Dodaj do ulubionych

Czy opłaca się przenosić do UK/Irlandii?

IP: *.toya.net.pl 24.09.11, 13:32
Jak myślicie, opłaca mi się przenosić do UK czy Irlandii? Mam prawie 10 lat doświadczenia jako programista, pracuję sobie w Łodzi, stanowisko niekierownicze, zarabiam ok. 9k brutto.
Rok temu przeliczałem pensje z ogłoszeń z UK i po odliczeniu podatków, mieszkania itp, wyszło na to, że tak za bardzo to się nie opłaca. Owszem, zarobię tam więcej niż tutaj, ale po odliczeniu podatków i mieszkania, wcale tak o wiele więcej nie zostanie, a dla marnych kilkuset zł nie chce mi się aż tak zmieniać życia.
To jak, opłaca się obecnie czy nie?
Edytor zaawansowany
  • Gość: asbierzeraz IP: *.dyn.optonline.net 24.09.11, 16:19
    > cej nie zostanie, a dla marnych kilkuset zł nie chce mi się aż tak zmieniać życ
    > ia.
    > To jak, opłaca się obecnie czy nie?

    Dla marnych kilkuset zl na pewno sie nie oplaca.
  • Gość: .not IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 24.09.11, 16:47
    Po jakims czasie roznica moze byc znacznie wieksza, bo ofert jest duzo i latwo zmienic prace na lepsza lub pracowac na kontraktach.
  • allerune 24.09.11, 19:42
    zgadzam się, najlepiej przenieść się na kontrakt, jest o 30% więcej niż na etacie
  • Gość: asbierzeraz IP: *.dyn.optonline.net 29.09.11, 02:41
    To zalezy od fazy rozwoju gospodarczego.

    W czasie boomu gospodarczego na pewno lepiej jest na kontrakcie, ale podczas recesjii etat jest po prostu bezpieczniejszy.
  • Gość: edek IP: 89.101.56.* 03.10.11, 23:45
    > zgadzam się, najlepiej przenieść się na kontrakt, jest o 30% więcej niż na etac
    > ie


    brak urlopu , chorobowego, ubezpieczenia zdrowotnego, pension,
    brak jakiejkolwiek pewnosci co do dlugosci zatrudnienia
    wiec to nie taki miod jak to przedstawiasz

    oczywiscie wszystkie te drobne niedogodnosci sa jakos tam rekompensowane
    i zarobic sie da ale robota zdecydowanie nie dla kazdego
  • Gość: asbierzeraz IP: *.dyn.optonline.net 07.10.11, 01:42
    Powtorze jeszcze raz - to zalezy od fazy rozwoju gospodarczego.

    W czasie boomu gospodarczego ludzie wybierali dokladnie z przeciwnego bieguna niz teraz uwazasz tzn. kontrakt byl najlepszy i nikt nie chcial pracowac na etacie.
  • jamesonwhiskey 07.10.11, 18:28
    > W czasie boomu gospodarczego ludzie wybierali dokladnie z przeciwnego bieguna n
    > iz teraz uwazasz tzn. kontrakt byl najlepszy i nikt nie chcial pracowac na etac
    > ie.


    nie wiem zbytnio z jakiego kraju piszesz i gdzie ten bum wiec ciezko sie ustosunkowac
    ale nie do konca bym sie zgodzil ze to tylko fazy rozwoju gospodarczego
  • Gość: asbierzeraz IP: *.dyn.optonline.net 08.10.11, 02:10
    Pisze w odniesieniu do UK/Irlandii, krajow, ktore swego czasu na pewno skorzystaly w wyniku
    boomu gospodarczego.

    W Polsce tego nie bylo (jeszcze) - chociaz moze czasy Gierka..?
  • Gość: asbierzeraz IP: *.dyn.optonline.net 08.10.11, 16:26
    > ale nie do konca bym sie zgodzil ze to tylko fazy rozwoju gospodarczego

    Po pierwsze nigdzie nie napisalem, ze "tylko".

    Po drugie - moze pojdziemy dalej i zalozmy, ze ktos, kto zupelnie sie ze mna nie zgadza
    wybral pozycje kontraktora ignorujac rozwoj gospodarki jako jeden z czynnikow wyboru.
    Wtedy moze sie okazac, ze w czasie recesji bedzie mial przerwy w pracy , a moze nawet wcale nie bedzie dla niego pracy.

    Spytam sie jeszcze czy sa chetni kontraktorzy na tym forum do pracy w Grecji lub Hiszpanii?
    Jeszcze kilka lat temi tacy byli.
  • Gość: edek IP: *.ntlworld.ie 09.10.11, 03:05
    chyba zbytnio generalizujesz

    np, jak sie ten caly kryzys zaczol znajomy pracowal w amerykanskiej firmie
    i tak, rano przyszedl email z centrali a po godzinie pol dzialu it bylo juz na zewnatrz
    zatrudnieni byli na stale dostali konkretne odprawy
    po jakis kilku miesiac jednak doszli ze nie da sie wszystkiego opierdzielic tymi ktorzy zostali
    zatrudnili nowych na fix term czyli lipa

    z drugiej strony znajomy odszedl odemnie ze stalej roboty kilka miesiecy temu ,poszedl w kontraktorke i robi 5k na miesiac
    znowu w moje robocie juz za bardzo nie chca zatrudniac na stale i sa kontraktorzy
    ktorym trzeba placic wiecej ale mozna sie ich pozbyc w zasadzie od reki
    takze to wszystko zalezy i z moich obserwacji, IT w sumie ma sie dobrze na wyspach
    moze byc ciezko dla kogos kto sie pojawia z nikad ale jak ktos juz popracowal jakis czas to cos
    znajdzie wiec z moich osobistych obserwacji jak jest jak to mowisz bum to sie znajduje prace od reki
    teraz robia jakies testy sprawdzaja i trzeba sie pokazac ale jak sie cos soba prezentuje to raczej tez nie ma problemu ze znalezieniem czegos


  • Gość: koder IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 14:07
    Nie wiem jak Twoje umiejetnosci zawodowe, ale to segritta.blox.pl/2007/08/Segritta-uczy-jak-stawiac-przecinki-i-kropki.html lub to www.barcinek.fora.pl/w-trosce-o-poprawnosc-jezykowa-wypowiedzi,59/jak-prawidlowo-uzywac-znakow-interpunkcyjnych,28.html przyda Ci sie na pewno. pozdrawiam
  • Gość: edek IP: *.ntlworld.ie 10.10.11, 01:25
    > przyda Ci sie na pewno. pozdrawiam

    szczerze watpie a forum niejest o stawianiu przecinkow tylko o pracy w it a to troche roznica
  • Gość: xxx IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 20:33
    ja w sumie złożyłem z PL cv na ogłoszenie agencji z Ire. Miałem już 2 initial interview i niedługo będą testy techniczne. Wszystko via phone i skype.
  • Gość: xxx IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 20:46
    czy sie placa oto świetne pytanie!.
    W PL mógłbym mieć coś około 11k PLN = 33k euro / rok ~ 7700 na rękę
    w IRE mierze z 55-60k ~ 13500 na rękę

    Jak jechać to chyba głównie po przygodę i doświadczenie.

    Koszt Ensuite w Dub liczyłem 500e, jedzenie 300e, tramwaj 100e + wiadomo jakieś wydatki.
    Czyli miesięcznie 1200-1500e trzeba by przeznaczyć na życie
    Mieszkanie w PL w tym czasie moge wyjająć :-).
    Ciekawe na ile to jest realne. Jest tu może ktoś z Dub kto mógłby to zweryfikować :-) ?
  • Gość: edek IP: *.ntlworld.ie 10.10.11, 01:27
    > w IRE mierze z 55-60k ~ 13500 na rękę


    nie wiem jaka specjalizacja, ale przy 55-60 konkurecja jest spora
  • Gość: asbierzeraz IP: *.dyn.optonline.net 09.10.11, 20:47
    > np, jak sie ten caly kryzys zaczol znajomy pracowal w amerykanskiej firmie
    > i tak, rano przyszedl email z centrali a po godzinie pol dzialu it bylo juz na zewnatrz
    > zatrudnieni byli na stale dostali konkretne odprawy
    > po jakis kilku miesiac jednak doszli ze nie da sie wszystkiego opierdzielic tym i ktorzy zostali
    > zatrudnili nowych na fix term czyli lipa

    Wyglada na to, ze ten argument jest akurat zgodny z moim zdaniem.

    Pewnie zwolnili konsultantow i stalych pracownikow, a po pol roku zaczeli przyjmowac tylko na stale pozycje. Jezeli Twoj znajomy przetrwal fale zwolnien to pewnie zauwazyl, ze pozniej zatrudniali bylych konsultantow (zwolnionych pol roku wczesniej) na stale pozycje, ale zwolniony staly pracownik juz nie mial szansy powrotu.

    Zwroc uwage, ze po tym wszystkim w tej firmie na pewno ubylo sporo pozycji konsultantow.

    Tak przynajmniej bylo w firmie, ktorej ja pracuje.
  • Gość: FN IP: *.pool.mediaWays.net 27.09.11, 19:50
    > zarabiam ok. 9k brutto.
    > a dla marnych kilkuset zł nie chce mi się aż tak zmieniać życ

    Widze, ze bardziej od odpowiedzi interesuje Cie pochwalenie sie zarobkami.
    Nie wiem jak Tobie te kilkaset zl roznicy wyszly. Chyba kila tysiecy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka