• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Jak jeździć automatem?

    • Gość: joka IP: *.fdk.abpl.pl 12.11.09, 21:41
      oj, coś mi się widzi że za ileś tam lat standardem w samochodzie będzie automat..
      trochę szkoda, bo manual ma swój urok..
    • Gość: kobieta IP: *.chello.pl 12.11.09, 21:44
      ja uwielbiam automaty :)) polecam zwlaszcza kobietom oraz wszystkim tym, ktorzy troche boja sie jezdzic :)))
    • Gość: gość IP: *.subscribers.sferia.net 12.11.09, 22:15
      Chcę kupić saaba 95 w automacie po 30 tyś przebiegu z 99'. Macie jakieś doświadczenia z automatem w saabie?
    • Gość: Krecik IP: 64.80.3.* 12.11.09, 22:27
      Wszyscy jakos zapomnieli o jednej rzeczy. Automat jedna wazna zalete. Znacznie poprawia BEZPIECZENSTWO jazdy. W przypadku awaryjnego hamowania nie ma takiej mozliwosci zeby zgasl silnik, caly czas ma sie kontrole nad autem. W "recznej" skrzyni wystarczy odrobina paniki, odrobine spoznione nacisniecie sprzegla i momentalnie jest po zawodach (dajmy na to sliska nawierzchnia).
      Sam mowilem, ze automat to nie dla mnie, dopoki sam nie kupilem. Jak dla mnie najlepsze wyjscie to automat z mozliwoscia recznej zmiany biegow. Nie jest prawda, ze nie ma roznicy. Przynajmniej w mojej mazdzie 6 jest i to spora. Zadnym problemem nie jest zapiszczenie na swiatlach. Mowi sie ze reczna dynamiczniejsza, nie prawda. Najczesciej jak trafi sie osoba z reczna skrzynia na swiatlach to musze noge z gazu zdejmowac jak tamten zmienia bieg (nie ma takiej plynnosci jazdy).
      Nie da sie ukryc, ze automat w aucie z w miare mocnym silnikiem jest duzo wygodniejszy w codziennym uzytkowaniu jak auto z reczna skrzynia biegow. Krytykuja go glownie ci (tak jak ja kiedys), ktorzy nie mieli mozliwosci dluzej takim autem pojezdzic.
    • Gość: Acura IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.11.09, 22:33
      Jedyna pozytywna mysl jaka przychodzi do glowy po przeczytaniu tych bzdur to: omijac artykuly pseudomotoryzacyjne, szkolonych metoda chalupnicza redaktorow typu Marcin Sobolewski, oraz omijac szerokim lukiem warsztat psujniczy niejakiego Wieska Wisniewskiego, ktory jak widac z tresci wyspecjalizowal sie w krojeniu naiwnych a niekumatych jeleni z forsy, choc wciska kit, ze "naprawia" samochody japonskie. Gdyba tak bylo naprawde, to facet glodem by przymieral, a w warsztacie krolowalyby pajaki.
    • 12.11.09, 22:46
      Oh wreszcie cala prawda o automacie /gosc:Kobieta/.Automaty sa dla kobiet i inwalidow!!!wIEM CO MOWIE Jezdze 35 lat najpierw 18 lat manualami,potem 15 lat automatami,a od 2 lat wrocilem wreszcie do manuala, to je ono ,Te 15 lat w automatach to stracone lata,pierwszy przypadkowo kupiony w stanach/Dodge/,potem 2 Hondy tek sie trafialy okazyjnie w automatach/szukalem w gornych polkach/.Przed dwoma laty z premedytacja kupilem manuala i ..wrocila przyjemnosc z jazdy/juz nie przysypiam w aucie po 8 godz, jazdy/,zdarza mi sie bez celu wsiasc do auta i pomknac do Berlina na kawe i czerpie z tego przyjemnosc!!!Jezeli mi chirurdzy utna noge to wtedy kupie automat,ale bez przymusu nigdy.Automaty kupuja zwlaszcza kobiety i ludzie,ktorzy niepewnie sie czuja w aucie,dla nic h sprzeglo,hamulec,gaz to za duzo nogi sa przeciez dwie a pedaly trzy i jak tu jechac i sie nie meczyc.Sa ludzie ktorzy za Bogo nie wsiada do manuala,w Stanach to 3/4 populacji.Tak wiec kto lubi niech jezdzi automtem,ja i inni ceniacy sobie jazde,wolnosc do tego nie wroca.PS.Na cale szczescie nie ma motocykli w automacie/wyj. sa ale to potyw, regule/
    • Gość: roll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 23:01
      Tylko automat.Mam od 6 lat w Volvach.Nigdy nie wrócę do wajchy.
    • 12.11.09, 23:01
      Tylko automat.Mam od 6 lat w Volvach.Nigdy nie wrócę do wajchy.
    • Gość: INXS IP: *.radom.pilicka.pl 13.11.09, 00:01
      @zbychuro
      Człowieku szanuję twój wybór. Ale... Pie.... jak potłuczony. Dopiero w automacie poczułem co to przyjemność jazdy. I to dowolnie jakiej. Należę do tych (przepraszam) co: ścigają się na światłach, jeżdżą slalomem na "dwupasmówce" w mieście a w trasie wyprzedzają mnie tylko wariaci. A robię to wszystko Chryslerem 300M (3.5 automat). Ja tylko naciskam gaz, auto robi resztę. To co ty robisz nogami (lewą n. sprzęgło p. puszczasz gaz) i ręką ja robię tylko prawą nogą. Nie wyobrażam sobie jeżdżąc czymś tak dużym jeszcze machać drążkiem. Wszystkie te pierdoły o wolności, że automat jest dla bab, że muli itp. sam także pie... puki sam se takiego auta nie sprawiłem.
      PS. To zabawne, że praktycznie wszystkie luksusowe auta mają już od dawna (lata 80-te) automaty i nikt im chyba nie zarzuca, że są dla bab.
    • Gość: heliogabal IP: *.dolsat.pl 13.11.09, 00:09
      ja jezdzilem 18 lat manualami, teraz kupiłem automat, i generalnie nie narzekam. Owszem, jak zajdzie potrzeba to heel&toe dam radę, czy jakieś kombinacje z miedzygazem w manualu, ale zasadniczo to w daily driverze czemu miala by mnie zajmowac kwestia ułomnosci silnikow benzynowych (bo po temu w ogole skrzynia biegów jest potrzebna)? Są dwie zmienne - prędkość i kierunek jazdy. Kierunek zmieniam kierownicą, prędkość reguluję pedałem gazu i hamulca. Po co jeszcze jakiś lewarek do tego, to na logikę - nie rozumiem.

      Manual w gti do upalania, automat z mocnym silnikiem do jazdy na codzień, to chyba najlepsza kombinacja.
    • 13.11.09, 00:26
      1. Zapomnieć o starcie z piskiem opon? Dlaczego? U mnie wystarczy wyłączyć ASR i piszczy. No ale ja mam Skodę, nie samochód:)

      2. Niektórzy powyżej piszą, że zbierają się pierwsi spod świateł. To nie jest żaden argument, bo 90% kierowców zbiera się tak ślamazarnie, że ja zwykle startowałem pierwszy nawet w czasach, kiedy jeździłem Fiatem CC z 30-konnym silniczkiem.

      3. Są automaty i automaty. Na codzień jeżdżę Octavią z DSG i szafa gra. Ale miałem niedawno okazje przejechać kilkanaście tysięcy mil "amerykanami" i tam to już była tragedia. Jeden z nich (Chevy Malibu poprzedniej generacji) miał ponad 200-konny silnik, to jakoś jechał, ale w drugim automat chodził tak fatalnie, że 155 KM w samochodzie będącym odpowiednikiem Opla Astry (Chevy Cobalt) nie wystarczało.

      Pozdrawiam

      Jorn

      P.S. Wcześniej przez kilkanaście lat jeździłam manualami, więc teraz nie mam problemu, jak mi wypada gdzieś pojechać samochodem z ręczna skrzynią
    • Gość: q IP: *.bmts.com 13.11.09, 00:56
      Automat = samochod dla inwalidow z jedna reka lub brakiem nogi. Rowniez dla tych, ktorzy nie potrafia synchronizowac ruchami konczyn. Amen.
    • Gość: Anty IP: *.zone5.bethere.co.uk 13.11.09, 02:55
      Automat to bezpieczeństwo??? Ktoś to tak twierdzi powinien oddać prawo jazdy, bo nie ma zielonego pojęcia o bezpiecznej jeździe. Jakie to bezpieczeństwo, jeżeli w krytycznej sytuacji nie mogę zredukować biegu i uzyskać pełnej mocy NATYCHMIAST, tylko muszę czekać, aż automat zredukuje najpierw bieg do trybu spacerowego, a dopiero jak odkryje że trzymam pedał gazu wciśnięty do podłogi, to zmieni bieg na jeszcze niższy, na którym dopiero możemy parę koni przekazać z silnika na koła. Gdyby automatyczne skrzynie biegów były takie bezpieczne, to wszyscy kierowcy rajdowi by się nimi posługiwali.
    • Gość: puch4cz IP: *.cisco.com 13.11.09, 03:19
      @Johann

      Takie skrzynie sa zbudowanie wylacznie na DRAG i nie maja wiele wspolnego ze skrzyniami w seryjnych samochodach (typu honda czy toyota?!) Sprobuj wrzucic kilkaset koni wiecej do fabrycznego automatu a zdziwisz sie. I nie wydaje mi sie, zeby golf 1.8 czy dobra tam R32 dal mojej 'kosiarce' rade przy starcie... Wystarczy launch przy 4000 obrotow i gryzie piach. Moja fura jest nastawiona na wyczynowe jezdzenie, ale nie drag racing. A i tak moge sie katapultowac w niej, przy takiej mocy i solidnej skrzyni (fabrycznej), ktora pociagnie nawet 800+ hp.
    • Gość: puch4cz IP: *.cisco.com 13.11.09, 03:21
      @bezpieczenstwo

      W automacie jest za duzo przyspieszania i hamowania... Jazda manualem jest plynniejsza. Przynajmniej od starszych automatow; nie jezdzilem zadnym z nowych. Ale tez nie mam zbytniej ochoty, manual i sprzeglo to to co mnie bawi :)
    • Gość: zulu IP: *.elpos.net 13.11.09, 03:42
      tez bylem kiedys twardym manualowcem, to byla jedynie sluszna opcja. az nie pojezdzilem w wakacje za oceanem. mniej sie czlowiek szarpie, mniej denerwuje, po prostu sobie 'pyka' na luzie. dobra rzecz ten automat. "Jazda manualem jest plynniejsza" a to jest juz jakas glupota totalna
    • Gość: Lucek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.11.09, 03:53
      Jak sie czyta te wasze Pro & Con, to mozna powiedziec tylko jedno - Wyjdzcie dzieciaki juz z tej piaskownicy i niech wam mamy nosy powycieraja, boscie sie w zacietrzewieniu usmarkali az po pachy. Fachowcy z bozej laski; holly shit.
    • Gość: zulu IP: *.elpos.net 13.11.09, 03:56
      "Automat = samochod dla inwalidow z jedna reka lub brakiem nogi. Rowniez dla tych, ktorzy nie potrafia synchronizowac ruchami konczyn." Wlasnie tak mowilem - samochod dla inwalidow :) Polecam poprobowac i zmienicie zdanie
    • Gość: gosc LA IP: *.socal.res.rr.com 13.11.09, 06:50
      strasznie musiz pracowac jak masz manuala, nie na jazde w Stanach , szegolnie w Los Angeles,od 20 lat mamy tylko automaty, jak chyba 95% wszystkich tutejszych kierowcow, nie narzekam na przyspieszenie, mamy silne samochody,jak pijesz kawe to jest wygoda, nie mozezmy juz rozmawiac przez komorke jednak w rece,wiekszosc ma bluetooch
    • Gość: koneser IP: *.range86-170.btcentralplus.com 13.11.09, 07:51
      Wajchowanie manualem to jest jak bicie konia - dobre dla szczyli. Prawdziwi faceci zostawiają tą robotę innym. AUTOMAT RULES !!!!!!!!!!
    • 13.11.09, 08:26
      Piszcie co chcecie, mnie jednak nikt juz nie przekona do recznego.
      W miejscowosciach gorskich i korkach miejskich automat jest idealny.
      Poza tym na swiatlach zostawiam z tylu w ciagu kilku sekund wszystkich rajdowiczow.
      Najbardziej rzedna miny tym co maja wypasione fury.
      Zostawic takiego 100 metrow z tylu i widziec jego zmagania to naprawde frajda.
      Pozniej gdy siedzi juz na zderzaku zjezdzam na prawy pas a on mnknie prosto na mordeczki:-)
    • Gość: cx7 IP: *.polkomtel.com.pl 13.11.09, 08:46
      Byłem ślepym przeciwnikiem automatów, dopóki się nie przejechałem takowym. Moja Mazda ma 244KM i skrzynia sobie bardzo dobrze z tym radzi. A swoją drogą nie wyobrażam sobie jak można jeździć takim samochodem (CX-7 wersja na Europę) i wajchować skrzynią biegów. Zaletą automatu u mnie jest to, że po mieście gdzie nie da się ścigać jeżdżę 1600 obrotów na minutę beż żadnych kłopotów (silnik 2.3benz turbo) - gdybym miał manuala odruchowo trzymałbym go na 2500. Myślę, że to też wpływ na lepsze spalanie.
    • Gość: mala IP: *.coe.int 13.11.09, 09:39
      jestem "baba" jak to ladnie niektorzy okreslaja, jezdzaca od 20 lat - najpierw przez 19 manualami i od roku automatem - z ruszania z piskiem i slalomow po miescie juz chyba wyroslam (choc lubie przycisnac na autostradzie), szczegolami technicznymi zajmuje sie maz (ten automat jest do uzytku babskiego, mezczyzni maja inne, swoje samochody) wiec sie nie wlacze do dyskusji ;-) , wszystkie automaty jakimi jezdzilam byly z gornej polki wiec o roznicach w jakosci nie pogadam, aktualny jest merc "rodzinny" i powiem jedno: mi jest wygodniej! majac uwazac na samochody, motocykle, pieszych i to, dokad jade (mieszkam w bardzo duzym miescie, gps czesto niezbedny) + dwoje bardzo nieletnich z tylu samochodu, ktorzy ciagle maja jakies problemy, wole automat - wolna prawa reka nadaje sie idealnie do zatkania wrzeszczacego dzioba smokiem, szukania na podlodze zgubionych zabawek itp
      No i jezdzac czesto rowniez (nadal) manualem wole jednak automat.....
      jedyna co powiem
    • Gość: gobo IP: *.elturow.bot.pl 13.11.09, 14:23
      Przez wiele lat jezdzilem autami z manualna skrzynia. Z ciekawosci kupilem automat i juz nigdy nie wroce do zwyklej skrzyni. Lubie szybka i dynamiczna jazde i automat sobie doskonale z taka radzi. Dla sceptykow - pojezdzijcie troszke automatem, poznajcie jak dziala kick-down, jak sie jezdzi po miescie w korkach - bedziecie zachwyceni!
    • 13.11.09, 15:22
      Hutch, miałem na myśli na przykład 4-biegową skrzynię we Wranglerze CRD (nowe auto w ofercie). Niestety zabiera sporo potencjału temu dieslowi. Cherokee z bodajże 6-biegową, szybszą przekładnią przyspiesza odczuwalnie szybciej i oferuje lepszy komfort np. przy wyprzedzaniu.

      Max, Acura - z przyjemnością wzbogacę swoje doświadczenie (i pewnie niektórzy Czytelnicy Moto.pl również) i poczytam o prawidłowym podejściu do obsługi oraz serwisu automatycznych skrzyń biegów, jeśli zechcecie podzielić się z nami konkretnymi przykładami.

      gość, oczywiście chodziło mi o to, by podczas jazdy poruszać lewarkiem jedynie w obrębie przełożeń D i tych położonych "niżej" - zarówno w górę, jak i w dół. Jeśli było to niewłaściwie sprecyzowane, to poprawiam i przepraszam. Przestrzegam tylko przed przypadkową lub nieprzemyślaną redukcją i wyskoczeniem wskazówki obrotomierza "poza skalę". Znam takie przypadki i nie skończyły się zbyt dobrze dla kieszeni właściciela auta. Z literaturą chętnie się zapoznam, jeśli możesz polecić użyteczne tytuły.

      Dzięki za komentarze i udanego weekendu.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.