Gra w zielone to dzisiaj ulubione zajęcie koncernów motoryzacyjnych. Z wynikami bywa różnie, ale póki na drogi wyjeżdżają takie auta jak Superb Greenline, wierzymy w dobre intencje. W końcu mało który "średniak" bez specjalnego wysiłku zużywa na trasie deklarowane 3,8 litra na setkę