Dodaj do ulubionych

RONSON-PEGAZ

IP: 217.153.35.* 02.04.04, 13:35
Czy ktoś interesuje się tą inwestycją?Poprosze o informacje
Obserwuj wątek
        • Gość: MG Re: RONSON-PEGAZ IP: *.bphpbk.pl 06.05.04, 09:05
          Cześć, ja się interesowałam tą inwestycją, nawet wstępnie zarezerwowałam
          mieszkanie, ale byłam zobaczyć teren budowy i tak ogólnie, jak to wszystko
          wygląda. Niestety rozczarowałam się, budynek owszem jest bardzo ładny,
          natomiast zagospodarowanie przestrzenne wokół jest straszne! obok budynku (parę
          metrów!!!) budują biurowiec 6 lub 7 piętrowy, więc ludzie niestety nie będą
          mieć pięknego wigoku na tory wyścigowe, tylko w okna biurowca. Z drogiej strony
          bloku nie będzie tak pięknej zieleni jaką widać na prospekcie, ponieważ na jej
          miejscu jest dom mieszkalny, którego ogrodzenie bezpośrednio przylega do
          budynku. A dodatkową krople gorzyczy dodał pan którego spotkałam, oglądają
          teren budowy. Poinformował mnie, iż pracuje na budowie, podobno kierownik
          budowy jest "zielony" i bez uprawnień, cudzoziemiec (dopiero się uczy). Do
          betonu nie dodają odpowiednich związków chemicznych które pomagają mu się
          prawidłowo "związać" co powoduje kruszenie się, powstałe w ten sposób dziury
          zalewają klejem i ponownie polewają zaprawą. Ogólnie nie poleca wydawania
          pieniędzy na te mieszkania.
          Nie wiem czy mówił prawdę, ale przy takim wydatku wolę mieć 100% pewności co do
          takiego rodzaju zakupu.
          Czuję niesmaczek, mieszkanie mi się podoba, developera także sprawdziłam i z
          tej strony wszystko wydaje się w porządku. Ale wacham się, po tym co widziałam
          i usłyszałam.
          Pozdrawiam, jeżeli czegoś się dowiesz to także daj znać :)
            • Gość: olsen Re: RONSON-PEGAZ IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 15.06.04, 00:59
              tez jestem zainteresowany mieszkaniem w pegazie. na co mam zwrocic uwage jesli
              chodzi o umowe - co nalezaloby zmienic. prosze o pomoc w tej kwestii.
              co do budynku to mi sie podoba. troche zmartwila mnie informacja o tej
              "zaprawie". z drugiej strony to chyba nie ma dewelopera na ktorego ktos by nie
              narzekal
              • zzrobert Re: RONSON-PEGAZ 15.06.04, 09:15
                Jak rozumiem wszyscy zainteresowani wiedzą o biurowcu na wyciągnięcie ręki,
                ostrych granicach działek, kilku kolejnych inwestycjach "w okolicy" - niektóre
                już nawet są ogrodzone, "komfortowym" wyjeździe z parkingu Pegaza.
                No to w sumie nie ma przeciwwskazań.
          • Gość: Niunia Re: RONSON-PEGAZ (polecam) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 15:06
            Ja byłam na budowie juz Kilka razy i aprawde wszystko jest oki. Prace posuwają
            sie szybko i wyglada na to że buduja bardzo solidnie. możliwe nawet że uda m
            sie skończyc troche wczesniej budowe. Planuje kupic od nich mieszkanie czekam
            tylk na decyzje z banku na temat kredytu .Panie Pracujące w sprzedazy sa bardzo
            mile i zawsze mozna liczyc na to ze udziela wszelkich informacji. Od razu
            powiedzieli mi o biurowcu i o następnej ich budowie. Postąpili wiec bardzo
            uczciwie. Polecam Rnsona bo po doświadczeniach z jw gdzie wczesniej mialam
            mieszkanie czuje sie u nich jak w domu.
          • soltys11 Re: RONSON-PEGAZ 21.06.04, 10:30
            > A dodatkową krople gorzyczy dodał pan którego spotkałam, oglądają
            > teren budowy. Poinformował mnie, iż pracuje na budowie, podobno kierownik
            > budowy jest "zielony" i bez uprawnień, cudzoziemiec (dopiero się uczy). Do
            > betonu nie dodają odpowiednich związków chemicznych które pomagają mu się
            > prawidłowo "związać" co powoduje kruszenie się, powstałe w ten sposób dziury
            > zalewają klejem i ponownie polewają zaprawą. Ogólnie nie poleca wydawania
            > pieniędzy na te mieszkania.

            No aż się zagotowałem,

            Sorry nie kupuję tam mieszkania, ale za to pracuję w firmie która buduje tą
            inwestycję. Nie na tej budowie ale to bez znaczenia.

            A więc do Twojej wiadomości - inwestycję realizuje HOCHTIEF, jedna z
            największych firm budowlanych w Polsce. Jeśli masz wątpliwości co do jakości
            naszych realizacji to idź obejrzyj Metropolitan albo Liberty Corner na Mysiej.

            Nie wiem na czym znał się Pan który ci takich bzdur naopowiadał, ale co do
            jakości tych mieszkań od strony budowlanej na pewno nie będzie zastrzeżeń.

            Przepraszam ale wkurzyła mnie ta zasłyszana opinia

            Pozdrawiam

            Sołtys
            • zzrobert Re: RONSON-PEGAZ 09.07.04, 09:16
              soltys11 napisał:
              > Sorry nie kupuję tam mieszkania, ale za to pracuję w firmie która buduje tą
              > inwestycję. Nie na tej budowie ale to bez znaczenia.
              >
              > A więc do Twojej wiadomości - inwestycję realizuje HOCHTIEF, jedna z
              > największych firm budowlanych w Polsce. Jeśli masz wątpliwości co do jakości
              > naszych realizacji to idź obejrzyj Metropolitan albo Liberty Corner na Mysiej.
              >
              > Nie wiem na czym znał się Pan który ci takich bzdur naopowiadał, ale co do
              > jakości tych mieszkań od strony budowlanej na pewno nie będzie zastrzeżeń.
              >
              To może zamiast iść gdzieś daleko sprawdzić w Catalinie obok?
              Mieszkańcy mogą sporo powiedzieć już po roku molestowania o poprawki.

              --
              heteryk niepraktykujący, heretyk praktykujący
    • jacus2 Re: RONSON-PEGAZ 12.07.04, 20:06
      Ogladalem i mam takie spostrzezenia:

      1. Budynek jest idealnie wpasowany w dzialke, nie ma szans na jakiekolwiek
      pasek zieleni.
      2. Developer nie przewiduje miejsc dla gosci (!)
      3. Bylem w dzien (wakacje), budynek nie jest jeszcze oddany, ludzie sie nie
      wprowadzili, a samochod trzeba bylo zostawic kilkaset metrow dalej. NIE MA
      SZANS na zaparkowanie, spokojne przejechanie. Mowa oczywiscie o komforcie
      dojazdu do nieruchomosci i parkowaniu dla gosci, bo zakladam, ze wszycy
      wykupili miejsce postojowe.

      Zrezygnowalem.

      Jacek
      • Gość: vdcmike Re: RONSON-PEGAZ IP: *.cbr.tpsa.pl 13.07.04, 14:00
        1. Fakt... chociaz od strony poludniowej ludzie beda mieli ogrodki przy tych
        tarasach (jakies male). Z drugiej strony nieopodal jest duzo zieleni wiec
        zielem pod oknami mi nie bardzo potrzebna. Poza tym... jesli ktos mysli o
        wyprowadzniu psow na "zielen" pod takim budynkiem to niech lepiej zapomni bo za
        to jest nielza grzywna (zawsze znajdzie sie ktos znajdzie komu bedzie
        przeszkadzalo ze na jego w 0,5% trawniku lezy jakies g.... i doniesie gdzie
        trzeba)
        2. Nic mi nie wiadomo o miejscach dla gosci, na sasiedniej dzialce ma powstac
        jeszcze jeden bud. ronsona (nieco :) wyzszy) moze tam beda jakies takie
        miejsca. Obydwa budynki beda ogrodzone wspolnie. Moze ktos wie cos wiecej o
        parkingach przy pegazie ew. przy tym drugim bud. ???
        3. Zwykle mozna porzucic swoje auto na goscinnym parkingu sasiedniego budynku
        (tego przy Rzymowskiego) ile razy tam bylem (o roznych porach dnia i roku) to
        parking ten jest pusty.
        Miejsca postojowe w garazu podziemnym maja cene nie z tej ziemi wiec nie jestem
        pewien czy wszyscy je wykupili :)
        • jacus2 Re: RONSON-PEGAZ 13.07.04, 14:37
          Gość portalu: vdcmike napisał(a):

          > 1. Fakt... chociaz od strony poludniowej ludzie beda mieli ogrodki przy tych
          > tarasach (jakies male).\>

          Malenienkie. Z widokiem na biurowiec. Jak wejdziesz do ogrodka to mozesz sobie
          grzecznosciowo skserowac w biurze obok. Nie sadze, ze firma stawiajaca
          biurowiec, kupila dzialke na wyrost. Wczesniej, czy pozniej dobuduja sobie cos,
          co zasloni reszte ogrodkow.


          2. Nic mi nie wiadomo o miejscach dla gosci, na sasiedniej dzialce ma powstac
          > jeszcze jeden bud. ronsona (nieco :) wyzszy) moze tam beda jakies takie
          > miejsca.
          Nie, nie beda.

          > 3. Zwykle mozna porzucic swoje auto na goscinnym parkingu sasiedniego budynku
          > (tego przy Rzymowskiego) ile razy tam bylem (o roznych porach dnia i roku) to
          > parking ten jest pusty.
          Taaaaa... widac, jestesmy w Polsce. Pokombinujmy jeszcze.

          > Miejsca postojowe w garazu podziemnym maja cene nie z tej ziemi wiec nie
          jestem
          >
          > pewien czy wszyscy je wykupili :)

          To fakt.

          Jacek
      • crusader73 Re: RONSON-PEGAZ 19.07.04, 12:08
        jacus2 napisał:
        > 1. Budynek jest idealnie wpasowany w dzialke, nie ma szans na jakiekolwiek
        > pasek zieleni.

        Osobiście nie widzę problemu... Niewiele jest inwestycji położonych w tak
        zielonej lokalizacji. Nie potrzeba mi skrawka zieleni przed klatką skoro mam
        jej pod dostatkiem za oknem, na terenie wyścigów :)

        A teraz "raport" po wizycie na budowie w dniu 23/07:
        - chyba wszystkie okna są już wstawione (mnie osobiście najbardziej cieszy
        zamontowanie tych dużych okien)
        - elewacja pożera kolejne metry kwadratowe bunynku :)
        - tynki położone chyba już we wszystkich mieszkaniach
        - wylewki sięgają już 3-4 piętra (byłem wyłącznie w swojej klatce - w innych
        może być inna sytuacja).

        Pozdrawiam!
        J.
        • zzrobert Re: RONSON-PEGAZ 20.07.04, 23:11
          O ile zobaczysz ta zieleń "z okna" prędzej w pokoju biurowca.
          Dzisiaj jest nadal 20.07 :) do 23.07 mamy jeszcze parę dni więc będzie jeszcze
          więcej wykonane.

          --
          heteryk niepraktykujący, heretyk praktykujący
          • crusader73 Re: RONSON-PEGAZ 21.07.04, 08:11
            Z datą oczywiście sią walnąłem - chodziło mi o 16/07 :)

            A o "moją" zieleń proponuję się nie martwić - w swoim mieszkaniu byłem już
            kilkakrotnie i nic się nie zmieniło: zieleń jak była tak wciąż jest za moim
            oknem :)
            Dla mnie nie ma tematu "biurowiec a sprawa zieleni" - moje okna wychodzą po
            prostu na inną stronę i tyle.

            PS - Olsen, gratuluję decyzji! :) Na które mieszkanie się zdecydowałeś?
            Pozdrawiam!
      • Gość: tomek LUDZIE CZY WY NIE WIDZICIE CO JEST DOOKOŁA ??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 11:26
        Toż tem budynek jest zewsząd zabudowany.

        Od zaplecza stare budynki.
        Od słuzewca - w budowie jest biurowiec tuż przed oknami
        na granicy dopuszczalnych norm odległości (budowa wstrzymana,
        ale po odwołaniach - pewnie beda konczyć hałasując pod oknami).

        Obok będzie jeszcze jeden budynek.
        Dalej trzy wieżowce, blok by blok.
        Po lewej zmurszałe, stare osiedle.
        Czy wyobrażacie sobie natężenie ruchu na tej dróżce dojazdowej po
        tym jak te wieżowce zostaną zasiedlone ?

        Sklepów - raczej niet. Nieopodal węzeł komunikacyjny i linia WN.
        Aha - przy wjeździe stacja benzynowa (i w niej na otarcie łez
        mozna coś kupić - mały sklepik).

        Na dokładkę hałasy z słuzewca (w czasie imprez).

        A na deser dźwieki samolotów.

        Smacznego !
        • Gość: vdcmike Re: LUDZIE CZY WY NIE WIDZICIE CO JEST DOOKOŁA ?? IP: *.acn.waw.pl 25.07.04, 15:57
          Hehehe... proponuje obejrzec inne inwestycje na Mokotowie... tutaj te co
          pamietam z tych ktorymi sie interesowalem
          1. Woronicza Park - w kwietniu cofnieto pozwolenie na budowe zarowno dla prawie
          skonczonego bud. A jak i B (zieloni rulez), pozatym cudowne tory PKP (radom-
          wawa) w odleglosci 100m, samoloty slyszalne moze nawet bardziej niz w okolicy
          pegaza; bud. A spozniony o ponad rok
          2. Czerska - niby blisko do lazienek ale obudowany budynkami z lat 50, na
          jednej scianie fabryka pomp wtryskowych - rewelacja; calkiem nieciekawa okolica
          3. Bukowinska (JWC) - od dluzszego czasu brak widocznych postepow w budowie...
          poza tym ten wyglad i marka (JWC); brak jakiegokolwiek porownania do projektow
          Ronsona
          4. Modra - rozpoczecie budowy spoznione o jakies 4m-ce, pozatym tutaj mozna
          mowic o gestej zabudowie (cos chyba jednak ta inwestycja za szybko nie ruszy -
          developer wykreca sie nowymi argumentami)
          5. Pulawska/Walbrzyska - w odleglosci chodnika (2-3m) od Pulawskiej :) poza tym
          cos stanelo ostatnio i nie moze ruszyc
          6. Okolice Rostafinskich, Mostostal - cena z kosmosu, wspanialy widok na
          cmentarz zolnierzy armii czerwonej
          7. Dom Morski - przekroczenie harmonogramu o jakis rok, malo atrakcyjny wyglad
          ogolny i wysoka cena

          Jakos na tym tle Pegaz wyglada calkiem niezle (jedyne co mi sie nie podoba to
          ten biurowiec, mam jednak nadzieje ze powstanie wg projektu takiego jak tu:
          www.inart.com.pl/docs/biuro.htm, poki co wszystko na to wskazuje).
          Co do tej lini WN to do Pegaza jest od niej niezly kawalek, jednak mieszkancy
          CatalinyC moga miec powody do niezadowolenia.
          Na zakonczenie pragne przypomniec ze to jest Mokotow/Warszawa i nie ma co
          liczyc na spokoj taki jak na zadupiu (np. Tarchomin Pln.)
        • crusader73 Re: LUDZIE CZY WY NIE WIDZICIE CO JEST DOOKOŁA ?? 26.07.04, 13:50
          Gość portalu: tomek napisał(a):
          (...)

          Człowieku, jest jedna rada na Twoje cierpienie z powodu tego "beznadziejnego
          Pegaza": kup sobie super-mieszkanko gdzie indziej i tyle!
          ...tylko nie zapomnij pochwalić się tą wspaniałą lokalizacją! hłe, hłe, hłe...

          Może ja się nie znam ;-) ale jestem niesamowicie zadowolony z lokalizacji i
          wybranego mieszkania :-)
          Pozdrawiam! ...i odliczam czas do grudnia...
          • Gość: cyfra Re: LUDZIE CZY WY NIE WIDZICIE CO JEST DOOKOŁA ?? IP: 217.153.35.* 26.07.04, 17:15
            Tak się przyglądam , bo sama załozylam ten wątek i dlugo odzewu nie było . A
            potem dzielnie obserwowałam co piszecie.
            Nie wiem dlaczego komus zalezy na tym aby obrzydzić nam nasze mieszkania.
            Jak narazie nie ma do czego sie przyczepic wiec moze "give us a break!!!!!!!! "
            dziekuje tym co tak dzielni bronią , ale im bardziej bedziemy bronic
            tym "szlachta" bardziej bedzie mieszac. Pozdrawiam sasiadow.
            • Gość: tomek NAGANIACZE PROSZENI O OPUSZCZENIE FORUM ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 18:10
              To forum służy wymianie obiektywnych opinii,
              a nie kryptoreklamie i naganianiu - w stylu
              "och, ach jak ja niecierpliwie czekam na
              to mieszkanko (-;".

              Dlatego nie będę pisał co jest ok, bo nie
              jestem naganiaczem.

              Hałas samolotów (korytarz powietrzny do okecia),
              węzeł komunikacyjny, mimo że peryferia to
              zagęszczana zabudowa, hałas z służewieckich imprez,
              sąsiedztwo slamsowego osiedla, brak skepów i
              zewsząd zabudowa ze słynnym
              biurowcem to suche fakty ....

                • zzrobert Re: NAGANIACZE PROSZENI O OPUSZCZENIE FORUM ... 26.07.04, 22:55
                  Zajrzyj kiedyś jak będzie impreza np prezydentowej a Wyścigowa, Granitowa i
                  okoliczne będą całkowicie nieprzejezdne i zasypane śmieciami.
                  Sklepy będą bo być muszą - np podobno w Catalinie ma być spożywczy (tak "od
                  zawsze" twierdzi developer). Za to w Ronsonie mogłaby byc lunchownia (jakieś
                  naleśniki, pierogi, chińczyk, włoch) wielu sąsiadów a i pracownicy biurowców by
                  się pożywili.

                  --
                  101kotow.koty.pl/
                  • Gość: cyfra Re: NAGANIACZE PROSZENI O OPUSZCZENIE FORUM ... IP: 217.153.35.* 27.07.04, 12:33
                    Odpowiedz do Tomka i zzrobert.
                    Nie jestem naganiaczem.Mam wrażenie , że zazdrościcie nam wyboru i tyle .
                    Byłam na "imprezach prezydentowej" bo poniekąd jestem ich organizatorem i byłam
                    na Wyścigach również z przyczyn zawodowych i naprawde nie mogę powiedzieć aby
                    były tak uciążliwe . Poza tym jest to raptem kilka dni w roku , więc o co
                    kruszyć kopię? ( a "prezydentowa" zdaje się jest w szczytnym celu, czy moze to
                    tez Wam przeszkadza???)
                    Jak narazie - powtarzam to do bólu - nie ma do czego się przyczepić , oprócz
                    oczywiście wyimaginowanych problemów z okolicą . Może spróbujcie wybrać sobie
                    mieszkanie na kompletnie już zakorkowanym Ursynowie , najlepiej w pobliżu Tesco
                    ( gdzie przywraca się do trzeciego życie kurczaki ) to będzie Wam wygodniej.
                    Nie przyszło Wam d głowy , ze może lokatorzy tego budynku robią zakupyt raz w
                    tygodniu w duzym markecie i sklep nie jest im potrzebny az tak bardzo , że
                    sprawdzili okolicę i mają pełna świadomośc powstających lub mających powstać
                    inwestycji i że nie jest to az taki dramat . Więc może poszukajcie innego formu
                    np JWC gdzie da się jego uzytkowników wyprowadzić z równowagi - bo tam to jest
                    dopiero czym .
                    POzdrawiam sąsiadów

                    • zzrobert Re: NAGANIACZE PROSZENI O OPUSZCZENIE FORUM ... 27.07.04, 12:47
                      Nie przypominam sobie bym gdzieś uznał Cię za naganiacza ani tym bardziej
                      czegoś zazdrościł (no może dobrego samopoczucia po zniszczeniu po
                      imprezie "prezydentowej" trawników w okolicy Wyścigów i zablokowania na cały
                      weekend ulic dojazdowych).
                      Jak sama napisałaś jesteś organizatorem (bardzo nieprofesjonalnym sądząc po
                      skutkach "organizacji" w tym i zabezpieczenia imprezy). Szczytne jest wiele
                      pomysłow gorzej z wykonaniem. Nie potrafisz nie pchaj się na afisz.

                      Mieszkam tu i widzę sens sklepu pod nosem. Pewnie w przeciwieństwie do Ciebie
                      lubię świeże pieczywo i cenię wygodę. To był także jeden z powodów akurat
                      takiego wyboru.

                      --
                      101kotow.koty.pl/
                      • Gość: cyfra Re: NAGANIACZE PROSZENI O OPUSZCZENIE FORUM ... IP: 217.153.35.* 27.07.04, 14:49
                        Co do naganiania nie było do Ciebie a do tomka, co napisałam. CO do
                        organizacji napisałam "poniekąd " więc czytanie wybiórcze wyszło z kolegi , a
                        ocena profesjonalizmu nie należy niestety do Ciebie .Samopoczucie po akcji jak
                        najlepsze ,bo zebrano 5 mln złotych ( bez setek tysiący wolontariuszy w 100
                        tysiącach miast , więc jest się czym cieszyć ).Zawsze z akcjami pelnerowymi
                        wiążą się straty , więc nie dramatyzuj , bo zdaje sie , że teren uprzątnięto.
                        Sklep owszem jest waznym punktem , ale nie az takim który warunkowałby zakup
                        bądz nie mieszkania . Zejdź na ziemię.
                        Pozdrawiam i zyczę lepszego samopoczucia
    • zzrobert Re: RONSON-PEGAZ 27.07.04, 22:56
      Od której strony ma być główny wjazd "do bloku"?
      Wyścigowa na zachód czy Granitowa na wschód? Wg moich obserwacji teoretycznie
      na zachód ale jakoś mało tam miejsca więc wolę spytać.
      Widzieliście może gdzieś wizualizację tego rozwiązania?

      --
      101kotow.koty.pl/
        • zzrobert Re: RONSON-PEGAZ 28.07.04, 23:54
          Czyli właściwie sądziłem.
          To lepiej by powstał jakiś plan tego "skrzyżowania" bo ruch jak sądzę będzie
          nie mniejszy niż w Catalinie a punkt styku jest delikatnie mówiąc ciężki dla
          całości ruchu w okolicy. Zwłaszcza biorąc pod uwagę częste wizyty rajdowców
          osiedlowych i nagminne nierespektowanie pierwszeństwa.

          Czasem obserwuję jakie wygibasy muszą robić pracownicy Legranda (to ta firma na
          zakręcie) mając parking na powietrzu i podziemny z dość ostrym wyjazdem. Lustra
          im pomagają ale tak czy owak często widziałem że wyjeżdzali "z pomocnikiem". Za
          to w "normalnym bloku" nie widzę możliwości by ochrona "stale" blokowała drogę
          by mogli wyjechać mieszkańcy. A jakoś przecież muszą jechać do i od siebie.

          --
          101kotow.koty.pl/
          • Gość: vdcmike Re: RONSON-PEGAZ IP: 212.160.172.* 30.07.04, 12:44
            Z cała pewnoscia wyjazd z garazu podziemnego bedzie na strone zach. (ul
            Wyscigowa). Natomiast co do "wejscia" do budynku... bedzie mozna wychodzic
            zarowno na Wyscigowa jak i granitowa bo obydwa bud. Ronsona beda wspolnie
            ogrodzone. Co do "poskromienia rajdowcow"... zawsze mozemy (mieszkancy) zlozyc
            wniosek o zainstalowanie progow ograniczajacych predkosc jak przystalo na
            uliczki osiedlowe. Jesli chodzi o uciazliwosc wyjazdu z garazu... analizowalem
            sytuacje i nie bedzie problemu nawet dla mercedesa S lang ver. :). Sklepy
            wczesniej czy pozniej powstana bo to naturalna kolej rzeczy - beda klienci -
            beda sklepy. Jesli chodzi o porzadek po imprezach - jako wspolnota w
            przyszlosci bedzie mozna wystapic do organizatora imprezy o calkowity zwrot
            kosztow sprzatania i dodatkowo odszkodowanie. Jesli chodzi o negatywne opinie
            obserwowane tutaj od pewnego czasu to podejrzewam ze sa to albo mieszkancy
            okolicy, ktorym przeszkadza wzrost gestosci zaludnienia na tym terenie albo
            wlasnie naganiacze konkurencji !!! Proponuje calkowicie ignorowac takie posty.
            Inne rozwiazanie - zalozmy prywatne forum mieszkancow. Pozdrawiam serdecznie.
            • zzrobert Re: RONSON-PEGAZ 30.07.04, 15:39
              No to mnie pocieszyłeś bo obawiałem się wersji hard jak z Legrandzie. A u Was
              będzie znacząco więcej samochodów wyjeżdzajacych.Progi są konieczne bo rajdowcy
              jedno i dwuśladowi są lokalną wątpliwą atrakcją.
              By powstały sklepy muszą być na to lokale lub miejsca na nie. Dlatego pytałem
              bo jedyne lokale o jakich wiem są w Catalinie. Chyba że i w Ronsonie coś
              zostało z takim przeznaczeniem (oby). A miejsca na wybudowanie wolnostojących
              już nie widzę w okolicy.

              --
              101kotow.koty.pl/
              • Gość: vdcmike Re: RONSON-PEGAZ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.07.04, 17:15
                miejsca troche jest w na dole w blokach przy Modzelewskiego (jest tam bank
                slaski i troche wolnych lokali), wiem tez ze w odleglosci 150-200m ma do 2006
                powstc osiedle Hiperdrom (czy cos w tym stylu) tam sa przewidziane sklepy, a
                tak to najblizszy sklep jest na Bartlomieja (jakies 3-4 min. drogi) i drugi
                calkiem spory na Rzymowskiego przed kosciolem idac od strony Pegaza, jesli
                chodzi o progi hamujace to niestety w Polsce to koniecznosc
                • zzrobert Re: RONSON-PEGAZ 30.07.04, 18:26
                  Co do Hipodromu to już w tamtym roku ogrodzili teren i wystawili reklamę że już
                  zaraz...
                  Zasypali skrzynki okolicznych mieszkańców reklamami z opisem tej wspaniałem
                  inwestycji i cenami. ...I na tym się skończyło (przynajmniej na razie). Planszę
                  zdjęli jeszcze w tamtym roku i ucichło na ten temat.

                  Jeżeli lokale na Modzelewskiego to szczerze mówiąc to 50m dalej jest spożywczy
                  chyba że się dograją asortymentem i może jakąś knajpkę zrobią (jak dostaną
                  klientów).
                  Tak czy owak szanse są, teraz tylko czekać na rozwój sytuacji.

                  --
                  101kotow.koty.pl/
          • Gość: J. Re: RONSON-PEGAZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 11:35
            jestem mieszkanka Cataliny..i w tym momencie sle usmiech w strone tych osob,
            ktore sie na tym forum wypowiadaly, a ktore mieszkaja tez na tym osiedlu:-
            )))...Tak sobie czytalam wszystkie wypowiedzi i mam swoje krociutkie
            przemyslenia:
            * ktos wspomnial o samolotach...hm...zaczne od tego bo dzis mam dobry humor i
            glowa ma w chmurach:-)...otoz nie mysle by byly one uciazliwe na
            codzien...czasem lataja blisko nas, ale to dlatego, ze chyba 2 razy do roku
            jest czasowa zmiana korytarzy powietrznych....nie wiem dokladnie z czego to
            wynika ale tak jest...a poza tym to ja np. bardzo lubie widok lecacego samolotu
            na horyzoncie...wyglada to slicznie szczegolnie noca...no ale moze ja jestem
            romantyczna inaczej;-))))
            * wyscigi konne....hm..ktos kto mowi, ze jest to uciazliwosc, chyba nigdy nie
            byl na wyscigach...nasze wyscigi sa bowiem bardzo spokojne...samochodow
            wjezdzajacych na teren jest moze i duzo, no powiedzmy relatywnie duzo, gdy sa
            jakies powazniejsze wyscigi, np Derby, ale w normalny weekend..to
            garstka..zapraszam na wyscigi, a sami sie przekonacie, ze nie taki diabel
            straszny....moje okna wychodza na wyscigi...tzn. mowie o tej drodze niejako
            dojazdowej w srodku i ten ruch zupelnie mi nie przeszkadza
            * imprezy na wyscigach - coz, z tym rzeczywiscie byla koszmarnie i bynajmniej
            nie chodzi to o halas, bo wiadomo, ze te imprezy nie odbywaja sie codziennie, a
            poza tym to tez ma swoj urok, ze czasem o godz 1, 2 w nocy mozna wyjsc i poczuc
            sie jak na Marszalkowskiej w samo poludnie....Zmora takich imprez sa samochody
            ktore parkuja doslownie wszedzie niszczac przy tym wszystko i to mnie akurat
            bardzo boli, bo nie po to kupilam mieszkanie w tej zielonej okolicy by jacys ,
            ze sie dobitnie nie wyraze, rozjezdzali trawniki i wjezdzali nawet na te trawe
            pomiedzy drzewami za ogrodzeniem...Wiadomo, smieci mozna posprzatac, ale
            ze "odratowac" zniszczona zielen jest znacznie trudniej, szczegolnie jesli sa
            to drzewa
            * Lubie te okolice...co rozumie sie samo przez sie - w koncu jakis czas temu
            kupilam tu mieszkanie, ale....no wlasnie....ale sen z powiek spedza mi ruch
            uliczny na tych okolicznych drozkach....ktory rosnie w zastraszajacym
            tempie...nie przeszkadza mi liczba nowych blokow..coz, bedziemy mieli
            Manhattan:-))..natomiast martwi mnie co bedzie, jesli tak jak ma to miejsce w
            przypadku Cataliny, wiekszosc mieszkancow nie wykupi miejsc parkingowych i nie
            bedzie chciala parkowac gdzies w rozsadnych miejscach, jedynie kazdy bedzie
            chcial parkowac najlepiej przed wlasnym oknem..boje sie, ze ta nasza "gorka"
            zwyczjanie sie zakorkuje, bo juz teraz Wyscigowa, przez stojace samochody, jest
            w praktyce jezdnia jednokierunkowa...
            Coz, nie bede nikogo zniechecac do miejsca, bo uwazam, ze jest ono dobre, no w
            miare dobre, wszak minusy sa...jedynym rozwiazaniem jakim widze jest
            WSPOLDZIALANIE....i podejmowanie jakis rozsadnych decyzji sprzyjajacych
            ogolowi, a zarzucienie myslenia jedynie o czubku wlasnego nosa...w przeciwnym
            bowiem razie, bedziemy mieszkac w takich zlotych klatkach....klatki beda moze i
            ok...ale wydostanie sie z nich na "wolnosc" moze byc dla nas stresem a chyba
            nie o to nam chodzi:-)
            Zatem uwazam, ze ograniczniki predkosci, ci tzw. niezywi policjanci na jezdni
            to koniecznosc plus oczywiscie znaki drogowe, bo juz teraz wyjezdzajac z
            Granitowej musze ustepowac tym jadacym od strony stacji benzynowej, a to oni
            powinni ustepowac pierwszensta mi, bo maja mnie z prawej i Granitowa jest
            normalna ulica...ale nie jestem typem kamikadze i zycie mi mile wiec nie
            domagam sie respektowania swego prawa...
            Parkujace samochody to zmora, szczegolnie te parkujace na skrzyzowaniu
            GRanitowej z Wyscigowa..choc przepisy mowia, ze powinny parkowac w odleglosci
            10 m....coz, wyjezdzajac z Granitowej trzeba sie czaic, wolno wolniutko, by nie
            zostac staranowanym....I tak sobie mysle, ze jesli za chwile al. Wyscigowa od
            strony Ronsona sie rowniez zagesci od samochodow, ze jesli nie bedzie
            odpowiednich znakow, to bedzie bonanza....a ja mimo wszystko lubie spokojne
            zycie...choc nie trace optymizmu, wszak wszystko, jesli tylko zechcemy (taka
            mam nadzieje) da sie wspolnymi silami rozwiazac:-) i tym optymistycznym
            akcentem koncze swa wypowiedz, absolutnie nie zniechecajac potencjalnych
            nabywcow okolicznych i "mojej" inwestycji..jedynie uswiadamiam ich, ze
            najbardziej pozadanymi "nabywcami" sa osoby jak najmniej egoistyczne:-)))
            • zzrobert Re: RONSON-PEGAZ 03.08.04, 12:24
              Zgadza się bez współdziałania sąsiadów (nie tylko z Cataliny i Ronsona ale i z
              Paxu i pozostałych inwestycji) możemy się tylko zagotować we własnym sosie.
              I zniszczyć tą okolicę którą wybieraliśmy by tu mieszkać a nie prowadzić wojny
              i jazdy kamikadze.

              --
              101kotow.koty.pl/
                • Gość: J Re: RONSON-PEGAZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 17:30
                  hm..ciesze sie, widze, ze powolutku, bo powolutku, ale rosnie grono pokojowo
                  nastawionych:-)))
                  I moze jeszcze malenka uwaga dotyczaca parkowania gosci...nie wiem, ile miejsc
                  parkingowych bedzie w budynku Ronsona, ale w przypadku Cataliny, nasi goscie
                  moga parkowac w garazu podziemnym oczywiscie za odpowiednia oplata..
                  (2zl/godz)..wiec moze i u Was takie rozwiazanie zostanie przyjete, oczywiscie
                  jesli liczba miejsc pozwoli na takie rozwiazanie...Pozdrawiam wszytkich
                  kupujacych i wahajacych sie, nie zapominajac o tych, ktorzy juz kupili i tych,
                  ktorzy juz w tych okolicach mieszkaja:-))).J.
                  • Gość: vdcmike Re: RONSON-PEGAZ IP: *.acn.waw.pl 04.08.04, 21:04
                    W Pegazie jest o 14 miejsc parkingowych wiecej niz mieszkan (podobno). Co do
                    progow to ciesze sie ze moja propozycja przyjela sie z ogolna akceptacja. Jesli
                    chodzi o zmiane korytarzy powietrznych to jest ona spowodowana remontem
                    glownego pasa na okeciu. Jesli chodzi o rog granitowej i wyscigowej to jest to
                    teren cataliny i w planach jest byd. 9 kondygnacyjny.
        • Gość: Ryba co wiecie o pegazie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 13:07
          Zastanawiamy sie z mezem nad zakupem mieszkanie, koniecznie w okolicach
          wyscigów (ze wzgladów osobistych) mamy niewielki wybór inwestycji, narazie
          nasza uwage przyciaga budowa firmy ronson. Pani w biurze była bardzo mila,
          przedstawila nam oferte, była nawet z nami na budowie!!! Co prawda od razu
          powiedziala nam ze stanie tam jeszcze jeden ich budynek, pokazała mapke, ale
          nie wiedziała kiedy o moze byc. może wiecie cos blizej? Zastanawiamy sie dosc
          poważnie, czy udało sie komus wynegocjowac jakies zmiany w umowie lub niższą
          cenę???
          • Gość: vdcmike Re: co wiecie o pegazie? IP: *.cbr.tpsa.pl 17.08.04, 12:48
            Jesli chodzi o te mile panie w biurze - to chyba jeden z nielicznych
            developerow gdzie panie w biurze nie przestaja byc mile nawet po podpisaniu
            umowy przedwstepnej. Co do zmian w umowie - ronson jest jak najbardziej otwarty
            na propozycje, jednak - co jest oczywiste - nie zgodza sie na wszystko.
            Najlepiej poprosic o ich standardowa umowe i zaniesc ja jakiemus prawnikowi do
            przejrzenia. Cena w tej lokalizacji nie jest specjalnie wysrubowana to tez nie
            probowalem sie targowac... jednak sprobowac zawsze mozna.
            • Gość: Ryba Re: co wiecie o pegazie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 15:58
              to ważne dla mnie co napisałes, bo czesto jest tak ze po podpisaniu umowy juz
              sie toba nie interesuja, tylko dbaja by sie wplacalo w terminie. jakis czas
              temu kupowalismu mieszkanie dla córki. Po podpisaniu umowy nikt juz nie mial
              dla nas czasu by wyjasnic pare rzeczy. Coraz bardziej sklaniamy się do zakupu w
              Pegazie, teraz to juz westia kredytu. Wiem ze Ronson współpracuje z bankami,
              ale moze ktos z was moze polecic jakis???
              • crusader73 Re: co wiecie o pegazie? 19.08.04, 10:11
                Ja wziąłem kredyt w BPH PBK, z którym Ronson współpracuje. Trudno tu jednak
                cokolwiek polecać - każdy z nas ma inne warunki i bierze różne kredyty...

                Potwierdzam info o zainteresowaniu się klientami nawet po podpisaniu umowy.
                Mnie pozytywnie zaskoczyła jeszcze jedna rzecz. Jakiś czas temu byłem bliski
                podpisania umowy zupełnie gdzie indziej, zniechęciła mnie jednak do tego presja
                wywierana na mnie przez biuro sprzedaży. Kobieta za każdym razem mnie
                poganiała, sapała ze zniecierpliwieniem gdy zgłaszałem kolejne propozycje zmian
                w umowie i za każdym razem opowiadała mi o żekomej kolejce jaka ustawiła się
                już do mojego mieszkania... Niepoważna kobieta. Zakup mieszkania to nie
                kupowanie selera i nie mogłem wytrzymać jej nagabywania.
                W Ronsonie miałem zupełnie inną sytuację - kobiety miały zawsze czas aby
                porozmawiać o wszystkich szczegółach, pomagały również w kontaktach z bankiem.
                Nie mówiąc o tym, że odmówiły podpisania umowy ponieważ... nie dostałem od nich
                do ręki jeszcze wszystkich dokumentów (wszelkie pozwolenia i inne takie). A
                wiadomo jak to jest w innych firmach: "Panie Zdzisiu, podpiszmy dzisiaj umowę a
                za tydzień pokażemy Panu, że wszystkie dokumenty naprawdę mamy... tylko kopie
                nam się skończyły a oryginał jest w szafie szefa, który akurat wyjechał... :-/

                Reasumując, banku nie polecam ponieważ każdy kieruje się innymi rzeczami,
                Ronsona moge jednak polecić z czystym sumieniem.
                Powodzenia i pozdrawiam!
                Jarek
              • Gość: vdcmike Re: co wiecie o pegazie? IP: *.cbr.tpsa.pl 19.08.04, 11:06
                Jesli chodzi o bank... ja bralem kredyt w BPH i delikatnie mowiac jestem
                zaskoczony ze w dzisiejszych czasach moga byc jeszcze takie banki...
                1. W dniu podpisania umowy nagle okazalo sie ze zmienia sie tabela oplat i
                prowizji a tabela ktora pani w banku mi pokazywala jak skladalem wniosek jest
                nieaktualna !!!
                2. Pracownicy zupelnie nie interesuja sie swoimi klientami i nie robia dobrego
                wrazenia - za ta prowizje ktora dostaja od kazdego udzielonego kredytu (a nie
                sa to kwoty male) mogliby sie nieco bardziej wysilic
                3. Po podpisaniu umowy wyjasnienie czegokolwiek trwa wieki i wlasciwie nie do
                konca wiadomo z kim sie kontaktowac w takich sprawach
                4. Zdarzylo sie ze bank pobral sobie z mojego konta osobistego "nieco" wiecej
                niz wynosila dana rata
                5. Obsluga klienta (dot. rowniez kont osobistych) to sredniowiecze... co z tego
                ze jest kanal internetowy jak po byle papierek czy umowe trzeba osobiscie isc
                do oddzialu :( (w sprawie jednego konta bylem tam 3 albo 4 razy) - oni zupelnie
                nie maja pojecia co to fax, mail i telefon
                6. Nosze sie z zamiarem zmiany banku :) jeszcze nie wiem na jaki
                7. Wszystko to co napisalem dot. oddzialu na Nowogrodzkiej 59, mam nadzieje ze
                w innych oddzialach jest lepiej (zawsze myslalem ze to powazny bank)
                8. Polecam bardzo uwazne przeanalizowanie kilku ofert z roznych bankow, ja
                zostalem zwabiony niby korzystniejszymi warunkami w BPH, w tej chwili wiem ze
                np. w FORTIS mialbym lepiej
                9. Pozostaje jeszcze kwestia obciazenia hipoteki Pegaza przez... BPH - w takiej
                sytuacji moze sie okazac ze kredyt w innym banku bedzie wymagal nieco
                dodatkowych dzialan
              • crusader73 Re: co wiecie o pegazie? 19.08.04, 16:20
                Jeszcze mała dygresja odnośnie banków...
                Nie wiem czy to norma ale dla mnie rzeczą wręcz komiczną jest fakt, że
                pracownicy jednego banku (nawet jednego oddziału!) wyliczyli mi diametralnie
                różną zdolność kredytową!!!!! Po pierwszej wizycie dowiedziałem się, że nie mam
                co marzyć o kredycie o jaki się starałem... Coś mnie jednak podkusiło aby
                ponowić próbę u innej osoby w tym samym oddziale. Tym razem okazało się, że
                moja zdolność kredytowa spokojnie pozwala mi wziąść nawet wyższy kredyt od
                planowanego...
                Dla pewności wybrałem się jeszcze do innego oddziału tego banku, gdzie
                dowiedziałem się o kolejnej - innej od poprzednich - wielkości kredytu na jaki
                mnie stać... trzech kredytowców i trzy różne opinie... Tym razem kwota była
                jednak zbliżona mniej więcej do tej z drugiego podejścia. Na wycieczkę do
                czwartego "fachowca" nie miałem już ani siły ani ochoty...
              • Gość: olsen Re: co wiecie o pegazie? IP: *.murator.com.pl 20.08.04, 17:49
                Ja tez bralem kredyt w BPH i poki co nie spotkaly mnie problemy przedmowcow.
                Zdolnosc kredytowa sie nie zmienila, warunki tez.
                Co do wspolpracy Ronsona z BPH to chyba nie ma z tego zadnych wiekszych
                korzysci. Jednyna pomoc to taka ze Ronson ma druki wnioskow kredytowych u
                siebie i wie co na jakim druku wypelnic zeby bylo wg wymagan banku. Obieg
                dokumentow i czas zalatwianai wszystkiego wydaje mi sie ze jest taki sam
                niezaleznie od banku.
                Pozdrawiam
                • crusader73 Re: co wiecie o pegazie? 21.08.04, 13:59
                  Udało się i nie jest to nic nadzwyczajnego - właśnie wróciłem z
                  kolejnej "inspekcji" swojego mieszkania :)
                  Ściany już pomalowane dzięki czemu nabrało normalnego wyglądu... aż się nie
                  chce z niego wychodzić :)

                  Osobom zwiedzającym budowę polecam rzucić okiem na mieszkanie pokazowe - kilka
                  rozwiązań bardzo interesujących.

                  Pozdrawiam!
                  Jarek
                  • Gość: vdcmike Re: co wiecie o pegazie? IP: 217.96.70.* 23.08.04, 10:26
                    hehehe... za pol roku okaze sie ze wewnatrz wszystkie mieszkania wygladaja
                    jak... pokazowe :) Nic dziwnego - wnetrze zostalo starannie zaprojektowane.
                    Bylem w sobote w firmie, ktora to urzadzala... ceny znosne, obsluga bardzo
                    mila, robia profesjonalny projekt gratis nawet jesli pozniej rezygnuje sie z
                    zakupu (projekt w przypadku rezygnacji pozostaje wlasnoscia firmy).
    • crusader73 Re: RONSON-PEGAZ 26.08.04, 11:01
      Wiecie co, tak sobie czytam tematy na tym forum i cieszę się, że nasz wątek
      często spada na drugą albo trzecią stronę. Na topie znajdują się bowiem niemal
      wyłącznie wątki o zabarwieniu aferalnym... Skoro nas tam nie ma to znaczy, że
      wszystko jest cacy :)

      Pozdrawiam!
    • Gość: Dorota RONSON-PEGAZ IP: 213.77.87.* 30.08.04, 15:07
      Witam wszystkich przyszłych sąsiadów. Mam pytanie a'propos spacerów z psem. Bo
      takiegoż posiadam. Widziałam już kilkakrotnie spacerujących z psami na terenie
      Wyścigów (za bramą jest długa, prowadząca do Toru podwójna ulica i obok dość
      szerokie pasy zieleni).Czy to jest dozwolone? A może ktoś tam spaceruje i wie,
      czy ochrona przegania, czy może straż miejska? Wiem, że można spokojnie przejść
      pod Puławską na Kopę Cwila, ale nie zawsze ma się tyle czasu...Więc możliwość
      wyprowadzenia psa bliżej domu byłaby fajna.
      Będę wdzięczna za informacje i Lord też :)
      • crusader73 Re: RONSON-PEGAZ 30.08.04, 16:54
        Doroto, nie jestem pewien czy przy bramie wyścigów nie wiszą jakieś tabliczki z
        zakazami... ale głowy nie dam... W środę będę na budowie to z ciekawości to
        sprawdzę (choć sam psa nie posiadam i z pewnością posiadać nie będę :)).

        Pozdrawiam,
        Jarek

        PS - czy sąsiedzi również dostali sygnał o aneksach do umowy, dot. ogródków
        przylegających do mieszkań parterowych? Co o tym sądzicie?
        Ja akurat jestem po szybkiej konsultacji ze znajomym prawnikiem - generalnie
        bez zastrzeżeń, ale wolę się upewnić czy Wy macie jakieś uwagi...
      • Gość: Mimi Re: RONSON-PEGAZ - spacery po parku IP: *.impaq.com.pl 21.09.04, 16:14
        Mieszkam obok, na osiedlu Cataliny i czesto chodze na spacery (akurat z mezem,
        psa nie posiadamy) na teren Wyscigow. Nie jest to teren toru, tylko
        przylegajacy park. Wielokrotnie podpatrywalam osoby wyprowadzajace tam swoje
        pieski, wiec wywnioskowalam, ze nie wymagaja zadnego specjalnego zezwolenia.
        Bramy wejsciowe sa dwie na Al. Wyscigowej, czynne na zmiane.
      • Gość: angie Re: RONSON-PEGAZ IP: *.tui.de / 62.48.72.* 16.10.04, 13:07
        Przy Torze Wyścigów mieszkam od ponad roku /na osiedlu Cataliny/. Na spacery ze
        swoim psem zawsze wybieralam sie na Wyścigi.Nigdy ochrona nie zwrócila mi
        uwagi, a na bramach wejściowych nie ma tabliczek zabraniajacych wchodzenia na
        teren parku z psem. Dzisiaj rano zarówno ja jak i inni właściciele psów
        zostaliśmy poinformowani przez ochroniarza, że od wczoraj tj. 15.10.04
        obowiazuje zakaz wchodzenia z psami na teren Wyścigów. Zamierzam to sprawdzić,
        bo jak narazie nie pojawiły się żadne tabliczki informujące o tym fakcie. Może
        z czasem w ogóle Wyścigi zostaną zamknięte dla spacerowiczów, nie tylko z
        psami. W tej sytuacji lokalizacja już istniejących i powstających osiedli staje
        sie mniej atrakcyjna.
    • Gość: Robert Fiu Fiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 18:24
      Właśni wróciłem z ronsona. i ku mojemu zaskoczeniu jestem pozytywnie
      nastawiony!!! Boże może w końcu jakis uczciwy developer!!!!! Była tam dzis
      rzeczywiście miła Pani K.(czy wszystkie Panie w Ronsonie są takie ładne :)))))
      Ale nie o tym przecierz. Dowiedziałem sie naprawde sporo. Dostałem draft umowy
      standard, mieszkanie widziałem na własne oczy, tylko poza jednym bo na klatce
      szlichte wylali :( Zostałem uświadomiony o biurowcu choc nie ma co uswiadamiac
      bo widac z daleka, ale to miło z ich strony. O tym że nowy budynek bedzie tez.
      Co ciekawe dowiedziałem sie o takich ważnych żeczach jak przedszkole i szkoły w
      najbliższaj okolicy, a nawet wiem gdzie jest poczta apteka i straz miejska!!!
      Pani co ciekawe wiedziała co nieco o technologi budowlanej i nie patrzyła na
      mnie cielęcym wzrokiem gdy pytałem o nie które rzeczy, nie wszystko jednak. Ale
      ma się dowiedzieć. Zobaczymy. Na budowie lekki bałagan ale tak wszedzie. cena
      garażu jest koszmarna!!!! czy komus udało się ją wynegocjoać na mniejszą?
      W umowie mam zapis o tych ogródkach w par 1. ust 3. Pytałem o to no i
      rzeczywiscie chodzi o to by mieszkancy mogli kożystac z tych ogródków. Bo jest
      to czesc wspólna ale mozna sie tam bedzie dostac tylko przez te mieszkania. Na
      razie nie robilem rezerwacji bo musze jeszcze zwiedzic kilka inwestycji. Musze
      przyjrzeć sie innym inwestycjom tego dewelopera. Musze ich jeszcze ostro
      posprawdzac bo raczej z tych nieufnych klientów jestem. Jeżeli zniosą moje
      marudzenia to kto wie może niedługo napisze "witajcie sąsiedzi"
      • aston_martin wizyta monitorująca 14.09.04, 12:49
        są już drzwi wejściowe do mieszkań więc nie można sobie już tak po prostu wejść
        bez kluczy. moze nie jest to najnowsza wiadomosc (nie bywam zbyt czesto), ale
        mile mnie to wczoraj zaskoczylo. brakuje juz tylko parapetow i grzejnikow...
          • Gość: vdcmike Re: wizyta monitorująca IP: *.acn.waw.pl 16.09.04, 21:04
            Nie jestes w bledzie... zrzekles sie praw do uzytkowania ogrodkow, nie zrzekles
            sie jednak czastkowego prawa wlasnosci do tego terenu. Przy okazji pragne
            rozwiac watpliwosci jakoby to mieszkancy parteru mieli placic za grunt pod te
            ogrodki (koszt 1m kw. gruntu w tym rejonie zdecydowanie przekracza koszt 1m kw.
            przecietnego mieszkania w Pegazie... te ogrodki wlacznie z tarasem na parterze
            mialy okolo 80m kw. kazdy + cena mieszkania... nie znam szalenca, ktory
            zgodzilby sie za to zaplacic), ponadto nieruchomosc (grunt) na ktorej stoi
            Pegaz nie zostala podzielona na jakies mniejsze dzialki (taki podzial wymagalby
            glebszych zmian w umowie przedwstepnej niz "aneks ogrodkowy") i za ta
            nieruchomosc zaplacili wszyscy mieszkancy niezaleznie od pietra,
            proporcjonalnie do metrazu zakupionego mieszkania. Mi akurat nie przeszkadza,
            ze ktos sobie bedzie dlubal w ogrodku, ktory w jakiejs tam czesci nalezy do
            mnie (sam na to nie mam ani czasu ani ochoty) jednak mysle, ze
            samowola "dzialkowiczow" powinna byc nieco ograniczona (np. zeby nie sadzili
            tam drzew, wysokich krzewow, teren powinien byc zadbany i nie szpecacy
            (powinien pasowac do otoczenia), mysle ze rowniez grile moga przeszkadzac
            mieszkancom wyzszych pieter - ograniczenia takie powinny byc rowniez zawarte w
            aneksach do umowy uzytkownikow ogrodkow wraz wprowadzeniem pewnych sankcji za
            ich nieprzestrzeganie (wlacznie z odebraniem prawa do uzytkowania ogrodka).
            Inna sprawa, ze w regulamienie spolecznosci mieszkaniowej Pegaza takie zapisy
            rowniez beda musialy sie znalezc.
            • aston_martin Re: wizyta monitorująca 17.09.04, 12:07
              o-o, zaczyna sie... dobrze jednak, ze sa te aneksy. otoz Szanowny Panie
              vdcmike, niestety jest Pan w bledzie. . otoz ja jestem "szalencem, ktory
              zgodzil sie doplacic za taras i ogrodek", i prosze mi wierzyc, ze cena tego
              samego lokalu pietro wyzej byla ZNACZNIE nizsza, wiec deweloper niestety
              SPRZEDAJE te ogrodki, do ktorych rosci Pan sobie prawo. Poza tym Panska
              wypowiedz [(cyt."zeby nie sadzili
              tam drzew, wysokich krzewow, teren powinien byc zadbany i nie szpecacy
              powinien pasowac do otoczenia), mysle ze rowniez grile moga przeszkadzac
              mieszkancom wyzszych pieter - ograniczenia takie powinny byc rowniez zawarte w
              aneksach do umowy uzytkownikow ogrodkow wraz wprowadzeniem pewnych sankcji za
              ich nieprzestrzeganie (wlacznie z odebraniem prawa do uzytkowania ogrodka)"].
              jest tragicznie absurdalna i do zludzenia przypomina serial alternatywy 4,
              gdzie Gospodarz Domu chcial zdecydowac, jakie kto bedzie mial firanki w oknach.
              Milo mi zatem Pana poinformowac, ze te czasy juz sie skonczyly. Poza tym, w
              ogrodkach rosna juz wysokie drzewa (4)... wiec chyba bedzie Pan musial je
              wyciac...
              Ale poza tym, naturalnie, postaram sie dopasowac wystroj mojego ogrodka zarowno
              do wystroju Pana nienagannego lokalu, jak i harmonijnie zagospodarowanego
              balkonu. Moze Pan na mnie liczyc.

              --
              "Staniesz przed Tajnym Trybunałem Niezwykle Mokrej Pieczęci, żebyś nie
              powiedział, że w naszym państwie nie ma sprawiedliwości."
              • Gość: vdcmike Re: wizyta monitorująca IP: *.acn.waw.pl 17.09.04, 23:08
                Dla scislosci - cala nieruchomosc (zlozona z dzialek wpisanych do ksiag KW91468
                i 91467 - a wiec wlacznie z ogrodkami) pozostaje wlasnoscia wpolnoty - tak
                wynika z umowy jaka zawarlem z developerem (paragraf 3 pkt.1). Prosze zauwazyc,
                ze aneks "ogrodkowy" nie dotyczy zrzeczenia sie prawa czastkowej wlasnosci
                ogrodkow a jedynie ich uzytkowania. A moze developer sprzedal dwa razy ta sama
                dzalke ? Nie rozszcze sobie praw do ogrodkow - stwierdzam jedynie fakt, ze
                ogrodki pozastaja czescia wspolna nieruchomosci.
                Jesli chodzi o alternatywy 4... jak wytlumaczy Pan koniecznosc uzyskania zgody
                developera na wprowadzenie wizualnych zmian na zewnetrzych elewacjach budynku
                (wlacznie z montazem anteny satelitarnej na swoim balkonie) czy wprowadzenie
                jednakowych wycieraczek przed kazdym mieszkaniem ?
                Drzewa (4) rosna praktycznie na granicy z terenem biurowca i w zaden sposob nie
                zaslaniaja okien.
                Rozpalanie grila pod czyims oknem albo na balkonie jest porownywalne do
                wysypawania smieci komus pod drzwi - wiemy, ze sie to zdarza ale delikatnie
                mowiac nie jest ogolnie akceptowalne. Wnioskujac po kulturalnym tonie
                wypowiedzi na niniejszym forum mysle, ze w naszej wspolnocie ani jedno ani
                drugie nie bedzie mialo miejsca.
                Pozdrawiam serdecznie wszystkich przyszlych lokatorow.
              • Gość: aska Re: wizyta monitorująca IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.09.04, 12:16
                Witam wszystkich (mam nadzieje) przyszlych sasiadow. Dzisiaj bylam u prawnika z
                projektem umowy zakupu i zarazem aneksem do niej (podobno zamierzaja zapisy o
                ogrodkach wprowadzic jako standardowy zalacznik umowy). Okazuje sie, ze
                faktycznie ogrodki pozostaja czescia Nieruchomosci zdefiniowanej w umowie
                przedwstepnej a nastepnie (po zakonczeniu budowy i ustanowieniu odrebnych
                wlasnosci hipotecznych dla kazdego mieszkania) stana sie czescia wspolna
                wszystkich mieszkancow. Aneks (ktory jak sie okazuje jest do podwazenia)
                powoduje, ze wlasciciele lokali z ogrodkami maja wylacznosc ich uzytkowania
                (nie sa jednak ich wylacznymi wlascicielami jak niektorzy sugerowali). Ponadto
                poza drobnymi zmianami (dlugosc roznych terminow i wysokosc kar umownych)
                wszystko w tej umowie jest do przyjecia.
                Odnosnie grilowania na balkonach - w bloku moich tesciow byl przypadek, ze od
                grila zapalilo sie mieszkanie dwa pietra nizej(prawdopodobnie wypadl jakis
                rozzazony kawalek wegla przez otwarty balkon), na szczescie szybko zostalo to
                zauwazone i ugaszone ale strach pomyslec co by sie stalo gdyby nikogo nie bylo
                w domu. Z tego powodu bede (jesli kupie to mieszkanie) za wprowadzeniem do
                regulaminu mieszkancow kategorycznego zakazu grilowania na balkonach. Co do
                grilowania w ogrodkach na razie sie nie wypowiadam ale jesli beda faktycznie
                uciazliwe rowniez ta kwestia bedzie wymagala jakiegos rozwiazania.
                Pozdrowienia dla wszystkich ronsonowych forumowiczow :-)
            • Gość: Sasiad Re: wizyta monitorująca IP: *.ey.com.pl / *.ey.com.pl 17.09.04, 12:52
              Drogi VCDMIKE! Proponuje kawalek o grillach wpisac do umow wszystkich
              mieszkancow, ktorzy posiadaja swoje lokale na dowolnym pietrze oprocz
              ostatniego. Nieraz sie przeciez zdarza, ze ludzie rozpalaja grille rowniez na
              balkonie, ktore(jak sadze) rowniez moga przeszkadzac sasiadom mieszkajacym
              wyzej. Ba! Zdarza sie, jacys niezrownowazeni zwolennicy domowej zieleni
              ustawiaja na balkonach wysokie rosliny doniczkowe! A jak wielu ludzi nie
              sprzata na swoich balkonikach! Masz racje z tymi aneksami - ale powinni je
              podpisac uzytkownicy wszystkich lokali - nie tylko tych na parterze - z
              sankcja ... odebrania balkonu.

              Na wypadek gdybys nie zrozumial: "Twoj pomysl wydaje mi sie nie do konca
              trafny..."
              • nikkka Re: wizyta monitorująca 17.09.04, 13:57
                A ja dolaczajac sie do sugestii Sasiada proponuje podpisanie wszystkim
                mieszkancom aneksu z zobowiazaniem chodzenia TYLKo w miekim obuwiu po
                mieszkaniu (stukanie! - sankcja: odebranie mieszkania), nie gotowaniu
                kalafiorow, kapusty i brukselki(zapachy! - sankcja: demontaz kuchni),
                zobowiazania sie do nieposiadania dzieci a w pzrypadku ich posiadania trzymaniu
                ich poza domem (hałas! - sankcja: odebranie dzieci) i jeszcze paru innych
                zobowiazan, ktore w rownym stopniu zaburza nasz spokoj i harmonie osiedla co
                zbyt wysokie drzewa w ogrodkach na parterze.

                A Szanownego Pana VCDMIKE zapraszam w podziekowaniu za pomysl na grilla w moim
                ogrodku na parterze - do ktorego kupna sie przymierzam!
                • crusader73 Re: wizyta monitorująca 17.09.04, 17:04
                  Budynku nie mamy jeszcze oddanego, nikt na razie nie smaży sobie placków na
                  balkonach i tarasach... mamy za to coś innego - farmencik na forum :(

                  Odcinając się od powyższej wymianie uprzejmości, wrzucę coś pozytywnego: niemal
                  cały budynek pokryty już jest ładniutką elewacją!!!
                  • aston_martin Re: wizyta monitorująca 23.09.04, 11:59
                    Jak milo: Pani Aska wprawdzie jeszcze nie kupila mieszkania (szczegol), ale juz
                    przymierza sie do pisania regulaminu - "zakaz grillowania na balkonach" oraz
                    podwazania aneksu :) uff, cale szczescie ze jedyny grill jaki posiadam znajduje
                    sie w mikrofali. no i ze nie mam balkonu.
                    W sumie ta dyskusja jest bardzo zabawna. Zachecam do dalszych wpisow - w koncu
                    walka z sasiadami to patriotyczny obowiazek kazdego Polaka.
                    ja sie od tego satyrycznego watku odcinam, pozdrawiajac jednoczesnie wszystkich
                    pokojowo nastawionych:) (vide crusader 73) oraz nikkke i sasiada - dziekujac za
                    glos rozsadku i umiejetnosc spojrzenia na pewne sprawy z dystansem.
                    :-)
                    --
                    Staniesz przed Tajnym Trybunałem Niezwykle Mokrej Pieczęci, żebyś nie
                    powiedział, że w naszym państwie nie ma sprawiedliwości.
                    • dairinn Re: wizyta monitorująca 23.09.04, 13:39
                      Witam!
                      Z rosnącym niepokojem śledzę wątek dotyczący aneksów ogródkowych i (jako że
                      przymierzam się do kupna mieszkania na parterze) mam pytanie: czy ktoś z
                      Państwa nie podpisał jeszcze tego aneksu (i w ogóle nie planuje podpisać). Czy
                      p. Aśka planuje je podważać? Zastanawiam się, czy gra warta świeczki... Z góry
                      dziękuję za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam.
                  • crusader73 Re: wizyta monitorująca 28.09.04, 09:20
                    Info z dnia wczorajszego:
                    - mieszkania już ukończone, pozamykane na klucz;
                    - na klatkach kładzione są płytki;
                    - elewacja zewnętrzna zrobiona, na balkonach montowane są mleczno-błękitne
                    szyby.

                    Pozdrawiam!
                    Jarek