zależy nie od tego ile umieją a tak jak wszędzie, od tego jak się kto umie „sprzedać” i komu zareklamować.

    Informatyk jak każdy inny ścisły zawód to nie jest bułeczka z mleczkiem :P wiec sobie nie myślcie że się leży i kaskę zarabia. Trzeba się czasem nieźle na za..lać, żeby coś sensownie wykonać, pomimo że się z miejsca nie wstaje przez 8 godzin lub częściej przez 34 godziny, czasem.

    Odniosę się jeszcze do certyfikatów, czy są potrzebne ?
    Są, stanowczo ale najczęściej do tego żeby przebrnąć przez pierwszy poziom rekrutacji :D. i do tego żeby faktycznie pokazać że się człowiek doskonali w fachu. Bo jak pokazać prezesowi, to czego się nauczyło po nocach, ślęcząc z zapałkami w oczach :)

    Potem jak się już rozmawia z przyszłym pracodawcą a nie z pierwszą osobą rekrutująca, trzeba się niestety najczęściej wykazać tą tajemną wiedzą, którą tak łatwo jest się afiszować w CV.

    „Certy” przydają się, ale nic nie zastąpi czystej wiedzy, praktyki, i wcześniej wykonanych działających projektów, które można pokazać.

    Certyfikat = potwierdzenie że w danym czasie dana osoba rozwiązała test wiedzy (praktyczny i/lub teoretyczny) :D i ma w miarę oleju w głowie na dany temat – co wcale nie znaczy że wszystko umie i jest alfą i omegą, bo każdy ma jakieś luki …

    Moi drodzy, życzę miłej nauki … jak najwięcej zadowolenia z pracy, spokojnego snu i jak największej kasy :D

    Stanley

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka