Kiedy się wreszcie polactwo nauczy, że takie samochody na zachodzie to zazwyczaj woły robocze, katowane najpierw w firmach przez pracowników średniego szczebla. później przez Turka do wożenia kebabów do swojej budy, dopiero na końcu jak już Turek go rozbije, to po spawaniu gdzieś w szopie pod Grodziskiem wlkp., samochód trafia do polskiego komisu. Byle nowa panda lub thalia świadczy o większym prestiżu właściciela.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.