Dodaj do ulubionych

Zarobki programista vs. lekarz

IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.12, 17:59
Ciągle wszędzie piszą na temat zarobów w IT, ale nikt nie pisze o wysokich zarobkach lekarzy. Np. natknąłem się na taką ofertę pracy:
www.infopraca.pl/praca/poszukiwani-lekarze-do-szwajcarii/szwajcaria/6383352
proszę mi powiedzieć, gdzie z dwuletnim doświadczeniem (które w ogłoszeniu jest niby wymagane) może programista, administrator itd. zarobić np. w Szwajcarii lub gdziekolwiek indziej. W porównaniu do lekarzy zarobki informatyków wszelkiej maści mogą się zazwyczaj głęboko schować, no ale niestety o tym się nic nie mówi i nic nie piszę. Piszę się niejako o wysokich zarobkach w IT, które osiąga najwyżej kilka procent informatyków (programistów, administratorów itd.).

Edytor zaawansowany
  • simply_z 24.01.12, 13:34
    a brales w ogole pod uwage jak specyficzna jest praca lekarza?
    --
    cuando menos piensas , sale el sol
  • Gość: art IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.12, 15:44
    W trakcie pracy w Szwajcarii nie będą płacić w złotówkach, albo latać codziennie do nas na zakupy. 1 Euro nie jest równy 1 złoty. Relacja zarobki/wydatki na pewno nie będzie aż taka rewelacyjna jak się wielu wydaje. Informatycy nie mają co się załamywać. Zawsze wszyscy znajdą, nawet lekarze, profesje lepiej opłacane (np. dobry specjalista w dużej korporacji).
    Poza tym nie wybiera się zawodu jedynie przez pryzmat zarobków, bo wtedy satysfakcja zawodowa, wykorzystanie zainteresowań i predyspozycji, a więc i poczucie własnej wartości i satysfakcja życiowa = 0. Na pewno dobrym lekarzem nie będzie ktoś, kto w szkole ledwie zaliczał, biologię, chemię, a informatykiem ten, co miał kłopoty z naukami ścisłymi.
    Przy gorszych zawodach, gdy ważne, aby w ogóle znaleźć pracę w Urzędzie Pracy jest już zupełnie inaczej.
  • Gość: xaml IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.12, 18:54
    "Relacja zarobki/wydatki na pewno nie będzie aż taka rewelacyjna jak się wielu wydaje." - 490.000,00 zł - 770.000,00 zł / rocznie (Brutto) w Szwajcarii (dla lekarza z 2 letnim doświadczeniem) nawet ta tamtejsze zarobki i pensje to też dużo w porównaniu do zarobków w IT w Szwajcarii.
  • Gość: xxx IP: *.ydp.com.pl 24.01.12, 18:17
    Ameryki nie odkryłeś, w USA swoją drogą lekarze zarabiają często więcej niż dyrektorzy. Społeczeństwa się starzeją...
    U nas się pisze nt. IT bo w P(R)L wszyscy zarabiamy *grosze*, a IT jeszcze trzyma jako taki poziom, wypada więc lepiej od innych branż.
  • Gość: fdsa IP: *.gemini.net.pl 24.01.12, 22:14
    Do czasu, na zachodzie lekarz to jest ktos. Informatyk to ciut wiecej niz inzynier. Ale mimo wszystko nie moglbym byc lekarzem - po prostu do tego trzeba miec powolanie, mimo aspektow finansowych.
  • Gość: xaml IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.12, 18:15
    Z tego co wiem 9/10 lekarzy wybiera ten zawód nie z powodu powołania, ale żeby zarabiać dużo pieniędzy.
  • Gość: ITler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.12, 21:45
    > Do czasu, na zachodzie lekarz to jest ktos. Informatyk to ciut wiecej niz inzynier.

    :) Zartujesz? Na zachodzie informatyk to ciut wiecej niz technik. Pod wzgledem image i zarobkow.
  • lled 30.01.12, 23:12
    tez sie z tego usmialem.
    informatyk to troszke wiecej jak technik komputerowy.
    kiepski inzynier zarabia 2x tyle co dobry informatyk.
  • Gość: wiser IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.12, 11:02
    Jeżeli mówicie o informatyku = pracowniku HelpDesku (kable, routery, drukarki) to zgodzę się.
    Natomiast jeżeli macie na myśli specjalistę w dziedzinie np. BI, DW, programistę to jest to bardziej wymagająca praca niż inżyniera ds. urządzeń sanitarnych. Zatem nie tytuł a rodzaj pracy decyduje o prestiżu i zarobkach (chyba, że wy mylicie dostęp do zawodu z ambitnością wykonywanej pracy)
  • Gość: xxx IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.12, 19:46
    ja bym w sobie odkrył powołanie, ale za późno to dostrzegłem
  • Gość: art IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.12, 02:02
    Jeszcze trochę i utoniecie w sprawie tytułów i etykietek przy nazwiskach. Informatyk jest specjalistą w dziedzinie spraw związanych z komputerami. Jeden może być mgr po uniwersytecie, inny inż. lub mgr inż. po politechnice, a inny może nie mieć nawet tytułu technika. Jak ktoś pracuje w warsztacie jak ślusarz, to inny powie "nie jesteś ślusarzem, bo nie masz tytułu ukończenia szkoły w tym kierunku"? Śmieszne jest porównanie, że magister niewiele lepszy od technika. Liczy się poziom wiedzy nie tytuł. Wielu techników jest lepszych niż mgr inż. i odwrotnie. Dla wielu pracodawców tytuł i uczelnia jest wstępną selekcją, wielu ją pomija, a tą właściwą test przy komputerze i realne sprawdzenie umiejętności.
  • Gość: xxxx IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.12, 18:26
    Lekarz to więcej niż programista? no nie,to jest normalnie śmiech na sali,zobacz sobie kolego średnie zarobków programistów a lekarzy,informatycy mają największą średnią.
    Lekarz nie zarabia dużo,jedynie na lewo,oficjalnie uczciwie zarabiają najlepiej informatycy,ale lekarz to lekarz,on uczciwie nie tylko zarabia,ale i na lewo.
  • thelma.333 07.12.12, 20:32
    pewnie jak wszedzie - zalezy jaki lekarz i zalezy kto z IT;
    ale zeby jednak byc lekarzem to chyba z 5 lat zakuwania, i to takiego, ze jak robia kawe, to lyzka stoi (mialam kolege na medycynie, i sam opowiadal o takich patentach);
    potem jeszcze jakies specjalizacje, i nie wiadomo co jeszcze; a w IT mysle sporo osob by sie znalazlo w ogole bez wyksztalcenia kierunkowego, ot z tym co sie sami nauczyli albo na boku, albo w pracy;
    ryzyko tez wieksze; jak w IT spieprzysz cos absolutnie i calkowicie (jesli w ogole uda sie tak zrobic, bo najczesciej wszystko jest w kopiach zapasowych i tak), to nikt od tego nie umrze; a lekarz wiadomo, jeden blad i moze miec spieprzone zycie zawodowe (nie mowiac o jakims delikwencie na sumieniu);
    poza tym moze i wybieraja ten zawod dla kasy, ale mysle ze jednak wiekszosc naprawde chce leczyc ludzi; ja akurat pracuje teraz dla klienta gdzie lekarzy jak mrowkow, i po pierwsze to bardzo inteligentni ludzie, a po drugie naprawde maja w sobie cos z powolania; takze, ja im nie zaluje ;-)
    a poza tym to bardzo niezdrowe tak sie ciagle w zyciu porownywac do innych, bo czlowiek przestaje sie cieszyc tym co ma, bo 'sasiad ma lepiej';
  • erdu 10.12.12, 09:58
    Dziwne porównanie trochę, bo to dwa zupełnie rózne światy. Mysle, że trudno byłoby znalesc kogos kto wykazuje zdolności w obu kierunkach. Thelma ma 100 proc. racji medycyna to masa kucia itp. A zarobki moim zdaniem też zalezą od wielu czynników: miasta, specjalizacji, stażu itp. Ja pracuję w priomesoft jestem programistą i dobrze oceniam swoje zarobki. Jak się postaracie to nzajdizecie lekarza który jest biedny i innego, który jest bajecznie bogaty. z programistami podobnie.
  • jamesonwhiskey 10.12.12, 16:53
    nie bardzo rozumiem po co sie choposzki w peelu tak podniecacie programistami
    programista to zaden bog i niewiadomo co
    a pieniadze w IT to wszelkiej masci konsultanci i zarzadzanie a nie programista
  • Gość: zenek IP: *.play-internet.pl 16.12.12, 16:39
    No to wszystko zależy, jak już przedmówcy zauważyli. Rozrzut płac obu grup jest wielki i patrzenie na samą średnią jest trochę bez sensu. Lekarz rodzinny nadal zarabia mało, a w małych miasteczkach to już w ogóle grosze. Ale doświadczony chirurg z II specjalizacją, pracujący w dużym mieście w szpitalu... jemu to i informatycy mogą zazdrościć dochodów.

    Podobnie jest rozrzut informatyków: od pracowników helpdesk (znowu - w małych miejscowościach to masakra jeśli chodzi o pracę), przez programistów (programiści PHP na samym dnie drabinki płacowej), bdb speców od J2EE, po kierowników i dyrektorów dużych jednostek.

    Aha, i zgadzam się, że wykształcenie kierunkowe w przypadku informatyków ma znaczenie tylko na początku kariery. Wśród programistów osób po informatyce jest wyraźna mniejszość, przynajmniej w moim mieście.
  • Gość: JanKran IP: *.opole.hypnet.pl 27.12.12, 20:43
    lekarze wszędzie na świecie zarabiają o wiele za dużo, osiągają to poprzez prymitywny szantaż - jak mi nie zapłacicie to pacjenci zdechną - mało który zawód dysponuje podobnymi "argumentami". większość lekarzy to bandyci, którym zależy tylko i wyłącznie na wyrwaniu dla jak największej kasy kompletnie nie poczuwając się do odpowiedzialności za efekty swoich działań. czas najwyższy aby powstał ogólnoświatowy ruch przeciwko wynagrodzeniom lekarzy oraz przedstawicielom paru innych mocno przepłacanych branż - politykom, dyrektorom banków, dyrektorom spółek skarbu państwa, a także księżom. ciężko pracujący ludzie już zbyt długo utrzymują tę bandę darmozjadów.

    dla kontrastu: lekarz weterynarii w polsce zarabia płacę minimalną. też byłem w szoku kiedy to odkryłem.
  • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.13, 11:47
    Pewnie mówi to jakiś debil po zawodówce zarabiający 1500 zł
  • Gość: CHFler IP: *.dclient.hispeed.ch 30.12.12, 21:03
    Te widełki podane w ogłoszeniu (140k-220k CHF rocznie) są moim zdaniem, nawet dla lekarzy, zdecydowanie przesadzone. 140k to już są bardzo dobre zarobki, a 220k to jakaś abstrakcja - może ordynatorzy oddziałów na tyle mogą liczyć, ale też wątpię. Na pewno lekarz z zagranicy, a zwłaszcza z Polski, z zaledwie 2-letnim doświadczeniem może zapomnieć o 140k CHF na rok.

    Jeśli chodzi o stosunek zarobków lekarzy do informatyków to moim zdaniem w Szwajcarii nie wygląda on dla informatyków niekorzystnie. Dla programisty z paroletnim doświadczeniem spokojnie osiągalne jest 110-120k CHF i to na "dzień dobry". Gdy popracuje już parę lat w Szwajcarii i zmieni firmę na inną, może liczyć na więcej.
  • Gość: xaml IP: *.xdsl.centertel.pl 02.01.13, 23:30
    Patrząc na oferty pracy i wynagrodzenie typu:

    junior software entwickler

    IT-Mitarbeiter/in - Programmierung

    trudno uwierzyć, że gdziekolwiek informatyk może dobrze zarobić.
  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.13, 18:13
    Porównywanie pracy informatyka i lekarza nie ma zadnego sensu.To sa zupelnie różne światy wymagające odmienych kwalifikacji i predyspozycji.
    Lekarz musi znacznie wiecej sie uczyć,być dużo bardziej samodzielny i podejmować decyzje bazując na niepełnych danych.W medycynie nie ma "test mode" gdzie można wyłapać błędy i je skorygować.Pracuje sie na żywm organizmie, który różnie reaguje.
    Biorąc pod uwage wiedzie i odpowiedzialnośc zdecydowanie bardziej korzystnie być informatykiem.Lekarz jak jest dobry to zaczyna zarabiac koło 40 a w wtym samym czasie jego kolego infomatyk ma juz stanowisko managerskie i odcina kupony.
  • Gość: abc IP: *.xdsl.centertel.pl 04.01.13, 20:05
    "Biorąc pod uwage wiedzie i odpowiedzialnośc zdecydowanie bardziej korzystnie być" lekarzem. Odpowiedzialność jaka? To gó...e w USA lekarze odpowiadają za swe błędy karnie (chociaż tutaj i dobry prawnik też ich obroni) i finansowo (i od tego się osobna muszą ubezpieczać) nie w Polsce. W Polsce lekarz nie odpowiada karnie, ponieważ jest zmowa milczenia wśród lekarzy. Poza tym za błędy lekarski płaci szpital nie lekarz.
    Odnośnie tej nauki lekarza do 40. Znajomy ma brata lekarza. Już na trzecim roku medycyny miał ów przyszły lekarz PŁATNE praktyki w szpitalu w ramach ZAJĘĆ na uczelni. Natomiast na samej uczelni miał bardzo mało zajęć, dlatego uczył się TYLKO przed sesją i dlatego też opowiadał znajomy jak to o 3 w nocy w środku tygodnia zaspany otwierał drzwi swojemu bratu (przyszłemu lekarzowi), bo ten wrócił właśnie z dyskoteki.
    Z kolei inny znajomy jak był u "lekarza" rodzinnego to bardzo się zezłościł jak się okazało, że "lekarka" przepisała mu wycofane leki i jeszcze jak się dowiedziałą o tym to pytała się "dlaczego wycofali ten lek, przeciez to był bardzo dobry lek". A wycofali dlatego ponieważ miał dużo skutków ubocznych i nowe leki tych skutków nie miały (znajomy o tym wiedział). No, ale widać, że lekarz wystarczy jak się nauczy raz na studiach i po studiach czegoś i przez 40 lat może robić to samo, bo jest nietykalny.
  • Gość: Michał IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.01.13, 20:41
    Ten problem dotyczy wielu lekarzy. Nie raz spotkałem się z sytuacją kiedy lekarze-emeryci (nie mam na myśli wszystkich - starszych lekarzy-cudotwórców też nie brakuje) przepisywali przestarzałe leki z całą masą działań ubocznych jakby ostatnie 20 lat spędzili w hibernacji. Z kolei programista, który się nie dokształca lub paprak bardzo szybko zauważa spadek swoich dochodów na tle branży.

    Jednak trzeba oddać sprawiedliwość zawodowi lekarza. Jest on bardziej prestiżowy, obarczony większą odpowiedzialnością (przynajmniej przed pacjentem i sobą samym) i wymagający więcej nauki na starcie. Wymaga też większej inwestycji na którą nie każdego stać: 6 lat studiów nie 3 lub 5 jak w przypadku informatyka, a staż jest na ogół gorzej płatny niż pierwsza praca programisty.

    A tak na marginesie kto oczekuje że zarobki będą odzwierciedlać coś więcej niż relacje popytu i podaży jest w błędzie. Tu nie ma sprawiedliwość, tu rządzi ekonomia. Trzeba zdobyć unikalne kwalifikacje a nie wytykać innym wysokich dochodów.
  • Gość: JanKran IP: *.opole.hypnet.pl 06.01.13, 09:22
    >wymagający więcej nauki na starcie.

    ALE nizszego IQ

    studia medyczne to czyste zakuwanie. może je skończyć każdy zahaczajacy o dolną strefę normy intelektualnej. programista - w odróżnieniu od lekarza - musi umieć MYŚLEĆ.

    praca lekarza polega na dopasowaniu wskazań terapeutycznych leku do objawów. i tyle. lekarze nie znają (nie mówiąc o rozumieniu) mechanizmów działania leków. nikt ich tego nie uczy, ani od nich takiej znajomości nie wymaga.

    cały ich wysiłek w pracy polega na zestawieniu dwóch list: listy objawów i listy wskazań.
  • thelma333.3 16.01.13, 22:56
    chyba jestes programista, ze tak do upadlego bronisz tego stanowiska
    dla mnie nie ma zadnego porownania;
    programista musi umiec myslec - prosze Cie! nie rozsmieszaj mnie;
    wez lepiej to obejrzyj, w 99% tak wyglada praca dzisiejszych programistow
    9gag.com/gag/5984727
    I wez nie obrazaj tu lekarzy, ciesz sie , ze oni nie gugluja, jak maja Ci zrobic operacje
    zestawienie objawowo i wskazan; dobre sobie;
  • Gość: abc IP: *.futuroexito.pl 18.01.13, 10:07
    www.youtube.com/watch?v=l0H7Af25N6M

    Jak widać nawet sprzątaczka może być dentystką. A brała za wizytę 100 zł, co na Sandomierz i rok 2009 było dużo.

    www.google.pl/search?q=209+sprzątaczka+dentystką
  • Gość: dziad IP: *.centertel.pl 26.01.13, 15:38
    za to ty chyba masz IQ duzo nizsze od najgorszych lekarzy...

    dawno wiekszych bzdur nie czytalem.... i programista i lekarz musi umiec myslec bo to zawody wysoko specjalizowane, po drugie lekarz gdyby nie myslal to by cie zabil bo organizm ludzki jest z 1000 albo 1000000 razy bardziej skomplikowany niz najszybszy komputer....

    a tym ze lekarz nie zna sposobu dzialania leku tylko robi jakies dopasowanki to mnie po prostu rozwaliles na lopatki :> co najmniej kilku lekarzy tlumaczylo mi dlaczego akurat ten lek mi przypisuje i jak dziala, bo ja jestem dociekliwy i nieraz nawet z ciekawosci o takie rzeczy pytam, i nie bylo to z ich strony wcale na zasadzie 'a bo taki leki sie przepisuje', (przyklad polprazol modyfikuje dzialanie pompy protonowej w uk pokarmowym przez co hamuje wydzielanie soku zoladkowego)

    fakt na chochsztaplerow sie trafia, ale nie wszyscy sa tacy
  • Gość: sss IP: *.xdsl.centertel.pl 04.01.13, 20:08
    "jego kolego infomatyk ma juz stanowisko managerskie i odcina kupony" - nie wszyscy będą managerami, przecież ktoś też musi pracować
  • Gość: asbierzeraz IP: *.194-178-173.mc.videotron.ca 05.01.13, 01:30
    > "jego kolego infomatyk ma juz stanowisko managerskie i odcina kupony" - nie wsz
    > yscy będą managerami, przecież ktoś też musi pracować

    Zgadzam sie.

    Poza tym informatyk, ktory musi pracowac, moze odcinac wiecej kuponow niz informatyk
    na stanowisku managera.
    Moim zdaniem na stanowisko managera czesciej decyduja sie slabsi informatycy.
  • Gość: sss IP: *.xdsl.centertel.pl 06.01.13, 01:05
    "Poza tym informatyk, ktory musi pracowac, moze odcinac wiecej kuponow niz informatyk
    na stanowisku managera. " - w zdecydowanej większości firm o zatrudnieniu potencjalnego informatyka decyduje pensja (jej wysokość) + umiejętności. Jeżeli informatyk ma dużą wiedzę, ale też za wysokie wynagrodzenie chce to firma go po prostu nie zatrudnia tylko szuka dalej. Jeżeli informatyk ma małą wiedzę i też chce niskie wynagrodzenie, to też firma go nie zatrudni tylko będzie szukać dalej.
  • Gość: asbierzeraz IP: *.13-160-184.mc.videotron.ca 06.01.13, 05:31
    > w zdecydowanej większości firm o zatrudnieniu poten
    > cjalnego informatyka decyduje pensja (jej wysokość) + umiejętności.

    Ja bym powiedzial, ze te czynniki nie tylko w wiekszosci, ale zawsze decyduja o zatrudnieniu na normalnym rynku pracy.

    > Jeżeli info
    > rmatyk ma dużą wiedzę, ale też za wysokie wynagrodzenie chce to firma go po pro
    > stu nie zatrudnia tylko szuka dalej. Jeżeli informatyk ma małą wiedzę i też chc
    > e niskie wynagrodzenie, to też firma go nie zatrudni tylko będzie szukać dalej.

    Tutaj powinienes wlasnie skupic sie na wiekszosci. To tak jakbys uznal, ze populacja statystycznie daje opisac sie rozkladem normalnym, gdzie zaleca sie odrzucic 10% skrajnych przypadkow, a Ty jednak wbrew teorii proponujesz wyciagac wnioski o calej populacji wlasnie z tych przypadkow, ktore wpadaja w ten obszar 10%.
  • Gość: maciej IP: *.neting.pl 06.01.13, 13:17
    True. Primo mamy w kraju z pol miliona informatykow i moze z 1% bedzie managerem. Secundo 40 letni letni lekarz to wysokiej klasy specjalista ktory bierze czesto 400zl za godzine konsultacji, a 40 letni specjalista w IT zarabia czesto mniej niz 30 letni, bo 30 letni team leaderzy wola miec pod soba mlodych do 30tki. Statystyki nie klamia:
    decyzje-it.pl/centrum-wiedzy/inne-klasy/artykuly/raport-wynagrodzenia-pracownikow-dzialow-informatycznych-w-2007-cz-2-3.html
  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.13, 15:50
    Bardziej aktualne dane:kariera.forbes.pl/rynek-pracy/zarobki-2011/ile-zarabiaja-lekarze.
    A porównnywanie ile moze zarobic za h konsultacji jest bardzo mylace.Po pierwsze nie ma tak platnych kosnultacji przez 8h, a po drugie taka stawke moze otrzymać jak jest w stanie pozyskac klientów czyli de facto działa jak przedsiebiorca.W takim przypadku wlasciwsze byloby porównywać do informatyka, który prowadzi swoja firme i sam pozyskuje klientów.


  • Gość: sss IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.13, 18:49
    Zawsze mogą iść pracować do prywatnych szpitali, wówczas będą tyle zarabiać co w tabeli odnośnie tego artykułu.

    kariera.forbes.pl/wp-content/uploads/Ile-zarabiaj%C4%85-lekarze-3.jpg

    Na nowe Porsche im nie zabraknie.
  • Gość: xaml IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.13, 17:22
    Lekarze chcą zarabiać 11 tys. złotych miesięcznie

    praca.wp.pl/title,Lekarze-chca-zarabiac-11-tys-zlotych-miesiecznie,wid,15238405,wiadomosc.html
    Powinny informatycy zrobić też taki strajk.
  • hanyah 27.02.13, 17:49
    Ja osobiście z zupełnie innej działki jestem, ale temat żywo mnie interesuje w kontekście rozwoju edukacyjnego dziecka. Nie wyśmiejcie mnie, że myślę daleko w przyszłość...
    Moja córka lat 12, koniec podstawówki, uzdolniona matematycznie (logicznie), z pewnymi sukcesami w konkursach matematycznych, przejawia pewne zainteresowania informatyką Generalnie jest dobra w matmie, lubi ją i wydaje się, że spoko sobie poradzi w przedmiotach ścisłych. Ostatnie zainteresowanie natomiast - wiadomo to wiek, w którym młodzież interesuje się wieloma rzeczami - to psychologia i psychiatria. Byłam mega zaskoczona, jak się o tym dowiedziałam, ostro wkuwała również do konkursu przyrodniczego. Wyszła przy tym różnica w obu dyscyplinach - przyroda wymagała zakucia (moim zdaniem Młoda tu musiała się znacznie bardziej wysilić) i zakończyła się bez sukcesu (co prawda odpadła przysłowiowym 1 punktem) natomiast matma treningu zadaniowego i zakończyła się sukcesem (właściwie bez większego napinania się z jej strony).

    Młoda oscyluje więc między naukami ścisłymi a przyrodniczymi Oczywiście wyboru dokona sama w odpowiednim czasie, jest na to znacznie za wcześnie. Ale jako matka chciałabym jej móc uświadomić co się wiąże z konkretnymi wyborami - wiadomo, pewne rzeczy uświadamiamy sobie dopiero z perspektywy czasu i również poznając działkę od kuchni.

    Może macie dla mnie jakieś sugestie? Jak w miarę sensownie ogarnąć tak różne zainteresowania?
  • Gość: art IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.13, 21:49
    Myślę, ze dziecko w wieku 12 lat powinno uczyć dobrze we wszystkich przedmiotach. Wiadomo, że w zależości od uzdolnień w jednych lepiej w innych gorzej. Ale nie należy stawiać zdecydowanie na jedną dziedzinę, np. przedmioty ścisłe, kosztem innych. Ja w podstawówce najlepszy byłem w chemii, pod koniec już dochodziłem do podobnego poziomu z matematyki. Na olimpiadzie matematycznej doszedłem do poziomu miejskiego miasta wojewódzkiego. Ale w liceum byłem na profilu biologiczno-chemicznym. Dopiero chyba w drugiej połowie liceum obróciłem się zdecydowanie w nauki matematyczno-fizyczne i wylądowałem na kierunku matematycznym dużego uniewersytetu. Teraz po wielu latach kończę jeszcze zaocznie informatykę na tej samej uczelni. Ale nikt z rodziców nie mówił mi, żebym szedł w stronę chemii bo mam same 5, a nie matematykę, bo 5 było na pewnym etapie znacznie mniej. Równie dobrze mogli doradzić germanistykę, bo od początku do końca były 5. Pod koniec szkoły średniej samemu się decyduje o przyszłości. I trzeba taki kierunek wybrać, po skończeniu którego będziemy pracować, bo chcemy i lubimy, a nie dlatego że musimy. Do informatyki trzeba lubić rzeczy związane z programowaniem, a w wieku 12 lat chyba trudno to jeszcze określić w 100%. Tak jak ja przeszedłem z przedmiotów biologiczno-chemicznych do matematyczno-fizycznych. Teraz wiadomo, że wybrałbym ten drugi, ale jestem ponad 20 lat starszy ...
  • Gość: Zbyniu7 IP: *.finemedia.pl 18.06.15, 15:05
    Mam 27 lat. Jestem adminem systemów z 4 letnim doświadczeniem. W korporacji w której pracowałem mam ok. 7000 brutto czyli jakieś 5000 na rękę. Matka lekarz zarobki to wielokrotność moich. Zrobiłem mgr inż, 2 certyfikaty MS, Suse, Cisco a i tak o pensji choćby 10 000 brutto mogłem pomarzyć. Od kilku lat dorabiałem sobie na boku sprzedając zawieszenia do ciężarówek, turbiny , alternatory. Mam podpisaną umowę z dużą firmą produkująca turbosprężarki do Scanii. Zrezygnowałem z IT pół roku temu bo to co zarabiałem dodatkowo zaczęło przewyższać podstawową pensję. Nie żałuję. Żałuję za to tych straconych lat nauki. Nie po to człowiek zasuwał tyle lat przy projektach żeby teraz zarabiać grosze.
  • pablo844 23.05.18, 15:23
    Wydaje mi się, że w IT praca jest spokojniejsza, po prostu nie ma aż takiego stresu i aż takiej odpowiedzialności, ale widocznie lekarzy jest więcej niż choćby programistów. Wydaje mi się, że to właśnie deficyt tych specjalistów sprawia, ze zarabiają tak dobrze. Tutaj warminsko-mazurskie-praca.pl/ tez znajdziecie oferty pracy dla różnych branż.
  • tomeknowak83 04.06.18, 17:50
    Tutaj robisz sobie darmowa reklame protalu. Praca programisty nie jest spokojniejsza. Musisz dajmy na to rozwiazac jakis problem programistyczy. Pary razy nie bedziesz wiedzial jak rozwiazac jakis problem to wylatujesz z pracy!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka