Mówisz luksus, myślisz Mercedes? Niekoniecznie. Wiele firm próbowało wkupić się w gusta klientów z grubym portfelem. Przedstawiamy samochody, dla których klasa premium okazała się nieosiągalna
Największym problemem Phaetona był znaczek VW na masce i podejście jego potencjalnych nabywców analogiczne do twojego -> czytaj ignorancja i snobizm - no bo jak to Ja (który zarabiam taką kasę) mam jeździć autem dla ludu??
W chwili debiutu Phaeton był najbardziej komfortową i dopracowaną limuzyną w swojej klasie i bił na głowę S-klase BMW7 i A8. No może był ciut przyciężki - ale to limuzyna a nie wyścigówka i główny nacisk nałożony był na komfort pasażera na tylnej kanapie - i tu nie miał sobie równych.
Dalej, AR 166 - wersja przed liftem brzydka jak noc,,, z kolei po lifcie piękna limuzyna ... ale już ciut przy stara i w porównaniu do A6 C6, E60 czy W211 już taka rewelacyjna nie była. Silnik ->2,4JTD bił na głowę 2,5 litrowe konstrukcję konkurentów,,, problem w tym że już w 2003/2004 roku konkurenci mieli sprawdzone/dopracowane 3 litrowe jednostki.
VelSatis - nie wiem nigdy nie miałem kontaktu z tym autem, ale większość Renówek ale wygląd z połączeniem "niezawodności" ówczesnej laguny pewnie trochę odstraszył potencjalnych klientów.
No i na koniec Citroen C6 - wygląd dość kontrowersyjny - ale moim zdaniem o porażce zadecydowało zupełnie coś innego.
Przeglądając ceny - C6 z 3 litrowym dieslem - od 269tyś.
Dla przykładu nowe A7 z 3 litrowym dieslem zaczyna się od 250tyś. - zatem pomijając już wygląd, czy kwestię znaczka na masce -> kto zapłaci 20 tyś więcej za słabszy i mniej dopracowany silnik...
A co do pozostałych aut, to nie wiem, nie widziałem, nie jeździłem.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.