Komentarze do artykułu

Nowe auto za 50 tysięcy złotych

Dobrze wyposażony mieszczuch czy dojrzały kompakt? A może prosty SUV? Za 50 tysięcy złotych nie ma co liczyć na elektroniczne gadżety, ale na komfort i funkcjonalność - jak najbardziej. Wybraliśmy najciekawsze spośród nowych aut w tej cenie z uwzględnieniem aktualnych rabatów

Nowe auto za 50 tysięcy złotych Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Ja bym wybrał Honde Jazz.. Mała utrata wartosci, dobry design i praktyczny. O niezawodnosci nie musze chyba pisac. Wiecej mi nie potrzeba
    • Gość: sapper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.11, 21:42
      Nie kupiłbym żadnego z tych aut, ale najciekawszą propozycje ma wg mnie Dacia.
    • Gość: Fiatosgratos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.11, 21:44
      Dla mnie najlepszym wyborem jest fiat Bravo :)
    • Gość: hmmm IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.10.11, 21:44
      hmm.... Dacia lub Bravo...
    • Gość: NieAmator IP: *.kielce.vectranet.pl 20.10.11, 21:53
      Pracuje w serwisie fiata brava trafia z jedną wadą pękają łapy silnika lub sie urywają. 5 razy w serwisie byla policyjna Brava pochłania bardzo dużo oleju. Auto nie nadaje się do miasta. wybrał bym i30.
    • Gość: m IP: *.centertel.pl 20.10.11, 22:00
      Nowy Yaris jest ładny....ale nie kupiłbym nowego auta bo traci aż 50% wartości w 3 lata !!!
    • Gość: motylanoga71 IP: 178.73.49.* 20.10.11, 22:07
      a i30 w wersji comfort kasujaca wyposazeniem wszystkie tutaj mozna dostac w cenie fiata Bravo, no i czy srednie spalanie (Warszawa i okolice) w granicach 7 l przy silniku benzynowym126 KM to duzo?
    • Gdybym za te pieniądze miał kupować nowy samochód (założenie - typowa rodzina 2+2), to wybrałbym Skodę Octavię Tour 1.6 Twinpower z pakietem optimum (klima) za 50100zł - będzie w miarę bezpieczna (**** EuroNCAP), w miarę przestronna (wnętrze i bagażnik), w miarę dynamiczna (102KM), w miarę oszczędna (LPG) i w miarę dobrze trzymająca wartość - bez dużych zalet, ale i bez dużych wad.
    • Gość: Arizona IP: 173.233.205.* 20.10.11, 22:31
      Dlaczego w Polsce nowe samochody sa tak drogie?
    • Skoda albo Hyundai.
    • Gość: lklk IP: *.spray.net.pl 20.10.11, 22:47
      A Chevrolet Cruze Hatchback z klima za 49990 to nie istnieje? Ma lepsze wyposażenie niż jakikolwiek z tych wymienionych aut.
    • Gość: bravo IP: *.adsl.inetia.pl 20.10.11, 22:49
      Z tych wszystkich aut polecam Bravo 1.4 16V 90KM wersja wypos. Dynamic. W maju można było kupić takie auto z rocznika 2010 w kwocie 45 tyś zł - cena już po targowaniu się (nówka, kilka km przebiegu). Cena takiego w 2010 r. to trochę ponad 60 tyś. zł. Silnik 1.4 16V wolnossący jest o niebo lepszy od wersji turbo (powie to każdy uczciwy sprzedawca Fiata). Części do Bravo są tanie, osprzęt silnika tani, spalanie 6 l benzyny przy niespiesznej jeździe jest normą. No i wbrew pozorom jest to auto niezawodne, tylko musisz wybrać odpowiedni silnik (czyli 1.4 16v, żadne tam tubo benzina czy jtd).

      Poza tym w Fiacie masz fajne rabaty, które mogą się sumować (w zależności od promocji - np. dla adwokatów, lekarzy, nauczycieli, księży, pracowników służby cywilnej itd.), jeśli udokumentujesz, że wcześniej miałeś jakiegoś Fiata od nowości - kolejny rabat.

      Pozostaje kwestia tego czy przeszkadza Ci logo Fiata na masce. Mi nie przeszkadza.

      Polecam bo Bravo to fajne auto za rozsądne pieniądze.
    • Gość: uzman IP: 178.73.49.* 20.10.11, 23:11
      czyli najlepiej w fiacie byc ksiedzem kapelanem zajmujacym sie jako adwokat uniewaznianiem malzenstw? Ile rabatu taki ktos moze dostac jesli do tego mial fiaty od nowosci?
    • Gość: CAŁA PRAWDA IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.10.11, 23:13
      Polak zarabia 1500 zł a ma kupić jakieś gó...ane auto za 50 000 zł w którym nawet nóg nie wyprostuje o włożeniu jakichkolwiek bagaży na wakacje albo dzieci nie wspomnę ,KTOŚ TUTAJ ZWARIOWAŁ W TYM KRAJU ,

      20M2 za 300 000 zł to APARTAMENT a MALUCH za 50 000 zł to mega wypasiony wóz, polskie realia
    • Gość: ciekawy IP: 178.73.49.* 20.10.11, 23:16
      co ma ten cruze czego nie ma i30? I odwrotnie.
    • Bardziej rodzinnie - Skoda Octavia 2 Tour
    • Gość: Wycior IP: *.formlessnetworking.net 20.10.11, 23:29
      A kim wy ciule jesteście, że wypowiadacie opinie i niby mam wam wierzyć?
    • Gość: uh IP: *.spray.net.pl 20.10.11, 23:47
      dla mnie Cruze jest przede wszystkim duzo ladniejszym autem nic Hyundai I30, generalnie wyposazone sa bardzo podobnie za ta sama cene. Cruze jest chyba na kolach 16 zamiast 15.
      a ty Wyciorze lepiej sie nie odzywaj, bo twoj poziom jest gorzej niz denny
    • Gość: Gość IP: *.abaks.pl 21.10.11, 00:02
      Wydać dwadzieścia średnich pensji na samochód-zabawkę. Dość poważna ekstrawagancja.
    • szkoda tylko, że te autka takie brzydkawe...
      A już ten gościu od 50% utraty wartości po 3 latach staje się nudny. Chłopie - a kupujesz już też używane skarpetki i majtki? Te to dopiero po 3 latach tracą na wartości! Pomyśl - para markowych gaci w sklepie kosztuje z 300zł, a ty kupisz sobie 3-letnie,takie same za ile? Nie więcej niż z 30zł - to 90% utraty wartości. Nawet po upraniu...Po co chodzić w nowych portkach?
      Pójdźmy dalej. Kupujmy używane ręczniki, buty, meble, książki. Właściwie to i gazetę wczorajszą można poczytać.
    • Gość: Wycior IP: *.noisetor.net 21.10.11, 01:21
      Pierwszy ciul - uh, zdołał się zameldować. Nie ważne, że nie po polsku i mało merytorycznie, ważna sztuka. Ktoś jeszcze?
      Warto byłoby przed opinią choć wspomnieć, czym się jeździ, jeździło, jak długo, w stopniu możliwym do weryfikacji dla czytających komentarze. W przeciwnym razie to tylko puste szczekanie. Tak tylko zwracam uwagę.
    • Gość: łoli IP: 193.179.215.* 21.10.11, 06:37
      Droga redakcjo Moto.pl - muszę przyznać, że to artykuł pierwsza klasa, proszę o więcej takich - zwięźle, na temat i o samochodach osiągalnych dla zwykłych ludzi (nie ciągle Volvo za 150k, nowe BMW za 200k...).

      Co do rankingu, dodam iż kupiłem 3 miesiące temu nową Octavię II Tour 1.4 z pakietem Optimum i kilkoma dodatkami za niecałe 41k PLN - moim zdaniem świetne duże auto dla pracującego singla-studenta nie rujnujące mojego budżetu. Natomiast wersję 1.6, z pakietem Optimum i sporą ilością dodatków da się wyrwać poniżej 50k - trzeba tylko negocjować z dealerami.

      Z wymienionych najciekawszy moim zdaniem jest Duster z napędem 4x4, szkoda tylko, że wersja z 1.5 dCi jest sporo droższa. Duster, Astra III i Clio Grad Tour były modelami które brałem pod uwagę przy wyborze mojego auta. Szkoda tylko, że w zestawieniu zabrakło Cruze'a - to naprawdę świetne auto (byle tylko nie hatchback).

      Jeszcze raz gratuluję świetnego artykułu i czekam z niecierpliwością na więcej takowych.
    • a gdzie fiat linea? fakt, że w silnikach nie powybieramy, bo jest tylko jeden dostępny, i to nie za specjalny, ale za jakieś 45000 można mieć najbogatszą wersję;
      no i jako samochód rodzinny do spokojnej jazdy na pewno się sprawdzi lepiej niż takie "cuś" jak fabia czy yaris
    • Gość: kierowca IP: 194.9.246.* 21.10.11, 07:38
      Honda jazz i Yaris to fajne opcje..ale spoko jest tez fiat. Jednak zaufalbym japonczykowi
    • Gość: gosc IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.10.11, 08:09
      HONDA JAZZ. 3 lata 7 miesiecy uzytkowania, zero awarii - (poza 1 wezwaniem do serwisu - zle dobrany styk w reflektorze - pikus)
      Niska utrata wartosci
      Co wiecej - w segmencie B otrzymujemy auto przestronne - prawie wielkosci C
    • Najciekawsza opcja to Bravo, najmniej ciekawa - Fabia. Duster też wart zainteresowania.
    • Większość Polaków dysponując taką gotówką i tak sprowadzi z Niemiec jakiś nudny zajeżdżony złom w postaci audi, volkswagena czy BMW.
    • Gość: xxxx IP: *.mofnet.gov.pl 21.10.11, 08:53
      Clio 1,2 TCE 101 koni - alternatywa wobec Fabii 1,2 TSI 105;
      Hyundai i30 w wersji base plus za jakies 45 tys. juz mozna dostac. classic plus 46-47 a comfort da rade te 50.
      Głupoty pisano w artykule o apetycie na paliwo.
      1,4 109 spala 8,5/5,5, 1,6 122/126 - 9/6.
      Honda jazz - brzydka, kanciasta jak peugeoty i citroeny, większość aut segmentu B jest przestronna, ma ok. 4 m (focus I - 4,17, więc kompakt niewiele większy), ale segment B kosztuje prawie tyle co C.
      Patrząc na niski spadek wartości, to myślę że na koniec roku da radę aurisa w wersji terra za 53-54 kupic.
    • Prezentowana Dacia kosztuje 44 950 zł, podana cena to za "wypasioną" Lauret
    • Gość: ENERGETYK IP: *.zep.com.pl 21.10.11, 09:05
      Cruze z klimą po upuście też mieści się w skali, a jest dośc dobrze wyposażony. Co do I30 to kupowanie jej w wersji 1.6 jest bez sensu gdyż osiągi są niewiele lepsze niż wersja 1.4. Poza tym optymalna w tym zakresie cenowym konfiguracja to 1.4 Base+, do clasica nie opłaca się dopłacac, nastepny sensowny wybór to wersja Comfort.
    • Gość: Gość IP: 195.85.249.* 21.10.11, 09:28
      Za te pieniądze można kupić Skodę Superb z 2008
    • Gość: pr IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.10.11, 09:56
      SEAT IBIZA
      SEAT IBIZA
      SEAT IBIZA
    • Gość: pr IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.10.11, 09:57
      i jeszcze raz
      SEAT IBIZA

      Przywoite, bardzo porzadnie wykonczone i ladne auto - za 50 klockow z motorem 1.4, podgrzewanymi fotelami, doswietlan8iem zakretow i kupa innych bajerow.
    • Gość: m IP: *.centertel.pl 21.10.11, 09:59
      @osmiol

      Nie kupuję używanych spodni ale auto to co innego ...spodnie tracą na wartości 200 zł w 3 lata a nowe auto 30 000 zł w 3 lata....widzisz różnicę ???
    • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.11, 10:05
      Citroen C3 PICASSO. 54.000zł brutto w wersji exclusie + black pack +metalik...
      -dwu strefowa automatyczna klima
      -pełna elektryka
      -tempomat
      -radio cd/mp3
      -sterowanie z kierownicy
      -fele 18 cali
      -metalik
      -silnik 1.6/120km benzyna
      -fabryczny gaz za 3400zł

      Trzeba więcej ?
    • Gość: DG IP: *.147.181.63.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.10.11, 10:08
      Ktoś musi kupować nowe samochody abyście mogli po 5 latach kupić taki za 15.000zł i się cieszyć prawie nowym autem a ten co kupił nowy znowu kupi nowy.

      Polska mentalność, ja jestem mądry bo kupuje używki a kto kupuje nowe to debil jest. Jakby tak każdy myślał to by używane samochody były droższe od nowych.
    • Gość: m IP: *.centertel.pl 21.10.11, 10:08
      Nie opłaca się kupować nowych aut....Nowe auto traci 45-50% wartości w 3 lata !!!

      za 50 tysięcy to ja mam 3 letnie Audi A4 albo Passata z silnikiem 1.9 TDI a nie jakiegoś tandetnego Fiata czy ciasną Fabie z awaryjną technologią TSI ;-)

      Haha
    • Też sięnad tym zastanawiałem i wybrałem Renault Thalię 1,2 All Inclusive. Alternatywą było Clio III Grandtour, ale w moim przypadku zadecydował większy bagażnik i bardziej miękkie zawieszenia - w sam raz na polskie dziury. Poprzednio jeżdziłem Clio III hatchback, więc mam porównanie. Cop do mojego wyboru - zapłaciłem mniej niż 50 000 zł i za resztę pojechałem na wakacje :-)
    • Jeszcze coś o używkach: gdyby był takie rewelacyjne, to Niemcy nigdy by swoich nie sprzedawali. Oni znają wartość każdej zarobionej marki ...ups:-) każdego ojro. A używane sprzedają właśnie wówczs, gdy zaczynaj być skarbonką bez dna
    • Coś o hondzie jazz: to był mój pierwszy wybór ale sprzedawca mi odradził, gdyż po tsunami zaczęły się kłopoty z serwisem. A ja nie chcę samochodu stojącego tygodniami w serwisie.
    • Gość: m IP: *.centertel.pl 21.10.11, 10:15
      Przeciętny Polak zarabia 1500 zł miesięcznie więc musiałby nic nie jeść tylko składać na nowe auto za 50 000 zł aż 33 miesiące czyli prawie 3 lata!!! a gdyby odkładał połowe pensji to musi składać aż 6 lat !!! a jeśli ma możliwość kupna zadbanego 3-4 letniego autka 50% taniej niż nowe to musiałby być głupi żeby nie skorzystać

      Hehe ;-)
    • Gość: m IP: *.centertel.pl 21.10.11, 10:20
      @kontra.punkt

      Głupot nie pitol ;-)
      Niemiec sprzedaje auto po 3 latach i kupuje nowe bo go na nowe auto stać ;-) a nie dlatego że auto się psuje ;-) poza tym co może sie zepsuć w 3 letnim zadbanym aucie? To prawie nówka ! Niemiec dba auto i tam są drogi lepsze a nie takie dziury jak u nas ;-) a Polakowi zostaje w kieszeni 25-30 tysięcy złotych !!!!!!! Polak nie jest frajer żeby do salonu lecieć Haha ;-)
    • Gość: pr IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.10.11, 10:31
      Ja, ja, jeder guter Niemiec co 3 lata zmienia bryke. Niech zyja mity z polskiego przystanku, hehe.
    • Gość: m IP: *.centertel.pl 21.10.11, 10:33
      To nie mity, to fakty ;-)
    • Gość: lichy IP: *.gl.digi.pl 21.10.11, 10:36
      Ja bym wybrał Mitsubishi Lancera, sedan w wersji Inform z silnikiem 1.6 117 KM do kupienia za 52990 PLN. Samochód o wiele większy i bardziej komfortowy od tutaj przedstawionych. Wyposażenie standardowe wystarczające.
    • Rozumiem że tylko wymienieni producenci zasponsorowali artykuł / wykupili reklamę / lub dali samochód na weekend redaktorowi?

      Lista aut w tej cenie jest dużo dłuższa, a auta wg. mnie ciekawsze od wymienionych: Citroen C3 - w dość wysokiej wersji, C3 Picasso, Peugeot 206, Renaul Clio, Ford Fiesta, Kia Picanto, Rio, Soul, Opel Corsa, VW Polo i inne...
    • Gość: Sk IP: 150.254.85.* 21.10.11, 10:43
      Tylko, że do Polski nikt ci takiego auta nie przywiezie, bo jest za drogie. Tu się sprowadza auta powypadkowe albo zajechane i skręcone.
    • Gość: Rychu IP: *.ib.pwr.wroc.pl 21.10.11, 10:47
      @m

      Ale ty popie...ny jesteś !!!
      Jesteś zerem.
      Nie masz żadnych ambicji życiowych.
      Jestem nieudacznikiem płaczącym, że ma 1500 zł i na nic go nie stać !
      I nie pisz gnoju w imieniu wszystkich Pokaków tylko o sobie !
      Jeżeli ktoś zarabia na miesiąc tyle co ty w rok uwież mi, że nie myśli tak jak ty!
      Napisz sobie dupkiu na czole. PUNKT WIDZENIA ZALEŻY OD PUNKTU SIEDZENIA!
      P.S
      Nie wiem po co to napisałem, bo wiem że i tak jesteś tępy i wniasków nie wyciągasz !
    • Gość: aaaas IP: 193.0.236.* 21.10.11, 10:50
      lichy wsiadz do lancera a potem wsiadz do i30, szczeg. z tylu. Zareczam Ci ze w Hyundaiu sie zgubisz. Tez sie zastanawialem nad Lancerem ale przy moich prawie 2 m wzrostu to za mna nikt juz by nie wsiadl a w i30 swobodnie siedza osoby ciut nizsze odemnie.
    • Gość: faraway IP: 212.118.224.* 21.10.11, 11:02
      i30 lub Venga
    • Rozumiem opinie osób preferujących auta używane. Za ok 30 kzł kupicie duże i mocne auto znanej marki, które spokojnie pojeździ wiele lat. Pod warunkiem oczywiście ze doskonale znacie się na samochodach i unikniecie "okazji życiowej" w postaci spawanego z pięciu ćwiartek zezwłoka z 300 000 km magicznie znikniętymi z blatu licznika. Na poszukiwanie dobrego używanego samochodu trzeba czasu i wiedzy, a przede wszystkim szczęścia. I dlatego zdecydowałem się na zakup nowego, z gwarancją. Kupiłem rok temu Dacię Duster rok temu, bujam się z rodziną (dwójka małych dzieci) i jestem zadowolony. Jeździ dobrze, miejsca dosyć, bagażnik pojemny, zawieszenie jakby skrojone na fatalne polskie dziurawe drogi, silnik 1.6 16v przetestowany przez lata w autach Renault, zawieszenie od Nissana. Prestiż marki niziutki, ale jak widzicie nawet w tym zestawieniu - albo mało prestiżowe, ale duże, żwawe i wygodne, albo "prestiżowe" jak toyota, ale malutkie i słaby silnik Tym bardziej że dustera w prostej ale funkcjonalnej wersji da się kupić nawet za 46 kzł.
    • Bravo, Bravo i jeszcze raz Bravo. To najbardziej niedoceniany kompakt na rynku. Chyba, że ktoś ma bardziej pod górkę po dziurach i krawężnikach - wtedy Duster.
      --
      parada karzełków
    • Gość: ziutek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.11, 11:12
      Z tym prestiżem dacii już nie jest tak źle... Zamawiam w styczniu i - gdy powiadam o tym znajomym - ze zrozumieniem kiwają głowami, jakoś nikt nie rechocze (przynajmniej przy mnie...) :) To duże, fajne auto za rozsądne pieniądze. I do tego świetnie wygląda. No i mimo braku kompletu gwiazdek, w kolizji yaris - duster, wolałbym siedzieć w dusterze... Pół metra wyżej.
    • Gość: myslacy IP: 194.9.246.* 21.10.11, 11:22
      Nawet jesli nowy samochod kosztuje powiedzmy te 60 tys to placimy za to raz. Po 3 latach jesli wezmiemy za niego polowe kwoty idizemy do salonu i dorzucamy tylko polowe czyli 30 tys i drugie 30 ze sprzedazy "starego" samochodu. 30tys w lata, co to jest? Narazie jezdze 8 letnim fordem, ale po nastepny samochod ide do salonu i juz zawsze tak bede robil. Jednak co nowe to nowe...kupujesz i masz spokoj.
      Zatem dla mnie pierwszy nowy samochod bedzie jakby starterem.
    • @m:
      W Niemczech 3-letnie auto ma już ponad 250 000 km przebiegu, więc silnik, zawieszenie, hamulce, układ wydechowy, katalizator praktycznie nadają się na złom. A że ktoś woli je sprzedać frajerowiwi z Polski i jeszcze zarobić to ju inna bajka.
      Na marginesie: te ztak robię - jeżdże swoim 3-4 lata (mam zasadę: długość gwarancji + 1 rok) i zostawiam w rozliczeniu. W ten sposób mam nowe za pół ceny.
    • Gość: Necro IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.10.11, 11:33
      Mam to Bravo, dokładnie w tej wersji. Jeździ dużo dynamiczniej niż teoretycznie mocniejsze samochody, które spotykam na drodze. Sam byłem zaskoczony, bo nie spodziewałem się aż tak dobrych wyników. Jest lepszy, niż wersja 150 koni przez maks moment, który jest dostępny przy niskich obrotach, a przy 150 koniach bardzo wysoko. No i bardzo tanie serwisowanie.

      Jeszcze Chevrolet Cruze jest fajną propozycją.
    • Gość: m IP: *.centertel.pl 21.10.11, 11:38
      @treblig
      Żeby kupić zadbane używane w super stanie nie trzeba się znać na samochodach....wynajmujesz rzeczoznawcę i on ci robi opinię i już wiesz czy autko miało wypadek i czy rdzewieje...to koszt około 300-400 zł a oszczędzasz w stosunku do nowego 20-30 tys.zł więc warto kupić 3-4 latka zadbanego zamiast nówki z salonu:)

      @myslacy
      Co 3 lata dokładamy 30 tys.zł?....a co tam...maszynkę do drukowania pieniędzy kupujemy, drukujemy i dokładamy nie? To nie takie proste ;-)

      Buuuuhahahahhahaaa ;-)


      @Rychu

      Twoje chamskie wpisy nie są godne mojej odpowiedzi....
      Nie obrażaj i kultury osobistej się naucz to pogadamy :) Haha
    • Gość: rozsądny IP: 194.15.120.* 21.10.11, 11:42
      W temacie prestiżu Daci - byłem w tym roku w Szwajcarii i jeździ tam sporo Dusterów. Więc nawet naród ktory ogólnie rzecz biorąc nie ma kłopotów finansowych nie koniecznie musi jeździć BMW, Audi itd. Kupują samochody funkcjonalne (4x4 dustera na pewno przydaje sie w alpach) i NOWE. Pewnie stać ich by było na coś "lepszego" ale po co, lepiej resztę pieniędzy trzymać w banku.
    • Gość: me IP: *.adsl.inetia.pl 21.10.11, 11:53
      problem w tym ze ludzie chcą jezdzić samochodami na które ich nie stać - dorabianie teorii "ze po co kupować nowe jak mozna kupic 3letnie za 50%" - są śmieszne...
      proponuję zadać sobie pytanie:
      "czy sprzedałbyś dobry samochód za niską cenę?!" - odpowiedz jest oczywista (co prawda sa ludzie którzy oddają stary samochód w niskiej cenie do ASO i kupują nowy, ale wtedy cena używanego w ASO dla kupującego jest wysoka)
    • Gość: Rychu IP: *.ib.pwr.wroc.pl 21.10.11, 11:57
      @m
      Czytałem twoje wypociny już wcześniej.Każdy kto cię kojarzy wie, że nie posiadasz żadnej wiedzy motoryzacyjnej, a może i nie masz samochodu. Podnieca cię tylko to, że ze wszystkimi próbujesz się na siłę spierać !
      Ja cię olewam. Nie mam zamiaru z tobą dyskutować i radzę to innym bo szkoda czasu. Postaram się nie czytać twoich wpisów - żebyś nie pobródził sobie spudniczki !! Bruhaha---ha--ha !!!! Wszyscy mają już opinię o tobie.
    • Do: M
      - co do rzeczoznawcy - masz absolutną rację - w stosunku do ceny auta wydatek na jeden taki przegląd jest mały i warto takiego specjalistę wynająć. Problem raczej polega na tym, że po kolejnym super hiper niestukanym niepukanym aucie (tak przynajmniej uparcie twierdzi sprzedawca) które po oględzinach specjalisty okazuje się mniejszym czy większym szrotem miałem serdecznie dość. Całe szczęście specjalistą był w moim przypadku kolega - mechanik, który po koleżeńsku nie brał ode mnie kasy, ale i tak zrezygnowałem z idei zakupu używki po 8 chyba "wycieczkach" w celu obejrzenia auta. Może jestem zbyt wybredny, ale jeśli sprzedawca twierdzi że auto nigdy nawet stłuczki nie miało, a mechanik pokazuje "czarno na białym" gdzie było łatane, szpachlowane i klepane, albo udowadnia ze poduchy strzeliły i nawet nie zadano sobie trudu żeby je wymienić na nowe, tylko spięto kontrolki poduch na blacie z innymi na sztywno, to sorki, ale takiego sprzedawcę uznaję za oszusta i spadam. Spadam do salonu. Używkę można co prawda z dużym prawdopodobieństwem powodzenia kupić w salonie, gdzie oferują z krótsza lub dłuższą gwarancją auta oddane w rozliczeniu, ale tam ceny są sporo wyższe i dylemat nówka czy używka coraz bardziej skłania się do nówki.
    • Gość: Rychu IP: *.ib.pwr.wroc.pl 21.10.11, 12:00
      P.S
      spódniczki -- tak powino być !!!
    • Gość: m IP: *.centertel.pl 21.10.11, 12:06
      @me

      Zadawanie pytania: "czy sprzedałbyś dobry samochód za niską cenę"
      jest śmieszne....Ceny narzuca wolny rynek a nie to "czy byś sprzedał" ;-)
      Cena 3-4 letniego autka jest o 45-50% niższa niż nowego z salonu...Takie są fakty...a po 3 latach samochód ma około 15-20% zużycia czyli warto....Oczywiście że są 3-letnie auta o przebiegu 250 tys.km...ale to zazwyczaj firmowe auta z Niemiec bo Niemcy jeżdżą dużo ...a gdy poszukamy autka od prywatnego właściciela Polaka to w większości przebiegi 3 letnich aut są w granicach 80-120 tys.km czyli takie autko ma przed sobą długie lata życia i przejedzie jeszcze spokojnie 200 000 km ;-)
      a w kieszeni zostaje aż 20-30 tys.zł w porównaniu do "nówki" z salonu ;-)
      Oczywiście przed zakupem wynajmujemy za 400 zł rzeczoznawcę i kupujemy 3 letnie autko w naprawdę dobrym stanie a nie złoma ;-)
    • Gość: Rychu IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.10.11, 12:15
      @m
      Hahaha, wszyscy wiedza ,ze m to frajer wolal kupic 3letnie auto za 50% zamiast zrobic jak ja! kupic skode za 100tysiecy z nowoczesnym dislem 1,6! Co prawda teraz musze wziac kredyt bo wtryski padly a nie ma na to gwarancji... ale i tak ja mam racje!
    • Gość: m IP: *.centertel.pl 21.10.11, 12:15
      @treblig

      Masz rację że mnóstwo handlarzy kłamie i oszukuje że autko nie puka, nie stuka i jest bez wypadku....ale może warto poszukać wśród osób prywatnych a nie tzw. handlarzy...bo handlarz myśli jakby taniej kupić (złom) i drożej sprzedać jako "nówkę sztukę" .... poszukiwania są trudne, ale jeśli dobrze poszukasz to znajdziesz i w kieszeni zostanie ci 20-25 tys.zł w porównaniu do "nówki" z salonu ;-) Warto? Warto !

      @Rychu

      ty za to jesteś wielki znawca motoryzacji...."spódniczki" piszesz przez "u" ;-)
      idź dziecko do szkoły ;-) haha
    • Gość: Lolek IP: 195.212.51.* 21.10.11, 12:27
      Szukalem auta dla zony, do wozenia dzieci. Przez 6 miesiecy ogladalem same szroty i krecone, bardzo duzo informacji mozna znalezc na forach danych marek, zwlaszcza na co zwrocic uwage przy zakupie po handlarze przekladaja z auta do auta juz cos sie tylko da zeby zamaskowac braki i wady. W koncu kupilem uzywanego sedana w benzynie w salonie jednej z marek ... ale dopiero w salonie! Auto mialo potwierdzona historie i bylo w bardzo dobrym stanie technicznym, na razie sprawuje sie bez zarzutu, oby tak dalej. Wszystkim kupujacym polecam uzbroic sie w cierpliwosc i szukac ... na rynku sa dobre auta ale na ich znalezienie potrzeba duzo czasu i wiedzy!
    • @ m
      Z tych 8 aut które oglądałem 3 były u handlarzy, 5 od osób które deklarowały że są 1 lub 2 właścicielem. Dlatego w pierwszym poście pisałem o szczęściu - jeśli trafisz na uczciwego, to kupisz tanio i dobrze. Tylko uczciwość jakoś tak coraz rzadziej w naturze występuje. Kto ma auto w dobrym stanie, ten z reguły odda je w rozliczeniu za nowy w salonie. Jedynie jeśli sprzedaje stary, a nie kupuje nowego puści auto na tzw. wolny rynek.
    • Gość: m IP: *.centertel.pl 21.10.11, 12:47
      @treblig
      Zawsze można poszukać zadbanego autka w komisie przy salonie...
      Przecież salon np. Mercedesa raczej nie będzie ryzykował prestiżu marki i sprzedawał w swoim komisie aut powypadkowych jako bez wypadku ;-)
      Co prawda takie autko jest troszkę droższe ale masz większą szansę na udany zakup a w kieszeni nadal pozostaje jeśli nie 25 to 20 tys.zł oszczędności w porównaniu do salonowej "nówki" ;-)
    • Gość: CAŁĄ PRAWDA IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.10.11, 12:50
      3 letnie auto to złom jak stare majtki ale 40 LETNIE APARTAMENTY Z WIELKIEJ PŁYTY TO MEGA WYPAS ZA 400 000 ZŁ

      przecież ta DACIA to jest taka plastikowa że można się nabawić zapalenia uszu ,

      50 000 zł , ubezpieczenie co roku 3 000 zł , paliwo drugie 3000zł , przegląd 1500 zł , utrata wartości 50% w 3 lata , KREDYT bo przecież Polak za pensję 1500 zł to może sobie rower kupić , więc kredyt na 6 lat to z 20 000 zł ,
      TRZEBA BYĆ IDIOTĄ żeby to kupować , a jeszcze nie daj Bóg wypadek to zostawią ci wraka za WYCENĘ z kosmosu a za reszte możesz sobie zrobić loda bo bank zabierze i jesteś znó goły jak to głupi po szkodzie
    • Gość: xxxxxx IP: *.mofnet.gov.pl 21.10.11, 13:17
      Co do tego 50% wartości po 3 latach - raczej dotyczy to auta powypadkowego i to po mocnym dzwonie, z ubezpieczalni francuskiej; czasem poleasingowe z przebiegiem 250 tys.
      Porządne, zadbane auto jest za 50 proc. wartości tak po 4 latach, a toyota czy vw po 5 latach.
      Przykładowo:
      - 3 letni i30 - ok. 30 tys., gdy nowy 45,
      - 3 letnia auris - ok. 38 tys. gdy nowa 57.
      A zatem są to 2/3 ceny nowego.
      Do "całej prawdy" - duzo ludzi w Polsce zarabia 5 czy 8 tys. i wcale nie są to od razu krętacze, mafiozi itp. tylko fachowcy w jakiejś dziedzinie, nawet nie z najwyższej półki.
      Rynek używanych aut niby jest duży, ale na czym on polega - na sprowadzaniu z zachodu. A na czym polega handel? Na kupowaniu taniej, żeby sprzedać drożej.
      Czyli co? Przy euro za 4,50 na zachodzie są tansze auta? Nie, kupuje się rozwalone po wypadku i naprawia.
    • liczbynieklamia@: "Gdybym za te pieniądze miał kupować nowy samochód (założenie - typowa rodzina 2+2), to wybrałbym Skodę Octavię Tour 1.6 Twinpower "

      Chyba nie masz serca dla swoich dzieci?! Siądź na kanapie Octavii i posiedź tam z kwadrans, bez drgań i wstrząsów od naszych dróg. Wytrzymasz tyle? :-P Twarde jak ławki w przedwojennej 3 klasie PKP - kłopoty z kręgosłupem gwarantowane.
    • @ CAŁĄ PRAWDA
      Jeżdżę daćką rok i zapalenia uszu nie mam, odporny chyba jestem, albo głuchy, bo skrzypienia jakoś nie słyszę. Chociaż nie, głuchy chyba nie, bo w kilkuletniej oktavii skrzypienie słyszę jak cholera, mimo że plastiki ładniejsze niż w daćce.
      Kupowałem za gotówkę, na kredyty mam uczulenie jakieś i nie lubię karmić bankowców. Gdybym wpakował się w kredyt, to mógłbym kupić coś droższego i "wypasionego", ale wolę tak jak jest. Samochód kupuję po to żeby jeździć a nie na handel - wiec utrata wartości po 3 latach mi zwisa. Po kilku latach kupię następne auto, a daćka zostanie jako wół roboczy (do wyjazdów na ryby, wożenia psów do szczepień itp) wiec stratą na odsprzedaży się zbytnio nie martwię.
      Co do kosmicznej wyceny wraka - to można przeczytać przed podpisaniem umowę ubezpieczeniową i wywalić zapis o pomniejszeniu kosztów wypłaty o wartość wraka w zamian za podniesienie składki o kilkanaście zet. Trzeba tylko wiedzieć, czego się chce od ubezpieczyciela, a nie podpisywać w ciemno umowę z najniższą składką.
      A paliwo trzeba lać zarówno do starego, jak i nowego, przeglądy i wymiany oleju, rozrządu i inne takie w używanym aucie też musisz robić, więc o co chodzi?
    • Gość: Gość IP: 78.133.192.* 21.10.11, 13:23
      Auta dla miernot społecznych.
    • Gość: fragles IP: 57.66.195.* 21.10.11, 13:32
      Coś w tym jest. Na zachodzie te autka kosztują 10-12 tys euro a płaca tam to średnio 2 tysiące euro. U nas średnio dostaniesz 2 koła w złotówkach a za wozidło zabulisz 50 tys. Smutne.
    • Gość: Karol 2 IP: *.zone13.bethere.co.uk 21.10.11, 13:34
      Mój mechanik wszystkie inne samochody niż Niemieckie nazywa Śmietniki
    • Gość: i IP: *.zone13.bethere.co.uk 21.10.11, 13:37
      Potwierdzam radosc z francuskich smietnikow mija po wizycie w warsztacie szczegolnie tylne zawieszenie i ich awarie wywoluje usmiech radosci w sklepie z czesciami u mechanika ale twoj porfel dostanie sraczki
    • Gość: zycietowiecej.com IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.11, 13:50
      ja bym chyba wybrał honda Jazz. czym jest to życie? zycietowiecej.com
    • Gość: GOŚĆ: Janek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.11, 14:05
      Bravo jest ok. W wersji 120 KM T-Jet nawet niezły. Z tym, że wersja prezentowana na zdjęciu, to koszt około (aż!) ponad 70 tys zł. Kupiłem Bravo - rzeczywiście, skrzynia, zwłaszcza I bieg, nie działa idealnie. Natomiast silnikowo, trakcyjnie - bez zarzutu. Nawet więcej: wersja 120 KM ma naprawdę 138 KM, a moment, zamiast 200 kilku Nm, ma 238 Nm. Wymaga troskliwej eksploatacji, cierpliwości, bo przy turbinie, należy zarówno rozgrzać silnik przed jazdą, jak i dać mu odpocząć, po dłuższej, forsownej jeździe. Rekompensuje Bravo dużą dynamiką i niezłymi osiągami. Spokojna jazda, to zaledwie 7,0 l/100 km. Dynamiczna - w blisko10 l/100 km. Silnik doskonale nadaje sie, po niewielkich poprawkach (intercooler, filtr stożkowy, wydech, blow-off), do podrasowania nawet do 180 KM. Ale fabryczne ustawienia już gwarantują zadowolenie. Wersja z pakietem sport, kosztowała mnie 60 tys. Wyposażenie: składane el. lusterka, 4 szyby el, tapicerka i fotele profilowane, tempomat. Zamiast dopłaty do innego lakieru, co daje oszczędność, wybrałem kolor biały. reszta, jak na zdjęciu. Skoda, Yaris, inne tzw. sprawdzone samochody, to nieciekawa alternatywa. Nie na duże przebiegi, rzędu 7-8 tys miesięcznie. Tania obsługa serwisowa i dobra sieć ASO, wraz z gwarancja na 3 lata (dostałem taką), spowodowała, że wybór padł własnie na ten samochód.
    • Gość: Zed IP: *.enterpol.pl 21.10.11, 14:24
      bez kitu. te komentarze są lepsze niż kwejk :)))
    • Gość: NieAmator IP: 193.201.36.* 21.10.11, 14:39
      Pracuje w serwisie hyundai. hyundai i30 trafia z jedną wadą pękają łapy silnika lub sie urywają. 5 razy w serwisie byla policyjny hyundai i30 pochłania bardzo dużo oleju. Auto nie nadaje się do miasta. wybrał bym fiata bravo.
      • i dlatego nic o tym nie ma na forum uzytkownikow i30 tak?
        No kurcze kilujecie ich jak do serwisu przyjezdzaja ze slad po nich ginie? Takie kity czesiu to uzytkownikom fiata mozesz sprzedawac.

        Gość portalu: NieAmator napisał(a):

        > Pracuje w serwisie hyundai. hyundai i30 trafia z jedną wadą pękają łapy silnika
        > lub sie urywają. 5 razy w serwisie byla policyjny hyundai i30 pochłania bardzo
        > dużo oleju. Auto nie nadaje się do miasta. wybrał bym fiata bravo.
    • Gość: m IP: *.centertel.pl 21.10.11, 14:56
      @xxxxxx

      To prawda że spadek wartości zależy od marki i stanu technicznego....
      u Volkswagena lub Toyoty spadek jest mniejszy niż u Fiata czy Daci ... ale przez pierwsze 3 lata spadek wartości jest największy...! W zależności od marki waha się od 40 do 55% !!! Jeśli nowe auto kosztuje 50 tys.zł i po 3 latach straci delikatnie licząc 40% to mamy w kieszeni aż 20 tys.zł ... czyli sporo ! Mamy zadbane 3 letnie autko i 20 tysięcy zł w kieszeni....Szkoda przepłacać za nowe !!!
    • Gość: maro IP: *.150.187.3.csa-net.pl 21.10.11, 15:15
      cruze albo bravo buraki słuchajta pana z miasta
    • @m:
      Jak Ci w tym 3-letnim padnie skrzynia biegów to wydasz więcej niż 20 tysięcy na naprawę. Mnie nie padnie, bo auto jest nowe a nawet jeśli to sięstanie - jest na gwarancji.
    • Gość: bobek IP: *.pap.com.pl 21.10.11, 16:09
      z zaprezentowanej listy najrozsądniejsze opcje to Honda Jazz 1.4, Mitsubishi Lancer, w ostateczności Toyota Yaris. Reszta tj. Dacia, Hyundai, Fiat to chłam, który po pierwszsych latach traci na wartości, a po 5 latach nikt tego nie chce kupować
    • Gość: m IP: *.centertel.pl 21.10.11, 16:15
      @kontra.punkt

      W moim 12 letnim Polo skrzynia jeszcze od nowości nie padła a ty mi pitolisz że w 3 letnim aucie (dobrej marki np. Audi) mi skrzynia padnie ....
      Powiedz jeszcze coś śmiesznego ...pośmiejemy się Haha ;-)
    • W porownaniu do cen rynku europejskiego te auta sa drozsze o prawie 1.5 euro od tych samych modeli u sasiadow. Najnizsze zarobki a najwyzsze ceny. Swiadczy o tym, ze polacy to jelenie.
      www.directoryseo.eu
    • Gość: Miczu IP: *.adsl.inetia.pl 21.10.11, 16:46
      Brakuje RENAULT MEGANE GENERATION
    • Gość: pik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.11, 16:48

      Dacza, szkoda, fijat ------ ludzie a gdzie poczucie wstydu ? Czy obciach, żenada i
      upokorzenie jazdą autoami z takimi znaczkami są warte tych oszczędności ?
    • Gość: gość IP: *.xdsl.centertel.pl 21.10.11, 16:53
      No i potem się dziwą, ze sie auta nowe nie sprzedają. Skoro 50 tysiecy trzeba dawać za fabie, Yarisa itp., czyli auta segmentu B. One powinny kosztować koło 30 tysięcy!
    • Gość: X IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.10.11, 17:24
      @Pik Przynajmniej sa z europy a nie jakies azjatyckie gowno z kraju ktory zaraz oberwie atomowka od sasiada jak Hujdaj i Killed in Action.
    • Gość: andi IP: *.dip.t-dialin.net 21.10.11, 18:42
      co trzy lata w Niemczech wymienia się auta z prywatnego lisingu .placis co miesiąc ratę lisingowa i masz nówkę auto.po tym okresie możesz wykupić auto na własność ale to się nie opłaca.te auta są później. sprzedawane przez firmy lisingowe.oni to potrafią auta dobrze spreparować : licznik przekręcić za 50 euro itp.tak ogólnie to skaczyly się dobre niemieckie auta od staruszków.chyba ze bmw,audi itp od turków,jugoli są super oni to robią dopiero przekręty na autach.nowych to się nie kupuje ale do trzech lat to tak
    • Gość: m IP: *.centertel.pl 21.10.11, 19:36
      Wiecie dlaczego Polacy nie kupują nowych aut??? Ano dlatego:

      zarobki Niemca zarobki Polaka
      1500 euro 1500 zł


      cena nowego auta w Niemczech cena nowego auta w Polsce
      12 000 euro 50 000 zł


      za ile wypłat Niemiec kupi nowe auto za ile wypłat Polak kupi nowe auto
      8 33
    • Gość: Piter IP: *.waldex.net 21.10.11, 20:18
      Nowe auto za 50 000? He he... Dziękuję, wolę używane.
    • Gość: bobek IP: *.home.aster.pl 21.10.11, 22:19
      używane auto jest jak używana kobieta - resztę dopowiedzcie sobie sami...
    • Gość: m IP: *.centertel.pl 21.10.11, 22:49
      auto do kobiety porównywać? kobieta to nie rzecz !
    • Gość: Używany wiele razy IP: *.spray.net.pl 22.10.11, 01:19
      max 30 koła, nie starszy niż 5 lat i nie żaden wynalazek cygański ani maluszek "metroseksualny" ale solidne rodzinne kombi: focus, astra albo megane.
      wystarczy inteligentnie poszukać krajowego pofirmowego / poleasingowego / posłuzbowego (nie tylko repy maja słuzbowe bryki ale byle kierowniczyna korporacyjna dupsko wozi z domu do pracy "państwowym".
      ale jak ktoś koniecznie musi miec nówke i płacic co roku po tysiac zeta za przegląd gwarancyjny polegajacy na dolaniu płynu do spryskiwacza to prosze bardzo.
      Gdyby nie było takich lam to skąd normalni kierowcy mieliby brac świeże auta o za pół ceny?
    • Gość: Jato IP: *.dynamic.chello.pl 22.10.11, 16:47
      Za 52 tys zł można kupić topowo dopasione VW Polo 1,2 TSI 105 KM w wersji Optimum (Trendline + dodatki) z ESP i praktycznie wszystkim co potrzebne. Auto ładne, bezpieczne (najbezpieczniejsze w klasie), dynamiczne i mało tracące na wartości. Rozmiarowo większe niż ... Golf IV ;-)
    • Gość: T-jet owner IP: *.dynamic.chello.pl 22.10.11, 18:49
      Witam i pragnę przekonać (nieuprzedzonych) Posiadam to Bravo i nie żałuję - polecam, choć ma wady. Najpierw zalety: dałem 50 tys. w kwietniu 2009 za egzemplarz nie sprzedany od listopada 2008. Posiada dwustrefową klimat., podwójne wspomaganie kierownicy,doświetlanie zakrętów halogenami, schładzanie pojemnika w podłokietniku kiedy klimatyzacja jest włączona. Ciągnie w 9,6 sek do setki i najważniejsze moment siły (zwykle zwany obrotowym choć to siła razy ramię czyli zawsze powoduje "ukręt" czyli obrót więc to oczywiste) moment ten 206Nm taki jak w 2,2 litra wolnossącym. Jeździ się przy 2-2,5 tys, obrotów/minutę samochód ciągnie i jest cicho a nie jak w innych wysilonych.(gdzie moc i moment uzyskuje się wysokimi obrotami). Jak będzie z turbiną to się okaże. Zrobiłem 37 tys.km, zawsze gaszę po ok. 30 sek. na biegu jałowym. Wady: trzeba się przestawić na cofanie patrząc w lusterka - są ogromne a tylne słupki też i to jego wada. Druga to miękie zawieszenie i szorowanie "dyfuzorem" po śniegu nad którym inne samochody przejechału nie dotykając. dzieje sie tak kiedy są dziury to na nich przedni zderzak siada nisko. Poza tym polecam. No! jeszcze jedno w czasie 3 letniej gwarancji czeka was jedyny dopuszczony przez ASO Fiat olej Selenia 5W40 z klasą jakości C3 po .... 60 zł za litr!!!!! Na koniec "wisieńka w torcie" nie jeden chcący pokazać mi moje miejsce z uwagi na logo rozczarował się nie dając rady swoim ...... pozdrawiam nieuprzedzonych i polecam.
    • Gość: m IP: 78.133.191.* 22.10.11, 20:32
      @T-jet owner

      Utopiłeś aż 50 000 zł w Fiata? Ja rozumiem w Volkswagena, Mazdę....w 3 letnie Audi lub 4 letniego Mercedesa....ale FIATA?
      Serdecznie Ci współczuję przyjacielu :)
przejdź do: 1-100 101-109
(101-109)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.