Dodaj do ulubionych

JKJ Development

IP: 193.109.212.* 09.03.05, 15:56
Ostatnio zainteresowała mnie oferta firmy JKJ Development, która buduje domy
i bliźniaki na Białołęce.
W związku z tym mam takie pytanie czy ktoś coś kupował od tego dewelopera,
czy macie jakieś opinie na jego temat.

Z góry dziękuję za wszelką pomoc
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • Gość: Tomek IP: *.acn.waw.pl 14.03.05, 00:41
    Tez chciałbym sie cos o nich dowiedziec. budowal juz ktos z nimi? Prosze takze
    o opinie na temat ih inwestycji na ul. Lawendów. dośc atrakcyjna z pozoru, ale
    moze jakies ukryte minusy lokalizacyjne sa o ktorych nie mam pojecia. moze ktos
    podpowie? Z gory dziekuje.
  • Gość: Tomek IP: *.acn.waw.pl 14.03.05, 21:14
    Podciagam do gory temat.
  • grace_01 28.03.06, 22:36
    rowniez prosze o opinie na temat tego developera:czy wywiazuja sie z umowy i
    oddaja domy na czas,jak wyglada z nimi wspolpraca,czy oprocz domkow i
    blizniakow budowali juz bloki..itp
  • Gość: eb IP: *.drukarnia / *.pl 21.04.06, 12:41
    Niebawem wprowadzimy się właśnie do jednego z domów przy Lewandowie. Unwestycja
    naprawdę godna polecenia. Wszystko ok!
  • Gość: m IP: *.ssmb.com 16.03.05, 11:30
    Kupiliśmy u tego Developera połowę bliźniaka na Lewandowie. Jest to budowa 9
    bliźniaków na tym osiedlu. Na razie nie narzekamy. Wybudował on już kilka
    osiedli. W Urzędzie Gminy znają go jako dobrego developera. Z tego co wiem to
    będzie ruszał z budową ciągnącą cię aż to Trasy Toruńskiej. Przymierza się
    również do kupna ziemi po drugiej stronie (na przeciwko).
  • milaja 31.03.05, 23:39
    Witam,
    my tez kupiliśmy jeden z domów na Lewandowie, więc chyba będziemy sąsiadami ;-)
    Z mojego wywiadu to solidna firma. Byłam na osiedlu Berensona, rozmawiałam z
    mieszkancami - ludzie ogólnie zadowoleni i polecali JKJ. Polecano nam tez JKJ w
    jednej z agencji nieruchomości.
  • Gość: tomq IP: *.spray.net.pl 08.04.05, 19:16
    no to i ja witam sasiadke... klamka zapadla - kupilismy i my na lewandowie.
    Teraz juz musze wiedziec ze to byl dobry wybor ;-)

    a kiedy odbieracie?
  • Gość: grazyna IP: *.stnet.pl 08.04.05, 20:50
    kupiłam z drugiej rekidom w markach zrealizowany kilka lat temu na poczatku
    działalnosci tego developera. Obiekt solidny , dobrze wykonany i utrzymany.
    Warte polecenia.
  • milaja 10.04.05, 22:57
    Bardzo się cieszę, ze udało sie na forum znaleźć przyszłych sąsiadów... no i
    pocieszające jest to, ze wszyscy sa w sumie zadowoleni. My kupiliśmy jeden z 18
    domów (9 bliźniaków)z pierwszego etapu budowy na Lewandowie. Zgodnie z umową
    odbiór mamy mieć na koniec listopada, ale jest duże prawdopodobieństo, ze
    skonczą wcześniej. Tempo rzeczywiście mają niesamowite, ostatnio przyjechaliśmy
    na budowę ok 19:00 i ekipa nadal pracowała.
    Pozdrawiam przyszłych sąsiadów, chętnie porozmawiam na temat naszej budowy.
    milaja
  • Gość: ana IP: *.chello.pl 08.04.05, 22:53
    Ja również dołączam się do pochwał tego developera. Moi znajomi kupili w
    ubiegłym roku u nich pół bliźniaka - osiedle Kąty Grodziskie - i są zadowoleni.
    My poszliśmy ich sprawdzoną ścieżką i nabyliśmy pół bliźniaka na Lewandowie.
    Jak dotąd nie mamy uwag i budują z taką prędkością, że aż dziw. Gorąco
    pozdrawiam sąsiadów a inwestycje JKJ Development polecam jako sprawdzoną.
  • Gość: gustek IP: *.visp.energis.pl 11.04.05, 18:53
    poza tym obsluga mila i sa otwarci na wrprowadzenie zmian ,uwag i dostosoowanie
    do zyczen nabywcy. Bardzo chwale sobie kontakt z kierownikiem budowy i
    wykonacami
  • Gość: tomq IP: *.spray.net.pl 11.04.05, 21:42
    ja zakupilem na lewandowie 2, to ta inwestycja ktora zaczynaja dopiero.

    Mam nadzieje, ze forum bedzie dalej dzialalo i bedziemy sie na biezaco
    informowali co i jak. Jesli ktos takze mialby ochote na prywatna wymiane opinii
    i tp to prosze o kontakt na maila: lewandow_tomq@wp.pl

    Zapraszam sasiadow!

    Pozdrawiam
  • milaja 11.04.05, 22:39
    A czy ktoś może kupił dom z pierwszego etapu??
  • Gość: ana IP: *.chello.pl 13.04.05, 20:40
    Ja kupiłam dom z I etapu. Pozdrawiam sąsiadkę.
  • Gość: ja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.06.05, 21:38
    witam
    niestety nie znalazłam żadnych informacji na stronie jkj dotyczących nowej
    investycji więc bardzo prosze o podanie mi dokładnej lokalizacji, metrażu domku
    i ogródka(najważniejsze!!!!!), ceny i ostatnie pytanie czy ktoś z was brał
    kredyt na tę inwestycję? jaką kwotę trzeba wpłacić aby zarezerwować domek i
    jaki jest charmonogram kolenych rat?
    bede bardzo wdzięczna
    pozdrawiam,
  • Gość: ana IP: *.chello.pl 08.06.05, 22:47
    Ja musisz lepiej przyjrzeć się tej stronie. Nowe propozycje można znaleźć w
    zakładce "oferta" (góra strony). To jest dobry developer więć myślę, że
    atrakcyjniejsze oferty mogą być już zarezerwowane. A jeśli chodzi o pierwszą
    wpłatę to zależy ona od tego co ustalisz z developerem. Ja osobiście wpłaciłam
    jesynie 10 tys.zł:)
    Pozdrawiam i żyvzę owocnych negocjacji z p. Jasińskim (Juniorem)
  • ibiel 08.06.05, 23:42
    Nie wiem co jeszcze na dzis jest wolne z inwestycji przewidzianej na marzec 06.
    Zadzwon do Michala Jasinskiego - on Tobie poopowiada. Aktualnie budowany jest
    rzad 39 lokali (20 budynkow). Widac juz, ze jkj dostalo najprawdopodobniej
    pozwolenie budowy na druga identyczna dzialke polozona symetrycznie do
    aktualnie budowanych domkow - tam najprawdopodoniej bedzie teraz sprzedaz
    prowadzona. Aczkolwiek sadzac po budowie (badz tez niebudowie) paru domkow moge
    wnosic ze jeszcze ze dwa - trzy sa wolne.
    Domki maja metraz od 120 do 160 metrow (cytuje z pamieci, bo gdzies mi wcielo
    ulotke), dzialki w granicach 400 metrow wzwyz - ja mam pol blizniaka 120 m (w
    tym garaz 16, czyli uzytkowej 104) + 400 m dzialki.
    Rezerwacja - zapewne 10 tysiecy (bezzwrotna, z tym ze po podpisaniu umowy jest
    zaliczana na poczet inwestycji; tak zeby sie nie wycofac).
    Kredyt - ze swej strony moge polecic Tobie czlowieka z bph - calkiem ciekawie
    udalo nam sie wynegocjowac. Po telefon napisz do mnie na priva
    (ibiel@nospam.gazeta.pl). Pamieta, dzwoni, dopilnowuje terminow i ustalen. W
    bph mozna wziac 100% plus na oplaty i wykonczenie (czyli na ponad 100%
    inwestycji). Podobniez w deutsche. Uwazaj z millenium - oprocentowanie maja
    calkiem calkiem, ale jak doliczysz koszty obowiazkowej polisy na zycie i innych
    oplat to generalnie wyjdzie ci o 1 procent wiecej niz mowia. Byc moze jeszcze
    pkobp, ale z wlasnego doswiadczenia po alicji nie polecam - kiedys mieli taki
    zapis w umowie, ze bez wzgledu na to kiedy splacasz, to wczesniejsza splata
    pokrywa tak i tak nalezne wyliczone za caly okres kredytowania odsetki. Teraz
    takiego zapisu nie ma, ale nie precyzuja dokladnie na co idzie wczesniejsza
    splata i moze sie okazac ze wyjdzie na to ze i tak zaplacisz za wszystko z
    gory...

    A lokalizacja - pomiedzy ul. Lewandow a trasa torunska, niedaleko
    nowobudowanego agromana. Tak mniej wiecej na wysokosci miedzy ikea a nowym
    agromanem.
  • Gość: Nela IP: *.acn.waw.pl 22.07.05, 01:14
    Czy aby na pewno da się z nim negocjować?
    Nie robi takiego wrażenia, choć jest dośc miły. Sama jestem handlowcem więc
    skierowałam rozmowę w stronę negocjacji ceny... ale stwierdził, że nie wchodzi
    to w grę.
    Chcemy kupić domek z realizacją na lipiec 2006. Nalezy wpłacić zaliczkę 10
    tysięcy. W umowie oczywiście jest napisane, że jeśli rezygnujemy to zaliczka
    przepada, ale nie ma zapisu co jeśli JKJ nie wywiąże się ze swych zobowiązań...
    Sprytne.
    Swoją drogą niezłe ma autko.
  • k-konrad 23.07.05, 10:28
    Tym (tzn. kara za odstapienie od umowy) sie nie przejmuj. W umowie jest jasno
    wskazane, ze te 10.000 tys. stanowi _zadatek_. W sytuacji gdy sprzedawca (w tym
    przypadku JKJ D.) sie nie wywiaze z umowy, jest zobowiazany zwrocic Ci zadatek
    z nawiazka odpowiadajaca wysokosci zadatku. Wiec ryzyko jest zadne - zreszta
    JDJ - mam wrazenie - nie ma zamiaru zarabiac na odstepujacych od umowy, tylko
    na sprzedazy swoich domow.

    Pozdrawiam - niedoszly (niestety) Wasz sasiad
    Konrad
  • Gość: Adomas IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 23.07.05, 16:43
    Facet ma szpanerskie auto, włosy na żel i buty ze skóry węża strażackiego :)
    Ale o całej firmie i jakości oraz terminowości nie mogę powiedzieć nic złego.
    Ekipa zasuwa szybko, mój dom już ma dach (2 miesiące od rozpoczęcia budowy).
    (Lewandów etap 2).
    Instalacja CO i wody też już prawie gotowa.
    Domy sprzedają się jak bułki. Na razie mogę tylko polecać.
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 25.07.05, 00:55
    A co w ogole sadzicie o tej lokalizacji - czy mozecie mnie do niej przekonac? Na
    pierwszy rzut oka bardzo mi sie podoba, ale ze nigdy nie mieszkalam w tamtych
    stronach (głownie Ursynow), to ciezko mi sobie wyobrazic zycie na
    Bialolece.Obawiam sie tez dojazdu przez mosty - jakie macie doswiadczenia z korkami?

    Szukam kompromisu miedzy urbanizacja a domem wolnostojacym, mysle, ze Lewandow
    je spelnia?
    Pozdrawiam, potencjalna sąsiadka
  • Gość: Magda IP: *.ssmb.com 26.07.05, 10:36
    A gdzie nie ma korków. Większość życia mieszkałam na Bródnie i w Markach i
    załuję, że się wyprowadziliśmy z rodziną do centrum Warszawy - to dopiero jest
    sajgon. Kupiliśmy od jkj pół bliźniaka w 1 etapie i na razie jesteśmy z nich
    zadowoleni (może poza tym, że ochrona budowanych budynków jest tylko w
    weekendy - ukradli nam kilka razy całą dodatkową elektrykę - za którą
    zapłaciliśmy - nikt nie poczuwał się do winy).
  • Gość: lukasz IP: *.bphpbk.pl 27.07.05, 10:45
    Jak to Wam ukradli? Kto? Budowlańcy?
    Właśnie zamierzam podpisać umowę z JKJ na budynek 52 (segment) i wszystkie
    takie informacje budza moje obawy...
  • Gość: Magda IP: *.ssmb.com 27.07.05, 15:51
    Nie masz co się sugerować moją wypowiedzią. Po prostu trzeba przypilnować aby
    instalacja elektyczna była kładziona na dzień przed tynkami. U nas była
    połozona już miesiąc temu a do tej pory tynków nie zrobili.

  • Gość: lukasz IP: *.bphpbk.pl 28.07.05, 08:26
    A czy masz na to wpływ, kto i kiedy co kładzie?
    Jak z waszego doświadczenia wygląda współpraca z budowlańcami?, czy jak się coś
    zobaczy to po zwróceniu uwagi poprawiają to i po sprawie czy trzeba pisma
    pisać :-))
    Zakładam, że podpisaliście umowe rezerwacyknyą podczas której umowa
    przedwstepna przyjmuje finalna formę (czy tak) kiedy w takim razie mogliście
    zmienić np projekt elektryczny i ile za to płaciliście?
  • Gość: Magda IP: *.ssmb.com 17.08.05, 10:23
    Elektrykę kładł nam developera elektryk (jest ok ).
    Projekt elektyczny można zmienić, wczesniej ugadac to z elektrykiem, za
    dodatkowe punkty bierze 35 zł.
    Umowy rezerwacyjnej nie podpisywaliśmy, dopiero jest to praktykowane od 2 etapu.
    Wszelkie zmiany dotyczące hydrauliki, ścianek działowych trzeba ustalać
    bezpośrednio z hydraulikiem i majstrem. Co prawda kosztuje to troche ale lepiej
    te zmiany zrobić wcześniej niż po oddaniu budynku (koszty większe).
  • Gość: szaman IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 20.08.05, 14:13
    powiedzcie jak wygląda dojazd do Centrum i ile to zajmuje. Czy ktoś rozglądał
    się za przedszkolem i szkołą w okolicy?
  • Gość: simona IP: 80.72.40.* 20.08.05, 23:21
    Bylam ogladac inwestycje JKJ i stwierdzilam ze lokalizacja jest tragiczna!!! Piekne domy za prawie
    500.000zl wsrod pijanych burakow za rogiem pod monoplowym! jak pomysle ze mialabym sie wybrac
    rano po bulki do takiego "sklepiku" to mnie trzesie. Okolica nie ciekawa, zapadle,rozpadajace sie stare
    gospodarstwa z mieszkancami na zasilku! I ja mam mieszkac w takim otoczeniu!? Zeby mnie okradli! Po
    co te szlabany? Trzeba budowac w odpowiednim miejscu a nie sie barykadowac. Wcisnieniete pare domow
    w pola i laki. Pewnie developer kupil te dzialki za bezcen od chlopa a sprzedaje 4xdrozej! Przeplacony
    chlam! Pozdrawiam przyszlych mieszkancow z kredyem na 30lat!
  • Gość: szaman IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 21.08.05, 21:32
    ma ktoś może zdjęcia okolicy, ażeby ubarwić nieznacznie poprzedni post
  • Gość: krystyna IP: *.stnet.pl 22.08.05, 05:27
    tego postu nie da sie przedstawic na fotografii. Bo zawistne złosliwe tresci sa
    tylko w wyobrazni a nie na fotkach. Ale przeciez kazde osiedle buduje sie albo
    w polu albo w okolicach porolniczych gdzie sie nawet krowy pasie. Nie tylko JKJ.
    W rozumieniu simony miejscem do budowania jest np Plac Defilad tylko tam menty
    sa ukryte wsród tłumu. Na Białolece ludzie kłaniaja sie jeszcze sasiadom nawet
    z sasiedniej ulicy.
  • Gość: simona IP: 80.72.40.* 23.08.05, 22:56
    Ja nie mam nic przciwko krowom i łakom na okolo domu, przeszkadzaja mi tylko mieszkancy
    porolniczych terenow. I dlatego ze sa one porolnicze, ci porolniczy ludzie sa wlasnie tacy, pozostalo im
    tylko pic za pieniadze z zasilkow. Sorry ale kto chce mieszkac w poblizu takich ludzi?! Krowy, konie,zajace
    tak! wsioki i prostaki nie!
  • Gość: Maciek IP: 195.136.14.* 19.12.06, 10:17
    Koleżanka Simona ma pewnie przykre doświadczenia z ludźmi o takiej
    proweniencji, przeprowdziła się niedawno do miasta i nagle krajanie zaczęli jej
    przeszkadzać, widok krowy, jakoś dziwnie nieznajomy, no cóż dzisiaj simona jest
    już z miasta (z Warszawy).

    PS. Droga simonko nie jesteś trendy, dziś jest modny powrót do natury, do
    korzeni, tradycji, rustykalizm jest na czasie, powiedz proszę pochodzę ze wsi i
    jestem z tego dumna.
  • Gość: Piter IP: 217.116.98.* 24.08.05, 09:52
    Z tego co wiem, Jasiński nie posiada na ten moment Księgi Wieczystej na
    inwestycje sprzedawane w II i III etapie. Jak wobec tego rozwiązaliście sprawę
    kredytu? Banki nie chca rozmawiać gdy nie ma wypisu z KW.
  • Gość: papa IP: 217.153.76.* 24.08.05, 16:25
    A ludzie byli już w raju.....
  • Gość: inwestor IP: *.adsl.net.t-com.hr 25.08.05, 12:46
    Ksiega wieczysta bedzie w gotowa w ciagu 2 tygodni. Nas poinformowano o tym
    przy podpisywaniu umowy wiec nie widze problemu.
  • Gość: Piter IP: 217.116.98.* 25.08.05, 15:39
    W ciągu 2 tygodni bedzie gotowy akt notarialny a nie KW. Dopiero jak sie ma
    akt, można złozyc wniosek o KW,a to może trwac miesiącami

    mozesz przesłać szczegóły jak sie dogadaliście z developerem na adres
    (sledzik1@wp.pl)?
  • Gość: szaman IP: 193.111.166.* 25.08.05, 18:13
    ja również proszę o szczegóły - szaman128@op.pl
  • Gość: kika IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.08.05, 20:43
    podbijam temat
  • Gość: szaman IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 28.08.05, 15:58
    Czy wiadome jest coś na temat dróg przecinających osiedle? Przejście z końca
    osiedla do przestanku zajmuje 30 min. Może jakiś skrót. I co z zabudową w około
    terenu?
  • Gość: Iza IP: *.rz / *.basf-ag.de 29.08.05, 17:17
    Podaj adres e-mailowy. Przesle zdjecia. W ostatni piątek byłam w Urzedzie Gminy
    Białołęka.

    Pozdrawiam
  • Gość: ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 15:39
    powiedzcie proszę czy wg waszej wiedzy jkj ma jeszcze wolne segmenty na marzec
    przyszły rok?
  • Gość: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 15:26
    nie ma zadnych, z tego co wiem to nie ma juz blizniaków na lipiec 2006 r.
  • kasiabu1 05.09.05, 15:56
    Witam wszystkich miszkańców osiedla Lewandów,
    własnie jestem przed podjęciem decyzji, czy kupić blixniak na tym osiedlu (są
    jeszcze w sprzedazy) i jest jedna rzecz, która spac mi nie daje. Konkretnie
    chodzi mi o to, że w inwestycji na lipiec 2006, domy są ustawione tak, że okna
    salonu wychodzą na stronę zachodnią (o ile się nie mylę) co oznacza , że słońce
    będzie grzało mi po południu i będzie gorąco w tej części domu, w której spędza
    sie największą częśc życia. Czy zastanawialiście się nad tym? Czy to jest
    problem? Czy może jest jakiś sposób żeby sobie z tym poradzić?
    pozdrawiam
    Kasia
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 13.09.05, 00:29
    Witam,
    ja również mam watpliwości co do stron świata, ale odwrotne niż Ty -tzn. mam
    okna salonu na wschód, ściana boczna na pólnoc i poniewaz dotychczas mieszkalam
    w miejscach niedoslonecznionych, to obawiam sie, ze znow bede cierpiec na brak
    słonca - owszem, moze jego nadmiar jest uciazliwy latem, ale jakie przyjemne
    jest w zimie!
    Wychodze z zalozenia, ze lepiej zaslaniac sie przed sloncem niz doswietlac mrok.
    To zachodnie swiatlo jest naprawde przyjemne(jezdze tam wczesnym wieczorem i nie
    moge sie napatrzec), a jesli nie potrzebujesz go tak duzo, to moze wybierz
    segment z oknami bocznymi na polnoc, a nie poludnie?
    Ja uwazalam segmenty pld - zachodnie (tzn salon na zachod) za najkorzystniejsze,
    ale niestety nie moge czekac na etapII...
    pozdrawiam, jeszcze pees,:
    nad salonem jest przeciez balkon, ktory na pewno bedzie czesciowo zaslanial
    slonce w salonie i na tarasie, a jesli i to bedzie za malo, to w nastepne lato
    mozemy sie zamienic domami...:-)
    K.
  • kasiabu1 13.09.05, 13:53
    dziękuję za odpowiedź "przyszła sąsiadko"-jeszcze się wahamy, ale chyba klamka
    zapadnie w poniedziałek. Co do wyboru stron świata to nic z tego bo zostały dwa
    ostatnie bliźniaki -lewe. Więc albo ten albo żaden. A tak przy okazji, to czy
    p. Jasiński jest skłonny do zmian w projekcie?
    pozdr
    k
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 13.09.05, 22:15
    My kupowalismy, jak dól juz byl, a gora miala byc stawiana. Niestety, mielismy
    za malo czasu aby cos sensownie zaplanowac, i udalo sie tylko troche "przerobic"
    gore. Jestescie w lepszej sytuacji - macie wieksze pole manewru, poki dopiero
    kopią fundamenty. Generalnie latwiej o zmiany na gorze - jest tam wiecej scianek
    dzialowych, a np. dzis rozmawialam z kierownikiem budowy w sprawie przesuniecia
    drzwi miedzy wneka kuchenna a pomieszzceniem gospodarczym (oczywiscie skoro
    stoja juz sciany, to na nasz koszt), ale za zadne pieniadze nie da sie tego
    zrobic, bo naruszaloby to konstrukcje - mozna je tylko za zgoda p. Jasinskiego
    zamurowac. Podobnie pytalam o potencjalne zamurowanie okna i tez raczej p.
    Jasinski niechetnie, mozna by sie uprzec i po odbiorze wystapic o zgode
    architekta, ale przypuszczam, ze tez moglby sie nie zgodzic.
    Polecam moze pozwiedzac to, co juz stoi i moze podpatrzec jakies pomysly lub po
    prostu skonsultowac z architektem i odpowiednio wczesniej - nawet jeszcze przed
    podpisaniem umowy- wynegocjowac z deweloperem, ktore ze zmian sa realne. Potem
    tez warto zaplanowac chociaz ogolnie - kuchnie, lazienke, gdyz przed polozeniem
    tynkow mozna wybrac punkty hydrauliczne, czy polozenie kaloryferow - u nas
    polozono standardowo i teraz za kazda zmiane musielibysmy zaplacic.
    Ciekawa jestem, jak innym udalo sie przeforsowac zmiany i jakie?
    Zycze madrej decyzji
    K
  • Gość: slaesman IP: *.chello.pl 14.09.05, 21:17
    Witam potencjalnych sąsiadów,
    jestem na etapie podpisywania umowy, ale chciałbym się utwirdzić wq przekonaniu
    co do przyszłego sąsiedztwa poza ogrodzeniem naszych domków tj. działek wokół
    osiedla.
    Z tego co się dowiedziałem to moga stnąć wokół budynki do 2,5 kondygnacji czyli
    do 12m wysokości. Czy wiecie coś więcej na temat planów przestrzennego
    zagospodarowania?
    Pozdrawiam
    salesman@op.pl

  • Gość: Jelka IP: *.acn.waw.pl 25.09.05, 23:33
    Pan Jasiński mówił mi, że planuje kupić podobny kawałek ziemi od strony
    Głębockiej pod podobną inwestycję. Ale ma z tym jakieś kłopoty. Pewnie
    właściciele podnieśli cenę..
    Mam nadzieję, że mu się uda.
    Zdecydowałeś się na podpisanie umowy? Który domek wybrałeś?
  • Gość: nakart IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.06, 16:31
    jeśli można - poprosze o plany na adres: anakielski@o2.pl. Dzięki :)
  • Gość: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 15:29
    przy okazji Pani Izo ,ja tez poprosze o zdjecia. moj adres moniq.d@interia.pl
  • Gość: Agnieszka IP: *.crowley.pl 06.09.05, 08:42
    Witam, bardzo bym prosiła również o te plany, jestem zainteresowana tym
    osiedlem ale również niepokoją mnie dojazdy.
    Pozdrawiam,
    Agnieszka
  • Gość: Agnieszka IP: *.crowley.pl 07.09.05, 09:59
    uups, zapomnialam podac adres: agnieszka.pawlowska@gazeta.pl
  • Gość: Jelka IP: *.acn.waw.pl 25.09.05, 22:48
    Również poproszę o wspomniane zdjęcia.
    jelka@astercity.net

    Dzięki i pozdrawiam.
  • Gość: dorka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 10:19
    Pani Izo,

    czy tez można prosić o te plany?

    Z gory dziękuję.

    Dorota
  • Gość: dorka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 10:20
    ups, zapomnialam podac adres: dorota.dziedzic@wp.pl

    Pozdrawiam,

    D.
  • Gość: ala IP: *.bzmw.gov.pl / 194.30.179.* 19.10.05, 12:49
    czy możecie podać nr uchwały Radzy Dzielnicy dot. plany zagospodarowania terenu
    na której znajduje się budowane przez jkj osiedle Lewandów
  • Gość: I IP: *.rz / *.basf-ag.de 19.10.05, 13:36
    Podaje: XXXV/199/92 z dnia 28.09.1992
  • Gość: michal-zacisze IP: *.chello.pl 28.02.06, 07:10
    Proszę o informacje na temat osiedla Katy Grodziskie, chće tam coś kupic i się
    waham. jakieś za, jakies przeciw? Doświadczenia? Bede wdzięczny.
    Pozdr.
    m.-z.
  • Gość: yello IP: 81.210.16.* 28.02.06, 08:26
    Okolica spokojna, zgrabne osiedla wokol - i raczej nie powstana bloki. Za
    jakies 10-15 lat moze bedzie trasa polnocna (w odleglosci ok 0,5km) wiec i
    dojazd do centrum sie poprawi. Blisko do centrum targowek. My sie
    zdecydowalismy. Cena uwazam jest atrakcyjna (mimo, ze samemu mozna duzo taniej
    wybudowac). Ale trzeba najpierw miec dzialke.
  • Gość: michal-zacisze IP: *.chello.pl 28.02.06, 23:08
    Dzieki, Yello, za odpowiedź! Chodzi mi o to, że obok juz istniejącego osiedla
    przy ul. Katy Grodziskie ma powstac kilkanascie domów i tylko tam było jeszcze
    coś do wzięcia. Ale to na razie puste pole! Czy na tym własnie polu bedziesz
    miał swój dom?
    I jak wyglądają sprawy prawne? Księga wieczysta? Pozwolenie? Nie boicie się
    wpłacać pieniędzy wprost na rachunek Jasińskiego zamiast na jakiś powierniczy?
    Utopiłem w WAR-INWESCIE 50 tys. pare lat temu i na razie nic nie odzyskałem,
    nie chciałbym takiej "powtórki z rozrywki".
    Bede wdzieczny za głosy, także od mieszkająccych już tam ludzi.
    Pozdrawiam
    m.-z.
  • Gość: slaesman IP: *.chello.pl 14.09.05, 21:32
    Witam, już sąsiadke?
    jak się udało z kredytem w BPH - tez jestem na tym etapie. A prpo czy sam
    p.Jasiński jest skłonny do negocjacji?
    Pozdrawiam
    salesman@op.pl
  • Gość: Zainteresowany IP: 195.42.249.* 29.09.05, 15:33
    Chcialem sie zapytac dotychczasowych nabywcow czy do kupienia sa tylko blizniak
    i segmenty, czy rowniez domki wolnostojace? Z gory dziekuje za odpowiedz.
  • Gość: Agnieszka IP: *.chello.pl 29.09.05, 21:32
    Generalnie na osiedlu są domki wolnostojące również, ale nie wiem czy nie
    zostały już sprzedane.
    Pozdrawiam,
    Agnieszka
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 21:22
    Oglądałam inwestycję JKJ i od razu przeraziło mnie usytuowanie - szczere pole
    pod Markami z fatalną dorą wewnętrzną i brakiem infrastruktury. Cóż, mnie to
    nie zainteresowało, ale gusta są różne. Teraz, gdy czytam, że wokół bliźniaków
    powstaną bloki, to aż zacieram ręce z radości, że intuicja mi wrzeszczała "nie
    kupuj"!!! Nie po to człowiek stawia sobie dom, żeby z okna bloki oglądać.
    Miałam kiedyś koleżankę, której dom stał w pobliżu bloków. Jej tata codziennie
    śmieci zbierał z ogrodu, bo w Polsce to norma wywalać wszystko z balkonu w dół.
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 29.09.05, 23:56
    a skad Ci wiadomo o tych blokach?
    A poza tym, skoro szczere pole jest takie przerazajace, to potencjalne bloki to
    sama radosc???
    Dla mnie kupienie tu blizniaka to nie stawianie domu, tylko kompromis miedzy
    blokiem a mieszkaniem w domku (za ta cene mialam do wyboru 3 pokoje w blokowisku
    na Ursynowie np.), wiec jak najbardziej spodziewam sie roznych wad tegoż.
    Moze dasz namiar na podobny standard z dobra infrastruktura za zblizoną cene?
    K
  • Gość: Agnieszka IP: *.crowley.pl 30.09.05, 08:26
    Ja również jestem zdziwiona informacją o blokach. Zabudowa wokół ma być do 2,5
    kondygnacji. Nie wiem z jakiego wiarygodnego żdódła pozyskano informację o tym
    blokowisku.
  • kasiabu1 30.09.05, 15:55
    Ej,
    a skąd ta informacja o zabudowie z blokami???? Ja widziałam na własne oczy plan
    zagospodarowania przestrzennego i zaznaczone jest, że sa to tereny na zabudowę
    jedorodzinną. Chociazby z tego powodu, że są to bardzo stare tereny "po
    wiśle", a więc lekko podmokłe-co wyklucza budowy wielorodzinne (a skądinąd
    bardzo dobre do uprawy ogródków). Dlatego też buduje sie tam domy
    niepodpiwniczone.
    Zdziwił mnie ten mail, i od razu przyszło mi do głowy, że piszą tak osoby z
    jakiegos powodu zazdrosne :"sam nie mam, więc niech innym tez będzie źle".
    Ja tam jestem bardzo zadowolona z lokalizacji.
    Pozdrawiam
    przyszłych sasiadów.
    Kasia
  • Gość: nakart IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.06, 16:35
    a czy masz może ten plan? np. zeskanowany :) jeśli tak - będę wdzięczny za
    przesłanie na adres anakielski@o2.pl. Dzięki :)
  • Gość: aga IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 15:57
    Albo jestem blondynka i czegoś nie rozumiem :) Czytam sobie o tym osiedlu
    posty, ktoś napisał, że zabudowa 2,5 lub 4,5 kondygnacji. Jeśli sieję zamęt, to
    przepraszam :)
    Sama kupiłam w wyższej cenie na Wawrze, ale tu w grę wchodzi wyższa cena gruntu
    w tej dzielnicy.
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 30.09.05, 23:24
    A można wiedzieć, na jakiej ulicy kupiłas domek? Oglądałam tam kilka segmentów i
    blizniaków, i naprawdę wolałabym tam mieszkać, ale standard wykończenia tych
    budynków był mało przekonujący, dojazd "ciasnawy", do centrum w sumie dalej niz
    z Lewandowa, infrastruktura podobna (czyli pozytecznie miec przynajmniej 1
    samochód), no i kryterium decydujące - brak kanalizacji. Ale moze teraz jest
    lepiej pod tym wzdględem? Napisz, jeśli możesz. Pozdrawiam,
    K.
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 10:24
    Na Sęczkowej u Brandta, 300 metrów od mostu siekierkowskiego. Absolutnie nie
    jest to dalej niż Lewandów i o wiele lepszy dojazd do centrum poszerzonym wałem
    miedzeszyńskim. Jechałam już kilka razy w godzinach szczytu i trasa ta jest
    całkowicie przejezdna - z jednej strony Wisła, więc brak skrzyżowań,
    zatrzymujesz się jedynie na światłach. Ale to juz kazdy sam musi zdecydować i
    ocenić. ja pracuje od lat w okolicach Mokotowa, Ursynowa w kilku firmach.
    I na Lewnandowie i na Wawrze musisz mieć dwa samochody.
  • kamilla14 02.10.05, 00:59
    czyli pracujac na Mokotowie i Ursynowie nie dojezdzasz do centrum, wiec wtedy
    masz tak samo dlugi (krotki) dojazd, jak z Lewandowa do centrum?

    A jak sprawa kanalizacji? Czy slychac/widac/czuc most siekierkowski? Bo 300m to
    troche blisko, podobnie zreszta jak Trasa torunska na Lewandowie...
    Pozdrawiam, dzieki za info,
    K
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 15:15
    Nie, narazie mieszkam w centrum i stamtąd kilka razy przejechałam się i
    komunikacja miejską i samochodem w godzinach szczytu w obie strony na Wawer.
    Wał Miedzeszyński jest całkowicie przejezdny.
    Białołęka odpadła całkowicie z podstawowego powodu - na osiedlu Lewandów sa
    bloki, mieszkają tam tysiące ludzi i sprowadzą się kolejni. Wawer ma zabudowę
    wyłącznie jednorodzinną, co oznacza mniejsze korki przy wyjazdach z mniejszych
    uliczek. To jest moja teoria, a czy słyszna - czas pokaże.
    Co do kanalizacji - wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku będzie.
    przesadziłam z ta odległościa 300 metrów, jest chyba nieco więcej 500-800, coś
    koło tego. Byłam tam o różnych porach dnia i jedyne co mi przeszkadzało to
    komary :)
  • kamilla14 03.10.05, 00:17
    Aha, dzieki za wszelkie informacje i ze chce Ci sie tu zagladac. Chyba przestane
    z Toba korespondowac, bo zaczne zalowac zyciowej decyzji:-).
    No nie wiem...Mieszkam na Ursynowie, wiec ta Bialoleka to dla mnie koniec swiata
    Prawie pod kazdym wzgledem, najmniej grozne w tym wszytskim jest wyladowanie na
    marginesie towarzyskim...), ale ogladalismy na Wawrze naprawde jakies
    nieprzekonujace rzeczy, glebiej od Walu Miedzeszynskiego, wiec ciasny dojazd,
    (ale tylko do Walu, fajnie, ze akurat swiezo poszerzony i plus most
    siekierkowski), a ogolny brak kanalizacji mnie kompletnie zniechecil.
    A JKJ mial fajne forum:-), zadnego zlego komentarza, no i maz jest super szybki
    w meskich decyzjach, wiec co sie stalo....
    Jesli mozesz ewentualnie napisac, co kupilas - jaki typ zabudowy, metraz domu i
    dzialki,czy rynek pierwotny czy wtorny? (i chyba mnie wyrzuca z forum JKJ...)
    dzieki jeszcze raz, dobrej nocy
    K
    Pees.Podobno od komarow sa gorsze krety w ogrodku;-)
  • ibiel 03.10.05, 10:26
    Tia. Klasyczna dyskusja o wyzszosci swiat... Jednemu pasuje, drugiemu nie -
    chocby nie wiadomo jakich argumentow zachwalajacy uzywal, to i tak sceptyka nie
    przekona i odwrotnie. Mi bialoleka pasuje, wiec szukalem glownie tutaj a nie w
    wawrze czy na ursynowie. Zreszta w lutym gdy zapadla decyzja o zmianie czegos
    na wieksze nie bylo na rynku nikogo z rozsadnymi cenami i podobna oferta na
    rynku. Dlatego padlo na jkj. Mielismy ustalone mozliwosci finansowe i trzeba
    sie bylo w tych realiach zmiescic. Owszem - sa lepsze okolice, ale wiaza sie z
    tym tez koszty, ktorych niestety nie da sie czasami przeskoczyc - nawet jesli
    za wyzsza cene dostaniesz mercedesa a nie malucha.
    Podsumowujac - lewandow jest ok. Ostatnio wybralem sie tam nawet autobusem. I
    wcale nie bylo tak tragicznie. Owszem - mam pecha bo segment prawie na koncu
    osiedla i idzie sie ze 20 minut, ale nie przesadzajmy. Trasa torunska? Tez nie
    przesadzajmy. Ludzie kupuja w tzw. centrum w blokach przy samych trasach tak
    samo oblozonych jak torunska i jakos nie marudza, a wrecz chwala, bo
    komunikacja tuz pod nosem itd. A tu do trasy jest duzo, duzo wiecej.
  • Gość: aga IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 11:42
    Ja uważam, że nawet na mapie ulica Sęczkowa jest zdecydowanie bliżej niż ulica
    Lewandów czy każda inna obok. Ale, oczywiście, każdy sam musi zdecydować. Mam
    znajome na Białołęce i w Ząbkach i narzekają na czas dojazdu (pracują w
    południowych rejonach).
    Kupiłam 170 m2 domu na 400 metrów działki za 509 tysięcy na rynku pierwotnym,
    odbieram w sierpniu 2006. Niestety, cena działki robi swoje, podbija cenę
    całości.
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 04.10.05, 09:44
    PS.
    Dzieki za informacje o Twojej nieruchomosci - mimo -dla mnie -nieco lepszej
    lokalizacji, i tak poza zasiegiem finansowym...POzdrawiam
    K
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 20:29
    20 minut do przystanku??? to lepiej chyba było kupić w Markach czy Ząbkach i
    podmiejskim autobusem dojeżdżać niż drałować tyle do cywilizacji. A zimą, w
    deszczu, z dzieckiem, z wózkiem? Brrr... skutecznie mnie odstraszyłeś :)
  • kamilla14 04.10.05, 01:00
    Gość portalu: aga napisał(a):

    > 20 minut do przystanku??? to lepiej chyba było kupić w Markach czy Ząbkach i
    > podmiejskim autobusem dojeżdżać niż drałować tyle do cywilizacji. A zimą, w
    > deszczu, z dzieckiem, z wózkiem? Brrr... skutecznie mnie odstraszyłeś :)

    Aga, sama pisalas niedawno, ze gdziekolwiek by nie mieszkac, warto miec 2
    samochody...
    mimo ze mieszkam blisko metra, w w/w krytycznych sytuacjach, i tak nim nie
    jezdze, tylko biore taksowke...
    Mam nadzieje, ze na Lewandow bedzie sie dalo dojechac nawet do najdalej
    polozonych domow (pozdrawiam wszystkich z konca osiedla:-))
    Kamila
  • Gość: aga IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.05, 16:34
    Samochód samochodem, aleja myślę raczej nie o sobie, lecz o dzieciach, które
    miałyby codziennie dreptać kawał drogi do przystanku autobusowego. Zimą robi
    się o 16.00 ciemno. Gdy tylko zjechałam w kierunku budowy, od razu zawróciłam,
    ja sowjego dziecka na pewno bym nie puściła. Ale każdy myśli inaczej i w pełni
    to akceptuję.
    P.S. Ja mam przedszkole i szkołę przez płot.
  • ibiel 04.10.05, 09:10
    Zastanow sie co mowisz (piszesz), zastanow sie zanim chlapniesz. A gdzie Ty
    masz przystanek autobusowy? Czy udalo sie Tobie kiedykolwiek z niego
    skorzystac? Marki, Zabki, Warszawa sa tak rozlegle, ze wszedzie znajdziesz
    miejsca gdzie do autobusu bedziesz miec minute i 30 minut. Jakbys sprobowala to
    dojscie zajeloby Ci albo co najmniej 10 minut, albo bys mieszkala przy samym
    wale - czytaj tak samo jak przy trasie torunskiej o ktora jest tak wiele
    krzyku. Cywilizacja? A czy tak samo nie jest przypadkiem u Ciebie? Ludzie,
    opanujcie sie troche w swych komentarzach. Zawsze powtarzam: albo sie mieszka
    przy jerozolimskich kolo mariotta i ma sie metro + tramwaj + bus 5 minut drogi
    albo sie idzie dluzej do autobusu ale mieszka sie troche dalej od tej
    infrastruktury i ma sie inne plusy. Mam dziecko, wiem co to znaczy chodzic z
    dzieckiem na piechote, ale nie uwazam sie za Boga i podchodze do sprawy w ten
    sposob ze wszystko jest dla ludzi. Nawet autobus w 15 - 20 minut (mierzone
    obecnie - nie wiem o ile sie skroci czas jak powstanie droga osiedlowa). A to
    ze plan zagospodarowania przewiduje zabudowe do ilus tam pieter to wcale nie
    znaczy ze tak bedzie - gdyby tak bylo to osiedle tych domkow by nie powstalo bo
    by byly za niskie.
  • Gość: aga IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 09:25
    Ibiel,
    pozdrawiam i wszystkiego dobrego :)
  • ibiel 04.10.05, 09:27
    Rowniez pozdrawiam i zycze milego dnia ;-)
  • Gość: monia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 10:44
    Jestemy zainteresowani inwestycją firmy JKJ. Mam pytanie do osób, które już
    kupiły dom. Jakie były koszty zakupu domu? Czy cena którą firma podaje na
    swojej stronie jest ostateczna, na jakie koszty dodatkowe trzeba być
    przygotowanym. Jak wygląda sprawa gdy ktoś chce skredytować prawie całość
    inwestycji. Na co trzeba uważać?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
  • Gość: Adomas IP: *.lupus.pl 04.10.05, 12:08
    Ta cena jest ostateczna o ile nie zażyczysz sobie zmian żadnych.
    Do mnie sam zadzownil hydraulik z pytaniem o zmiany i musialem doplacic pare
    stów bo zażyczylem sobie dodatkowe punkty wodne, rure na dopowietrzenie do
    kominka i costam jescze. Okna antywlamaniowe to dodatkowo 5 tysiecy, chyba ze
    wynegocjujesz za darmo (niektorym sie udalo podobno). Dodatkowe okno polaciowe
    1500pln.
    Ja wzialem kredyt na 100% inwestycji, niestety drogo wtedy kosztuje
    ubezpieczenie wkladu wlasnego , jakeis 7 tysiecy chyba (nie pamietam).
    Michal Jasinski ma kontakt do bardzo dobrego sprzedawcy kredytow z BPH, jest to
    bardzo pomocny czlowiek.
    JKJ nie ma zadnych zlosliwie ukrytych kosztow, dostaje sie dom taki jak napisane
    ze ma byc , jezeli o to pytasz to jest okej.
    Natomiast dalej co bedzie to slyszalem o kosztach oswietlenia drogi osiedlowej
    itp. Zobaczymy, na razie jestem zadowolony.
  • ibiel 04.10.05, 13:20
    Ja rowniez potwierdzam, ze cena jest ostateczna, o ile nie chcesz czegos ponad
    to co masz w umowie. Za ekstra rzeczy trzeba oczywiscie doplacic. Fakt - budowa
    wciaz trwa, ale jak na razie wszystko jest ok.
    Z kredytowaniem nie powinno byc problemu, nawet wiecej niz 100% - ja wzialem
    takze na niezbedne wyposazenie w BPH. W maju dla mnie mieli najlepsza oferte -
    nie wiem jak teraz.
    W bankach uwazaj na wczesniejsza splate kredytu - co sie dzieje z kasa ktora
    wczesniej splacasz - czy idzie na pokrycie "wyliczonych" odsetek, czy pokrywa
    ona kapital i dzieki temu unikasz pulapki ze nawet jak chcesz sie wczesniej
    wycofac to splacasz to co na dany dzien masz do splaty a nie tyle ile bylo
    wyliczone w calej umowie kredytowej. Identyczny numer mielismy w przypadku
    pkobp - umowa sprzed 7 lat. Wczesniejsza splata kredytu wymagala od nas i tak
    pokrycia odsetek za zadeklarowany okres splaty kredytu. W BPH ta kwestia jest
    ok. Takze, czy marza banku (to co ponad tzw. wibor, libor, euribor) jest stala
    w okresie trwania kredytu, czy tez np. teraz dadza Ci marze 0.5% a za rok
    podwyzsza do np. 2%.
    No i negocjuj, negocjuj, negocjuj. Nie spiesz sie. Jesli mozesz to na
    poszukiwanie kredytu przeznacz ok miesiaca i kontaktuj sie z przedstawicielami
    bankowymi do czasu az nie uzyskasz satysfakcjonujacej oferty.
    Kontakt do "mojego" czlowieka z bph - 501272672.
    Pozdrawiam
  • Gość: Monia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 14:22
    Dzięki za informacje. Oferta coraz bardziej mi się podoba. Od pracownika firmy
    wiem że planują nową inwestycję na ul. Chudoby domy wolnostojące o pow. 120 i
    160 mkw. Ten mniejszy którym jestem zainteresowana ma kosztować ok 360 tys. na
    działce ok 750 mkw. Czy wiecie coś więcej na ten temat? Facet mówi że za ok
    miesiąc bedzie wiedział coś więcej.
    Na jakim etapie inwestycji najlepiej podpisywać umowę? Czy można płacić im
    ratami wzgodnie z postepami na budowie?
    pozdrawiam
  • ibiel 05.10.05, 09:12
    Co do nowych inwestycji to nie mam zielonego pojecia.
    Co do platnosci, to jak najbardziej jest to standardowa metoda - w umowie masz
    rozpisane ile, do kiedy i po wykonaniu czego. Jak sie spoznia z budowa danego
    etapu, to placisz pozniej.
    Podpisywac mozna na kazdym etapie - grunt zeby sie zalapac.
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 05.10.05, 13:44
    A jak sie ma ta ulica do Lewandowa? Czy to bliskie sasiedztwo, bo troche nie
    chce mi sie sprawdzac, a kiedys p. Jasinski wspominal, ze planuje kupic dzialke
    "za plotem", czyzby to juz???
    K
  • Gość: Michal IP: *.pseinfo.pl / *.pseinfo.pl 03.11.05, 13:43
    Jezeli jest tak jak mowisz 120m.kw. wolnostojacy z dzialka 750m za ok 360 tys
    to bardzo dobra cena. Tylko pewnie jest szambo?:( I kwestia jakie ogrzewanie ?
    Jezeli jest gaz doprowadzony to OK. Tak czy owak oferta wydaje sie ciekawa. A
    no i jest jeszcze sprawa czy to nie obok nowoprojektowanej trasy. Jakby byly
    jakies dodatkowe informacje to prosze o maila, moze sasiadami bedziemy :)
    perfex@poczta.onet.pl
  • jms4 14.10.05, 15:17
    ibiel napisał:

    Z kredytowaniem nie powinno byc problemu, nawet wiecej niz 100% - ja wzialem
    takze na niezbedne wyposazenie w BPH.

    Mam w związku z tym do ciebie pytanie?
    w związku z tym że brałeś kredyt na wykończenie bph zyczy sobie zrobienie
    wyceny.
    Ile płaciłeś za takową i może polecisz kogoś kto się tym zajmuje i jest
    akceptowany przez bph
  • ibiel 14.10.05, 17:15
    BPH ma liste jakichs swoich "zaufanych" rzeczoznawcow. Ja musialem zrobic dwa
    operaty (dwa kredyty) i za dwa zaplacilem 1000 pln. Za jeden z tego co widze
    biora 600 pln. Moze drogo, moze nie, musialem to bylem robic szybko i nie
    mialem czasu na marudzenie. Ja robilem u jakiegos kolesia co mieszka w wawrze -
    deklarowal sie zrobic calosc w 3 dni - zeszlo mu 4 (w zasadzie wiecej, bo mialo
    byc na piatek, a dostalem w poniedzialek), wiec jesli masz noz na gardle to
    albo popedzaj i siedz rzeczoznawcy na telefonie albo zaloz 1 - 2 dni poslizgu.
    Tel: 602397249. Czy polecam ? Bylem strasznie zly za ten poslizg, ale w sumie
    koles jakis do bani nie byl - operat przywiozl mi rano do banku.
  • jeanne.antoinette 14.10.05, 18:46
    ibiel napisał:

    > BPH ma liste jakichs swoich "zaufanych" rzeczoznawcow. Ja musialem zrobic dwa
    > operaty (dwa kredyty) i za dwa zaplacilem 1000 pln. Za jeden z tego co widze
    > biora 600 pln. Moze drogo, moze nie, musialem to bylem robic szybko i nie
    > mialem czasu na marudzenie. Ja robilem u jakiegos kolesia co mieszka w
    wawrze -
    >
    > deklarowal sie zrobic calosc w 3 dni - zeszlo mu 4 (w zasadzie wiecej, bo
    mialo
    >
    > byc na piatek, a dostalem w poniedzialek), wiec jesli masz noz na gardle to
    > albo popedzaj i siedz rzeczoznawcy na telefonie albo zaloz 1 - 2 dni poslizgu.
    > Tel: 602397249. Czy polecam ? Bylem strasznie zly za ten poslizg, ale w sumie
    > koles jakis do bani nie byl - operat przywiozl mi rano do banku.

    W millennium jest wycena za darmoszke.
  • Gość: Gość IP: *.aster.pl 14.10.05, 19:46
    Ale w Millenium działają baaaaaardzo opieszale.
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 23:01
    Pierwsze słyszę, że za wycenę się płaci, a pracuję w banku...
  • ibiel 17.10.05, 09:55
    Co bank to obyczaj. Tutaj za operat dotyczacy wyposazenia (bo gdybysmy nie
    brali na ponad 100% nie trzeba by ylo robic operatu) trzeba bylo zaplacic.
    Akurat co do millenium to mam kiepskie zdanie - do momentu wziecia kredytu
    mialem tam konto. Gdy zaczalem interesowac sie kredytem millenium olal mnie
    calkowicie, na dodatek warunki byly z tych (okolice kwietnia / maja) z cyklu
    oprocz tego co deklarujemy ze jest najtaniej trzeba przeczytac wszystkie
    gwiazdki na dole strony, bo oprocz superniskiego oprocentowania trzeba bylo
    doliczyc pare innych kwiatkow ktore podnosily realny koszt kredytu o ponad
    procent. Wszedlem w bph bo byl dla mnie (nas) najbrdziej elastyczny i
    najatrakcyjniejszy. Byc moze dla kogos innego millenium ma lepsza oferte. bph
    ma pare "bugów" jesli chodzi o obsluge klienta, ktore pare razy strasznie mnie
    wpienily, ale dla nas byl w stanie przygotowac najatrakcyjniejsza oferte
    kredytowa.
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 05.10.05, 13:40
    my doplacalismy do pieca dwufunkcyjnego (w standardzie jest jednofunkcyjny), a
    teraz zastanawiamy sie nad ogrzewaniem podlogowym hydraulicznym na dole.
    Jak chcesz lepsze okna (nie wiem, czy w standardzie sa 3 czy 5 komorowe?), to
    tez nie oplaca sie kupowac na wlasna reke, tylko doplacic P.Jasinskiemu.
    Doplaca sie tez za wiekszy taras.
    Kosztuje tez przeniesienie punktow hydraulicznych (jesli kupilas dom na etapie,
    jak juz byly standardowo), wiec to tez argument, zeby kupic wczesniej:-)
    Pozdro, K
  • ibiel 05.10.05, 14:06
    kk: ile placiles (bedziesz placic) za przeniesienie hydrauliki? Na ile wycenil
    tez Tobie elektryk dodatkowe punkty swietlne? Mi wspominal o 50 pln ale nie
    wiem czy nie przesadza.
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 06.10.05, 19:58
    Srednio za przeniesienie hydrauliki powiedzial nam od 50 - do 150, w zaleznosci
    od stopnia skomplkowania i ilosci pracy. Inaczej tez ma kosztowac
    np.przenoszenie wiekszej ilosci punktow - np. dzien pracy hydraulikow, a inaczej
    pojedyncze punkty.
    Zamierzam przeniesc w gornej lazience sedes na sciane naprzeciwko i to juz jest
    gruba robota - ale jeszcze nie wiem, ile ma kosztowac, dam znac, jesli Cie to
    interesuje.
    Schematu elektrycznego jeszcze nie mamy, a Ty dostales go przed polozeniem
    elektryki, czy trzeba sie upomniec?
    Czy za zmiany placi sie takze przed polozeniem elektryki, czy dopiero jak juz
    jest i chce sie cos zmienic?
    Moze i Ci fachowcy sa drodzy, ale nie mam pojecia i czasu szukac innych - chyba
    na tym etapie i tak nie byliby dopuszczenie do budowy, tylko trzebaby czekac na
    odbior, a potem rozkuwac tynki, wiec chyba nie warto...

    K
  • ibiel 10.10.05, 14:49
    Dzieki za info.
    Odnosnie hydrauliki to obudzilem sie z reka w nocniku - wpadlismy na pomysl
    zeby wziac w weekend hydraulika co by obejrzal jak zostala wykonana instalacja,
    i dopiero on zwrocil nam uwage na to, ze standardowe ulozenie urzadzen - tzn.
    brodzika itd jest lekko mowiac niefunkcjonalne. Bede chcial wiec zamienic
    miejscami umywalke z brodzikiem i zastanawiam sie ile za to moze krzyknac.
    Tez mi sie nie chce kuc scian po polozeniu tynkow, jednak tez mam jakies
    widelki w ktorych albo sie zmieszcze albo nie.
    O schemat elektryczny musisz sie upomniec - zadzwon do Jasinskiego,
    najprawdopodobniej bedzie trzeba podskoczyc do biura. Co do oplat za zmiane
    elektryki to tego nie powiem - my zesmy przegapili zapis w umowie ktory jest
    dosyc niejasny - mowi jedynie, ze "drobne zmiany" polegajace na przelozeniu lub
    dolozeniu punktow elektrycznych przed wykonaniem instalacji sa bezplatne. W
    przyszlym tygodniu zamierzam poprosic zone "negocjatorke" o zajecie sie ta
    sprawa.
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 15.10.05, 20:03
    Uff, jestesmy po elektryce - zmiany w ramach standardowego schematu elektr. sa
    bezplatne, a za dodatkowe trzeba placic (np. w standardzie nie ma wentylatora w
    malej lazience,podobnie zamierzam miec kaloryfery w lazience z grzalka, wiec
    musze to dorobic i za to oczywiscie doplacic),ale to pewno juz wiecie.
    Podobno schemat jest bardzo ogolny - np. w kuchni nie ma podanej wysokosci, na
    jakiej powinny byc kontakty (np. pod zmywarke pod blatem, inne powyzej),ale jak
    ktos ma juz projekt kuchni, to takie rzeczy powinny byc zalaczone.
    aha, my dorabiamy tez kabel na oswietlenie podszafkowe.
    Napiszcie, czy wprowadziliscie jakies istotne zmiany?
    kk
  • Gość: P_major IP: *.crowley.pl 26.10.05, 14:59
    Jedna uwaga - z tego co pamietam jest piec dwufunkcyjny. doplata do
    jednofunkcyjnego to jakies 6tys.
    Z dodatkowych rzeczy, ktorych brakuje, to pomalowanie elewacji. Trzeba to
    zrobic samemu...:)
    Co do ilosci punktow - to w umowie i na planach mozna sie jedynie domyslec o
    punktach wodnych(krany, kanalizacja). Reszta jakos nie wpadla mi w oko...
    Ale proponuje cos innego - jezeli elektryk czy hydraulik cos marudzi, zwrocic
    sie do Jasinskiego. Na miejscu developera, ktory daje im prace na 60 domow,
    zmusilbym go do wiekszej elastycznosci a nie kombinowania. Zwlaszcza, gdyby
    zaczeli by mu truc glowe wszyscy mieszkancy. Przyszli mieszkancy...:)

    Ps. Kupilismy budynek nr 1 w drugiej turze. I nie wiemy, kto bedzie naszym
    sasiadem...:)
  • kasiabu1 04.10.05, 22:10
    Mam pytanie do wszystkich piszących i zaglądających tu sąsiadów.
    Właśnie podpisałam umowę i mamy parę dni na przedstawienie swoich sugestii.
    Generalnie projekt domu nam sie podoba (typ 160), z tym że od razu zamieniamy
    pokój tzw. "gabinetowy" na kuchnię, a w aneksie kuchennym robimy aneks
    gabinetowy. Ale chętnie poczytam o Waszych pomysłach. Może macie jakies fajne
    pomysły, na które ja nie wpadnę, a potem będę żałowała jak odwiedzę któregoś z
    Was, któregoś pieknego przyszłorocznego dnia????
    Kasia
  • ibiel 05.10.05, 09:35
    Wszystko zalezy od ukladu domku ktory masz. Z tego co widze, to nowy rzad
    bedzie troche inny od tego ktory juz praktycznie wyrosl. Ja w swoim 120mkw
    wyprostowalem na gorze skosna sciane na gorze i w zasadzie to wszystko.
    Sasiedzi kombinowali z toaletami na parterze, aneksami kuchennymi ale my sie
    nie decydowalismy na to. Jedno co pamietaj, to jak sobie cos wymyslisz to
    wyslij maila lub daj Jasinskiemu na info papierze ze np. chcesz okna antywlamy
    zamiast zwyklych, bo moze sie okazac ze o czyms zapomni i bedzie pozniej nie do
    odkrecenia. My zesmy troche przegapili (pomimo tego ze bylo sygnalizowane) no i
    teraz trzeba pewnie bedzie rolety montowac.
  • Gość: Monia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 09:41
    Czy twój dom 120 m to ten ze strony typ 123mkw czy jakiś inny wolnostojący lub
    bliźniak? Pytam bo mi facet mówił że jeszcze tych małych nie stawiali.
    Pozdrawiam
  • ibiel 05.10.05, 09:47
    Jasinski ma strasznu balagan na stronie. Wizualizacje sa w wiekszosci inne od
    tego co na projekcie. Obecny typ 120 mkw to blizniaki na koncu osiedla, z
    zewnatrz identyczne z tym co na stronie
    www.jkjdevelopment.pl/prezentacja.php?domek=158. Rozkladu wewnetrzenego
    w tej chwili nie widze na stronie. Obecny drugi rzad z tego co widze jest
    diametralnie inny od obecnego, aczkolwiek zachowujacy podobienstwo.
  • ibiel 05.10.05, 11:52
    Projekty sa ok - wiec w tym przypadku rzeczywiscie 123 mkw byc powinno,
    wizualizacje niektorych sa skopane - jezeli wizualizacja pokrywa sie z planem
    to mozesz tez temu wierzyc.
    Chociaz cos mnie tknelo i przed chwila sprawdzilem - wizualizacja jest inna niz
    ta ktora widzialem rano, i wyglada na ok. Albo mialem cos w cache'u (chociaz w
    to akurat watpie), albo p. Jasinski cos na szybko poprawil ;-)
  • ibiel 05.10.05, 11:55
    Wyglada na to, ze to jednak ja jestem zakrecony jak drzwi do lasu. Wszystko
    wyglada byc na poprawne. Wszystkich przeze mnie zamotanych przepraszam!
  • Gość: Monia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 12:52
    Dzięki. Problem bałaganu, nieaktualnych i błędnych informacji dotyczy niestety
    większości stron polskich. Po co robić i utrzymywać stronę która podaje
    niekompletne lub nieprawdziwe dane????
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 05.10.05, 13:29
    Tez mam typ 160. Na pierwszy rzut oka projekt wyglada optymalnie, ale wiadomo,
    ze kazda rodzina ma swoje inne potrzeby i nawet projekt idealny nie sprawdzi sie
    dla kazdego.
    Rowniez wolalabym osobna kuchnie, jednak nie moge sobie pozwolic na poswiecenie
    na to gabinetu, a poza tym kusi mnie posiadanie calego kuchennego magazynu w
    koltowni!, ktora nazywam szumnie spizarnia. Notabene spizarnia ta jest
    koszmarnie nieustawna i az sie prosi o zamurowanie ktorys drzwi. Probowalam wiec
    je przesunac (te miedzy kuchnia a spizarnia), ale u mnie juz na to za pozno. W
    zwiazku z tym aneks tez jest nieustawny (tzn. zamieszzcajac wszystko tak jak na
    planie zostaje b.malo blatu). Pozwolilam sobie zerknac gdzieniegdzie w innych
    domach i widzialam ze te drzwi z aneksu po prostu sa zamurowane, co daje calkiem
    zgrabny i sensowny aneks, ale nie chce sie na to decydowac tracac bliski dostep
    do spizarni.
    Jesli nie bedziemy uzywac drzwi garaz/spizarnia (moga sie przydac na
    rozpakowanie zakupow, ale niestety traci sie duzo miejsca w sp.), to ewentualnie
    planuje je zamurowac.
    Z wiekszych zmian na gorze to wyburzylam sciane w pokojach z balkonami -
    uznalam, ze ten mniejszy pokoik przez skosna sciane i skosy dachu jest
    b.nieustawny (np. nie ma miejsca na lozko), a dzieci mam male i w zblizonym
    wieku i plci, wiec niech sie bawia na wiekszej przestrzeni, a ja nie bede
    musiala usypiac kazdego po kolei, tylko za jednym zamachem. Byc moze kiedys beda
    sie chcialy odgrodzic, ale mam nadzieje, ze to nie bedzie trudne.
    Poza tym ta skosna sciana (maly pokoj/lazienka)...generalnie jest ciekawa, ale
    jest to male wyzwanie przy aranzacji i ja powoli sie poddaje...Maz nie chcial
    calkowicie z niej rezygnowac, wiec "wyprostowalismy" ja do polowy.

    Kasiu, ta kuchnie przenosilas do gabinetu bezplatnie, czy byly jakies koszty lub
    problemy?
    ciekawa jestem Waszych zmian, ale chyba za duzo to nie da sie z tym projektem
    kombinowac...
    A moze ktos sie zdradzi z pomyslem na aranzacje tzn. czy przestawiacie w kuchni
    podlaczenia AGD, i w lazience na gorze, czy zostawiacie standardowo?
    Czy macie moze pokuse zamurowac dzrzwi garaz/przedpokoj?
    Pozdro, K.
  • kasiabu1 05.10.05, 14:02
    Cześc,
    dzięki za odpowiedź. Na razie tak jak wspomniałam mamy chęć wykorzystania
    gabinetu na kuchnię. O szczególach będę rozmawiac z p. Jasińskim. W zasadzie
    jak oglądaliśmy dom, to było nasze pierwsze pytania czy można to przestawić, i
    p. Jasiński stwierdził, że bez problemu. (faktycznie umawiamy się na spisanie
    wszystkich zmian, bo my wogóle jestesmy przesadni-um. przedwstęną też
    spisalismy u notariusza). Więc kosztów jeszcze nie znam. Ale dam znac na dniach.
    pozdrawiam
    Kasia
  • ibiel 05.10.05, 14:03
    To ja mam pytanie z innej beczki. Czy ktos z Was interesowal sie moze tematem
    telefonizacji, znaczy sie ciagniecia druta przez ktoregos z "wiodacych
    operatorow" ? Niestety nie mialem jak sie do tej pory wybrac na Sw Barbary
    pogadac w biurze tpsa o tym, ale moze wiecie co w tym temacie. Moze byc tpsa,
    moze byc netia. Ciekawi mnie tez kablowka - czy wchodzi w gre tylko talerz?
    Interesuje mnie drucik - wiem, ze teraz sa lacza radiowe i inne tego typu
    wynalazki, ale jestem konserwatywny i wole jak mi miedz wystaje ze sciany ;-)
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 06.10.05, 19:47
    Lacze radiowe jest podobno tansze, wiec moze lepiej przestawic sie na bardziej
    nowoczesne wynalazki?
    K
  • Gość: P_major IP: *.crowley.pl 26.10.05, 15:02
    Zgadzam sie, ze jest tansze.
    Plus ma jakas taka tania oferte - 20 pare zlotych za abonament stacjonarny. Jak
    ktos nie musi korzystac z niego za czesto, a sluzy tylko do odbierania
    polaczen, to jest to fajna alternatywa. A bezpieczny jest jak telefon komorkowy
    (bo to w zasadzie jest komorkowy:)))
    I wkrotce powinno sie cos ruszyc z technologia WiMAX. Wtedy bedzie to rownie
    tanie jak kabel, a moze tansze...:)
  • Gość: Agnieszka IP: *.crowley.pl 06.10.05, 13:19
    Czy ktoś z Was słyszał o mającym powstać nieopodal naszego osiedla nowym
    centrum handlowym? Ma ono być po naszej stronie Trasy Toruńskiej... Jednak nie
    posiadam niestety więcej informacji :(
  • Gość: Iza IP: *.rz / *.basf-ag.de 06.10.05, 13:49
    Tereny pomiędzy Trasą Toruńską a osiedlem przeznaczone są pod budowę lokali
    usługowych. Te informacje są dostępne w Urzędzie Gminy Białołęka.
    Pozdrawiam
  • Gość: Monia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 13:30
    Witajcie. Czy wiecie coś na temat przedszkola i szkół w okolicy. Mamy dziecko,
    planujemy następne więc odległość od domu do szkoły czy przedszkola jest bardzo
    ważna.
    Czy ktoś ma dokładniejsze informacje co do ewentualnej drogi łączącej osiedle z
    ul. Głębocką. Przecież z końca osiedła do ul. Lewandów jest ok. 30 min piechotą
    a nie wszyscy mają dwa samochody?
    Pozdrawiam
  • kasiabu1 10.10.05, 13:59
    Witam,
    ja z racji posiadania małych dzieci ( 6 m i 2,5 r) interesowałam się tą
    kwestią, głownie przy wyborze lokalizacji. A więc wygląda to tak:
    przedszkoli prywatnych jest tam kilka m.in na osiedlu Agromana i przy szkole.
    Szkoła podstawowa zanjduje sie bardzo blisko, bo na ul . berensona (ale
    faktycznie na mapie znajduje sie prz ul. Zaułek) na piechote jakies 20 min. Z
    tym, że szkoła ta wygląda mi na fatalną- taki parterowy barak z blachy. Mam
    nadzieję, że do czasu jak moje dzieci dorosna cos z ta szkoła zrobią. Bardzo na
    to liczę, w końcu w okolicy beda dwa duże osiedla- na ul. Skarbka z Gór i Os.
    Lewandów. Usłyszałam tez, że ma się wybudować tam duże przedszkole państwowe.
    Ale nie wiem kiedy. Tak więc generalnie na dzien dzisiejszy tak to wygląda.
    pozdrawiam
    Kasia
  • Gość: Jelka IP: *.crowley.pl 13.10.05, 11:48
    Hej!
    Ja tej szkoły nie znalazłam... Dzwoniłam do sekretariatu, mają w planach
    modernizcję, jednak są jakieś problemy z pieniędzmi. Władze miasta skreśliły
    punkt z listy inwestycji na przyszły rok, ale szkoła i okoliczni mieszkańcy
    walczą. Może i my powinniśmy się dołączyć?
    Czytałam, że jest w planach budowa szkoły na Ostródzkiej, ale od nas to spory
    kawałek. Ma ją budować JW.
  • Gość: Jelka IP: *.acn.waw.pl 20.10.05, 20:24
    Dziś znalazłam tę szkołę. Z zewnątrz wygląda bardzo przygnębiająco. I wydaje
    się, że bardziej niż modernizacja przydałaby się budowa nowej..
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 20.10.05, 23:18
    od przyszlego roku corka bedzie chodzic do zerowki - chcialabym, aby byla w
    takiej "szkolnej"; moze ktos wypatrzyl alternatywe dla szkoly na Berensona?

    Lub jakies sensowne przedszkole, wokol sa same prywatne a i tak np. do Agromana
    podobno ciezko sie dostac - pierwszenstwo maja dzieci z ich osiedla.
    Do panstwowego pewno bez szans?
    Moze znacie bardziej okolice i macie pomysl na przyjazne przedszkole?
    dzieki,
    K
  • yareksw 14.10.05, 14:46
    Czesc,

    Czy słyszał ktoś o gazociągu wysokiego cisniena, który przebiega przez osiedle
    Lewandów.
    Jaki ma wpływ na zdrowie oraz na ewentualne zagrozenia.

    Pozdr.
    JAREK
  • jeanne.antoinette 14.10.05, 15:07
    oczywiscie, to nic tajnego.
    miedzy jednym etapem osiedla (tym blizej Lewandow) a drugim jest duza luka. i
    wlasnie tam po skosie ma przebiegac gazociag. bezposrednio nad gazociagiem nie
    mozna nic budowac, dlatego jest taka przestrzen.
    generalnie pod naszymi ulicami tez sa gazociagi (musi byc doprowadzenie do
    bloku, domu). na zdrowie ma to taki wplyw ze masz cieplo w domu w grzejnikach i
    sie nie przeziebisz :)
    zartuje :)))
    mozesz sie dowiedziec jakie zabepieczenia, testy, atesty sa wymagane i czy
    Jasinski je spelnia. z tego co mi mowil, to wszystkie wymogi sa spelnione, ale
    szczegolow nie mam.
    daj znac jak sie dowiesz, pozdrawiam!
  • Gość: dorka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 10:19
    Witam wszystkich,

    najprawdopodobniej będę również sąsiadką z Lewandowa (mamy podpisac umowe na
    160 m z kolumienkami w czwartek). Bierzemy kredyt i stąd moje małe pytanie
    techniczne: jak pan Jasiński informuje o kolejnych ratach z umowy i jak to sie
    ma do kredytu? JKJ wysyla list polecony do człowieka, a człowiek z listem idzie
    do banku, zeby przelal kolejna rate Jasińskiemu?

    Pozdr. D.
  • Gość: gość IP: *.bzmw.gov.pl / 194.30.179.* 17.10.05, 12:08
    masz w umowie przedwstępnej harmonogram rat
  • jeanne.antoinette 17.10.05, 12:29
    Z tego co wiem, to Jasinski wysyla list polecony jak do wyznaczonego w umowie
    terminu nie wplynie kaska na jego konto (no chyba ze sie nie wyrobil z
    ukonczeniem etapu).
    wtedy trzeba poinformowac bank. i tu jest bardzo roznie: np Millennium wysyla
    swojego speca na budowe aby potwierdzil ze np sciany juz stoja (niedowierzaja
    chyba swoim klientom, w ktorych interesie przeciez nie lezy wczesniejsza
    wyplata transzy w przypadku niewykonania zobowiazania przez developera). na
    dodatek za kazdorazowa fatyge tego speca klient placi 200zl. fatyga jest
    obowiazkowa.
    nie polecam Millennium.
    nie wiem natomiast jak to jest w innych bankach.
  • Gość: P_major IP: *.crowley.pl 26.10.05, 15:05
    Z tego co wiem, raczej wymaga aby na bierzaco kontrolowac budowe i samodzielnie
    informowac bank o postepie prac.
    W milennium wymagaja zdjec z budowy. Sprawdza tylko raz, tzn. na koniec
    budowy...

    bud. nr 1, etapII
  • ibiel 17.10.05, 12:55
    Szczerze mowiac to nie wiem - podejrzewam, ze jesli bedziesz sie mocno spozniac
    z platnoscia, to dostaniesz jakies powiadomienie listowne lub Jasinski sie do
    Ciebie odezwie telefonicznie. Ja z reguly bywam raz na tydzien, dwa wiec sam
    kontroluje stan zaawansowania prac i wiem kiedy puszczac transze a kiedy
    poczekac. W banku musze sam zglosic wyplate transzy, wiec do momentu kiedy nie
    wyraze na to zgody, pieniadze nie ida. bph nie wymaga posylania "bankowego"
    dozorcy co by potwierdzil wykonanie danego etapu.
  • Gość: aga IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 13:42
    Dostajesz powiadomiwnie od developera, że pewnie etap został wykonany i w ciągu
    dniu tylu a tylu masz dokonać wpłaty.W banku za każdym razem najczęściej
    wypełniasz wniosek o wypłatę kolejnej transzy. I dalej jest różnie - albo
    rzeczoznawca bankowy robi zdjęcia, albo Ty je robisz albo w ogóle nie potrzeba
    zdjęć. Zorientuj się w regulaminie swojego banku.
  • kasiabu1 17.10.05, 16:23
    Hej,
    czyżbyś kupowała ostatni 160m2? Bo jak ja sie decydowałam to były jeszcze dwa.
  • Gość: aga IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 16:53
    Nie, kupił tam mój znajomy.
  • Gość: ania IP: *.bzmw.gov.pl / 194.30.179.* 18.10.05, 08:45
    mam pytanie do przyszłych właścicieli osiedla Lewandów jkj:
    Czy nie przeraża Was odległość do przystanków autobusowych, sklepów?
    W jakim czasie zbudują drogę do ulicy Głębockiej? Czy ktoś może się tym
    interesował?
    Tak okolica jest super ale mam obawy co do poruszania się, bo bez samochodu to
    sytuacja mieszkańców będzie do przeżycia ale trochę utrudnona.
    Będzie można wydreptać dróżkę do Głębockiej, żeby nie jeżdzić przez Lewandów.
    A i jak się zapatrujecie na bliskość trasy.

    Pzdr
    Ania
  • Gość: Jelka IP: *.crowley.pl 18.10.05, 10:11
    Mnie nie przeraża.
  • Gość: dorka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 10:26
    mnie też nie.

    Pani Jelko, czy mogłaby Pani spojrzeć na mejla, wysłałam do Pani prośbe...

    A wracając do tematu, Trasa Toruńska nie jest AŻ TAK BLISKO, bo przerażała.
    Odnośnie komunikacji zwykłej - ja się raczaj nastawiam na jazde samochodami,
    ale wydaje mi się, że i to da się przeżyć.

    Mam natomiast problem z obwodnicą do Mostu Północnego - gdzie dokładnie ona
    będzie biegła i w jakiej odleglosci od osiedla?
  • Gość: sasiad IP: 212.91.125.* 18.10.05, 10:58
    Dokladne mapy Trasy Mostu Polnocnego i Trasy Olszynki ktora bedzie tez
    przebiegala w poblizu (ale w bezpiecznej odlegosci) mozna zanalezc na stronie:
    www.siskom.waw.pl/tmp.htm
  • Gość: Jelka IP: *.crowley.pl 18.10.05, 11:02
    Witam,
    odpisałam, ale widzę, że Sąsiad rozwiał chyba wszelkie wątpliwości.
    Dzięki i pozdrawiam.
  • Gość: dorka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 10:04
    podobno ten, co kupujemy, jest ostatni ze "160". Sa jeszcze 3 "165".

    Pozdr.
  • remila 18.10.05, 15:19
    Chętnie kupiłabym domek od JKJ, ale mąż nie chce zgodzić się na połówkę od
    strony północnej, a tylko takie pozostały. W związku z tym mam pytanie do tych
    którzy kupili domek od str północnej - czy przewidujecie większe koszty
    ogrzewania, zimniejszy dom w zimie i ogólnie brak światła. Czy w ogóle warto
    robić z tego problem gdy najważniejszy salon jest na zachód. Będę wdzięczna za
    opinie.
  • ibiel 19.10.05, 09:29
    Ja powiem tak: jesli decyzja ma byc jednostronna, to wg. mnie nie ma sensu w to
    wchodzic,
    zeby pozniej nie bylo klotni "bo ty sie uparlas/es".
    My mamy od strony polnocnej i jakos szczerze mowiac zbytnio sie tym
    usytuowaniem nie przejmujemy.
    Nie wiemy jak bedzie, ale nie powinno byc zle. Obecnie mamy tak, ze na dobra
    sprawe slonce nigdy nie wpada do domu,
    bo pozostale bloki zaslaniaja i jakos czlowiek zyje. Minusem rzeczywiscie moze
    byc brak slonca, ale z drugiej strony wieczorem nie bedzie walic Wam
    po oczach swiatlo z M1/CH Targowek
  • Gość: a IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 13:53
    A ja mam mieszkanie z oknem kuchennym i pokojowym od południa. Latem mdleję z
    upału, gdy gotuję obiad, w pokoju zasłaniam na cały dzień zasłony, bo pies nie
    ma czym oddychać. Teraz na pewno wybrałabym północ. Nie południe i nie zachód.
  • Gość: P_major IP: *.crowley.pl 26.10.05, 15:08
    My tez kupilismy od strony polnocnej. Co wiecej nic nie bedzie nam rowniez od
    tej strony zaslaniac, bo mamy pierwszy budynek...:))))

    Czy bedzie zimniej? Nie wydaje mi sie... Ale bedzie spokojniej, jak juz ktos
    zauwazyl...:)
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 27.10.05, 22:07
    czyli macie domek wolnostojacy? ile tam jest metrow i pokoi, jesli mozesz zdradzic?
    Nie pamietam numeracji, czy liczy sie od tych wolnostojacych, czy np. oddzielnie
    numerowane sa blizniaki.

    Czyli wlasciwie sasiad nie jest taki istotny??

    Podobno dobre sasiedztwo jest nie mniej wazne, niz wszystko inne. Mam znajomych,
    ktorzy pozbyli sie domu z powodu uciazliwego sasiada...
    brrr...Coz, sasiadow sie nie wybiera...
    mam nadzieje, ze ja tez nie okaze sie uciazliwym sasiedztwem, ale wiadomo, ze
    wszystkim i tak sie nie dogodzi..:-)
    K
  • adarok 27.10.05, 22:13
    A nie łatwiej było pozbyc sie ... sąsiada?! ;-)
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 20.10.05, 22:52
    Ja bym duzo bardziej wolala ten rozklad - polnoc/ salon na zachod, niz ten,
    ktory mamy -polnoc/salon na pln-wschod (nie bylo juz innych w 2. etapie, a maz
    jest w goracej wodzie kapany), ale absolutnie nie obawiam sie zimna przy
    obecnych nowoczesnych sposobach ogrzewania, bardziej juz braku slonca, ale mysle
    ze tylko zima moze to stanowic problem - jest tak duzo okien, ze gdybym miala
    pld-zachod, to chyba bym z czystym sumieniem zamurowala ktores;-).
    Moze pojezdzcie ktoregos pochmurnego dnia na budowe i wejdzcie do jakiegos
    budynku, sprawdzajac, czy dla meza ilosc swiatla jest ok? Po naszej stronie
    slonce bedzie duzo krocej, ale i tak jest dobrze doswietlone dzieki oknom.
    Pozdrawiam, zycze spokojnych decyzji (bez kapania w goracej wodzie)
    K
  • adarok 20.10.05, 01:49
    Witam wszystkich sąsiadów-forumowiczów. Zaglądam tu od czasu do czasu, ale
    ostatnio donoszę wrażenie, że to forum wychodzi z wieku niemowlęcego. Nie ma
    już rozważań prowadzących do nikąd (jak np. lokalizacja). Przy okazji
    pozdrowienia dla ibiel - nie znam Cię, ale już Cię lubię.
    Teraz (jak podpisywałem umowę w lutym o JKJ w internecie było bardzo
    skromniutko) można dowiedzieć się tu paru ciekawych rzeczy i/lub zainspirować
    pewnymi wypowiedziami. Po tym expose ... do brzegu. Mam kilka
    pytań/uwag/opinii, z którymi chciałbym się podzielić:

    Piec
    Ja w umowie mam dwufunkcyjny piec BUDERUS z atmosferyczna komorą spalania.
    Obecnie JKJ ma w standardzie piece VIESSMANN. Obie firmy są OK ale mam inne
    wątpliwości. Wiem, ze przy 4-osobowej rodzinie oraz zamiarze zainstalowania
    prysznica i wanny z hydromasażem piec ten nie da sobie rady. Bardziej
    komfortowe rozwiązanie to piec jednofunkcyjny z zasobnikiem. Otrzymałem z JKJ
    listę z 10 opcjami zmiany pieca i ... narodziły się następujące pytania:
    Czy warto inwestować w piec kondensacyjny? Czy ktoś zna zalety i wady (poza
    cena) takiego rozwiązania?
    Czy ktoś wie, jaka funkcje spełnia regulator pogodowy? Czy regulator pokojowy
    nie jest aby wystarczającym rozwiązaniem? Czy ktoś może podzielić się jakąś
    wiedzą na ten temat?

    Kominek
    Czy ktoś ma praktyczne doświadczenie z kominkiem gazowym? Rozważam instalacje
    takiego, bo ja z praktyki mam niezbyt dobre doświadczenia z kominkiem
    tradycyjnym. Jestem osoba leniwą z natury i zabawa w strażnika ognia przestała
    mnie bawić jakiś czas temu;-) Kominek gazowy wydaje się rozwiązaniem idealnym
    dla mnie. Jego eksploatacja wydaje się trywialnie prosta i mało pracochłonna.
    Wrażenia estetyczne są identyczne jak w przypadku tradycyjnego. Jednak
    chciałbym poznać opinie jakiegoś użytkownika.

    Ogrzewanie podłogowe
    Generalne pytanie. Czy warto jeśli mam zamiar kłaść wszędzie panele drewniane
    (biorę pod uwagę nawet łazienkę ) – żadnych granitów, marmurów, terakot i
    innych kamieni. Spotkałem się z opinią, ze w takich okolicznościach ogrzewanie
    podłogowe mija się z celem a nawet może szkodzić podłodze. Jeśli już to tylko
    elektryczne, bo łatwiej nim sterować. Czy macie jakieś zdanie/wiedze na ten
    temat?

    Okna
    Pytanie do tych, którzy mają okna antywłamaniowe. Jakie szyby są montowane w
    tych oknach? Jeśli nie są to szyby odporne na zbicie (pancerne!?) to czy nie
    lepiej jest te dodatkowe pieniądze (nie dotyczy to oczywiście tych, którzy
    wynegocjowali je w standardzie) zainwestować w rolety antywłamaniowe, które
    chronią całą powierzchnie okna. Jakie macie opinie w tej kwestii?

    Garaż
    Ktoś pisał, że wynegocjował odwodnienie garażu. Czy to oznacza, ze w
    standardzie jest basen w garażu;-). Czy ktoś ma jakieś szczegóły na ten temat?

    Instalacje
    Kiedy i kto konsultował z Wami szczegóły odnośnie instalacji: elektrycznej i
    hydraulicznej? Jaki jest standard w tym zakresie bo ja w swoim projekcie nie
    mam tych danych. Wiem, z jakich elementów składa się strop, ale nie mogę się
    doszukać gdzie będzie włącznik światła w salonie;-).
    Bardzo ciepło pozdrawiam wszystkich
    adarok@interia.pl
    ‘”
  • kasiabu1 20.10.05, 09:21
    Cześć,
    mogę odpowiedzieć na ostatnie pytanie:
    będziesz się musiał osobiście kontaktować z hydrauklikiem i elektrykiem, który
    spełni każde Twoje życzenie odnośnie punktów hydraulicznych i elektrycznych.
    Przy czym z hydraulikiem (p. Maciaszek) rozmawiasz juz przy fundamentach o
    punktach na parterze, a z elektrykiem przy stawianiu ścvian.
    pozdr.
    Kasia
    ps. sorki za błędy ale córka siedzi mi na kolanach
  • ibiel 20.10.05, 12:06
    ;-) Chyba kazdy z nas zadaje sobie te pytania...

    Piec.
    Odnosnie tego to mam metlik jak diabli. Laze juz ze dwa miesiace po roznych
    sklepach, szukam na sieci, probuje zbierac opinie.
    Co sprzedawca, to inne opinie, zalety itd. Wspolnego mianownika do tej pory nie
    wyciagnalem.
    Na obecnym etapie wiem, ze nie jestem(smy) w stanie wysuplac tyle kasy zeby
    doplacic do kondensatu. Zreszta wydaje mi sie, ze jesli kondensat bylby taka
    super technologia to nikt nie kupowalby klasycznych kotlow. Poza tym jestem
    tradycjonalista i lubie jak grzejnik jest goracy (z tego co sie dowiedzialem
    oszczednosc w kondensacie polega nie tylko na wykorzystaniu cyrkulacji spalin
    ale takze na nizszej temperaturze wody dostarczanej do grzejnikow i mnieszym
    wydatkowaniu gazu na podgrzanie - za to trzeba montowac wieksze kaloryfery).
    Bede chcial wejsc najprawdopodobniej w piec z obsluga obiegu zwrotnego (czy
    jakos tak sie to nazywa - sorry, znam sie na programowaniu w visual basicu a
    nie na hydraulice), zeby miec ciepla wode zaraz po odkreceniu kranu. Do tego
    zasobnik - 120 albo 150 litrow. Co do wielkosci to tez nie wyczailem co bedzie
    odpowiednie. Jedni mowia zeby wziac 120 bo wystarczy, drudzy ze 150. Zobacze
    jaka bedzie roznica cenowa. Regulator pogodowy. Wydaje mi sie ze nie ma co na
    to kasy wywalac. Jak sie ja ma, to i owszem, ale na milosc Boska - nie
    szalejmy. Ludzie do tej pory jakos zyli bez regulatorow pogodowych i zyc beda,
    a ze trzeba bedzie sie wybrac na parter zeby przestawic termostat to wyjdzie
    tylko na zdrowie, bo sie trzeba bedzie wysilic zeby wstac z lozka od telewizora
    (laptopa).
    Od Pana Hydraulika dowiedzialem sie, ze ma przygotowanych ok 10 wariantow i
    jego Syn ma dzwonic i umawiac szczegoly. Wydaje mi sie, ze powinien doradzic
    tak zeby byc zadowolonym. Z dotychczasowych kontaktow przy zmianach
    hydraulicznych bylem zadowolony.

    Kominek - nie mialem nigdy, ale jestem tradycjonalista. Jak ma byc, to tylko
    drewniany a nie gazowy. Synek bedzie robil za sikawkowego w razie czego ;-)

    Ogrzeanie podlogowe - montujemy tylko w lazience. Zastanawiam sie czy montowac
    w wiatrolapie na parterze. Hydraulik proponuje, ja sie waham. Po co mam ladowac
    cieplo w cos co bedzie co chwila wychladzane - jak bede chcial miec tam zimno
    to zakrece kaloryfer - wydaje mi sie, ze podlogowki tylko w wiatrolapie nie da
    sie zakrecic tak, zeby np. w toalecie obok tez nie bylo na podlodze zimno. A ze
    buty beda dluzej schly... Nie wiem. Jaka jest Wasza opinia?

    Panele - ze swej strony odradzam polaczenie paneli i wilgoci. Przy dziecku
    nawet najdrozsze panele po 5 latach na zlaczeniach sie wypaczaja (my mamy
    najtansze, znajomi kupili z gornej polki i teraz po 3 latach tez klna na
    panele). A w lazience to wydaje mi sie ze za gora 2 lata bedziesz musial
    wymieniac. Nie ma bata - w lazience na podlodze zawsze bedzie woda. "I musi sie
    lac. Dana woda podlegająca cisnieniu, napotykajac na otwor, czyli szczeline,
    wyplywa. Praw fizyki Pan nie zmienisz i nie badz Pan glab." ;-)

    Okna. My przegapilismy moment zgloszenia na inne niz standardowe. Teraz
    pozostaje jedynie montaz rolet. Zastanawiam sie tylko czy trzeba wszedzie, czy
    tylko na dole. Ja osobiscie jestem za zabezpieczaniem kompleksowym, a nie tylko
    na parterze - wspiac sie na balkon nie ma problemu zeby gora wlezc. Fakt -
    koszty dwukrotnie wieksze, ale bez zostawiania slabych punktow.

    Garaz. W projekcie widac ze jest spad, wiec woda ma splywac. Fajnie byloby miec
    odplyw, ale pytanie czy jest to tak niezbedne? Jest spad to bedzie splywac.
    Zreszta i tak wszystko konczy sie na kasie. Moglbym zlecie dorobienie odplywu,
    ale bede musial zrezygnowac z czegos innego.

    Instalacje: jestem w trakcie zmian hydraulicznych, bo za pozno porozmawialem z
    kims kto sie na tym zna i zmiany robie po polozeniu rur. Ale na szczescie Pan
    Hydraulik nie zdziera. Elektryka: umawiam sie teraz z elektrykiem z polecenia
    co by doradzil co i jak. Z wykonawca bede dopiero rozmawial. Musisz zadzwonic
    do Jasinskiego - ma przygotowane schematy, ale jak ktos juz wczesniej
    wspomnial - nie ma np. informacji o wysokosciach. Z tego co widze to duzo nie
    trzeba bedzie dokladac.
    Hydraulik zadzwonil sam z siebie przed tym jak mial wejsc, elektryk wydaje sie
    byc bardziej niemrawy.

    Jak juz parokrotnie wspominalem - wszystko rozbija sie o kase. Wydasz wiecej na
    cos - trzeba bedzie uszczknac z czegos innego. Trzeba tylko znalezc kompromis
    pomiedzy tym co niezbedne do dodatkowego dorobienia a tym co nie jest
    superniezbedne i bedzie sie dalo bez tego zyc. Wiadomo - gdyby sie trafilo
    szostke w totka to by sie kupilo palac w Konstancinie czy jakos tak ;-)

    Dodatkowe pytania:

    - Czy ktos z Was wie jak jest ze zglaszaniem osiedla do przylaczenia do
    jakiegos operatora telekomunikacyjnego? Z tego co mi sie wylania, to trzeba
    chyba bedzie poprosic Jasinskiego zeby wystosowal jakies pismo do tepsy albo do
    netii, bo w pojedynke raczej nic nie wskuramy.


    Pozdrawiam
  • jeanne.antoinette 20.10.05, 12:24
    okna antywłamaniowe Jasinski wymienia w calym domu, a nie tylko np. na parterze.
  • ibiel 20.10.05, 12:38
    Tak, wiem. Mialem na mysli ew. rolety montowane we wlasnym zakresie.
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 20.10.05, 23:10
    moj w goracej wodzie kapany maz w kilka dni zdecydowal sie na piec
    jednofunkcyjny z otwarta komora spalania Viessmanna, moge sie zainteresowac
    dlaczego.

    Co do ogrzewania podlogowego, to raczej nie spotkalam sie z mozliwoscia
    kladzenia go pod drewno - tylko nieliczne gatunki sie nie rozsychaja, poza tym
    drewno nie przewodzi ciepla, wiec chyba w ogole to nie ma sensu? Ewentualnie w
    lazience, ale dobrze dopasujcie gatunek drewna - po pierwsze, odporny na wilgoc,
    po drugi na ogrzewanie, ale nie wiem, czy taki istnieje?
    My kladziemy ogrzewanie hydrauliczne, chociaz uwielbiam drewniane podlogi, to
    jednak moj praktycyzm narzuca polozenie plytek - niech sobie dzieci nawet na
    lyzwach jezdza, no i umyc ja latwiej...
    Pozdro, K
  • adarok 22.10.05, 01:41
    Dziękuje za wszelkie uwagi. Czas szybko płynie i ... wypracowałem decyzje
    odnośnie pieca. Vitopend 100 (jednofunkcyjny z zamkniętą komorą spalania) +
    vitotronic 100/vitotrol 100UTD + zasobnik 150l + obieg cyrkulacji ciepłej wody
    = dopłata ok. 6700. Myślę, ze jest to rozwiązanie optymalne (zaznaczam dla
    moich potrzeb i portfela). Uprzedzam ewentualne pytania dlaczego? Kondensat -
    nie bo: cena zwraca się w długim terminie, trudny w regulacji – źle
    wyregulowany (o co nie trudno) schodzi ze swojej ponad stuprocentowej
    sprawności. Jednofunkcyjny z zamkniętą komorą spalania – bardziej komfortowy w
    użytkowaniu gdy przewidywany jest duży pobór wody (prysznic, wanna,
    zmywarka ... rabatka;-). Zasobnik 150l bo – nie lubię jak w połowie rozdziału
    kończy mi się ciepła woda w wannie, poza tym różnica w cenie niemal żadna.
    Dlaczego brak sterownika pogodowego:
    www.kolmet.com.pl/Press/regulatory/regulatory.htm
    Poza tym przy tym rozwiązaniu możesz ibiel spać spokojnie i nie musisz nigdzie
    po nocy biegać. Regulator automatyczny jak sama nazwa mówi jest od tego, aby
    regulował automatycznie. Uff. Jedna sprawa zamknięta.

    Zgadzam się, że kominek tradycyjny jest ... tradycyjny? Jeśli komuś nie
    przeszkadza zabawa z rozpalaniem, podkładaniem i wreszcie babraniem się w
    popiele to OK. Ja po dwóch latach zabawy kominkiem tradycyjnym mam go DOŚĆ.
    Teraz jego funkcje równie dobrze spełniałoby zdjęcie. Również jestem
    tradycjonalistą ale takim bardziej ... nowym, świeckim. Nie przeraża mnie
    jeszcze jeden pilot więcej ... ten do kominka (nie musiałbym się wtedy kłócić z
    żona o tego do telewizora bo mógłbym przerzucać sobie kanały w ... kominku;-).
    Dlatego nadal czekam na opinie o kominku gazowym. Czy ktoś używał kiedyś czegoś
    takiego? Jest to rozwiązanie stosunkowo popularne na zachodzie Europu i w USA,
    ale nigdy nie miałem okazji się tym pobawić.

    Ponieważ nadal jestem zdecydowany na panele drewniane to z ogrzewania
    podłogowego zrezygnuje. Przekonały mnie argumenty kk (BTW utrzymanie paneli w
    czystości nie różni się niczym od wszelkiego rodzaju płytek – ten sam mop i ta
    sama woda). Obecnie mieszkam w domu, w którym położone są płytki. Koszmar.
    Podłoga nie ma 10 lat a nadaje się jedynie do wymiany. Nikt jednak tego nie
    robi bo to jest praktycznie remont domu. Szczególnie kuchnia i salon. Nie ma
    silnych zawsze ci jakiś gar czy widelec upadnie a jak upadnie to zostawia
    odprysk lub pękniecie – taka jest natura entropii;-) Wygląda to fatalnie. W
    poprzednim mieszkaniu gdy zrobiło mi się kilka dziur w panelach to ... krzynka
    browarka i ze szfagrem w jeden łykend my to zrobili. Zastanawiam się jedynie
    nad wiatrołapem. Tam płytki miałyby sens. Jednak zgadzam się z ibiel, że
    ogrzewanie podłogowe w wiatrołapie to już zbędny luksus.

    Nie zauważyłem na planie, że w garażu jest jakiś spadek. Jeśli tak jest to OK.
    Swoja droga to nie wiedziałem, ze są/były jakieś propozycje z podwójnym
    garażem. Interesowało mnie takie rozwiązanie ale jak ja podpisywałem umowę to
    na tego typu pytanie pan Michał zrobił tylko jedna ze swoich min z katalogu
    min „szerokoustnych”

    Pozdrawiając hasło na tydzień: prawdziwe życie mężczyzny zaczyna się po
    pięćdziesiątce... a w zasadzie po dwóch piedziesiatkach;-)
  • Gość: baksik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 22:02
    Witam,

    Jestem jednym z pierwszych, którzy podpisali umowy na poczatku 11.2004 na
    Lewandowie. Teraz już wykańczam dom 165m2.
    Generalnie rada do tych, którzy są na wczesniejsztch etapach. Oglądać jak
    najczęściej i nie czekać aż się ktoś od Jasińskiego zgłosi. Trzeba iść do
    Kierownika Budowy i poprosić telefony do kolejnych wykonawców. Jest wiele
    detali, które kosztują sporo drożej jeżeli chcemy coś poźniej przerobić.

    Jeżeli nie podoba się wam coś co jes w standardzie to sugeruję o umieszczenie
    stosownej zmiany do umowy na inną lub rezygnację. Później zmiany te kosztją już
    sporo, bo "wszak to dobra wola Jasińskiego" jak chce mam odliczyć np. 50%
    wartość elementu ze standardu. Cokolwiek nie pytałem to zawsze zmiany
    kosztowały dziwnie dużo. Żałuje, że ta mądrość przyszła tak poźno.
    Na etapie fundamentów można uzgodnić np. rurę do napowietrzania kominka. Jak
    ktoś preferuje kominki zamknięte. Również położenie rur kanalizacyjnych np. do
    WC. Oczywiście z hydraulikiem. Pan Maciaszek jest OK, trzeba tylko kontrolować
    wartość pieniążków jakie sobie życzy, bo bywają z sufitu.

    Teraz warto też uzgodnić zmiany ścian działowych. Wymaga to wizyty u
    Jasińskiego i zgody architekta.
    Jak stoją ściany to można uzgodnić z hydraulikiem położenie punktów np.
    umywalki, prysznica, itp. Na tym etapie zmiany nic nie kosztują, poźniej już
    tak.
    Ja dodatkowo zażyczyłem sobie kanał na dystrubucję ciepłego powietrza z
    kominka. To robił murarz za 50 zł. Również dodatkowy punkt wodny z tyłu aby
    podlewać ogródek. W standardzie jest od frontu przy garażu.

    Jak położą dach to wchodzi elektyk P. Tom (doradzi. W standardzie jest sporo
    punktów elektrycznych, ale warto sobie zadzwonić do niego i poprosić o projekt
    instalacji i nanieść zmiany. Dodatkowe punkty kosztują rozsądnie.

    Okna - W kilku domach były źle zamonotowane tzn. nie tak, jak w projekcie. Ja
    zażyczyłem sobie zmiany inni zakceptowali to.

    Przed położeniem tynków ( na prawdę równe i gładkie ) warto rozważyć centralny
    odkurzacz i/lub inne operacje na ścianach.
    Po tynkach idzie szlichta (beton+izolaca)pod podłogę. Teraz warto rozważyć
    podłogówkę. Ja zrobiłem wiatrołap,korytarz,łazienki oraz kuchnię i jadalnie (
    strefa wydzielona z salonu ).
    Czemu ? Po prostu jestem przekonany do komfortu cieplnego z podłogówki.
    Oczywiście ma ona odzielny obieg z pompą w stosunku do obiegu grzejnikowego. Na
    podłogówkę pójdzie gres, bo na przewodność cieplną około 5-10% mniejszą niż
    kamień i jest tańszy. Po za tym łatwiej utrzymać czystość.
    Parkiet na pozostałych powierzchniach. Ja bym nie robił parkietów lub paneli na
    podłogówce bo przewodzą w najlepszym razie 50% ciepła. Jeżeli już, to tylko
    ciemne drewno aby nie było widać szpar, jak się zaczną rozsychać ( upps ! ).

    Drzwi garażowe. Ja zdecydowalem się na segmentowe, bo przy uchylnych trzeba
    zostawiać 1,5m luzu na wjeździe ( 2 samochody w rodzinie ). Przy segmentowych
    mogę zaparkowac samochód tuż przed. Między drzwiami oraz bramą jest 6 m. więc
    wystarczy na samochód klasy kompakt. Warto też zrobić bramę suwaną (700 zł), bo
    jak zamkniecie bramę jak bedzie samochód na wjeździe ?

    Kocioł to odzielna historia i wymagałaby skrzynki piwa aby ją zgłębić. Ja
    zrezygnowałem z oferty JKJ i kupiłem sam kondensata. 25% taniej. Montuje
    hydraulik. Zwracają 2000 zł za dwufunkcyjny. Ponoć teraz kostuje w dilera tyle,
    ale Ja słyszałem o cenie ponad 3000 zł. Czemu więc tylko 2k ? Trzeba było
    zrobić zmianę przed umową.

    Ocieplenie góry - Trzeba pilnować panów, bo wstawiają fuszerki. Dodatkowo
    zażyczyłem sobie ocieplenie i wykończenie strychu. Aż 5000 zł ale warto, bo
    później pewnie człowiekowi nie chciałoby się tego robić. A tak już jest i mogę
    się zajać glazurami, itp.
    Teraz robią mi parkany.

    To wszystko jak na razie. Pozdrawiam P.B.
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 26.10.05, 13:55
    a dlaczego wykanczales strych? u nas jest bardzo nisko dach (ok. 1m?), wiec i
    tak nie da sie tam zaplanowac przestrzeni mieszkalnej, co najwyzej rupieciarnie?
    moze w 1. etapie jest inaczej?
    pees.
    a co kladziecie na schody?
    k
  • Gość: baksik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 22:02
    W domku 165 m2 jest około 1,8m wysokosci na strychu. Ja mam 1,9 wzrostu, ale i
    tak jest Ok. Wyszło jakieś 12m2 powierzchni z tego 6-8m2 do sensownego
    wykorzystania, a reszta to miejsce np. na narty lub podobne rzeczy.
  • Gość: Jelka IP: *.acn.waw.pl 29.10.05, 01:26
    Na etapie fundamentów można uzgodnić np. rurę do napowietrzania kominka. Jak
    > ktoś preferuje kominki zamknięte.

    Czy ta rura nie jest w standardzie? Rozmawiałam o niej z kierownikiem budowy,
    chciałam ustalić, w którym miejscu ma wystawać, ale w końcu ustaliliśmy, że
    zrobi jak jest w planie (w rogu pokoju) a przy montażu kominka zdun mi ją
    kawałek przesunie (bo przez rok przecież mogę zmienić zdanie, w którym miejscu
    chcę mieć kominek...). Czy to oznacza, że ja się zwyczajnie z nim nie dogadałam?

    > Ja dodatkowo zażyczyłem sobie kanał na dystrubucję ciepłego powietrza z
    > kominka. To robił murarz za 50 zł. Również dodatkowy punkt wodny z tyłu aby
    > podlewać ogródek. W standardzie jest od frontu przy garażu.

    W którym momencie należy umawiać się na te tematy? Kierownik budowy powiedział,
    że mamy jeszcze dużo czasu.
    Z kim powinnam ustalić punkty przepływu ciepła?

    Na razie na moich 8 próśb zmian dostaliśmy akceptację na 4, każda z
    zastrzeżeniemi. A to dopiero parter...

    Pozdrawiam.
  • adarok 29.10.05, 02:27
    Ja mam takie wrażenie, ze niektórzy nie wiedza co piszą. Zdaję sobie sprawę, że
    nieliczni z nas maja jakiekolwiek pojecie o budowlance. Ale jeśli nie mają to
    niech przynajmniej starają się "obrazowo" napisać o co chodzi. Rura do
    napowietrzania to może być w akwarium a nie w kominku;-). Być może chodziło tu
    o przewód do rozprowadzenia ciepła z kominka po pomieszczeniach lub do
    doprowadzenia powietrza w przypadku wkładu kominkowego. Pewny jednak nie jestem
    o co autorowi chodziło.

    Poza tym mam wrażenie, ze niektórzy za bardzo chcą nad budowa swojego domu
    panować i zmieniać, zmieniać, zmieniać. Wydaje mi się (jestem niemal pewny), ze
    część z tych zmian, które tutaj niektórzy wymieniają jest albo w projekcie,
    albo ma być robione przez JKJ w standardzie (mimo, ze nie ma tego z różnych
    przyczyn w umowie). Mechanizm jest mniej więcej taki. Pan X stwierdza (po
    konsultacjach, lekturze poradników i czasopism), że przykładowo chce mieć
    zapewnioną możliwość podłączenia wkładu kominkowego. Na planach budowlanych się
    nie zna wiec idzie do majstra Y i pyta czy może podłączyć w przyszłości taki
    wkład. Y widzi, że X ma żadne pojęcie o tym, co ma w swoim domu, więc robi
    mądrą minę i mówi, ze owszem, ale jak się wstawi „dynks” za 50 PLN (płatne do
    ręki). X myśli – kasa niewielka a uniknę problemów w przyszłości. Jest
    zadowolony do ... chwili jak się przekona, że „dynks” jest montowany wszędzie w
    standardzie bo tego wymaga norma nr „ochnascie”. X-a trafia szlag, ale nie
    pochwali się nikomu jaki świetny interes zrobił.
    Ja na czymś takim przyłapałem Y dwukrotnie. Nie dajcie się zwariować. Żeby
    sprawa była jasna nie jestem zwolennikiem aby się swoim przyszłym domem nie
    interesować, ale ... gdyby tak mi ktoś w robocie, cały czas na ręce patrzył,
    codziennie kontrolował, oglądał co i jak robię i doradzał a nawet mówił jak to
    zrobić ... to bym „zabił”. Widziałem na tym forum kilka wypowiedzi jak często
    bywacie na placu budowy. Wiec nie dziwcie się, że oni robia Wam takie
    numery ... TYLKO takie numery.
  • Gość: Jelka IP: *.acn.waw.pl 29.10.05, 11:01
    Hmm, przyznam, że się nie znam na sprawach budowlanych, dlatego też z uwagą
    czytam o doświadczeniach innych. To jest mój pierwszy dom (i pierwszy kominek)
    i chciałabym go dopasować do moich potrzeb i planów. Nie uważam, że jest w tym
    coś niestosownego. Mam możliwość wprowadzenia tych zmian, to z tej możliwości
    korzystam. Korzystam też z wiedzy profesjonalistów, więc nie jest to reakcja na
    zasłyszane hasła.
    Mam nadzieję, że nikt mi nie wytnie numeru, a tym bardziej nie zabije...
    Yelka
    ;-))
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 12:01
    Słuchajcie, czy uwierzycie w to, że są developerzy, którzy podchodzą do kleinta
    bardzo profesjonalnie. Co jakiś czas dzwonią do klienta i mówią: "jesteśmy na
    etapie murowania parteru, czy nanosi pan jakieś zmiany w ścianach nośnych? czy
    chce pan garaż?" I tak na każdym etapie. Pytają o układ ścianek działowych i w
    razie zmian proszą o nowy projekt? istaluja piece i proszą o decyzję czy te
    piece czy chcemy kupic inne? pytaja o punkty oświetleniowe, bo akurat sa na tym
    etapie? P_majorek zaraz powie, że są szkoleni sprzedażowo :) Ale dla laika,
    który nie wie, jaka jest kolejność prac, jest to bardzo duża pomoc.
  • Gość: Jelka IP: *.acn.waw.pl 29.10.05, 12:19
    Może Cię zaskoczę, ale uwierzę...
    Uważam też, że współpraca z JKJ jest ok. O moich planowanych zmianach napisałam
    czysto informacyjnie. Na prostsze zmiany JKJ się zgodził, a na niektóre nie.
    Wiadomo, ma jakieś doświadczenia z klientami, stąd dystans do niektórych spraw.
    Chciałam np. kaloryfery w salonie mieć "wpuszczone" w ścianę (podpatrzyłam w tym
    domku z pierwszego etapu, który jest jeszcze bez okien) i na to nie wyraził zgody.
    Ale ogólnie wszyscy są mili i bardzo pomocni. Mam nadzieję, że taka atmosfera
    utrzyma się do momentu oddania kluczy..
    Pozdrawiam,
    Jelka
  • adarok 29.10.05, 22:48
    I tu się również z Tobą zgodzę. JKJ na tle innych developerów nie wypada blado.
    Nie jest to wzór ale starają się chłopaki. Takie jest moje odczucie.
  • p_majorek 30.10.05, 15:37
    hm,to tak jak z ludzmi - najpierw sluchaja, pozniej cos mowia...

    Nie chce tu bronic developera (nie mam w tym interesu, wrecz przeciwnie) ale to
    nie jest budowa jednego czy kilku domow. Takie podejscie jak rowniez dosc
    napiety terminarz, powoduje, ze developer nie moze sobie pozwolic na takie
    podejscie do 60 czy 70 osob. No chyba ze zatrudnilby dodatkowe osoby i
    wydluzylby czas realizacji. Ale to spowodowalo by zmiane pierwszej cyferki w
    naszych umowach.

    Kazdy, kto kiedykolwiek pracowal przy realizacji projektu, wie cos na ten
    temat...:)))
  • adarok 31.10.05, 09:12
    Dokładnie tak. Zgadzam się z tobą p_majorek. Im mniej zawracamy im głowę
    CZĘSTYMI (czytaj w celu kontrolowania dziennego postępu robót) wizytami tym
    lepiej dla nas wszystkich. Złudzeniem jest to, że jak pojawimy się na budowie
    to majster zacznie "dopieszczać" akurat nasz dom. Będzie robił takie wrażenie
    do chwili gdy sobie pójdziemy (zadowoleni ze spełnionej misji) za płot.
    To wcale nie znaczy, że jestem zwolennikiem, że nie należy ich kontrolować ...
    ale w granicach rozsądku.
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 09:23
    Racja. Mądry developer wpisuje w umowę z klientem:
    a) zakaz wizyt na budowie bez ustalenia terminu z nim,
    b) zakaz jakichkolwiek robót wykonywanych przez inne ekipy,
    c) każdą zmianę w projekcie za na przykład 100 pln.

    Nikt nie łazi codziennie, bo i po co. Żadna obca ekipa niczego nie psuje i
    klient nie donosi codziennie nowego projektu, bo się rozmyślił.
  • adarok 31.10.05, 09:28
    Zgoda. Tyle tylko, że mam nadzieje, JKJ nie skorzysta z podpowiedzi w pkt.c;-)
  • adarok 31.10.05, 09:32
    ... jeszcze jedno. Mam znajomego, który kupuje w Agromanie. Tam nie ma mowy o
    tym aby łazic po budowie. Są wyznaczone dni wizyt (bardzo zadko) i tylko wtedy
    z asystą możesz sobie popatrzeć na swoje mieszkanko. To jest i rozsądne i ...
    bezpieczne.
  • adarok 29.10.05, 22:45
    A kto z Was kupował samochód i ... stał na linii produkcyjnej pokazując co i
    gdzie trzeba przykręcić. Czy kupując spódnicę jedziesz Jelka wcześniej do
    zakładu i stoisz nad krawcową kontrolując, czy dobrze przyszyła guziki? Nie
    chce się czepiać, ale niektórzy (a wynika to z wypowiedzi na tym forum) chcą
    zapanować nad budową swojego domu w całości. Wizytują budowę kilka razy w
    tygodniu 9jak nie codziennie), chcą uczestniczyć w każdym etapie jako
    konsultant i wymagają od JKJ aby z przyszłego klienta informował o każdej
    położonej cegle;-)
    Żeby sprawa była jasna Wychodzę z założenia, konsultacje i kontrola tak, ale w
    granicach rozsądku. Zgadzam się, że należy (a nawet trzeba) dopasować dom
    potrzeb, wprowadzić parę poprawek, zmienić to czy tamto i ... zostawić firmę w
    spokoju niech zajmą się tym co robić powinni a nie wizytami zniecierpliwionych
    klientów.
  • Gość: Jelka IP: *.acn.waw.pl 30.10.05, 00:13
    Ha! Ha! Akurat na spódnicach się trochą znam, nawet potrafię sobie sama uszyć,
    znam ceny materiałów i wiem ile może być warta gotowa - więc raczej nie
    przepłacam. Poza tym kupuję kilka rocznie, a jak mi któraś nie pasuje, to zawsze
    mogę zwrócić.
    Już kupiłam mieszkanie od developera, wówczas przez myśl mi nie przeszło, żeby
    zmieniać np. układ ścian. Potem musiałam połowę wyburzyć i budować według
    własnych wymagań.
    Dziś, mając to doświadczenie, unikam tego samego błędu. Zwłaszcza, że jak
    wspomniałam, JKJ nie ma nic przeciwko. Z małymi wyjątkami, ale wola z ich strony
    jest. A kiedy miałabym to robić, jak nie na etapie fundamentów?
    I powtarzam, nie uważam, żebym przeginała czy nadwyrężała ich cierpliowść.
    Mam nadzieję, że i Ty Adarok dzielnie to zniesiesz.
    Pozdrawiam.
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 09:27
    Oby tylko zaraz nie spadł śnieg, mrozy i koniec robót do wiosny.
  • adarok 31.10.05, 09:26
    Ależ nie uważam aby nie korzystać z tego, że JKJ dopuszcze korekty w projektach
    wg życzenia klienta. Cześć im za to;-)
    Bardzo dobrze, że z tego korzystasz. Ja zresztą też. Mi chodzi o zupełnie inna
    sprawę. Nie wiem jak często TY bywasz na budowie ale z niektórych postów
    wynika, że są tacy co po kilka razy w tygodniu. Moje pytanie jest: po co?!
    Jeśli uzgodniłem z nimi poprawki w projekcie to wystarczy jak w chwili gdy będą
    postawione ściany pojadę i zobaczę czy stoją tu gdzie chciałem. Jeśli nie to
    ich sprawa kiedy i jak to zrobią. Zgodzili się na zmianę projektu (jest on
    integralną częścią umowy, czyli zawarli umowę na zmiany) to ich problem jak,
    kiedy i jakimi środkami. Może oni mają taki stystem, że stawiaja najpierw
    wszystkim standard, a potem "modelują" ściany wg poprawek:-) To jest ich
    business.
    Z mojego punktu widzenia im mniej zawracamy im [...] tym my wszyscy szybciej
    dostaniemy nasze klucze;-) Czego i Tobie serdecznie życzę;-)
  • Gość: baksik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 22:53
    >Ja mam takie wrażenie, ze niektórzy nie wiedza co piszą. Zdaję sobie sprawę, że
    >
    > nieliczni z nas maja jakiekolwiek pojecie o budowlance. Ale jeśli nie mają to
    > niech przynajmniej starają się "obrazowo" napisać o co chodzi. Rura do
    > napowietrzania to może być w akwarium a nie w kominku;-)

    Witam,

    Co prawda budowlańcem to nie jestem, ale "40-latka" nieraz oglądalem, więc
    czuję się jak "prawie budowlaniec". ;-))

    Na tak postawioną tezę muszę zaprotestować, bowiem mogą być co najmniej 3
    rodzaje kominków,
    1. otwarte
    2. zamknięte ( wkłady )ciągnące powietrze z pomieszczenia ( podobnie jak
    otwarte ). Fakt, że są zamknięte mówi o tym że mają tylko zamkniętą komorę
    spalania. Nadal jednak potrzebują tlen do spalania. Ale skąd ? Z otoczenia,
    czyli np. z salonu. Brak nawiewu powietrza z zewnątrz może skutkować np.
    zasysaniem powietrza z kratek wentylacyjnych, bo w pomieszczeniu wytworzy się
    podciśnienie. Jak macie szczelne zamknięte okna i drzwi to trzeba o tym
    pamiętać. To oczywiście w skrajności może prowadzić to spalania przy małej
    ilości tlenu i wytwarzaniu się tlenku węgla ( czadu ). Nowoczesne wkłady mają
    automatyczne szybry, więc ryzyko zaczadzenia jest mniejsze.
    3. Zamknięte (wkłady) ale powietrze jest dostarczane z zewnątrz np. przez
    ścianę lub właśnie z "rury napowietrzającej" w podłodze. I to bynajmniej nie
    akwarium ! Taka rura wychodzi pod kominkiem.

    Więcej informacji w numerze spec. Muratora - "Kominki i Sauny" 5/2004.

    Pozdrowienia pb

    Ps. DGP - Dystrubucję Gorącego Powietrza też sobie warto zrobić. Ale to już
    inna historia.
  • adarok 31.10.05, 09:36
    Dzięki za rozjaśnienie tematu. Właśnie takich postów brakuje mi na tym
    forum. "Krótko, zwięzłowato i na temat".
    ps. Pozdrowienia dla wszystkich hodowców rybek akwariowych;-)
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 26.10.05, 13:51
    co do podlog -
    o wyzszosci plytkowych nad drewnianymi nie da sie dyskutowac - tak jak piszesz
    jestem swiadoma odpryskiwania terakoty szkliwionej, ale problem czesciowo
    rozwiazuje polozenie gresu - jest jednakowy w calej masie i jego odpryskiwanie
    jest mniej zauwazalne.
    panele tez przeciez niszcza sie brzydko.
    co do ogrzewania w wiaTROLAPIE, to jest tam mala powierzchnia i polozenie go tam
    nie powinno byc kosztownym i zbednym luksusem, wiec jak ktos kladzie w lazience,
    to mysle, ze warto tez od razu i tam.
    i odwodnienie w garazu tez niestety jest b.wazne i chyba trzeba doplacic...
    k
  • Gość: P_major IP: *.crowley.pl 26.10.05, 15:22
    Kilka uwag:
    1. Piec dwufunkcyjny jest tanszy w eksploatacji niz jednofuncyjny. Potrzebuje
    mniej gazu niz jednofuncyjny. No i dodatkowo drogi zasobnik. Owszem jest
    bardziej komfortowy, bo przy odpowiednim podlaczeniu nie trzeba czekac na
    ciepla wode. Ale jak odleglosc pieca od kranu nie jest wieksza niz 5m to
    opoznienie jest niezauwazalne...
    Tez rowazalem te opcje, ale dalem sobie spokoj. Pytalem znajoma, ktora korzysta
    z dwufuncyjnego i mowi, ze jest ok. Owszem rownolegla praca dwoch kurkow w domu
    jest problematyczna ale to nie hotel, zeby taki ruch byl w domu...:)
    A zmywarka ma chyba wlasne zrodlo ciepla do podgrzewania wody...

    2. Co do drewna - tez ide w panele. Glownie dlatego, ze mozna je bardzo szybko
    polozyc. Ale te drewniane. Zona uparla sie an egzotyczne wiec bedzie to troche
    kosztowac. Ale podloge mozna polozyc w jeden dzien. I nie trzeba specjalnych
    umiejetnosci...

    3. Ogrzewanie podlogowe jest swietne ale moze to byc problematyczne dla
    alergikow. Kaloryferki tu wypadaja znacznie lepiej...:)

  • Gość: Monika IP: *.pkobp.pl 26.10.05, 15:26
    mam pytanie, czy ktoś rozważał pomniejszenie pomieszczenia technicznego w domu
    160 w celu powiększenia kuchni?
  • Gość: Api12 IP: *.rz / *.basf-ag.de 26.10.05, 16:12
    Ja rozwazalam. Ale z drugiej strony pomysl, czy nie przyda sie Tobie/Wam takie
    pomieszczenie przy kuchni? Ja planuje zabudowac sciane naprzeciwko pieca
    szafkami z systemami kuchnnymi (np. cargo) i trzymac tam zapasy zywnosciowe i
    mniej potrzebne w kuchni i domu sprzety. Do garazu troche daleko, a i do
    najblizszego sklepu jakies 10 minutek. Mam oczywiscie zamurowane drzwi do
    garazu z pomieszczenia technicznego i wyrownana podloge do poziomu kuchni (o
    czym juz wczesniej byla dyskusja. W ogole w tym domku 160 jakos malo miejsca na
    parterze na szafy.
  • p_majorek 26.10.05, 16:21
    Takie pomieszczenie przyda sie rowniez na pralke, switch do sieci komuterowej...

  • Gość: kk IP: *.aster.pl 27.10.05, 22:22
    ja rozwazalam, bo chcialam mmiec choc troche swiatla w aneksie kuch. Ale jednak
    uznalam, ze wole miejsce na balagan w pom. gosp. niz powiekszac kuchnie - a jak
    mi bedzie w niej ciemno, to wstawie sobie do kotlowni zlew i kuchenke i tam bede
    gotowac..:-) A moze i lozko tam by weszlo i moglabym zostac na etacie kopciuszka
    domowego?
    A tak powaznie, musisz spytac kierownika budowy lub po prostu jakiegos
    architekta- moze sie okazac, ze miejsce na kotlownie jest za male, bo
    pomieszzcenie, w ktorym jest piec gazowy musi miec odpowiednia kubature i staly
    doplyw powietrza (wymagania BHP) - u nas jest taka dziura pod oknem, to hcyba ze
    wzgledu na piec? Zamurowujac sciane zaraz za piecem chyba tego doplywu by sie
    nie dalo zrobic. Poza tym musialabys biegac przez garaz, jesli zamierzasz miec
    ogrzewanie podlogowe hydrauliczne bez sterowania elektronicznego
    Pozdro, K
  • dorota_1234 29.10.05, 23:46
    KK,

    czy dziurę w kotlowni pod oknem (podobno rzeczywiscie pelni ona funkcję
    nawiewową do kotła i jest wymogiem konstrukcyjnym - przeczytałam w "Muratorze"
    dot. ogrzewania; a tak w ogóle to jestem analfabetą budowlanym, więc nie chcę
    się mądrzyć) jest "na przebił", czy jest to tzw. "zetka", tj. ze stronu kotłowni
    jest na innym poziomie niż wychodzi na zewnątrz?

    Pozdr.

    D.
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 16:25
    Jeżeli mieszkasz w dwie osoby, to raczej rzadko odkręcisz drugi kran. Jeśli
    mieszkasz w 3-4, masz kuchnię i dwie łazienkli, to wtedy przy piecu
    dwufunkcyjnym masz zimną wodę w obu kranach, bo na pewno wiele razy odkręcisz
    je jednocześnie. Każdy fachowiec przy tak duzym domu poleca jednak piec
    jednofunkcyjny z cyrkulacją. Ostatnio świetny artykuł wydrukował Murator.
  • ibiel 26.10.05, 16:54
    Jak to wlasciwie jest z tymi funkcyjnosciami? Nie kumam juz tego calkowicie.
    Jedni mowia, ze musi byc dwufunkcyjny (bo co i cwu) z zasobnikiem, drudzy ze
    jednofunkcyjny z zasobnikiem.
    Co do cyrkulacji to wiem ze tego chce, wiem tez ze chce zasobnik, i
    najwazniejsze co wiem, to to ze chce miec ciepla wode "od zaraz" i tak zeby
    dalo sie puscic wanne goracej wody.
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 17:20
    Dwufunkcyjny to połączenie pieca gazowego i przepływowego gazowego podgrzewacza
    wody. Miałeś kiedyś piecyk gazowy w domu? Ja mam i jest tak - jedna osoba się
    kąpie, druga na sekundę odkręci kran w kuchni i ta kąpiąca się dostaje
    strumieniem zimnej wody po plecach. Przy jednofunckyjnym z osobnym zbiornikiem
    na wodę pobierasz wodę właśnie z tego zbiornika, więc jednocześnie można
    odkręcać kilka kranów i jest ciepła woda. Cyrkulacja sprawia, że woda krąży w
    rurach i nie wylewasz kilku litrów zimnej w oczekiwaniu na ciepłą.
  • adarok 27.10.05, 00:47
    Jest dokładnie tak jak pisze abc. Słowo "dwufunkcyjny" jest tu bardzo mylace. W
    tym przypadku wiecej nie znaczy lepiej. Troche czytałem ostatnio na temat
    ogrzewania, ale jakos nie rzuciło mi sie w oczy rozwiazanie:
    dwufunkcyjny+zasobnik. Zastrzegajac sie, ze nie wiem czy to jest mozliwy układ
    mogę jedynie stwierdzić, ze generalnie panuje opinia, że przy rodzinie 4-
    osobowej aby miec komfort użytkowania to jednofunkcyjny+zasobnik jest mimimum
    minimorum.Jest dokładnie tak jak pisze abc. Słowo "dwufunkcyjny" jest tu bardzo
    mylące. W tym przypadku więcej nie znaczy lepiej. Trochę czytałem ostatnio na
    temat ogrzewania, ale jakoś nie rzuciło mi się w oczy rozwiązanie:
    dwufunkcyjny+zasobnik. Zastrzegając się, ze nie wiem czy to jest możliwy układ
    mogę jedynie stwierdzić, ze generalnie panuje opinia - aby mieć komfort
    użytkowania przy rodzinie 4-osobowej to jednofunkcyjny+zasobnik jest mimimum
    minimorum.

    Podłogi. Faktycznie dyskusja o wyższości drewna nad kamieniem jest podobna do
    tej czy pies macha ogonem, czy ogon psem;-). Ja wybieram drewno biorąc pod
    uwagę wszystkie za i przeciw obu rozwiązań. Chciałem tylko wcześniej podzielić
    się swoja opinią (po to jest to forum) i zwrócić uwagę na parę detali. Wiadomo,
    że praktyka jest najlepszym doradcą. Mieliśmy sposobność porównania obu
    rozwiązań w praktyce (panele przez 7-lat, gres i terakota - 3 lata) i świadomie
    wybraliśmy panele drewniane. Jeśli panele to ogrzewanie podłogowe jest zbędnym
    wydatkiem a może nawet być niepożądane. Zestaw podłogówka+panele jest z
    ekonomicznego punktu widzenia bezzasadny. Przemawia do mnie fakt, ze drewno
    jest dobrym izolatorem ciepła i podlega kurczeniu/wysuszaniu pod wpływem
    ogrzewania.

    Odwodnienie garażu. Obecnie użytkuje garaż dwustanowiskowy w podpiwniczeniu a
    wiec poniżej poziomu gruntu. Oprowadzenie wody jest tylko na wjeździe. W garażu
    nie ma żadnego odprowadzenia. Dwa samochody w zimie nie są wstanie nawieźć
    takiej ilości śniegu, aby do rana nie wyschło. Przy czym zaznaczam, że nie
    tworzą się żadne jeziora i generalnie nie jest to problemem. Jedyna trudność
    wiąże się z tym, aby regularnie kontrolować stan studzienki, czy nie jest
    zakryta liśćmi. Pewnego ranka po nocnej ulewie miałem ekspresowe przebudzenie,
    gdy schodząc po samochód wyładowałem po kostki w wodzie. W naszym przypadku nie
    ma takiego zagrożenia, bo poziom podłogi w garażu jest powyżej poziomu gruntu a
    jeszcze ktoś dopatrzył się, że jest spadek. Jestem spokojny i parę groszy w
    kieszeni zostanie, za które ... kupię automat do bramy;-)

    Śpijcie spokojnie.

    Pdłogi. Faktycznie dyskusja o wyzszości drewna nad kamieniem jest podobna do
    tej czy pies macha ogonem, czy ogon psem;-). Ja wybieram drewno biorąc pod
    uwage wszystkie za i przeciw obu rozwiazań. Chciałem tylko wcześniej podzielić
    się swoja opinią i zwrocic uwagę na pare detali. Wiadomo, że praktyka jest
    najlepszym doradcą. Miałem sposobność porównania obu rozwiązań w praktyce
    (panele przez 7-lat, gres i terakota - 3 lata) i swiadomie wybrałem panele
    drewniane.
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 10:28
    Zasada jest prosta - jak cię nie stać na piec jednofunkcyjny z zasobnikiem 150
    litrów (liczę na 4 osoby w domu), to kup dwufunkcyjny i się przyzwyczaj, że
    jeden kran można tylko używać. Gdy odkręcisz drugi, tracisz strumień wody i
    temperaturę. Mało kto o tym pisze, ale jeśli jednak chcemy piec dwufunkcyjny,
    to należy sprawdzić twardość wody. Wymiennik przepływowy często zarasta
    kamieniem od wody i wtedy zaczyna zużywać bardzo dużo gazu.
    Pamiętajmy, że piec dwufunkcyjny podgrzewa wodę dopiero po odkręceniu kranu,
    czyli przez pierwszą chwilę leci nam to co stało w rurach, a dopiero potem ta
    podgrzana. Nie można podobno zrobić cyrkulacji. Da się z tym żyć, tylko po co?,
    Piec jednofunkcyjny trzyma stałą temperaturę w tym zasobniku cały czas.
    Skoro kupujemy dom na 20-30 lat, to lepiej zainwestować w dobre instalacje, a
    meble kupić gorsze czy po prostu później. Dom to nie blok, gdzie ciepła woda
    leci z kranu na zawołanie, należy o tym pamiętać.
    Piec jednofunkcyjny ma jedną wadę - cena jest 1,5 do 2,5 raza wyższa, a zalety
    to:
    Dużo większy strumień ciepłej wody niż przy kotłach dwufunkcyjnych, przy
    zachowaniu stałej temperatury (np. przy napełnianiu średniej, dużej wanny lub
    komfortowej kolumny natryskowej).
    W momencie kiedy jedna osoba bierze kąpiel lub natrysk inna w tym samym czasie
    może korzystać z ciepłej wody gdziekolwiek w domu, bez widocznego zmniejszenia
    strumienia lub obniżenia temperatury wody.
    Przy zastosowaniu cyrkulacji c.w.u., ciepłą wodę otrzymujemy praktycznie
    natychmiast w dowolnym odbiorniku (brak strat wody).
    Niewielkie pobory cieplej wody (np. mycie rąk) nie muszą powodować
    natychmiastowego załączania kotła (ciepła woda przechowywana w zasobniku).
    Możliwość doboru kotła odpowiedniego do strat cieplnych budynku i zasobnika o
    wielkości dobranej do zapotrzebowania na wodę użytkowników

    Decyzja należy do każdego z nas, należy rozważyć, czy opłaca się na tym
    oszczędzać i potem żałować.
  • p_majorek 27.10.05, 10:44
    Kolega zapomnial tylko o jedny malym mankamencie - kotly jednofunkcyjne
    pobieraja "troche" wiecej gazu. Z kilku podstawowych przyczyn:
    - wymiennik ciepla jest woda-woda - troche mala sprawnosc...:)
    - cyrkulacja wodu w tzw. 3 rurze powoduje straty ciepla. Dzis juz coraz
    mniejsze z racji coraz lepszych elementow izolacyjnych
    - w przypadku dluzszego niekorzystania z zasobnika, tj po jego wlaczeniu, na
    ciepla wode trzeba troche poczekac...:)
    - co do malych poborow wody do mycia rak - to ze buchnie duzy plomien, nie
    znaczy, ze tego ciepla duzo pojdzie...:)))
    Jak widac, kazdy kij ma dwa konce...:)
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 10:46
    Każde udogodnienie ma swoją cenę, ale przynajmniej wiesz za co płacisz.
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 11:24
    Faktycznie, nowa cena to 460 tysięcy. Wczorajsza Wyborcza, dodatek
    Nieruchomości.
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 27.10.05, 22:46
    jeszcze jeden ciekawy artykul w wwborczej - od marca podpisanie aktu bedzie
    kosztowalo tylko 200 zl, niezaleznie od ceny niruchomosci. Zdaje sie, ze
    oszzcedzimy na tym kilka tysiecy (np. na piec 1.funkcyjny:-))?
    Ciekawe, czy domy z 1. etapu beda mogly wstrzymac w zwiazku z tym podpisanie aktu?
    Choc byc moze nie warto specjalnie zwlekac, bo jak zauwazyl autor artykulu,
    jesli ktos ma kredyt, to im szybciej podpisze akt, tym szybciej zmniejsza mu sie
    odsetki lub koszt ubezpieczenia kredytu.
    K
  • p_majorek 28.10.05, 08:45
    z tego co pamietam tyle bedzie kosztowal wpis do KW. Co do notariuszy, to chyba
    nie daliby sobie az tak zredukowac dochodow...:))
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 15:18
    Na dzień dzisiejszy (liczę dla domu o wartości 440 tys.):
    założenie księgi - 30 pln
    wpis stały - 40 pln
    wpis prawa własności w księdze - 4720 pl
    wpis hipoteki na rzecz banku -1180 pln
    notariusz ma prawo pobrać 200 pln netto za wniosek do sądu o ustanowienie
    hipoteki
    podatek pcc - 400 pln (hipoteka zwykła) lub 19 pln (hipoteka kaucyjna)
    taksa notarialna -2318 pln brutto.
    Na dzień dzisiejszy można jedynie negocjować taksę notarialną, cała reszta jest
    obligatoryjna.
    Tak więc na dzień dzisiejszy opłaty te to minimum 8 tysięcy. Kompletnie w
    błoto :)
  • p_majorek 28.10.05, 15:27
    Trzeba wiec miec nadzieje, ze od marca bedzie taniej...:)
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 15:34
    Dobrze jest pomyśleć i wpisać sobie żądanie w księdze już na etapie budowy
    nieruchomości. Daje to zabezpeiczenie na wypadek problemów z developerem.
  • p_majorek 28.10.05, 15:36
    takie, zeby zaciagnac developera do notariusza, jakby mial opory...:)

    Bo plynnosci finansowej nie zabezpieczy...:)
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 15:39
    Nie o to mi chodzi. Jeśli podpisujesz wstępną umowę notarialną, czyli umowę
    przyrzeczenia sprzedaży nieruchomości wybudowanej na określonym gruncie, to w
    księgę wieczystą tego gruntu wpisujesz swoje prawo do nabycia. Zabezpiecza to w
    taki sposób, że w przypadku problemnów z developerem zostaniesz właścicielem
    działki. A jak mówi prawo - dom wybudowany na danej działce przynależy do
    działki, czyli do ciebie.
  • p_majorek 28.10.05, 15:41
    Myslisz, ze developer sie na to zgodzi, aby w razie jego problemow dzialka
    nalezala tylko wylacznie do ciebie?
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 15:44
    Przepraszam - niezrozumiale to napisałam. Oznacza to, że jeśli developer się
    wywróci, to pod młotem idzie cały jego majątejk, czyli m.in. ziemia, na której
    buduje, o ile jest jej właścicielem. Wpis roszczenia na naszą rzecz daje tyle,
    że mamy prawo żądać jej wydania, mamy do niej pierwsi prawo w razie upadłości
    developera.
  • p_majorek 28.10.05, 15:46
    Umowa przedwstepna nie daje nam zadnych gwarancji co do ziemi.
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 15:48
    Umowa nie daje niczego. Zgoda developera na ujawnienie roszczeń w księdze
    nieruchomości daje jak najbardziej prawo do ich dochodzenia w razie problemów.
  • p_majorek 28.10.05, 15:51
    W praktyce moze to roznie wygldac...
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 15:54
    W praktyce to lepiej mieć cokolwiek niż nie mieć nic, na podstawie czego można
    dochodzić praw.
  • p_majorek 28.10.05, 15:55
    taaa....:))
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 15:56
    A jeszcze lepiej mieć kupiony bilet lotniczy w jedną stronę na bezludną wyspę,
    gdy developer się wywróci, bo bank będzie bezlitosny.
  • p_majorek 28.10.05, 19:04
    Z aktem notarialnym do umowy przedstepnej, stac Cie raczej nie bedziena taki
    bilet. Bonotariusz, w tym kraju, jeszcze niczego nie gwarantuje...:(((
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 20:47
    Niestety, większość developerów żąda spisania umowy przedwstepnej w formie aktu
    notarialnego, co oznacza nabicie kieszeni notariuszowi dwa razy. Notariusz nie
    jest od gwarantowania niczego, ale od potwierdzania stanu faktycznego. Ja
    akurat taka umowę podpisałam i w sumie nie roztrząsam tego w kategorii straty
    kasy, ale raczej patrzę inaczej - notariusz wymaga okazania mnóstwa dokumentów
    przez developera, poza tym tłumaczył nam wiele aspektów prawnych, które dla
    przeciętnego kupującego nie są wcale takie oczywiste.
  • p_majorek 29.10.05, 09:51
    Coz, musial zaliczyc szkolenie sprzedazowe...:))
  • Gość: Pawel IP: *.weizen.sto.ag / 217.6.135.* 29.10.05, 10:04
    Rura do kominka to faktycznie doprowadzenie powietrza pod palenisko co by się
    dobrze paliło i cug był odpowiedni. Ja musiałem kupić rury 2x 1 m + 1X 0,5m i
    kolanko. Wbudowywuje się przed betonowaniem podkładu betonowego parteru za
    opłatą bo tego nie ma w projekcie. Można i po betonowaniu ale trzeba kuć. U
    mnie kuli bo majster zapomniał co miał
  • Gość: Pawel IP: *.weizen.sto.ag / 217.6.135.* 29.10.05, 10:09
    Zapomniał co miał wcześniej zrobić, oczywiście.
    Jeżeli chodzi o sąd na Solidarności, to ja czekałem ostatnio na wpisy i
    wykreślenia 2 miesiące, a odpis zwykły z KW od ręki u pani w pokoiku.
  • p_majorek 30.10.05, 15:42
    Bylem wczoraj na budowie i rzeczywiscie moja chalupka jest w tyle...:((
    To pewnie dlatego, ze wciaz nie mamy sasiada, wiec, poki co, developer bedzie w
    plecy z tylko jednym odbiorca...:)
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 15:56
    Ale to jest problem developera, że nie sprzedał sąsiedniego domu, a nie Wasz.
    Może przeciez budowac i sprzedać w takim stanie w jakim akurat będzie albo
    zniżać cenę, jeśli nie ma chętnych. Nie wpłacaj transz po prostu i napieraj na
    wykonawcę. Jakim cudem ma dom w kilka miesięcy postawić, żeby w lipcu -
    sierpniu oddać?
  • p_majorek 01.11.05, 19:11
    to chyba oczywiste...
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 19:57
    Jest jeszcze druga strona medalu, jeśli maasz kredyt - developer nie buduje, Ty
    nie zlecasz bankowi wypłat transz na jego konto, więc bank grzecznie zapyta,
    kiedy masz zamiar uruchomić kredyt? Większość banków zapisuje w umowach, do
    kiedy musi "pójść" pierwsza i ostatnia transza.
  • p_majorek 02.11.05, 08:34
    Jako pracownik banku pewnie wiesz, ze czas wykorzystania kredytu nie wynosi 2
    dni ale znacznie dluzej. Podobnie z okresem uruchomienia pierwszej transzy...
    A z powodu opoznienia, na razie tylko niewielkiego, nie zaprzatalbym sobie na
    razie glowy bankiem...
  • p_majorek 02.11.05, 09:46
    Witam

    Zgodnie z sugestia wielu forowiczow, zalozylem prywatne forum na google.
    Niestety nie do wszytkich z Was moglem wyslac zaproszenie (czesc z Was loguje
    sie jako gosc). Ale obiecuje, ze sukcesywnie bede dolaczal wszystkich
    przyszlych mieszkancow...:)
    Prosze o zgloszenia na skrzynke w gazecie.
  • p_majorek 02.11.05, 15:29
    Jelka, juz jestes...
    Cos poczta nie mogla wyslac maila na Twoja skrzynke ale jestes juz dodana...
  • Gość: Jelka IP: 83.238.108.* 02.11.05, 15:31
    Dzięki.
  • Gość: Jelka IP: 83.238.108.* 02.11.05, 15:36
    Rzeczywiście jakiś mam problem ze skrzynką.
    Alternatywny adres to ela.ela@wp.pl.
    Pozdrawiam.
  • p_majorek 02.11.05, 15:38
    ok, sprobuj cos wpisac na nowym forum...
    Pierwszy raz je zakladalem i chcialbym zobczyc czy dziala...:)
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 11:48
    Fakt, w ironii p_majorek jest po prostu nie do pobicia. Najlepiej nikomu nie
    wierzyć, wszędzie wietrzyc postęp i uważać się za eksperta we wszystkim. Może
    to i dobra taktyka?
  • p_majorek 30.10.05, 15:22
    Coz,za to w pesymizmie abc jestnie do pobicia...:)))
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 12:21
    Gość portalu: abc napisał(a):

    > Na dzień dzisiejszy (liczę dla domu o wartości 440 tys.):
    > założenie księgi - 30 pln
    > wpis stały - 40 pln
    > wpis prawa własności w księdze - 4720 pl (BĘDZIE 200 PLN OD MARCA!!!)
    > wpis hipoteki na rzecz banku -1180 pln (BEDZIE 60 PLN OD MARCA!!!)
    > notariusz ma prawo pobrać 200 pln netto za wniosek do sądu o ustanowienie
    > hipoteki
    > podatek pcc - 400 pln (hipoteka zwykła) lub 19 pln (hipoteka kaucyjna)
    > taksa notarialna -2318 pln brutto.
    > Na dzień dzisiejszy można jedynie negocjować taksę notarialną, cała reszta
    jest
    >
    > obligatoryjna.
    > Tak więc na dzień dzisiejszy opłaty te to minimum 8 tysięcy. Kompletnie w
    > błoto :)

    ZNALAZŁAM TEN ARTYKUŁ:


    Mniej za wpis do księgi wieczystej
    Spadną koszty sądowe. Od marca 2006 r. osoby kupujące domy i mieszkania
    zaoszczędzą tysiące złotych. Spadną koszty związane z przeniesieniem własności
    nieruchomości. 2 marca 2006 r. zacznie obowiązywać nowa, znacznie
    korzystniejsza dla osób kupujących mieszkania (także na rynku wtórnym) ustawa o
    kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dziennik Ustaw nr 167 z 2005 r.).
    Opłata sądowa za wpis własności do księgi wieczystej nieruchomości wyniesie -
    bez względu na jej wartość - tylko 200 zł. Teraz zależy ona od wartości
    mieszkania wpisanej do aktu notarialnego. Od marca spadnie także - do 60 zł -
    opłata za wpis hipoteki do księgi wieczystej. Dziś kredytobiorcy płacą z tego
    tytułu setki złotych, ale tylko wtedy, gdy kupują mieszkania i domy z drugiej
    ręki.
    Źródło: Gazeta Wyborcza 2005-10-27

  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 12:39

    Art. 42.
    1. Opłatę stałą w kwocie 200 złotych pobiera się od wniosku o wpis w księdze
    wieczystej własności, użytkowania wieczystego lub ograniczonego prawa
    rzeczowego, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej.
    Art. 44.
    1. Opłatę stałą w kwocie 60 złotych pobiera się od wniosku o:
    1) założenie księgi wieczystej;
    2) połączenie nieruchomości w jednej księdze wieczystej, która jest już
    prowadzona, niezależnie od liczby łączonych nieruchomości;
    3) odłączenie nieruchomości lub jej części;
    4) sprostowanie działu I - O;
    5) wpis ostrzeżenia o niezgodności stanu prawnego ujawnionego w księdze
    wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym;
    6) dokonanie innych wpisów, poza określonymi w art. 42 i 43.
    2. Jeżeli założenie księgi wieczystej następuje w związku z odłączeniem
    nieruchomości lub jej części z istniejącej księgi wieczystej, pobiera się
    tylko jedną opłatę stałą określoną w ust. 1.
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 20:38
    Uuups, coś mi się tu źle taksa policzyła, coś za mało wyszło, muszę naprawić
    kalkulator, bo to nie "tylko" 2318 pln, ale aż 2910 pln netto plus 22% VAT.
    Liczymy 1010pln plus 0,5% od nadwyżki ponad 60 tysięcy. Plus VAT.
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 09:30
    Choc byc moze nie warto specjalnie zwlekac, bo jak zauwazyl autor
    artykulu,jesli ktos ma kredyt, to im szybciej podpisze akt, tym szybciej
    zmniejsza mu się odsetki lub koszt ubezpieczenia kredytu.


    To źle napisał, bo bank podnosi oprocentowanie nie do czasu podpisania aktu
    notarialnego, lecz do czasu dostarczenia mu odpisu z hipoteki, gdzie bank
    będzie wpisany. Chodzi o prostą sprawę - o zabezpieczenie na nieruchomości. Na
    wpis do hipoteki czeka się miesiącmi w Warszawie.
  • p_majorek 28.10.05, 09:42
    Racja, trzeba liczyc jakies 12 mieciecy...:(((
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 28.10.05, 23:14
    Gość portalu: abc napisał(a):

    > Choc byc moze nie warto specjalnie zwlekac, bo jak zauwazyl autor
    > artykulu,jesli ktos ma kredyt, to im szybciej podpisze akt, tym szybciej
    > zmniejsza mu się odsetki lub koszt ubezpieczenia kredytu.
    >
    >
    > To źle napisał, bo bank podnosi oprocentowanie nie do czasu podpisania aktu
    > notarialnego, lecz do czasu dostarczenia mu odpisu z hipoteki, gdzie bank
    > będzie wpisany. Chodzi o prostą sprawę - o zabezpieczenie na nieruchomości. Na
    > wpis do hipoteki czeka się miesiącmi w Warszawie.

    ale ten przepis nie dotyczy chyba wylacznie Warszawy, wiec w innych
    miejscowosciach moze lepiej zlozyc wczesniej akt, i liczyc na szybszy wpis do
    hipoteki?
    A w Warszawie tez sie poprawilo - kilka lat temu czekalismy rzeczywiscie prawie
    12 miesiecy, ale Ci, ktorzy od nas odkupili mieszkanie moga sie spodziewac za
    3-4 miesiace, zobaczymy, ile w praktyce?
    K
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 00:01
    Powiem tak - nawet w Warszawie są wydziały kw, które wpisują szybciej czy
    wolniej. Są takie, gdzie trwa to max 3 m-ce, a są i gorsze.Wszystko zalezy od
    ilości napływających wniosków i od tego, czy sa to księgi elektroniczne czy
    tradycyjne.To samo z odpisami. Hmm, ja bym nie liczyła, że przy tak wielu
    inwestycjach w Białołęce na wpis czeka sie krótko. Ale nie wiem, może jest
    zupełnie inaczej.
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 00:08
    Gość portalu: kk napisał(a):

    > ale ten przepis nie dotyczy chyba wylacznie Warszawy, wiec w innych
    > miejscowosciach moze lepiej zlozyc wczesniej akt, i liczyc na szybszy wpis do
    > hipoteki?
    > K



    Nie wiem, czy dobrze rozumiem to pytanie, ale czy chodzi Ci o to, żeby złożyć
    wniosek o wpis do hipoteki poza Warszawą? Niestety, to niemozliwe, składasz do
    tego wydziału, który prowadzi kw dla Białołęki, czyli Wydział IX na
    Solidarności.

    hipoteka.waw.pl/pl.html
  • ibiel 27.10.05, 11:32
    Wielkie dzieki za tak wyczerpujace opisy. Juz mi sie powoli cos tam w
    mozgownicy klaruje.
    Zadam jeszcze tylko jedno glupie pytanie: czy w takim razie kociol
    jednofunkcyjny daje wode na kaloryfery i krany (poprzez zasobnik) z tego samego
    obwodu i przez to czy nie ma tam jakichs niedobrych kompromisow?
    Czy nie ma w zwiazku z tym jakichs problemow, ze woda do kaloryferow musi byc
    cieplejsza (zimniejsza?) niz do kranow (a skoro jeden obieg to mamy ta sama
    temp. dla obydwu obiegow)?
    Do tej pory myslalem, ze do dwufunkcyjnego mozna podlaczyc zasobnik wlasnie po
    to, zeby rozdzielic potrzeby cwu i co, ktore wydaja mi sie na tyle rozne, ze
    nie laczy sie tych dwoch obiegow. Ale to sa tylko moje przemysliwania...

    Jeszcze raz dziekuje za obszerne opisy.

    Pozdrawiam!
  • p_majorek 27.10.05, 11:38
    Witam

    Piec dwufuncyjny ma obieg zamkniety dla grzejnikow i otwarty, pobierajacy wode
    z sieci, dla wody cieplej.
    Piec jednofunkcyjny ma tez dwa obiegi. Oba zakmniete. Jeden grzejnikowy, drugi
    do zasobnika. W zasobniku jest wymiennik ciepla pomiedzy woda goraca z pieca a
    woda w zasobniku. Woda z zasobnika nie trafia do kaloryferow...

    Tez sie zastanawiam nad podlaczeniem niewielkiego zasobnika do pieca
    dwufunkcyjnego...
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 11:47
    z tego co wiem, piec dwufunkcyjny może mieć wbudowany zasobnik, chyba 20
    litrów. To wystarczy na kąpiel dla jednej osoby,a druga w tym czasie przy
    drugim kranie może myć zęby, czyli pobierać niewiele wody.
  • p_majorek 27.10.05, 13:22
    Wlasnie o takie rozwiazanie mi chodzi.
    Znajoma ma w domu taki piec i mowi, ze dla 2-3 osob wystarcza....

    Musze sie jednak dowiedziec o szczegoly...
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 13:29
    Ale jest drogi - musisz wydać 5-6 tysięcy. Zasobnik może mieć nawet 42 litry.
    Tymczasem jednofunkcyjny z zasobnikiem 150 l można kupić w internecie od 6
    tysięcy.
  • p_majorek 27.10.05, 13:36
    Ale chyba dziala troche inaczej niz jednofuncyjny. Zbiornik pelni wowczas role
    bufora wiec nie jest tak duza ilosc wody podtrzymywana w wyzszej temperaturze...
    Przy odpowiedznim skonfigurowaniu tego ustrojstwa, dziala jak zasobnik
    (zbiornik nie moze sie oproznic)...

  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 13:45
    Nie wydaje mi się, żeby komfort zaopatrzenia w ciepłą wodę był identyczny lub
    nawet zbliżony. Cenowo jest podobnie, należy się dobrze zastanowić. Ja mam
    doświadczenia z piecem jednofunkcyjnym (dwie łazienki i kuchnia, 4 osoby) i
    jest naprawdę komfortowo - nikt nikomu nie podbiera ciepłej wody.
    A koszty? No cóż - duży dom, większe koszty.
    Do małego domu kupujesz dwufunkcyjny, do dużego jedno-.
  • p_majorek 27.10.05, 13:54
    Jak juz wspomnialem, znajoma ma cos takiego. Tyle tylko, ze zbiornik ma
    25litrow. Dla trzech osob to w zupelnosci wystarcza, nawet przy rownolegym
    korzystaniu z wiecej niz jednego kranu...
    Oczywiscie taki duzy zbiornik daje komfort cieplej wody jak w sieci miejskiej.
    Tyle tylko, ze za straty ciepla w tym rozwiazaniu sa troche wieksze...
    Pytalem developera ile bedzie kosztowala zmiana z pieca dwufuncyjnego na
    jednofunkcyjny z zasobnikiem. Wyszlo 6tys doplaty...
    Ale coz, taka jest cena rozwiazania koncowego, a nie samodzielnego zgrywania
    brygad i specjalistow...:)
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 13:58
    A nie możesz zrezygnować z pieca dwufunkcyjnego u developera, odebrać te 2
    tysiąci i za 5-6 kupić w internecie za swoją kasę? Jaką masz pewnoć,że
    devwweloper kupi dobry i w dobrej cenie?
  • p_majorek 27.10.05, 14:36
    Moge...
    Z tym ze do tych 5-6 tys musze doliczyc montaz i odbior. developer oddaje mi
    wszystko skonczone i odebrane. Poza tym moga byc ograniczenia odnosnie
    instalacji kominowej (moze byc inna niz przewidziana w projekcie, wiec bedzie
    trzeba cos z tym zrobic).
    Wiem, ze bedzie to dobry piec bo developer ma dobre uklady z Buderusem i
    junkersem. Generalnie, patrzac na to z czego powstaje ten dom, to ma dosc dobre
    materialy...

    P
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 11:42
    Poszukaj w kioskach ostatniego numeru Muratora pt. Ogrzewanie, może w Empiku.
    Tłumaczy wszystko świetnie. Rozwiązanie piec jednofunkcyjny plus osobny
    zasobnik to rozwiązanie klasyczne znane i stosowane od lat. Sam jednofunkcyjny
    służy do ogrzewania pomieszczeń. Aby jeszcze grzał wodę, dokupić trzeba właśnie
    osobny zasobnik.Uwaga - musisz miec pomieszczenie gospodarcze (bo to dwa
    urządzenia). dwufunkcyjny wiesza się w kuchni czy łazience, ale moim zdaniem
    szkoda miejsca i urody wnętrza na piec.
    Piec jednofunkcyjny ogrzewa dom, a także wodę w tym zbiorniku. Termostat
    określa temperaturę wody w nim i gdy spada, to piec przełącza się z ogrzewania
    domu na podgrzanie wody, aby uzyskać temperaturę, jaką chcemy utrzymywać.
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 27.10.05, 22:37
    A jakie widzisz wady podlogi z kamienia pomijajac aspekt ekonomiczny( -
    koniecznosc zainstalowania ogrezwania podlogowego)?

    K
  • adarok 28.10.05, 01:32
    Gdzieś o tym już tu pisaliśmy. Jak wszystko, również i podłogi "kamienne" maja
    wady i zalety. Ważne jest to jakimi kryteriami się kierujesz a najważniejsze co
    bardziej ci się podoba. Tylko proszę nie przekonuj mnie o tym, ze te podłogi są
    lepsze ... bo taka dyskusja to ślepy zaułek. Ważne, ze oboje dokonaliśmy
    wyboru. Nie ważne, ze tych wyborów będziemy bronić jak ... Tusk Komorowskiego;-
    )))
  • Gość: kk IP: *.aster.pl 28.10.05, 23:38
    Tylko proszę nie przekonuj mnie o tym, ze te podłogi są
    >
    > lepsze ... bo taka dyskusja to ślepy zaułek.

    Nie mialam zamiaru Cie do niczego przekonywac, tylko dowiedziec sie, co moze
    mnie spotkac na kamiennej podlodze - na razie wiem, ze nalezy spodziewac sie
    odpryskow. I ze podloga ta jest zimna. Moze na cos jeszcze powinnam byc
    przygotowana, o czym nie wiem? Ale masz racje, kazdy ma inna sytuacje, potrzeby,
    a z drugiej strony - nie ma materialow idealnych i uniwersalnych...
    Ostatnio wraca do lask linoleum - w razie czego przykryje sobie plytki i bedzie
    przynajmniej modnie.:-).
    ps. chcialam sie zapisac do Waszego klubu nocnych markow, ale patrze na godzine
    wyslania Twoich i Jelki postow i jestem przy Was cienki bolek..(tzn. tez jeszzce
    nie spie, ale juz do pisania sie nie nadaje..) dobranoc
    K
  • adarok 29.10.05, 01:49
    Sorry. Nie tak to miało zabrzmieć. Otóż trzeba się liczyć z tym, ze budynek w
    początkowym okresie będzie "pracował". Gdy położysz płytki na świeże podłogi to
    masz ryzyko, ze płytki te popękają (znam to z praktyki). Zaczyna się od
    mikropęknięć zupełnie niewidocznych ale z biegiem czasu powiększają się i ...
    wygląda to fatalnie. To nie znaczy, ze podłogi "drewniane" są niezniszczalne.
    Nawet bardziej, ale wymiana kosztuje mniej czasu i pieniędzy. Poza tym jak ktoś
    pisze, ze kładzie podłogi na 50lat to jak się pytam czy on kładzie te podłogi
    dla siebie czy dla wnuków. Moja „koleżanka małżonka” chciała zmieniać płytki
    (ba! cała łazienkę) już po 5latach bo ... zmieniła się moda. Ten czynnik jest
    również ważny. Po jakimś czasie nie będziesz mogła na te płytki patrzeć a
    przecież nie o to chodzi aby wydąć kupę kasy na podłogi a potem przykryć je
    linoleum. Jest jeszcze jeden czynnik najistotniejszy mimo, ze irracjonalny -
    gust. Nam podłogi drewniane bardziej się podobają ... poza tym lubię chodzić w
    domu boso - rodzaj relaksu i terapii. A podłogi kamienne są nieprzyjemne i
    chłodne. OK można je ogrzać ... ale pokaz mi tego, który w lecie będzie grzał
    podłogi;-) a niestety są one wtedy tak samo niemile zimne!

    My chcemy na dole położyć coś „lepszego”. Góra natomiast to zupełne minimum.
    Mocno zastanawiamy się (ja jestem przekonany i pracuje teraz nad żona) aby w
    sypialniach położyć wykładzinę dywanową. Jeśli nie to panele. Zostaje jeszcze
    łazienka. Bardzo podoba nam się w drzewie lub mieszana ... ale nie wiem jak to
    będzie w „praniu”
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 11:53
    Budynek będzie pracował nie w początkowym okresie, ale 1-2 lata. Widziałam to w
    bardzo wielu domach u różnych developerów i nic mnie nie zdziwi. Mam znajomego
    konstruktora w jednej ze znanych firm i to potwierdził. Na początek szkoda kasy
    na drogie farby, bo i tak popeka, dom jest do poprawki od razu. Po prostu za
    szybko od wybudowania się wprowadzamy i wykańczamy.
  • Gość: Jelka IP: *.acn.waw.pl 29.10.05, 12:22
    Tak, szef mojej ekipy też radzi nam odczekać rok, do wykończenia. Ale nie dam
    się namówić.
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 12:26
    Masz rację, trudno mieszkać jak w piwnicy :) Ja jestem przekonana do gładzi
    gipsowej i nie dam sie odwieść od tego pomysłu. Trudno, czekają mnie poprawki
    i "zalepianie" ubytków.
  • Gość: Jelka IP: *.acn.waw.pl 29.10.05, 12:34
    On raczej sugerował wykańczanie i wprowadzenie się za rok. Ale jak wspomniałam
    nie ma szans. Każdy z nas chce jak najszybciej zamieszkać we własnym domu, czyż nie?

    Najwyżej za dwa lata będziemy opowiadać sobie o remontach.
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 12:45
    Dokładnie tak - należałoby dać domkowi rok się poosuwać, ale kto bedzie czekał?
  • p_majorek 30.10.05, 15:26
    Spokojnie, nie mac o sie martwic na zapas...
    Na to, w jaki sposob dom bedzie osiadal ma wplyw wiele czynnikow, wiec nie
    martwilbym sie na zapas. Moga to byc nie zauwazalne zmiany, moga byc wieksze...
  • adarok 31.10.05, 09:41
    Na takim gruncie jak są stawiane te domy (osuszone bagna) masz 100%. Chyba, że
    fundamenty sa wyjątkowo! solidne.
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 09:48
    100% że popękają tynki?
  • adarok 31.10.05, 13:48
    Tynki, sciany, podłogi. Zawaleniem to nie grozi;-) ... ale trzeba sobie to
    wkalkulować. Trzeba być tego świadomym. Kto myśli, że tak nie będzie to jest
    optymistą. Zastrzegam się, że mam na myśli tzw. mikropęknięcia spowodowane
    osadzaniem się domu i jego pracą w początkowym okresie eksploatacji (np.
    ogrzewanie). Widziałem kiedyś jak świeżo położone płytki w łazience po
    wygrzaniu domu (pierwsza zima) zaczęły trzaskać ... niczym seria z pepeszy;-)

    ps.
    Chciałbym powiedzieć, że to nie była moja łazienka ale ... nie mogę;-)
  • p_majorek 01.11.05, 19:25
    wiem, ze moze jeszcze za wczesnie, ale moze warto by pomyslec nad wyborem
    kancelarii notarialnej. Taksa notarialna jest negocjowana, wiec gdyby np.10 czy
    20 osob zobowiazaloby sie do podpisania umowy wlasnie u tego wybranego,
    notariusz moglby wykazac pewna elastycznosc...:)))
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 19:53
    He, he... a myślisz, że JKJ juz na ten sam pomysł nie wpadł i nie ma "swojego"
    notariusza, który daje mu zniżki, gdy nabywa ziemię pod inwestycje, a potem
    podsyła mu klientów z osiedla? :) :) :)
    Po prostu powie - "jutro o 15.00 spotykamy się w kancelarii takiej i takiej".
    Stary numer developerów, kolego :)
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 20:16
    Najpierw należy zapytać developera, czy ma "swojego" notariusza i jakie on
    proponuje zniżki, bo proponuje raczej na pewno. W Warszawie możesz liczyć na 15-
    25% zniżki, z większą bonifikatą będzie ciężej. Każdy ma swoje koszty :)
  • kasiabu1 01.11.05, 20:54
    Jasiński faktycznie ma swojego notariusza. jest to notariusz Zbigniew Kroczek w
    KN w Ząbkach.
    Podpisywaliśmy tam umowę przedwstepną. "Promocja" polega na tym, że koszty
    umowy ostatecznej są podzielone na pół: przy podpisywaniu przedwstępnej
    (zobowiązującej)50% i 50% przy ostatecznej (przyrzeczonej). Oczywiście nigdzie
    w umowie nie mam zaznaczone, że za umowę ostateczną notariusz pobierze nam pół
    stawki- liczymy na obietnicę słowną. Zresztą tak można się chyba dogadać z
    każdym notariuszem. Tylko, że Jasiński "zasugerował" p. Kroczka (zresztą bardzo
    konkretna osoba), z zaznaczeniem, że do innego nie pofatyguje się (jakby to
    miało dla niego znaczenie, zwłaszcza, że to kupujący ponosi koszty)
    pozdrawiam
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 21:04
    Kasiu,
    ma znaczenie, że to pan notariusz Kroczek. Wiesz jakie? Bo gdy pan Jasiński
    nabywa kolejne grunty pod budowę, to pan Kroczek zamiast okragłych sum bierze
    od pana Jasińskiego na przykład 100 pln. Ot, takie tam naczynia połączone :)
  • dorota_1234 02.11.05, 10:29
    Kasiu,

    to żadna promocja. Ten podział wynagrodzenia notariusza wynika z przepisów o
    taksie notarialnej. Tak więc - o ile przepisy się nie zmienią - będzie 50% przy
    umowie ostatecznej.

    Pozdr.

    D.
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.05, 10:47
    Doroto,
    podaj mi podstawę prawną, nigdzie się nie doszukałam takiego przepisu, a bardzo
    by mi się przydał.
    Pozdrawiam.
  • Gość: Dorota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 15:53
    Jestem prawnikiem, po podstawę prawną zapraszam do siebie do kancelarii;)))

    Poszukaj w przepisach o taksie notarialnej, przeszukaj po tym, kiedy sie należy
    jej połowa. M.in. w obydwu wypadkach omawianych powyżej.

    Pozdr.

    D.
  • p_majorek 02.11.05, 15:54
    juz Cie lubie...:)))
  • adarok 02.11.05, 22:21
    ... i tu p_majorek muszę przybić Ci "piątkę";-) To forum (jak każde inne) jest
    po to by dzielić się informacjami. Mogą one być nic nie warte ale zawsze za
    free. Jak widać nie wszyscy to załapali.
  • Gość: Dorota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 12:27
    Ludzie!
    O co Wam chodzi?

    Piszę Wam, a konkretnie Kasi - jako prawnik i sąsiad - z dobrej woli i ZA
    DARMO, że coś wynika wprost z przepisów prawa, a nie z dobrej woli
    czy "promocji" notariusza. Nie chciało mi się pisać ZA DARMO całego wywodu
    prawniczego - coś w stylu zacytowanego wcześniej przez kogoś "artykułu-
    odpowiedzi od GE" wraz z dodatkowym powołaniem się na przepisy o taksie
    notarialnej - bo żeby to miało ręce i nogi, było kompetentne i z cytowaniem
    przepisów, to trzeba poświęcić trochę czasu. Daję wprost samo rozwiązanie,
    stosowane w praktyce, a w zamian dostaję:

    1. posądzanie mnie o złe intencje - że niby kogoś "wkręcam" (abc - po co? i w
    dodatku zero argumentów za tym przemawiających - ja notariuszem nie jestem i
    nie mam żadnego interesu w tym, byście komuś więcej/mniej płacili)
    2. nieuzasadnione powątpiewania dotyczące moich kwalifikacji (abc - to, że inny
    prawnik o wynagrodzeniu w wysokości połowy taksy nie wie, to żaden argement);
    3. wątpliwości, że nie wiem, o czym piszę (jestem Waszą przyszłą siąsiadką,
    która doskonale zdaje sobie sprawę, że nie zawarliście umowy ze spółdzielnią
    mieszkaniową).

    A o tym, że mam rację, możecie się spytać każdego notariusza. Akurat na temat
    swojego wynagrodzenia mają bardzo dobrą wiedzę.

    Pozdrawiam.

    D.
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 12:50
    Doroto,
    nie przejmuj się tak bardzo naszym gadaniem - ja Ci nie ufam, bo Cię nie znam,
    dlatego chcę sprawdzić u innego źródła. Dla mnie jesteś tylko imieniem na
    forum, tak jak ja dla Ciebie. Fajnie, że dałaś sygnał, postanowiłam to
    sprawdzić w swojej kancelarii i w zupełnie obcej.
    Uważam, że to tylko i wyłącznie Twoja sprawa, że nie podajesz zszczegółów, a
    zapraszasz do swojej kancelarii - mi to akurat nie przeszkadza i tego nie
    komentuję.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.
    P.S. Nie przejmuj się, mi "dołożyli" na tym forum kilka razy i spływa to po
    mnie wyjątkowo dobrze i szybko :)
  • Gość: Dorota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 14:49
    abc - już jest ok:))), też dzięki, że się odezwałaś.

    Przez chwilę mi nie było miło, poczułam się nagle "zaatakowana", wg mnie
    niesłusznie.

    Co do umowy przedwstępnej - rzeczywiście bezpieczniej jest ją zawrzeć w
    postacji Aktu notarialnego - wtedy możesz dochodzić zawarcia umowy ostatecznej
    (przynajmniej w teorii, życie to może być inna sprawa...).
  • kasiabu1 03.11.05, 17:42
    Droga Doroto,
    pisząc słowo promocja, ujęłam to w cudzysłów. Co oznacza, że oczywiście zdaję
    sobie sprawę, że opłata 50% taksy notarialnej nie wynika z dobrej woli
    notariusza a wyłącznie z przepsiów prawa. Naprawdę nie trzeba mi tłumaczyć
    rzeczy oczywistych........
    pozdrawiam
    Kasia
  • Gość: Dorota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 19:02
    Droga Kasiu,

    Twoją wypowiedź odczytałam w kontekście wcześniejszych wypowiedzi innych
    forumowiczów, tych dotyczących m.in. możliwości wynegocjowania innych stawek z
    notariuszem. Nie pamiętam, jak potraktowałam cudzysłów, w który ubrana
    była "promocja". Pewnie jako lekką ironię;)))

    Przepraszam, jesli Cię uraziłam czymkolwiek.
  • kasiabu1 04.11.05, 15:52
    Eeee tam nie ma sprawy, oczywiście, że słowo promocja było potraktowane z
    przymrużeniem oka.
    Fajnie, że sobie wyjaśniłysmy.
    pozdrawiam
    Kasia
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 16:04
    A ja się skonsultowałam z dwoma niezależnymi prawnikami i obaj powiedzieli, że:
    1. notariusz za umowę zobowiązującą może pobrać 50% makzymalsnej taksy,
    2. za umowę główną ma prawo pobrać maksymalną taksę,
    3. nie ma obowiązku obu tych umów podpisywać u tego samego notariusza.
  • Gość: Dorota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 16:51
    abc,

    strasznie mi się nie chce tego robić, ale już mam dosyć tego tematu:

    § 6 ROZPORZĄDZENIA MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI z dnia 28 czerwca 2004 r. w
    sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej:
    "Za sporządzenie aktu notarialnego dokumentującego:
    1) umowę zobowiązującą, zawartą pod warunkiem lub z zastrzeżeniem terminu;
    2) umowę przenoszącą własność lub użytkowanie wieczyste, w wykonaniu umowy
    zobowiązującej;
    (...) - maksymalna stawka wynosi połowę stawki przewidzianej w § 3."

    Punkt 1 powyżej potwierdza to, co napisałaś w punkcie 1, punkt 2 - wprost
    przeciwnie. Dla jasności - umowa ostateczna z punktu 2 będzie umową w wykonaniu
    umowy zobowiązującej z pktu 1.

    O punkcie 3 wiem z praktyki - sama byłam świadkiem jak notariusz odesłał ludzi,
    którzy przyszli z umową przedwstępną - aktem notarialnym zawartym przed innym
    notariuszem i chcieli zawrzeć ostateczną. Wydaje mi się, że oni mają to
    zakazane w zasadach etyki (jestem z innej korporacji prawniczej niż notariusze).

    Celuję, że podstawą prawną może to być albo § 25-26 ("zakaz nieuczciwej
    konkurencji" - oczywiście w stosunku do innego notariusza) albo par. 29 Kodeksu
    etyki zawodowej notariusza: "Notariuszowi nie wolno dokonywać czynności, do
    udokumentowania której przystąpił już wcześniej inny notariusz.
    Zakaz wskazany w ust. 1 nie został naruszony wówczas, gdy notariusz, który
    dokonał czynności,
    porozumiał się uprzednio z notariuszem, do którego strony zwróciły się
    wcześniej, lub gdy okoliczności wskazują na to, że strony dobrowolnie
    zrezygnowały z usług tego notariusza."

    Mam nadzieję, że już skończę ten temat.

    Pozdr.

    D.
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 18:55
    Wiecie co? Wieść o ustawie o niskich kosztach sądowych(od 2 marca 2006)
    rozchodzi się coraz szerzej. Kto może, ten czeka z wpisem do kw do marca, to w
    sumie 5 miesięcy, a jak się to porówna z kosztem ubezpieczenia kredytu, to i
    tak się opłaca. Może się zdarzyć tak, że od marca będa straszne kolejki po wpis.
    Oby to lata sie to jakoś unormowało!
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 20:32
    Te niuanse prawne... byłam dzisiaj u notariusza z zapytaniem o to 50%. No cóż,
    według niego przedwstępna umowa sprzedaży to nie to samo co umowa zobowiązująca
    zawarta pod warunkiem lub z zastrzeżeniem terminu. Podobno większość notariuszy
    z aobie umowy łącznie bierze 150% taksy.
    Jeśli JKJ ma notariusza, który za obie umowy liczy po 50% maksymalnej stawki,
    to moja rada jest prosta - BRAĆ I NIE SZUKAĆ TAŃSZEGO, bo można znaleźć
    droższego :)
  • adarok 03.11.05, 22:49
    Sorry, że naskoczyłem na ciebie, ale wyglądało to dokładnie tak jak nie
    chciałaś aby wygladało;-)
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 23:20
    No tośmy się wszyscy ładnie przeprosili :)
  • adarok 04.11.05, 00:07
    ...a potem żyli długo i szczęśliwie ... dobranoc
  • Gość: Dorota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 11:15
    :))
  • Gość: Dorota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 11:15
    :))
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.05, 16:07
    No właśnie poszukałam i nijak mi nic nie pasuje te 50%. I również
    skonsultowałam treść rozporządzenia o taksie notarialnej z prawnikiem i on też
    nie bardzo widzi podstawy.
  • kasiabu1 02.11.05, 17:55
    dz.u. z dn 28.06.2004. nr 148 poz. 1564
    "paragraf 6 poz.1:
    Za sporządzenie aktu notarialnego dokumentującego:
    1). umowę zobowiązującą (....)
    - maksymalna stawka wynosi połowę stawki przewidzianej w paragrafie 3."
    Umowa zobowiązująca- to umowa przedwstepna.

  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 19:24
    Kasiu,
    dokładnie to znalazłam i jutro chcę to wyjaśnić ze znajomym notariuszem. Może
    jest to kwestia nazewnictwa umowy?
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 19:57
    myślę, że ważne jest pełne brzmienie tego zapisu:
    dz.u. z dn 28.06.2004. nr 148 poz. 1564
    > "paragraf 6 poz.1:
    > Za sporządzenie aktu notarialnego dokumentującego:
    > 1). umowę zobowiązującą, ZAWARTĄ POD WARUNKIEM LUB Z ZASTRZEŻENIEM TERMINU

    > - maksymalna stawka wynosi połowę stawki przewidzianej w paragrafie 3."

    Z tego co mi na studiach do głowy wbijano wiem, że nie można przenieść
    własności nieruchomości ani pod warunkiem ani z zastrzeżeniem terminu, bo czyni
    to umowę nieważną. Nie jestem prawnikiem, może źle to interpretuję, dlatego
    jutro odwiedzę notariusza, mądrzyć się na próżno nie będę :)
  • kasiabu1 02.11.05, 17:57
    Mam nadzieję, że sie nie zmienią.-jak to bywa w naszym prawie.
    Moja maksyma: codziennie rano przeczytaj kodeks cywilny, bo może w nocy cos
    zmienieli ;-)
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 22:32
    Tak sobie gmeram i gmeram i znalazłam odpowiedź na pytanie,które niedawno
    zadano mojemu sąsiadowi w GE. A mianowice, dlaczego developer zmusił nas do
    zawarcia umowy przedwstępnej w formie aktu notarialnego i tym samym naraził na
    koszty:

    Umowa przedwstępna to umowa, w której jedna ze stron lub obie zobowiązują się
    do zawarcia oznaczonej umowy – umowy przyrzeczonej. Ważność umowy przedwstępnej
    zależy od określenia istotnych postanowień umowy przyrzeczonej (przedmiot
    umowy, rodzaj świadczeń lub określenie czynności prawnej, jaka ma być dokonana,
    cena) oraz terminu zawarcia umowy przyrzeczonej. Umowa przedwstępna może być
    zawarta w dowolnej formie, nawet jeśli zobowiązuje strony do zawarcia umowy,
    która przeniesie własność nieruchomości. Wówczas jednak niezachowanie formy
    aktu notarialnego ograniczy jej skutek prawny – w razie uchylenia się strony
    zobowiązanej od zawarcia przyrzeczonego kontraktu druga strona nie może żądać
    zawarcia tego kontraktu, a jedynie naprawienia szkody wynikłej wskutek
    uchylenia się kontrahenta.

    W przypadku zatem niezachowania formy aktu notarialnego umowy przedwstępnej
    zobowiązującej do zawarcia umowy, np. sprzedaży nieruchomości, żadna ze stron
    nie będzie mogła skutecznie dochodzić przed sądem zawarcia przyrzeczonej umowy.
    Jeżeli zaś umowa przedwstępna zawarta została w formie aktu notarialnego i
    spełnia pozostałe warunki ważności umowy przyrzeczonej, to strona uprawniona
    może dochodzić zawarcia tej umowy. Wówczas orzeczenie sądu zwalnia strony od
    obowiązku zawierania umowy notarialnej. W przypadku zawarcia umowy
    przyrzeczonej orzeczenie sądu stwierdza zawarcie umowy i zastępuje tę umowę.
  • adarok 02.11.05, 22:54
    ;-0 A nie można trochę prościej? Samo "gęste" please!
  • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 22:57
    Rety, im więcej szukam, tym bardziej się dziwnych rzeczy dowiaduję.
    w pigułce - lepiej podpisac umowę przedwstępną u notariusza, bo na jej podstwie
    mozna żądać zawarcia umowy głównej. Coraz więcej dowodów mam na to, że Dorota
    prawnik nas z tą obniżką 50% taksy notarialnej wkręciła, oferując usługi swojej
    kancelarii, ale nic to - jutro zapytam u źródła. Może myślała, że kupujemy od
    spółdzielni, wtedy chyba jest 50%?
  • p_majorek 03.11.05, 07:25
    Realia sa takie, ze z umowa przedstepna notarialna czy nie i tak konczy sie w
    sadzie. Jakos srednio mnie to pociesza ale takie mamy prawo w tym kraju....
  • p_majorek 02.11.05, 08:32
    Coz, od razu widac, ze nie masz podpisanej umowy z developerem ale jestes tu
    tylko gosciem...:)))
    W umowie jest napisane, ze kancelarie wskaze inwestor, czyli my...:)
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.05, 10:07
    Znajdź sobie inna ofiarę. Oczywiście, jeśli Ci ktoś na to pozwoli.
  • p_majorek 02.11.05, 10:19
    jakos sie nikt nie skarzy...
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.05, 10:23
    I nikt domku w Twoim sąsiedztwie nie kupuje :) :) :)
    Powodzenia.
  • p_majorek 02.11.05, 10:25
    nawzajem...
  • adarok 02.11.05, 13:18
    Po co te uszczypliwości!?
    Umówcie się na piwo lub dajcie sobie po razie (albo jedno i drugie) i ...
    załatwcie sprawy miedzy sobą raz i konkretnie;-)
  • Gość: Dorota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 12:43
    Ale jeżeli zawierałeś umowę przedwstępną u notariusza, to u tego samego
    będziesz musiał zawrzeć umowę ostateczną...
  • adarok 03.11.05, 22:54
    INWESTOR czyli JKJ Dev. Ty nazywasz sie NABYWCA. Masz to na samym początku
    umowy.
  • adarok 29.10.05, 22:58
    Ten "początkowy" czas to może być nawet i 5 lat. Dlatego tym bardziej nie warto
    inwestować w drogie wykończenie, bo po "jakimś" (może rok może 7) czasie trzeba
    będzie robić remont i nic na to nie poradzimy. To trzeba sobie wkalkulować w
    koszty;-(
  • bucksik 03.11.05, 21:53
    W moim garażu jest zrobiony naturalny spływ tzn koniec jest lekko wyżej niż
    początek garażu. Sprawdzić można np. poziomicą
    PB
  • Gość: abc IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 11:00
    Hej,

    jak tam idzie budowa? Nasze osiedle jest na etapie wyboru pieca gazowego i
    okien/szyb. Tak się szczęśliwie złożyło, że ojciec naszej sąsiadki jest
    hydraulikiem z doświadczeniem w "piecach", zaś mój kuzyn dostał pracę w
    Buderusie, na co dzień instaluje piece gazowe, więc doradców mamy extra :)
    Już dzielę się radami:
    1. Przy domu 150 m2, jednej kuchni i więcej niż 1 czy 2 łazienkach należy kupić
    piec jednofunkcyjny z zasobnikiem 160 l. Piec dwufunkcyjny nawet z wbudowanym
    zasobnikiem jest dla dówch osób i małego domu. Nie słuchać takich doradców :)
    2. Brać cyrkulację, która pozwoli na konfortowe korzystanie z ciepłej wody i
    nie pozwoli na stratę kilku wiader zimnej wody zanim napłynie do najdalej
    położonego kranu ciepła woda. Pompą cyrkulacyjną steruje piec.
    3. Brać regulator pogodowy koniecznie.
    4. Piec kondensacyjny jest dwa razy droższy, droższe i większe są grzejniki,
    wyższe koszty instalacji - zwróci się dopiero za kilka lat (8-10).
    5. Do ogrzania domu ok. 150 m2 wystarczy piec o mocy 13-16 kW, ale jeśli ma
    podgrzewać wodę, to trzeba wziąć o mocy 22-24 kW, aby podgrzewał ją w szybkim
    czasie, a nie wyziębiło się w domu - piec albo grzeje wodę albo ogrzewa dom.

    Faktycznie, popytaliśmy po znajomych, którzy mają piece i wszsycy mają takie
    same rozwiązania, przy czym są bardzo zadowoleni.
    Pozdrawiam.
  • ibiel 24.01.06, 14:13
    Dzieki za info.
    Jesli mozesz to zapytaj sie jaka powinna byc moc grzejnikow. Z tego co wiem to
    sa jakies normy branzowe ktore mowia ile kw / m2 ma dawac dany grzejnik. I
    zapytaj sie tez prosze co by bylo gdyby wziac grzejninki o iles tam procent
    mocniejsze. Na chlopski rozum wychodzi mi bowiem, ze jesli by wziac wieksze
    grzejniki to nie trzeba by tak mocno grzac - w domu byloby cieplej przy nie
    zmienionych (a moze i nizszych) rachunkach - temperatura do grzejnikow szla by
    bowiem ta sama ale cieplo oddawane byloby przez wieksze grzejniki automatycznie
    wieksze (czyli mozna by sie nawet pokusic o zmniejszenie temp. wody do
    grzejnikow). Mam racje?