Dodaj do ulubionych

Jak tu się nie zdołować

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 13:01
Często przewija się wątek ,że:
liczy się doświadczenie a nie papierki,
że pracodawcy nie interesują studia tylko udziały w projektach.
O ile jeszcze rozumiem punkt widzenia pracodawcy (choć z tym też
można polemizować) to nie rozumiem osób piszących kpiącym tonem o
braku doświadczenia (jeśli bez kpiącego tonu to jeszcze można
przyjąć jako wskazówka udzielona w dobrej wierze)
Przecież oni też kiedyś go nie mieli.
Też przychodzili do pierwszej pracy z i e l o n i.

Może w takim razie Ci "Wywyższajacy się - Doświadczeni" powinni
wysłać petycje do wszelkich Wydziałów Informatycznych aby wstrzymały
się z naborem studentów a jeśli już mają przyjmować to jakieś 20
osób w całym kraju i najlepiej aby to byli młodzi geniusze - (zakaz
przyjęć dla straszych osób - to nic,że na zachodzie zmienia się
zawód kilka razy w życiu - w Polsce należy programować od
przedszkola).
No tak...
no bo po co przyjmować na studia skoro od pewnego czasu wymaga się
rzeczy niemożliwych...doświadczenia, którego nie ma gdzie zdobyć.

Obserwuj wątek
    • Gość: aderer Re: Jak tu się nie zdołować IP: *.171.107.18.static.crowley.pl 14.04.09, 13:57
      To prawda, jest klopot, zeby zaczepic sie do tej pierwszej pracy. Z mojego doswiadczenia wynika, ze malo pracodawcow jest na tyle odwaznych, zeby zaryzykowac i dac taka mozliwosc. A jak tu zdobyc doswiadczenie nie majac nawet szansy wykazania sie. Nawet podczas glupiej rozmowy na praktyki, pytano mnie, dlaczego przy tak "mocnym" profilu, nie mam jeszcze doswiadczenia. Pewnie cos ze mna jest nie tak, to po co ryzykowac ;) Naszczescie pierwsze koty za ploty i mam to juz za soba.
    • Gość: majkel Re: Jak tu się nie zdołować IP: 79.97.84.* 15.04.09, 23:44
      > no bo po co przyjmować na studia skoro od pewnego czasu wymaga się
      > rzeczy niemożliwych...doświadczenia, którego nie ma gdzie zdobyć.

      serio wymagaja doswiadczenia no straszne
      oj oj potup jeszcze nozka ze zlosci

      a tak na serio skonczylem studia w 2002 roku, bezrobocie 20%,
      zeby prace w markecie dostac trzeba bylo miec znajomosci
      nie mowiac o czyms konkretniejszym
      wiec szczerze mowiac pusty smiech mnie ogarnia jak czytam takie zale
      • Gość: gość Re: Jak tu się nie zdołować IP: 195.116.95.* 16.04.09, 13:35
        Uuuu "tfardzielu" :-) ... ale jak nie jadłeś przez dwa lata tylko ziemniaków z
        cebulą, to i tak jesteś "leszczyną" w porównaniu ze mną :-D ... a odpowiadając w
        głównym nurcie tego wątku - rynek jest gó...any, bo firmy zamiast inwestować w
        pracowników to dymają ich równo przez uszy i inne otwory :-P. Kiedyś nie było
        inaczej i jak widać nie zmienia się to wcale, choć podobno jesteśmy w "Ojropie".
        Poza tym przyzwyczajaj się do myśli, że będziesz tylko "zasuwem ludzkim", a
        marketing rządzi.
        • Gość: majkel Re: Jak tu się nie zdołować IP: 195.188.191.* 17.04.09, 12:22
          >Uuuu "tfardzielu" :-) ... ale jak nie jadłeś przez dwa lata tylko >ziemniaków z
          >cebulą, to i tak jesteś "leszczyną" w porównaniu ze mną :-D .

          smieszny jestes, te problemy nie dotyczyly tylko mnie ale ludzi z roku ktorzy
          konczyli studia ze mna, wyobraz sobie nie bylem ewenementem i nie zrobili roku
          tylko dla mnie
          no i ci ludzie przez rok czy dwa po studiach robili jakies nedzne prace bardzo
          mgliscie powiazane z prawdziwa informatyka za 600 pln na miesiac
          ale po tym czasie zaczeli zmieniac na cos lepszego i tak dalej az teraz juz
          sa dobrze wkreceni w to co chcieli robic

          wiec dokladnie pamietam jak to po studiach glowa goraca i i myslisz ze jestes
          figo fago i wszyscy cie beda rozrywac i oferowac super prace ale tak nie jest i
          trzeba troche sie pomeczyc zanim trafisz na to co chcesz robic, oczywiscie mozna
          trafic do swietnej firmy za swietne pieniadze odrazu ale to jakby mniejsze
          szanse na to
      • Gość: dziwne to wszystko Re: Jak tu się nie zdołować IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.09, 11:06
        "serio wymagaja doswiadczenia no straszne
        oj oj potup jeszcze nozka ze zlosci "

        No właśnie majkelu potupię sobie nóżką ze złości.
        Doskonale pamiętam czasy w okolicy lat 2000 bo wtedy kończyłam
        pierwsze studia. Wykonuję nawet pracę zgodną z kierunkiem moich
        pierwszych studiów, ale się wypaliłam w tamtych tematach, skończyłam
        drugie studia i wkrótce zacznę szukać nowej pracy.


        "skonczylem studia w 2002 roku, bezrobocie 20%,
        zeby prace w markecie dostac trzeba bylo miec znajomosci
        nie mowiac o czyms konkretniejszym
        wiec szczerze mowiac pusty smiech mnie ogarnia jak czytam takie zale"

        A mnie pusty śmiech ogarnia jak czytam wypowiedzi ludzi,
        którzy myślą,
        że jak im było niełatwo to wszystkim innym chyba też powinno tak być.
        Nie zdają sobie sprawy, że to,
        że innym jest tak samo trudno oznacza, że w tym kraju nic nie
        zmienia się na lepiej,
        że wyścig szczurów zacznie się chyba niedługo już od przedszkola.
        Być może za parę lat Twoje dziecko będzie przechodzić przez ten sam
        schemat -
        i bez względu na to
        czy będzie super przystosowanym młodym szczurem,któremu ambicje
        rodziców zabrały dzieciństwo
        czy bezsilnym, tupiącym ze złości nieprzystosowanym jak pewnie wielu
        nazwałoby "nieudacznikiem" to nie zmienia to faktu, że tu i tu
        trudno mówić o szczęśliwym życiu, w szczęśliwym kraju,
        w którym dodatkowo dobija zawistne podejście jednego człowieka do
        drugiego człowieka.



    • ekspert.powermedia Re: Jak tu się nie zdołować 16.04.09, 12:09
      Witam,

      Oczywistym jest, że w trakcie studiów jedni mają szansę pracować i zdobywać komercyjne doświadczenie (pozwala na to elastyczny kierunek lub tryb studiów) a inni niestety muszą się poświęcić nauce do tego stopnia, że choć mają dobre osiągnięcia akademickie, w momencie zetknięcia z rzeczywistością zawodową z oczywistą konsternacją dostrzegają że dla wielu pracodawców doświadczenie uczelniane jest niewspółmierne do komercyjnego. Na tym forum często można się spotkać z podobnymi głosami i trudno tu niestety znaleźć jedno dobre rozwiązanie. Jeśli można poradzić coś osobom studiującym to na pewno: 1. szukanie okazji do zdobywania doświadczenia komercyjnego nawet w krótkookresowych projektach (ewentualne zaległości na uczelni można przecież nadrobić). 2. Działalność freelancerska, która pozostawia dużo większą elastyczność niż praca etatowa i jest dzięki temu łatwiejsza do pogodzenia ze studiami. 3. Praktyki wakacyjne w dużych firmach pozwalają na zaznajomienie się z narzędziami, które są niedostępne w projektach akademickich i umożliwiają przedstawienie swojej osoby potencjalnemu pracodawcy.

      Jeśli chodzi o osoby, które poszukują obecnie pracy i nie dysponują doświadczeniem komercyjnym, to na rynku co pewien czas pojawiają się oferty dla absolwentów lub nawet osób studiujących, warto w tym celu regularnie zaglądać na stronę www.power.com.pl gdzie często pojawiają się nowe oferty. Należy również pamiętać, by zweryfikować sytuację na rynku i dostosować do niej swoje oczekiwania finansowe.

      Pozdrawiam,
      Jan Witowski
      Młodszy Specjalista ds. Rekrutacji
      Power Media SA
      • Gość: hgah Re: Jak tu się nie zdołować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 13:00
        b]1.[/b] szukanie okazji do zdob
        > ywania doświadczenia komercyjnego nawet w krótkookresowych
        projektach (ewentual
        > ne zaległości na uczelni można przecież nadrobić).

        Na kierunkach technicznych zaleglosci czasem nie da sie nadrobic.
        Przykladowo istnieje cos takiego jak laboratoria. Rzecz nieznana
        studentom innych uczelni. Sa to czasem blok 4 godzinne, ktorych nie
        mozna opuscic, poniewaz co tydzien sa nowe zajecia. W zwiazku z tym
        nieobecnosci rownaja sie niezaliczeniu przedmiotu.
        • Gość: Sebek_new Re: Jak tu się nie zdołować IP: *.mas.airbites.pl 17.04.09, 20:28
          > Na kierunkach technicznych zaleglosci czasem nie da sie nadrobic.
          > Przykladowo istnieje cos takiego jak laboratoria. Rzecz nieznana
          > studentom innych uczelni. Sa to czasem blok 4 godzinne, ktorych nie
          > mozna opuscic, poniewaz co tydzien sa nowe zajecia. W zwiazku z tym
          > nieobecnosci rownaja sie niezaliczeniu przedmiotu.

          Zapomniałeś dodać, że na niektórych kierunkach (np. elektrotechnika) zajęcia na
          "laborkach" odbywają się w 2-4 osobowych grupach i żeby zaliczyć jakieś
          ćwiczenie trzeba znaleźć ochotników, którzy mają czas i chęci, by przyjść na te
          zajęcia (o ile stary dziad się zgodzi).
          • Gość: dga Re: Jak tu się nie zdołować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 09:41
            > Zapomniałeś dodać, że na niektórych kierunkach (np.
            elektrotechnika) zajęcia na
            > "laborkach" odbywają się w 2-4 osobowych grupach i żeby zaliczyć
            jakieś
            > ćwiczenie trzeba znaleźć ochotników, którzy mają czas i chęci, by
            przyjść na te
            > zajęcia (o ile stary dziad się zgodzi).

            Tak, zapomnialam o tym aspekcie ;) Zapomnialam takze wspomniec, ze
            liczba stanowisk laboratoryjnych jest ograniczona.

            I najwazniejsza rzecz, trzeba byc punktualnie, bo sa wejsciowki i
            mozna w ogole nie wejsc jak sie czlowiek troche spozni. Pomijac
            fakt, ze moze tez sie zdarzyc, ze bedzie na tyle trudna, ze w ogole
            sie nie wejdzie ;)
      • Gość: gUEsT Re: Jak tu się nie zdołować IP: *.chello.pl 21.04.09, 09:49
        Ja popieram eksperta, już 4 roczek na Politechnice Gdańskiej (ETI), można
        spokojnie pracować (po 1 roku) łapiąc jakieś zlecenia i jeszcze dobrze wychodzić
        na uczelni (nawet stypendium naukowe mi dają), a nie jestem jakiś
        supermegazajeniewiadomoco. Wszystko to kwestia chęci, takie pie...nie, że się
        nie da i w ogóle świat jest zły - normalnie Emo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka