Dodaj do ulubionych

NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS

IP: *.aster.pl 09.07.05, 07:57
Nowy wątek bo stary się wyczerpał!!!
Obserwuj wątek
    • piotr.lutynski Parkowanie....cd 11.07.05, 11:40
      Spórzcie na poniżej zamieszczone linki jak zniszczona została kostka chodnikowa
      przez parkujące tam auta.... wygląda na to, że niektórzy zmieniali w tym
      miejscu olej.
      Ponieważ kostka chodnikowa została zniszczona mam zapytanie... chyba do
      Zarządu: czy właściciele parkujących tam aut, którzy przyczynili sie do
      dewastacji zostaną obciążeni kosztem wymiany chodnika, za który zapłaciliśmy
      wszyscy????
      Robimy krzaczki, choinki i inne a tu "pod nosem" taki syf.....
      Oto linki:
      img149.echo.cx/img149/9936/Parkowanie01.jpg
      img149.echo.cx/img149/9706/Parkowanie02.jpg
      img149.echo.cx/img149/3854/Parkowanie03.jpg

      Pozdr
        • piotr.lutynski Re: Parkowanie....cd 11.07.05, 12:15
          Witaj!
          No ja chyba pogubiłem sie.... tam już nic nie daje się pisać.... więc
          wywnioskowałem ze wątek (a wlasciwie forum) zostało zamknięte i został
          utworzony nowy (tak jakby nowe forum) ale tym razem już naszego osiedla...

          Pozdr
      • zlyzlyzly Re: Parkowanie....cd 12.07.05, 16:46
        lutynski napisał:

        > Spórzcie na poniżej zamieszczone linki jak zniszczona została kostka
        chodnikowa
        >
        > przez parkujące tam auta.... wygląda na to, że niektórzy zmieniali w tym
        > miejscu olej.

        Ladny widok z okna (p.) Lutynski!

        ALE!!! osoba, ktora jest w stanie myslec racjonalnie chyba jest w stanie dojsc
        do wniosku, ze te plamy to z samochodu dostawczego (najprawdopodobniej tego,
        ktory Lutynskiemu przywiozl meble i portret cioci) i na sciganie winnego juz
        troche za pozno!!! (samochody osobowe po stracie takiej ilosci oleju daleko by
        nie zajechaly, chyba znacie: kto nie smaruje, ten nie jedzie...)

        jak macie chwile to popatrzcie pod swoje bryki. gwarantuje, ze nawet roczna
        bryka czasem cos "popusci".

        zly, pozdrawia na nowym forum.

        pees: ciekawe czy ktos z Was samemu (wlasnorecznie) zmienia olej w
        samochodzie...
        • Gość: Michał B. Re: Parkowanie....koniec IP: 217.153.216.* 13.07.05, 08:06
          Wszystkich niezadowolonych z parkowania na chodniku proszę o założenie swojego
          własnego Forum może pod tytułem ja kupiłem garaż a sąsiad nie i dlatego mam
          trałme. Ogłaszam koniec rozmów na ten temat, ile można to wałkować. I co że
          straż miejska zostawi mi kwitek za wycieraczką, skoro nie zmusza mnie to do
          zapłacenia. Chyba wszyscy szłyszeli o wyroku pewnego sądu, precedens juz
          jest!!! Wiec koniec, bo to wykonczyło poprzednie forum!!!!
            • Gość: gosc Re: Parkowanie....koniec IP: *.centertel.pl 13.07.05, 08:37
              Michał - ten wyrok się nie uprawomicnił, więc po paru miesiącach po
              niezapłaceniu mandatu dostaniesz wezwanie do zapłaty plus naliczone odsetki.
              Jeśli nie zapłacisz wkracza od razu komornik. Po drugie - to droga prywatna
              wiec za parkowanie na niej niezgodnie ze znakiem i za zniszczenie chodnika
              możesz zarobić naliczoną opłatę od MS, takie są plany. Ponadto już uruchomiona
              jest procedura postawienia normalnego znaku zakazu postoju a to nie będzie
              oznaczać mandatu za szybą tylko odholowanie na twój koszt.
              Życzę powodzenia.
              • anavar Re: Parkowanie / znak zakazu 13.07.05, 09:22
                Gość portalu: gosc napisał(a):

                > Michał - ten wyrok się nie uprawomicnił, więc po paru miesiącach po
                > niezapłaceniu mandatu dostaniesz wezwanie do zapłaty plus naliczone odsetki.
                > Jeśli nie zapłacisz wkracza od razu komornik. Po drugie - to droga prywatna
                > wiec za parkowanie na niej niezgodnie ze znakiem i za zniszczenie chodnika
                > możesz zarobić naliczoną opłatę od MS, takie są plany. Ponadto już
                uruchomiona
                > jest procedura postawienia normalnego znaku zakazu postoju a to nie będzie
                > oznaczać mandatu za szybą tylko odholowanie na twój koszt.
                > Życzę powodzenia.

                Skąd bierze się twoja wiara w skuteczność Straży Miejskiej? Nie egzekwują nawet
                zakazu postoju dla osób nieuprawnionych na miejscach przeznaczonych dla
                niepełnosprawnych (ok, raz się zdarzyło, ale zostali do tego troszkę
                zmuszeni ;) ) Z tego, co wiem, nie będą interweniować w sprawie PRYWATNEJ
                uliczki. Zanim więc stanie znak zakazu, warto się zastanowić, kto będzie
                egzekwował ów zakaz. W przeciwnym razie można sobie darować wydatek.
                Zwłaszcza, że jeśli zgodnie z aktualnym planem autobusy komunikacji miejskiej
                pojadą ul. Osmańczyka (gdzie ma stanąć znak zakazu postoju) - chętnych do
                postawienia samochodu na uliczce będzie dużo. A przewidywany brak skutków
                postoju w miejscu niedozwolonym nikogo nie zniechęci.
                • Gość: mm Re: Parkowanie / znak zakazu IP: *.aster.pl 13.07.05, 09:56
                  Trochę mnie dziwi kierunek dyskusji - wydalismy wszyscy kupę forsy, żeby
                  mieszkać jak ludzie, a teraz zasyfiamy sobie okolicę (psy, dzieci, samochody).
                  Jak moje dziecko naśmieci - sprzatam, psa wyprowadzam na spacer dalej, a
                  samochód parkuje w miejscach dozwolonych, bo chcę ładniej, lepiej i
                  bezpieczniej (straż pożarna się nie przeciśnie) mieszkać, a nie dlatego, że
                  mnie namierzy staż miejska. Ale to moze jest kwestia wychowania? Zanim
                  niektórzy rzuca się na mnie z inwektywami, niech się zastanowią, czy
                  przypadkiem na złość babci nie odmrażają i sobie uszu.
                  Pozdrawiam
                  Magda
                  P.S. Nie mam traumy z powodu zakupu garażu - w ten upał wsiadam do
                  wychłodzonego samochodu i jest super!
        • piotr.lutynski Re: Parkowanie....cd 13.07.05, 09:24
          zlyzlyzly napisała:

          > lutynski napisał:
          >
          > > Spórzcie na poniżej zamieszczone linki jak zniszczona została kostka
          > chodnikowa
          > >
          > > przez parkujące tam auta.... wygląda na to, że niektórzy zmieniali w tym
          > > miejscu olej.
          >
          > Ladny widok z okna (p.) Lutynski!
          >
          > ALE!!! osoba, ktora jest w stanie myslec racjonalnie chyba jest w stanie
          dojsc
          > do wniosku, ze te plamy to z samochodu dostawczego (najprawdopodobniej tego,
          > ktory Lutynskiemu przywiozl meble i portret cioci) i na sciganie winnego juz
          > troche za pozno!!! (samochody osobowe po stracie takiej ilosci oleju daleko
          by
          > nie zajechaly, chyba znacie: kto nie smaruje, ten nie jedzie...)
          >
          > jak macie chwile to popatrzcie pod swoje bryki. gwarantuje, ze nawet roczna
          > bryka czasem cos "popusci".
          >
          > zly, pozdrawia na nowym forum.
          >
          > pees: ciekawe czy ktos z Was samemu (wlasnorecznie) zmienia olej w
          > samochodzie...
          Myli sie Pan.... auto, które przywoziło mi meble było nowe, wjechało na
          podwórko i nie zostawiło śladu.... a gdyby zostawiło to czułbym sie za to
          odpowiedzialny..... a nie tak zostawić po sobie syf i nic.....
          Co do aut to moje ma 6 lat i nic nie "popuszcza".... bo o nie dbam.

          Pozdrawiam
    • Gość: Nowa Prośba o informacje i apel do właścicieli piesków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 18:31
      Jestem nowa na tym forum i mam pytanie czy cos wiadomo na temat przekazania
      osiedla przez Developera i o mozliwości zameldowania ?

      Ponadto mam gorącą prośbę do wszystkich właścicieli czoronogów o pilnowanie
      swoich pupili żeby nie obsikiwaly naszej nowoposadzonej zieleni ani tym
      bardziej nie użyźniały jej swoimi odchodami. Dobrym przykładem złego przykładu
      jest piesek z klatki A1 który tak skutecznie "podlewa" iglaczek przy tej klatce
      że usechł.
      Ja też lubię wszystkie czworonogi ale niestety jeżeli nie dopilnujemy naszych
      pupili to cała piekna zieleń zniknie nim się zorientujemy. Jeżeli to nam nie
      przeszkadza to trudno tylko szkoda tych starań zarządu który wynegocjował taką
      ładną zieleń - trzeba było wszystko zaorać i obsiać trawą - byłoby taniej.

      Pozdrawiam

      Nowa
      • Gość: mm Re: Betonowa pustynia IP: *.aster.pl 12.07.05, 11:19
        Drodzy moi,
        Nie znam się za bardzo na ogrodnictwie, ale skoro pod całym naszym osiedlem są
        garaże, to raczej drzewa nam nie urosną... A skoro mamy garaże zamiast drzew,
        to może byśmy mieli chodniki zamiast parkingów? Jakiś czas temu na forum
        przewaliła się dyskusja na temat bezsensu kupowania miejsc parkingowych. Ja
        kupiłam i mimo, że jakoś dotąd nie miałam takich zapędów, to po obejrzeniu
        brudnych plam myslę o wzywaniu codziennie straży miejskiej. Ktoś nie chce
        miejsca parkingowego - proszę bardzo, niech stawia samochód pod Karfurem, a nie
        blokuje dojazd do garaży i drogę przeciwpożarową.
        Pozdrowienia
        Magda
    • Gość: JWIE Realizacja postanowień ze spotkania z Deweloperem IP: *.aster.pl 13.07.05, 22:11
      Czy macie może bieżące informacje jak mają się sprawy usuwania wad wytkniętych
      deweloperowi podczas już odległego spotkania?
      1. Murki- czy jest z tym przełom i jakieś konstruktywne ustalenia
      2. Sufity w przejściach na dziedziniec- cy zostanie poprawiona ta fuszerka
      3. Plac zabaw- coś mi się zdaje że koniec lipca będzie kolejnym obiecanym i
      niedotrzymanym terminem.
      4. Ławki na dziedzińcu
    • piotr.lutynski Meldunek- na co Mostostal czeka???? 14.07.05, 09:05
      Geodezja, tzn ci co zatwierdzają adres cały czas czekają na dostarczenie przez
      MS prawomocnej decyzji nadzoru o zgodzie na użytkowanie, wczoraj pani z urzędu
      dzwoniła do MS żeby im o tym przypomnieć....pięknie, k.., pięknie....a MS już
      od dawna siedzi sobiez założonymi rączkami, twierdząc że nie mają już nic do
      zrobienia... :-(

      Pozdr
      • kmuchorowski Re: Meldunek- na co Mostostal czeka???? 21.07.05, 14:05
        Meldunki już działają - można się meldować.

        Do meldunku proszę pamiętać, że panowie powinni przynieść książeczkę wojskową
        (musiałem się po nią wracać do domu).

        Przy nowym meldunku trzeba też wymienić: dowód osobisty, prawo jazdy oraz
        dokumenty wozu. Małżonkowie do wyrobienia nowego dowodu powinni przynieść kopię
        aktu ślubu i dwie fotografie. Do prawa jazdy - jedna fotografia. No i kosztuje
        to niemało, a wczoraj spędziliśmy na wszystko w urzędzie gminy około 3 godziny.
    • kmuchorowski Horrendalne wyrównania za ciepłą wodę i ogrzewanie 21.07.05, 14:14
      Witam,

      Czy inni też dostali takie horrendalne wyrównania za ciepłą wodę i ogrzewanie od
      1 lutego br.? Płacimy przecież bieżący czynsz, naturalnie on był oparty na
      wartościach szacunkowych a nie zmierzonych - ale teraz dostałem wyrównanie na
      ponad 2000 zł za ogrzewanie. Wychodzi mi jakaś horrendalna stawka, tak jakbym
      ogrzewał mieszkanie bez okien albo coś w tym stylu. Czy inni też tak dostali??!!

      Muchor
      • Gość: W-A5 Re: Horrendalne wyrównania za ciepłą wodę i ogrze IP: *.purmo.pl 21.07.05, 19:37
        Ja jeszcze nie dostałem, ale już się boję, bo nie mam grosza.
        zastanawia mnie jednak jedna rzecz. w momencie odboru mieszkania były spisywane
        stany liczników:
        - ciepła woda,
        - zimna woda,
        - centralne ogrzewanie.

        Aby określić zużycie cipłej i zimnej wody wystarczy spisać wartości podane na
        wodomierzach.

        Natomiast jeżeli chodzi o określenie ilości zużytej energi cieplnej należy z
        licznika ciepła spisać ilość zużytej energii w GJ.

        Spisywanie stanów liczników odbywało się "komisyjnie " tzn. byli Panowie z
        firmy wykonawczej( chyba firma nazywała się Omega) i ja. Na odpowiednim druku
        spisali przepływ (m3) z mojego licznika ciepła. poprosiłem ich , żeby zapisali
        ilość zużytej energii, lecz oni zaprotestowali. Wtedy poprosiłem o kontakt do
        ich szefowej. Po rozmowie z nia i oznajmieniu , że nie podpiszę tego dokumentu
        jeżeli nie będzie tam danej (w Giga Julach) o którą prosiłem została ona
        wpisana na moim druku.

        Na podstawie przepływu ( podawanego w m3 - mówię o centralnym ogrzewaniu) nie
        ma możliwości określenia zużycia energi.
        Zastanawiam się czy spisywanie przepływu z liczników ciepła było celowe czy
        wynikało z niewiedzy pracowników ? ( dla mnie bardzo dziwne)

        Wydaje mi się, że określenie zużycia ciepła w momencie odbioru mieszkania miało
        na celu dokładne określenie za jaką część zużytej energi płaci deweloper, a za
        jaką użytkownik. Spisanie przepływu nie daje takiej możliwości.

        Jeżeli licznik ciepła zoztał zamontowany tydzień przed naszym odbiorem to nie
        ma problemu, ale jak kilka miesięcy wcześniej to już coś.

        Nikogo o nic nie oskarżam, ale dla mnie to jest trochę dziwne, jak pracownik
        potrafi spisać dane i pomajstrować przy tym elektronicznym urządzeniu, a nie
        wie co ma spisać.
        Proszę też pamiętać o jednej rzeczy, a mianowicie o tym, że nowy budynek
        podczas pierwszego sezonu grzewczego pochłania znacznie większą ilość energii
        cieplnej (wygrzanie budynku, osuszenie ścian) niż budynek podczas kolejnych
        sezonów grzewczych.

        Pozdrawiam,
        W-A5
        • piotr.lutynski Re: Horrendalne wyrównania za ciepłą wodę i ogrze 22.07.05, 09:06
          To jakieś chore!!!!
          Przecież płaci sie nie za wodę ale za ilość ciepła!
          Poza tym teraz w rurach też jest woda... to za nią też płacimy???
          Jesli CO miało być rozliczane w oparciu przepływ wody to po co taki
          specjalizowany licznik?... wystaczył by taki jak do wody bieżącej!!!
          To albo dyletanctwo albo próba przekrętu.
          Na stronie SPEC www.spec.waw.pl/taryfa.php jest do ściągnięcia cennik.
          Nigdzie nie ma rozliczenia w oparciu o przepływ wody ale wszedzie w oparciu o
          jednostkę ciepła.

          Pozdrawiam
          • piotr.lutynski Re: Horrendalne wyrównania za CO- Wyjaśnienie 22.07.05, 09:35
            Rozmawiałem przed chwilą ze SPEC i sprawa wygląda następująco:
            1.Za zużytą energię płaci Zarządca (w naszym wypadku Administracja a właściwie
            Zarząd) za cały budynek wg. zużycia energi cieplnej na liczniku centralnym w
            weźle budynku.
            2.Na tą opłatę składają sie dwie części:
            a) opłata stała za zamówioną energię cieplną
            i
            b) opłata zmienna czyli to co wyczytano z licznika.
            Ceny są tak skalkulowane aby opłata stała (za zużycie ciepła) to było 70% ceny
            natomiast opłata przesyłowa (za dostęp do węzła o zamówionej wartości
            energetycznej) to było 30% ceny.
            3) Zarządca musi tą zapłąconą sumę podzielić na mieszkańców. Oczywiście będzie
            róznica poniewać dodanie wskazań wszystkich liczników nie da tej wartości na
            węźle centralnym (są straty energii, ogrzewane częci wspólne). W związu z tym
            musi to podzielić na właścicieli (wg powieszchni lub udziałów) i dodać do
            opłaty wskazanej przez licznik abonecki. Ta suma jest niewielkim % tego co
            wskazał licznik.

            Wynika z tego wygląda na to ze zaistniała fatalna pomyłka albo niekompetencja
            firmy spisującej liczniki..... bo jesli chodzi o mnie to do naszego Zarządu mam
            100% zaufania.
            Innego wytłumaczenia nie ma!

            Pozdrawiam
            • Gość: thx800 Re: Horrendalne wyrównania za CO- Wyjaśnienie IP: *.atm.com.pl 22.07.05, 16:10

              Jeżeli opłata stała to 70% (jak rozumiem płacone niezaleznie czy siepło sie
              zużyło czy nie, czyli opłata za gotowość), to byc może Mostostal zamówił za
              dużo ciepła, lub koszt ciepła jakie zamówił dla budowy (nie mógł tego zamówic
              zarząd bo w zeszłym roku jeszcze nie istniał) "przez pomyłkę" jest przerzucany
              na mieszkańców. Jeszcze nie dostałem rozliczenia ... jak dostanę to sie
              podziele informacjami. Wydaje mi się, że pełne rozliczanie ciepła przez nasz
              zarząd może odbywac sie od przyszłego sezonu, po tym jak nasz zarząd zamówi
              ciepło w SPEC.

              P,
              Tomek.
              • piotr.lutynski Re: POPRAWKA DO WYJASNIENIA!!!! 22.07.05, 16:38
                Oczywiście chodziło o opłatę zmienną.... powtórzę:
                Opłata miesięczna, którą płaci Zarządca= opłata zmienna na węźle budynku (wg
                zużycia na liczniku w wężle budynkowym) + opłata stała (opłata za dostęp do
                sieci ciepławniczej o określonej mocy (zależna od zadeklarowanego poboru ciepła-
                wg tego dostosowane jest przłącze do sieci

                A teraz to samo procentowo:


                Opłata miesięczna, którą płaci Zarządca= opłata zmienna (70% tej sumy) + opłata
                stała (30% sumy tego wzoru)

                Za pomyłkę przepraszam :-)

                Pozdrav
                Gość portalu: thx800 napisał(a):

                >
                > Jeżeli opłata stała to 70% (jak rozumiem płacone niezaleznie czy siepło sie
                > zużyło czy nie, czyli opłata za gotowość), to byc może Mostostal zamówił za
                > dużo ciepła, lub koszt ciepła jakie zamówił dla budowy (nie mógł tego zamówic
                > zarząd bo w zeszłym roku jeszcze nie istniał) "przez pomyłkę" jest
                przerzucany
                > na mieszkańców. Jeszcze nie dostałem rozliczenia ... jak dostanę to sie
                > podziele informacjami. Wydaje mi się, że pełne rozliczanie ciepła przez nasz
                > zarząd może odbywac sie od przyszłego sezonu, po tym jak nasz zarząd zamówi
                > ciepło w SPEC.
                >
                > P,
                > Tomek.
                  • Gość: kmuchorowski Re: Horrendalne wyrównania za CO- Wyjaśnienie IP: *.aster.pl 24.07.05, 13:51
                    Byłem w administracji i chyba nieco więcej już rozumiem. Zakładam przy tym, że
                    nie było jakiegoś szwindla ze wskazaniami bo to jest pewnie OK, nie zakładam
                    niczyjej złej woli. Ale okazuje się, że:
                    - mieszkanie odebrałem na początku grudnia ale zaliczki płaciliśmy od lutego.
                    Czyli całość ogrzewania za grudzień i styczeń muszę zwyczajnie dopłacić;
                    - zaliczki są skonstruowane w ten sposób, że założono średnie zużycie dla
                    bloku naszej wielkości i powierzchni i rozłożono opłaty na 12 miesięcy (w ten
                    sposób za ogrzewanie normalnie płacimy i w lipcu - i tak jest w sumie
                    wygodniej), ale to oznacza że 'efekt włączeniowy' jest dość silny bo na pewno
                    średnioroczna stawka musi być wyraźnie niższa niż zużycie w grudniu i styczniu;
                    - do tego dochodzi efekt nowego mieszkania: moja ekipa fachowców przecież
                    kładła jakieś gipsy, malowała itp. i aby wszystko lepiej schło to ogrzewanie
                    było ustawione najczęściej na maksa - oszacowaliśmy orientacyjnie że to mogło
                    tak być.

                    Zatem nie pozostaje mi nic innego jak zapłacić i przynajmniej częściowo,
                    potraktować jako jeszcze jeden koszt urządzenia mieszkania. Ale z szacunków
                    wynika, że aktualna stawka założona przez zarząd może się nieźle zgadzać z
                    rzeczywistym zużyciem. Kolejna zima będzie bardziej miarodajna.

                    Pozdrawiam wszystkich,
                    Muchor

      • Gość: .q Do osoby odpowiedzialnej za zieleń IP: 195.94.203.* 25.07.05, 09:05
        Temat nie jest pewnie aż tak ważny jak problem nadpłat za ciepło, ale mam
        nadzieje, że osoba, która jest odpowiedzialna za zieleń to przeczyta.
        Nie chce sie wypowiadać tutaj na temat projektu tejże zieleni (trzykrotnie
        drozszego niz poprzedni podobno), bo jest mi szkoda nerwów.
        Chodzi mi o to, żeby uratować to, co jest.
        Niedawno całkiem posadzono od frontu młode drzewka głogu- bartdzo ładne skądinąd
        - zobaczycie jak na wiosnę zakwitną. Przez te parę dni wiatr, który wieje tu
        zawsze silnie, zdążył je przekrzywić. Sprawa jest bardzo prosta - wystarczy wbić
        paliki, które po trzech sezonach, jak drzewka się ukorzenią i będą silniejsze,
        zostaną wyjęte. Koniec.

        P.S. A może by zasłonić paskudne ogrodzenia, na które wszyscy narzekają, jakimś
        ciekawym pnączem. Nie liczę, że to będzie clematis albo pnąca hortensja, ale
        winobluszcz jest też bardzo ładny i rośnie jak dzikus. A kosztowałby grosze, bo
        mówimy o ilościach hurtowych.
        • Gość: kmuchorowski Re: Do osoby odpowiedzialnej za zieleń IP: *.aster.pl 25.07.05, 22:34
          Tak naprawdę, to wydaje mi się że pewnie na wiosnę coś niecoś dosadzimy bo ja
          też nie jestem przekonany do tego projektu. Też uważam, że jakiś bluszcz byłby
          fajny, zwłaszcza że sporo tego jest do wyboru i wiele z nich jest mało
          wymagających.

          Natomiast te uwagi co do głogów warto skierować do pani w administracji - ona
          je naprawdę przekaże i pewnie wyegzekwuje firmie zazieleniającej. Nie liczmy,
          że wpis na liście ma równie silną moc sprawczą, co trzy minuty rozmowy.
          • Gość: gosc Niestety znowu o parkowaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 10:41
            Poniewaz temat jest bolesny zarowno dla tych co kupili miesce parkingowe jak i
            dla wszystkich pozostalych - u pani administrator jest do wgladu propozycja
            gminy budowy miejsc parkingowych wzdluz Osmanczyka. Propozycje sa dwie - albo
            parkowanie rownolegle albo pod katem. Koszt drozszego (ale i wiekszej ilosci
            miejsc) wynosi ok 140 tys. Jak rozumiem do podzialu miedzy gmine i trzy
            zainteresowane "spoldzielnie" - nas, PKO Dev i JWC (choc na ich wysokosci juz
            miejsc nie bedzie, nie wierze, ze nie korzystaliby). Nawet, jesli nie brac pod
            uwage ilosci lokatorow w kazdej z tych "spoldzielni" to i tak na nas przypada
            ok. 1/4 (lub 1/3). Budzet do konca roku naszej wspolnoty - jesli chodzi o
            fundusz remontowy - to ok. 70 tys. Czyli STAC nas na pewno, a chyba na tym
            etapie nie ma pilniejszej kwestii - po wakacjach ruszymy wszyscy do pracy, a
            przejechac nie da sie bezkolizyjnie na pewno. Nie wspomne o tym, ze wyjechac z
            parkingu podziemnego tez ciezko. Bardzo skadinad mila pani administratorka nie
            jest zainteresowana takim wydaniem NASZYCH pieniedzy. Wszystkich
            zainteresowanych prosilabym o wsparcie, bo nasi gosicie (a jak rozumiem czesto
            tez mieszkancy) musza miec gdzie parkowac. A to chyba ostatni moment na
            zalatwienie tej sprawy przed zima. Spotkanie w gminie w tej sprawie jest 4.08.05
            o godzinie 12.
    • dolinex interwencja w sprawie dyski ch bemowo 28.07.05, 22:49
      W ostatnią sobotę w nocy wzywałem Policję w sprawie zakłócania porządku przez
      dyskotekę CH Bemowo. Polcjanci byli w mieszkaniu, stwierdzili, ze jest głośno,
      ale rozłożyli ręce poniewaz podobno wlascicele maja jakies zezwolenie i nie
      przyjmuja mandatow. Podjąłem wątek specjalnegi zezwolenia na imprezę "na
      zewnątrz", jednak Policja nic nie wiedziała o specjalnych wymaganiach co do
      imprez plenerowych, z głośnikami na zewnątrz. Ponieważ ten temat był juz
      podejmowany, prosze o pomoc (wiem, ze sa wsrod nas prawnicy) w znalezieniu
      stosownych przepisów. Wtedy bede mógl spokojnie złozyc wniosek o ukaranie w
      sadzie grodzkim.

      Pozdrawiam

      Kris
        • Gość: beman Re: Dyskoteka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.05, 10:47
          Żenada. co za ludzie mieszkaja na naszym osiedlu? Chyba same stare zgredy tzw.
          moherowe berety z LPR-u. pizzeria przeszkadza, impreza przeszkadza no i
          dyskoteka przeszkadza. Wszytko im przeszkadza. w takim razie proponuje
          wyprowadzić się z naszego osiedla i zamieszkać na wsi. np w puszczy
          kurpiowskiej. Tam jest cisza i spokój...
          PS. byłem dwa razy na dyskotece, i polecam zabawę wszytkim.
          • espetaculos Re: Dyskoteka 29.07.05, 11:06
            Gość portalu: beman napisał(a):

            proponuje
            > wyprowadzić się z naszego osiedla i zamieszkać na wsi. np w puszczy
            > kurpiowskiej.

            Do puszczy proponuję wyprowadzić się tym wszystkim, którzy mają w zwyczaju
            urządzać nocne wrzaski.
              • Gość: dolinex Re: Dyskoteka IP: 157.25.9.* 29.07.05, 13:29
                na szczęście nie ma osób, którym wszystko przeszkadza, każdemu przeszkadza co
                innego. ja mam takie niekonformistyczne podejscie, zeby walczyc z tym co mnie i
                innych jawnie dyskryminuje.
                pozdrawiam.
                ps. policja po przyjezdzie na miejsce została powitana piosenką "cztery łapy
                psa". no comments
                ps2. wczoraj odbyło sie karaoke, moze nie znam sie na muzyce, ale spokojnie
                mozna to podciagnąc pod tortury.
              • Gość: Karoluch Do bemana... IP: 212.160.119.* 29.07.05, 13:49
                > ci którym wszytko przeszkadza to sfrustrowane zgredy
                > i menele intelektualne nie
                > przystosowane do normalnego życia. współczuję.
                > ps. ja czuje się wspaniale na moim pięknym osiedlu :-)

                Dyskotekę słychac na górnych piętrach. I to słychać tak, że nie można zasnąć
                przy zamkniętych oknach. Poniżej 3go piętra zasłaniają ją drzewa i nie jest to
                wielki problem. Do tego na ostatnim piętrze zafundowano nam po dwa nawiewniki w
                każdym oknie, które powodują, że okna w ogóle nie tłumią hałasu.

                Teraz zamknij oczy i wyobraź sobie, że CODZIENNIE od 21:00 do 02:00 słychać
                muzykę - mimo zamkniętych okien. Codziennie, rozumiesz ?
                Jeszcze nie otwieraj oczu...
                Teraz sobie wyobraź, że jest lato, a ty nie możesz otworzyć wieczorem okna bo na
                100% nie uśniesz. Masz na tyle wyobraźni ? Kisisz się wkurzony we własnym domu.

                Pewnie mieszkasz sobie w B albo na dolnym piętrze i mądrzysz się, że innym
                przeszkadza pizzeria lub dyskoteka, że są to sfrustrowane zgredy i menele
                intelektualne. Tacy jak ty zawsze wiedzą najlepiej.

                Ostatnio byli u mnie rodzice i od 22:00 do 02:00 siedzieli przy herbacie z
                kwaśnymi minami bo nie mogli zasnąć, bo tłukła się dyskoteka i ryczał wodzirej:
                "ręce w górę!", "krzyczymy! głośniej!", itd.

                Mieszkałem już w 9 chatach w Wwie, w blokowiskach Chomiczówki, na Ostrobramskiej
                (Gocławek) i na Targówku. Takiej kaszany jak tu nie miałem nigdzie.

                Wkurza mnie to, że wydałem kupę kasy i teraz muszę być działaczem społecznym,
                który zamiast spokojnie mieszkać musi zacząc zadzierać z mafią od dyskoteki,
                wzywać policję, użerać się z sądami. Na sąsiadów nie ma co liczyć bo jestem
                przecież zgredem.

                Jeżeli to dla ciebie jest normalne życie do którego nie jestem przystosowany to
                cię podziwiam. Jakoś mi jednak leży na sercu to, że kobieta nad pizzerią ma ten
                sam przewód wentylacyjny w łazience co kuchnia pizzerii poniżej, że śmierdzi
                pizzą na górnych piętrach A3 i A4, że facet ma za ścianą głośną wentylatorownię,
                że na 5tym piętrze o 7 rano trzeba spuszczać ciepłą wodę 15 min, żeby była
                ciepła (a licznik bije). Nawet rozumiem gościa, którego wpienia krzyk dziecka za
                ścianą. Wszystkie matki się oburzają - ale ja gościa rozumiem, mimo, że mnie to
                nie dotyczy. Dla mnie to nie zgred.

                No ale jesteś beman taki jaki jesteś i się już nie zmienisz.
                Są jednak na tym osiedlu ludzie, którym wiele rzeczy przeszkadza i nazywanie ich
                menelami bemanie świadczy tylko o tobie. Świadczy jak najgorzej. Na szczęście
                takich jak ty jest mniejszość.

                Pozdrawiam
                Karoluch/A4
                • Gość: marchm Re: Do bemana... IP: 67.98.18.* 29.07.05, 14:12
                  popieram Karoluch!

                  Ja w kazdym badz razie dzisiaj dzwonie punkt 10.00 na straz miejska i do skutku.
                  Musza podjac interwencje, co do Policji to nie moge uwiezyc skad oni maja
                  informacje ze dyskoteka ma pozwolenie. Cos mi sie wydaje ze sa w ich kieszeni.

                  PZDR
                  marchm/A4
                • Gość: beman Re: Do bemana... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.05, 14:18
                  Karoluch napisał/

                  Wkurza mnie to, że wydałem kupę kasy i teraz muszę być działaczem społecznym,
                  > który zamiast spokojnie mieszkać musi zacząc zadzierać z mafią od dyskoteki,
                  > wzywać policję, użerać się z sądami. Na sąsiadów nie ma co liczyć bo jestem
                  > przecież zgredem.

                  współczuje Ci Koaroluchu bardzo i życzę abyś zmienił sie na lepszego człowieka -
                  sąsiada
                  w imieniu wyluzowanych mieszkańców osiedla parkowego
                  beman
                  • Gość: marzena Re: Do bemana... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.08.05, 00:31
                    kurde. co ma tu wyluzowanie do rzeczy. nalezę do osób bardzo tolerancyjnych.
                    ale jesli muszę spać przy zamkniętym oknie w takie upaly, to naprawdę nie jest
                    mi najlepiej. Zresztą, w ostatnią sobotę chyba wszyscy, którzy akurat zostali w
                    domach, mieli wątpliwą przyjemnosc sluchania ich równie watpliwego artystycznie
                    repertuaru, dołożyli nam decybeli. Nie mam nic przeciwko żeby każdy się bawił,
                    jak tylko chce. Ale głośniki na zewnątrz, dające ostro w palnik, na osiedlu
                    mieszkaniowym to chyba jest przesada...
                    A tak na marginesie: jakis czas temu pewni nasi wspollokatorzy urzadzili
                    impreze, fakt , glosna, ale to byl tylko JEDEN taki przypadek. i zostali
                    publicznie skrytykowani, wyciagnieci na afisz, nie oszczedzono ich. A dyskoteka
                    trwa non stop ( w wakacje graja przez caly tydzien) bezkarnie, choc moglaby
                    obyc sie bez tych upierdliwych glosniczkow. dlaczego mam byc tolerancyjna wobec
                    takiej bezmyslnej glupoty?
                    Na tym osiedlu nie ma tolerancji, wiec rozumiem, ze Beman po prostu nie ma
                    okien na nasz wspaniały przybytek:)
                      • Gość: marzena Re: CHB IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.08.05, 11:42
                        a mnie juz dzis w nocy puscily nerwy. i zadzwonilam o h 1 w nocy. podobno nie
                        jedyna. za chwile po mnie byla kolejna skarga. policjanci powiedzieli, ze to
                        niestety jest "ogródek" z dyskoteką, dlatego ich tak dobrze slychac.ich także
                        odwiedzili. mozna zrobic dwie rzeczy, ale obie, by byly dla nas skuteczne,
                        musza sie wiazac z cofnieciem zezwolenia na ten lokal: jedna, to najlepiej
                        zbiorowa skarga w formie pisma do burmistrza (będzie musial w ciagu miesiaca
                        ustosunkowac sie do niego, moze mu zalezec na glosie wyborcow), a druga- to
                        dochodzenie swoich praw przez sad grodzki, pewnie doszlo by wtedy do
                        dokonywania pomiarow tego halasu . mam jednak nadzieje, ze jesli kilka razy
                        odwiedzi ich patrol policyjny w ciagu nocy i poprosi o przyciszenie muzyki, to
                        sie troche opamietaja, i beda mogly spokojnie funkcjonowac obie strony. jesli
                        zachowaja sie ignorancko, to ja juz tak dluzej mieszkac nie potrafie.
                        • Gość: marchm Re: CHB IP: 67.98.18.* 01.08.05, 16:03
                          Troche Policja nie ma racji. Ogrodek, nie ogrodek - cisza nocna obowiazuje
                          kazdego.
                          Znam przypadek dyskoteki w centrum. Po paru telefonach Policja musiala podjac
                          dzialania i dyskoteka sie uciszyla (wyciszyla pomieszczenie).
                          Tutaj przypadek jest o wiele bardziej drastyczny: oni maja glosniki na
                          zewnatrz, nie znam takich przypadkow, aby wydawano zezwolenia na granie muzyki
                          na zewnatrz, co innego ogrodek piwny - co nie oznacza dyskoteki.
                          W kazdym badz razie im wiecej telefonow na policje i straz miejska, to lepiej,
                          gdyz kazdy telefon jest nagrywany i odnotowany co w przypadku dalszych dzialan
                          prawnych ma niebagatelne znaczenie - jest to dowod w sadzie.
                          Dlatego ja bede dzwonil takze i dzwoncie wszyscy do skutku.
                          Tel do strazy miejskiej:6327644
                          policja: 8364295

                          Pozdrawiam
                          M

                          • Gość: marchm Re: CHB IP: 67.98.18.* 01.08.05, 16:22
                            Wlasnie dzwonilem do strazy miejskiej, moge umowic sie na rozmowe do komendanta
                            w tej sprawie, ale potrzebuje troche wiadomosci:
                            1. Kto ile razy dzwonil na straz i policje
                            2. Co robily w tym zakresie Olszyny
                            moj email: marchm@wp.pl

                            PZDR
                            M
                • Gość: przybysz Re: Do bemana... IP: 213.76.139.* 02.08.05, 20:16
                  jako gosc pojawilem sie u was na osiedlu tydzien temu. trafic tam bez GPS to
                  jest cud. Alterantiv jak sie patrzy. Ten wybieg na srodku z chodnikiem do nikad
                  oraz wybetonowany staw na srodku to istne cudo. Dyskoteka w upal moze i daje
                  popalic, ale zamaist otwierac okna polecam klime. Skoro wydaliscie na swoje
                  wysnione mieszkanko kupe kasy (lokalizacja zaiste wspaniala, jak ktos pracuje w
                  Hucie Warszawa) to moze klima ??

                  pozdr,

                  i (no wlasnie czego)duzego poczucia humoru i zycia bez stresu
                  • Gość: czajnik Re: Do bemana... IP: *.crowley.pl 03.08.05, 10:33
                    Przybyszu! Twój ironiczny mail nie jest w stanie zburzyć mojej radości zakupu
                    mieszkania w "Osiedlu Parkowym". Zieleń na dziedzińcu może jest marna, ale
                    przecież się rozrośnie. Natomiast całkiem nietrafiona jest uwaga o kiepskiej
                    lokalizacji - bliskość terenów zielonych (Puszcza Kampinowska, Fort Bema),
                    dobra infrastruktura (Carrefour, kino, basen) no i do pracy na Powiślu jechałem
                    dzisiaj samochodem tylko 15 minut!

                    pozdrawiam
                    Marcin
                    • Gość: :-) Droga pożarowa IP: 195.94.201.* 03.08.05, 15:55
                      Ciekawe karteczki się pojawiły na naszych drzwiach :-)
                      Szkoda,że zamiast znaku jak JWC na granicy z MS.
                      Ale oni nie mają takiej Pani Kaszyckiej, która na każdy do niej telefon w
                      dowolnej sprawie odpowiada, że ona nie wie, nie zna się to nie jest w jej mocy
                      itp. Może jekdnak pogadamy o jakimś profesjonalnym (niezależnym!!!) zarządcy?
                  • Gość: JWIE Do przybysza IP: *.aster.pl 03.08.05, 22:28
                    Skąd tyle jadu w tym przybyszu? Czyżby zupa podana gościowi była za słona?
                    Jeśli szanowny przybysz potrzebuje GPS do trafienia na Osmańczyka to szczerze
                    współczuję. Współczuję gdyż nie wyobrażam sobie sytuacji gdy przybysz odwiedza
                    kogoś na Ursynowie. Pewnie przybysz musi wówczas wynająć psa przewodnika żeby
                    taką wyprawę zakończyć sukcesem.
                    Co do lokalizacji naszych "wyśnionych mieszkanek" to nie mam powodów do
                    narzekań. Codzienny dojazd do pracy w centrum zajmuje mi ok. 20 min. ale może
                    dla przybysza jest to ponizej jego standardów...
                    Poza tym jak chcę oderwać się od miejskiego zgiełku - 5 min. spaceru na forty
                    Bema i... sielanka.
                    Jeśli mam ochotę wybrać się do kina, na kręgle, na zakupy, a nawet na piwo -
                    nadal 5 min. spacerem i mam to.
                    Fakt, do najbliższego teatru, opery czy muzeum jest trochę dalej, ale
                    uwzględniając częstotlimość moich wizyt w tych miejscach - nie narzekam.

                    Pozdrawiam (także tych, którzy nie znają bemowa i wydaje im się że jest to
                    koniec świata, w którym są białe niedźwiedzie i nie ma cywilizacji, bo to
                    przecież nie na wschodzie :)

                    JWIE
                • piotr.lutynski Re: Do bemana... 06.08.05, 23:09
                  Rękami i nogami podpisuję pod tym co napisałeś...... ma 1000% racji

                  Pozdr

                  Gość portalu: Karoluch napisał(a):

                  > > ci którym wszytko przeszkadza to sfrustrowane zgredy
                  > > i menele intelektualne nie
                  > > przystosowane do normalnego życia. współczuję.
                  > > ps. ja czuje się wspaniale na moim pięknym osiedlu :-)
                  >
                  > Dyskotekę słychac na górnych piętrach. I to słychać tak, że nie można zasnąć
                  > przy zamkniętych oknach. Poniżej 3go piętra zasłaniają ją drzewa i nie jest to
                  > wielki problem. Do tego na ostatnim piętrze zafundowano nam po dwa nawiewniki
                  w
                  > każdym oknie, które powodują, że okna w ogóle nie tłumią hałasu.
                  >
                  > Teraz zamknij oczy i wyobraź sobie, że CODZIENNIE od 21:00 do 02:00 słychać
                  > muzykę - mimo zamkniętych okien. Codziennie, rozumiesz ?
                  > Jeszcze nie otwieraj oczu...
                  > Teraz sobie wyobraź, że jest lato, a ty nie możesz otworzyć wieczorem okna bo
                  n
                  > a
                  > 100% nie uśniesz. Masz na tyle wyobraźni ? Kisisz się wkurzony we własnym
                  domu.
                  >
                  > Pewnie mieszkasz sobie w B albo na dolnym piętrze i mądrzysz się, że innym
                  > przeszkadza pizzeria lub dyskoteka, że są to sfrustrowane zgredy i menele
                  > intelektualne. Tacy jak ty zawsze wiedzą najlepiej.
                  >
                  > Ostatnio byli u mnie rodzice i od 22:00 do 02:00 siedzieli przy herbacie z
                  > kwaśnymi minami bo nie mogli zasnąć, bo tłukła się dyskoteka i ryczał
                  wodzirej:
                  > "ręce w górę!", "krzyczymy! głośniej!", itd.
                  >
                  > Mieszkałem już w 9 chatach w Wwie, w blokowiskach Chomiczówki, na
                  Ostrobramskie
                  > j
                  > (Gocławek) i na Targówku. Takiej kaszany jak tu nie miałem nigdzie.
                  >
                  > Wkurza mnie to, że wydałem kupę kasy i teraz muszę być działaczem społecznym,
                  > który zamiast spokojnie mieszkać musi zacząc zadzierać z mafią od dyskoteki,
                  > wzywać policję, użerać się z sądami. Na sąsiadów nie ma co liczyć bo jestem
                  > przecież zgredem.
                  >
                  > Jeżeli to dla ciebie jest normalne życie do którego nie jestem przystosowany
                  to
                  > cię podziwiam. Jakoś mi jednak leży na sercu to, że kobieta nad pizzerią ma
                  ten
                  > sam przewód wentylacyjny w łazience co kuchnia pizzerii poniżej, że śmierdzi
                  > pizzą na górnych piętrach A3 i A4, że facet ma za ścianą głośną
                  wentylatorownię
                  > ,
                  > że na 5tym piętrze o 7 rano trzeba spuszczać ciepłą wodę 15 min, żeby była
                  > ciepła (a licznik bije). Nawet rozumiem gościa, którego wpienia krzyk dziecka
                  z
                  > a
                  > ścianą. Wszystkie matki się oburzają - ale ja gościa rozumiem, mimo, że mnie
                  to
                  > nie dotyczy. Dla mnie to nie zgred.
                  >
                  > No ale jesteś beman taki jaki jesteś i się już nie zmienisz.
                  > Są jednak na tym osiedlu ludzie, którym wiele rzeczy przeszkadza i nazywanie
                  ic
                  > h
                  > menelami bemanie świadczy tylko o tobie. Świadczy jak najgorzej. Na szczęście
                  > takich jak ty jest mniejszość.
                  >
                  > Pozdrawiam
                  > Karoluch/A4
                • maciekgtr1000 Re: Do bemana... 09.08.05, 11:03
                  Gość portalu: Karoluch napisał(a):

                  , że facet ma za ścianą głośną wentylatorownię
                  > ,
                  > że na 5tym piętrze o 7 rano trzeba spuszczać ciepłą wodę 15 min, żeby była
                  > ciepła (a licznik bije). ic


                  Witam,
                  Odnosnie instalacji cipelej wody ,czy ktos moze wie jakie normy budowlane
                  okreslajace ilosc wody jaka nalezy spuscic aby leciala ciepla woda.Jest to
                  napewno okreslone w przepisami w Normach Budowlanych.Warto byloby sprawdzic tez
                  co mowia przepisy na temat samej instalacji wodnej ,w naszych mieszkaniach
                  rozprowadzenia wody od pionu do kranow sa wykonane bez otuliny tylko w tzw.
                  peszlu ochronnym ale bez otuliny cieplnej.
                  Niestety nikt z moich znajomych nie jest budowlancem a ja nie bardzo wiem gdzie
                  to mozna sprawdzic.
                  pzdr Maciek
                  --
                  • Gość: Karoluch Ciepła woda IP: *.hogart.com.pl 09.08.05, 11:26
                    Ostatnio jak jechałem na delegację i musiałem wstać
                    o 6 rano to nie udało mi sie umyć w ciepłej wodzie.
                    Otworzyłem kran na maksa i dopiero po umyciu się
                    w zimnej (15 min) zaczęła lecieć ciepła woda.

                    Na szczęście normalnie wstaję przed 8:00 i ciepłą
                    wodę mi zapewnia sąsiadka, która codziennie rano otwiera
                    kran na 15 min, żeby pion "nabrał" ciepłej wody.

                    Efekt: Ja mam w rozliczeniu 6 m3 podgrzania ciepłej wody,
                    sąsiadka ma 50 m3 i dopłaty 400 PLN.

                    Problem dotyczy ostatniego piętra. Macie ten sam efekt ?
                    • Gość: M.J. Uwagi sasiada. :) IP: 7.2.* / *.selmar.com.pl 09.08.05, 11:44
                      Witam sąsiadów!
                      Trzy uwagi:
                      1. Macie bardzo smaczną pizzę. :)
                      2. Odnośnie imprezek i zakłócania ciszy nocnej - trzeba jednak pamiętać o
                      tolerancji... Ktoś wcześniej policzył - były u Was dotychczas dwie imprezy,
                      które, jak widać, przeszkadzały innym. To nie jest IMHO dużo. Ja (u siebie
                      oczywiście - Olszyny II ;) planuję zrobić parapetówę, zapraszać znajomych. Acz -
                      na pewno nie częściej niż raz w roku z głośną muzyką. I jeżeli ktoś będzie o
                      to miał do mnie pretensję, zawsze mogę zastosować metodę ochładzającą
                      potencjalnych pieniaczy: skoro cisza nocna kończy się o 6:00 a zaczyna o 22:00,
                      zawsze można wychodząc do pracy włączać młot udarowy w domu...
                      Najważniejsze w życiu jest zachowanie zdrowego rozsądku...
                      3. Jeszcze nie mieszkam u siebie (na ostatnim piętrze), więc nie wiem, jak to u
                      nas będzie z ciepłą wodą. Wiem jednak, że w bloku mamy zamknięty obieg ciepłej
                      wody (i po dwa liczniki ciepłej wody; wpływającej i wypływającej z mieszkania).
                      Chyba rurki ciepłej wody (tego przebiegu zamkniętego) są u nas zaizolowane,
                      sprawdzę dzisiaj.
                      Myślę jednak, że nie ma mocnych; po całej nocy nawet w zaizolowanej rurce woda
                      wystygnie. I ta osoba, która wstaje pierwsza, musi liczyć się z tym, że długo
                      będzie czekać na ciepłą wodę. No chyba, że macie własną kotłownię, wtedy ten
                      czas może być krótszy (bo woda w rurkach jest bardziej ciepła).

                      Pozdrówka... M.
                      Mariusz J.
                      • piotr.lutynski Re: Uwagi sasiada. :) 09.08.05, 12:54
                        Gość portalu: M.J. napisał(a):

                        Ktoś wcześniej policzył - były u Was dotychczas dwie imprezy,
                        > które, jak widać, przeszkadzały innym. To nie jest IMHO dużo. [CIACH]>
                        Mariusz J.

                        Gdyby nie było to piętnowane to codziennie byla by impreza......

                        Pozdr
                      • Gość: W-A5 Re: Uwagi sasiada. :) IP: *.purmo.pl 09.08.05, 14:59
                        Wystarczy pion cyrkulacyjny - wydaje mi się, że to jest standard.
                        Z tego co pamiętam działa to w ten sposób, że jest zamontowany dodatkowy pion o
                        znacznie mniejszej średnicy. Polega to na tym, że jeżeli nikt nie korzysta z
                        ciepłej wody, to i tak jest przepływ ciepłej wody tzn. woda płynie do góry
                        głównym pionem i wraca tym dodatkowym o mniejszej średnicy wtedy cały czas jest
                        przepływ i prawie od razu mamy w mieszkaniu ciepłą wodę(musimy poczekać, aż
                        dopłynie z klatki schodowej).
                        mogę się mylić, ale chyba jakoś tak to było.
                        Postaram się sprawdzić, czy jest to wymagane prawnie (jest to wg mnie zwiąane z
                        ochroną środowiska - oszczędność wody).

                        pozdrawiam,
                        W-A5
                            • Gość: W-A5 Re: Ciepla woda IP: *.purmo.pl 09.08.05, 16:21
                              Witam,
                              Są to normy jak widać z 81 i 92 roku, a rozporządzenie mnistra które
                              przytoczyłem w poprzednim poście jest nadrzędne nad normą i jest ono z 12
                              kwietnia 2002r (Rozporządzenie 690 - Ministra Infrstruktury z dnia 12 kwietnia
                              2002 w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich
                              usytuowanie....5201).

                              pozdrawiam,
                              W-A5
                              • Gość: marchm Re: Ciepla woda IP: 204.151.5.* 09.08.05, 16:34
                                Tak, dokladnie tak jest, ale dalej jest:

                                2. Instalacja ciepłej wody powinna zapewniać uzyskanie w punktach czerpalnych
                                temperatury wody nie niższej niż 55°C i nie wyższej niż 60°C, przy czym
                                instalacja ta powinna umożliwiać przeprowadzanie jej okresowej dezynfekcji
                                termicznej przy temperaturze wody nie niższej niż 70°C.
                                3. Izolacja cieplna przewodów instalacji ciepłej wody, w których występuje
                                stały obieg wody, powinna zapewnić spełnienie wymagań określonych w ust. 2 i §
                                267 ust. 8.
                                4. Instalacja ciepłej wody powinna mieć zabezpieczenie przed przekroczeniem,
                                dopuszczalnych dla danych instalacji, ciśnienia i temperatury, zgodnie z
                                wymaganiami Polskiej Normy dotyczącej zabezpieczeń instalacji ciepłej wody."

                                U mnie w kranie jest ponizej 55 st C. wiec chyba sie udam do administracji w
                                celu naprawy usterki - na gwarancji.

                                PZDR
                                Marcin
                    • Gość: marchm Re: Ciepła woda IP: 204.151.5.* 09.08.05, 11:46
                      ja na 3 mam tak samo, chyba ze wstane o 7 rano, i sasiedzi mi wode podgrzeja.
                      W poprzednim mieszkaniu w bloku byl tzw obieg powrotny wody w pionie, woda
                      zawsze cyrkulowala i dzieki temu bylo natychmiast ciepla. Tutaj czegos takiego
                      nie ma i chyba to jest powodem naszych problemow. Wydaje mi ze koszt wykonania
                      czegos takiego nie jest duzy (dodatkowa rurka w pionie i zawor sterujacy) a
                      pozniej zuzycie wody mozna rozliczyc sprawiedliwie wsrod wszystkich mieszkancow.
                      Trzeba to skonsultowac ze specjalistami i zmusic MS do wykonania tego w ramach
                      gwarancji, gdyz dla mnie to jest nastepne niedopatrzenie przy konstruowaniu
                      budynku. Pierwszy projekt zakladal ogzrewanie i wode ciepla z pieca gazowego i
                      prawdopodobnie instalacja jest pod to zaprojektowana.
                      Jest to sprawa do zalatwienia przez nasz zarzad lub administracje ale chyba juz
                      po ich szybkiej zmianie.
                      PZDR
                      M
                      • Gość: gosc Re: Ciepła woda IP: *.be.jnj.com 09.08.05, 12:29
                        ja zgłaszałam problem ciepłej wody do administarcji jakieś 3-4 miesiące temu ,
                        V piętro, przyszedł jakiś pan, obejrzał "łazienkę", spuścił wodę (dużo i długo)
                        i stwierdził że to napewno wina nowego kranu bo ma ustawianą temperaturę a nie
                        wina instalacji, czyt. zmień Pani kran i zobaczymy. Wody gorącej nie mam już
                        długo ale w te upalne dni polecam zimny prysznic :-( boję się co będzie zimą
                      • piotr.lutynski Re: Ciepła woda 09.08.05, 13:02
                        Co do obiegu zamknietego i krążacej/podgrzewanej wody to przeciez za
                        podgrzewanie jej (np w nocy tak aby rano po otwarciu "kurka" byla ciepła) tez
                        ktoś bedzie musiał zapłacić.....

                        Pozdr
                        • Gość: marchm Re: Ciepła woda IP: 67.98.18.* 09.08.05, 14:35
                          alez oczywiscie ze musimy zaplacic, ale to pojdzie z kasy, ktora zaplaca
                          wszyscy, a nie tylko 4 i 5 pietro. nie wiem jak to funkcjonuje ale wydaje mi
                          sie ze mozna ustawic zawor ktory otwiera sie przy odpowiednio zimne wodzie w
                          pionie na 5 pietrze i doplywa ciepla woda - chyba to nie jest duze zuzycie.
                          dziala tylko w trakcie nocy.
                          Ja boje sie o co innego, pomyslcie co sie bedzie dzialo w zimie, jak dlugo
                          bedziemy czekali?
                            • Gość: W-A5 Re: Ciepła woda IP: *.purmo.pl 09.08.05, 16:11
                              Witam,

                              Dziennik Ustaw Nr 75; Dział IV Wyposażenie techniczne budynków; Rozdział1
                              Instalacje wodociągowe zimnej i ciepłej wody

                              "paragraf 120.1

                              W budynkach, z wyjątkiem jednorodzinnych, zagrodowych i rekreacji
                              indywidualnej, w instalacji ciepłej wody powinien być zapewniony stały obieg
                              wody, takę na odcinkach przewodów o objętości wewnątrz przewodu powyżej 3dm3
                              prowadzących do punktów centralnych."

                              Jest to rozporządzenie ministra, które jest naderzędne.

                              Jeżeli tyle trzeba czekać, to albo cyrkulacja nie działa, albo jej nie ma.

                              Nikogo nie oskarżam, ale wydaje mi się, że jeżeli nie ma cyrkulacji tzn., że
                              instalacja jest zaprojektowana lub wykonana niezgodnie z prawem.

                              Jeżeli chodzi o izolowanie instalacji ciepłej i zimnej wody to chyba nie ma
                              bezpośredniego przepisu, ale izolacja chyba wynika pośrednio z przepisów o
                              ochronie cieplnej.

                              pozdrawiam,
                              W-A5

                    • Gość: dolinex Re: Ciepła woda IP: *.aster.pl 09.08.05, 21:37
                      Jak zapewne czesc osób wie tez mieszkam na ostatnim pietrze. Jestem troche
                      zdziwiony ponieważ nie obserwuje tego typu objawów - czekam moze ok. 30 sek na
                      ciepłą wodę rano tyle, ze jest to nieco później niz 6ta. Mam natomiast inne
                      efekty - dosc niskie cisnienie i skoki temperatury wody - raz zimna raz ciepła.
                      Na szczescie daje sie z tym zyc a nawet dziala rozbudzajaco.
                      • piotr.lutynski Re: Ciepła woda 09.08.05, 21:51
                        Ja mieszkam na 2 piętrze i nie mam skoków temperatury, jest w miarę stabilna
                        ale faktycznie rano woda nie od razu leci gorąca... ale letnia... mocno letnia
                        choc nie tak mrożna jak tak z zimnego kranu. Na gorącą trzeba troche poczekać.

                        Pozdr
                    • Gość: czajnik Re: Ciepła woda IP: *.crowley.pl 10.08.05, 09:48
                      Karol,

                      to może umawiajcie się z sasiądką na wspólne kąpiele - będzie taniej ;-)

                      A na poważnie, to na I-szym też jest ten problem, ale w odpowiednio mniejszej
                      skali. Ja wstaję ok. 7.00 i muszę poczekać jakieś 2 minuty żeby zaczęła lecieć
                      ciepła.

                      pozdrawiam
                      Marcin
                      • Gość: Karoluch Re: Ciepła woda IP: *.hogart.com.pl 10.08.05, 10:00
                        > A na poważnie, to na I-szym też jest ten problem,
                        > ale w odpowiednio mniejszej skali. Ja wstaję ok.
                        > 7.00 i muszę poczekać jakieś 2 minuty żeby zaczęła
                        > lecieć ciepła.

                        Po postach widać, że problem dotyczy głownie A4.
                        Inni mają tylko zmiany temperatury i ciśnienia
                        (co wkurza pod prysznicem).
                        Może coś u nas jest nie tak z cyrkulacją ?

                        K./A4
                        • espetaculos Re: Ciepła woda 10.08.05, 10:28
                          Gość portalu: Karoluch napisał(a):

                          > Po postach widać, że problem dotyczy głownie A4.

                          Nie tylko. W A5 też trzeba czekać jakiś czas aż zacznie lecieć ciepła woda. A w
                          niedziele często i po kilkunastu minutach leci ledwie ciepła.
                        • piotr.lutynski Re: Ciepła woda 10.08.05, 10:36
                          Gość portalu: Karoluch napisał(a):

                          > > A na poważnie, to na I-szym też jest ten problem,
                          > > ale w odpowiednio mniejszej skali. Ja wstaję ok.
                          > > 7.00 i muszę poczekać jakieś 2 minuty żeby zaczęła
                          > > lecieć ciepła.
                          >
                          > Po postach widać, że problem dotyczy głownie A4.
                          > Inni mają tylko zmiany temperatury i ciśnienia
                          > (co wkurza pod prysznicem).
                          > Może coś u nas jest nie tak z cyrkulacją ?
                          >
                          > K./A4

                          Nie zupełnie.... u mnie na A6 na II pietrze nie ma zmian ciśnienia czy
                          temperatury ale rano trzeba dość dlugo poczekać na ciepla wode..... aż
                          współczuję sąsiadom na górnych kondygrnacjach :-(

                          Pozdr
                        • aniakra Impreza, ławki i co tam jeszcze. 10.08.05, 10:37
                          Drodzy koledzy imprezowicze w liczbie kilku - czyli Czajniczku, Dolinexsie,
                          Sąsiedzie z A-5, itp... itp...sądząc w rozmów sąsiedzko podwórkowych ostatnia
                          impreza wywołała mnóstwo negatywnych odczuć włącznie z wnioskiem o zgłoszeniu
                          sprawy Dolinexa do sądu grodzkiego. Ja osobiście jak narazie jestem daleka od
                          takich rozwiązań ale przyznam się, że impreza mnie bardzo zdenerwowała i jestem
                          jak najbardziej zgodna z Piotrem, espectokimśtam (za trudny login,
                          kopytko :))), gościem...i wszystkimi pozostałymi. Takie zachowanie to zwyczajne
                          chamstwo i tyle. Niezależnie od tego ile to razy w roku. Ja tez mam zmiar
                          sypiać po cytowanej 22.00 i nie widzę w tym nic dziwnego. Imprezowałam i
                          imprezuję dość często - także do rana :))) ale jeśli w domu to w sposób
                          cywilizowany. Za głuchą się nie uważam - umiem dostosować poziom decybeli do
                          potrzeb i moich i sąsiadów.
                          O porównywaniu tego do dzieci, młotów itp już było. Nie będę tych głupot
                          komentować.
                          A co do dni imprezowania, to ja mam wolne np. czwartki i piątki więc w środę po
                          południu imprezeza na całego - założę się, że dolinex byłby pierwszy z waleniem
                          w moje drzwi :))).
                          Wieczór to wieczór i ma być cisza. Myślę, że nie ma co się denerować tylko po
                          prostu nie przeginać.

                          Jeśli chodzi o ławki to nie są najpiękniejsze :)))) ale i tak fajnie, że w
                          ogóle są.

                          Jesli chodzi o wodę to ja mieszkam na czwartym i faktycznie czasem trzeba
                          czekać chwilę na ciepłą ale jest to naprawdę moment. Możliwe, że na piątym już
                          ten czas oczekiwania jest znacząco dłuższy.

                          Pozdrawiam,
                          Ania.
                          • Gość: dolinex Re: Impreza, ławki i co tam jeszcze. IP: 157.25.9.* 10.08.05, 11:10
                            nie mowcie mi, ze to jest juz caly plac zabaw i nic wiecej tam nie bedzie,
                            karuzelapowinna być, moze hustawka, przeciez ta zjezdzalnia to taniocha. W
                            sumie nie mam dzieci, ale i tak uwazam, ze powinno sie tam znalezc troche
                            wiecej atrakcji.
                            jesli chodzi o impreze to prosze sie nie stresowac, nastepna prawdopodobnie
                            dopiero w listopadzie.
                            Ania przyjmuję zakład - juz pisalem na forum, ze toleruje hałasy sasiadow, nie
                            toleruje chb, taką mam logikę, nie widzę w tym sprzeczności, tego się bedę
                            trzymał. nawet sasiedzi, którzy jawnie i publicznie mi grożą na tym forum
                            wandalizmem (jest to oznaką ich słabości) tego nie zmienią.
                            • f_x Plac zabaw 10.08.05, 11:26
                              Dolinex - pytałam o plac zabaw wczoraj panią Administrator. Zamówiliśmy
                              więcej "urządzeń" ale teren na którym jest plac zabaw jest malutki i podobno
                              firma Novum odmówiła instalacji pozostałych urządzeń (bujaczki dla niemowląt,
                              itp)ponieważ nie da się zachować między nimi odległości wymaganych przez
                              przepisy BHP.
                              A czemu chcesz karuzelę - powrót do dzieciństwa ? :)))))))
                              Co do różnicy między Twoim imprezowaniem a narzekaniem na CHB to nie jest "nie-
                              sprzeczność" - to zwyczajnie hipokryzja :))))))))))))))))))
                              Pozdrawiam ciepło...aha - wypada chyba sprawdzić na ile Pani Administratorka
                              mówi prawdę w temacie placu zabaw. Taki bujaczek przecież mógłby znaleźc się na
                              tej bocznej części z której usunięto zieleń i zostawiono ziemię pod trawę. Na
                              więcej urządeń bym nie liczyła bo tam faktycznie nie ma gdzie...
                              Fx
                  • Gość: W-A5 Re: Do bemana... IP: *.purmo.pl 09.08.05, 14:49
                    Witam,
                    Wydaje mi się, że obecnie standardową częścią instalacji jest pion
                    cyrkulacyjny. Muszę zajrzeć do szachtu, ale powinien być. Cyrkulacja jest po
                    to, aby mieć w mieszkaniu ciepłą wodę prawie natychmiast. Nie wierzę w to ,
                    żeby nie było cyrkulacji.
                    Ad. Izolacji przewodów ciepłej i zimnej wody, to chyba chyba nie ma potrzeby
                    izolowania ale spróbuję to sprawdzić. (może to buć w WARUNKACH TECHNICZNYCH
                    WYKONANIA I ODBIORU.

                    pozdrawiam
          • piotr.lutynski Re: Dyskoteka 06.08.05, 23:03
            Zgredem sie nie czuję choć sa młodsi...... ale mieszkamie powinno być azylem..
            miejscem, gdzie człowiek odpoczywa od zgiełkiu dnia codziennego i nie moze być
            tak aby cudze widzi mi sie zakłócało ciszę nocna....

            Pozdr
      • Gość: JWIE Re: interwencja w sprawie dyski ch bemowo IP: *.aster.pl 03.08.05, 21:47
        Może spróbować najpierw porozmawiać z właścicielami Dyskoteki w CH Bemowo
        uświadamiając ich, że przy obecnym ignoranckim podejściu okoliczne osiedla
        wystąpią ze zbiorowym wnioskiem o cofnięcie zezwolenia. Warto wybadać ich
        stanowisko. To pozwoli nam ocenić jakiego rodzaju środki będziemy musieli
        zastosować. Może uda się znaleźć polubowne rozwiązanie problemu?
      • Gość: Karoluch Re: Może już zdjąć zabezpieczenia wind? IP: *.aster.pl 03.08.05, 22:28
        > Może by już pozdejmować te osłony z płyt w windach?

        Ja niby jestem wprowadzony ale np. jutro będą mi montować szafę wnękową i goście
        wwozili na górę płyty 2,7m i rurę 3m. Gdyby nie dykta w windzie to by elegancko
        ją porysowali.

        Może jeszcze chwilę wytrzymamy z tymi płytami ?
        Problem dotyczy każdej klatki osobno. W A4 jeszcze się wstrzymajmy chwilę bo za
        tydzień drugą szafę mi montują :)

        K./A4
      • Gość: W-A5 Re: Może już zdjąć zabezpieczenia wind? IP: *.purmo.pl 04.08.05, 08:25
        Witam,
        w klatce A5 już nie ma osłon w windzie i powiem szczerze, że mi się to nie
        podoba (niedługo też będą mi montowali szafę wnękową).
        We wtorek dzwoniłem 2 razy do Straży Miejskiej w sprawie dyskoteki w CHB. Za 2
        razem powiedzieli mi, że przekazali sprawę do Policji. Nie wiem, czy to dzięki
        tej interwencji, czy nie ale wczoraj (środa) mogłem spać przy otwartym oknie
        (wg mnie było znacznie ciszej, ale może mi się tylko wydawało.

        Pozdrawiam
        W-A5
        • Gość: gość Re: Może już zdjąć zabezpieczenia wind? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.08.05, 14:00
          Ja się zgadzam z postem ":)" - pani administratorka poraża bezmyślnością i
          biernością. Jakoś JWC było w stanie załatwić znak zakazu zatrzymywania się i
          znak "droga pożarowa" na uliczce tymczasowej między osiedlem JWC i naszym w dwa
          tygodnie.
          Jestem za tym aby wybrać profesjonalną firmę zarządzającą - taką, która będzie
          w stanie wyegzekwować od developera zakończenie prac. Już wcześniej ktoś pisał
          o "Atrium". Jesli nie ta to może inna firma? W sprawach wyjątkowych chyba każdy
          z mieszkanców- członków wspólnoty, ma prawo zwołać zebranie nadzwyczajne. Może
          powinniśmy zebrać się w sprawie zmiany Administracji i Zarządu?
          • maciekgtr1000 Re: Może już zdjąć zabezpieczenia wind? 04.08.05, 15:10

            > Jestem za tym aby wybrać profesjonalną firmę zarządzającą - taką, która
            będzie
            >
            > w stanie wyegzekwować od developera zakończenie prac. Już wcześniej ktoś
            pisał
            > o "Atrium". Jesli nie ta to może inna firma? W sprawach wyjątkowych chyba
            każdy
            >
            > z mieszkanców- członków wspólnoty, ma prawo zwołać zebranie nadzwyczajne.
            Może
            > powinniśmy zebrać się w sprawie zmiany Administracji i Zarządu?

            Witam,
            Osobiscie mimo sympatii jaka daze Pania Administratorke , uwazam ,ze nie radzi
            sobie z zarzadzaniem naszym osiedlem.Jest zbyt ulegla w stosunku do Mostostalu
            i nie potrafi wyegzekwowac pewnych rzeczy.Tu jest potrzebny ktos bardziej
            stanowczy i zdecydowanie niezalezny od Mostostalu.Dlatego mysle ,ze juz
            najwyzszy czs pomyslec o zmianie zarzadcy naszego osiedla.

            pzdr.
            --
            Maciek
            • Gość: gosc Zmiana zarządu i administracji IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.08.05, 15:28
              To juz nawet nie chodzi o "kolesiostwo" (choć nie wiem czy zwróciliście uwagę
              że na rozliczeniu energii podpisuje się również pani "K" tylko o innym imieniu -
              rozumiem, że klan "K..kich" zajmuje już wszystkie możliwe posady) tylko o
              kompletny brazk profesjonalizmu i bezczynność a nie wiem czy nie lenistwo.
              Pytałem kiedyś co robią w sprawie zakazu parkowania na uliczce dojazdowej -
              pani Administrator powiedziała, ze chcieliby powiesić znak ale nie wiedzą co
              trzeba zrobić. Dowiedzenie się zajęło mi 20 min, pani kilka tygodni. Potem pani
              Ewa zwyczajnie mnie okłamała - powiedziała, że złożyli u Inspektora Ruchu plan
              zmiany organizacji ruchu - nie złożyli! Teraz twierdzą, że szukają kogoś kto by
              im to narysował - szukają już 3ci m-c a zajmuje to pół dnia - wziąż książkę
              telefoniczną, zapytać o cenę kilka pierwszych pozycji, wybrać ofertę i
              poprrosić o plan....
              Jesli chodzi o plac zabaw to pani najpierw nie wiedziała komu zlecili, potem
              nie wiedziała jakie rzeczy zlecili, potem nie wiedziała dlaczego tak długo tego
              nie ma itp....
              A widzicie, żeby pani Administratorka cokolwiek zrobiła? Znaki zakazu palenia
              na klatkach, rurki do zaczepiania rowerów wózkowniach...co z tego, że pani ma
              miły głos - nie za to jej płacimy. Dla mnie to już najwyższy czas zakończyć tę
              fuchę i tę błazenadę...
    • Gość: JWIE Parkowanie na dojazdówce IP: *.aster.pl 03.08.05, 22:44
      Szanowni Sąsiedzi parkujący na dojazdówce,
      Czy naprawdę do Was nie docierają argumenty mówiące o utrudnieniach związanych
      z parkowaniem na tej uliczce? Czy potrzebujecie regularnej akcji wzywania
      straży miejskiej i codziennych mandatów z blokadami na kołach, aby uwzględnić
      postulaty Zarządu wspólnoty i samych mieszkańców?
    • Gość: dolinex piątek IP: *.aster.pl 04.08.05, 20:19
      w najblizszy piatek pozwolilem sobie (bez wiedzy i zgody zarzadu wspolnoty :)
      sic ) zaprosic kilku znajomych w celu odbycia prywatki. bedziemy starac sie nie
      zakłócać spokoju, za wszelkie jednak potencjalne niedogodnosci przepraszam.
      pozdrawiam
      kris