Dodaj do ulubionych

jak sprawdzic akustykę mieszkania zakupem

25.01.12, 21:05
które bloki są lepsze akustycznie? cegła czy beton a może płyta? nowe czy stare?
a może można np założyć że nowe bloki są na tyle wyciszone że nie słychać w nich sąsiadów?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Mariano IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.12, 21:20
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: akóstyg IP: *.home.aster.pl 25.01.12, 23:47
    Ewentualnie zrób domówkę u sąsiadów i zapytaj właściciela czy było coś słychać.
  • Gość: andrzej IP: *.netline-sj.pl 26.01.12, 14:57
    z akustyka mieszkania to jest loteria, najlepiej byłoby tam pomieszkać kilka dni zanim się kupi mieszkanie. Moja żona nie słyszy hałasów w bloku które ja słyszę tak więc uważam ze najlepiej jest osobiście to sprawdzić i nie polegać na opiniach innych.
  • Gość: Kremas IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.12, 23:54
    Z moich doświadczeń najciszej jest w wielkiej płycie, składanej z gotowych betonowych prefabrykatów w kształcie litery U. Po prostu jest tam dużo betonu, a beton jest ciężki, gęsty i dobrze izoluje dzwięki. Nowoczesne budownictwo to już większe ryzyko. Ściany pomiędzy mieszkaniami nie są lane z betonu, tylko stawiane z lekkich materiałów budowlanych. Akustycznie raczej katastrofa. Mieszkałem 25 lat w wielkij płycie i na przestrzeni 6 lat 3 raz w różnych miszkaniach nowego budownictwa. Z akustyką było w nich znacznie gorzej.
    Zasadniczo to wyłącznie kwestia szczęscia. Jak masz sąsiadów bydło, to nic nie pomoże. A jak kulturalnych, to i w akustycznym bloku idzie przeżyć.
  • Gość: janna IP: *.dynamic.chello.pl 29.01.12, 21:43
    moi znajomi którzy kupili mieszkania w nowych blokach nie słyszą sąsiadów, ja niestety kupiłam mieszkanie w bloku z cegły- lata 60 te - i słyszę jak sąsiedzi z dołu rozmawiają.
  • notdev 01.02.12, 12:21
    To co napisałeś z betonem, przeczy prawom fizyki. W płycie jak komuś przyjdzie do głowy, aby robić imprezkę do rana, to nawet jak będziesz mieszkał trzy kondygnacje dalej i w innym pionie, to i tak fale dźwiękowe będą przenosić się po owym betonie, który tak wychwalałeś. Niestety znam to na własnej skórze.
    Co do nowych, to wszystko zależy od tego jak buduje dev. Czasami nie słychać nic (Fadesa), a czasami uczestniczy się w całym życiu sąsiadów, czego osobiście bym nie zniósł.
  • Gość: bar.jan IP: *.dynamic.chello.pl 29.01.12, 22:40
    walnij bonka i pobiegnij pientro wyżej czy się echo niesie
  • Gość: weer IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.12, 11:38
    ja, jak kupowałem nowe to wziąłem ostatnie piętro i skrajne, aby zminimalizować liczbę sąsiadów. mam dość już mieszkania "ciepłego, środkowego". ważne też, żeby nie było kuchni sąsiada za naszą sypialnią - ja będę miał klatkę schodową z windą - okaże się, czy to lepiej...
  • Gość: weer IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.12, 11:43
    aha - jeszcze chciałem dodać, że należy wypytać kierownika danej budowy o kwestie akustyki. tam, gdzie wziąłem pomiędzy różnymi mieszkaniami są ściany 24cm i na strop wylewka 10cm z warstwą jakiegoś styropianu akustycznego pomiędzy stropem właściwym, a wylewką - tak jakby podwójny strop
  • Gość: anul-a28 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.12, 08:22
    Nasz developer przy kupnie mieszkania zarzekał się, że mieszkania są super wyciszone, że komfort mieszkania będzie cudowny...! No i było tak do momentu w którym w mieszkaniu nad nami zamieszkał sąsiad. Nasze życie stało się istnym koszmarem. Wygląda na to, że pan ma nie dość że ADHD to jego chód-tupanie z pięty, nie daje nam spokojne żyć. Jak się rozkręci to nawet naczynia wpadają nam w rezonans. Ma zero pojęcia o tym jak to słychać. Sądzę, że gdyby założył kapcie na pewno zamortyzowałyby te huki.
    Wybieram się do niego, ale obawiam się że znając ogólną nieżyczliwość ludzi z naszego osiedla mogę sobie tylko narobić jeszcze większego kłopotu. Cierpię, nie śpię, nie mogę się wyluzować w swoim własnym domu. Masakra....
  • Gość: weer IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.12, 12:58
    współczuję Ci. m. in. dlatego pisałem o ostatnim piętrze...
    obecnie też mam sąsiadów nad sobą i ich ciąganie krzeseł/taboretów po panelach/terakocie jest frustrujące. przewracanie tych siedzisk też jest codziennością, w ogóle ciągle coś upada na ich podłogę. dobrze, że wnuczki odwiedzają ich raz na kilka tyg. bo ich ciągłe bieganie przerąbane byłoby... dodam jeszcze zalewanie wodą z ziemią naszego prania latem, gdy kwiatki w skrzynkach podlewają...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka