Dodaj do ulubionych

Szlabany i bramki - kto bedzie placil?

05.11.05, 09:04
Interesuje mnie jedna rzecz. Pan Ł. przy calym swoim "nicnierobieniu", dobrze
nie zrobil jednej rzeczy: nie odebral od TP systemu dostepu na osiedle, czyli
bramek i szlabanow. I bardzo slusznie nie zrobil, bo tych smieci nie powinno
sie odbierac. Co chwila nie dzialaja, juz dawno powinny byc wymienione na
nowe. Teraz naszym zarzadca jest Pan Kazinski, ktory jako zarzadca A odebral
system od TP. Czy tym samym my tez go odbieramy? Bo ja sie nie zgadzam! Nie
zamierzam placic za naprawe czy wymiane tego, za co powinien zaplacic TP.
A tak a propos placenia, to za garaz 150 zl. tez na pewno nie bede placic. Czy
Pan Zarzadca moze potwierdzic kwote, jaka placi teraz etap A? A jezeli 150 zl
to prawda, to prosze o uzasadnienie, ale takie, ktore mnie przekona...
Obserwuj wątek
    • stewald Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 05.11.05, 11:05
      Co do opłat za garaż to zostało to już dokłanie i bez żadnych wątpliwości
      wyjaśnione w jednym z wątków na tym forum, proszę dokładnie przejrzeć. Wszystko
      musi być zrobione zgodnie z ustawą, taki obowiązek ciąży na zarządcy. Zmienić to
      może jedynie uchwała właścicieli, ale coś za coś tak jak to zostało zrobione w
      A, inaczej te opłaty byłyby jeszcze wyższe. Ale proszę jeszcze zwrócić uwagę na
      jedną ważną rzecz, na którą nikt nie zwraca uwagi, po zwiększeniu opłat dla
      garaży zgodnie z ustawą, zmaleją opłaty dla mieszkań. W efekcie część
      właścicieli garaży na tym nawet zyska, zależy to od metrażu. I nie ma tu
      możliwości niepłacenia, wszystko musi być zgodne z UWL oraz z uchwałami
      wspólnoty, nie ma tu innego wyjścia.
      • zygrfydo Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 05.11.05, 13:03
        No tak,
        ten temat wraca ponownie.
        Ale przecież po to jest forum mieszkańców, żeby ci, którzy mają wątpliwości
        pytali.
        I po raz któryś już, jeśli ktoś pyta tak jak auren, to należałoby rzetelnie
        odpowiedzieć, a nie pisać w uniesionym tonie, że coś zostało wyjaśnione
        dokładnie i bez żadnych wątpliwości. Najwyraźniej Stewald nie do końca trafiłeś
        w sedno - dla auren i dla mnie sprawa ciągle nie jest wyjaśniona dokładnie, ani
        nie pozbawiła nas wątpliwości.
        Sprawa jest istotna, bo bezpośrednio dotyczy kosztów utrzymania. Jeśli koszt
        miejsca garażowego miałby wzrosnąć do np. 150pln/mies to jest to prawie
        o 1500 pln rocznie. Sprawa więc nie jest dla wielu pomijalna.
        Na którymś z wątków było tłumaczone jakie były wyliczenia w A, oraz była
        dyskusja m.in. o tym, że wspólnota jest tak zorganizowana, że nikt nie zajmuje
        się drogami przejazdowymi w garażach (co mimo formalnego uzasadnienia jest
        całkowitym nonsensem, że to jeszcze tak dobrze wygląda po dwóch latach...).

        Stan na razie jest taki, że mam wyliczenie opłat od developera i to jest dla
        mnie wiążące. Jeśli ktoś uważa, że opłaty się zmieni, może niech popracuje
        chwilę (bo chyba rzecznikami tej sprawy są ci, którym opłaty się zmniejszą) i
        może poda konkretny algorytm wylicznia opłat z informacją jak mamy wyliczyć
        sobie nasze opłaty(!). To wyczerpie dyskusję. a tak to mamy takie bla, bla, bo
        ustawa, bo zarządca musi zgodnie z prawem, bo komuś zmniejszą się koszty
        utrzymania opłat, bla, bla.
        A konkretnie to jakie te koszty będą?
        Może na przykładach - dla mieszkania 40m2, 50, 60 i tak do 100?
        Od jakiego metrażu mieszkaniec wychodzi na plus na tej operacji?
        Ile będzie kosztowało utrzymanie naszej wspólnej własności?
        Jaki jest konkretnie udział poszczególnych czynności utrzymania?
        Czy są jakieś miejsca na oszczędności?

        Nie chcę, żeby to brzmiało obcesowo, ale rozmowy o pieniądzach powinny być
        możliwie krytycznie. A UWL to pewnie fajna rzecz, ale mnie interesuje ile mam
        płacić, a nie co jest w ustawie.

        Miłego łikendu
        Zygi
        • stewald Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 05.11.05, 15:13
          Sądzę, że auren ma wątpliwości ponieważ nie przestudiował dokładnie wątków w
          których to było wyjaśnione. Jeżeli ktoś chce znać szczegóły to powinien zapytać
          zarządcy. Mamy od tego forum:
          euro-profil.dmkhost.net/forum/index.php?sid=6365cff518bb0fbb8a5aee6da92b0740
          A najlepiej to wybrać się do niego podczas dyżuru. Ale sądzę, że na poczekaniu
          nie poda kwoty jaka będzie w etapie B. Przecież musi dokonać szczgółowych
          obliczeń, a żeby tego dokonać najpierw musi doprowadzić do porządku całą
          dokumentację po bałaganie zostawionym przez MŁ.
          • aruen Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 05.11.05, 20:54
            A owszem, przeczytalam watki i dalej sie nie zgadzam. Jezeli sa jakies
            zaleglosci, to nie jest moja wina, tylko zarzadcy, i niech on ponosi
            konsekwencje. To nonsens, zeby za miejsce 2x3, czy cos w tym stylu, placic 150
            zl! (Jezeli bedzie mnie stac na ciut wiekszy samochod, to sie nawet nie
            zmieszcze, mam tak male miejsce). Za co? Podobno garaz nie jest czescia wspolna.
            Ale jak to? A rury ktore tamtedy przechodza? I przeciez garaz jest fundamentem
            budynku! Zgadzam sie, ze powinnismy placic za sprzatanie czy prad, ale to jakies
            30 zl max, a nie 150!
            I przydalaby sie konkretna odpowiedz na wszystkie zadane przez zygfrydo pytania.
            No i gdyby najlepiej Pan Kazinski powiedzial, kto bedzie placil za wieczne
            naprawy szlabanow i bramek...
            • zz138b Ale wracając do szlabanów ... 06.11.05, 20:55
              mieszkam w B
              to że P. Kaziński jako zarzadca A być moze "odebrał" szlabany/system dostepu w
              im. A to sprawa Jego ewent. odpowiedzialności przed A
              moim zdaniem jako zarzadca B absolutnie nie powinien "odbierac" (=brac na nasze
              barki) kosztów remontu systemu, który - nawet zdaniem Łubińskiego nie był
              konserwowany jak należy (cytat z jednego z zebrań B).
              Marcin
              • aruen Re: Ale wracając do szlabanów ... 07.11.05, 10:14
                Poruszylam ten watek dlatego, ze przedwczoraj bylam odebrac karte dodatkowa
                wejsciowa. Pan w biurze sprzedazy powiedzial mi, ze od teraz wszystkie sprawy
                zwiazane z kartami zalatwiamy z P. Kazinskim, bo on odebral system. P. Łubinski
                nie odebral, ale P. Kazinski odebral. To cytat. Wyglada na to, jakby to, ze
                zostal naszym zarzadca oznaczalo, ze system jest przez nas automatycznie odebrany?

                zz138b napisał:

                > mieszkam w B
                > to że P. Kaziński jako zarzadca A być moze "odebrał" szlabany/system dostepu w
                > im. A to sprawa Jego ewent. odpowiedzialności przed A
                > moim zdaniem jako zarzadca B absolutnie nie powinien "odbierac" (=brac na nasze
                >
                > barki) kosztów remontu systemu, który - nawet zdaniem Łubińskiego nie był
                > konserwowany jak należy (cytat z jednego z zebrań B).
                > Marcin
            • macius71 Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 06.11.05, 21:49
              Auren mieszasz pojęcia. A właściwie to przepraszam nie mieszasz ale padłaś
              ofiara Turreta (a własciwie swojej wlasnej nieuwagi przy czytaniu umowy - to
              nie przytyk bo sam postapiłem tak samo) jak wszyscy inni właścicele garazy. I
              nie ma tu najmniejszej winy zarządcy. nie jesteś włascicielką miejsca 2/3 ale
              wspolwlascicelka calego lokalu jakim jest garaz. Nie wiem jak to jest w B bo
              tam zdaje sie ze garaze sa dwupoziomowe ale w A jestem jednym ze 150
              wspolwlasciceli lokalu o powierzchni 4500 metrow kwadratowych czyli wlascicelem
              ok 30 m2 powierzchni lokalu na co sklada sie owo miejsce 2x3 i wszelkie drogi
              wewnatrz lokalu itd itd. PRZECZYTAJ UWAZNIE UMOWE..... Cena 120- czy 140 zł
              obejmuje udzial we wspolnocie czyli owszem sprzatanie ale klatek schodowych
              terenu wokol budynku itd itd inne skladniki w cenie tej nie miesci sie nawet
              sprzatanie garazu bo to koszty utrzymania nieruchomosci wspolnej a garaz takowa
              nie jest. JEST ODREBNYM LOKALEM.... Faktycznie musisz zerknac do postow z oklic
              wakacji tam wszystko jest dokladnie wyjanione i w szczegolach nie ma co sie
              powtarzac bo sproo tego bylo.

              pozdrawiam
              • zygrfydo Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 06.11.05, 23:38
                Moim zdaniem nie ma najmniejszego znaczenia czy jesem
                wlascicielem/uzytkownikiem 40 metrow czy tylko 10.
                Moze ktos odpowie ile kosztuje utrzymanie garazy??????
                Bo moim zdaniem niewiele, a skoro nikt tam nie zaglada (tzn. nie sprzata), to
                koszt jest bliski zeru.
                Nalezy odroznic czesc wspolna garazowa, od czesci wspolnej jak trawnik czy
                korytarz, ktore sa podlewane, sprzatane, utrzymywane, itd.
                Takze traktowanie na rowni czegos, co jest absolutnie nieabsorbujace, z dobrze
                utrzymywana reszta jest moim zdaniem nieporozumieniem.
                Jesli pomnozymy 250 miejsc przez np. 150 pln, to wyjdzie spora suma.
                Ile z tego bedzie utylizowane przez utrzymanie garazu i w jaki sposob????
                A to jak jest w A niewiele mnie interesuje - nie dzialamy na zasadzie
                precedensow, tylko logicznych argumentow.
                Pozdrawiam,
                Zyg
                • marta2126 Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 07.11.05, 08:12
                  Wiem, że moja wypowiedż nie jest na tym forum mile widziana, ale ja nie
                  pogodziłam się z tą interpretacją przepisów.
                  Prawda jest taka, że mała liczba mieszkańców osiedla wie, co planuje nowy
                  zarzadca.Z szacunkiem dla tego forum, niewielka liczba osób go czyta, ułamek z
                  nich odpowiada, a jak odpowiedż jest niezgodna z regułą, to właściciela odsyła
                  się do "mysiej dziury".
                  Myślę , że sprawa garaży jeszcze i tak powróci.Nie wszyscy są ślepo zapatrzeni
                  w nowego zarządcę.
                  • yigael Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 07.11.05, 09:37
                    Nie w zarządcę /zapatrzeni/ tylko w Ustwę o Własności Lokali i akt notarialny.

                    Jesteś tak samo mile widziana na forum jak każdy inny Sąsiad czy Sąsiadka.

                    Dlatego jeszcze raz tłumaczę: przeczytaj, proszę, swój akt notarialny i Ustawę
                    o Własności Lokali. Niemożność utrzymania opłaty za garaż na poziomie 20 zł nie
                    jest wynikiem czyjejkolwiek /zwłaszcza zarządcy/ interpretacji tych dokumentów,
                    ale wynika z nich wprost. Pierwszy zbuntowany właściciel mieszkania bez garażu
                    przeczytawszy te dokumenty i stwierdziwszy, że dopłaca do garażu wbrew prawu -
                    pójdzie do sądu i wygra w cuglach.

                    Analogicznie zakaz parkowania na lewym pasie autostrady nie jest wynikiem
                    czyjejkolwiek interpretacji przepisów i nie podlega dyskusji.

                    Zresztą w odróżnieniu od dotychczasowej praktyki niejakiego Mariusza Ł.
                    stosowanej w naszej wspólnocie dotychczas normalny zarządca /np. Pan Kaziński/
                    wszelkich zmian w opłatach dokonuje przedstawiając na walnym zebraniu
                    szczególowy plan gospodarczy /z uzasadnieniem i w rozbiciu na poszczególne
                    pozycje/ na dany rok. Plan nad którym możesz do bólu debatować, zgłaszać doń
                    poprawki i który musimy przyjąć w głosowaniu my tj. właściciele lokali. Na
                    kolejnym zebraniu /w normalnych warunkach za rok/ uchwalimy nowy plan
                    gospodarczy na następny rok i rozliczymy zarządcę z wykonania dotychczasowego
                    udzielając mu lub nie absolutorum w drodze głosowania /do rekomendacji
                    udzielenia zarządcy absolutorium lub nie powołana jest komisja rewizyjna - i
                    tylko do tego - cokolwiek więcej np. zwoływanie zebrań i zbieranie głosów to
                    społecznictwo/. Taki jest obowiązek prawny, a to że dotychczas /listopad 2005/
                    nasza wspólnota nie ma planu gospodarczego na rok 2005 ani absolutorium za
                    wykonanie planu gospodarczego za rok 2004 /którego o ile pamiętam także nie
                    przyjęliśmy w drodze głosowania/ to już podstawa do ewentualnych roszczeń
                    prawnych wobec byłego zarządcy.

                    Także nie desperujmy i poczekajmy na plan gospodarczy.

                    ps. W zmianach czy kontynuacji naszych finansów pomogłoby wydanie przez byłego
                    zarządcę, zgodnie z prawem, należącej do nas dokumentacji
                    wspólnoty /zawierającej nasze dane osobowe i informacje finansowe/ zarządcy
                    naszej wspólnoty. Niestety nie pomaga bo były zarządca odmawia. Po prostu.
                    Twierdzi przy tym śmiało, że ON nie uznaje aktu notarilanego, który go odwołał.
                    Oprócz śmiechu budzi to niestety pytanie czy takowa dokumentacja była w ogóle
                    prowadzona zgodnie z literą prawa i co za tym idzie czy fizycznie istnieje?
                    --
                    הכל רק אשליות
            • klejmanm Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 07.11.05, 09:08
              Witam,
              Ja uczestniczyłem w poprzednich dyskusjach(tych wakacyjnych) i mimo że znam i
              rozumiem mechanizm wyliczenia tak dużych kwot za miejsce garażowe, oraz podstawę
              prawną, to i tak dalej się z nimi nie zgadzam.
              Z dyskusji tych jasno wynikało, że koszty utrzymania i konserwacji miejsc
              garażowych nie był taki duży, natomiast bardzo duży okazał się udział miejsc
              garażowych w kosztach funkcjonowania nieruchomości wspólnej. Jednak naprawdę
              użytkowanie miejsc garażowych jest w małym stopniu związane z użytkowaniem
              nieruchomości wspólnej, z użytkowaniem trawników, sprzątaniem, ogrzewaniem i
              oświetleniem klatek schodowych. Te koszty są przede wszystkim związane z
              użytkowaniem lokali mieszkalnych, i przenoszenie ich w tak dużym stopniu na
              barki właścicieli miejsc garażowych, nawet mimo uzasadnienia w przepisach, jest
              dla nich krzywdzące. Szczególnie takich, którzy w budynku B nie mieszkają, i z
              użytkowaniem nieruchomości wspólnej B mają niewiele wspólnego (do nich właśnie
              należę).
              • macius71 Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 07.11.05, 09:33
                Szanowni Sąsiedzi naprawde z całym szacunkiem i bez urazy ale nie rozumiecie
                istoty problemu. 150 zł to nie jest koszt utrzymania garazu. Kwota ta jest z
                jednej strony wysoka gdzyz zarzadca MUSIAL wyrównać niedopłate od poczatku roku
                z drugiej strony bardzo realne. Ponadto kwota ta okresla udzial garazu w
                nieruchomości wspolnej ponieważ GARAZ ZGODNIE Z USTAWA JEST TAKIM SAMYM LOKALEM
                JAK KAZDY INNY W TYM BUDYNKU CZYLI TALIM SAMYM JAK MIESZKANIE i nie ma tu
                znaczenia czy to sie podoba komukolwiek czy nie takie sa przepisy prawa
                ustanowione Ustawa a nie jest to wola zarzadcy. Naprawde apeluje do sasiadów o
                wczytanie sie w umowe na sprzedaz miejsca garazowego z Turretem oraz siegniecie
                do przepisow ustawy. Ostatecznie jezeli macie watpliwosci porozmawiajcie z
                jakim zaprzyjaznionym prawnikiem.

                Oczywiscie chwala temu kto wymysli jakis sposob na zgodne z prawem rozwiazanie
                tego problemu a nie tylko rozwiazanie nie bede placil/a bo nie. Zaznaczam
                jednak ze spro osob glowilo sie juz nad tym pol roku temu.

                • aruen Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 07.11.05, 10:20
                  Zaraz przeczytam umowe. Jeszcze nie mam aktu notarialnego, wiec moze tu uda sie
                  cos wymyslic?

                  macius71 napisał:

                  > Szanowni Sąsiedzi naprawde z całym szacunkiem i bez urazy ale nie rozumiecie
                  > istoty problemu. 150 zł to nie jest koszt utrzymania garazu. Kwota ta jest z
                  > jednej strony wysoka gdzyz zarzadca MUSIAL wyrównać niedopłate od poczatku roku
                  >
                  > z drugiej strony bardzo realne. Ponadto kwota ta okresla udzial garazu w
                  > nieruchomości wspolnej ponieważ GARAZ ZGODNIE Z USTAWA JEST TAKIM SAMYM LOKALEM
                  >
                  > JAK KAZDY INNY W TYM BUDYNKU CZYLI TALIM SAMYM JAK MIESZKANIE i nie ma tu
                  > znaczenia czy to sie podoba komukolwiek czy nie takie sa przepisy prawa
                  > ustanowione Ustawa a nie jest to wola zarzadcy. Naprawde apeluje do sasiadów o
                  > wczytanie sie w umowe na sprzedaz miejsca garazowego z Turretem oraz siegniecie
                  >
                  > do przepisow ustawy. Ostatecznie jezeli macie watpliwosci porozmawiajcie z
                  > jakim zaprzyjaznionym prawnikiem.
                  >
                  > Oczywiscie chwala temu kto wymysli jakis sposob na zgodne z prawem rozwiazanie
                  > tego problemu a nie tylko rozwiazanie nie bede placil/a bo nie. Zaznaczam
                  > jednak ze spro osob glowilo sie juz nad tym pol roku temu.
                  >


              • zz138b Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 07.11.05, 10:23
                Konieczność odejścia od "promocyjnych" stawek jakimi TP kusił kupujących garaż -
                ok. 20 zł mies. za miejsce - wydaje się konieczna: prawnie, ekonomicznie i
                sprawiedliwościowo. Jest jednak oczywiste, że nowa stawka musi odzwierciedlać
                koszty eksploatacyjne.
                Okazja dyskusji o tym - oraz pozostałych inicjatywach P. Kazińskiego (plany
                gospod. 2005, 2006 - stan Wspólnoty "po Łubińskim") - pojawi się na zebraniu, o
                którego szybkie zwołanie (jeszcze na grudzień) będę wnosił
                • xmanteam Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 07.11.05, 10:51
                  witam, ja mam w związku z powyższymi postami pytanie: skoro garaż jest odrębną
                  własnością tak jak mieszkanie to czy:
                  - pozostali właściciele mieszkań nie powinni płacić właścicielowi garażu na
                  którego suficie ciągną się kable i rury? To przecież tak jakby przez moje
                  mieszkanie przechodziły kable do sąsiada
                  - czy w takim razie garaż jako moją własność mogę zabudować?
                  • macius71 Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 07.11.05, 11:38
                    Jestes jednym ze wspolwlascicieli. w Etapie A jednym ze 150 wspolwlasciceli. W
                    etapie B nie wiem jak jest. W etapie A porozumienie pomiedzy wlascicelami i
                    niewlascicelami jest takie ze zmniejsza sie oplaty na rzecz wspolnoty w zamian
                    za dzierzawe powierzchni np pod kablówke. (Nie wiem czy to porozumienie zostalo
                    zawarte) Rury i tym podobne sa czescia skladowa budynku i jako takie nie
                    podleagaja tym rygorom. (W scianie w domu tez masz rury i nikt za to Ci nie
                    płaci) Odsyłam do stosownej Ustawy.

                    Teoretycznie jezeli ogol wspolwlasciceli podejmie taka decyzje mozecie sobie
                    zrobic tam klub bilardowy po zmiane przeznaczenia lokalu.
                • ello11 Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 07.11.05, 11:27
                  zz138b napisał:

                  > Konieczność odejścia od "promocyjnych" stawek jakimi TP kusił kupujących garaż
                  > -
                  > ok. 20 zł mies. za miejsce - wydaje się konieczna: prawnie, ekonomicznie i
                  > sprawiedliwościowo. Jest jednak oczywiste, że nowa stawka musi odzwierciedlać
                  > koszty eksploatacyjne.
                  Ja jestem z C więc się nie orientuje - to jaka przeciętnie stawka wychodzi za
                  miejsca ? Bo IMHO te 60zł które teraz płacę to chyba sporo. Jeżeli to moja
                  własność to nie chcę się czuć dojony jakbym gdzieś wynajmował
                  Jak rozumiem do kosztów wlicza się: sprzątanie, ogrzewanie, jakiś podatek za
                  grunt dzielony z lokatorami, zbiórka na przyszłe konsweracje garażu typu
                  malowanie ścian, na konserwaccje bramy (teraz jest na gwarancji), zbiórka na
                  konserwacje szlabanu itp. Na Bródnie przy moim bloku miejsca na powietrzu co
                  prawda, wynajęta ochrona paru panów/24h, szlaban kosztuje 15zł. I tu miejsce nie
                  jest "współdzielone" z lokatormi więc tylko ja płacę z tego ew. podatek
                  • macius71 Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 07.11.05, 11:41
                    Masz płacic prawie tyle samo jak za m2 mieszkania (wynika to z ustawy) wiec
                    przelicz sobie według wzoru Powierzchnia całkowita lokalu (garaz) podzielona
                    przez ilosc wspolwlasciceli= ilosc m2 przynalezna Tobie. Pomnóz to razy ok 4 zł
                    i wyjdzie Ci wynik. Dane co do udziałów i wielkości całego lokalu masz w umowie

                    pozdrawiam.
                    • karaton Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 07.11.05, 13:00
                      Drodzy sąsiedzi,
                      dyskusja rozgorzała - widać, że temat jest ważki i na pewno nie jest jasny, ani
                      zrozumiały przez wszystkich (przeze mnie też nie).
                      Moim zdaniem mamy prawdopodobnie konflikt mieszkańców posiadających i nie
                      posiadających garażu. Uznanie garażu za miejsce powstawania kosztów na równi z
                      pozostałymi wspólnymi częściami jest nielogiczne. Tym bardziej w świetle
                      wypowiedzi jednego z oponentów utrzymywania dotychczasowego status quo, że
                      skoro to część nieruchomości jak moje mieszkanie, to mam sobie je sam sprzątać.
                      OK. mogę sobie sprzątać - ale za co mam w takim razie płacić?

                      Po raz kolejny wielu dyskutujących pyta różnymi słowy generalnie o jedno: ile
                      kosztuje faktycznie utrzymanie garaży????

                      I jak zwykle bez wielkiej dyskusji kilku sąsiadów odpowiada - to ustawa każe mi
                      płacić.
                      Panowie, powtarzający jak tantrę tekst o Ustawie.
                      Dajcie spokój - to powtarzanie jest niekonstruktywne. Nie jestem zwolennikiem
                      łamania prawa, ale gdybysmy wprost, literalnie traktowali przepisy ustawy, np.
                      dyskutowany tu przepis o trybie podejmowania uchwał o odwołaniu Zarządu, to p.
                      Łubiński dalej zajmowałby dotychczasowe stanowisko. Ale zgodziliśmy się, że
                      bodajże NSA uznała przepis za nielogiczny i szkodliwy. Bo było we wszystkich
                      interesie.
                      Tak, wiem, nie jestem NSA. Ale regulacja jest nielogiczna.
                      Teraz sprawa nie jest w interesie wszystkich mieszkańców, bo skoro nie mam
                      garażu i mogą za mnie zapłacić część kosztów utrzymania ci, którzy mają garaż,
                      to tylko klasnąć.
                      Czy to jest jednak uczciwe?
                      Być może problem wyniknął z powodu złej konstrukcji ustawy, która nie
                      podejrzewała, że deweloper z jakiegoś powodu wrzuci nam kukułcze jajo do
                      wspólnoty - nie pierwszy i nie ostatni błąd w prawie, poza tym nie wszystko da
                      się przewidzieć.

                      Aby zatem było konstruktywnie i uczciwie to proponuję następujące podejście:
                      przy najbliższym planie gospodarczym należy jasno określić jakie są koszty
                      utrzymania poszczególnych części nieruchomości, w szczególności tak intensywnie
                      dyskutowanego garażu. Koszty użytkowania podzielić pomiędzy użytkowników i
                      każdy będzie miał poczucie, że płaci za swoje - "nieposiadacz" garażu nie musi
                      mi dopłacać choćby dziesięciu groszy do mojego garażu - nie potrzebuję.
                      I nie chodzi o to, żeby płacić 20pln/mies, ale żeby płacić tyle, ile się należy
                      za konkretne sprawy/czynności/modernizacje.
                      Ale nie widzę logiki w tym, żeby z powodu posiadania garażu (w którym nikt nie
                      sprząta), płacić dwukrotnie za podlewanie, sprzątanie klatek, itp.

                      Z drugiej strony wyobraźmy sobie, że posiadający garaże przegłosują malowanie
                      garaży co dwa tygodnie na inny kolor, wprowadzenie świateł kierujących ruchem w
                      garażach, wymianę kart na piloty, żeby nie trzeba było usmarowywać okna przy
                      wjeżdżaniu, ochroniarza 24h/dobę na każdym poziomie garaży, itd., itd.
                      oczywiście pomysły bez sensu, ale obrazują sens całej regulacji.
                      Czy to ma sens, żeby nie posiadający garaży płacili za te prace?
                      Bo w ustawie jest tak napisane?

                      Panowie od Ustawy - czy jest to logiczne? A przede wszystkim czy jest to
                      sprawiedliwe?
                      Jeśli tak, to nie powinno naruszać takie rozwiązanie niczyich interesów.
                      Jeśli jednak ktoś uzna, że narusza (Panowie od Ustawy - może to o Was?) to no
                      problem - jeśli sąd uzna, że logiczne jest niezgodne z prawem z przyjemnością i
                      szacunkiem do prawa i smakiem porażki rozumu zapłacę temu sąsiadowi jego
                      utracone (z powodu posiadania przezez mnie garażu) pieniądze.


                      Pozdrowienia,
                      Karaton
                      posiadający garaż smile

                      >>> Nic na świecie nie jest tak sprawiedliwie rozdzielone, jak rozum:
                      >>> każdy wierzy, że otrzymał go wystarczającą ilość
                      >>> Jacques Tatischeff (1907-1982)

                      • klejmanm Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 07.11.05, 14:49
                        Zgadzam się z przedmówcą.
                        Ja oczywiście też nie chcę żeby ktoś choćby grosz dopłacał do mojego miejsca
                        garażowego - wszelkie koszty związane z jgo funkcjonowaniem oczywiście będę
                        zawsze pokrywał. Ale jeżeli ktoś do kosztów funkcjonowania garażu zalicza koszty
                        w niewielkim stopniu z nim związane, to wyrażam swój sprzeciw. Jeżeli taka
                        będzie wola większości mieszkańców, to powinninśmy znaleźć rozwiązanie kwestii
                        prawnej, którą się oponenci bez przerwy zasłaniają, a co się chyba w pewnym
                        stopniu udało w budynku A.
                        • stewald Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 07.11.05, 15:23
                          Oczywiście to co jest zapisane w UWL można trochę zmienić uchwałą wspólnoty.
                          Taka uchwała została w A przegłosowana, dzięki niej opłaty dla garaży miały
                          zmniejszyć się o 50%, natomiast garaż miał udostępnić lokal dla przeprowadzenia
                          instalacji.
                          Oto ta uchwała:
                          euro-profil.dmkhost.net/forum/viewtopic.php?t=52
                          Z tym, że dla jej realizacji potrzebna jest zgoda dwóch stron, wspólnoty co
                          stało się faktem po przegłosowaniu tej uchwały oraz lokalu garaż, gdzie wymagana
                          jest jednomyślność. Nie wiem jak sprawa wygląda ostatecznie, ale z tego
                          powyższego wątku wynika, że jeden z współwłaścicieli garaży zgłosił sprzeciw
                          wobec czego umowa nie mogła by być zawarta. Zatem jak widać korzystne
                          rozwiązanie dla garaży, polegające na obniżenie o 50% kosztów, paradoksalnie
                          zablokował jeden ze współwłaścicieli garaży. Czy dlatego, że nie chciał aby mu w
                          garażu rury kładli, czy może wykalkulował, że przy posiadanym dużym mieszkaniu
                          jednak by na tym stracił? Jak widać, zatem największy problem jest tu z
                          jednomyślnością garażu, wystarczy że jeden wyrazi sprzeciw a wszyscy muszą
                          bulić. Ta sprawa była w sierpniu, nie wiem czy coś się zmieniło.
                          W każdym bądź razie jest to jedyna droga by zmienić coś co jest zapisane w UWL,
                          inaczej tego ominąć się nie da, umowa ta miała być jak widać korzystna dla obu
                          stron i dla garażu i dla wspólnoty. Natomiast faktem jest, że napewno część
                          współwłaścicieli garażu, ci którzy mają duże mieszkania, na tym jednak stracą, a
                          przy wymaganej jednomyślności dla garażu jest to problem.
                      • macius71 Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 07.11.05, 15:43
                        Szanowni Sasiedzi.

                        Poniewaz zarzut TANTRY jest zapewnie do mnie postaram sie odpowiedziec na
                        konkretne akapity:

                        1. Moim zdaniem mamy prawdopodobnie konflikt mieszkańców posiadających i nie
                        > posiadających garażu. Uznanie garażu za miejsce powstawania kosztów na równi
                        z
                        > pozostałymi wspólnymi częściami jest nielogiczne. Tym bardziej w świetle
                        > wypowiedzi jednego z oponentów utrzymywania dotychczasowego status quo, że
                        > skoro to część nieruchomości jak moje mieszkanie, to mam sobie je sam
                        sprzątać.

                        Otóż garaz nie jest w tym przypadku miejscem powstawania kosztów poniewaz kwota
                        o ktorej mowimy nie jest oplata z tytulu kosztow utrzymania garazu ale jest
                        kwota z tytulu kosztow utrzymania czesci wspolnych ktora ponosi włąscicel
                        garazu.

                        2.Po raz kolejny wielu dyskutujących pyta różnymi słowy generalnie o jedno: ile
                        > kosztuje faktycznie utrzymanie garaży????


                        Jak wyżej w pkt. 1. Faktyczny koszt utrzymania garazy nie ma nic wspolnego z
                        kwota 150 zł poniewaz jest to głównie kwota z tytułu utrzymania czesci
                        wspolnych


                        3. Aby zatem było konstruktywnie i uczciwie to proponuję następujące podejście:
                        > przy najbliższym planie gospodarczym należy jasno określić jakie są koszty
                        > utrzymania poszczególnych części nieruchomości, w szczególności tak
                        intensywnie

                        W przedstawionym problemie nie mozemy okreslac jakie sa koszty utrzymania
                        garazu poniewaz to nie moze interesowac wspolnoty bo garaz jest wlasnoscia
                        grupy włscicieli a nie jest czescia wspolna budynku

                        4. dyskutowanego garażu. Koszty użytkowania podzielić pomiędzy użytkowników i
                        > każdy będzie miał poczucie, że płaci za swoje - "nieposiadacz" garażu nie
                        musi
                        > mi dopłacać choćby dziesięciu groszy do mojego garażu - nie potrzebuję.
                        > I nie chodzi o to, żeby płacić 20pln/mies, ale żeby płacić tyle, ile się
                        należy


                        Niesposiadacz garazu juz teraz nie musi Ci nic placic za jego utrzymanie bo
                        tego juz teraz nie robi i w przyszlosci nie robilby (Ty tez nie musisz
                        sasiadowi placic za sprzatanie jego mieszkania smile)) ) Natomiast utrzymujac
                        obecny stan nieposiadacz garazu musialby ponosic wieksze oplaty za utrzymanie
                        czesci wspolnej poniewaz ponosilby je czesciowo rowniez za wspolwlasciceli
                        garazu

                        5. Z drugiej strony wyobraźmy sobie, że posiadający garaże przegłosują
                        malowanie
                        > garaży co dwa tygodnie na inny kolor, wprowadzenie świateł kierujących ruchem
                        w
                        >
                        > garażach, wymianę kart na piloty, żeby nie trzeba było usmarowywać okna przy
                        > wjeżdżaniu, ochroniarza 24h/dobę na każdym poziomie garaży, itd., itd.


                        A owszem moga to zrobic a nastepnie za to zaplacic bo problem ten dotyczy ich i
                        w zaden sposob nie dotyka reszty mieszkancow. Moga malowac garaz wieszac tam
                        lampki itd itd ale za wlasne pieniadze. Nie jest to problem wspolnoty bowiem
                        JESZCZE RAZ PODKRESLAM GARAZ NIE JEST CZESCIA WSPOLNA.


                        6. Panowie od Ustawy - czy jest to logiczne? A przede wszystkim czy jest to
                        > sprawiedliwe?
                        > Jeśli tak, to nie powinno naruszać takie rozwiązanie niczyich interesów.
                        > Jeśli jednak ktoś uzna, że narusza (Panowie od Ustawy - może to o Was?) to no
                        > problem - jeśli sąd uzna, że logiczne jest niezgodne z prawem z przyjemnością
                        i


                        I jedynie w tym punkcie sie zgadzamy. Nie jest to sprawiedliwe ale inaczej
                        ustawy nie da sie interpretowac a zmiana ustawy nie lezy w naszej gestii w tej
                        sprawie prosze zglosic sie do Ciala Ustawodawczego i ew. Pana Marszałka Marka
                        Jurka

                        pozdrawiam
                      • yigael Szanowny Karatonie! 07.11.05, 21:13
                        Primo: Mam garaż. Też nie uśmiecha mi się płacenie 60 zamiast 20 zł, ale mam
                        swiadomośc, że stawka 20 zł jest wzięta z sufitu, równie dobrze może być
                        3zł58gr.
                        Secundo: Nie NSA dokonał interpretacji ustawy a Sąd Najwyższy i z
                        uzasadnieniem, które nijak nie przystaje do zasady PROPORCJONALNEGO DO UDZIAŁU
                        W NIERUCHOMOŚCI podziału kosztów na poszczególne lokale jak stanowi ustawa.
                        Proporcjonalne obciążenie kosztami nie urąga zasadom współżycia społecznego,
                        prawu do sprawowania skutecznego nadzoru włascicielskiego ani zdrowemu
                        rozsądkowi.
                        Koniec końców, jak już pisałem, wszelkie zmiany zatwierdzić będziemy musieli my
                        i
                        będzie okazja o nich dyskutować jak zobaczymy projekt planu gospodarczego na
                        przyszły rok.

                        --
                        הכל רק אשליות
                        • karaton Re: Szanowny Yigeku! 08.11.05, 01:22
                          Ad. Primo: Tak, zgadzam się zupełnie, że dotychczasowa cena jest nie z tej
                          Ziemi; 150 też wydaje się być kosmiczna, w sensie astronomiczna, nawet jeśli
                          miałaby być jedynie na czas określony; 60 brzmi i realnie, i znakomicie, i
                          jakby ziemsko.
                          W moim poprzednim siedlisku płaciłem 82/mies.
                          Ad. Secundo: Dziękuję za sprecyzowanie, jeśli to ma znaczenie chętnie dla
                          poprawności jakkolwiek rozumianej przeredaguję swoje pisane, tak, by wystąpił
                          tam Sąd Najwyższy, a nie NSA. Popełniać błędy rzecz ludzka, głupotą jest w nich
                          trwać.
                          Tertio: Urąganie zdrowemu rozsądkowi to rzecz natury delikatnej - czasem
                          pozwalam sobie zacytować, że nic na świecie nie jest tak sprawiedliwie
                          rozdzielone, jak rozum: każdy wierzy, że otrzymał go wystarczającą ilość. Zatem
                          jeśli jeszcze mocy stanie wróćmy do dyskusji przy omawianiu planu 2006.
                          Quarto (off-topic): Cieszy mnie, że w całej tej, przydługiej może dyskusji nie
                          ma obrzucania inwektywami, jak to miało kiedyś nie raz miejsce w dyskusjach o
                          psach, porządkach i in. Za to szacunek i poważanie.
                          Może dojdziemy na przełomie lat i do nono.
                          Z pozdrowieniami,
                          Karaton
                          • yigael Re: Szanowny Karatonie! 08.11.05, 12:41
                            Quinto: Nie ma za co.
                            Sexto: Zdrowy rozsądek nie był w żadnej mierze przytykiem do Twojej Osoby a
                            jedynie odniesieniem się do uzasadnienia Sądu Najwyższego w wiadomej sprawie, w
                            którym to uzasadnieniu podniesiono sprzeczność inkryminowanego zapisu UWL z
                            zasadami współżycia społecznego, duchem ustawy i zdrowym rozsądkiem.
                            Septimo: 150 zł nie jest opłatą za garaż w etapie "A". O ile wiem kwota ta
                            jest wynikiem przyjęcia planu gospodarczego w połowie roku i konieczności
                            wniesienia wyrównań od początku roku.
                            Octavo: Dyskusja nad tym i wszystkimi innym zapisami planu gospodarczego jest
                            jak najbardziej wskazana, rysują się nawet widoki na to, że tym razem nasze
                            głosy zostaną uwzględnione, będziemy mieli szansę pryjąć plan i rozliczyć
                            zarządcę z jego wykonania. To zdecydowane novum w naszej wspólnocie.

                            Pozdrawiam.


                            --
                            הכל רק אשליות
            • przemek.c Re: Szlabany i bramki - kto bedzie placil? 07.11.05, 13:13
              aruen napisała:

              > A owszem, przeczytalam watki i dalej sie nie zgadzam. Jezeli sa jakies
              > zaleglosci, to nie jest moja wina, tylko zarzadcy, i niech on ponosi
              > konsekwencje.

              Nie sposób się nie zgodzić. Łubiński narobił bigosu, to powinien za to
              odpowiadać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka